Publicystyka
Antoniego Zambrowskiego na ASME

Życiorys:
Urodził się 27 stycznia 1934 roku w Warszawie
w rodzinie komunistycznej. Ojciec Roman Zambrowski był wieloletnim
członkiem kierownictwa Komunistycznego Związku Młodzieży
Polski, jego przedstawicielem we władzach KIM (Komunistycznej
Międzynarodówki Młodzieży) w Moskwie, przez pewien czas
I sekretarzem KC KZM (zastąpionym na tym stanowisku decyzją
sekretarza KC KPP Leńskiego przez sekretarza KC KZM Zachodniej
Białorusi Stanisława Radkiewicza ps. Pietia). Wkrótce matka
Hanna Rafałowiczówna zagrożona więzieniem za działalność
komunistyczną uciekła wraz z dzieckiem przez Gdańsk do Rosji
i w Moskwie podjęła studia wyższe, przerwane w Warszawie
przez areszt. W czasie stalinowskiej czystki 1937 roku matka
została na kilka dni aresztowana przez NKWD i trafiła na
Łubiankę, a następnie do więzienia w Butyrkach. Szczęśliwie
została po kilku dniach zwolniona i rzecz się zakończyła
jedynie wydaleniem z WKP(b), do której należała wskutek
przeniesienia z KPP. Musiała też tuż przed obroną pracy
dyplomowej zmienić uczelnię wyższą, opuszczając Akademię
Lotniczą im. Żukowskiego i kończąc Instytut (Szkołę Wyższą)
Transportu Samochodowego. We wrześniu 1939 roku ojciec Roman
Zambrowski został uwolniony dzięki najazdowi Sowietów na
Rzeczypospolitą Polską z obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej
na Kresach Wschodnich. Podjął pracę w pobliskich Baranowiczach
w miejskiej administracji sowieckiej jako bezpartyjny urzędnik,
do WKP(b), nie został bowiem przeniesiony wskutek ciążącego
na nim zarzutu przynależności do antypartyjnej grupy "markowców"
(od pseudonimu Alfreda Lampego "Marek"). W związku z zamieszkaniem
w Baranowiczach sprowadził rodzinę z Moskwy. Po najeździe
Hitlera na ZSRR zostali ewakuowani w głąb Rosji do PGR w
stepie zawołżańskim, gdzie po kilku miesiącach odnalazł
ich ojciec. Tam Antoni podjął naukę w rosyjskiej szkole
podstawowej. W maju 1943 roku ojciec, który był kierownikiem
miejscowej szkoły podstawowej, poszedł na ochotnika do I
Dywizji im. Tadeusza Kościuszki w Sielcach pod Riazaniem.
Po kilku miesiącach rodzina przeniosła się do miasta Samara
(bolszewicka nazwa - Kujbyszew), gdzie Antoni ukończył III
oddział rosyjskiej szkoły podstawowej. W lecie 1944 roku
matka, wyjeżdżając do pracy do Lublina, zostawiła go w polskim
sierocińcu w pobliskim miasteczku Stawropol nad Wołgą, gdzie
ukończył IV oddział polskiej szkoły.
Po powrocie w maju 1945 roku wraz z rodziną
do Warszawy uczęszczał do szkoły podstawowej nr 98 przy
ul. Grottgera na dolnym Mokotowie. W październiku 1947 roku
wstąpił do komunistycznego Związku Walki Młodych. W latach
1948-51 uczęszczał do LO im. Tadeusza Reytana, gdzie uzyskał
maturę. W tych latach był aktywistą ZMP, członkiem Zarządu
Szkolnego i Zarządu Dzielnicowego. Jako przodownik nauki
i pracy społecznej wysłany na studia wyższe do Moskwy. W
latach 1951 - 1956 studiował ekonomię na Uniwersytecie Moskiewskim
im. Łomonosowa, który ukończył z wyróżnieniem. Tam na wiosnę
1956 roku przyjęty do PZPR jako kandydat. Po powrocie do
kraju w lecie 1956 roku uczestniczył w wydarzeniach październikowych
w Warszawie, m.in. w wiecach studentów na Politechnice Warszawskiej.
Po długich poszukiwaniach pracy podjął ją w Zakładach Wytwórczych
Urządzeń Telefonicznych "Komuna Paryska" na Kamionku, gdzie
zorganizował grupę działania Rewolucyjnego Związku Młodzieży,
powstającego na gruzach stalinowskiego ZMP. Jako I sekretarz
Tymczasowego Komitetu Dzielnicowego RZM na Grochowie brał
udział w wymuszonym przez władze partyjne zjeździe zjednoczeniowym
RZM i Związku Młodzieży Robotniczej, na którym powołano
ZMS, początkowo niezależny od władz (Wielu ZMS-owców, w
tym i Antoni Zambrowski czynnie protestowało przeciwko zamknięciu
przez władze krytycznego wobec nich tygodnika "Po prostu").
W roku 1958 przyjęty przez fabryczną POP na członka PZPR,
wkrótce wybrany do Komitetu Zakładowego PZPR jako kandydat
wysunięty przez salę. W roku 1959 przeniesiony służbowo
do Zakładów Wytwórczych Lamp Elektrycznych "Róża Luksemburg",
zaś w 1960 roku - do Centralnego Ośrodka Doskonalenia Kadr
Kierowniczych. W latach 1961-62 wybrany przez kolegów na
II sekretarza POP PZPR. W roku 1963 po dymisji ojca - Romana
Zambrowskiego ze stanowiska członka Biura Politycznego KC
PZPR oraz sekretarza KC, zawieszony przez ministra Aleksandra
Burskiego w prawach wykładania w CODKK. Przenosi się na
Wydział Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego (na etat starszego
asystenta), gdzie w roku 1962 otworzył przewód doktorski
u prof. Włodzimierza Brusa, zwolennika zastosowania mechanizmu
rynkowego w gospodarce planowej. W roku 1966 za krytykę
polityki Partii wobec Kościoła katolickiego w związku z
listem Episkopatu do biskupów niemieckich w sprawie Millenium
chrześcijaństwa w Polsce - wydalony z PZPR przez Warszawską
Komisję Kontroli Partyjnej i wskutek tego zwolniony z pracy
na UW decyzją prorektora Rybickiego. W tym czasie bierze
udział w pracach nielegalnego kółka dyskusyjnego, grupującego
pracowników naukowych i studentów z Uniwersytetów w Warszawie
i Łodzi. Uczestników tego kółka łączył krytyczny stosunek
do koncepcji rewolucyjnych Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego
wobec PRL. Zarzucali m.in. Kuroniowi i jego wychowankom
z hufca "walterowskiego" ZHP lekceważenie spraw wolności
religii oraz suwerenności Polski. Jednocześnie zorganizował
na zasadach non profit przepisywanie tekstów nie
dopuszczanych do rozpowszechniania przez komunistyczną cenzurę.
W marcu 1968 roku aresztowany przez SB pod fałszywym zarzutem
organizowania wiecu studentów UW 8 marca, zaś w lutym 1969
roku skazany na 2 lata więzienia z art. 28 i 29 mkk (m.in.
za szkalowanie państwa polskiego czyli PRL przez określenie
jako Kulturkampf polityki PZPR wobec Kościoła katolickiego
oraz za szkalowanie narodu polskiego poprzez ułożenie wiersza,
którego prawdziwym autorem był Jan Kochanowski z Czarnolasu).
Po zwolnieniu z więzienia pracował jako st. ekonomista w
Centralnym Laboratorium Optyki. W drugiej połowie lat 70.
współpracował z Komitetem Obrony Robotników oraz Towarzystwem
Kursów Naukowych (głównie z prof. Tadeuszem Kowalikiem,
prowadzącym wykłady z ekonomii). Po pierwszej pielgrzymce
Jana Pawła II do ojczystego kraju działał w Akcji Wiernych
"Chrystus w środkach przekazu społecznego", zbierając podpisy
wiernych pod apelem o transmisję mszy świętej w Polskim
Radiu i TVP. We wrześniu 1980 r. - członek Komitetu Założycielskiego
NSZZ "Solidarność" w Biurze Projektów OMEL-Projekt, gdzie
pracował jako st. projektant w Pracowni Prognozowania. Internowany
12 grudnia 1981 roku w więzieniu w Białołęce Dworskiej,
prowadził modlitwę więźniów przez okratowane okno. W czasie
pielgrzymki ojca świętego Jana Pawła II do ojczyzny w czerwcu
1983 roku uczestnik delegacji byłych internowanych na spotkanie
z ojcem świętym w kościele oo. Kapucynów. Uczestnik duszpasterstwa
internowanych, bierze czynny udział w organizowaniu peregrynacji
obrazu Matki Bożej Białołęckiej (namalowanego przez Annę
Danutę z Żebrowskich Staszewską, autorkę Piety Katyńskiej)
z mieszkania do mieszkania uczestników duszpasterstwa. W
sierpniu 1985 oraz 1986 roku pikietuje sklepy monopolowe
w ramach akcji Ruchu Otrzeźwienia Narodu, za co siedzi dwukrotnie
w więzieniu na Służewcu. Współpracuje jako dziennikarz z
prasą polonijną ("Tydzień Polski" w Londynie) oraz II obiegu
(m.in. "Obóz" redagowany przez Andrzeja Ananicza). W latach
1988-89 pracuje jako stróż na budowie metra warszawskiego.
W czasie kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu zgłosił się
do biura wyborczego "Solidarności" i zostaje asystentem
wyborczym Jarosława Kaczyńskiego, z którym w latach 1979-80
zbierał podpisy pod apelem o mszę w radiu i TV. Nie przyjęty
do pracy do "Gazety Wyborczej", dzięki staraniom Jana Dworaka
mógł podjąć pracę bibliotekarza w "Tygodniku Solidarność",
kierowanym przez Tadeusza Mazowieckiego. Po mianowaniu przez
Lecha Wałęsę Jarosława Kaczyńskiego redaktorem naczelnym
"TS", awansowany na dziennikarza. W "Tygodniku Solidarność"
przez dwie kadencje był przewodniczącym redakcyjnej Komisji
Zakładowej NSZZ "S". Po najeździe Rosji na Czeczenię - członek-założyciel
Komitetu Polska - Czeczenia. Współpracował z pismami prawicowymi
jak "Ład", "Nowy Świat" i "Gazeta Polska", "Głos", "Najwyższy
CZAS!" oraz "Nasza Polska".
Żonaty, ma czworo dzieci i sześcioro wnucząt.
TV-felietony Antoniego Zambrowskiego
Artykuły
Antoniego Zambrowskiego, zamieszczone na ASME:
2008
2007
2006
2005
2004
2003
2002
2001
Antoni Zambrowski na prośbę rodziny
sporządził życiorys swojego ojca Romana Zambrowskiego
Roman Zambrowski - życiorys
Roman Zambrowski urodził się 15 lipca 1907 roku w Warszawie.
Jego ojciec - z zawodu księgowy w firmie handlowej wyjechał
jeszcze przed I wojną światową do USA za chlebem, gdyż za
swe zarobki w Warszawie nie bardzo był w stanie utrzymać
żonę z trojgiem dzieci. W Nowym Jorku poznał atrakcyjną
i zamożną Amerykankę, wobec tego przeprowadził rozwód z
poprzednią żoną i założył pod tym samym nazwiskiem nową
rodzinę.
Matka pochodziła z rodziny o nastawieniu patriotycznym.
Wuj Romana od strony matki - Władysław Skoryński był podczas
rewolucji 1905 - 1907 roku członkiem PPS Frakcja Rewolucyjna
(na czele której stał Józef Piłsudski) i w czasie strzelaniny
z kozakami został ranny w rękę, stając się inwalidą. Od
śmierci głodowej uratowała go transakcja z pewnym właścicielem
ziemskim, który za pieniądze odkupił od niego prawa do ładnie
brzmiącego nazwiska. W czasie I wojny światowej, a raczej
w czasie niemieckiej okupacji Warszawy rodzina Romana Zambrowskiego
znalazła się na dnie nędzy, gdyż matka nie była w stanie
utrzymać swe dzieci ze swych bardzo skromnych zarobków.
Wobec tego zajęła się ułomną córką, zaś dwaj synowie trafili
do chorej ciotki, która wkrótce zmarła. Po odzyskaniu przez
Polskę niepodległości obydwaj bracia Zambrowscy trafili
do polskiego szpitala, ale brata nie udało się odratować,
natomiast u Romana na tle głodowym powstały zrosty na jelitach,
które w przyszłości stały się przyczyną jego przedwczesnej
śmierci.
Te przejścia spowodowały, że już za młodu został zwolennikiem
radykalnej lewicy. Pod wpływem kuzynów swej przyszłej małżonki
Hanny Rafałowiczówny Zygmunta i Juliana Gordonów, którzy
właśnie wrócili z Rosji ogarniętej rewolucją bolszewicką,
podjął działalność w nielegalnym Komunistycznym Związku
Młodzieży, za co wkrótce trafił do więzienia. Po maturze
pracował we Lwowie jako pomoc murarska, zaś w Krakowie jako
robotnik w fabryce, ale wkrótce został etatowym działaczem
komunistycznym tzw. funkiem. Od 1928 roku był członkiem
nielegalnej Komunistycznej Partii Polski, pełniąc nadal
kierownicze funkcje w Komunistycznym Związku Młodzieży.
Ukończył w Moskwie Wyższą Szkołę Partyjną im. Lenina prowadzoną
pod auspicjami Kominternu, czyli Międzynarodówki Komunistycznej.
Był członkiem sekretariatu KC KZM, następnie I sekretarzem
KC KZM. Za Deklarację Praw Młodego Pokolenia podpisaną przez
komunistów, socjalistów i ludowców, czyli za wyjątkowy sukces
propagandowy został zdjęty ze stanowiska I sekretarza KC
KZM przez ówczesnego sekretarza generalnego KC KPP Juliana
Leńskiego (wł. Leszczyńskiego) i zastąpiony przez dotychczasowego
sekretarza KC KZMZB (Zachodniej Białorusi) Stanisława Radkiewicza
ps. Pietia. Skierowany na podrzędne stanowisko w pracy partyjnej
w kraju, uniknął czystki stalinowskiej, która pochłonęła
wtedy całe kierownictwo KPP na emigracji, w tym i samego
Juliana Leńskiego. Po rozwiązaniu KPP przez Komintern na
podstawie oszczerczych zarzutów NKWD, iż jest spenetrowana
przez polską policję, Roman Zambrowski pracował jako robotnik
w warsztacie ślusarskim prowadzonym przez kolegę-komunistę.
Zatrzymany przez policję, trafił na podstawie decyzji administracyjnej
do obozu w Berezie Kartuskiej tuż przed wojną w 1939 roku.
Z obozu wyszedł dzięki najazdowi sowieckiemu na Polskę
17 września 1939 roku. Osiedlił się w pobliskich Baranowiczach,
gdzie udało mu się uzyskać pracę w sowieckim magistracie,
czyli gorispołkomie w charakterze bezpartyjnego urzędnika,
władającego dobrze językiem polskim i rosyjskim. Mimo dawnego
członkostwa w KPP nie został zweryfikowany i przyjęty do
WKP(b) wskutek donosu jednego z kolegów partyjnych, iż był
członkiem antypartyjnej grupy "markowców", czyli zwolenników
"Marka" - Alfreda Lampego, członka Biura Politycznego KC
KPP, który przeżył czystkę, siedząc w polskim więzieniu.
Oskarżony o tę samą zbrodnię w 1937 roku, przebywający wówczas
w Moskwie Stefan Staszewski (Gustaw Szuster) został aresztowany
przez NKWD i po ciężkim śledztwie w więzieniu Lefortowo
trafił do obozu na Kołymie. Na szczęście we wrześniu i październiku
1939 roku w ZSRR panowała chwilowa odwilż i zarówno sam
"Marek" - Alfred Lampe, jak i jego "człowiek" Roman Zambrowski
zostali ukarani jedynie nie przyjęciem do WKP(b), zadowalając
się statusem bezpartyjnych komunistów.
W 1941 roku po najeździe Hitlera na Związek Rad Roman Zambrowski
po ucieczce władz sowieckich z Baranowicz podjął samotnie
pieszą wędrówkę przez Białoruś, umykając przed zagonami
niemieckich kolumn pancernych. Wcześniej wysłał w głąb Rosji
rodzinę - żonę z trojgiem dzieci, teściową oraz szwagierkę
z córeczką. W Rosji nawiązał kontakt listowny z Alfredem
Lampem i dzięki jego kontaktom z innymi polskimi komunistami
uzyskał informacje o miejscu pobytu swojej rodziny na stepie
zawołżańskim. Od niego też dowiedział się o śmierci swego
półrocznego synka. Odnalazł rodzinę w sowchozie (PGR) "Krasnyj
Oktiabr", w obwodzie kujbyszewskim i tam jako osoba z wyższym
wykształceniem humanistycznym został zastępcą kierownika
miejscowej szkoły podstawowej. W następnym roku szkolnym
został przeniesiony do innego PGR (w tym samym rejonie Bolszaja
Ciernigowka) na stanowisko kierownika miejscowej szkoły
podstawowej. Po urodzeniu się najmłodszego syna Witolda
10 maja 1943 roku opuścił rodzinę i na ochotnika zgłosił
się do formowanej w Sielcach pod Riazaniem I dywizji im.
Tadeusza Kościuszki pod dowództwem pułkownika Zygmunta Berlinga.
Po bitwie pod Lenino jako zastępca dowódcy batalionu saperów
do spraw polityczno-wychowawczych został odznaczony sowieckim
orderem "Czerwonej Gwiazdy".
Z I Armią gen. Z. Berlinga przeszedł cały jej szlak aż
do Lublina. Wraz z pułkownikiem Edwardem Ochabem wjechali
do Lublina wyzwolonego przez powstańców z Armii Krajowej
przed wkraczającymi oddziałami "berlingowców" i poszli na
wódkę z napotkanymi w mieście AK-owcami. Wyszedł z wojska
jako szef Zarządu Politycznego I Armii w stopniu pułkownika.
Został powołany do pracy partyjnej w PPR u boku tow. Wiesława,
czyli Władysława Gomułki, zasiadał w Prezydium Krajowej
Rady Narodowej pod przewodnictwem Bolesława Bieruta "Tomasza".
Od 1945 roku był członkiem Biura Politycznego KC PPR. Wraz
z Gomułką zwalczał PSL Stanisława Mikołajczyka, brał udział
w fałszowaniu wyników referendum w czerwcu 1946 roku oraz
wyników wyborów do Sejmu w 1947 roku. W opanowanym przez
tzw. Blok Demokratyczny pod przewodem PPR Sejmie został
wicemarszałkiem. Stał na czele Komisji Specjalnej do walki
z nadużyciami - organu uprawnionego do pozasądowych wyroków
na inicjatywę prywatną i przy sposobności pomniejszych przeciwników
ustroju (ważniejszymi przeciwnikami zajmowało się Ministerstwo
Bezpieczeństwa Publicznego ze Stanisławem Radkiewiczem na
czele oraz Informacja Wojskowa). W lecie 1947 roku odbył
na zlecenie z Moskwy podróż do Pragi, Budapesztu i Jugosławii
w ramach przygotowań do powołania Kominformu. Koło jeziora
Bled spotkał się z marszałkiem Josipem Brozem "Titem" -
prezydentem komunistycznej Jugosławii. W czerwcu 1948 roku
na wezwanie tow. Tomasza wziął udział w obaleniu sekretarza
generalnego KC PPR Wiesława, czyli Władysława Gomułki. W
nagrodę na grudniowym kongresie Polskiej Zjednoczonej Partii
Robotniczej, powstającej z połączenia PPR i prokomunistycznej
części PPS, został członkiem Biura Politycznego i sekretarzem
KC. Na zjeździe wygłosił jako jeden z kilku sprawozdawców
referat o zasadach organizacyjnych nowej partii. Był to
szczyt jego kariery partyjnej w okresie stalinowskim. Później
zaczęły się "schody": ambasadorowie sowieccy Wiktor Lebiediew
i jego następcy pisali na niego donosy na Kreml, MBP wsadziło
do więzienia jego sekretarkę w KC Krystynę Arciuchową, siepacze
z X Departamentu MBP zakatowali w śledztwie Stanisława Cesanisa
- kolegę z przedwojennej konspiracji komunistycznej Hanny
Zambrowskiej, pragnąc zmusić go do złożenia obciążających
ją zeznań. Następnie sam Stalin kazał odsunąć Romana Zambrowskiego
od spraw rolnych w sekretariacie KC, zaś po śmierci Stalina
- Nikita Chruszczow wymusił na Bierucie wyprowadzenie Zambrowskiego
z sekretariatu KC. W "Nowych Drogach" po IV zjeździe PZPR
zamieszczono listę nowych członków Biura Politycznego KC
PZPR ułożoną w kolejności znaczenia w hierarchii partyjnej
i Roman Zambrowski umieszczony był na niej na ostatnim miejscu.
Później jego pozycja nieco się poprawiła dzięki objęciu
po Franciszku Jóźwiaku stanowiska ministra kontroli państwowej
(Franciszek Jóźwiak "Witold" awansował na wicepremiera rządu).
W tym czasie coraz bardziej akcentuje swe "liberalne" stanowisko
w sprawach polityki partyjnej i państwowej.
Po śmierci Bolesława Bieruta w Moskwie w marcu 1956 roku
odbyło się VI plenum KC, na którym wybrano na I sekretarza
KC Edwarda Ochaba, zgłoszonego przez Biuro Polityczne. Na
plenum pada też propozycja zgłoszona z sali powrotu Romana
Zambrowskiego do sekretariatu KC, utrącona przez obecnego
na plenum Nikitę Chruszczowa. W lecie już po czerwcowych
rozruchach w Poznaniu odbyło się VII plenum KC, na którym
otwarcie się starły dwie koterie partyjne (tworzenie frakcji
czy grup wewnątrz Partii było zabronione przez stalinowskie
zasady życia partyjnego): wspierana przez Ambasadę Sowiecką
orientacja konserwatywna oraz orientacja "liberalna" nastawiona
na reformy w kierunku urynkowienia gospodarki i stopniowej
demokratyzacji życia politycznego. Jednym z przywódców koterii
"liberalnej" jest Roman Zambrowski. Na plenum wybrano do
Biura Politycznego kilku umiarkowanych "liberałów, w tym
Edwarda Gierka, przez co zostaje zmajoryzowana dotychczasowa
konserwatywna większość Biura Politycznego z marszałkiem
Konstantym Rokossowskim oraz wicepremierem Zenonem Nowakiem
na czele. Jednocześnie wysuwane są hasła powrotu do życia
politycznego więzionego w okresie stalinowskim Władysława
Gomułki. Roman Zambrowski spotyka się potajemnie z Gomułką
i jest pod wrażeniem jego antystalinowskich poglądów. Dochodzi
do wniosku, że wyjściem dla Polski jest powrót Gomułki na
stanowisko I sekretarza KC. Wraz z premierem J. Cyrankiewiczem
urabia do tego poglądu dużą część członków Biura Politycznego,
a następnie proponuje Edwardowi Ochabowi dobrowolne ustąpienie
swego stanowiska Wiesławowi. Ochab wspaniałomyślnie wyraża
zgodę. (J. P. Sartre w głośnym artykule "Widmo Stalina"
wyraził później pogląd, że decyzja Ochaba uratowała Polskę
przed wojną domową na kształt Węgier). Tuż przed rozpoczęciem
się posiedzenia VIII październikowego plenum KC do Warszawy
niespodziewanie przylatuje sowiecka delegacja z Chruszczowem
na czele. Sowieci chcą wywrzeć presję na przejmujące władzę
w kraju nowe kierownictwo partyjne. Biuro Polityczne w starym
składzie spotyka się z delegacją moskiewską nie na posiedzeniu
KC, lecz w Belwederze. Po twardych pertraktacjach z udziałem
Gomułki Sowieci ustępują i odwołują ruchy swych kolumn czołgowych
w kierunku Warszawy. Po odlocie delegacji sowieckiej odbywa
się plenum KC, na którym na wniosek Gomułki zostaje wybrany
nowy skład Biura Politycznego już bez marszałka K. Rokossowskiego.
Po raz pierwszy głosowanie na członków Biura Politycznego
jest tajne. Przed głosowaniem członkowie koterii natolińskiej
(czyli konserwatywnej i promoskiewskiej) proponują usunięcie
z listy Romana Zambrowskiego i wprowadzenie na jego miejsce
marszałka K. Rokossowskiego. W głosowaniu Rokossowski przepada
z 23 głosami "natolińczyków", zaś Roman Zambrowski i Jerzy
Morawski uzyskują 56 głosów, co wyraża układ sił w KC.
Na wieść o zwycięstwie ruchu odnowy w Polsce zaczynają
się manifestacje solidarnościowe w Budapeszcie, które przechodzą
w krwawe rozruchy. Następnego dnia odbywa się w Warszawie
olbrzymi wiec poparcia dla Gomułki. Po wiecu gromady młodzieży
krążą po mieście, domagając się uwolnienia z internowania
księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz odesłania do Moskwy
marszałka Rokossowskiego.
Od tej pory zaczyna się okres kilkuletniej współpracy Romana
Zambrowskiego z Władysławem Gomułką, coraz bardziej trudnej
wskutek wycofywania się Wiesława z programu reform gospodarczych
i politycznych. Na czołowe stanowiska w aparacie partyjnym
wracają dawni przeciwnicy Zambrowskiego z obozu "natolińskiego"
z Ryszardem Strzeleckim na czele. Ze współpracy z Gomułką
wycofują się pod lada pretekstem uczestnicy październikowego
przełomu 1956 roku Jerzy Morawski oraz Władysław Matwin.
Wielkim wstrząsem stała się afera Henryka Hollanda, aresztowanego
na polecenie Gomułki za kontakty z zagranicznymi (zachodnimi)
dziennikarzami, zakończona jego samobójstwem. Roman Zambrowski
określił to jako recydywę polskiej beriowszczyzny. W kwietniu
1963 roku składa ku zaskoczeniu Gomułki dymisję ze stanowiska
sekretarza KC i członka Biura Politycznego. W liście do
Biura Politycznego napisanego na żądanie Gomułki zarzuca
brak kolegialności w pracy kierownictwa partyjnego. Z kolei
na XV plenum KC w 1964 roku wygłosił obszerne przemówienie,
potraktowane przez Gomułkę jako platforma opozycyjna. Krytykując
założenia nowego planu 5-letniego, domagał się większych
inwestycji w człowieka pracy, uprzedzając, że jeśli dotychczasowy
kierunek nie zostanie zrewidowany, partię czeka konfrontacja
z klasą robotniczą. Prognoza ta sprawdziła się w ostatnim
roku 5-latki krwawymi wydarzeniami na Wybrzeżu w grudniu
1970 roku.
Za karę podczas wydarzeń marcowych został oskarżony o przewodzenie
siłom antysocjalistycznym, domagającym się przywrócenia
przedstawień mickiewiczowskich "Dziadów" zdjętych decyzją
Gomułki (za podszeptem Zenona Kliszki - jego prawej ręki
w KC) ze sceny Teatru Narodowego. Wbrew przepisom statutu
partyjnego wydalony z szeregów PZPR inspirowaną odgórnie
decyzją POP przy Najwyższej Izby Kontroli, w której po dymisji
był wiceprezesem. Agenci SB wznosili na wiecach i pochodach
studentów hasła: "Chcemy Zambrowskiego" i "Zambrowski do
Biura". Jeden z takich pochodów SB dopuściła aż pod okna
gabinetu Gomułki w KC i gdy Roman Zambrowski napisał list
do Wiesława, protestując przeciwko kłamliwej nagonce w mediach,
ten powiedział, że przecież sam słyszał hasła o Zambrowskim
na własne uszy. By wzmocnić pozór więzi Romana Zambrowskiego
z "Ruchem 8 marca", aresztowano i uwięziono jego starszego
syna Antoniego pod fałszywym zarzutem współorganizowania
wiecu studentów na UW. Ponieważ ten zarzut nie sposób było
udowodnić, SB zmienia zarzut na szkalowanie państwa polskiego
(czyli PRL) poprzez zarzucanie Partii, iż prowadzi wojnę
z Kościołem katolickim na wzór Kulturkampfu, a nadto
- na szkalowanie Narodu Polskiego przez ułożenie wiersza,
iż "Polak jest głupi i przed szkodą i po szkodzie". Mimo
wykazania przez obrońcę, dr. Kazimierza Łojewskiego, iż
jest to ustęp ze znanej pieśni Jana Kochanowskiego z Czarnolasu,
sąd wojewódzki pod przewodnictwem SSW Anatola Derkacza skazuje
Antoniego Zambrowskiego na łączną karę 2 lat więzienia z
art. 28 i 29 mkk. W tym czasie Roman Zambrowski traci służbowe
mieszkanie i - co go najbardziej boli - większość swego
księgozbioru.
W grudniu roku 1970 rozruchy robotnicze na Wybrzeżu doprowadzają
do pałacowego przewrotu i dymisji Gomułki oraz jego zwolenników
z władz partyjnych. Na VIII plenum KC Bolesław Rumiński
tłumaczy się ze swych starań o powrót Gomułki do władzy
w roku 1956 roku. Wyjaśnia, że to nie on, lecz Roman Zambrowski
zaproponował powrót Wiesława na stanowisko I sekretarza
KC.
List Romana Zambrowskiego do Edwarda Gierka w sprawie przywrócenia
mu członkostwa w Partii pozostał bez odpowiedzi.
Już po powrocie syna Antoniego z więzienia w Barczewie
(w którym go odwiedził, budząc wśród więźniów sensację)
pod bezpośrednim wrażeniem pogrzebu Tadeusza Daniszewskiego
zaczął prowadzić w najściślejszej konspiracji, nawet wobec
rodziny, swój dziennik. Syn Antoni odkrywa go dopiero po
jego śmierci, szukając (powiadomiony przez niego w ostatniej
rozmowie) opracowania o Marcu '68. Po przełomie grudniowym
1970 r. zdobył się na pisanie wspomnień. Niejako na marginesie
tej pracy powstawały jego szkice historyczne o wojnie 1920
roku, o przewrocie majowym 1926 i o Centrolewie. W swych
wspomnieniach zamierzał opisać krytycznie całe dzieje PRL,
na co przeznaczał tom trzeci wspomnień. Dobrnął jedynie
na środek tomu II - na przedpola Lenino. Zmarł po długiej
chorobie na marskość wątroby, która była wynikiem długiej
reanimacji po operacji przewodu pokarmowego (usuniecie zrostów
na jelitach) przez doc. Trojanowskiego w grudniu 1957 roku.
Zgon nastąpił 19 sierpnia 1977 roku. Pogrzeb odbył się na
cmentarzu komunalnym (dawnym wojskowym) na Powązkach. Odprowadzało
go nawet liczne grono dawnych przyjaciół i towarzyszy. Pod
wpływem impulsu wdowa nad grobem wykrzyczała kilka słów
pretensji, że nikt go nie żegna przemówieniem. Zapomniała,
że o to prosili inni członkowie rodziny.
Ponieważ nie wiedziałem o tej prośbie, opisałem błędnie
sytuację w napisanym w noc po pogrzebie "Post mortem", załączonym
do wydanych własnym sumptem Romana Zambrowskiego "Listów
do władz partyjnych" (NOWa nie chciała tego wydać w drugim
obiegu, ale pomogli mi w powieleniu jej współpracownicy,
przede wszystkim Wiktor Nagórski).
Później wydałem jeszcze jego "Szkice z dziejów KPP". Mój
egzemplarz "Listów" wykradli z mego biurka w Biurze Projektów
OMEL-Projekt na polecenie SB Włodzimierz Łajsza i Janusz
Dębek - koledzy z Pracowni Prognozowania.
Przerwane przez śmierć wspomnienia chciał wydać z dużymi
skrótami red. Jerzy Giedroyc, ale nie wyraziłem na skróty
zgody i rzecz upadła. Maszynopisy wspomnień wielokrotnie
konfiskowała SB u różnych osób zaprzyjaźnionych ze mną.
W III RP propozycję wydania wspomnień odrzuciła lewicowa
"BGW". Dla lewicy Roman Zambrowski jest wciąż "wrogiem ludu",
zaś prawica ma dziś swoich własnych bohaterów. W ubiegłym
roku minęła bez echa 30. rocznica jego śmierci. Sic transit
gloria mundi.
Antoni Zambrowski