7/2001

Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR

 

Serwis Informacyjny
Archiwum
7/2001
Raport UOP nt. stanu bezpieczeństwa RP i zagrożeń płynących ze wstąpienia Polski do ZSRE (UE)
Lista sponsorów prywatnych kandydatów w wyborach prezydenckich AD  2000
KRAJ
O Polsce...

  Prezydent RP OMC mgr A. Kwaśniewski prezentuje swoją odwagę i prawdomówność! więcej...

 

Wiadomości z UPR

Dyskusja nt. kary śmierci z udziałem prezesa 
Ok. Pomorskiego
Zbigniewa Kozaka

Oświadczenie UPR 
w sprawie wypadku Prezesa UPR Janusza Korwin-Mikkego

Wywiad z Radia Plus ze Sławomirem Sygidusem - prezesem Okręgu Opolskiego UPR

Oświadczenie Rady Głównej w sprawie inicjatywy A. Olechowskiego, M. Płażyńskiego i D. Tuska

Oświadczenie UPR w sprawie inicjatywy A. Olechowskiego, M. Płażyńskiego i D. Tuska

Oświadczenie UPR
w sprawie inicjatywy
A. Olechowskiego

W sondażu na stronie "polityka.home"
znowu wygrywamy - już od wielu miesięcy!!!

 Tutaj jest projekt nowej ulotki podatkowej!!!

 

Prezes UPR Janusz Korwin-Mikke broni swojej prywatności
 
.
MAZOWSZE
ZAGRANICA
Publicystyka








Odpór
artykuł Stanisława Michalkiewicza
 

Uważamy, że przystąpienie do ZSRE (Unii Europejskiej) może się odbyć na naszych warunkach, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby przystąpienie do NAFTA!!!

 

KRAJ

13.02.2001 r. 
Prezes Unii Polityki Realnej broni prawa do swojej prywatności

Korwin-Mikke: złożę wniosek; prokuratura: to nie zamyka sprawy

Lider UPR Janusz Korwin-Mikke zapowiedział, że złoży do prokuratury wniosek o umorzenie śledztwa wszczętego w związku z wypadkiem, któremu uległ w miniony poniedziałek. Julita Sobczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, powiedziała jednak PAP, że wnioski pokrzywdzonego nie są obowiązujące dla prowadzącej dane śledztwo prokuratury.
Warszawska prokuratura w piątek wszczęła śledztwo w związku z tym, że nie wyklucza, iż zadanie Korwin-Mikkemu nożem rany w brzuch było przestępstwem.
"Nie wyjaśnię prokuraturze okoliczności zdarzenia" - oświadczył Korwin-Mikke na poniedziałkowej konferencji prasowej. Według niego wypadek, któremu uległ, "jest jego prywatną sprawą". "Nawet osoba publiczna ma prawo do prywatności" - dodał.
Zdaniem lidera UPR, "pod lupą" powinno być jego życie publiczne, a nie prywatne. "Do tego rodzaju prywatności polityk powinien mieć prawo" - uważa.
"Wszystko żeście poprzekręcali" - skomentował doniesienia prasowe, jakoby jego wypadek miał związek z "narkotykami czy kartami". "Żadne karty, żadne narkotyki" - podkreślał. Dodał też, że dementuje pogłoski, jakoby to "znajomy córki pchnął go nożem".
Pytany, kiedy społeczeństwo pozna prawdę na temat szczegółów tego wypadku, Korwin-Mikke odpowiedział, że "czterdzieści lat po śmierci zainteresowanego" - czyli jego.
Podczas konferencji Korwin-Mikkemu towarzyszyły córki, które również podkreślały, że wypadek ojca jest jego prywatną sprawą.
"Pokrzywdzony ma prawo składać wnioski. Decyzję o losach śledztwa podejmuje jednak prokurator na podstawie całego zebranego w danej sprawie materiału dowodowego" - powiedziała Julita Sobczyk.
Kodeks postępowania karnego mówi, że gdyby chodziło o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego, wniosek pokrzywdzonego o umorzenie postępowania rozstrzygałby sprawę. Jednak prok. Sobczyk poinformowała, że ze wstępnej opinii lekarza, który leczył rannego Korwina-Mikkego wynika, iż doznana rana zagrażała jego zdrowiu, a nawet życiu, więc jest to przestępstwo ścigane z urzędu.
Do zdarzenia doszło w ubiegły poniedziałek wieczorem. Rannego w brzuch Janusza Korwin-Mikkego przewieziono do szpitala na warszawskiej Pradze-Północ, gdzie przeszedł operację.
Za "Dziennikiem Internetowym" PAP
 

Korwin-Mikke nie chce śledztwa

Janusz Korwin-Mikke nie chce, by prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie jego ubiegłotygodniowego wypadku. Lider UPR zgłosił się wówczas do stołecznego szpitala z ranami ciętymi brzucha, które powstały w niewyjaśnionych okolicznościach. W poniedziałek zapowiedział na konferencji prasowej, że nie wyjaśni w prokuraturze okoliczności tego zdarzenia, bo "nawet osoba publiczna ma prawo do prywatności". Dodał, że złoży wniosek o umorzenie wszczętego w ostatni piątek śledztwa. Tymczasem rzecznik prokuratury stołecznej prok. Julita Sobczyk poinformowała, że lekarz stwierdził, iż rana Korwin-Mikkego zagrażała zdrowiu, a nawet życiu polityka UPR, więc jest to przestępstwo ścigane z urzędu.
PAP, Jach
12-02-2001 19:06
Za dziennikiem "Gazeta Wyborcza"
 

Wypadek mial charakter prywatny

Janusz Korwin-Mikke powiedział wczoraj, ze będzie się domagał od prokuratury umorzenia śledztwa w sprawie jego tajemniczego wypadku z nożem. Oświadczył tez, ze prawda o tym zdarzeniu zostanie ujawniona 40 lat po jego śmierci.
Mimo oczekiwań tłumnie zgromadzonych dziennikarzy na zorganizowanej wczoraj konferencji prasowej prezes UPR nie zdradził, w jakich okolicznościach został raniony nożem w brzuch. - Prokuraturze nie mam nic do powiedzenia na temat wypadku, który miał charakter prywatny. Domagam się za to po raz kolejny, by prokuratura zajęła się poważnymi sprawami - powiedział Janusz Korwin-Mikke. Na konferencji pojawiły się tez jego obie córki. - Jestem zdziwiony potworna ilością plotek na mój i ich temat.
"Trybuna" napisała, ze niby miałem zostać zraniony przez znajomego mojej córki, rzekomo handlarza narkotyków. To nieprawda. Rozważam możliwość skierowania do sadu sprawy przeciwko "Trybunie". Córka się tego domaga, bo znajomi się od niej odwracają - wyjaśniał prezes UPR. - Już raz mówiłem, ze to był wypadek, i nie miał on nic wspólnego z długami, kartami, narkotykami, jakimś napadem na ulicy.
Naciskany przed dziennikarzy, kiedy ujawni prawdę o swoim wypadku, Janusz Korwin-Mikke odparł, ze wyjdzie ona na jaw 40 lat po jego śmierci. Gdy reporterzy zaczęli się śmiać, dodał, ze może ja ujawnić wcześniej, jeśli prokuratura wyjaśni umorzona sprawę śmierci Bartłomieja Frykowskiego (zginął on dwa lata temu w Gluchach  k. Wyszkowa, w dworku Karoliny Wajdy - śledztwo ustaliło, ze popełnił samobójstwo wbijając sobie nóź w brzuch).

GM
Za dziennikiem "Życie Warszawy"
 

Sprawa zranienia nożem Prokuratura nie rezygnuje ze śledztwa

Korwin-Mikke odmawia wyjaśnień

Janusz Korwin-Mikke i jego dwie córki zgodnie twierdzili, że zranienie nożem szefa UPR było przypadkowe

Janusz Korwin-Mikke zwołał konferencję prasową, podczas której kolejny raz odmówił wyjaśnienia okoliczności, w jakich w miniony poniedziałek został raniony nożem w brzuch. Prezes UPR złoży do prokuratury wniosek o umorzenie śledztwa w tej sprawie.
- Nie wyjaśnię prokuraturze okoliczności zdarzenia. Nawet osoba publiczna ma prawo do prywatności, a to jest moja prywatna sprawa - powiedział Korwin-Mikke.
Ponieważ prezes UPR twierdził, że został zraniony "przypadkiem", ale okoliczności wypadku były niejasne, sprawą zainteresowała się prokuratura. W piątek wszczęła śledztwo związane z podejrzeniem, że zranienie było efektem przestępstwa.
Janusz Korwin-Mikke zapewnił wczoraj, że plotki, które pojawiły się na ten temat, są niezgodne z prawdą. - Nie chodziło ani o długi karciane, ani o narkotyki. Nie pchnął mnie też nożem znajomy córki - powiedział lider Unii Polityki Realnej. Córki towarzyszyły mu podczas konferencji prasowej.
Korwin-Mikke twierdzi, że czuje się już dobrze. Okoliczności, w jakich został ranny, nie zamierza za swojego życia ujawnić.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Julita Sobczyk powiedziała nam, że gdy rana zagraża zdrowiu lub życiu pokrzywdzonego - a tak było w przypadku prezesa UPR - przestępstwo jest ścigane z urzędu, prokurator prowadzący śledztwo może więc odrzucić wniosek o umorzenie śledztwa. Janusz Korwin-Mikke jest zdziwiony uporem prokuratury i przypomina przykłady ewidentnych jego zdaniem przestępstw, które uznano za nieszczęśliwe wypadki, a sprawy umorzono.
M.D.Z.
Za dziennikiem "Rzeczpospolita"
 

Żyję i nic nie powiem

 - Jak państwo widzą na własne oczy: jestem, działam i żyję - powiedział wczoraj na konferencji prasowej prezes Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke. - Odmówię składania zeznań przed prokuraturą.

Polityk tydzień temu został raniony nożem w brzuch na warszawskiej Pradze. Trafił do szpitala, gdzie poddano go operacji.
Sprawą zajmuje się prokuratura. Polityk chciałby jednak, żeby postępowanie umorzono.
- Mam już dość plotek na swój temat, a to, co mi się przydarzyło, uważam za prywatną sprawę. Nie powiem państwu nic na temat okoliczności wypadku i odmówię składania podobnych wyjaśnień w prokuraturze. Cała sprawa powinna być ścigana na wniosek, a nie z urzędu - powiedział Janusz Korwin-Mikke.
Na konferencję polityk przyszedł z dwiema córkami: starszą Korynną i młodszą Zuzanną. - Przyprowadziłem je, żeby raz na zawsze uciąć plotki, że zraniła mnie w brzuch jedna z moich córek, a powodem tego miałyby być narkotyki. To nieprawda - stanowczo stwierdził polityk, a córki przytaknęły mu skinieniem głów.
TOK
Za wydaniem papierowym dziennika „Super Express” z dn. 13.02.2001 r.

Realacje telewizyjne ze stacji: (plik w formacie *mov, wymagana przeglądarka QuickTime)
Kliknij prawym przyciskiem, by pobrać plik
TVP1 - Teleekspress
Polsat
TVN
TVP - Wiadomości

13.02.2001 r. 
Adam Szechter vel Michnik próbuje zniszczyć Kościół katolicki

Darujmy jeden procent!

"Gazeta" proponuje: Niech każdy z nas, podatników, sam decyduje o dwóch procentach swoich podatków: jeden oddając wybranej przez siebie organizacji społecznej i drugi jednemu z zarejestrowanych Kościołów
Takie rozwiązanie, oparte na wzorach niemieckich i włoskich, w 1997 roku wprowadzono na Węgrzech. Podatnik może tam mniej oddać państwu (zamiast 20 - 18 procent, zamiast 30 - 28 proc. czy zamiast 40 - 38 proc.). Właśnie rozpoczyna się kolejny okres rozliczeń podatkowych, a wraz z nim walka o "jeden procent". Toczą ją organizacje społeczne spełniające określone warunki (m.in. zakaz działalności politycznej) oraz blisko 90 zarejestrowanych Kościołów.
Na billboardzie zdjęcie rozjechanego psa z podpisem: "Pomóż, aby innych psów nie spotkał ten los". W radiu poważny głos apeluje o wsparcie Kościoła luterańskiego. E-mailem nadchodzi prośba o pieniądze na operację chłopaka, który miał wypadek na lotni. W teatrze aktorzy zachęcają do wsparcia fundacji teatralnej.
Ci, którzy nie chcą nic dać na Kościół (np. ateiści), mogą przekazać "kościelny procent" na wyznaczony przez parlament cel zastępczy - w zeszłym roku była to budowa wałów powodziowych. Kto dostawał "procenty" od podatników, ma obowiązek publicznie (w prasie) zdać sprawę, jak wykorzystał pieniądze.
Liczba podatników, którzy korzystają z "prawa jednego procentu", z roku na rok rośnie: w 1997 r. - 1 mln osób, w 1999 r. - niemal 2 mln na ogólną liczbę 4,5 mln węgierskich podatników. Wprowadzając ustawę, państwo nie zrezygnowało z dotychczasowych form finansowania Kościołów i organizacji społecznych. Ale około połowy stowarzyszeń, które otrzymują wpływy "z procentu", nie dostaje dotacji państwowych. Część z nich - np. stowarzyszenia przyjaciół różnych małych miejscowości - wręcz powstała dzięki ustawie.

Komentuje bp Tadeusz Pieronek, przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej
- Możliwość dysponowania przez płatnika pewną częścią swego podatku na cele dobroczynne czy kościelne jest dobrym pomysłem, sprawdzonym w różnych krajach. Wiem, że taka regulacja świetnie działa we Włoszech. Polska mogłaby pójść w tym kierunku, gdyby to rozwiązanie zyskało akceptację społeczną. Pracuje nad tym Komisja Konkordatowa. Sposób finansowania Kościoła to jednak rzecz niezwykle delikatna i nie należy tu nic zmieniać bez aprobaty społecznej.

Komentuje Jacek Kuroń, poseł Unii Wolności, założyciel Fundacji "Pomoc Społeczna SOS"
- Idea zagospodarowania przez obywateli jednego procentu z ich podatku wydaje mi się wyjątkowo sensowna.
Poza tym, że wspomaga - poprzez fundacje i organizacje pozarządowe - różne cenne inicjatywy społeczne, to jeszcze daje ludziom poczucie współuczestnictwa w rozdziale wspólnych pieniędzy, osłabia podział na "my" i "oni" - "my", którzy dajemy pieniądze i "oni", którzy robią z nimi, co chcą. Oprócz wymiaru praktycznego taki pomysł ma też niebagatelne znaczenie psychospołeczne.
Gdyby coś takiego wprowadzono w Polsce, ja osobiście starałbym się przekonać podatników, by jak najwięcej swoich pieniędzy kierowali na edukację. W niej widzę klucz do lepszej przyszłości.
not. josz, ml
13-02-2001 21:15
Za dziennikiem „Gazeta Wyborcza”

Smutne jest to, że biskup Pieronek przychyla się do proponowanej przez ewidentnych wrogów Kościoła katolickiego zamiany odwiecznych DOBROWOLNYCH datków na PRZYMUSOWE, co we wszystkich opisywanych krajach natychmiast spowodowało odpływ REJESTROWANYCH wiernych od kościołów i postęp sekularyzacji społeczeństw. To, że do tego się przychyla towarzysz Kuroń – nas nie dziwi. Socjaliści ZAWSZE próbują obrabować ludzi za pomocą zalegalizowanej przemocy – podatkowej.


O POLSCE...
Witryna krajoznawczo-społeczna


ZAGRANICA

Serwis informacyjny o Związku Socjalistycznych Republik Europejskich - UE

 
 
 


Wiadomości z UPR
06.02.2001 r. 
Oświadczenie

Wczoraj w godzinach wieczornych Prezes Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke trafił do praskiego szpitala Przemienienia Pańskiego z raną kłutą brzucha. Przeszedł natychmiastową operację na oddziale chirurgii. Życiu Janusza Korwin-Mikke nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Lekarze oceniają jego stan jako dobry i uważają, że w ciągu kilku dni opuści szpital.
Janusz Korwin-Mikke o zdarzeniu powiedział nam „ to był wypadek”.
Do szpitala przyjechał własnym samochodem, który prowadził.
Z całego kraju nieustannie napływają serdeczne życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia, za wszystkie, w imieniu Janusza Korwin-Mikke gorąco dziękujemy.

Leszek Samborski
Wiceprezes UPR
 

22.01.2001 r. 
Wywiad z Sławomirem Sygidusem, prezesem opolskiego Okręgu UPR, przeprowadzony w Radiu Plus  (nt. Platformy Obywatelskiej i "eutanazji" dokonanej przez ministerstwo Zdrowia we Wrocławiu - sprawa braku leków onkologicznych w szpitalu dziecięcym)
Waga: 1,7 Mb   --> TUTAJ ŚCIĄGAJ!!!(kliknij prawym przyciskiem i zapisz relację u siebie)

13.01.2001 r. 
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego. Inicjatywa ta oznacza szansę przełamania bezwładu dotychczasowego układu politycznego, wzbudzającego rosnące zniechęcenie i nieufność obywateli.
UPR zawsze widziała ogromną szansę dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna upoważnia Prezydium do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją.

Warszawa, 13 I 2001r.

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-ce Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-ce Prezes UPR

(-)Stanisław Michalkiewicz
Przewodniczący Rady Sygnatariuszów

(-)Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

11.01.2001 r. 
O ś w i a d c z e n i e

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje dzisiejsze oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego.
UPR zawsze widziała ogromne szanse dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii poglądy radykalne, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna UPR, która zbiera się w sobotę, 13 I 2001, wyda w tej sprawie formalne oświadczenie.

Warszawa, 11-I-2001

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR

Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

21.12.2000 r.
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z zadowoleniem obserwuje starania p.Andrzeja Olechowskiego o zbudowanie szerokiej formacji politycznej i obywatelskiej - w nadziei, że rychło doprowadzą one do celu.
Jesteśmy w momencie szczególnie sprzyjającym powstaniu silnej, skutecznej i trwałej formacji politycznej, wyrazistej programowo, wolnorynkowej, zdolnej, sprostać wyzwaniom nadchodzącego czasu. Zgadzamy się że „takiego programu, nie stworzy ani socjaldemokratyczna lewica, ani związkowa prawica”.
Polska potrzebuje programu ratowania Państwa wywodzacego się z idei konserwatywno-liberalnych. Właśnie w tym momencie istnieje taka historyczna szansa. Nie zmarnujmy jej!
Unia Polityki Realnej apeluje do wszystkich ugrupowań i polityków pragnących przełamać obecny impas o podjęcie zdecydowany kroków w tym kierunku. Deklarujemy lojalną i energiczna współpracę dla dobra naszej Ojczyzny.

(-) Janusz KORWIN-MIKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
(-) Stanisław MICHALKIEWICZ
Przewodniczacy Rady Sygnatariuszów UPR

za zgodność: Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
Warszawa, 21-XII-2000
 

29.05.2000 r. 
Sondaż "Polityka.home"

Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej cześci Sieci... Oto wyniki:
 

IV '99 V '99 VI '99 VII '99 VIII '99 IX '99 X '99 XI '99 XII '99 I '2000  II '2000  III '2000 IV '2000 V '2000
Unia Polityki Realnej
- nr 1!
25,0 37,6 30,7 42,2 35,2 41,7 54,9 50,9 42,0 50,6 43,6 43,5 39,6 62,3
VI '2000 VII '2000 VIII '2000 IX '2000 X '2000 XI '2000 XII '2000
Unia Polityki Realnej - nr 1! 43,0 50,4 51,2 59,6 43,1 ??? - brak danych 38,8
Zapraszamy oczywiście do brania w nim udziału!!!

Główna witryna Unii Polityki Realnej
Witryna Kary śmierci

zamknij okienko