Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR
KRAJ
07.02.2001 r.
Dalsze wypowiedzi w mediach
nt. wypadku Prezesa Janusza Korwin-Mikkego
Relacja
z Radia ZET
(pobierz klikając prawym przyciskiem
myszki)
To wypadek. Mój brzuch należy do mnie
mówi Janusz Korwin-Mikke, zamykając w ten sposób spekulacje na temat
jego obrażeń.
Korwin-Mikke nie wniósł o ściganie
nikogo w tej sprawie. Bzdurš nazwał spekulacje, jakoby jego rany były wynikiem
próby samobójczej lub napadu.
Janusz Korwin-Mikke trafił do warszawskiego
szpitala praskiego z raną kłutą brzucha. Przeszedł operację. Jego rodzina
od początku mówiła, że był to nieszczęśliwy wypadek polityk sam nadział
się na nóż. Nieoficjalne informacje wskazywały jednak na to, że lider Unii
Polityki Realnej został napadnięty i pchnięty nożem.
Prasa podaje kilka wersji wypadku.
Trybuna dowiedziała się nieoficjalnie, że Janusz Korwin-Mikke został
napadnięty przy kościele św. Floriana. Według relacji pielęgniarek ze szpitala
praskiego, spod kościoła przenieśli polityka przypadkowi przechodnie.
Według oficjalnej wersji policji, Korwin-Mikkego
do szpitala przywiozła córka.
Jak powiedział Radiu Zet Krzysztof
Hajdas z zespołu prasowego komendy, nie ma świadków zdarzenia, a rodzina
powtarza, że był to nieszczęśliwy wypadek. Dlatego na razie policja nie
wszczyna śledztwa.
Za witryną Radia
ZET
Mój brzuch należy do mnie
- Sprawa, moim zdaniem, nie jest przestępstwem.
Nie ma nic wspólnego ani z żadną grą w karty, ani z narkotykami. Nie popełniłem
tez harakiri ani nie próbowałem się zranić. To wszystko są kompletne bzdury.
Wypadki po prostu się zdarzają. Mój brzuch należy do mnie - powiedział
ŻW Janusz Korwin-Mikke, lider Unii Polityki Realnej. Dodał tez, ze prawdopodobnie
ujawni, co się stało, ale nie chciał powiedzieć, kiedy. - Kiedyś poznacie
prawdę - dodał. W poniedziałek wieczorem rannego w brzuch Janusza Korwin-Mikkego,
zdaniem policji, przywiozła do szpitala jego córka. Nadal nie wiadomo,
w jakich okolicznościach został zraniony nożem.
Choć ranny powiedział, ze nie wnosi
o wszczęcie postępowania w sprawie swojego wypadku,
prokuratura poleciła wyjaśnić te tajemnicza
sprawę. MIGAJ
- Poszkodowany twierdzi, że doszło
do nieszczęśliwego wypadku. Podobna wersje zdarzeń przedstawiają członkowie
jego rodziny. Niemniej policja wszczęła w tej sprawie pod nadzorem prokuratury
postępowanie wyjaśniające - powiedział wczoraj podkom. Krzysztof Hajdas
z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Wydaje się, ze zajmujący się sprawa
prezesa UPR funkcjonariusze będą mieli trudne zadanie. Pan Korwin-Mikke,
jego córka i syn zgodnie twierdza, ze doszło do wypadku. Coś w tej sprawie
jednak nie pasuje - mówi jeden z zajmujących się sprawą oficerów. - Nieszczęśliwy
wypadek może się zdarzyć każdemu. Nawet polityk może się skaleczyć, bawiąc
się np. nożem. To żaden wstyd. Ale nie rozumiemy, czemu poszkodowany nie
chce ujawnić szczegółów zdarzenia. Przecież to żaden wstyd opowiedzieć,
co się naprawdę stało. Tym bardziej, ze - zdaniem pana Korwina-Mikke -
nikt go nie napadł i nie doszło do przestępstwa. Wiec po co ukrywa fakty?
Choć policjanci wiedzą od lekarzy,
że polityk został zraniony ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem,
wiedza ta jest tylko hipotetyczna. Noża bowiem nie ma.
- Poszkodowany nie chciał złożyć skargi
ani doniesienia o popełnieniu przestępstwa. Nie powiedział tez, gdzie doszło
do zdarzenia - dodają funkcjonariusze. - W tej sytuacji nie mamy podstaw
do przeszukania jego mieszkania czy tez zabezpieczania śladów. Bo i gdzie
ich szukać?
Janusz Korwin-Mikke trafił do szpitala
praskiego w poniedziałek wieczorem z rana kluta podbrzusza. Przyjechał
tam z córką samochodem. Cios nie okazał się głęboki, nie została uszkodzona
przepona. Przecięta jednak została otrzewna i nastąpił lekki krwotok wewnętrzny.
Ranny przeszedł operacje. Jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo, a rokowania
są pomyślne.
- Pan Korwin-Mikke, zgodnie z przysługującymi
mu prawami, nie życzy sobie przekazywania żadnych ustaleń na temat jego
zdrowia mediom - powiedziała wczoraj Anna Kowalewska ze szpitala praskiego.
Niewiele więcej mieli wczoraj do powiedzenia
przedstawiciele UPR, którzy zorganizowali konferencję prasowa na temat
stanu zdrowia swojego prezesa. Stanisław Michalkiewicz, jeden z liderów
partii powtórzył wersje o nieszczęśliwym wypadku i dodał, ze prezes nie
zdradził bliższych okoliczności tego zdarzenia.
GRZEGORZ MATUSZEWSKI
Za dziennikiem "Życie Warszawy"
06.01.2001 r.
Zranienie Prezesa Unii Polityki
Realnej Janusza Korwin-Mikkego
Oświadczenie
UPR
Relacje prasowe:
Korwin-Mikke: proszę
się nie wtrącać w moje osobiste sprawy
06.02.2001 20:46
Prezes UPR Janusz Korwin-Mikke oświadczył
dzisiaj, że jego wypadek "nie miał nic wspólnego ani z żadną grą w karty,
ani z żadnymi narkotykami".
- W związku z rozmaitymi pogłoskami
kursującymi o moim wypadku oświadczam: nie ma to nic wspólnego ani z żadną
grą w karty, ani z żadnymi narkotykami, ani tym bardziej nie próbowałem
popełnić sepuku - powiedział Korwin Mikke w rozmowie telefonicznej z PAP.
- Moim zdaniem, sprawa nie jest w ogóle
przestępstwem i uprzejmie proszę o nie wtrącanie się w moje osobiste sprawy
- powiedział. Prezes UPR zdementował informacje, jakoby sam miał się zranić.
- Nie, to bzdura kompletna - podkreślił.
Korwin-Mikke zapewnia, że ujawni co
się stało, ale nie chciał powiedzieć kiedy to nastąpi. - Kiedyś poznacie
prawdę - mówił. Dodał, że nie wnosi o wszczęcie postępowania w sprawie
swojego wypadku. Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem. Rannego w brzuch
Janusza Korwin-Mikkego, lidera Unii Polityki Realnej, przewieziono do szpitala,
gdzie przeszedł operację. W szpitalu na warszawskiej Pradze-Północ, gdzie
leży Korwin- Mikke, poinformowano, że pacjent czuje się dobrze, a jego
życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. (PAP)
Za serwisem portalu INTERIA
Policja bada okoliczności
zranienia Korwin-Mikkego
06.02.2001 17:20
Policja bada, czy doszło do przestępstwa
w związku z raną od noża Janusza Korwin-Mikkego. Wstępne ustalenia wskazują,
że był to wypadek. Lider Unii Polityki Realnej czuje się dobrze i jego
życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem.
Rannego w brzuch Janusza Korwin-Mikkego, lidera Unii Polityki Realnej,
przewieziono do szpitala, gdzie przeszedł operację. Wstępne ustalenia policji,
która pod nadzorem prokuratury bada, czy w związku ze zdarzeniem doszło
do przestępstwa, wskazują, że był to nieszczęśliwy wypadek. - Mówi tak
zarówno sam ranny, jak i członkowie jego rodziny. Ze względu na dobro postępowania
wyjaśniającego, jak i samego poszkodowanego nie można na razie ujawnić
szczegółów - powiedział dzisiaj Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy
Stołecznej Policji. W szpitalu na warszawskiej Pradze-Północ, gdzie leży
Korwin- Mikke, poinformowano, że czuje się on dobrze, a jego życiu nie
zagraża niebezpieczeństwo.
Na dzisiejszej konferencji prasowej
wiceprezes UPR Leszek Samborski poinformował, że stan zdrowia Janusza Korwin-Mikkego
jest dobry i jeśli nie będzie żadnych komplikacji, może on opuścić szpital
w ciągu kilku dni.
- Rozmawialiśmy przez chwilę z prezesem
dzięki uprzejmości ordynatora. Janusz Korwin-Mikke powiedział nam, że przyczyną
tego zdarzenia był wypadek i sam dojechał do szpitala samochodem - powiedział
Stanisław Michalkiewicz, jeden z liderów UPR. Obaj politycy UPR oświadczyli
zgodnie, że Korwin-Mikke nie udzielił im żadnych dodatkowych wyjaśnień
co do okoliczności zdarzenia. Równocześnie zaprzeczyli, powołując się na
rozmowę, teorii o próbie samobójczej prezesa. Michalkiewicz zaznaczył,
że ordynator oddziału na którym leży Korwin-Mikke, powiedział na temat
zdarzenia, że pacjent "został przyjęty z raną kłutą brzucha, zadaną ostrym
narzędziem". (PAP)
Za serwisem portalu INTERIA
Janusz Korwin-Mikke
trafił ranny do szpitala
06.02.2001 06:57 (aktualizacja 14:36)
Do Szpitala Praskiego w Warszawie trafił
wczoraj po godz. 17. ciężko ranny Janusz Korwin-Mikke, lider UPR. W niewyjaśnionych
okolicznościach został on dźgnięty nożem w brzuch. Nie wiadomo, czy był
to wynik napadu czy też nieszczęśliwego wypadku. Polityk przeszedł już
operację. Jego stan jest poważny.
O zranieniu polityka policję powiadomił
szpital. Sam poszkodowany twierdzi, że sam zranił się nożem, ale nie chciał
powiedzieć, w jakich okolicznościach.
Według "Trybuny", powołującej się na
wypowiedź wysokiej rangi oficera KSP, dochodzenie nie może być prowadzone,
gdyż ani poszkodowany, ani członkowie jego rodziny nie złożyli zawiadomienia
o popełnieniu przestępstwa. "Super Express" podaje, że wczoraj kilka minut
po godz.17 Janusz Korwin-Mikke został napadnięty, gdy przechodził pod kościołem
św. Floriana, nieopodal szpitala. Broczącego krwią polityka zauważyli przypadkowi
przechodnie. Wezwano karetkę. Zanim ta przyjechała, ludzie już zanieśli
rannego do szpitala. Policja twierdzi natomiast, że rannego przywiozła
do szpitala córka. "Trybuna" przekonuje, że córka nie mogła przywieźć ojca
do szpitala, gdyż zjawiła się w placówce w godzinę po nim. Najpierw dotarł
tam syn polityka, którego o wypadku powiadomiła matka.
Wstępne ustalenia policji, która pod
nadzorem prokuratury bada czy w związku ze zdarzeniem doszło do przestępstwa,
wskazują, że był to nieszczęśliwy wypadek. - Mówi tak zarówno sam ranny,
jak i członkowie jego rodziny. Ze względu na dobro postępowania wyjaśniającego
jak i samego poszkodowanego nie można na razie ujawnić szczegółów - powiedział
Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji. (PAP)
Za serwisem portalu INTERIA
Korwin-Mikke ugodzony ostrym narzędziem w brzuch
Janusz Korwin-Mikke trafił do szpitala
z raną kłutą brzucha. Po trwającej kilka godzin operacji, przeprowadzonej
w jednym z warszawskich szpitali, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do szpitala przywiozła lidera Unii
Polityki Realnej rodzina. Krewni lidera Unii Polityki Realnej twierdzą,
że zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Policja odmawia jakichkolwiek informacji.
"Trybuna" twierdzi, że Janusz Korwin-Mikke
został napadnięty przy kościele św. Floriana i ugodzony nożem
Za portalem serwisu Onet.pl
Korwin-Mikke ranny
Janusz Korwin-Mikke, prezes Unii Polityki
Realnej i były poseł został ciężko ranny po ugodzeniu nożem w brzuch. Wypadek
zdarzył się w poniedziałek po południu na warszawskiej Pradze. Polityk
przeszedł operację, ale jego stan lekarze oceniają jako ciężki.
Prezes UPR przeszedł operację na oddziale
chirurgii szpitala praskiego w Warszawie. Rodzina utrzymuje, że był to
nieszczęśliwy wypadek. Super Express sugeruje jednak, że Janusz Korwin-Mikke
został napadnięty. Miało się to stać po godzinie 17, gdy przechodził obok
kościoła świętego Floriana na warszawskiej Pradze. Według gazety, "broczącego
krwią polityka zauważyli przypadkowi przechodnie. Wezwano karetkę. Zanim
ta przyjechała, ludzie zanieśli rannego do szpitala".
Natomiast według Życia Warszawy,
któremu udało się skontaktować z rannym przed operacją, Janusz Korwin-Mikke
miał stwierdzić, że zranił się sam i że był to wypadek. Nie ujawnił jednak
okoliczności zdarzenia.
Jak poinformował podkomisarz Krzysztof
Hajdas z komendy stołecznej policji, "nie ma świadków zdarzenia. Rodzina
powtarza, że był to nieszczęśliwy wypadek i dlatego na razie nie wszczęliśmy
śledztwa w tej sprawie."
Za witryną Wiadomosci
TVP
Korwin - Mikke został ranny
Z ranami kłutymi brzucha trafił wczoraj
wieczorem do szpitala na Pradze Janusz Korwin - Mikke, lider Unii Polityki
Realnej i były kandydat na prezydenta RP. Lekarze oceniają jego stan jako
poważny. Według policji rany były skutkiem nieszczęśliwego wypadku z nożem.
woc
05-02-2001 21:58
Za dziennikiem Gazeta
Wyborcza
Polityk w ciężkim stanie
Janusz Korwin-Mikke ranny nożem w brzuch
trafił do szpitala. Rodzina twierdzi, że to był wypadek.
Ciężko ranny Janusz Korwin-Mikke trafił
wczoraj po godz. 17 do Szpitala Praskiego. Został dźgnięty nożem w brzuch.
Jedna z wersji zakłada, że został napadnięty. Inna - że był to nieszczęśliwy
wypadek. Na razie policja nie wszczęła dochodzenia. Czeka na zeznania rannego.
- Dajcie spokój, dopóki stan się nie
ustabilizuje, a sytuacja jest poważna - prosił nas wczoraj wieczorem Kacper
Korwin-Mikke. Jego ciężko ranny
ojciec trafił do Szpitala Praskiego kilka minut po godz. 17.
Nóż w brzuch
Polityk został pchnięty nożem w brzuch.
Szpital powiadomił policję. Sprawą,
ze względu na osobę poszkodowanego, zajęli się funkcjonariusze wydziału
dochodzeniowo-śledczego Komendy Stołecznej.
Gdy pojechaliśmy do szpitala, ranny
przechodził skomplikowaną operację na IV Oddziale Chirurgii. Na szpitalnym
korytarzu czekał zdenerwowany syn. O tragedii poinformowała go matka.
Rodzina polityka upierała się przy
wersji nieszczęśliwego wypadku i nie chciała, by policja zajmowała się
tą sprawą. - Nie ma świadków zdarzenia. Rodzina powtarza nam, że był to
nieszczęśliwy wypadek i dlatego na razie nie wszczęliśmy śledztwa w tej
sprawie - powiedział nam wczoraj późnym wieczorem podkom. Krzysztof Hajdas
z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Zanieśli do szpitala
Nikt nie potrafił nam jednak odpowiedzieć
na pytanie, w jaki sposób ranny trafił do szpitala. Nie przywiozła go tam
bowiem ani karetka, ani samochód prywatny.
Ustaliliśmy, że kilka minut po godz.
17 Janusz Korwin-Mikke został napadnięty, gdy przechodził pod kościołem
św. Floriana, nieopodal szpitala. Broczącego krwią polityka zauważyli przypadkowi
przechodnie. Wezwano karetkę. Zanim ta przyjechała, ludzie już zanieśli
rannego do szpitala.
Stan polityka jest poważny.
Konserwatywny liberał
Janusz Korwin-Mikke to konserwatywny
liberał znany ze swoich nieszablonowych zachowań. Urodził się w 1942 roku.
W latach 1962-1983 należał do Stronnictwa Demokratycznego, później przez
dwa lata do Partii Konserwatywno-Liberalnej. Był posłem na Sejm I kadencji.
Od 1989 roku jest prezesem Unii Polityki Realnej. W 1990, 1995 i 2000 roku
ubiegał się o urząd prezydenta. Bezskutecznie.
AGNIESZKA KOZERA MAJ
Za dziennikiem Super Ekspress z 06.02.2001
r.
ZAGRANICA
Wczoraj w godzinach wieczornych
Prezes Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke trafił do praskiego szpitala
Przemienienia Pańskiego z raną kłutą brzucha. Przeszedł natychmiastową
operację na oddziale chirurgii. Życiu Janusza Korwin-Mikke nie zagraża
żadne niebezpieczeństwo. Lekarze oceniają jego stan jako dobry i uważają,
że w ciągu kilku dni opuści szpital.
Janusz Korwin-Mikke o zdarzeniu
powiedział nam to był wypadek.
Do szpitala przyjechał własnym
samochodem, który prowadził.
Z całego kraju nieustannie napływają
serdeczne życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia, za wszystkie, w
imieniu Janusza Korwin-Mikke gorąco dziękujemy.
Leszek Samborski
Wiceprezes UPR
22.01.2001 r.
Wywiad z Sławomirem Sygidusem,
prezesem opolskiego Okręgu UPR, przeprowadzony w Radiu Plus
(nt. Platformy Obywatelskiej i "eutanazji" dokonanej przez ministerstwo
Zdrowia we Wrocławiu - sprawa braku leków onkologicznych w szpitalu dziecięcym)
Waga: 1,7 Mb --> TUTAJ
ŚCIĄGAJ!!!(kliknij prawym przyciskiem i zapisz relację u siebie)
13.01.2001 r.
O Ś W I A D C Z E N I E
Unia Polityki Realnej z satysfakcją
przyjmuje oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego
i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego. Inicjatywa
ta oznacza szansę przełamania bezwładu dotychczasowego układu politycznego,
wzbudzającego rosnące zniechęcenie i nieufność obywateli.
UPR zawsze widziała ogromną szansę
dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach
gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy
z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w
tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna upoważnia Prezydium
do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją.
Warszawa, 13 I 2001r.
(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-ce Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-ce Prezes UPR
(-)Stanisław Michalkiewicz
Przewodniczący Rady Sygnatariuszów
(-)Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
11.01.2001 r.
O ś w i a d c z e n i e
Unia Polityki Realnej z satysfakcją
przyjmuje dzisiejsze oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego
i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego.
UPR zawsze widziała ogromne szanse
dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach
gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii poglądy radykalne, witamy
z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w
tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna UPR, która zbiera się
w sobotę, 13 I 2001, wyda w tej sprawie formalne oświadczenie.
Warszawa, 11-I-2001
(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
21.12.2000 r.
O Ś W I A D C Z E N I E
Unia Polityki Realnej z zadowoleniem
obserwuje starania p.Andrzeja Olechowskiego o zbudowanie szerokiej formacji
politycznej i obywatelskiej - w nadziei, że rychło doprowadzą one do celu.
Jesteśmy w momencie szczególnie
sprzyjającym powstaniu silnej, skutecznej i trwałej formacji politycznej,
wyrazistej programowo, wolnorynkowej, zdolnej, sprostać wyzwaniom nadchodzącego
czasu. Zgadzamy się że takiego programu, nie stworzy ani socjaldemokratyczna
lewica, ani związkowa prawica.
Polska potrzebuje programu ratowania
Państwa wywodzacego się z idei konserwatywno-liberalnych. Właśnie w tym
momencie istnieje taka historyczna szansa. Nie zmarnujmy jej!
Unia Polityki Realnej apeluje do
wszystkich ugrupowań i polityków pragnących przełamać obecny impas o podjęcie
zdecydowany kroków w tym kierunku. Deklarujemy lojalną i energiczna współpracę
dla dobra naszej Ojczyzny.
(-) Janusz KORWIN-MIKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
(-) Stanisław MICHALKIEWICZ
Przewodniczacy Rady Sygnatariuszów
UPR
za zgodność: Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
Warszawa, 21-XII-2000
29.05.2000 r.
Sondaż "Polityka.home"
Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy
w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej
cześci Sieci... Oto wyniki:
| IV '99 | V '99 | VI '99 | VII '99 | VIII '99 | IX '99 | X '99 | XI '99 | XII '99 | I '2000 | II '2000 | III '2000 | IV '2000 | V '2000 | |
| Unia Polityki Realnej
- nr 1! |
25,0 | 37,6 | 30,7 | 42,2 | 35,2 | 41,7 | 54,9 | 50,9 | 42,0 | 50,6 | 43,6 | 43,5 | 39,6 | 62,3 |
| VI '2000 | VII '2000 | VIII '2000 | IX '2000 | X '2000 | XI '2000 | XII '2000 | |
| Unia Polityki Realnej - nr 1! | 43,0 | 50,4 | 51,2 | 59,6 | 43,1 | ??? - brak danych | 38,8 |
![]() |
![]() |