6/2001

Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR

 

Serwis Informacyjny
Archiwum
6/2001
Raport UOP nt. stanu bezpieczeństwa RP i zagrożeń płynących ze wstąpienia Polski do ZSRE (UE)
Lista sponsorów prywatnych kandydatów w wyborach prezydenckich AD  2000
KRAJ
O Polsce...

  Prezydent RP OMC mgr A. Kwaśniewski prezentuje swoją odwagę i prawdomówność! więcej...

 

Wiadomości z UPR

Oświadczenie UPR 
w sprawie wypadku Prezesa UPR Janusza Korwin-Mikkego

Wywiad z Radia Plus ze Sławomirem Sygidusem - prezesem Okręgu Opolskiego UPR

Oświadczenie Rady Głównej w sprawie inicjatywy A. Olechowskiego, M. Płażyńskiego i D. Tuska

Oświadczenie UPR w sprawie inicjatywy A. Olechowskiego, M. Płażyńskiego i D. Tuska

Oświadczenie UPR
w sprawie inicjatywy
A. Olechowskiego

W sondażu na stronie "polityka.home"
znowu wygrywamy - już od wielu miesięcy!!!

 Tutaj jest projekt nowej ulotki podatkowej!!!

 

Dalsze relacje medialne wypadku Prezesa Janusza Korwin-Mikkego
 
MAZOWSZE
ZAGRANICA
Publicystyka



Odpór
artykuł Stanisława Michalkiewicza
 

Prezydent USA zgłasza pomysł likwidacji podatku spadkowego!
więcej... 
Uważamy, że przystąpienie do ZSRE (Unii Europejskiej) może się odbyć na naszych warunkach, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby przystąpienie do NAFTA!!!

 

KRAJ

07.02.2001 r. 
Dalsze wypowiedzi w mediach nt. wypadku Prezesa Janusza Korwin-Mikkego

Relacja z Radia ZET
(pobierz klikając prawym przyciskiem myszki)

„To wypadek. Mój brzuch należy do mnie” – mówi Janusz Korwin-Mikke, zamykając w ten sposób spekulacje na temat jego obrażeń.
Korwin-Mikke nie wniósł o ściganie nikogo w tej sprawie. Bzdurš nazwał spekulacje, jakoby jego rany były wynikiem próby samobójczej lub napadu.
Janusz Korwin-Mikke trafił do warszawskiego szpitala praskiego z raną kłutą brzucha. Przeszedł operację. Jego rodzina od początku mówiła, że był to nieszczęśliwy wypadek – polityk sam nadział się na nóż. Nieoficjalne informacje wskazywały jednak na to, że lider Unii Polityki Realnej został napadnięty i pchnięty nożem.
Prasa podaje kilka wersji wypadku. „Trybuna” dowiedziała się nieoficjalnie, że Janusz Korwin-Mikke został napadnięty przy kościele św. Floriana. Według relacji pielęgniarek ze szpitala praskiego, spod kościoła przenieśli polityka przypadkowi przechodnie.
Według oficjalnej wersji policji, Korwin-Mikkego do szpitala przywiozła córka.
Jak powiedział Radiu Zet Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego komendy, nie ma świadków zdarzenia, a rodzina powtarza, że był to nieszczęśliwy wypadek. Dlatego na razie policja nie wszczyna śledztwa.
Za witryną Radia ZET
 

Mój brzuch należy do mnie

- Sprawa, moim zdaniem, nie jest przestępstwem. Nie ma nic wspólnego ani z żadną grą w karty, ani z narkotykami. Nie popełniłem tez harakiri ani nie próbowałem się zranić. To wszystko są kompletne bzdury. Wypadki po prostu się zdarzają. Mój brzuch należy do mnie - powiedział  „ŻW” Janusz Korwin-Mikke, lider Unii Polityki Realnej. Dodał tez, ze prawdopodobnie ujawni, co się stało, ale nie chciał powiedzieć, kiedy. - Kiedyś poznacie prawdę - dodał. W poniedziałek wieczorem rannego w brzuch Janusza Korwin-Mikkego, zdaniem policji, przywiozła do szpitala jego córka. Nadal nie wiadomo, w jakich okolicznościach został zraniony nożem.
Choć ranny powiedział, ze nie wnosi o wszczęcie postępowania w sprawie swojego wypadku,
prokuratura poleciła wyjaśnić te tajemnicza sprawę. MIGAJ
- Poszkodowany twierdzi, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Podobna wersje zdarzeń przedstawiają członkowie jego rodziny. Niemniej policja wszczęła w tej sprawie pod nadzorem prokuratury postępowanie wyjaśniające - powiedział wczoraj podkom. Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Wydaje się, ze zajmujący się sprawa prezesa UPR funkcjonariusze będą mieli trudne zadanie. – Pan Korwin-Mikke, jego córka i syn zgodnie twierdza, ze doszło do wypadku. Coś w tej sprawie jednak nie pasuje - mówi jeden z zajmujących się sprawą oficerów. - Nieszczęśliwy wypadek może się zdarzyć każdemu. Nawet polityk może się skaleczyć, bawiąc się np. nożem. To żaden wstyd. Ale nie rozumiemy, czemu poszkodowany nie chce ujawnić szczegółów zdarzenia. Przecież to żaden wstyd opowiedzieć, co się naprawdę stało. Tym bardziej, ze - zdaniem pana Korwina-Mikke - nikt go nie napadł i nie doszło do przestępstwa. Wiec po co ukrywa fakty?
Choć policjanci wiedzą od lekarzy, że polityk został zraniony ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem, wiedza ta jest tylko hipotetyczna. Noża bowiem nie ma.
- Poszkodowany nie chciał złożyć skargi ani doniesienia o popełnieniu przestępstwa. Nie powiedział tez, gdzie doszło do zdarzenia - dodają funkcjonariusze. - W tej sytuacji nie mamy podstaw do przeszukania jego mieszkania czy tez zabezpieczania śladów. Bo i gdzie ich szukać?
Janusz Korwin-Mikke trafił do szpitala praskiego w poniedziałek wieczorem z rana kluta podbrzusza. Przyjechał tam z córką samochodem. Cios nie okazał się głęboki, nie została uszkodzona przepona. Przecięta jednak została otrzewna i nastąpił lekki krwotok wewnętrzny. Ranny przeszedł operacje. Jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo, a rokowania są pomyślne.
- Pan Korwin-Mikke, zgodnie z przysługującymi mu prawami, nie życzy sobie przekazywania żadnych ustaleń na temat jego zdrowia mediom - powiedziała wczoraj Anna Kowalewska ze szpitala praskiego.
Niewiele więcej mieli wczoraj do powiedzenia przedstawiciele UPR, którzy zorganizowali konferencję prasowa na temat stanu zdrowia swojego prezesa. Stanisław Michalkiewicz, jeden z liderów partii powtórzył wersje o nieszczęśliwym wypadku i dodał, ze prezes nie zdradził bliższych okoliczności tego zdarzenia.
GRZEGORZ MATUSZEWSKI
Za dziennikiem "Życie Warszawy"
 

06.01.2001 r. 
Zranienie Prezesa Unii Polityki Realnej Janusza Korwin-Mikkego
Oświadczenie UPR

Relacje prasowe:

Korwin-Mikke: proszę się nie wtrącać w moje osobiste sprawy
06.02.2001 20:46

Prezes UPR Janusz Korwin-Mikke oświadczył dzisiaj, że jego wypadek "nie miał nic wspólnego ani z żadną grą w karty, ani z żadnymi narkotykami".
- W związku z rozmaitymi pogłoskami kursującymi o moim wypadku oświadczam: nie ma to nic wspólnego ani z żadną grą w karty, ani z żadnymi narkotykami, ani tym bardziej nie próbowałem popełnić sepuku - powiedział Korwin Mikke w rozmowie telefonicznej z PAP.
- Moim zdaniem, sprawa nie jest w ogóle przestępstwem i uprzejmie proszę o nie wtrącanie się w moje osobiste sprawy - powiedział. Prezes UPR zdementował informacje, jakoby sam miał się zranić. - Nie, to bzdura kompletna - podkreślił.
Korwin-Mikke zapewnia, że ujawni co się stało, ale nie chciał powiedzieć kiedy to nastąpi. - Kiedyś poznacie prawdę - mówił. Dodał, że nie wnosi o wszczęcie postępowania w sprawie swojego wypadku. Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem. Rannego w brzuch Janusza Korwin-Mikkego, lidera Unii Polityki Realnej, przewieziono do szpitala, gdzie przeszedł operację. W szpitalu na warszawskiej Pradze-Północ, gdzie leży Korwin- Mikke, poinformowano, że pacjent czuje się dobrze, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. (PAP)
Za serwisem portalu INTERIA
 

Policja bada okoliczności zranienia Korwin-Mikkego
06.02.2001 17:20

Policja bada, czy doszło do przestępstwa w związku z raną od noża Janusza Korwin-Mikkego. Wstępne ustalenia wskazują, że był to wypadek. Lider Unii Polityki Realnej czuje się dobrze i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem. Rannego w brzuch Janusza Korwin-Mikkego, lidera Unii Polityki Realnej, przewieziono do szpitala, gdzie przeszedł operację. Wstępne ustalenia policji, która pod nadzorem prokuratury bada, czy w związku ze zdarzeniem doszło do przestępstwa, wskazują, że był to nieszczęśliwy wypadek. - Mówi tak zarówno sam ranny, jak i członkowie jego rodziny. Ze względu na dobro postępowania wyjaśniającego, jak i samego poszkodowanego nie można na razie ujawnić szczegółów - powiedział dzisiaj Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji. W szpitalu na warszawskiej Pradze-Północ, gdzie leży Korwin- Mikke, poinformowano, że czuje się on dobrze, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Na dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezes UPR Leszek Samborski poinformował, że stan zdrowia Janusza Korwin-Mikkego jest dobry i jeśli nie będzie żadnych komplikacji, może on opuścić szpital w ciągu kilku dni.
- Rozmawialiśmy przez chwilę z prezesem dzięki uprzejmości ordynatora. Janusz Korwin-Mikke powiedział nam, że przyczyną tego zdarzenia był wypadek i sam dojechał do szpitala samochodem - powiedział Stanisław Michalkiewicz, jeden z liderów UPR. Obaj politycy UPR oświadczyli zgodnie, że Korwin-Mikke nie udzielił im żadnych dodatkowych wyjaśnień co do okoliczności zdarzenia. Równocześnie zaprzeczyli, powołując się na rozmowę, teorii o próbie samobójczej prezesa. Michalkiewicz zaznaczył, że ordynator oddziału na którym leży Korwin-Mikke, powiedział na temat zdarzenia, że pacjent "został przyjęty z raną kłutą brzucha, zadaną ostrym narzędziem". (PAP)
Za serwisem portalu INTERIA
 

Janusz Korwin-Mikke trafił ranny do szpitala
06.02.2001 06:57 (aktualizacja 14:36)

Do Szpitala Praskiego w Warszawie trafił wczoraj po godz. 17. ciężko ranny Janusz Korwin-Mikke, lider UPR. W niewyjaśnionych okolicznościach został on dźgnięty nożem w brzuch. Nie wiadomo, czy był to wynik napadu czy też nieszczęśliwego wypadku. Polityk przeszedł już operację. Jego stan jest poważny.
O zranieniu polityka policję powiadomił szpital. Sam poszkodowany twierdzi, że sam zranił się nożem, ale nie chciał powiedzieć, w jakich okolicznościach.
Według "Trybuny", powołującej się na wypowiedź wysokiej rangi oficera KSP, dochodzenie nie może być prowadzone, gdyż ani poszkodowany, ani członkowie jego rodziny nie złożyli zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. "Super Express" podaje, że wczoraj kilka minut po godz.17 Janusz Korwin-Mikke został napadnięty, gdy przechodził pod kościołem św. Floriana, nieopodal szpitala. Broczącego krwią polityka zauważyli przypadkowi przechodnie. Wezwano karetkę. Zanim ta przyjechała, ludzie już zanieśli rannego do szpitala. Policja twierdzi natomiast, że rannego przywiozła do szpitala córka. "Trybuna" przekonuje, że córka nie mogła przywieźć ojca do szpitala, gdyż zjawiła się w placówce w godzinę po nim. Najpierw dotarł tam syn polityka, którego o wypadku powiadomiła matka.
Wstępne ustalenia policji, która pod nadzorem prokuratury bada czy w związku ze zdarzeniem doszło do przestępstwa, wskazują, że był to nieszczęśliwy wypadek. - Mówi tak zarówno sam ranny, jak i członkowie jego rodziny. Ze względu na dobro postępowania wyjaśniającego jak i samego poszkodowanego nie można na razie ujawnić szczegółów - powiedział Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji. (PAP)
Za serwisem portalu INTERIA
 

Korwin-Mikke ugodzony ostrym narzędziem w brzuch

Janusz Korwin-Mikke trafił do szpitala z raną kłutą brzucha. Po trwającej kilka godzin operacji, przeprowadzonej w jednym z warszawskich szpitali, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do szpitala przywiozła lidera Unii Polityki Realnej rodzina. Krewni lidera Unii Polityki Realnej twierdzą, że zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Policja odmawia jakichkolwiek informacji.
"Trybuna" twierdzi, że Janusz Korwin-Mikke został napadnięty przy kościele św. Floriana i ugodzony nożem
Za portalem serwisu Onet.pl
 

Korwin-Mikke ranny

Janusz Korwin-Mikke, prezes Unii Polityki Realnej i były poseł został ciężko ranny po ugodzeniu nożem w brzuch. Wypadek zdarzył się w poniedziałek po południu na warszawskiej Pradze. Polityk przeszedł operację, ale jego stan lekarze oceniają jako ciężki.
Prezes UPR przeszedł operację na oddziale chirurgii szpitala praskiego w Warszawie. Rodzina utrzymuje, że był to nieszczęśliwy wypadek. „Super Express” sugeruje jednak, że Janusz Korwin-Mikke został napadnięty. Miało się to stać po godzinie 17, gdy przechodził obok kościoła świętego Floriana na warszawskiej Pradze. Według gazety, "broczącego krwią polityka zauważyli przypadkowi przechodnie. Wezwano karetkę. Zanim ta przyjechała, ludzie zanieśli rannego do szpitala".
Natomiast według „Życia Warszawy”, któremu udało się skontaktować z rannym przed operacją, Janusz Korwin-Mikke miał stwierdzić, że zranił się sam i że był to wypadek. Nie ujawnił jednak okoliczności zdarzenia.
Jak poinformował podkomisarz Krzysztof Hajdas z komendy stołecznej policji, "nie ma świadków zdarzenia. Rodzina powtarza, że był to nieszczęśliwy wypadek i dlatego na razie nie wszczęliśmy śledztwa w tej sprawie."
Za witryną „Wiadomosci” TVP
 

Korwin - Mikke został ranny

Z ranami kłutymi brzucha trafił wczoraj wieczorem do szpitala na Pradze Janusz Korwin - Mikke, lider Unii Polityki Realnej i były kandydat na prezydenta RP. Lekarze oceniają jego stan jako poważny. Według policji rany były skutkiem nieszczęśliwego wypadku z nożem.
woc
05-02-2001 21:58
Za dziennikiem „Gazeta Wyborcza”
 

Polityk w ciężkim stanie

Janusz Korwin-Mikke ranny nożem w brzuch trafił do szpitala. Rodzina twierdzi, że to był wypadek.
Ciężko ranny Janusz Korwin-Mikke trafił wczoraj po godz. 17 do Szpitala Praskiego. Został dźgnięty nożem w brzuch. Jedna z wersji zakłada, że został napadnięty. Inna - że był to nieszczęśliwy wypadek. Na razie policja nie wszczęła dochodzenia. Czeka na zeznania rannego.
- Dajcie spokój, dopóki stan się nie ustabilizuje, a sytuacja jest poważna - prosił nas wczoraj wieczorem Kacper
 Korwin-Mikke. Jego ciężko ranny ojciec trafił do Szpitala Praskiego kilka minut po godz. 17.

Nóż w brzuch

Polityk został pchnięty nożem w brzuch.
Szpital powiadomił policję. Sprawą, ze względu na osobę poszkodowanego, zajęli się funkcjonariusze wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Stołecznej.
Gdy pojechaliśmy do szpitala, ranny przechodził skomplikowaną operację na IV Oddziale Chirurgii. Na szpitalnym korytarzu czekał zdenerwowany syn. O tragedii poinformowała go matka.
Rodzina polityka upierała się przy wersji nieszczęśliwego wypadku i nie chciała, by policja zajmowała się tą sprawą. - Nie ma świadków zdarzenia. Rodzina powtarza nam, że był to nieszczęśliwy wypadek i dlatego na razie nie wszczęliśmy śledztwa w tej sprawie - powiedział nam wczoraj późnym wieczorem podkom. Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Zanieśli do szpitala

Nikt nie potrafił nam jednak odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób ranny trafił do szpitala. Nie przywiozła go tam bowiem ani karetka, ani samochód prywatny.
Ustaliliśmy, że kilka minut po godz. 17 Janusz Korwin-Mikke został napadnięty, gdy przechodził pod kościołem św. Floriana, nieopodal szpitala. Broczącego krwią polityka zauważyli przypadkowi przechodnie. Wezwano karetkę. Zanim ta przyjechała, ludzie już zanieśli rannego do szpitala.
Stan polityka jest poważny.
 

Konserwatywny liberał

Janusz Korwin-Mikke to konserwatywny liberał znany ze swoich nieszablonowych zachowań. Urodził się w 1942 roku. W latach 1962-1983 należał do Stronnictwa Demokratycznego, później przez dwa lata do Partii Konserwatywno-Liberalnej. Był posłem na Sejm I kadencji. Od 1989 roku jest prezesem Unii Polityki Realnej. W 1990, 1995 i 2000 roku ubiegał się o urząd prezydenta. Bezskutecznie.
AGNIESZKA KOZERA MAJ
Za dziennikiem „Super Ekspress” z 06.02.2001 r.


O POLSCE...
Witryna krajoznawczo-społeczna


ZAGRANICA





Wiadomości z UPR
06.02.2001 r. 
Oświadczenie
 

Wczoraj w godzinach wieczornych Prezes Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke trafił do praskiego szpitala Przemienienia Pańskiego z raną kłutą brzucha. Przeszedł natychmiastową operację na oddziale chirurgii. Życiu Janusza Korwin-Mikke nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Lekarze oceniają jego stan jako dobry i uważają, że w ciągu kilku dni opuści szpital.
Janusz Korwin-Mikke o zdarzeniu powiedział nam „ to był wypadek”.
Do szpitala przyjechał własnym samochodem, który prowadził.
Z całego kraju nieustannie napływają serdeczne życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia, za wszystkie, w imieniu Janusza Korwin-Mikke gorąco dziękujemy.

Leszek Samborski
Wiceprezes UPR
 

22.01.2001 r. 
Wywiad z Sławomirem Sygidusem, prezesem opolskiego Okręgu UPR, przeprowadzony w Radiu Plus  (nt. Platformy Obywatelskiej i "eutanazji" dokonanej przez ministerstwo Zdrowia we Wrocławiu - sprawa braku leków onkologicznych w szpitalu dziecięcym)
Waga: 1,7 Mb   --> TUTAJ ŚCIĄGAJ!!!(kliknij prawym przyciskiem i zapisz relację u siebie)

13.01.2001 r. 
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego. Inicjatywa ta oznacza szansę przełamania bezwładu dotychczasowego układu politycznego, wzbudzającego rosnące zniechęcenie i nieufność obywateli.
UPR zawsze widziała ogromną szansę dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna upoważnia Prezydium do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją.

Warszawa, 13 I 2001r.

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-ce Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-ce Prezes UPR

(-)Stanisław Michalkiewicz
Przewodniczący Rady Sygnatariuszów

(-)Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

11.01.2001 r. 
O ś w i a d c z e n i e

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje dzisiejsze oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego.
UPR zawsze widziała ogromne szanse dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii poglądy radykalne, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna UPR, która zbiera się w sobotę, 13 I 2001, wyda w tej sprawie formalne oświadczenie.

Warszawa, 11-I-2001

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR

Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

21.12.2000 r.
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z zadowoleniem obserwuje starania p.Andrzeja Olechowskiego o zbudowanie szerokiej formacji politycznej i obywatelskiej - w nadziei, że rychło doprowadzą one do celu.
Jesteśmy w momencie szczególnie sprzyjającym powstaniu silnej, skutecznej i trwałej formacji politycznej, wyrazistej programowo, wolnorynkowej, zdolnej, sprostać wyzwaniom nadchodzącego czasu. Zgadzamy się że „takiego programu, nie stworzy ani socjaldemokratyczna lewica, ani związkowa prawica”.
Polska potrzebuje programu ratowania Państwa wywodzacego się z idei konserwatywno-liberalnych. Właśnie w tym momencie istnieje taka historyczna szansa. Nie zmarnujmy jej!
Unia Polityki Realnej apeluje do wszystkich ugrupowań i polityków pragnących przełamać obecny impas o podjęcie zdecydowany kroków w tym kierunku. Deklarujemy lojalną i energiczna współpracę dla dobra naszej Ojczyzny.

(-) Janusz KORWIN-MIKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
(-) Stanisław MICHALKIEWICZ
Przewodniczacy Rady Sygnatariuszów UPR

za zgodność: Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
Warszawa, 21-XII-2000
 

29.05.2000 r. 
Sondaż "Polityka.home"

Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej cześci Sieci... Oto wyniki:
 

IV '99 V '99 VI '99 VII '99 VIII '99 IX '99 X '99 XI '99 XII '99 I '2000  II '2000  III '2000 IV '2000 V '2000
Unia Polityki Realnej
- nr 1!
25,0 37,6 30,7 42,2 35,2 41,7 54,9 50,9 42,0 50,6 43,6 43,5 39,6 62,3
VI '2000 VII '2000 VIII '2000 IX '2000 X '2000 XI '2000 XII '2000
Unia Polityki Realnej - nr 1! 43,0 50,4 51,2 59,6 43,1 ??? - brak danych 38,8
Zapraszamy oczywiście do brania w nim udziału!!!

Główna witryna Unii Polityki Realnej
Witryna Kary śmierci

zamknij okienko