6/2000

Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR


 
 
Serwis Informacyjny
Archiwum
1/2000
KRAJ
O Polsce...

Niepokój biurwokratów UE, by Polska nie stała się autentyczną konkurencją dla socjalistycznej gospodarki na zachodzie Europy więcej...

Adaś Michnik - najważniejszy dziennikarz Związku Socjalistycznych Republik Europejskich" więcej...

Jak nas widzą w Indiach? więcej...

Jak nas widzą na Litwie? więcej...

Wiadomości z UPR

Oświadczenie Unii Polityki Realnej w sprawie austriackiej Partii Wolności Jerzego Haidera

Konwent Oddziału Stołecznego UPR

Czy powstanie nowa partia na "prawicy"? więcej...
Nowy urząd w rządzie premiera Buzka - nowe posadki więcej...
Były premier Jan Olszewski pręży muskuły więcej...
Sposób na mniejsze podatki - RENTY!!! więcej...
Jawne rozprawy agentów służb specjalnych? więcej...
Łakomstwo podwładnych Komornika Balcerowicza - ukarane - tylko szef ma prawo chodzić w chwale! więcej...
Nowość w polskim prawie - wiadek koronny więcej...
Następna pożyczka ZUS-u z naszych podatków wiecej..
UOP nie lubi Janowskiego więcej...
ZAGRANICA
Publicystyka

Krokodylom na pożarcie
artykuł Stanisława Michalkiewicza

Prywatna rafineria upada
artykuł Tadeusza M. Płużańskiego
 

Wyniki II tury wyborów prezydenckich w Finlandii - będą mieli po europejsku!!! więcej...
"Zdrada stanu" u Austriaków? więcej...
W Italii - socjalizm zakazał jazdy prywatnym samochodem więcej...
Austriacy mają już prawicowo-populistyczny rząd więcej...
Żydzi chcą pieniędzy od ofiar nazistów z pochodzących innych narodów więcej...
Wyniki partyjnych wyborów w New Hampshire więcej...
Gen. Pinochet niedługo wolny? więcej...
Uważamy, że przystąpienie do Unii Europejskiej może się odbyć na naszych warunkach, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby przystąpienie do NAFTA!!!

 

KRAJ

08.02.2000 r. 
W najbliższym czasie - Koło Parlamentarne ROP-PC

W najbliższym czasie Koło Parlamentarne ROP zmieni nazwę na ROP-PC. Przewodniczącym koła pozostanie Jan Olszewski (ROP), zaś jego zastępcą Ludwik Dorn (PC) - poinformował w poniedziałek PAP poseł Jarosław Kaczyński.
Zmiany te są konsekwencją styczniowej decyzji przewodniczących obu partii o zjednoczeniu Ruchu Odbudowy Polski z Porozumieniem Centrum. Do utworzenia nowej partii ma dojść wiosną.
Pierwszym krokiem do zjednoczenia było przystąpienie do koła ROP: Kaczyńskiego i Dorna, którzy wcześniej byli posłami niezrzeszonymi. Stało się to po tym, jak z koła ROP wystąpili Dariusz Grabowski i Adam Wędrychowicz.
Podczas styczniowej konferencji prasowej liderzy PC i ROP mówili, że chcą stworzyć ugrupowanie, które będzie skutecznie i wiarygodnie przeciwstawiać się: "coraz powszechniejszemu brakowi bezpieczeństwa fizycznego i społecznego Polaków; osłabieniu państwa; korupcji władz publicznych oraz zagrożeniom rozwoju gospodarczego i społecznego".
Zarówno zdaniem Kaczyńskiego, jak i Olszewskiego w wyniku rządów obecnej koalicji państwo przeżywa głęboki kryzys, co w konsekwencji może doprowadzić do przejęcia w Polsce władzy przez "formację postkomunistyczną".
Porozumienie Centrum powstało w 1990 r. Liderami partii byli wówczas Kaczyński i Olszewski. W 1992 r. Olszewski wystąpił z PC i utworzył RdR.
W 1997 r. Kaczyński startował do Sejmu z list ROP, choć jego partia była jednym z ugrupowań współtworzących Akcję. Kaczyński opowiadał się za integracją PC z ROP. Po fiasku tych rozmów Kaczyński na początku 1998 roku zrezygnował z funkcji prezesa PC, a kilka miesięcy później wystąpił z PC. Tłumaczył wtedy, że jego decyzja ułatwi integrację PC z innymi
ugrupowaniami prawicowymi w ramach AWS.
Do Porozumienia Kaczyński powrócił pod koniec zeszłego roku, po tym, jak nastąpił w tej partii rozłam. We wrześniu władze PC wspólnie z PChD utworzyły nowe ugrupowanie - PPChD. Część działaczy PC nie zaakceptowała jednak tej decyzji. W październiku podczas kongresu PC Kaczyński został wybrany na honorowego prezesa partii.
za "Dziennikiem Internetowym" PAP
Ciekawe, że PAP tyle poświęcieł miejsca właściwie już nieistniejącym ugrupowaniom... Przyszły nowe dyrektywy przedwyborcze?



06.02.2000 r. 
Posadki, posadki - czyli jak urzędnicy stanowią prawo wygodne dla siebie...

"Od początku roku rząd ma nową komórkę do tworzenia prawa

Rządowe Centrum Legislacji - to nowa, działająca od początku roku struktura rządowa. Ma koordynować działalnością legislacyjną rządu i premiera.
Na prezesa RCL premier powołał Aleksandra Proksę, który na razie zamierza łączyć tę funkcję z dotychczasową - sekretarza Rady Ministrów.
Rządowe Centrum Legislacji powstało na podstawie nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej.Zostało stworzone w oparciu o funkcjonujące w Kancelarii Premiera Centrum Legislacyjne Rządu (wcześniej Departament Legislacyjny). W przeciwieństwie do tej struktury RCL nie podlega jednak szefowi Kancelarii Premiera, a bezpośrednio szefowi rządu i jest jednostką zupełnie niezależną pod względem organizacyjnym, z własnym budżetem.
„Mamy zapewnić skoordynowany przebieg prac legislacyjnych rządu, czyli przede wszystkim niwelować wszystkie negatywne skutki resortowości w tworzeniu prawa" - mówi Aleksander Proksa pytany o podstawowe zadania RCL. Centrum ma dbać o to, by wszystkie przyjmowane przez rząd akty prawne były spójne i względnie jednolite. Ma opiniować projekty przygotowywane w ministerstwach i zgłaszać sprzeciw wobec rozwiązań niezgodnych z obowiązującym standardem lub niespójnych z obowiązującym
prawem.
 „Resorty zlecają często pisanie aktów prawnych kancelariom prawnym, które wykonują tylko to, co im zlecono. Gdy my dostajemy taki projekt, okazuje się np., że nie uwzględnia on faktu, iż wpływa na inne dziedziny prawa, takie jak przepisy prawa pracy lub postępowania administracyjnego" - opowiada Proksa.
Prezes RCL zapewnia, że Centrum nie zamierza „zabierać prawników resortom", ani nie chce zastępować resortów w tworzeniu specjalistycznych projektów ustaw. Zdaniem Proksy z tworzenia prawa przez resorty można by zrezygnować, gdyby powstało centrum legislacyjne zatrudniające kilkuset prawników, tak jak ma to miejsce w Holandii lub Szwecji. Obecnie jest to jednak niemożliwe - zaznacza.
RCL będzie samodzielnie pisać projekty ustaw tylko wtedy, gdy taką decyzję podejmie premier. Ma również odpowiadać za pełną obsługę prawną szefa rządu - np. przygotowanie projektów wszystkich aktów prawnych premiera do podpisu.
(...)
Docelowo w 2000 roku w RCL ma być zatrudnionych 85 osób (tyle zakłada ustawa budżetowa). Na razie do pracy w Centrum z Kancelarii Premiera przeszły 54 osoby. „Startujemy od zera, bo przejęliśmy tylko tych prawników, którzy byli zatrudnieni w Kancelarii, w Centrum Legislacyjnym. Teraz musimy poszukiwać nowych prawników" - mówi Proksa. Dodaje, że „dopiero, gdy to
będzie uzasadnione przyrostem kadry", wystąpi do premiera o powłanie wiceprezesów RCL.
W RCL, na mocy nadanego przez premiera statutu, ma istnieć pięć jednostek organizacyjnych: Departament Legislacyjny, Departament Studiów i Ekspertyz, mający być prawniczym zapleczem eksperckim premiera, Biuro Prawno-Organizacyjne, mające odpowiadać za prawną obsługę szefa rządu i rozstrzyganie sporów kompetencyjnych, Redakcja Dziennika Ustaw RP i
Monitora Polskiego oraz Biuro Administracyjno-Finansowe.
„Na razie nie mamy jeszcze ani jednego komputera, ani jednego biurka, wszystko mamy użyczone przez Kancelarię Premiera" - podkreśla Proksa. Obecnie RCL zajmuje jedno piętro w Kancelarii.
„W ciągu kilku miesięcy powinniśmy uporać się z problememi organizacyjnymi i kadrowymi oraz odpowiedzieć na oczekiwania premiera i innych członków rządu" - zapowiada Proksa. Zaznacza, że „wtedy minister finansów i posłowie nie będą mieli wątpliwości, czy przyznać Centrum dodatkowe pieniądze z budżetu". Prezes RCL ma nadzieje, że Centrum zacznie działać "pełną parą" już w maju.
Proksa podkreśla, że na razie zamierza łączyć swoją nową funkcję z dotychczasową, pełnioną od 1997 roku - sekretarza Rady Ministrów. Zaznacza, że stanowisko sekretarza Rady Ministrów, jako należące do służby cywilnej, powinno być obsadzone w drodze konkursu. To jednak może potrwać kilka miesięcy, bo na razie nie są nawet określone wymogi, jakie powinien spełniać kandydat.
„Łączenie obu stanowisk nie stanowi dla mnie kłopotu, choć oczywiście, ze względu na znaczne obciążenie obowiązkami, powinno nastąpić ich rozdzielenie. Jednak powoływanie kogoś tylko na stanowisko p.o. sekretarza Rady Ministrów, do czasu rozstrzygnięcia konkursu, chyba nie ma sensu" - podkreśla Proksa. „Jeśli więc premier nie postanowi inaczej, do rozstrzygnięcia
konkursu muszę te funkcje łączyć" - dodaje".
Za "Dziennikiem Informacyjnym" PAP
Na razie mówi się o, bagatela, 85 biurwokratach. Będą stanowić Prawo - także te, które dotyczy ich samych. Nie można wierzyć, że te Prawo będzie w jakikolwiek sposób wprowadzało zagrożenia dla pozycji ich stanowiących - więc jedynie można powiedzieć: będzie to następny źródło rozrostu biurowkracji...



05.02.2000 r. 
Były premier Jan Olszewski jeszcze nie chce, ale już musi...

Podczas zjazdu małopolskiego ROP, b. premier Jan Olszewski powiedział, że nie wysunie swojej kandydatury na prezydenta, dopóki istnieje szansa na wyłonienie wspólnego kandydata obozu solidarnościowego. "Nie odpowiem jeszcze na pytanie o moją kandydaturę, dlatego że znajdujemy się na etapie, w którym istnieje jeszcze nadzieja, że cały obóz solidarnościowy będzie w stanie wyłonić jednego kandydata" - powiedział Olszewski. "Uważamy, że póki ta szansa istnieje, tak długo trzeba dać jej możliwość
zrealizowania. Czas jest już krótki, ale ciągle jeszcze mamy nadzieję, że taki kandydat zostanie wyłoniony" - dodał. Zaznaczył, że że do kandydowania obliguje go ubiegłoroczna uchwała nadzwyczajnego kongresu ROP



04.02.2000 r. 
Można odpisywać renty od podatku!

Decyzją Sądu Najwyższego - wystarczy zwykła umowa (bez potwierdzenia notarialnego) do odliczania renty od podatku. Renta może być np. 3-miesięczna!
"Mniej podatkowej niepewności

Ulga z racji rent wypłaconych na podstawie prywatnych umów znalazła swój epilog w Sądzie Najwyższym. Wyroki są dla oodatników korzystne, choć SN nie powiedział ostatniego słowa. Na rozstrzygnięcie czeka bowiem jeszcze jedna rewizja nadzwyczajna, choć problem prawny jest tam inny. Dzięki wczorajszym wyrokom zmniejszyła się nieco niepewność co do obowiązków i uprawnień w sferze o szczególnej społecznej wrażliwości: prawa podatkowego. Musi to cieszyć. Wielu osobom, które zdecydowały się skorzystać z ulgi w sytuacji tak znacznej niepewności, wyroki przywrócą spokojny sen.
Sprawa rent to klasyczny przykład prawa złego, niejasnego, prowadzącego do sytuacji, które w praworządnym państwie nie
powinny się zdarzać. Obywatel, który przepisów nie łamie, nie oszukuje, powinien spać spokojnie. Niejasne prawo powoduje, że jest często zdany na łaskę i niełaskę urzędników, że obawia się korzystać ze swych praw, że postrzega państwo jak siłę nieprzyjazną. Przedstawicielom fiskusa zaś w podtrzymywaniu takich odczuć przypada rola szczególna. Jest zrozumiałe, że muszą pilnować interesów budżetu. Ale upieranie się przy błędnych interpretacjach i nękanie podatników, którzy ośmielili się mieć inne zdanie, jest nie do przyjęcia. Gdy po likwidacji ulgi z tytułu darowizn odkryto korzyści, jakie stwarzają renty i trwałe ciężary,
Ministerstwo Finansów od razu było przeciw. Potem pojawiły się pokrętne wyjaśnienia, mające zniechęcić ludzi do korzystania z ulgi.
Wczorajsze wyroki świadczą, że sytuacja się powtórzyła także, gdy chodzi o finał tego zbiorowego sporu z podatnikami. Tak samo jak przy darowiznach okazało się, że odliczenia rent wypłaconych osobom fizycznym są dopuszczalne, że nie jest konieczna forma aktu notarialnego.
Jakość prawa podatkowego nie daje powodów do optymizmu. Tymczasem warto się na spokojnie zastanowić, jak powinni postąpić ci, którzy pod naciskiem urzędu skarbowego zdecydowali się na rezygnację z ulgi, choć w świetle stanowiska SN mieli do niej prawo".
Izabela Lewandowska
Za dziennikiem "Rzeczpospolita"



04.02.2000 r. 
Jawne rozprawy przed Sądem Lustracyjnym?

Sąd Lustracyjny chce, by rozprawy odbywające się przed nim były jawne. "SLD się zgadza" - powiedział jeden z jego funkcjonariuszy... - w obronie czci "pomówionych osób"...



04.02.2000 r. 
Minister zakazał prywatnych wykładów

Minister finansów Leszek Balcerowicz zakazał pracownikom resortu finansów oraz podległego aparatu skarbowego uczestniczenia w konferencjach i seminariach organizowanych poza ministerstwem. Podobny zakaz wydał swego czasu minister Grzegorz Kołodko. Pracownicy posłuchali swojego szefa, ale nie na długo.
Prasa wielokrotnie pisała już o wykładach udzielanych przez pracowników Ministerstwa Finansów podczas seminariów i konferencji organizowanych przez prywatne firmy. Prawdopodobnie samo uczestnictwo pracowników resortu nie budziłoby tylu emocji, gdyby nie wysokość wynagrodzeń za wykłady, przekraczająca wielokrotnie urzędniczą pensję, a także - czasami - temat seminariów (zdarzało się, że przedstawiciele MF uczestniczyli w konferencjach na temat zmniejszania obciążeń podatkowych).
Bywało też, że pracownicy resortu wyjaśniali szczegóły wprowadzanych zmian, zanim jeszcze zapowiedź tych zmian została
podana oficjalnie do publicznej wiadomości. Ostatnio zdarzyło się tak w grudniu, kiedy to na jednym z seminariów zorganizowanych przez prywatną firmę przedstawiciel resortu poinformował o przewidywanej zmianie rozporządzenia o amortyzacji oraz planowanym wydaniu przez ministerstwo interpretacji w sprawie zwolnień podatkowych dla zakładów zatrudniających osoby niepełnosprawne(...).
Za dziennikiem "Rzeczpospolita"
Kiedy myszy widzą, że kot choruje na chorobę łakomstwa - uczą się od niego...



03.02.2000 r. 
Świadek koronny - nowość w polskiej legislaturze

W Poznaniu, w trakcie sprawy jednego z tamtejszych bandytów, po raz pierwszy zastosowano funkcję świdka koronnego. Policja i prokuratura uznały to za sukces naszego wymiaru sprawiedliwości, który przyczyni się do rozbicia grupowej solidarności przestępców.



02.02.2000 r.
Znowu pożyczka z naszych kieszeni - dla nas samych...

W styczniu wpłynęło do Chorych Kas z tytułu składek o 60 mln zł mniej niz w grudniu 1999 r. Deficyt będzie (jak zwykle) sfinansowany przez pożyczke z budżetu - czyli naszych podatków. Urzędnicy znowu zarobią na pośrednictwie...



01.02.2000 r. 
UOP nie bedzie sprawdzał Janowskiego

UOP nie zajmie się przyczynami dziwnego zachowania posła Janowskiego w Sejmie. Poseł zapowiedział, że zwróci się do tego urzędu, by ten wypowiedział się w jego sprawie.


O POLSCE...
23.01.2000 r. 
"Wirtschaftsblatt", (20.01.00) Art. G. Lessera pt. "Polskie oazy podatkowe na celowniku UE" opisuje różnice poglądów między Polską a UE nt. przyszłości specjalnych stref ekonomicznych.: - Unia domaga się ich likwidacji, przeciwko ich istnieniu protestuje także MFW. Towary produkowane w tych strefach, a następnie eksportowane naruszają - zdaniem ekspertów tych instytucji - zasady wolnej konkurencji. Polska stoi na stanowisku, że jest zobowiązana dotrzymać słowa danego inwestorom. Za zbyt kosztowną uważa unijną propozycję wypłaty rekompensat dla inwestorów, przy jednoczesnym pobieraniu podatków. Autorka opisuje kroki, jakie Polska podjęła dotychczas, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom UE. Unia domaga się jednak renegocjacji umów z firmami działającymi na terenie stref ekonomicznych.
Jak widać: to, by Polska stała się "rajem podatkowym", co postuluje Unia Polityki Realnej - najbardziej niepokoi Związek Socjalistycznych Republik Europejskich... Tak będziemy trzymać!!!


28.01.2000 r. 
Adam Michnik - "najważniejszy dziennikarz europejski"!!!

MADRYT

"El Pais" (28.01.00) Art. red. pt. "Adam Michnik wzywa media do ochrony własnych wartości przed naciskami" - fragmenty: - "Polski dziennikarz A. Michnik wskazał wczoraj, że media powinny być przygotowane na stawienie czoła sytuacji, kiedy będą poddane naciskom a gdy to już nastąpi, ich zadaniem jest "zachowanie własnych wartości". Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" przedstawił taki pogląd w czasie inauguracji nauki w Szkole Dziennikarskiej UAM / El Pais, która przyjmuje studentów po raz 14. Michnik podkreślił ponadto, że nie można uprawiać dziennikarstwa bez niezależności ekonomicznej. "Jednak
należy wiedzieć jak zarządzać pieniędzmi, ponieważ w przeciwnym razie one rządzą tobą."
Zanim wygłosił to swoje wystąpienie, Michnik został przestawiony przez J. L. Cebriana, członka Rady koncernu prasowego PRISA jako "najważniejszy dziennikarz europejski". Swoją postawą wykazał, że oprócz tego, iż jest profesjonalistą od mediów, pozostaje nadal działaczem politycznym i intelektualistą. "Pragnę podkreślić jego wkład w rozwój demokracji z punktu widzenia pojednania", zaznaczył Cebrian i dodał, że jedną z wartości Michnika jest to, że zdał sobie sprawę, iż proces przechodzenia kraju do demokracji musi funkcjonować na zasadzie porozumienia. Jednocześnie, dodał, dziennikarz ten potrafił pracować na rzecz pojednania w Polsce na łamach swego dziennika Gazeta Wyborcza, który ukazał się w kwietniu 1989 r. i w ciągu 10 lat rozwinął się jako przedsiębiorstwo, które notowane jest na giełdzie w Polsce i w Londynie. Przedsiębiorstwo, w którym on nie posiada ani jednej akcji" - podkreślił Cebrian. Chciał także zaakcentować osobisty pogląd Michnika nt. dziennikarstwa, który oparty jest na niezależności od władzy politycznej, ekonomicznej i od własnych pokus zdobycia władzy. "Przekonanie o tym , że tożsamość moralna mediów skłania je do ustanowienia granic, których nie można przekraczać: granic kodeksu etycznego, deontologicznego i moralności dziennikarskiej" - dodał Cebrian.
Polski dziennikarz, który był założycielem i jednym z przywódców ruchu Solidarność, stwierdził w swoim przemówieniu, że dziennikarze powinni wyważyć ( w sobie ) cechy człowieka interesu - "aby troszczyć się o naszych klientów i rozumieć ich oraz wiedzieć czego chcą" - z cechami proroka z Ewangelii. "To właśnie on w pewnym momencie zatrzymuje się i mówi: NIE - władzy, kościołowi, własnej opinii publicznej. Potrafi pójść pod prąd."
Jego zdaniem bez tego ducha "dziennikarstwo jest cynizmem". Michnik znalazł także słowa pochwały dla okresu, który nazwał "hiszpańskim okresem przejściowym i drogą do demokracji." "Uważam, że jeżeli moja gazeta odniosła sukces, to dlatego, że zawsze potrafiliśmy korzystać z hiszpańskich ideałów demokracji"



31.01.2000 r. 
Jak nas widzą w Indiach...

DELHI

"Asian Age" (31.01.2000) zamieścił fotografie dwóch Polaków, Stanisława Zmysłowskiego i Bolesława Staronia, byłych więźniów obozu nazistowskiego w Auschwitz - Birkenau, którzy przybyli do Oświęcimia, aby wziąć udział w obchodach 55. rocznicy wyzwolenia obozu.



08.02.2000 r. 
Jak nas widzą na Litwie...

Neutralny stosunek do Polaków

Polskę i Polaków większość Litwinów ocenia neutralnie lub pozywtywnie i uważa, że odpowiedzialność za wszelkie nieporozumienia między naszymi krajami ponoszą obie strony. Takie są najnowsze wyniki badań opinii publicznej, opublikowane w litewskim tygodniku "Veidas" ("Twarz"). 38,5% ankietowanych żywi wobec Polski i Polaków uczucia neutralne, a 32,6% ocenia nas pozytywnie. 8,9% badanych ma do Polski nastawienie negatywne, a 5,2% - bardzo negatywne. 56,3% ankietowanych uważa, że winę za polsko-litewskie nieporozumienia ponoszą obie strony, 18,5% obwinia o nie władze Polski, a 7,4% władze Litwy.
PAP (z papierowego wydania dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 08.02.2000 r.)


ZAGRANICA
06.02.2000 r. 
Sieć komputerów państwowych odbiera sygnały z przyszłości!!!

W II turze wyborów prezydenckich w Finladii zwyciężyła przewodnicząca tamtejszych socjaldemokratów, p. Tarja Halonen. Dostała 52,5% głosów poparcia.
Informacja o tym pojawiła się (w "Dzienniku Internetowym" PAP)  z adnotacją, że fińskie ministerstwo sprawiedliwości podliczyło już 99,9% głosów przed godziną 21.00 w niedzielę, podczas gdy wiadomości radiowe (np. w RdC) - podawały o godz 19.00 - że podliczono dopiero 50% głosów. Internet zwycięża - Sieć w wydaniu państwowych komputerów odbiera sygnały z Przyszłości!!!



06.02.2000 r. 
Czy w Austrii dokonano "politycznej zdrady stanu", wg Jerzego Haidera?

Haider powiedział, że zamierza wystąpić o wdrożenie dochodzenia parlamentarnego przeciwko prezydentowi Austrii Thomasowi Klestilowi i przywódcy partii socjaldemokratycznej, byłemu kanclerzowi Viktorowi Klimie. Celem dochodzenia byłoby ustalenie, czy ci politycy nie popełnili "zdrady stanu", mobilizując zagranicę do działania przeciwko wejściu do rządu jego partii, oskarżanej - jak twierdzi - niesłusznie o nostalgię za nazizmem. Prezydent Klestil kategorycznie zaprzeczył tym "pomówieniom".
Za "Dziennikiem Internetowym" PAP
Dodajmy, że w "tolerancyjnej" Swecji konsulat Austrii w Malmoe został obrzucony kotajlami Mołotowa, wybito w nim szyby iw ymalowano sfastyki na jego murze. Pewnie w ramach upowszechniania miłości do bliźniego, głoszonej niedawno na konferencji nt. holokaustu w Sztokholmie...



06.02.2000 r. 
Niedziela bez samochodu w Italii

Włoskie ministerstwo ochrony środowiska zakazało jazdy prywatnymi samochodami w niedzielę 6 lutego w dużych miastach - w ramach eksperymentu... Mandat za złamanie zakazu wynosił 61 $. Władze samorządów, które zgodzą się na wprowadzenie takiego zakazu u siebie - dostaną łapówkę w postaci dodatkowych funduszy na transport zbiorowy.



05.02.2000 r. 
Prawicowo-populistyczny rząd w Austrii

Kanclerz Shuessel poprosił o 100 dni spokoju, by mógł zdążyć zaprezentować dokonania. Prezydent Klestil zatwierdził ten rząd w sobotę. Nie wszedł do niego Jerzy Haider - pozostał na stanowisku premiera Karyntii. Politycy, by dostać się na miejsce przysięgi, musieli dostawać się do budynku parlamentu podziemnym korytarzem, gdyż wejście do niego zablokowała grupa 2000 tys. manifestantów, którzy protestowali przeciw jego powołaniu. Mnifestanci starli się z policją, obrażenia odniosło 30 policjantów, dokonano wielu aresztowań wśród protestujących - nota bene wielu z nich okazało się "zawodowymi zadymiarzami", którzy przyjechali z wielu miast Niemiec, a powiązanymi z grupami anarchistycznymi...
Państwa UE zagroziły "bezpośrednimi sankcjami" po dojściu Haidera do władzy. "Żadnych kontaktów na szczeblu politycznym"! Premier tolerancyjnej dla pederastów Belgii wezwał narciarzy, by ci omijali Alpy austriackie, na co Haider odpowiedział, żeby pedofile-narciarze z Belgii... jeździli do Holandii.
Ambasador Izraela wyjechał z Austrii. Izrael zażądał , by wiele instytucji międzynarodowych, mających swoje siedziby w Wiedniu (m.in. Międzynarodowa Agencja Atomistyki) - zmieniło swoje adresy...



03.02.2000 r. 
Roszczenia Żydów do Fuduszu dla ofiar pracy przymusowej i niewolniczej - zwiększają się...

Żydzi żądają 2 mld marek kosztem idywidualnych ofiar nazistwoskiej pracy przymusowej i niewolniczej na rzecz swoich funduszy (stanowiących źródło utrzymania ich organizacji - np. tzw. Fundusz Przyszłości). Okazało się też, że podają zawyżone szacunki co do liczby pokrzywdzonych ich rodaków.



02.02.2000 r. 
Wyniki wyborów partyjnych w New Hampshire

W wyborach partyjnych w New Hampshire wśród Republikanw zwyciężył p. John McCain (uzyskał 49% głosów poparcia) przed Georgiem Bushem jr. (31%). Wśród Demokratów (amerykańskich socjalistów) Zwyciężył Albercik Gore (52%) przed Billem Bradleyem (47%).



02.02.2000 r. 
Nadchodzi czas uwolnienia gen. Pinocheta

Londyński sąd odrzucił żądania "organizacji praw człowieka" z Belgii, by ten zakwestionował decyzję ministra Kubusia Strawa o zwolnieniu gen. Pinocheta "ze względu na stan zdrowia".


Wiadomości z UPR
03.02.2000 r. 
Oświadczenie Unii Polityki Realnej w sprawie Partii Wolności p. Jerzego Haidera

3 lutego 2000 r.

Oświadczenie

Unia Polityki Realnej z zażenowaniem przygląda się skandalowi, który wybuchł w Europie (i nie tylko) po wyborach w Austrii.
Uważamy, że oświadczenia polityków i eurokratów dotyczące wyników wyborów w Austrii są skandaliczną próbą ingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa. Zaś grożenie Austrii blokadą polityczną i gospodarczą na skutek tego, że wynik demokratycznych (!) wyborów był nie pomyśli eurosocjalistów, można określić tylko w jeden sposób: jest to zwykły terroryzm polityczny.
W świetle tych poczynań musimy uznać, że większością państw UE rządzą ciemni nietolerancyjni, ksenofobiczni biurokraci, którzy nie są w stanie zrozumieć i szanować poglądów innych niż swoje.
Wobec tak ewidentnego nieposzanowania demokracji, którą sami wychwalają – i agresywnej postawy wobec jednego ze swych członków Rząd RP powinien na nowo rozważyć czy wchodzenie do struktur UE ma jakikolwiek sens.
UPR ze zrozumieniem i szacunkiem przygląda poczynaniom FPÖ pana Jerzego Haidera, który interes własnej Ojczyzny potrafi postawić wyżej od niejasnych interesów eurosocjalistów i przełamując skostniałe, biurokratyczno-mafijne struktury odnieść sukces. Mamy nadzieję, że sukces pana Haidera jest wydarzeniem, które zapoczątkuje zdecydowaną zmianę kursu światowej polityki – w prawo.
UPR protestuje jednocześnie przeciwko określaniu w mediach organizacji posthitlerowskich mianem „prawica”. Przypominamy, że hitlerowska partia NSDAP nosiła socjalizm nawet w nazwie, czyli bardziej pasuje do niej określenie skrajna lewica.

Prezes i wiceprezesi Unii Polityki Realnej
Janusz Korwin-Mikke
Leszek Samborski
Mariusz Waszak



16.01.2000 r.
Konwent Oddziału Stołecznego

Na Konwencie Oddziału Stołecznego, który odbył się 16.01.2000 r. jak zwykle w budynku SD przy ul. Chmielnej - ustępujący zarząd pod kierownictwem b. prezesa p. Sławomira Kameckiego dostał absolutorium i przeszedł do historii... B. Prezes Kamecki nie zgłosił swojej kandydatury na następną kadencję...
Konwent prawie jednogłośnie (nie było innej kandydatury) zaaprobował p. Grzegorza Parzycha (obecny prezes Stowarzyszenia "Koliber" i jego współtwórca) na stanowisku nowego Prezesa. Serdecznie gratulujemy!!!



 

powrót do strony głównej