Serwis informacyjny Okęgu Mazowieckiego UPR
|
|
||
|
|
||
| 53/99 | ||
|
|
O Polsce... | Wiadomości
z UPR
Wypowiedzi przedstawicieli UPR
na konferencji nt. finansowania partii politycznych w Polsce
|
|
ZUS znowu pozyczył od nas pieniądze więcej...
|
||
|
Zabawa noworoczna na pl. Pilsudskiego
w Warszawie - w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza więcej...
|
||
| Państwowy kapitalizm w wydaniu AWSLD więcej... | ||
| Czy możemy być rajem podatkowym? więcej... | ||
|
|
Rozterki
społeczeństwa obywatelskiego
Rząd
kieszonkowców
|
|
|
Uważamy, że przystąpienie
do Unii Europejskiej może się odbyć na naszych
warunkach, ale jeszcze lepszym rozwiazaniem byłoby przystąpienie do NAFTA!!!
|
||
KRAJ
ZUS zaciągnął następną "pożyczkę" z naszych portfeli
- by wypłacić wiadczenia emerytalno-rentowe za rok 1999 r. Tym razem zażyczył
sobie 1,243 mld zł, co wyczerpuje kwotę przydzieloną mu przez urzędnika-szefa
MinFin-u Balcerowicza... Na przyszły rok - 2000 - przewidziano kwotę do
ściągnięcia z naszych kieszeni w wysokości 2 mld zł. Oprócz tego ZUS jest
już zadłużony na sumę 2,6 mld zł w bankach komercyjnych.
Bal Sylwestrowy '2000 - na który się zgodził obecny
prezydent z nominacji Unii Wolności Paweł Piskorski - będzie się odbywał
na placu Pilsudskiego, obok pomnika Grobu Nieznanego Żołnierza. Do tej
pory odbywał się na placu Zamkowym. Będzie transmitowany przez publiczną
Telewizję Polską - której naciski doprowadziły do takiego rozwiązania.
Wśród nasuwających się pytań o takie umiejscowienie miejsca zabawy na plan
pierwszy wybija się takie: jakie by miałoby reperkusje umiejscowienie jubla
'2000 w pobliżu Pomnika Pomordowanych w Getcie Warszawskim?
"(...) W Polsce zmienione w kapitał fundusze
publiczne stają się źródłem akumulacji głównie poprzez lokaty spekulacyjne,
zarabianie na długu wewnętrznym nie zaś wspieranie sfery produkcji. Model
"kapitalizmu sektora publicznego", czyli kapitalizmu państwowego bez państwa
rozprasza środki i, z wyjątkiem wariantu amerykańskiego, nie sprzyja skokom
modernizacyjnym. Model ten pojawił się w krajach rozwiniętego kapitalizmu,
gdy osiągnęły już wysoki stopień rozwoju. W krajach postkomunistycznych
z kolei model ów ułatwia prywatną akumulację kosztem "dobra wspólnego".
Towarzyszące temu rozpraszanie kapitału i eliminacja długiego horyzontu
czasowego z decyzji gospodarczych oraz koordynacyjnej roli państwa stanowi
jednak blokadę modernizacji".
Fragment artykułu z dziennika "Rzeczpospolita"
"(...) Typowy raj podatkowy to państwo, którego głównym źródłem dochodów
budżetowych są opłaty rejestracyjne, płacone przez zakładane tam spółki.
Do tej kategorii zalicza się wszystkie egzotyczne wyspy, jak: Kajmany,
Antyle Holenderskie czy Bahamy. Druga kategoria rajów podatkowych, określanych
jako preferencyjne systemy podatkowe to państwa, do których można by zaliczyć
także Polskę, ze specjalnymi strefami ekonomicznymi. Stosuje się w nich
zwolnienia podatkowe, ale tylko od dochodu, który został wytworzony na
ich terytorium. Celem tego jest zachęcenie przedsiębiorców do inwestowania
właśnie w tym, a nie innym kraju. Cechą wspólną obu kategorii państw jest
brak lub ograniczony obowiązek płacenia podatku dochodowego".
Fragment artykułu z dziennika "Rzeczpospolita"
Wiadomości z UPR
Podczas trwającej cały dzień konferencji właściwie wszyscy paneliści
oraz dyskutanci (AWS", UW, PSL, SLD), z wyjątkiem oczywiście UPR, starali
się uzasadnić pogląd, że partie polityczne powinny być finansowane z budżetu
państwa. Poseł L. Dorn przedstawił, opracowany w sejmowej komisji pod jego
przewodnictwem, projekt zmian w ustawie o partiach politycznych i ich finansowaniu.
Przedstawiający stanowisko SLD poseł L. Nikolski praktycznie w całości
poparł proponowane zmiany, które sprowadzają się do tworzenia możliwości
finansowania partii z budżetu oraz drobiazgowego kontrolowania każdej złotówki
przechodzącej przez partyjne konta. Niezależnie od tego czy pochodzi z
darowizn od osób prywatnych, czy z budżetu. Bardzo duży nacisk położono
w ustawie wyznaczanie różnego rodzaju limitów finansowych, których partie
nie mogą przekroczyć, finansując swoje kampanie. Jednocześnie właściwie
wszyscy zauważali, że skontrolowanie czy limity nie zostały przekroczone,
jest w praktyce niemożliwe.
Autorzy ustawy oraz ich poprawni politycznie zwolennicy bardzo ubolewali,
że na razie społeczeństwo jest za mało dojrzałe, aby zgodziło się na całkowite
finansowanie partii z budżetu. W wystąpieniach pojawiała się jednak wiara,
iż przyjdzie czas, gdy naród do tego dojrzeje.
UPR wierzy, że naród rzeczywiście dojrzeje i pogoni tych cwaniaków,
którzy chcą żyć cudzym kosztem.
Wiceprezes UPR Leszek Samborski ustosunkowując się do przedstawionego
projektu ustawy oraz całości konferencji, powiedział:
Nie znam stanowiska posła Dorna i pozostałych autorów projektu ustawy
do kwestii wejścia Polski do UE. Po zapoznaniu się z projektem ustawy stwierdzam,
że są oni w awangardzie postępu i takie osiągniecie UE jak np. ustalenie
właściwej krzywizny banana jest niczym w porównaniu z tym co pan Dorn i
jego koledzy zawarli w przedstawionej ustawie.
Komentowanie poszczególnych zapisów ustawy jest bez sensu, bo jest
ona nikomu niepotrzebnym kawałem ciężkiej roboty przeprowadzonej zgodnie
z zasadą ustaloną przez założyciela UPR Stefana Kisielewskiego; "Socjalizm
to jest taki ustrój, który tworzy trudności nie znane w żadnym innym systemie
tylko po to, by je potem bohatersko pokonywać".
Ta konferencja oraz omawiany na niej projekt ustawy są, co mnie niezmiernie
cieszy, jawnym dowodem na to, że kierownictwa partii parlamentarnych zorientowały
się, że potencjalni darczyńcy nie dadzą im tyle pieniędzy, co w poprzednich
wyborach, bo po owocach ich już poznali. Stąd teraz te limity".
Poseł SLD, L. Nikolski odpowiedział na to: Nam jeszcze dają".
No cóż, zobaczymy jak długo?