48/99

Serwis informacyjny Okęgu Mazowieckiego UPR


 
Serwis informacyjny
Archiwum
48/99
KRAJ
O Polsce...

Artykuł z "The Economist"

Pokłosie walki wicepremiera Balcerowicza
z ministrem Kropiwnickim
 

Wiadomości z UPR

List Prezesów UPR
do Prezydenta RP

sprawie podatków koalicji AW"S"-UW

Rządowy projekt ustaw podatkowych przeszedł jak burza przez formu Senatu RP więcej...
Na polskiej scenie politycznej możemy oglądać nowe ugrupowanie politycznych przedsiębiorców więcej...
Sš już wyniki internetowej ankiety PAP nt. poglądów surferów o inkorporacji Polski do UE więcej...
Następny krok socjalistów w kierunku zniesienia zapisów o karze śmierci w ustawodawstwie polskim więcej...
Badania CBOS o stosunku Polaków do innych nacji więcej...
"Chore kasy" zdrowo żyją - artykuł z "Gazety Wyborczej" więcej...
Zaczynają się już tworzyć przyszłe bloki wyborcze i koaalicje więcej...
Odbyła się konferencja UPR nt. ustaw podatkowych koalicji AW"S"-UW więcej...
Ujawniono jedną z tajnych kas "TKM"-owców z AW"S" więcej...
Wzrosło poparcie Polaków dla akcesu do Unii Europejskiej więcej...
A także nastąpił wzrost poparcia dla Unii Polityki Realnej więcej...
Powstało nowe koło poselskie więcej...
ZAGRANICA
Białoruś: Polacy znowu mają tu kłopoty więcej...
Nowa partia prawicowa we Francji, założyciel Karol Pasqua więcej...
Socjalista Clinton i lewacy greccy więcej...
"Szczyt" rządzących lewaków we Florencji więcej...
Internet polityczny w Stanach Zjednoczonych rozrasta sięcoraz szybciej i skuteczniej więcej...
Krytyka prezydenta USA przez żydowskie kręgi ze Stanów więcej...
Wypowiedź jendego z kandydatów do prezydentury w USA, Busha-juniora nt. aborcji więcej...
Małżeństwo Clintonów wydaje już pieniądze na kampanię prezydenckš więcej....
Cyganie zwyciężyli (nad Łabą) więcej...

 

KRAJ

19.11.1999 r.
"Rzeczpospolita" - Prawo co dnia (z wydania papierowego!!)
"Konwencja Europejska
Polska podpisała protokół

Bez kary śmierci

Wczoraj w Strasburgu Polska podpisała protokół nr 6 z 28 kwietnia 1983 r. do europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, znoszący karę śmierci oraz zakazujący jej wykonywania.
Protokół pozwlal wprawdzie na jej stosowanie w czasie wojny lub w okresie bezpośredniego zagrożenia wojną, lecz jedynie za czyny określone w ustawach odnoszących się do takich sytuacji. Do 18 listopada bieżącego roku protokół podpisało, łącznie z Polską, 39 spośród 41 państw członkowskich rady Europy, a ratyfikowało go 35. Nie podpisały go jedynie Albania i Turcja.
Protokół wszedł w życie 1 marca 1985 r. W Polsc3e zacznie obowiązywać po ratyfikacji. Do tego potrzebna jest ustawa.
Kara śmierci nie obowiązuje w Polsce od 1 września 1998 r., czyli od wejścia w życie nowego prawa karnego, jednak od 1995 r. obowiązywało moratorium na jej wykonywanie.
M.Ł."
Tak to po cichu wprowadzany permsywizm w stosunku do zbrodniarzy i potęgowany strach normalnych ludzi...
I broń Boże, zamieszczać takie informacje w Sieci, gdzie coraz więcej jest zwolenników radylanej rozprawy z bandziorami...



21.11.1999 r.
Senat zaakceptował rządowy projekt ustaw podatkowych
"(...) Senat zgodził się na przyszłoroczne stawki podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) w wysokości 19, 29 i 36 proc. (obecnie: 19, 30 i 40 proc.). W 2001 roku stawki podatku ulegną dalszemu obniżeniu do 19, 28 i 35 proc. W 2002 roku będą obowiązywać tylko dwie stawki - 18 i 28 proc. Ulga prorodzinna ma przysługiwać tylko rodzinom, która płacą podatek według najniższej stawki.

Senatorowie zaakceptowali również przyszłoroczną stawkę podatku dochodowego od firm w wysokości 30 proc. (obecnie - 34 proc.). W kolejnych latach stawka CIT będzie dalej obniżana: do 28 proc. w latach 2001 i 2002 i do 24 proc. w 2003 r., aż osiągnie docelowy poziom 22 proc. w 2004 roku".
Za Dziennikiem Internetowym PAP



21.11.1999 r.
"Warszawski Sąd Rejestrowy wpisał w piątek do rejestru partii politycznych Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów

 "Rejestracja ma tylko znaczenie formalne, daje możliwość zatrudniania ludzi,  czy prowadzenia działalności gospodarczej (podkreślenie nasze - SI), ale z punktu widzenia ustawy o partiach politycznych funkcjonujemy od zjazdu założycielskiego" - powiedział
PAP wiceminister transportu i szef parlamentarnego Zespołu Chrześcijańsko-Demokratycznego Krzysztof Tchórzewski.

26 września odbył się kongres założycielski PPChD. Partię tę utworzyli działacze Porozumienia Centrum AWS, Partii Chrześcijańskich Demokratów i Ruchu dla Rzeczpospolitej. Prezesem został dotychczasowy prezes PC-AWS Antoni Tokarczuk, przewodniczącym Rady Politycznej - lider PChD Paweł Łączkowski (...)".
Za Dziennikiem Internetowym PAP
No to przynajmiej JEDEN "polityk" otwarcie powiedział, do czego służą tworzone wśród "politcznego planktonu" i "kanap partyjnych" nowe ugrupowania...



21.11.1999 r.
"2/3 internautów ankietowanych przez PAP za Polską w UE

576 z 852 uczestników ankiety Dziennika Internetowego PAP, czyli dwie trzecie, odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy Polska powinna wejść do Unii Europejskiej.
Popierający wejście Polski do UE argumentowali, że "tak, jak przystapienie do NATO uczyniło Polskę bezpieczniejszą pod względem militarnym, tak przystapienie do Unii Europejskiej uczyni Polskę silniejszą gospodarczo i doskonalszą pod względem kulturalnym."
"Wystarczy spojrzeć na rozwój i poziom życia mieszkańców takich krajów jak np. Portugalia, Hiszpania czy Grecja przed i po wejściu do UE" - napisał jeden z respondentów.
Inny podkreślił, że "Polska nie ma szansy pozostać w strefie buforowej pomiędzy wschodem i zachodem Europy". "Jesteśmy zbyt małym krajem, aby funkcjonować niezależnie między wielkimi organizmami gospodarczymi i politycznymi takimi, jak UE i Rosja. Jeżeli nie zechcemy wejść do UE, to konsekwencją może być popadnięcie w zależność gospodarczą od Rosji."
Część zwolenników wejścia Polski do UE akcentowała jednak, że trzeba to zrobić "na odpowiednich warunkach." "Warto, byśmy znali swoją cenę." Jednocześnie wyraziła obawę, że "proces wchodzenia może się okazać trochę za szybki i gospodarka nie będzie w pełni na to przygotowana."
Niektórzy podkreślali, że opinię na temat przystapienia czy nie przystapienia Polski do UE opierają na cząstkowej wiedzy czerpanej wyłącznie z mediów i dlatego nie mają pewności, czy są w stanie prawidłowo oceniać sytuację.
"Większość społeczeństwa nie wie, jakie będziemy mieli obowiązki i przywileje wynikające z członkostwa w UE" - to jedna z powtarzających się uwag.
Przeciwnicy przystapienia naszego kraju do Unii podkreślali przede wszystkim, że Polska nie jest przygotowana koncepcyjnie do takiej operacji i wyrażali obawę, że jesteśmy jako kraj za słabi, by oprzeć się przemożnemu wpływowi głównych państw Unii.
Wyrażali obawę podporządkowania naszego kraju "centralistycznej biurokracji" unijnej, której nie sa obce skandale korupcyjne, czego mocny przykład, na szczycie unijnej hierarchii, mieliśmy całkiem niedawno.
Niepokoili się, że w trakcie negocjacji poprzedzających przystapienie do UE górę będą brały "interesy Unii w Polsce", a nie Polski w Unii".
Część respondentów napisała, że brak im odpowiedzi na pytanie "w jaki sposób członkostwo w Unii Europejskiej sprzyjać będzie długofalowej realizacji polskiego interesu narodowego?" "Toczące się już od kilku lat dyskusje na temat członkostwa Polski w UE cechuje brak jasnego i jednoznacznego języka." - to jedna z uwag w tym kontekście.
Wielokrotnie w wypowiedziach osób niechętnych wizji Polski w UE pojawiał się argument, że "w Norwegii odrzucono wejście do UE i jakoś nie sprawdziły się tam czarne proroctwa euroentuzjastów."
Trzy czwarte uczestników ankiety podało, że odpowiedź wysyła z Polski, co siódmy, że z USA. Co siódma osoba uczestnicząca w ankiecie to kobieta.
Prawie 60 proc. osób, które nadesłały odpowiedź zadeklarowało wykształcenie wyższe. Do grupy osób z wykształceniem wyższym, studentów lub wykształceniem średnim zaliczyło się prawie 90 proc. uczestników ankiety.
Przewaga popierających wejście Polski do EU nad przeciwnikami tej koncepcji okazała się trzykrotnie większa wśród kobiet i "zaledwie" ponaddwukrotna wśród mężczyzn (...)".
Za Dziennikiem Internetowym PAP
Walka o wejście Polski do NAFTA dopiero zaczeła się...



22.11.1999 r. 
Wyniki badania CBOS nt. "kogo lubimy, kogo nie lubimy":
najbardziej - Amerykanów
najmniej - Cyganów


22.11.1999 r.
"BEZ OBIADÓW I TANIEJ
Z własnych pieniędzy zapłacili członkowie zachodniopomorskiej społecznej rady kasy chorych za obiady w restauracjach. Obniżyli też przyszłoroczne wydatki na swoje utrzymanie o 100 tys. zł.
Na początku listopada ujawniliśmy, że członkowie rady ustalili sobie wysokie diety: 1079-1198 zł brutto za posiedzenie. Spotykają się dwa razy w miesiącu. W dodatku obciążają podatników kosztami obiadów w restauracjach - zjedli za 2120 zł. Przez pierwsze dwa miesiące istnienia rada kosztowała podatników przeszło 90 tys. zł. W sobotę odbyło się kolejne posiedzenie.
- W sprawie obiadów ja jestem winien, bo to ja zapraszałem, więc mogę pokryć ich koszty - mówił przewodniczący Tadeusz Drabik. Jednak członkowie postanowili, że każdy zapłaci za siebie.
Najpierw uznali opinię "Gazety", że zbyt dużo kosztują podatników, za zwykłe czepianie się. Zmienili zdanie, gdy szef komisji finansowej przeczytał zastrzeżenia Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych do planu finansowego kasy na rok 2000. UNUZ uznał, że zaplanowano przesadnie dużo - 550 tys. zł - na koszty utrzymania rady. Rada zmniejszyła więc te koszty o 100 tys. zł, a oszczędności przesunęła na podstawową opiekę zdrowotną. Diety pozostały takie same, ale nie będzie tak częstych posiedzeń.
Rada ustaliła wynagrodzenie dla nowego dyrektora kasy: podstawowe - 9999 zł.
MONIKA ADAMOWSKA"
GW 22.11.1999 r.
Od nas dodajemy informacje uszczegóławiające: Poprzednim dyrektorem ZRKCh był p. Marcin Sapiński, obecnie (od 27.09.1999 r.) funkcję tę sprawuje p. Mariusz Tarchoni. Pensja poprzedniego została utrzymana dla następcy...


22.11.1999 r.
Słomka: nowy klub fundamentem koalicji wyborczej

Przewodniczący KPN-Ojczyzna poseł Adam Słomka uważa, że wspólny klub parlamentarny KPN-O, ROP i Naszego Koła będzie fundamentem przyszłej koalicji wyborczej.
"Będzie to fundament koalicji parlamentarnej. Klub może nawet liczyć 20 osób, gdyby się wszystko dobrze ułożyło" - powiedział Słomka podczas sobotniej konferencji prasowej. Słomka uważa, że decyzja w sprawie Klubu zapadnie w grudniu.
Zdaniem Słomki, stworzenie Klubu będzie historycznym wydarzeniem. "Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by nurt niepodległościowy i nurt narodowy stworzyły jedno ugrupowanie" - mówił Słomka. W jego opinii powołanie takiej siły jest "obowiązkiem patriotycznym".
Słomka podał, że oprócz 17 posłów tworzących trzy koła, swój akces do nowego klubu zgłosił jeden poseł AWS. Lider KPN-O nie chciał powiedzieć, kto to jest.
Słomka mówił, że Klub będzie "poważną alternatywą" dla 3 mln wyborców, którzy - jego zdaniem - odwrócili się od AWS. Twierdzi poza tym, że widoczna jest "degrengolada układu rządzącego".
"Koalicja nie potrafi nawet zmobilizować własnych posłów" - mówił Słomka o braku kworum w sejmowych głosowaniach.
Słomka wspomniał o korzyściach, jakie daje utworzenie klubu parlamentarnego. Jest to m.in. udział w sejmowej Komisji Służb Specjalnych i miejsce w Konwencie Seniorów.
Za Dziennikim Internetowym PAP



24.11.1999 r.
Region Mazowsze o "państwie kolesiów"

Tajna kasa AWS

Pieniądze z budżetu państwa transferowane są przez Polski Komitet Normalizacyjny do spółki Alfa-Wero, która sponsorowała kampanię wyborczą AWS - oświadczył wczoraj Waldemar Dubiński, sekretarz Regionu Mazowsze "S". Sprawę Alfy-Wero nazwał skandalem i aferą gospodarczą.
O monopolu na druk polskich norm, który ma spółka Alfa-Wero, i wielomilionowych stratach skarbu państwa tym spowodowanych "Rzeczpospolita" napisała jako pierwsza w maju tego roku. Wczoraj władze mazowieckiej "S" ujawniły, że Alfa-Wero była sponsorem AWS.
- Decyzję o powołaniu Marii Pernach na stanowisko prezesa Polskiego Komitetu Normalizacyjnego podjął osobiście premier Jerzy Buzek, mimo że wiedział o jej rodzinnych powiązaniach ze spółką Alfa-Wero - powiedział Waldemar Dubiński. - Duże pieniądze z budżetu państwa są transferowane do tej spółki przez Komitet, podatnicy są po prostu okradani. Pytamy premiera, dlaczego tak się dzieje. Jaką rolę w tej sprawie odgrywa poseł Andrzej Smirnow? Dlaczego broni tego złodziejskiego układu?
Redakcja "Rz" posiada dokumenty, które potwierdzają, że były prezes PKN Janusz Roszij musiał płacić spółce Alfa-Wero nawet wówczas, gdy ta niczego nie drukowała. Gdy Komitet chciał wydrukować niewielką liczbę norm na własnej maszynie, musiał płacić wydawnictwu równowartość 25 procent normy. Umowa dająca Alfie-Wero wyłączność na druk polskich norm obowiązuje do dziś, mimo iż kontrolerzy z Kancelarii Premiera już w czerwcu zalecali, aby ją wypowiedzieć.
- Ta sprawa bardzo poważnie kompromituje struktury władzy  państwowej, a zwłaszcza urząd premiera Jerzego Buzka - stwierdził Jacek Gąsiorowski, przewodniczący Regionu Mazowsze "S".
Zdaniem Jerzego Widzyka, szefa Kancelarii Premiera, należy dać czas Marii Pernach na uzdrowienie sytuacji w PKN, a wypowiedzi związkowców o "państwie kolesi" nie mają żadnych podstaw. Gdyby premier był zadowolony z działalności Janusza Roszija i przekazywania pieniędzy do Alfy-Wero, to nie podjąłby decyzji o jego odwołaniu - argumentuje minister Widzyk.
- Decyzję o powołaniu Marii Pernach premier podjął osobiście, gdyż tylko premier jest upoważniony do powoływania i odwoływania prezesa PKN - powiedział "Rz" Jerzy Widzyk. - Sprawa spółki Alfa-Wero ciągnie się od wielu lat, nie jest to nic nowego. Trzeba poczekać na zakończenie kontroli NIK. Jeżeli premier stwierdzi, że pani prezes Pernach jest stronnicza lub działa niezgodnie z prawem, podejmie odpowiednią decyzję.
Według posła Andrzeja Smirnowa Janusz Roszij był bardzo dobrym szefem PKN i jego odwołanie było błędem. Przyznaje, że taką opinię przekazał premierowi. Zapewnia jednak, że nie forsował kandydatury Marii Pernach.
 Siedziby Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, pikietowanej przez "Solidarność", strzegli wczoraj po południu policjanci. Zdezorientowani petenci nie mogli się dostać do budynku (mieści się w nim również Główny Urząd Miar), gdyż frontowe drzwi były zamknięte. Prezes PKN Maria Pernach była nieuchwytna.
W środę związkowcy z "Solidarności" będą pikietować Kancelarię Premiera.
Leszek Kraskowski"
Za dziennikiem "Rzeczpospolita"
Kwitnące "państwo kolesi" zaczyna wydawać śmierdzące owoce...



24.11.1999 r.
Jak podał II program PR "Trójka" - według nanowszych badań CBOS, wzrosło poparcie Polaków dla wstąpienia Rzeczypospolitej do Unii Europejskiej - do 59% "za".
Ciekawe - tak szybka zmiana, według rządowej instytucji badań opinii publicznej...


23.11.1999 r.
"UPR przeciw ustawie o VAT i akcyzie

Unia Polityki Realnej zwróciła się do prezydenta o podpisanie ustaw o podatku dochodowym od firm oraz od osób fizycznych, a nie podpisywanie ustawy o VAT i akcyzie.

W piśmie skierowanym do Aleksandra Kwaśniewskiego UPR zauważa, że "łączna kwota płaconych podatków wzrasta poprzez przerzucanie ciężaru obciążeń na podatki pośrednie", co spowoduje wzrost kosztów wytwarzania i cen towarów.
Unia ostrzega też przed dalszymi konsekwencjami podniesienia VAT i akcyzy: inflacją, bezrobociem i załamaniem gospodarczym.
UPR godzi się na ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych i podatku od osób fizycznych, bo - jak powiedział we wtorek dziennikarzom  jeden z liderów Unii Stanisław Michalkiewicz - prowadzą one do "nieznacznego, niemniej obniżenia podatków i spłaszczenia progresji podatkowej", którą w ogóle UPR uważa za "szkodliwą". Jest to zatem,
według niego, "krok w dobrym kierunku".
Unia pogodziła się nawet z bardzo krótkim okresem vacatio legis tych przepisów, mimo że programowo opowiada się za uchwalaniem ustaw podatkowych z kilkuletnim wyprzedzeniem.
Natomiast ustawa o VAT i akcyzie oznacza podwyżkę podatków, przeciw czemu UPR tradycyjnie występuje.
Lider Unii Janusz Korwin-Mikke nie ukrywał zresztą, że główną intencją UPR jest takie ograniczenie dochodów budżetu, które zmusiłoby rząd do cięć w wydatkach na, jak to określił, "tak zwane cele społeczne", jak np. oświata czy ochrona zdrowia i przyspieszenie tym samym ich prywatyzacji.
W jego ocenie, finansowanie przez budżet tych celów prowadzi do marnowania "potężnych pieniędzy". Zauważył, że sprywatyzowanie weterynarii przyniosło w rezultacie polepszenie leczenia zwierząt. "Nie rozumiem, dlaczego nie miałoby się również polepszyć ludziom" - powiedział.
Sądzi jednak, że prezydent postąpi "dokładnie odwrotnie": podpisze ustawę o podatkach pośrednich, a nie podpisze ustaw o podatkach bezpośrednich".
Za "Dziennikiem Internetowym" PAP



24.11.1999 r.
W programie "Forum" I programu TVP w dniu 23.11.1999 r. podano za OBOP-em: Unia Polityki Realnej ma w obecnej chwili poparcie 4% wyborców...
I tak dalej trzymamy...


25.11.1999 r.
W Sejmie zawiązało się nowe koło poselskie pod nazwą Stronnictwo "Porozumienie Polskie". Tymczasowym prezesem został p. Łopuszański. Zostało rozwiązane "Nasze Koło". Nowe koło ma program: generalnie anty-Unia Europejska...

ZAGRANICA

19.11.1999 r.
"ZPB: nie jesteśmy zadowoleni ze swojej sytuacji

Według prezesa Związku Polaków na Białorusi (ZPB Tadeusza Gawina, żyjący na Białorusi Polacy - wbrew temu, co powiedział Aleksander Łukaszenka na szczycie OBWE w Stambule - nie są zadowoleni ze swojej sytuacji. W piątkowej rozmowie z PAP Gawin podał jako przykład szkolnictwo polskie.
Podczas swojego wystąpienia w Stambule, podczas szczytu OBWE, Łukaszenka twierdził, że Polacy na Białorusi korzystają z pełni praw i są zadowoleni. Ma o tym - jego zdaniem - świadczyć list, który władze otrzymały od organizacji polonijnych na Zachodzie.
Białoruski lider odpowiedział w ten sposób polskiemu prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, który w swoim wystąpieniu apelował do OBWE, by angażowała się tam, gdzie zagrożone są prawa człowieka i w tym kontekście wymienił Białoruś.
Tadeusz Gawin potwierdził, co prawda, istnienie listu, który we wrześniu wystosowała do szefa białoruskiej dyplomacji Rada Europejskich Wspólnot Polonijnych z siedzibą w Londynie, uważa jednak, że Łukaszenka błędnie interpretuje jego treść.
Organizacje polonijne wystosowały wspomniany list po tym, jak zostały poinformowane przez Gawina, że grodzieński wojewoda Aleksandr Dubko biecał, że sprawa polskich szkół w Grodnie i Nowogródku zostanie załatwiona pomyślnie. O pozwolenie na ich budowę - za własne pieniądze - Związek Polaków stara się od kilku lat. W odpowiedzi "Rada napisała, że
cieszy się, iż sprawy Polaków na Białorusi idą w dobrym kierunku" - wyjaśniał PAP szef ZPB.
"Z grodzieńskim wojewodą rozmawiałem na początku września i jego słowa przekazałem Radzie. Podkreśliłem jednak, że nasza sytuacja nie zmieniła się. Również w liście Rady nie ma słowa o tym, że jesteśmy zadowoleni ze swojej sytuacji" - mówi Gawin.
Tymczasem, według jego słów, w ostatnim czasie ZPB otrzymał od wojewody pismo, w którym kategorycznie odmówiono zgody na budowę drugiej polskiej szkoły w Grodnie. W sprawie placówki w Nowogródku, mieście Adama Mickiewicza, Polacy zostali odesłani do władz powiatowych. W czerwcu tego roku ZPB zaskarżył je o bezprawne sprzeciwianie się
budowie szkoły. Sprawę przegrał".
Za Dziennikiem Inetrnetowym PAP



22.11.1999 r.
Karol Pasqua, po wystąpieniu z RPR kierowanego przez Jakóba Chiraca (nazywanego prawicowcem przez media światowe, ale raczej będącego narodowcem i centrystą), w sobotę zwołał zjazd założycielski nowej partii - Zgromadzenia na rzecz Francji (RPF). Będzie to konkurencja dla tej, istniejącej już 23 lata, gaullistowskiej partii. Pasqua wzywał w referendum 1992 r. do głosowania przeciw traktatom z Maastricht proklamującym Unię Europejską. Sprzeciwiał się też przyjęciu przez Francję wspólnej waluty euro, a w czerwcu br. w wyborach do Parlamentu Europejskiego wystawił konkurencyjną wobec RPR listę kandydatów. Utworzył koalicję z konserwatywnym nacjonalistą Philippem de Villiersem. Ich lista odniosła sukces - partia zdobyła 13 proc. głosów i wyprzedziła o 0,3 proc. głosów RPR (połączonego z proeuropejskimi liberałami).
Opisy z "Rzeczpospolitej"


22.11.1999 r.
Wizyta prezydenta Wilusia Clintona w Grecji przyniosła zwykłe dla socjalistów owoce: spalonych i zdemolowynych  86 sklepów i 13 banków. 16 osób zostało rannych w bitwie z policją, 41aresztowanych. W piątek policja zatrzymała pochód 10 tys. komunistów i anarchistów, którzy maszerowali w stronę ambadady USA. Doszło do normalnych, socjalistycznych ekscesów. Rozwścieczeni młodzi ludzie zaczęli palić i niszczyć wszystko dookoła. Straty oceniane są na ok. 2,5 miliona dolarów. Według AFP policja nie starała się powstrzymać chuliganów.. Ciekawe: socjalista Clinton i socjaliści, i komuniści greccy... Niezła mieszanka wybuchowa - jak można było zobaczyć...

22.11.1999 r.
W Florencji, w słynnym Palazzo Vecchio, zebrali się towarzysze z różnych lewicowych partii europejskich oraz prezydenci USA i Brazylii. Zaproszenie było wystosowane do RZĄDZĄCYCH towarzyszy z Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch oraz szefa Komisji Europejskiej, który na konferencji "Rządy postępu w XXI w." biedzili sie nad wspólną defincją "Trzeciej drogi" - propagandowej sieczki, mającej wyjaśnić poddanym europejskim, w którym kieunku zdążają ich czerwone autobusy... Kierunek ma być: pomiędzy "krwiożerczym kapitalizmem" a zbankrutowanym "państwem socjalnym"...
Jak podała "Trójka" III program PR - lewicowi przywódcy nie mogli podać ŻADNYCH argumentów przemawiających za wyższością socjalistycznych rozwiązań gospodarczych UE. Co więcej - uznali milcząco prymat gospodarki amerykańskiej (której założenia są rozwinięciem "reganomiki" z czasów urzędowania "drugorzędnego aktorzyny", jak przezywali prezydenta Ronalda Reagana lewacy z całego swiata).
"Czy możemy tworzyć miejsca pracy tak skutecznie jak w USA? Nowe technologie zmieniają Europę, ale musimy się tak przekształcać, by nikogo nie wykluczać, by jak najwięcej obywateli korzystało z postępu. Europejczycy nie chcą rezygnować z dobrodziejstw państwa opiekuńczego" - snuł swoje przemyślenia Roman Prodi, szef Komisji Europejskiej. - "Chcą, żeby państwo było jednocześnie wydajne i sprawiedliwe". Dodał, że Europa przegrywa z USA, ale "skutecznie konkuruje pod względem równości".
"Szczyt we Florencji zapisze się jednak w historii jako wydarzenie z zakresu kroniki towarzyskiej. Przywódcy reformistycznej lewicy są bowiem relatywnie młodzi i mają atrakcyjne żony. Na nich też skupiła się uwaga środków masowego przekazu" - z artykułu w "Rzeczpospolitej"
"Włoskie firmy zarzuciły lewicowych gości drogimi prezentami. Przywódcy i ich żony dostali m. in. specjalnie na tę okazję przygotowane krawaty, portfele i ręcznie robione srebrne talerze.
Wśród zaproszonych gości był dyktator mody Giorgio Armani, aktor Roberto Benigni i honorowy przewodniczący firmy Fiat Giovanni Agnelli. Spotkanie kosztowało ponad 2 miliony dolarów, które wyłożyły włoskie firmy, m. in. Telecom Italia i Fiat.
Nie wszystkim podobał się taki przepych - zaprotestowały przeciwko niemu niezależne grupy socjalistyczne, komunistyczne i studenckie" - z artykułu w "Życiu"


24.11.1999 r.
Amerykańskie partie w sieci
Aby lepiej przygotować się do nadchodzącej kampanii do Senatu, każda partia opracowuje własną strategię. Republikanie wydali w tym celu 800-stronnicowy dokument omawiający dokładnie do czego przydaje się Internet i jak należy z niego korzystać. Zaleca się kontakt z wyborcami przede wszystkim przez e-mail oraz uczestnictwo w grupach dyskusyjnych.
Demokraci natomiast w ramach kampanii wzbogacili swoje strony internetowe o wideowypowiedzi kandydatów do Senatu oraz o deklarację umożliwiającą przesłanie bezpośrednio przez Sieć dotacji finansowej.

Źródło: NYT



24.11.1999 r.
Amerykański prezydent został skrytykowany...
Niektóre kręgi żydowskie w US mocno skrytykowały Hillary Clinton za to, że podczas ostatniej wizyty na Zachodnim Brzegu nie zareagowała od razu na krytyczne uwagi pani Suha Arafat (żony Yasira Arafata), jakoby armia Izraelska użyła toksycznych gazów w tym rejonie.
Pani Clinton zareagowała co prawda, ale z opóźnieniem. Jak widać, przysłowie „lepiej późno niż wcale” nie sprawdziło się w tym przypadku.
W obronie Hillary wystąpił sam Ehud Barak, mówiąc, że każdemu przyszłemu premierowi Izraela życzy mieć takich przyjaciół w Białym Domu jak Clintonowie.
Niestety, republikańscy żydzi amerykańscy nie czując tego „powiewu przyjaźni”, planują wyemitować telewizyjne ogłoszenie krytykujące panią Prezydentową.

Źróło: NYT



24.11.1999 r.
Bush-junior wypowiedział się zdecydowanie przeciwko aborcji.
Nie zamierza również spotykać się z organizacją homoseksualistów, działającą w ramach partii republikańskiej. Dodajmy, że jeden z głównych rywali Busha – senator John McCain już zaliczył spotkanie z tą jakże ważną organizacją, reprezentującą imponującą część podatników amerykańskich.
Bush-junior jako jedyne rozwiązanie problemu nadmiernej ilości ciąż wśród nastolatków widzi abstynencję seksualną.
Jednocześnie Bush już w tej chwili wyraża swoje poparcie dla wprowadzenia konstytucyjnej poprawki wnoszącej zakaz aborcji – chociaż – jak sam się wyraził –  „kraj nie jest gotowy na taką poprawkę”.


24.11.1999 r.
Hillary Clinton startuje w wyborach do Kongresu.

Poważne wątpliwości ogarnęły ostatnio Amerykanów odnośnie startu pani Clinton w wyborach do Kongresu z okręgu Nowy York. Hillary nie zadeklarowała jeszcze w sposób oficjalny swojej decyzji co do wzięcia udziału w wyborach. Jednakże prezydencka para nabyła w lecie dom za sumę 1,67 mln $ w Chappaqua. Ma to pozwolić pani Clinton na startowanie w wyborach jako miejscowy rezydent, a nie jako „przybłęda” – jak określali ją przeciwnicy polityczni. Jeżeli Hillary wygra, obejmie fotel senatora po Danielu Patricku Moynihan, który zamierza odejść w przyszłym roku na emeryturę. Jej najbardziej prawdopodobym kontrkandydatem będzie Republikanin Rudolph W. Giuliani
Hillary – jak sama podkreśla – zdecyduje się ostatecznie na początku nowego roku, ale już zapowiedziała, że w czasie kampanii znacznie zredukuje swoje obowiązki jako Pierwsza Dama.

Źródło: NYT



24.11.1999 r.
Jak podał III program PR "Trójka" - w czeskim mieście Usti n. Łabą został rozebrany betonowy mur oddzielajacy osiedle dmomów jednorodzinnych od zamieszkanych przez Cyganów domów komunalnych. Decyzję podjęła Rada Miejska. UE dała do zrozumienia, ze mur może uniemożliwić przystąpienie do członkostwa w Unii.


23.11.1999 r.
"The Economist" (6.11.99) art. pt. "Europe after Communism. Ten years since the Wall fell":

- "Niezależnie od chaosu etnicznego, nierówności, korupcji i małego cmentarza umarłych nadziei post-komunistyczna Europa ma się o wiele lepiej niż w 1989 r. (...) Miliony ludzi ze Wschodu
ma możliwość udania się na Zachód. Nawet linie komunikacyjne wiążą coraz bardziej cały region. Szybkobieżne pociągi sprawią, że Warszawa będzie oddalona już tylko o godzinę od
Hannoveru via Berlin. W ciągu najbliższej dekady, co jest coraz bardziej oczywiste, osiem państw, będących kiedyś w rosyjskiej strefie wpływów, stanie się członkami UE.
Czy jednak fakt, że staną się bardziej "zachodnimi" oznacza, że staną się też "bogatszymi"? Należy wziąć tutaj pod uwagę trzy czynniki: rozwój gospodarczy, pokój oraz kreowanie społecznych i demokratycznych wartości (czyli po prostu moralności). Patrząc pod tym kątem, widzimy, że rezultaty są mieszane. Euforia politycznej wolności szybko zaczęła znikać pod wpływem realiów reform ekonomicznych.
Rządy stosujące "terapie szokowe" stały się prędko niepopularne, najlepszym świadectwem tego jest sytuacja pierwszych, po upadku komunizmu, rządów Polski i Estonii. Do połowy lat 90-tych gospodarki krajów post-komunistycznych przeżywały trudności, siła nabywcza miejscowych walut spadała. Jak powiedział Strobe Talbott, obecny strateg Białego Domu ds. b. krajów komunistycznych: "Polacy otrzymali zbyt wiele szoku, a zbyt mało terapii". (pokreślenie nasze - SI)
Nawet dzisiaj lista tych, którzy stracili jest długa. Dotyczy ona głównie ludzi powyżej wieku średniego, słabo wykształconych, głównie z dawnych regionów przemysłowych. Znaleźli się na niej to również ludzie zaliczający się do warstwy inteligenckiej, pisarze, malarze itd. Na ironię zakrawa fakt, że w tym "Nowym Wpaniałym Świecie" swoje stanowiska pracy utracili ci, którzy walczyli o obalenie komunizmu - robotnicy, stoczniowcy i górnicy.
Przy widocznym wzroście poziomu życia coraz bardziej wyraźny staje się podział na tych "co mają" i na tych, którzy "nie mają". Powiększają się różnice między metropoliami a małymi
miastami, między miastami a wsią. W Polsce, gdzie 1/5 obywateli żyje na wsi, zbliżanie się do UE oznacza prawdopodobieństwo zmniejszenia się tej proporcji do poziomu 5%. Spada standard obsługi zdrowotnej, powiększają się różnice międzypokoleniowe : młodzi i zdolni potrafią się ekscytować nowym życiem (starsi - nie).
Oznaki poprawy sytuacji stają się jednak coraz wyraźniejsze, a państwa EŚW są coraz lepiej wyposażone, by konkurować ze "światem rzeczywistym". Polska, kraj największego sukcesu gospodarczego ostatnich lat, rozwija się w oszałamiającym tempie. W ciągu ostatnich czterech lat, średni roczny wzrost PKB wynosił 6 %. Zwiększa się liczba posiadaczy nowych samochodów i domów. Najbardziej charakterystycznymi elementami tego ostrego procesu dochodzenia do zdrowia są: prywatyzacja całej gospodarki państwowej, ograniczanie subsydiów, uwolnienie cen, utrzymywanie inflacji na niskim poziomie i stabilna waluta - to wszystko przynosi największe dywidendy.
Politycy, którzy heroicznie forsowali niepopularne reformy w tych ciężkich czasach - Leszek Balcerowicz w Polsce i Mart Laar w Estonii - zostali odsunięci od władzy w początkach lat
90-tych. Teraz stoją z powrotem u steru swoich gospodarek, które, dzięki wcześniejszym reformom, prosperują doskonale.
Największe jednak sukcesy odniosły kraje EŚW na polu rozwoju demokracji. Rządy powstają i odchodzą na życzenie elektoratu, a różnorodne ugrupowania partyjne osiągają zadziwiający stopień kompromisu.
W Polsce ekskomunistyczny prezydent współpracuje komfortowo z antykomunistycznymi zwolennikami wolnego rynku, którzy kierują teraz rządem. Podobna sytuacja jest w Czechach i na Słowacji. Przy tych wszystkich zmianach nie nastąpiła jeszcze całkowita przemiana społeczna w sensie osiągnięcia wysokiego poziomu nowej moralności publicznej.
Dzisiejszy świat postkomunistyczny jest często karykaturą dzikiego kapitalizmu, przed którym ostrzegali starzy komunistyczni propagandziści. Nowym "bogiem" są pieniądze. System prawny, nawet w takich krajach jak Polska, Węgry i Czechy jest wciąż jednak "odrażający". Policja i służby celne są o wiele bardziej skorumpowane niż na Zachodzie. Nowa klasa średnia jest ciągle jeszcze zbyt nieliczna, zbyt przestraszona, zbyt nieśmiała w tworzeniu "normalności", która miała być celem po obaleniu komunizmu. Kraje EŚW nie są ciągle jeszcze "krajami normalnymi", głównie ze względu na dziedzictwo komunizmu. (pokreślenie nasze - SI) Coraz więcej jednak jest w tych krajach wiary w obywatelską uczciwość i coraz więcej wiary w prawo. Na tej drodze kraje te postępują o wiele szybciej niż wielu się spodziewało."
Za Przeglądem Mediów Światowych MSZ



24.11.1999 r.
"Taloussanomat" (19.11.99) art. M. Hoviseppä pt. "Polskiej gospodarce zagraża czeska choroba":
- "W drugiej połowie roku wszystkie najważniejsze wskaźniki zaczęły wykazywać tendencje spadkowe. Niektórzy ekonomiści obawiają się, że pogłębienie deficytu obrotów bieżących państwa, nasilenie inflacji i wzrost bezrobocia mogą spowodować wejście Polski na drogę Czech, czyli recesję gospodarczą.
Dyrektor Rządowego Centrum Studiów Strategicznych Jerzy Kropiwnicki wywołał w sferach finansowych burzę, prognozując, że sytuacja gospodarcza kraju będzie się pogarszać. Zdaniem Kropiwnickiego, który już wcześniej ostro krytykował politykę ministra finansów Leszka Balcerowicza, w końcu roku deficyt bilansu obrotów wzrośnie do 12 mld USD, czyli 7,5 % PKB. Doprowadziłoby to do poważnego zachwiania polskiej gospodarki. Stopa inflacji, którą w ostatnich latach udało się skutecznie obniżyć, zbliża się niepokojąco do 9 % i wyraźnie odbiega od
prognoz rządowych.
Zdaniem Kropiwnickiego, podwyżki cen artykułów spożywczych i energii stanowiły pożywkę dla inflacji, a rząd nie rozumiał ich negatywnych skutków w dłuższej perspektywie. Kropiwnicki
przewiduje, że stopa bezrobocia wzrośnie do 12,5 %. (...) Bezrobocie nadal będzie wzrastać. Przedsiębiorstwa poinformowały, że w szybkim trybie zwolnią 85 000 pracowników. Liczba ta
jest prawie dwukrotnie większa niż w ubiegłym roku.
Kropiwnicki powiedział też, że pogłębiać się będzie deficyt w handlu zagranicznym, ponieważ w stosunku do ubiegłego roku eksport spadnie o 8, a import o 3 %. Silny jeszcze pół roku temu
złoty dramatycznie osłabł w stosunku do dolara, a parytet złotego spadł już o 2,6 %.
Premier Jerzy Buzek tak się przeraził pesymistycznymi przewidywaniami głównego analityka rządowego, że wysłał go na przymusowy urlop. Z poparciem dla szacunków Kropiwnickiego
wystąpił dyrektor Instytutu Badań Gospodarczo-Społecznych Janusz Szewczak. - "Niestety, również Kropiwnicki upiększa oceny. Główne wskaźniki gospodarcze są bowiem znacznie gorsze", stwierdza Szewczak. Jego zdaniem, eksport może spaść w bieżącym roku nawet o 10 % w stosunku do ubiegłego roku, a deficyt obrotów bieżących wynieść 14 mld USD. Tak więc deficyt wyniósłby 8 % PKB. Również inne zakłady badawcze krytykują rząd za sporządzenie zbyt optymistycznych prognoz. Szacuje się, że także w przyszłym roku przyrost PKB nie przekroczy 3,5 - 4 %. (podkreślenie nasze - SI)
Problemem polskiej gospodarki są wypaczenie strukturalne, szczególnie monopol i brak konkurencji na rynku energetycznym. Podaż i popyt nie są zrównoważone szczególnie w sektorze
rolnym. Kryzys gospodarczy w Rosji, niskie wpływy z opłat celnych i trudności w przemyśle motoryzacyjnym sprawiły, że runęły fundamenty gospodarki. - Sytuacja może doprowadzić do
szybkiego wycofywania się kapitału zagranicznego z Polski, jak to miało miejsce w Czechach niecałe trzy lata temu, ostrzegają niektórzy eksperci gospodarczy.
Z drugiej jednak strony, stan polskiej gospodarki nie wzbudził zaniepokojenia np. w londyńskich sferach bankowo-finansowych. Na horyzoncie nie pokazały się też oznaki wycofywania się
inwestorów z polskiego rynku".
Za Przeglądem Mediów Światowych MSZ
Wiadomości z UPR
23.11.1999 r.
Warszawa, dnia 22 listopada 1999 r.

Jego Ekscelencja
Aleksander Kwaśniewski
Prezydent
Rzeczpospolitej Polskiej

Unia Polityki Realnej zawsze uważała, że niskie i proste podatki to gwarancja dobrobytu obywateli, a tym samym rozwoju gospodarczego Kraju. Dlatego z dużą uwagą i nadzieją oczekiwaliśmy na reformy podatkowe opracowane przez rządzącą koalicję AW„S” - UW.
Niestety uchwalone przez Sejm ustawy z dnia 20.11.99 r. o podatku dochodowym od osób prawnych i fizycznych oraz o podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowym nie powodują łącznego zmniejszenia obciążeń podatkowych. De facto łączna kwota płaconych podatków wzrasta poprzez przerzucanie ciężaru obciążeń na podatki pośrednie.
Naszym zdaniem spowoduje to wzrost kosztów wytworzenia i sprzedaży towarów co w konsekwencji wpłynie na zwiększenie inflacji (już widoczne) i dalej bezrobocia a tym samym załamanie gospodarcze.
W tej sytuacji zwracamy się do Pana Prezydenta z apelem o niepodpisywanie przedłożonej ustawy  „O podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym”, a podpisanie ustaw „O podatku dochodowym od osób prawnych” i „O podatku od osób fizycznych”.

                                              Pozostajemy z poważaniem
 

           Leszek Samborski                                                            Janusz Korwin-Mikke
               Wiceprezes                                                                                Prezes
           Unii Polityki Realnej                                                         Unii Polityki Realnej

powrót do strony głównej