4/2001

Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR

Archiwum

KRAJ

20-21.01.2001 r. 
Nie ma już "młodzieżówki" Unii Wolności!

"Młodzi Demokraci zerwali współpracę z UW
Niedzielny Konwent Krajowy Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, dotychczasowej młodzieżówki Unii Wolności, podjął uchwałę o zerwaniu współpracy stowarzyszeniowej z tą partią.
Za tą decyzją opowiedziało się 30 delegatów, zaś przeciwnych było 16.
W przegłosowanej w niedzielę uchwale Młodzi Demokraci opowiedzieli się za współpracą z Platformą Obywatelską Olechowskiego, Tuska i Płażyńskiego.
Szef Młodych Demokratów Sławomir Nowak, uzasadnijąc decyzję konwentu powiedział, że młodzieżówka nie identyfikuje się już z programem Unii Wolości w której zabrakło takich ludzi jak Leszek Balcerowicz, Jan Krzysztof Bielecki i Donald Tusk.
(...). Na razie nie wiadomo ilu z nich, po dzisiejszej decyzji konwentu, opuści partię. Kilku obecnych w Warszawie przewodniczących regionów już zapowiedziało utworzenie nowego, lojalnego wobec Unii Wolności, ugrupowania młodzieżowego. Miałoby ono zacząć działać w oparciu o powstałą w piątek, jeszcze w ramach Młodych Demokratów, inicjatywę pod nazwą Nowe Centrum".
Za serwisem portalu Onet.pl

Co prawda – 9 regionów z b. S„MD” zadeklarowało lojalność wobec partyjnych "matuzalemów”:
"Jako że nie możemy pozostać w Stowarzyszeniu "Młodzi Demokraci", utworzymy nową, lepszą organizację młodzieżową współpracującą z UW" - zapowiedzieli.
Za serwisem portalu Onet.pl

Tak więc na naszych oczach UW zamienia się (powoli?) w gerontopartię... Gratulujemy!!!

21.01.2001 r. 
Rozłam w SKL!

Pomorskie SKL, jedna z najsilniejszych regionalnych struktur  tej partii, poparło w sobotę Platformę Obywatelską powołaną przez Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska. Za przystąpieniem do nowej formacji opowiedzieli się też konserwatyści z Warszawy.
Ostateczną decyzję o pozostaniu SKL w AWS lub o wsparciu PO podejmie w najbliższą sobotę Rada Polityczna Stronnictwa. Jednak już w miniony weekend regionalne struktury partii konserwatystów zastanawiały się, jak powinny się zachować. (...) Decyzję o wejściu do Platformy podjęli też konserwatyści z Warszawy. Gdy podczas posiedzenia zarządu powiatowego Jan Maria Rokita mówił, że jest przeciwnikiem wchodzenia do ugrupowania "białych kołnierzyków", Zbigniew Eysmont zwrócił uwagę, że to prezes SKL nosi biały kołnierzyk, podczas gdy on sam ma kołnierzyk szary. Do kolejnego spięcia doszło, kiedy młodzi działacze Stronnictwa odmówili Eysmontowi przesłania uchwały powiatowego SKL do mediów.
Za dziennikiem "Rzeczpospolita" z dn. 22.01.2001 r.

Serialu "brazylisjkiego" ciąg dalszy - tym razem spokojnie patrzymy na wynik przepychanek do "kolejności dziobania u konserwatywnych ludowców...

21.01.2001 r. 
Obserwujemy "skok na kasę" w wykonaniu "licencjonowanych biurwokratów

Kolejne licencje dla zarządców nieruchomości

Prawie 200 osób otrzymało w sobotę w Kielcach licencję zarządcy nieruchomości. Licencjonowanych pośredników w obrocie nieruchomościami i rzeczoznawców majątkowych jest w Polsce ok. 5 tys. Potrzeba ich dwa razy tyle.
Podczas kieleckiego spotkania przedstawicieli Polskiej Federacji Organizacji Zarządców i Administratorów Nieruchomości omówiono problemy samorządu zawodowego tego środowiska, dotyczące m.in. ochrony zawodu, ubezpieczenia, dokształcania i kontroli jakości pracy. Zgodnie z prawem, od 1 stycznia 2002 r. nieruchomościami w zasobach  publicznych (Skarbu Państwa, samorządów, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych) będą mogły zarządzać wyłącznie osoby legitymujące się licencją. Wyboru zarządcy będzie się dokonywać w drodze zamówienia publicznego (...)."U nas (nieruchomość) miała funkcję socjalną, a nie kapitałową, toteż powierzano ją administratorowi, który wykonywał polecenia właściciela, zamiast, jak w gospodarce rynkowej, podejmować decyzje" – wyjaśnił Dionizy Beda.
Za „Dziennikiem Internetowym” PAP z dn. 21.01.2001 r.

Kolejny absurd uwłaszczającej się biurwokracji – by nie stracić dostępu do lukratywnych posad, wprowadziła „licencje”, by nikt spoza zaufanego kręgu nie mógł się wkręcić pomiędzy rozdysponowane już zapewne nieruchomości. To właśnie to „wykonywanie poleceń właściciela” było solą w oku próbujących uzurpować sobie rolę właścicielską biurowkratów!!!

19.01.2001 r. 
Następny przykład bezczelności biurwokracji polskiej "ponad podziałami"

"Sprawa nagród dla samorządowców

Po doniesieniach prasy o wysokich nagrodach przyznanych samorządowcom, premier chce aby Regionalne Izby Obrachunkowe przeprowadziły w trybie pilnym kontrolę z wykonania tzw. ustawy kominowej. SLD przygotował projekt jej nowelizacji.
Przyznawanie członkom wykonawczych władz samorządowych (zarządów) nagrody rocznej o łącznej wartości równej trzykrotności ich uposażenia z poprzedniego roku, dopuszczają przepisy uchwalonej w 2000 r. tzw. ustawy kominowej. Ostatnio prasa donosiła o wielu przypadkach przyznawania samorządowcom wysokich nagród. Istotą ustawy było ograniczenie do ustalonego poziomu wynagrodzeń m.in. samorządowców. (...)"
Za „Dziennikiem Internetowym” PAP z dn. 19.01.2001 r.

W jednym z średnich miast północno-wschodniej części Polski (Giżycko - artykuł z dziennika "Rzeczpospolita") burmistrz tego 20-tysięcznego miasta dostał nagrodę w wysokości 20 tys. zł. Bezrobocie wynosi w tym grodzie 30%. Przedtem RIO ukarała burmistrza karą w wysokości 2 tys. zł m.in. za naruszenie ustawy o zamówieniach publicznych. Burmistrz jest z ugrupowania „wrażliwego społecznie” – Swoim Ludziom Dobrze. (z nasłuchu radiowego)

21.01.2001 r. 
Czy "ełropejczycy" chcą doprowadzić do tego, że nasza armia ma przestać funkcjonować z braku pieniędzy?

Rząd i członkowie sejmowej Komisji Finansów Publicznych są zaskoczeni ostrą reakcją ministra Obrony Narodowej Bronisława Komorowskiego na rządową autopoprawkę, proponującą cięcia w budżecie na 2001 rok, dotyczące jego resortu.
Komorowski powiedział w sobotę, że proponowane zmniejszenie budżetu MON zagraża programom odernizacji armii i uwolnieniu na potrzeby UMTS częstotliwości wykorzystywanych przez wojsko.
Jak podkreślił w rozmowie z dziennikarzami sejmowa Komisja Finansów Publicznych opowiedziała się za zmniejszeniem budżetu MON o 98 mln zł, w tym o 40 mln zł przewidzianych na przygotowanie do zwolnienia na potrzeby telefonii UMTS częstotliwości wykorzystywanych przez wojsko.
Komorowski oraz wiceminister ON Romuald Szeremietiew w wydanym w sobotę oświadczeniu napisali, że na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych, która omawiała budżet MON, nie było przedstawiciela resortu obrony, ponieważ MON nie został powiadomiony o posiedzeniu. (...)
Za „Dziennikiem Internetowym” PAP z dn. 21.01.2001 r.

W porównaniu z informacją w dziale Zagranica – o dogadywaniu się Rosjan z Niemcami co do „opieki Rzeszy nad Okręgiem Królewieckim” – rzeczywiście zaczyna być nieprzyjemnie „w powietrzu”!!!


O POLSCE...
Witryna krajoznawczo-społeczna


ZAGRANICA

21.01.2001 r. 
43. Prezydent Stanów Zjednoczonych Am. Północnej - George W. Bush!

George W.Bush, zaprzysiężony w sobotę jako 43. prezydent USA, obiecał w swoim przemówieniu inauguracyjnym wygłoszonym na uroczystości przed Kapitolem, że będzie "budować jedno społeczeństwo".
Społeczeństwo to ma gwarantować wszystkim sprawiedliwość i możliwości rozwoju.
W swym wystąpieniu Bush podkreślił, że mimo wolności i zamożności Ameryki, wielu Amerykanów "wątpi w obietnice i nawet sprawiedliwość naszego własnego kraju", gdyż "ich ambicje są ograniczone przez podupadłe szkoły, przez uprzedzenia i przez warunki, w jakich się urodzili".
"Czasem różnice między nami są tak głębokie, że wydaje się, iż mieszkamy na kontynencie, ale nie w jednym kraju. Nie akceptujemy tego i nie pozwolimy na to. Oto moja uroczysta obietnica: będę pracował, aby zbudować jeden naród sprawiedliwości i możliwości rozwoju dla wszystkich" - powiedział nowy prezydent.
Bush nie wspomniał wprost o zeszłorocznym, trwającym pięć tygodni sporze o wyniki wyborów, ale - jak podkreślają komentatorzy - jego słowa wyraźnie skierowane były do tych Amerykanów - głównie Murzynów i lewicowych liberałów - którzy nadal kwestionują jego zeszłoroczne zwycięstwo wyborcze.
Partner wyborczy Busha, były minister obrony Dick Cheney, złożył przysięgę jako wiceprezydent USA.
(...) Bush wezwał także polityków z obu partii do współpracy. "Niektórzy sądzą, że nasi politycy mogą sobie pozwolić na małostkowość, bo w czasie pokoju stawka naszych debat wydaje się niewielka. Ale stawki w Ameryce nigdy nie są małe. Jeżeli nasz kraj nie będzie przewodził sprawie wolności, nikt nie będzie jej przewodził" - oświadczył prezydent. Był to znaczący apel w sytuacji zaciekłych sporów w Kongresie między Demokratami a Republikanami, oraz atmosfery wrogości i nieufności po kłótni o wynik zeszłorocznych wyborów.
Bush obiecał w przemówieniu zreformować państwowy fundusz emerytalny, poczynić starania na rzecz zmniejszenia sfery ubóstwa, a także obniżyć podatki. Ta ostatnia zapowiedź spotkała się z najbardziej entuzjastycznym przyjęciem zebranych pod Kapitolem tłumów.
Nowy prezydent przyrzekł także wzmocnić potencjał obronny kraju i kontynuować politykę zaangażowania USA w świecie.
"Będziemy budować nasze systemy obronne, aby nasza słabość nie stała się zachętą dla przeciwników. Niech wrogowie wolności nie popełnią błędu: Ameryka pozostaje zaangażowana w świecie z powodów historycznych i z własnego wyboru. Będziemy bronili naszych sojuszników i naszych interesów. Odpowiemy na agresję i złe zamiary ze zdecydowaniem i siłą" - oświadczył Bush.
Słowa te odczytuje się jako replikę na spekulacje wielu komentatorów, którzy przewidują, że nowa republikańska administracja może ograniczyć udział USA w misjach pokojowych i innych interwencjach wojskowych na świecie.
Przed ceremonią zaprzysiężenia Bush uczestniczył w sobotę rano wraz z rodziną w nabożeństwie w kościele św. Jana w Waszyngtonie, tradycyjnie odwiedzanym przez rozpoczynających swe rządy prezydentów. Później odwiedził w Białym Domu odchodzącego prezydenta Billa Clintona.
 Nowy prezydent USA George W. Bush otrzymał w sobotę gratulacje z całego świata, choć równocześnie wyrażane były obawy z powodu proponowanej przez niego antyrakietowej "tarczy" obronnej. Obawy zagranicznych polityków dotyczyły także stanowiska Busha, jako zwolennika kary śmierci oraz braku doświadczenia politycznego.
(...) Na kilka godzin przed końcem swej prezydentury, Clinton ułaskawił ponad 140-tu osób, w tym jedną z bohaterek afery Whitewater, Susan McDougal, swego brata i byłego członka swego gabinetu oskarżonego o korupcję.
Za „Dziennikiem Internetowym” PAP z dn. 21.01.2001 r.

To właśnie tą decyzję Prezydent Bush zawetował... między innymi! Przyrodni brat Clintona odsiadywał karę więzienia za posiadanie narkotyków a Susan Mc Dougal, skazana została w związku z tak zwaną aferą Whitewater, w którą zamieszane było także małżeństwo Clintonów. Ułaskawiona została także Patricia Hearst, spadkobierczyni amerykańskiego imperium prasowego, która wiele lat temu - porwana przez lewackich terrorystów - przeszła na ich stronę i wraz z nimi napadła na bank. Biały Dom ogłosił w piątek oświadczenie odchodzącego z urzędu prezydenta Clintona, w którym przyznaje on, że w 1998 r. świadomie kłamał przed sądem przysięgłych w sprawie swego romansu z Monicą Lewinsky.
W zamian za przyznanie się prezydenta, specjalny prokurator Robert Ray, który prowadził śledztwo w sprawie tego skandalu i innych afer w Białym Domu, po odejściu Clintona z urzędu nie wysunie przeciw niemu kryminalnych oskarżeń w związku z "Monicagate".

21.01.2001 r. 
Krwawi szafarze spod bandyckiej, czerwonej szmaty w ChRL

19 egzekucji "z okazji" chińskiego Nowego Roku

Niedzielne dzienniki chińskie podały, że w kraju dokonano 19 egzekucji przestępców pospolitych w ramach kampanii wzmocnienia bezpieczeństwa organizowanej co roku przed nowym rokiem chińskim, przypadającym tym razem 24 stycznia.
11 wyroków śmierci wykonano w Xinjinagu, regionie w północno-zachodnich Chinach, którego większość ludności stanowią muzułmanie.
Wyroki skazujące na najwyższy wymiar kary orzekł sąd ludowy w Urumqi - stolicy regionu. Skazani zostali uznani winnymi takich przestępstw jak zabójstwa, gwałty i handel narkotykami.
Agencja AFP odnotowuje, że w Xinjiangu dochodzi do konfliktów etnicznych miedzy Chińczykami a rdzennymi Ujgurami, którzy wyznają islam.
Siedem egzekucji wykonano w mieście Jincheng, w północnej prowincji Shanxi. W czwartek media chińskie poinformowały o 18 egzekucjach w różnych regionach kraju.
Według organizacji obrony praw człowieka Amnesty International, w Chinach co roku wykonuje się kilka tysięcy wyroków śmierci, czyli więcej niż w pozostałych krajach świata razem wziętych.
Za serwisem portalu Onet.pl

Chiny: za szpiegostwo w internecie grozi kara śmierci
2001-01-21 (18:06)
Osobie winnej kradzieży lub rozpowszechniania dokumentów państwowych w Internecie grozi kara śmierci - ogłosił w niedzielę chiński Sąd Najwyższy.
Osoba "zamieszana w działalność szpiegowską", taką jak kradzież, ujawnienie, kupno lub rozpowszechnianie tajemnic państwowych za pośrednictwem Internetu lub innych środków, zostanie skazana na śmierć lub karę więzienia od 10 lat do dożywocia - doniosła agencja Xinhua.
W przypadku skazania, może nastąpić przejęcie majątku osoby skazanej.
W grudniu parlament chiński przyjął ustawy pozwalające zwalczać korzystanie z Internetu w celach „przestępczych". Chodziło przede wszystkim o działania w sieci, podejmowane przez dysydentów politycznych.
W Chinach w zawrotnym tempie rośnie liczba internautów. Pod koniec minionego roku było ich już 22,5 mln - wobec niespełna 9 mln rok wcześniej. (mk) (PAP)
Za serwisem portalu WP

Komunistyczne rządy zawsze prowadzą do kompletnego wypaczenia każdej słusznej skądinąd idei eliminowania zagrożenia, którego nie można (jak w przypadku morderstwa – czyli zabójstwa z premedytacją!!!) w żaden inny sposób uniknąć.
Więcej o tych sprawach można poczytać w naszej witrynie poświęconej Karze Śmierci!

21.01.2001 r. 
ZSRE: Ełropka chce dyktować warunki administracji prezydenta Busha

Vedrine: Europa chce konsultować  zmiany w polityce USA

Europejczycy pragną, by wszystkie zmiany w polityce amerykańskiej następowały w ramach dialogu - powiedział w sobotę szef dyplomacji francuskiej Hubert Vedrine, po zaprzysiężeniu nowego prezydenta USA George'a W.Busha.
Francuski minister spraw zagranicznych, który wystąpił w dyskusji przed kamerami francuskiej telewizji parlamentarnej Public Senat, zalecał, by dać trochę czasu nowej administracji waszyngtońskiej na "zainstalowanie się". Następnie będziemy analizować przypadek po przypadku wszystkie zmiany w polityce, wprowadzane przez prezydenta Busha - dodał. "Pragniemy, aby wszystkie zmiany w polityce amerykańskiej następowały w ramach dialogu" - podkreślił.
Vedrine kategorycznie "wykluczył, by administracja amerykańska nie interesowała się jakąś częścią świata, wszystko jedno którą". "To, co może się zmienić, to formy zaangażowania" - powiedział.(...)
Za „Dziennikiem Internetowym” PAP z dn. 21.01.2001 r.

„Potężny” Związek Socjalistycznych Republik Europejskich jak widać wysuwa już całkiem śmiałe propozycje – na miarę ambicji zakompleksionych polityków francuskich. Zapewne niedługo dowiemy się o inicjatywach UE w sprawie „bezpieczeństwa demokracji” w USA.

21.01.2001 r. 
Okręg Królewiecki wraca do odradzającej się Rzeszy?

Brytyjska gazeta o tajnych rokowaniach ws. Kaliningradu

Jak poinformował w niedzielnym wydaniu brytyjski dziennik "Daily Telegraph", Niemcy i Rosja prowadzą tajne rokowania na temat obdarzenia Niemiec znacznymi przywilejami gospodarczymi w obwodzie kaliningradzkim.
Ceną za te przywileje byłaby redukcja sięgającego 70 mld marek zadłużenia Rosji w Niemczech - czytamy w artykule zatytułowanym "Niemcy prowadzą tajne rozmowy z Rosją w sprawie odzyskania Koenigsbergu".
Według brytyjskiego dziennika przedstawiciele władz niemieckich potwierdzili w ubiegłym tygodniu, że pomysł umowy handlowej z Unią Europejska, która praktycznie oznaczałaby powrót obwodu do strefy wpływów Berlina, "wypłynął" podczas niedawnej prywatnej wizyty kanclerza Gerharda Schroedera w Moskwie. (...)
Za „Dziennikiem Internetowym” PAP z dn. 21.01.2001 r.

Nigdy w historii Rzeczpospolita nie wyszła dobrze na porozumieniu się Moskwy i Berlina ponad naszymi głowami. Stale trzeba o tym pamiętać.

Podajemy artykuły wprost, bez tłumaczenia:

LONDON, Jan 21 (AFP) - Germany is holding secret talks with  Russia to become a dominant economic player in the Russian territory  of Kaliningrad in exchange for cancelling part of Russia's debt to  Germany, the British newspaper Sunday Telegraph reported.
German Chancellor Gerhard Schroeder was reported to have  proposed a trade agreement between Russia and the European Union  while on a visit to Moscow earlier this month.  Schroeder has agreed to back Russia in securing an "association  agreement" between the EU and Kaliningrad, an impoverished Russian  enclave bordering Poland and Lithuania, the paper said.  In economic terms, the deal would return the region -- known as  East Prussia until the Russian army captured it in 1945 -- to German  hands.
In exchange, Berlin was prepared to write off some 35 billion  euros (33 billion dollars) of Russia's debt to Germany, the  newspaper said.
"The idea will be discussed at the next Russian-German summit in  April and later at the EU-Russian summit in May," an unidentified  German spokesman was quoted as saying.  However, a Russian foreign ministry official in Kaliningrad said  that no such agreement was being prepared.
"The information war against Kaliningrad ... is now developing  to a degree that we could not even imagine," Artur Kuznetsov told  radio station Echo of Moscow.
A German government spokesman in Berlin told AFP he would not  comment on "this speculation".
The European Commission said last week it wanted to discuss  relations with Kaliningrad, which is to become a Russian enclave within the EU once Poland and Lithuania are admitted as members. On January 1, Russia's debt to members of the Paris Club of  creditor nations stood at 48.3 billion dollars, including a  21-billion-dollar debt to Germany. Last week, Germany threatened to bar Russia from economic  membership in the Group of Eight world leading powers should Moscow  default on its commitments.

Artykuł z „Electronic Telegraph”:

Germany in secret talks with Russia to take back Konigsberg

GERMANY has launched a secret initiative to acquire economic domination over the former East Prussian capital of Konigsberg in return for waiving part of Moscow's ?22 billion debts to Berlin.

Russia's Baltic enclave was captured by the Red Army and renamed Kaliningrad in 1945. German officials confirmed last week that the idea of a trade deal with the European Union, a proposal that would effectively return the territory to Berlin's sphere of influence, was "floated" during a private visit to Moscow earlier this month by Chancellor Gerhard Schroder.
It came up as he discussed the contentious issue of Russia's debt to Germany with President Vladimir Putin. As part of a deal aimed at persuading Moscow to break the deadlock over repayments, Mr Schroder has agreed to provide German help in securing an "association agreement" between the EU and the economically crippled enclave.
Moscow has made it clear that its faltering economy means that it is in no position to repay all its debt to Berlin. Instead, it has offered Germany equity stakes in Russian companies - a development which, if fully implemented, could give Germany unprecedented influence over Russian economic policy.
If realised, the proposals for Kaliningrad would make Germany the dominant economic player in its former Baltic stronghold which, until now, had been considered irrevocably consigned to Russia.
East Prussia, with its capital Konigsberg, was captured by the Red Army in the spring of 1945 The area, which is about the size of Northern Ireland, is on the Baltic coast, bordered by Lithuania and Poland and without direct access to Russia.
Any suggestion publicly that Germany may be attempting to reclaim "East Prussia" continues to be politically and diplomatically taboo, particularly as Germany has officially declared 2001 "Prussian Year" and is involved in a comprehensive reappraisal of the former German state that was disbanded by the Second World War victors in 1946.
Chancellor Schroder has therefore passed on the idea of an association agreement for Kaliningrad to the EU's current Swedish Presidency. At a recent meeting in Hanover he suggested to the Swedish prime minister Goeran Persson that Sweden rather than Germany, should promote the initiative.
Sweden has already indicated that it wants to make Kaliningrad a priority during its presidency. Mr Persson was last week reported to be giving the Schroder initiative favourable consideration. "The idea will be discussed at he next Russian-German summit in April and later at the EU-Russian summit in May," a German spokesman said last week.
Sweden has no illusions about the worsening economic and social conditions in Kaliningrad since the break-up of the former Soviet Union and of their potential to ignite civil unrest. Russian hopes of turning the enclave into a "Hong Kong of the Baltic" have proved hopelessly optimistic.
Mr Persson said in an interview last week, "The region is heavily polluted. There are diseases such as Aids and tuberculosis and there is nuclear waste. Almost every problem imaginable can be found in Kaliningrad."
An estimated 30 per cent of Kaliningrad's one million Russian inhabitants are living below the minimum existence level according to recent EU reports. The region's development has gone into reverse, since the Russian parliament bowed to the military in 1993 and refused to open the strategically important area to economic reform.
The European Union is concerned by the difficulties that are bound to arise for Kaliningrad through European enlargement. The inclusion of its immediate neighbours, Lithuania and Poland, into the Union over the next decade will leave the region effectively cut off from its hinterland. Poland and Lithuania will insist on visas from Kaliningrad citizens wishing to enter their territory.
The collapse of the Soviet Union during the early 1990s that led to Lithuania's independence turned Kaliningrad into a Baltic exclave, geographically separated from Russia but still controlled by Moscow.
For Germans, Kaliningrad is still important from an emotional standpoint. German cash has been raised to reconstruct the ruined Konigsberg cathedral and thousands of Germans make pilgrimages to the city each summer in an attempt to rediscover their lost roots.


Wiadomości z UPR

22.01.2001 r. 
Wywiad z Sławomirem Sygidusem, prezesem opolskiego Okręgu UPR, przeprowadzony w Radiu Plus  (nt. Platformy Obywatelskiej i "eutanazji" dokonanej przez ministerstwo Zdrowia we Wrocławiu - sprawa braku leków onkologicznych w szpitalu dziecięcym)
Waga: 1,7 Mb   -->    TUTAJ ŚCIĄGAJ!!!
 

13.01.2001 r. 
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego. Inicjatywa ta oznacza szansę przełamania bezwładu dotychczasowego układu politycznego, wzbudzającego rosnące zniechęcenie i nieufność obywateli.
UPR zawsze widziała ogromną szansę dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna upoważnia Prezydium do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją.

Warszawa, 13 I 2001r.

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-ce Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-ce Prezes UPR

(-)Stanisław Michalkiewicz
Przewodniczący Rady Sygnatariuszów

(-)Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

11.01.2001 r. 
O ś w i a d c z e n i e

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje dzisiejsze oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego.
UPR zawsze widziała ogromne szanse dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii poglądy radykalne, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna UPR, która zbiera się w sobotę, 13 I 2001, wyda w tej sprawie formalne oświadczenie.

Warszawa, 11-I-2001

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR

Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

21.12.2000 r.
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z zadowoleniem obserwuje starania p.Andrzeja Olechowskiego o zbudowanie szerokiej formacji politycznej i obywatelskiej - w nadziei, że rychło doprowadzą one do celu.
Jesteśmy w momencie szczególnie sprzyjającym powstaniu silnej, skutecznej i trwałej formacji politycznej, wyrazistej programowo, wolnorynkowej, zdolnej, sprostać wyzwaniom nadchodzącego czasu. Zgadzamy się że „takiego programu, nie stworzy ani socjaldemokratyczna lewica, ani związkowa prawica”.
Polska potrzebuje programu ratowania Państwa wywodzacego się z idei konserwatywno-liberalnych. Właśnie w tym momencie istnieje taka historyczna szansa. Nie zmarnujmy jej!
Unia Polityki Realnej apeluje do wszystkich ugrupowań i polityków pragnących przełamać obecny impas o podjęcie zdecydowany kroków w tym kierunku. Deklarujemy lojalną i energiczna współpracę dla dobra naszej Ojczyzny.

(-) Janusz KORWIN-MIKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
(-) Stanisław MICHALKIEWICZ
Przewodniczacy Rady Sygnatariuszów UPR

za zgodność: Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
Warszawa, 21-XII-2000
 

29.05.2000 r. 
Sondaż "Polityka.home"

Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej cześci Sieci... Oto wyniki:
 

IV '99 V '99 VI '99 VII '99 VIII '99 IX '99 X '99 XI '99 XII '99 I '2000  II '2000  III '2000 IV '2000 V '2000
Unia Polityki Realnej
- nr 1!
25,0 37,6 30,7 42,2 35,2 41,7 54,9 50,9 42,0 50,6 43,6 43,5 39,6 62,3
VI '2000 VII '2000 VIII '2000 IX '2000 X '2000 XI '2000 XII '2000
Unia Polityki Realnej - nr 1! 43,0 50,4 51,2 59,6 43,1 ??? - brak danych 38,8
Zapraszamy oczywiście do brania w nim udziału!!!

Główna witryna Unii Polityki Realnej
Witryna Kary śmierci

zamknij okienko