23/2001

Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR

Archiwum

KRAJ

07.06.2001 r.

Warszawa, 5 czerwca 2001 roku

Sąd Rejonowy
dla Dzielnicy Warszawa Śródmieście
Wydział Karny

Oskarżyciel prywatny: Stanisław Michalkiewicz
zam. 00-710 Warszawa, ul. Piekałkiewicza 5 m.31
reprezentowany przez adwokata Stanisława Szczukę
Kancelaria ul. Kopcińskiego 8 m. 3
02-777 Warszawa

AKT OSKARŻENIA


Na podstawie art. 212 paragraf 4 kodeksu karnego oskarżam

Adama Michnika, redaktora naczelnego dziennika "Gazeta Wyborcza" z siedzibą 00-732 Warszawa, ul. Czerska 8/10, zamieszkałego w Warszawie o to, że w dniu 1 czerwca 2001 r. w numerze 127 "Gazety Wyborczej" na str. 2 opublikował pod tytułem "Platforma i portki" fragment zapisu rozmowy z programu "Krakowskie Przedmieście 27" z dnia 31 maja 2001 r, zawierający stwierdzenie, że Stanisław Michalkiewicz wypowiedział słowa: "Podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim", a uczynił to w celu narażenia Stanisława Michalkiewicza na utratę zaufania i w ten sposób uniemożliwienia mu kandydowania w wyborach do Sejmu RP z listy Platformy Obywatelskiej, to jest o czyn opisany w art. 212 paragraf 1 i 2 kodeksu karnego, w związku z art. 9 paragraf 1 i 3 kodeksu karnego.

Jednocześnie, w imieniu pokrzywdzonego Stanisława Michalkiewicza, na podstawie art. 212 paragraf 3 kodeksu karnego wnoszę o zasądzenie od oskarżonego Adama Michnika nawiązki w wysokości 100 000 (stu tysięcy) złotych na rzecz Caritas Polska.
Ponadto, w imieniu pokrzywdzonego Stanisława Michalkiewicza, na podstawie art. 215 kodeksu karnego wnoszę o podanie wyroku do publicznej wiadomości w Radio RMF-FM, I Programie Telewizji Polskiej S.A., i "Gazecie Wyborczej" na koszt oskarżonego Adama Michnika.

UZASADNIENIE

W dniu 26 sierpnia 1996 roku dziennik "Rzeczpospolita" opublikował reportaż pt. "Na żywo i bez cenzury" autorstwa Ewy Czaczkowskiej i Marcina Dominika Zdorta, w którym autorzy zamieścili następujący fragment: "Podatki muszą iść w dół i portki w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim - tłumaczył swój program Michalkiewicz". (Dowód: kopia archiwalna dziennika "Rzeczpospolita")

W dniu 28 lipca 1996 r. dziennik "Rzeczpospolita" opublikował "Sprostowanie" autorstwa Stanisława Michalkiewicza, w którym wyjaśnił on, że "takiego zdania nie wypowiedziałem. Tak skomentował moją wypowiedź pan Wojciech Cejrowski, nawiasem mówiąc, bez żadnych ku temu podstaw, ponieważ w żadnym fragmencie mojej wypowiedzi nie odnosiłem się do spraw narodowościowych". Dziennik "Rzeczpospolita" tego samego dnia pod "Sprostowaniem" Stanisława Michalkiewicza opublikował też oświadczenie red. Marcina Dominika Zdorta treści następującej: "Proszę o wybaczenie pana Stanisława Michalkiewicza i pozostałych Czytelników za to, iż omyłkowo przypisałem mu słowa wypowiedziane przez Wojciecha Cejrowskiego". (Dowód: kopia archiwalna dziennika "Rzeczpospolita").
W dniu 27 sierpnia 1996 roku dziennik "Gazeta Wyborcza" opublikował pod tytułem "Wczoraj przeczytane Prawicowa atmosfera w enklawie normalności" fragment reportażu z dziennika "Rzeczpospolita", zawierający zdanie: "Podatki muszą iść w dół i portki w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim". (Dowód: kopia archiwalna dziennika "Gazeta Wyborcza").
Stanisław Michalkiewicz w dniu 27 sierpnia 1996 roku wysłał podobne sprostowanie do redakcji "Gazety Wyborczej", jak do dziennika "Rzeczpospolita", ale sprostowanie to nie zostało tam opublikowane. (Dowód: przesłuchanie pokrzywdzonego Stanisława Michalkiewicza).
W dniu 19 maja 2001 roku Unia Polityki Realnej podpisała z Platformą Obywatelską porozumienie, na podstawie którego kandydaci rekomendowani przez Unię Polityki Realnej mają być umieszczeni na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej, na ostatnim miejscu listy w każdym okręgu wyborczym. Stanisław Michalkiewicz został przez władze Unii Polityki Realnej rekomendowany do kandydowania do Sejmu RP z okręgu wyborczego w Warszawie.
W dniu 24 maja 2001 r. w audycji "Gość Radia Zet" pani red. Monika Olejnik zapytała pana wicemarszałka Donalda Tuska, sygnatariusza porozumienia PO z UPR, czy Stanisław Michalkiewicz będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej, dając do zrozumienia swemu rozmówcy, że nie byłby to wybór właściwy.
Następnego dnia, tj. 25 maja 2001 r. "Gazeta Wyborcza" opublikowała fragment tej rozmowy pod tytułem "Wczoraj usłyszane Korwin - nie, Michalkiewicz - tak", a ponadto przedrukowała, bez podania źródła, fragmenty publikacji Stanisława Michalkiewicza, opatrując je tytułem "Fejginięta meliorują". (Dowód: "Gazeta Wyborcza" z 25 maja 2001 r.)
30 maja ukazał się w "Gazecie Wyborczej" felieton Janusza Andermana "Forma Platformy", zawierający opinię, że zgoda pana Donalda Tuska na umieszczenie Stanisława Michalkiewicza na liście kandydatów Platformy Obywatelskiej jest z jego strony aktem "brawury" oraz ostrzeżenie skierowane pod adresem wicemarszałka Senatu RP, że w takim razie "łatwo mu nie będzie". (Dowód: "Gazeta Wyborcza" z dnia 30 maja 2001 r.).
31 maja 2001 r. dziennikarze Konrad Piasecki i Tomasz Skory, w programie radiowo-telewizyjnym Radia RMF-FM i I Programu TVP "Krakowskie Przedmieście 27" z udziałem wicemarszałka Senatu RP pana Donalda Tuska, przypisali Stanisławowi Michalkiewiczowi wypowiedź: "Podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim". (Dowód: zapis internetowy programu "Krakowskie Przedmieście 27" z dnia 31 maja 2001 r.).
Dnia 1 czerwca 2001 r. "Gazeta Wyborcza" opublikowała na str. 2 pod tytułem "Wczoraj usłyszane Platforma i portki" fragment rozmowy z programu "Krakowskie Przedmieście 27" z dnia 31 maja, zawierający stwierdzenie, że "Stanisław Michalkiewicz, jeden z liderów UPR, który będzie z listy Platformy startował w wyborach, wypowiedział te słowa", czyli zdanie o podatkach i portkach.
W dniu 3 czerwca 2001 roku TVN wyemitowała audycję "Ale plama!", powtórzoną następnie w dniu 4 czerwca 2001 r., w której autorzy i wykonawcy tego programu, Janusz Rewiński i Krzysztof Piasecki przypisali Stanisławowi Michalkiewiczowi sformułowanie o "podatkach i portkach", opatrując je ironicznymi komentarzami.

W tej sytuacji pragnę podnieść, co następuje:
Po pierwsze, okoliczności sprawy wyraźnie wskazują, że Stanisław Michalkiewicz stał się obiektem wrogiej kampanii medialnej zaraz po tym, kiedy okazało się, że będzie kandydował w wyborach do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Uzasadnia to podejrzenie graniczące z pewnością, że celem tej kampanii było uniemożliwienie mu kandydowania, poprzez wywieranie nacisku na wicemarszałka Senatu RP pana Donalda Tuska, jednego z liderów PO, żeby kierownictwo Platformy Obywatelskiej sprzeciwiło się kandydaturze Stanisława Michalkiewicza.
Po drugie, uczestnicy tej kampanii posłużyli się w tym celu wypowiedzią przypisaną Stanisławowi Michalkiewiczowi przed pięcioma laty.
Po trzecie, że szczególne nasilenie złej woli można przypisać oskarżonemu Adamowi Michnikowi, który jako redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" nie zamieścił sprostowania Stanisława Michalkiewicza w sierpniu 1996 roku, chociaż fakt zamieszczenia sprostowania i przeprosin ze strony pana red. Marcina Dominika Zdorta w "Rzeczypospolitej" z 28 sierpnia 1996 roku niewątpliwie nie mógł być mu nieznany. Mimo to jednak oskarżony Adam Michnik w "Gazecie Wyborczej" z dnia 1 czerwca 2001 r. dopuścił się ponownego opublikowania tego oszczerstwa, ukrywając małodusznie swój zamiar bezpośredni za pozorami przedruku wiadomości "zasłyszanych".
Ponieważ następstwem czynu, jakiego oskarżony Adam Michnik się dopuścił, a które albo chciał osiągnąć, albo przynajmniej przewidywał i godził się na nie, było uniemożliwienie Stanisławowi Michalkiewiczowi kandydowania w wyborach do Sejmu RP z listy Platformy Obywatelskiej, to w tej sytuacji zarówno oskarżenie, jak i wniosek o zasądzenie od oskarżonego Adama Michnika nawiązki na rzecz Caritas Polska oraz o podanie wyroku do publicznej wiadomości, są uzasadnione.
W tym stanie rzeczy pokrzywdzony Stanisław Michalkiewicz domaga się po przeprowadzeniu rozprawy:
I. Uznania oskarżonego Adama Michnika winnym zarzucanego mu przestępstwa,
II. Zasądzenia na rzecz pokrzyqwdzonego od oskarżonego kosztów sądowych i zastępstwa prawnego,
III. Zobowiązania oskarżonego do uiszczenia nawiązki w wysokości 100 tysięcy złotych na rzecz społecznej organizacji charytatywnej "Caritas Polska".


(-) Stanisław Szczuka
adwokat


Załączniki:
1. Pełnomocnictwo
2. Kopia archiwalna reportażu "Na żywo i bec cenzury" z dziennika "Rzeczpospolita" z dnia 26.08.1996 r.
3. Kopia archiwalna "Sprostowania" oraz oświadczenia red. Marcina Dominika Zdorta z dziennika "Rzeczpospolita" z dnia 28.08.1996 r.
4. Kopia archiwalna publikacji "Wczoraj przeczytane Prawicowa atmosfera w enklawie normalności z dziennika "Gazeta Wyborcza" z dnia 28.08.1996 r.
5. Egzemplarz dziennika "Gazeta Wyborcza" z dnia 25 maja 2001 r. zawierający publikację "Fejginięta meliorują".
6. Zapis internetowy programu "Krakowskie Przedmieście 27" z dnia 31 maja 2001 r.
7. Egzemplarz "Gazety Wyborczej" z dnia 30 maja 2001 r. zawierający publikację "Forma Platformy".
8. Egzemplarz "Gazety Wyborczej" z dnia 1 czerwca 2001 r. zawierający publikację "Wczoraj usłyszane Platforma i portki".
9. Odpisy aktu oskarżenia i załączników.


Redakcja "Serwisu Informacyjnego" będzie na bieżąco relacjonować postępy w ww. sprawie, a także zamieszczać komentarze Oskarżyciela i Oskarżonego.

Relacje z konferencji prasowej p. Stanisława Michalkiewicza w dn. 07.06.2001 r. z serwisów internetowych:

Michalkiewicz kontra Michnik

Lider Unii Polityki Realnej Stanisław Michalkiewicz skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej" Adamowi Michnikowi.
Lider UPR Stanisław Michalkiewicz złożył pozew przeciwko redaktorowi "Wyborczej" Adamowi Michnikowi za przypisaniu mu słów "podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim".
Polityk UPR powołuje się na publikację w "Gazety Wyborczej" z 1 czerwca br. pt. "Platforma i portki" w której opublikowano fragment zapisu rozmowy z programu "Krakowskie Przedmieście 27" zawierający stwierdzenie, że Michalkiewicz powiedział: "podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół to od razu wiadomo, kto jest kim".
Michalkiewicz napisał w pozwie, że przypisanie mu słów, których nie powiedział, miało na celu narażenia go "na utratę zaufania i w ten sposób uniemożliwienia mu kandydowania do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej".
"Nigdy nie wypowiedziałem takich słów" - powiedział Michalkiewicz PAP. Wyjaśnił, że tę wypowiedź przypisała mu 26 sierpnia 1996 "Rzeczpospolita" w reportażu autorstwa Ewy Czaczkowskiej i Marcina Dominika Zdorta.
"Dwa dni później w 'Rzeczpospolitej' ukazało się moje sprostowanie w którym zdementowałem fakt, że wypowiedziałem taki pogląd. Jednocześnie ukazało się oświadczenie redaktora Zdorta, treści następującej: proszę o wybaczenie pana Stanisława Michalkiewicza i pozostałych czytelników za to, że omyłkowo przypisałem mu słowa wypowiedziane przez Wojciecha Cejrowskiego" - powiedział Michalkiewicz.
Michalkiwicz dodał, że przed pięcioma laty fragment dotyczący zakwestionowanej wypowiedzi reportażu "Rzeczpospolitej" został przedrukowany w "Gazecie Wyborczej". "Wtedy wysłałem sprostowanie również do 'Gazety' na nazwisko Adama Michnika, jako redaktora naczelnego, który sprostowania nie zamieścił. Pięć lat później mając świadomość, że to nieprawda jeszcze raz o to mnie oskarżył i uznałem, że muszę się jakoś bronić" - powiedział Michalkiewicz.
"Mam świadomość, że to bardzo przypomina pojedynek Dawida z Goliatem, bo pan red. Michnik jest szefem największej gazety w Polsce i człowiekiem bardzo wpływowym, a ja nie jestem człowiekiem wpływowym, ale jakoś muszę się bronić" - powiedział Michalkiewicz.
Żąda on od Michnika nawiązki w wysokości 100 tys. złotych na Caritas Polska oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości w radiu RMF FM, I Pr. TVP SA i "Gazecie Wyborczej" na koszt oskarżonego.

Za serwisem portalu Onet.pl


Michalkiewicz: nie mówiłem o portkach
2001-06-07 (16:36)
Lider UPR Stanisław Michalkiewicz złożył pozew przeciwko szefowi Gazety Wyborczej Adamowi Michnikowi za przypisaniu mu słów, których Michalkiewicz nie wypowiedział.
Polityk UPR powołuje się na publikację w Gazecie z 1 czerwca br. pt. "Platforma i portki" w której opublikowano fragment zapisu rozmowy z programu "Krakowskie Przedmieście 27" zawierający rzekome stwierdzenie Michalkiewicza podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół to od razu wiadomo, kto jest kim.
Michalkiewicz napisał w pozwie, że przypisanie mu słów, których nie powiedział, miało na celu narażenia go na utratę zaufania i w ten sposób uniemożliwienia mu kandydowania do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej.
Michalkiewicz dodał, że nigdy nie wypowiedział takich słów. Wyjaśnił, że tę wypowiedź przypisała mu 26 sierpnia 1996 Rzeczpospolita w reportażu autorstwa Ewy Czaczkowskiej i Marcina Dominika Zdorta. Dwa dni później w gazecie ukazało się sprostowanie w którym Michalkiewicz zdementował fakt, że wypowiedział taki pogląd. Jednocześnie ukazało się oświadczenie redaktora Zdorta, treści następującej: proszę o wybaczenie pana Stanisława Michalkiewicza i pozostałych czytelników za to, że omyłkowo przypisałem mu słowa wypowiedziane przez Wojciecha Cejrowskiego.(ck)
(PAP)
Za serwisem portalu Wirtualnej Polski

 

Lider UPR kontra Michnik

Lider Unii Polityki Realnej Stanisław Michalkiewicz skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej" Adamowi Michnikowi.
Lider UPR Stanisław Michalkiewicz złożył pozew przeciwko redaktorowi "Wyborczej" Adamowi Michnikowi za przypisaniu mu słów "podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim".
"Nie będziemy komentować" - powiedziano w sekretariacie Adama Michnika.
Polityk UPR powołuje się na publikację w "GW" z 1 czerwca br. pt. "Platforma i portki" w której opublikowano fragment zapisu rozmowy z programu "Krakowskie Przedmieście 27" zawierający stwierdzenie, że Michalkiewicz powiedział: "Podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim".
Michalkiewicz napisał w pozwie, że przypisanie mu słów, których nie powiedział, miało na celu narażenia go "na utratę zaufania i w ten sposób uniemożliwienia mu kandydowania do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej". "Nigdy nie wypowiedziałem takich słów" - stwierdził Michalkiewicz.
Wyjaśnił, że tę wypowiedź przypisała mu 26 sierpnia 1996 "Rzeczpospolita" w reportażu autorstwa Ewy Czaczkowskiej i Marcina Dominika Zdorta. "Dwa dni później w "Rz" ukazało się moje sprostowanie, w którym zdementowałem fakt, że wypowiedziałem taki pogląd. Jednocześnie ukazało się oświadczenie redaktora Zdorta, treści następującej: Proszę o wybaczenie pana Stanisława Michalkiewicza i pozostałych czytelników za to, że omyłkowo przypisałem mu słowa wypowiedziane przez Wojciecha Cejrowskiego" - powiedział Michalkiewicz.
Przypomniał, że przed pięcioma laty fragment dotyczący zakwestionowanej wypowiedzi z reportażu "Rzeczpospolitej" został przedrukowany w "GW". "Wtedy wysłałem sprostowanie również do "Gazety" na nazwisko Adama Michnika, jako redaktora naczelnego, który sprostowania nie zamieścił. Pięć lat później mając świadomość, że to nieprawda, jeszcze raz o to mnie oskarżył i uznałem, że muszę się jakoś bronić" - powiedział Michalkiewicz.
Michalkiewicz napisał w pozwie, że przypisanie mu słów, których nie powiedział, miało na celu narażenia go "na utratę zaufania i w ten sposób uniemożliwienia mu kandydowania do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej".
"Mam świadomość, że to bardzo przypomina pojedynek Dawida z Goliatem, bo pan red. Michnik jest szefem największej gazety w Polsce i człowiekiem bardzo wpływowym, a ja nie jestem człowiekiem wpływowym, ale jakoś muszę się bronić" - powiedział Michalkiewicz. Żąda on od Michnika nawiązki w wysokości 100 tys. złotych na Caritas Polska oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości w radiu RMF FM, I Pr. TVP SA i "Gazecie Wyborczej" na koszt oskarżonego.

Za serwisem portalu Onet.pl
(To jest wiadomość z godziny 20.16)

 

08.06.2001 r.

AD VOCEM

Długie życie błędu

Przed pięciu laty popełniłem poważny błąd. W reportażu ze zlotu ciemnogrodu omyłkowo włożyłem w usta polityka UPR Stanisława Michalkiewicza słowa, które wypowiedział jego rozmówca, organizator zlotu, Wojciech Cejrowski. A Cejrowski stwierdził wówczas, że "podatki muszą iść w dół i portki muszą iść w dół, bo jak portki idą w dół, to od razu wiadomo, kto jest kim". Najbardziej ta wypowiedź zainteresowała wówczas nieustraszonych tropicieli antysemityzmu z "Gazety Wyborczej", którzy zacytowali ów fragment z reportażu.
Gdy uświadomiłem sobie błąd, natychmiast opublikowaliśmy w "Rzeczpospolitej" sprostowanie oraz moje przeprosiny wobec pana Michalkiewicza. Wysłałem także list do "Wyborczej" z prośbą, aby sprostowała moją błędną informację. Podobny list do Adama Michnika napisał wówczas Stanisław Michalkiewicz. "Gazeta" jednak nie opublikowała żadnego wyjaśnienia i nie wróciła do sprawy.
A właściwie wróciła do niej niedawno, po pięciu latach, gdy potrzeba było argumentu przeciw panu Michalkiewiczowi i przeciw Platformie Obywatelskiej, z której list chce on kandydować. Kolejny raz w "Wyborczej" - tym razem za Radiem RMF FM - pojawiła się owa nieszczęsna, pomyłkowa wypowiedź. Czując się współodpowiedzialny, znów wysłałem wyjaśnienie - tym razem zarówno do RMF, jak i do pisma Adama Michnika. Bez efektu.
Stanisław Michalkiewicz okazał się mniej cierpliwy - złożył wczoraj do sądu pozew przeciwko Michnikowi.

Marcin Dominik Zdort

Za dziennikiem „Rzeczpospolita”


31.05.2001 r.

IAR /2001-05-31 14:41:00

Wino droższe, piwo droższe i paliwo też - skutek rządów Unii Wolności!!!

Od jutra wzrasta akcyza na paliwo średnio o 6 procent, na wino i piwo o 10 procent. Oznacza to, że za towary te w najbliższym czasie zapłacimy więcej.
Akcyza na paliwo wzrasta po raz ostatni w tym roku, na piwo też, natomiast na wino podwyższona zostanie jeszcze we wrześniu o 2 i pół procent. W wyniku wprowadzanej podwyżki akcyzy na paliwa możemy się spodziewać wzrostu cen benzyny o około 9 groszy na litrze, a oleju napędowego o 6 groszy na litrze.
Analityk Centralnego Domu Maklerskiego PeKaO SA Rafał Jankowski zwraca uwagę, że zbliżające się lato to okres zwiększonego zużycia paliw w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie i trudno w tym okresie oczekiwać obniżania się cen paliw.
Zdaniem analityków branży winiarskiej i piwowarskiej 10 procentowa podwyżka akcyzy na piwo i wino nie przełoży się w całości na ceny detaliczne. Prezes Toruńskich Piwnic Win Winpol Zbigniew Trafny powiedział, że w ostanim czasie widać mocne ograniczenie popytu na wszystko co jest mniej zbędne i potrzebne, czyli między innymi na alkohol. Dlatego, według niego, producenci wina i piwa podwyżkę akcyzy wezmą głównie na swoje barki i zgodzą się na mniejszą marżę.
Wino i piwo podrożeje w detalu, ale na pewno nie o 10 procent, tylko dużo mniej. Według Zbigniewa Trafnego wprowadzane podwyżki akcyzy na wino i piwo powodują to, że struktura picia znowu może zacząć się odwracać, czyli Polacy znowu chętniej mogą zacząć sięgać po wódkę. Analitycy finansowi dodają, że wyższy podatek akcyzowy zapewnie przełoży się także na wysokość inflacji.

Za serwisem portalu Onet.pl

Wysupłując nastepne ciężko zarobione grosze z naszych portfeli na opłacenie nienasyconego apetytu rządu i biurwokratów kryjących się za maskami „partii liberalnych” i „narodowych” - pamiętajmy o jednym z nich: o Wielkim Komorniku polskiej gospodarki Leszku Balcerowiczu, którego obecne podwyżki są dziełem. To ten przewodniczący Mumii Od Wolności w roku 2000 układając budżet na rok przyszły, zawarł w nim podwyżki podatków pośrednich, do których zalicza się i akcyza... Doskonale ilustruje to obłudę i hańbiąca idee liberalizmu gospodarczego rolę ich zaprzańca - Unii Wolności, obecnie pod „przewodnią rolą” byłego przewodniczącego Podstawowej Organizacji Partyjnej na jednym z wydziałów Uniwersytetu Warszawskiego - tzw. profesora od prostytuologii średniowiecznej, Bronisława Geremka. Dlaczego ten fakt ma jakieś znaczenie? Otóż i tzw. profesor ekonomistyczny Leszek Balcerowicz takoż samo się wywodzi z kręgów PZPR w latach 70. i 80. w innej szkole - Szkole Głównej Planowani i Statystyki. To właśnie wsplne dziedzictwo etatyzmu bolszewickiego, mało elegancko skryte pod znamionami „socjalizmu demokratyczngo”, jest powodem takich, a nie innych decyzji gospodarczych czynowników Mumii - wynikających z „ukąszenia Heglowskiego”, zosatwiającego ślad na całe życie.

30.05.2001 r. 
Ośrodek Badań Wyborczych:
Sejm bez UW i AWS Prawicy
2001-05-30 (18:41)
Według najnowszego sondażu wyborczego, przeprowadzonego przez Ośrodek Badań Wyborczych, do Sejmu weszłyby: koalicja SLD-Unia Pracy wraz z Krajową Partią Emerytów i Rencistów, Platforma Obywatelska wraz z Unią Polityki Realnej, Komitet "Prawo i Sprawiedliwość" braci Kaczyńskich oraz PSL.

Progu wyborczego nie przekroczyłyby AWS Prawicy i Unia Wolności.

Na koalicję SLD-Unia Pracy oddałoby swoje głosy 39% respondentów, na Platformę Obywatelską i UPR 18%. Na trzecim miejscu znalazłyby się Komitet "Prawo i Sprawiedliwość" i Polskie Stronnictwo Ludowe, na które gotowe jest głosować po 11% ankietowanych.
Szef Ośrodka - Marcin Palade - uważa, że pojawienie się Komitetu "Prawo i Sprawiedliwość" wpłynęło na przesunięcia głosów wyborców. Według Paladego, najwięcej straciły AWS i ROP, które startują wspólnie. Zanotowano także dwuprocentowy spadek poparcia dla SLD.
Był to pierwszy sondaż, który uwzględniał AWS Prawicy, komitet braci Kaczyńskich oraz koalicję Platformy Obywatelskiej z Unią Polityki Realnej. (and)

Za serwisem portalu Wirtualnej Polski
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?z=Polityka&kat=951&_WID=174501

A oto jak podaje tę wiadomość serwis portalu Onet.pl:

„AWS Prawicy poza Sejmem

11% poparcia dla po raz pierwszy notowanego komitetu Prawo i Sprawiedliwość; AWS-Prawicy może liczyć na 6%, co nie daje jej miejsc w Sejmie (koalicja potrzebuje min. 8%) - wynika z najnowszego sondażu Ośrodka Badań Wyborczych.
Zgodnie z sondażem, liderem notowań pozostaje koalicja SLD-UP (wspólnie z KPEiR) mająca 39% poparcia, Platformę Obywatelską popiera 18% respondentów (podkreślenie - SI Ok. Maz. UPR), a PSL 11%.
Poza parlamentem - oprócz AWSP - byłyby też: Unia Wolności uzyskując 4% poparcia (straciła 1% w porównaniu do poprzedniego sondażu OBW) i "Samoobrona" (4%). Alternatywa i i PPS otrzymały po 1%.
"Badania uwzględniają wszystkie ruchy, które dokonały się w ostatnich dniach jeśli chodzi o przyszłe komitety wyborcze; w sondażu wzięto też pod uwagę porozumienie Platformy z UPR, a także, po raz pierwszy, komitet Prawo i Sprawiedliwość oraz AWS Prawicy czyli połączone siły AWS i ROP" - mówił przedstawiciel OBW.
Z uzyskanych przez partie wyników można obliczyć przypuszczalny skład Sejmu. SLD miałoby 230 posłów; Platforma Obywatelska - 104; Prawo i Sprawiedliwość - 63; PSL - 61, a mniejszość niemiecka - 2 mandaty”.
http://info.onet.pl/item.html?DB=120&ITEM=83945


Pierwszy sondaż ukazujący realne działania Unii Polityki Realnej - to miło oczywiście, że jest nim badanie Ośrodka badań Wyborczych. Czekamy na następne sondażownie... Ale można się już zorientować - komu sprzyjają szefowie serwisu portalu Onet.pl. Trudno, wygląda na to, że kłopoty Optimusa i Onet.pl będą się pogłebiać, jeżeli utrzymają taki znak firmowy: „wiarygodność Onet-owa”...


O POLSCE...
Witryna krajoznawczo-społeczna


ZAGRANICA

 


Serwis informacyjny o Związku Socjalistycznych Republik Europejskich - UE


Wiadomości z UPR

30.05.2001 r.

Nagranie TV UPR - szef Sztabu Wyborczego Jarosław Jażdżyk o kandydatach Unii Polityki Realnej na listach Platformy Obywatelskiej NAGRANIE TUTAJ!!!

20.02.2001 r. 
Uchwała Rady Głównej UPR

Rada Główna Unii Polityki Realnej popiera inicjatywę posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu byłego ministra Skarbu Państwa, pana Emila Wąsacza.
 

06.02.2001 r. 
Oświadczenie

Wczoraj w godzinach wieczornych Prezes Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke trafił do praskiego szpitala Przemienienia Pańskiego z raną kłutą brzucha. Przeszedł natychmiastową operację na oddziale chirurgii. Życiu Janusza Korwin-Mikke nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Lekarze oceniają jego stan jako dobry i uważają, że w ciągu kilku dni opuści szpital.
Janusz Korwin-Mikke o zdarzeniu powiedział nam „ to był wypadek”.
Do szpitala przyjechał własnym samochodem, który prowadził.
Z całego kraju nieustannie napływają serdeczne życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia, za wszystkie, w imieniu Janusza Korwin-Mikke gorąco dziękujemy.

Leszek Samborski
Wiceprezes UPR
 

22.01.2001 r. 
Wywiad z Sławomirem Sygidusem, prezesem opolskiego Okręgu UPR, przeprowadzony w Radiu Plus  (nt. Platformy Obywatelskiej i "eutanazji" dokonanej przez ministerstwo Zdrowia we Wrocławiu - sprawa braku leków onkologicznych w szpitalu dziecięcym)
Waga: 1,7 Mb   --> TUTAJ ŚCIĄGAJ!!!(kliknij prawym przyciskiem i zapisz relację u siebie)

13.01.2001 r. 
O Ś W I A D C Z E N I E

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego. Inicjatywa ta oznacza szansę przełamania bezwładu dotychczasowego układu politycznego, wzbudzającego rosnące zniechęcenie i nieufność obywateli.
UPR zawsze widziała ogromną szansę dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna upoważnia Prezydium do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją.

Warszawa, 13 I 2001r.

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-ce Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-ce Prezes UPR

(-)Stanisław Michalkiewicz
Przewodniczący Rady Sygnatariuszów

(-)Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
 

11.01.2001 r. 
O ś w i a d c z e n i e

Unia Polityki Realnej z satysfakcją przyjmuje dzisiejsze oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego.
UPR zawsze widziała ogromne szanse dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii poglądy radykalne, witamy z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna UPR, która zbiera się w sobotę, 13 I 2001, wyda w tej sprawie formalne oświadczenie.

Warszawa, 11-I-2001

(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR

(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR

(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR

Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR

29.05.2000 r. 
Sondaż "Polityka.home"

Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej cześci Sieci... Oto wyniki:
 

IV '99 V '99 VI '99 VII '99 VIII '99 IX '99 X '99 XI '99 XII '99 I '2000  II '2000  III '2000 IV '2000 V '2000
Unia Polityki Realnej
- nr 1!
25,0 37,6 30,7 42,2 35,2 41,7 54,9 50,9 42,0 50,6 43,6 43,5 39,6 62,3
VI '2000 VII '2000 VIII '2000 IX '2000 X '2000 XI '2000 XII '2000
Unia Polityki Realnej - nr 1! 43,0 50,4 51,2 59,6 43,1 ??? - brak danych 38,8

Zapraszamy oczywiście do brania w nim udziału!!!



Główna witryna Unii Polityki Realnej
Witryna Kary śmierci

zamknij okienko