Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR
|
|
||
|
|
||
|
|
||
|
|
||
|
|
O
Polsce...
Czy w Londynie już wiedzą, że my nie mamy wielkiej
ochoty na zsocjalizowanie sie w ZSRE? więcej...
|
Wiadomości
z UPR
Oświadczenie Unii Polityki Realnej w sprawie austriackiej Partii Wolności Jerzego Haidera Pikieta pod urzędem ZUS w Warszawie w dniu 15.02.2000 r. Doceniają obecność UPR w internecie... Sondaż OBOP - znowu idziemy w górę! Śląska UPR walczy o obniżkę podatków za wodę i ścieki w Zabrzu W
sondażu na stronie "polityka.home"
|
| Bandyci to czy Cyganie? O tym, jak została pobita zaangażowana w sprawy polskojęzycznych Cyganów dziennikarka gazety "Życie" więcej... | ||
|
Idealny kandydat na polskiego Prezydenta
wg. ZSRE więcej...
|
||
| W Londynie na widok L. Millera chcą wprowadzić wizy dla Polaków! więcej... | ||
|
Szaleństwo akcyzowe Wielkiego Komornika
Balcerowicza i Unii Zniewolenia więcej...
|
||
| Uwaga na własne pieniądze w bankach! Służby podatkowe obecnej RP będą mogły konfiskować nasze oszczędności!!! więcej... | ||
| . | ||
|
|
Za
demokratyczną fasadą
Jak
zginął i gdzie leży generał Fieldorf?
|
|
|
Uważamy, że przystąpienie
do ZSRE (Unii Europejskiej) może się odbyć na naszych
warunkach, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby przystąpienie do NAFTA!!!
|
||
KRAJ
Polscy Cyganie uczcili swój Międzynarodowy Dzień
Cygana, dokonując pobicia dziennikarki gazety „Życie”, która wcześniej
opisywała sprawy machinacji finansowych, przez grupę Cyganów, która wtargnęła
na Zjazd z tej okazji. „Jerzy Buzek interesuje się sprawą osobiście” –
powiedział Krzysztof Luft, rzecznik prasowy rządu. Ciekawe, do której z
grup narodowościowych jest Mu bliżej?
Pobita reporterka, p. Dorota Kania napisała w
"Życiu" kilka tygodni temu artykuł o jednym z przywódców Cyganów w Polsce
- Romanie Kwiatkowskim, którego oskarżyła o zdefraudowanie szwajcarskich
zapomóg dla ofiar cygańskiego holocaustu. Zapomogi te przyznane były współczesnej
społeczności cygańskiej.
Czy nie byłaby najlepsza kandydatura jakiejś pani?
Oczywiście, młodej – takiej. która cieszyłaby zmęczone oczy polityków z
innych krajów, wzbudzając tym jednocześnie uznanie dla naszego kraju, kiedy
ten najwyraźniej umie się podzielić z innymi, tym, co ma najlepsze. Jednocześnie
odebrało by to możliwość otwierania ust i raczenia otoczenia swoimi zepsutymi
oddechami feminazistkom... Swoją popularność mogłaby uzyskać jak proszek
do prania „Wajda”, którego pełno ostatnio wszędzie w państwowych środkach
masowego rażenia, a zadeklarowanie używania tego bielidła dla pupilków
poprzedniego systemu wzbudziłoby szczery jak za dawnych lat zachwyt środowisk
artystowskich, które słyną przecież z najcięższych przeżyć martyrologicznych
w czasie peerelu. Połączenie entuzjazmów środowisk feminazistycznych, artystowkich
nie może się jednak obejść bez dołączenia do klaki grup zboczeńców obecnie
używających ksywek „kochających inaczej”, ale tutaj odważne zdanie o poparciu
dla kilkunastu polityków tak z lewej i z prawej strony, połączone z obietnicą
synekur w kancelarii najwyższego urzędu – sprawiłoby „cud” i szeroka koalicja
reprezentantów Narodu znad Wisły (bo chyba nie polskiego) – dokonałaby
rychłej elekcji Swego Pomazańca... A w dziedzinie „tolerancji” pobilibyśmy
ZSRE w każdym aspekcie na głowę....
Na widok Leszka Millera, który znalazł się w Londynie,
szef brytyjskiego MSZ oświadczył, ze trzeba wprowadzić „wizy dla Polaków”.
„Jeśli sami Polacy nie podejmą kroków zmierzających do powstrzymania napływu
polskich uchodźców do Wielkiej Brytanii, to rząd brytyjski może sam wprowadzić
wizy dla polskich obywateli. Sprawa, oczywiście, dotyczy polskojęzycznych
Cyganów, którzy „na uchodźcę” próbują wymanewrować służby imigracyjne Albionu.
My ze swej strony proponujemy wprowadzenie wiz np. dla Walijczyków czy
Szkotów! A swoją drogą – dlaczego fizys postkomunisty Millera od razu się
skojarzyła Kubusiowi Straw z myślą o Cyganach? Czyżby postkomuniści już
nie mieli swojego domu?
"W tej chwili podatek akcyzowy na spirytus dodawany do win wynosi 124
zł za hektolitr (sto litrów). 13 kwietnia akcyza rośnie do 5790 zł za hektolitr.
Podatki nałożone na inne alkohole oraz na spirytus używany do innych celów
niż produkcja wina nie zmieniają się"
Z artykułu z dziennika "Superexpress"
Dziesiejszą sentencją orzeczenia w sprawie zgłosznej
prze zrzecznika praw obywatelskich, Trybunał Konstytucyjny stwierdził,
że Urzędy Skarbowe mają prawo do wglądu w osobiste konta bankowe,
nawet jeżeli nie toczy się przeciwko podatnikowi postępowanie skarbowe/
śledztwo...
Rzecznik Związku Banków Polskich, mec. Bańka,
wypowiedział się negatywnie o tym rozstrzygnięciu...
Poseł AW"S", p. Wałach, powiedział, że "cieszy
się z tego prawa..."
Dwóch sędziów TK złożyło votum separatum
do ww. orzeczenia....
Inf. własna Amb. RP w Londynie: - Odpowiedzi Ministra Stanu w FCO K.
Vaza na pytania podczas spotkania na forum "Poland Comes Home" 21.02.00.:
- Zapytany, jaka może być największa przeszkoda na drodze Polski do członkostwa
w UE, Vaz stwierdził, że jego zdaniem, mogą to być oczekiwania opinii publicznej
w Polsce. Powiedział, że na wszystkich stronach tego procesu spoczywa odpowiedzialność
za szerokie, właściwe informowanie opinii publicznej o procesie akcesyjnym
i rozszerzenia UE. Polska opinia publiczna powinna zostać przygotowana
na to, że w rozpoczynającym się, trudnym etapie negocjacji będą one toczyć
się wolniej. Informowanie opinii publicznej ma też zasadnicze znaczenie
w debacie
europejskiej w ZK.
Za "Przeglądem
Mediów Światowych" MSZ
"Lietuvos Aidas" (21.02.2000) Wywiad z Janem Kułakowskim, pełnomocnikiem
rządu RP ds. negocjacji z UE pt. "Wstępując do UE, Litwa powinna być nieustępliwa,
otwarta i
elastyczna". Fragment: p. - Polska została zaproszona do negocjacji
z UE przed dwoma laty. Co Polacy osiągnęli w ciągu tego okresu?
o. - Przede wszystkim nasze ustawy, normy prawne były uzgadniane z
UE. Ale już w listopadzie 1998 r. rozpoczęliśmy zasadnicze negocjacje.
Dotychczas, tymczasowo zakończono uzgadnianie dziewięciu rozdziałów. Czternaście
rozdziałów na razie nie jest zakończonych; otrzymaliśmy odpowiedź UE i
prowadzimy rozmowy.
Pozostało jeszcze sześć punktów, które należy uzgodnić, dopóki w UE
przewodniczy Portugalia. Najtrudniejsze negocjacje rozpoczną się, kiedy
przyjdzie negocjować o tzw. kompromisy. Wważam, iż nastąpi to w drugiej
połowie br., kiedy przewodniczyć będzie Francja. Oczekują nas b. trudne
dyskusje dot. rolnictwa Polski, ochrony środowiska oraz ochrony wschodnich
granic. W tej dziedzinie wymagania Brukseli są bardzo wysokie.
p. - Czy dotyczy to również granicy z Litwą?
o. - Nie, Litwa jest już na progu do UE, tak więc pogląd na nią jest
inny. UE chodzi przede wszystkim o granicę z Białorusią, Ukrainą i z Obwodem
Kaliningradzkim. Przewidujemy także, iż stosunkowo trudne będą negocjacje
także o wolne strefy handlowe w naszym kraju. Trudności wystąpią także
podczas negocjacji w dziedzinie sprzedaży ziemi dla obcokrajowców.
p. - W jakich dziedzinach Polska zamierza żądać okresu przejściowego?
o. - Co do przystosowania naszego rolnictwa do norm UE, nie chcemy
okresu przejściowego, ponieważ dążymy, aby wobec wszystkich krajów UE była
stosowana wspólna polityka ulgowa - dotacje, różnego rodzaju bezpośrednie
płatności itd. Natomiast w dziedzinie ochrony środowiska prosimy o 14 aż
okresów przejściowych. W naszym kraju nie da się łatwo rozstrzygnąć kwestii
sprzedaży ziemi obcokrajowcom, dlatego w tej dziedzinie będziemy żądali
najdłuższych okresów przejściowych, a np. w kwestii sprzedaży ziemi uprawnej
lub lasów - aż 18 lat. Chcielibyśmy 15-letniego okresu przejściowego w
kwestii sprzedaży ziemi obcokrajowcom na działalność przemysłową i handlową.
p. - Jak wygląda sprawa wolnych stref ekonomicznych? Wydaje się, że
UE niezbyt je popiera, natomiast w Polsce jest ich sporo?
o. - Według Brukseli, mogą one istnieć, jedynie pomoc państwa dla nich
powinna nosić nieco inny charakter. Z tego powodu również w tej dziedzinie
prosimy o przejściowy okres, jednak staramy się, aby tych okresów było
jak najmniej.
p. - Do 1 stycznia 2003 r. - kiedy Polska spodziewa się zostać członkiem
UE - należy jeszcze przyjąć ponad 160 ustaw. Chyba najbardziej rządowi
i Sejmowi zarzuca się nienadążanie. Czy jest możliwe przyjęcie tylu ustaw
w tak krótkim czasie?
o. - Tak, możliwe, ponieważ niektóre ustawy nie są skomplikowane. Oprócz
tego, przewidujemy pierwszeństwo dla tych ustaw, które dotyczą członkostwa
w UE. Powinniśmy to zrobić i zrobimy!
p. - Według najnowszych danych, w Polsce 56 % mieszkańców popiera integrację
z UE, a 24% - nie popiera. Przed rokiem członkostwo popierało 60% respondentów.
Dlaczego popularność UE zmniejszyła się?
o. - Tak, przed rokiem członkostwo w UE popierało 60% mieszkańców,
po jakimś czasie - zaledwie 47%. Obecnie liczba zwolenników integracji
wzrosła. Jest to normalne wahanie się stanowiska społeczeństwa. Sceptycy
zawsze byli i będą. Nie można oczekiwać, aby wszyscy byli entuzjastami.
Nie jesteśmy sowieckim społeczeństwem, gdzie politykę władz zawsze popierała
absolutna większość - ponad 99% mieszkańców.
p. - O korzyściach z członkostwa mówią nie tylko politycy, ale także
zwykli obywatele - studenci, uczniowie, mieszkańcy małych miasteczek. Jednak
prasa zarzuca, że rząd zbyt mało pracuje w tej dziedzinie. Czy tylko rząd
powinien to robić?
o. - Nasze media bardzo lubią krytykować rząd, władze. Włączyć się
zaś do propagowania powinny także: samorządy, władze lokalne i regionalne,
a także wyższe uczelnie, gimnazja, przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe.
Niestety, moim zdaniem, większość z nich działa zbyt pasywnie.
p. - Pan dużo jeździ po miastach, województwach Polski, spotyka się
Pan z przedstawicielami społeczeństwa, Kościoła, porusza Pan te tematy...
o. - Jest to jeden z podstawowych sposobów propagowania. Odwiedzam
diecezje, ponieważ Kościół pełni u nas bardzo ważną rolę. Byłem zaproszony
także na konferencję Episkopatu w Częstochowie. Episkopat Polski popiera
stanowisko Papieża Jana Pawła II wypowiedziane w Sejmie RP. Ojciec Święty
podkreślił m.in., iż Watykan popiera proces integracji Europy. Alternatywy
nie ma. Jest to najlepsza droga dla Polski (podkreślenie nasze - SI)
i, myślę, także dla Litwy.
p. - Co mówicie mieszkańcom wsi, którzy nie popierają członkostwa w
UE?
o. - Nie wszyscy nie popierają. Nawet członkowie opozycyjnej PSL mówili
w Sejmie stosunkowo przychylnie. Obawy wsi są zrozumiale. Ale powinniśmy
zrozumieć, że jeżeli uda nam się wynegocjować przychylne warunki dla naszego
rolnictwa - w tej dziedzinie jesteśmy zdecydowani nie ustępować! - wówczas
dla rolników członkostwo w UE będzie korzystne.
p. - Większą część swego życia - ok. 50 lat - spędził Pan na Zachodzie,
dlatego pracując przez dwa lata na stanowisku głównego negocjatora swego
kraju, najlepiej rozumie Pan, co daje członkostwo w UE. Jak propaguje Pan
korzyści z członkostwa w UE, co mówi Pan ludziom?
o. - Jest to szeroki temat. Ważne jest to, że współczesny świat jest
połączony pod względem ekonomicznym. Bez względu na to czy jesteśmy, czy
też nie członkami UE, zależymy od jej decyzji, od działań różnych koncernów
międzynarodowych, banków. Tak więc, nasza niezależność ekonomiczna jest
względna. Wstępując do UE, znajdziemy się wśród tych, którzy decydują będziemy
jednymi z nich. Znaczy to, że będziemy mogli wywierać wpływ na podejmowanie
decyzji, które to, tak czy owak, już obecnie (te decyzje) wywierają wpływ
na nasz kraj. Jednym słowem, otrzymujemy prawo do wyrażania swego stanowiska.
p. - Polska, jak i każdy inny kandydat potrzebuje wiele środków na przygotowanie
się do członkostwa w UE. Czy dużą pomoc finansową otrzymała Polska i ile
jeszcze spodziewa się otrzymać?
o. - Dużo, czy mało - trudno powiedzieć, zawsze jednak wygląda, że
jest za mało. Do końca 2002 r. na potrzeby dostosowania rolnictwa do wymogów
UE powinni byśmy otrzymać 168 mln euro. Z Fundacji ISPA na potrzeby ochrony
środowiska i transportu - ok. 300 mln euro. Oprócz tego, jeszcze przed
negocjacjami PHARE udzieliło nam sporego wsparcia. Po wstąpieniu do UE
spodziewamy się otrzymać spore środki z tzw. funduszy strukturalnych (...).
Za "Przeglądem Mediów Światowych" MSZ
I taki, pożal się Boże, "negocjator" nas reprezentuje?
Od razu się ustawia w roli błagającego o "jedyne słuszne rozwiązanie"?
...W wywiadzie dla "Corriere della Serra":
"(...) Pytanie: Czy "wirus Haidera" może okazać się zaraźliwy?
A.K.: "Idee Haidera nt. nazistowskiego faszyzmu są nie do przyjęcia dla Polaków. Polska jest krajem, w którym miał miejsce holokaust i który przeżył na własnej skórze tragedię nazizmu. Haider jest zjawiskiem ograniczonym do Austrii, która nie rozliczyła się jeszcze do końca z przeszłością. Natomiast niebezpieczny jest populizm Haidera i jego sceptyczne nastawienie do Unii Europejskiej, które mogą zahamować proces integracji europejskiej".
Pytanie: W nawiązaniu do sprawy Haidera prezydent Ciampi mówił o "Europie wartości", co do której nie wolno godzić się na kompromisy.
A.K.: "Zgadzam się z tym całkowicie. Jedność Europy opiera się przede
wszystkim na fundamencie wspólnych wartości i mamy obowiązek ich bronić.
W imię tych wartości interweniowaliśmy w Kosowie. Możliwość odrodzenia
się nazizmu porusza w Polsce niezwykle wrażliwe struny. Okazywanie
zaniepokojenia w tej sprawie nie oznacza ingerowania w sprawy wewnętrzne
innego państwa. Rząd austriacki powstał w wyniku wolnych wyborów, ale
my mamy święte prawo wyrazić naszą krytykę. Bruksela postąpiła bardzo
dobrze wysyłając sygnały alarmowe (podkr. nasze - SI). Wkrótce zresztą
się okaże, w jakim kierunku zamierza pójść rząd austriacki. Czeka go kilka
sprawdzianów: stanowisko Austrii wobec ofiar holokaustu i rozszerzenia
Unii Europejskiej, odszkodowania dla robotników zmuszonych do pracy u nazistów,
stosunki z imigrantami. (...)"
Za "Przeglądem Mediów
Światowych" MSZ
No i co tu z takim inteligentem zrobic?
W korespondencji pani Lesser dla dziennika "Der Standard":
"(...) W dyskusji nieznacznie zwyciężyły przesądy i stereotypy, które
przez długi czas wydawały się należeć do przeszłości. Niemcy też nie są
do końca bez winy. Targowanie się o odszkodowania dla robotników przymusowych
ogromnie boli Polaków.
Świadomość, iż jest się wprawdzie odpowiednim do pracy przymusowej,
lecz nie by cieszyć się wolnością przemieszczania się po wstąpieniu do
UE prowadzi do rozgoryczenia i powstawania niepewności. Ponieważ Niemcy
jako "adwokat Polski" w Brukseli ledwo podnoszą głos, Polska odwraca się
coraz bardziej od Europy i kieruje swoje nadzieje w stronę USA. (...)"
Za "Przeglądem Mediów
Światowych" MSZ
ZAGRANICA
Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy
w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej
cześci Sieci... Oto wyniki:
| IV '99 | V '99 | VI '99 | VII '99 | VIII '99 | IX '99 | X '99 | XI '99 | XII '99 | I '2000 | II '2000 | III '2000 | |
| Unia Polityki Realnej | 25,0 | 37,6 | 30,7 | 42,2 | 35,2 | 41,7 | 54,9 | 50,9 | 42,0 | 50,6 | 43,6 | 43,5 |
PP. prezesi śląskiego Okręgu UPR Jarosław Jażdżyk i Andrzej Roczniok
- wystosowali kolejne pismo do przewodniczącego Rady Miejskiej Zabrza,
by ten spowodował wycofanie się Rady z Uchwały podnoszącej opłaty za wodę
i ścieki w tym mieście. Tutaj
jest tekst poprzedniego pisma, świadczącego o sukcesach naszych kolegów
ze Śląska.
Tekst następnego pisma:
Zabrze 2000-03-09
Szanowny Pan
Przewodniczący
Rady Miejskiej
w Zabrzu
Zbigniew Szczurek
W związku z uchyleniem Uchwały Rady Miejskiej nr IV/38/98 z 1998-12-14
przez Naczelny Sąd Administracyjny w Katowicach w dniu 2000-03-01, a dotyczącej
ustaleniu opłat za wodę i ścieki wnosimy o pilne uchylenie Uchwały nr XV/219/99
z 1999-11-12 dotyczącej także opłat za wodę i ścieki.
Zgodnie z decyzją NSA uchwała z 1998 r została uchylona ze względu
na złą podstawę prawną. Uchwała z 1999 r. ma taką samą podstawę prawną.
Należy z tego wnioskować, że jest również niezgodna z prawem jak poprzednia.
Według naszej wiedzy Uchwała Rady Miejskiej powołuje się na Rozporządzenie
Rady Ministrów uchylone przez Trybunał Konstytucyjny, a dotyczy podmiotów
uprawnionych do określania wysokości stawek za wodę i ścieki.
Na podstawie Uchwały z 1999 r. pobiera się zawyżone kwoty co może doprowadzić
Zabrzańskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji do jeszcze większych
problemów finansowych. Obecne kilkunastomilionowe zadłużenie wobec użytkowników
wody może zachwiać kondycją finansową firmy.
Ponadto w oparciu o tą Uchwałę ZPWiK dokonuje świadomego i bezprawnego
ściągania nie przysługujących mu należności.
Prezes Okręgu Śląskiego UPR Jarosław Jażdżyk
Sekretarz Okręgu Śląskiego UPR Andrzej Roczniok
"(...) Dużą aktywność w sieci przejawia natomiast Unia Polityki Realnej
- strona kandydata na prezydenta Janusza Korwin-Mikkego istnieje już od
zeszłego roku (...).
Fragment artykułu nt. politycznej części polskiej Sieci z dziennika
"Rzeczpospolita"
Pod urzędem ZUS na ul. Senatorskiej w Warszawie odbyła się pikieta
Unii Polityki Realnej, w której udział wzięli Prezesi UPR: pp. Janusz Korwin-Mikke
i Leszek Samborski. Rozdawano ulotki z opisem złodziejskiego systemu ZUS,
kradnącego w ciągu życia podatnika 4 miliardów złotych... Pikietę sfilmowała
telewizja Polsat, nagrało Radio Kolor, a także opis został umieszczony
w serwisie PAP.
3 lutego 2000 r.
Oświadczenie
Unia Polityki Realnej z zażenowaniem przygląda się skandalowi, który
wybuchł w Europie (i nie tylko) po wyborach w Austrii.
Uważamy, że oświadczenia polityków i eurokratów dotyczące wyników wyborów
w Austrii są skandaliczną próbą ingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennego
państwa. Zaś grożenie Austrii blokadą polityczną i gospodarczą na skutek
tego, że wynik demokratycznych (!) wyborów był nie pomyśli eurosocjalistów,
można określić tylko w jeden sposób: jest to zwykły terroryzm polityczny.
W świetle tych poczynań musimy uznać, że większością państw UE rządzą
ciemni nietolerancyjni, ksenofobiczni biurokraci, którzy nie są w stanie
zrozumieć i szanować poglądów innych niż swoje.
Wobec tak ewidentnego nieposzanowania demokracji, którą sami wychwalają
– i agresywnej postawy wobec jednego ze swych członków Rząd RP powinien
na nowo rozważyć czy wchodzenie do struktur UE ma jakikolwiek sens.
UPR ze zrozumieniem i szacunkiem przygląda poczynaniom FPÖ pana Jerzego
Haidera, który interes własnej Ojczyzny potrafi postawić wyżej od niejasnych
interesów eurosocjalistów i przełamując skostniałe, biurokratyczno-mafijne
struktury odnieść sukces. Mamy nadzieję, że sukces pana Haidera jest wydarzeniem,
które zapoczątkuje zdecydowaną zmianę kursu światowej polityki – w prawo.
UPR protestuje jednocześnie przeciwko określaniu w mediach organizacji
posthitlerowskich mianem „prawica”. Przypominamy, że hitlerowska partia
NSDAP nosiła socjalizm nawet w nazwie, czyli bardziej pasuje do niej określenie
skrajna lewica.
Prezes i wiceprezesi Unii Polityki Realnej
Janusz Korwin-Mikke
Leszek Samborski
Mariusz Waszak
powrót do strony głównej Serwisu Informacyjnego Ok. Mazowieckiego UPR