Serwis informacyjny Okęgu Mazowieckiego UPR
|
|
||
|
|
||
|
|
||
|
|
O Polsce... | Wiadomości
z UPR
Wypowiedzi przedstawicieli UPR
na konferencji nt. finansowania partii politycznych w Polsce
|
|
Już rośnie liczba koncesji! więcej...
|
||
|
Biurwokracji centralnej wcišż mało pieniędzy
- więc będą je odbierać niższym szczeblom samorządowym więcej...
|
||
| Jak to jest z karą śmierci w Posce? więcej... | ||
| Tym razem łgarz został ujawniony wśród "mędrców inaczej" z UW więcej... | ||
| Liberalizm gospodarczy w wydaniu łódzkiego przedstawiciela Unii Wolności więcej... | ||
| Pobór młodych ludzi kończących studia do Wojska Polskiego - rozpoczęty więcej... | ||
| Kampania prezydenta Kwaśniewskiego - rozpoczęta - zapowiedział towarzysz Miller więcej... | ||
|
|
Rozterki
społeczeństwa obywatelskiego
Rząd
kieszonkowców
|
|
| Na Ukrainie już też nie ma kary głównej, mordercy się cieszą! więcej... | ||
| Permisywizm i relatywizm Zachodu sięga szczytu więcej... | ||
| Reklama grupy zawodowej informatyków - przebiegla zgodnie z oczekiwaniami więcej... | ||
| Warunki orzekania kary śmierci w USA więcej... | ||
|
Uważamy, że przystąpienie
do Unii Europejskiej może się odbyć na naszych
warunkach, ale jeszcze lepszym rozwiazaniem byłoby przystąpienie do NAFTA!!!
|
||
KRAJ
Sprowadzający do Polski części do montażu przemysłowego ciągników rolniczych
także w 2000 r. muszą mieć koncesję - stanowi wchodzące w życie 1 stycznia
2000 r. zmienione 17 grudnia 1999 r. rozporządzenie ministra gospodarki
(Dz. U. nr 105, poz. 1203).
Importerzy części do ciągników musieli uzyskiwać koncesje także w 1999
r. Obowiązek ten wygasał automatycznie 31 grudnia. Minister gospodarki
zdecydował jednak o jego przedłużeniu na cały 2000 r., a tym samym o dalszej
ochronie naszego rynku przed napływem tanich części, z których montowane
są ciągniki nie odpowiadające polskim normom jakościowym.
Koncesję może otrzymać przedsiębiorca, który złoży w Ministerstwie
Gospodarki wniosek, dołączając m.in. dokumenty: potwierdzenie wpisu do
rejestru osób prawnych lub do ewidencji działalności gospodarczej osób
fizycznych; kopię nadania numeru REGON; zaświadczenie o niezaleganiu z
podatkami, cłem i składkami na ZUS; zaświadczenie z banku potwierdzające
wiarygodność finansową; opis i kopie świadectw homologacji; informacje
o liczbie pracowników.
Z artykułu w dzienniku "Rzeczpospolita"
A ponoć miało być tak dobrze pod światłymi rządami
urzędnika Balcerowicza!! I kto jest tu wicepremierem?? Czy nie bylo żadnych
ustaleń co do liczby koncesji w roku 2000?
Kto ma za dużo, musi się podzielić
Gminy i powiaty, które mają wyższe dochody funduszy ochrony środowiska,
muszą się nimi podzielić z województwem.
Od nowego roku wchodzi w życie art. 87d ustawy o ochronie i kształtowaniu
środowiska, który wprowadziła tzw. ustawa kompetencyjna (Dz. U. z 1998
r. nr 106, poz. 668). Wynika z niego, że gminy i powiaty, w których dochody
funduszy ochrony środowiska są większe niż 15-krotność średniej krajowej
dochodów z roku poprzedniego przypadających na mieszkańca, przekazują nadwyżkę
dochodów do właściwego funduszu wojewódzkiego. Minister właściwy do spraw
środowiska został zobowiązany do ogłoszenia w Monitorze Polskim średniej
krajowej dochodów gminnych i powiatowych funduszy z roku poprzedniego do
końca I kwartału roku następnego (...).
Z artykułu w dzienniku "Rzeczpospolita"
W lesie pod Otwockiem znaleziono ciała zastrzelonych
dwóch młodych ludzi w samochodzi marki Fiat Punto. Sposób pozbawienia ich
życia wskazuje na egzekucję...
Były wiceminister transportu Krzysztof Luks z
Unii Wolności został uznany za "świadomego i tajnego" współpracownika służb
specjalnych PRL na podstwawie czterech dokumentów, wśród których ostatnim
było oświadczenie o zakończeniu współpracy z 1983 roku.Uzasadnienie orzeczenia
sądu było tajne i nie jest jeszcze prawomocne. Ależ musi panować zamieszanie
wśród naszych czołowych europejskich mandarynów! Obawy przed daszymi ujawnieniami
"etosu inaczej" chyba sparaliżują ich dokumentnie.
Jest to pierwsza osoba z koalicji AW"S"-UW, której
udowodniono współpracę ze służbami specjalnymi PRL.
Sąd zapowiedział teraz rozpatrzenie wniosku rzecznika
interesu publicznego dotyczącego posła z AW"S"...
Boleslaw Parzyjagła, były dyrektor łódzkiego oddzialu ZUS członek Unii
Wolnosci, były wiceprezydent Łodzi w tzw. zarządzie autorskim prezydenta
Czekalskiego (Unia Wolnosci - Nowa Łódź), został oskarżony przez prokuraturę
o działanie na szkodę ZUS, niegospodarność, przekazywanie nierzetelnych
informacji do centrali ZUS i poświadczenie nieprawdy.
Boleslaw Parzyjagła pełnił swoją funkcję zaledwie przez kilka miesiecy.
Odwołany został jeszcze przez prezesa Alota po koniec października 1999
r., gdy okazalo się, że zakupił od spółki Infolex 30 lipca budynek i działkę
po "Prochniku" za kwotę 20 mln zł. Wcześniej spółka Infolex kupiła od firmy
"Prochnik SA" ten sam budynek i ta samą dzialkę (na poczatku czerwca) za
9,5 mln zł. Prokuratura wycenia szkodę ZUS na 11 mln zł.
Jak się okazało - Boleslaw Parzyjagła był pełnomocnikiem firmy
Infolex, a sama spółka znana jest jedynie z zakupu, a nastepnie - sprzedaży
budynku i działki "Prochnika". Boleslaw Parzyjagła był jednocześnie pełnomocnikiem
spolki Infolex oraz dyrektorem ZUS.
Rozpoczął się po dwuletniej przerwie pobór absolwentów
i licencjatów szkół wyższych do naszego pospolitego ruszenia, nazywanego
Wojskiem Polskim. Na półroczne przeszkolenia zostanie ich wezwanych ok.
6,5 tys. Wielu z nich będzie musiało sie pożegnać na razie z intratnymi
ofertami pracy zawodowej. Nie będą też mogli spożytkować swojej wiedzy
w tak specyficznych warunkach - np. filologowie czy absolwenci kierunków
humanistycznych.
A co z armią zawodową?
"Aleksander Kwaśniewski może liczyć na poparcie
SLD w nadchodzących wyborach prezydenckich" - powiedział towarzysz Leszek
Miller, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej - spadkobierców władców
PRL - Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (sam uwikłany w tzw. pożyczkę
moskiewską - dofinansowanie przez komunistów sowieckich partii komunistycznej
w Polsce, jaką była PZPR). Aleksander Kwaśniewski był przedtem wysokim
funkcjonariuszem PZPR, a później SdRP - bezpośredniej następczyni PZPR,
uwikłanej do dziś w procesy sądowe, wytoczone jej władzom przez likwidatorów
tej organizacji, walczących o zwrot zawłaszczonego przez SdRP majątku państwowego
- obecnie próbuje się przedstawiać jako "prezydent wszystkich Polaków",
jednocześnie np. odznaczając orderami ludzi, których przeszłość nierozerwalnie
byla związana ze znęcaniem się nad patriotami polskimi, walczącymi z okupacją
sowiecką w Polsce w latach stalinowskiego reżimu lub epatując swoimi alkoholowymi
wyskokami podczas oficjalnych wizyt międzypaństwowych.
Tym samym towarzysz Miller zdementował plotki
o politycznym rozbracie przedsięwziętym przez obie strony, który pojawił
sie z powodu... niezaproszenia obecnych postkomunistów na przyjęcie do
Pałacu Namiestnikowskiego przy ul. Krakowskie Przedmieście, gdzie obecnie
urzęduje Prezydent RP.
Po chorych na AIDS, niepełnosprawnych i ofiarach wojen włoska grupa
odzieżowa Benetton wybrała do swej najbliższej kampanii reklamowej zdjęcia
amerykańskich przestępców skazanych na karę śmierci. Oliviero Toscani,
słynny i wywołujący ostre kontrowrsje - od 1982 r. prowokuje spory z używaniem
do celów reklamowych obrazów z życia - dyrektor artystyczny grupy jest
autorem kampanii "Patrzeć w oblicze śmierci". Tym razem zainstalował swe
aparaty w celach śmieci siedmiu więzień amerukańskich, a zbieranie zajęło
mu kilka lat. Kampania rozpocznie sie od wydania lutowego numeru nowego
miesięcznika amerykańskiego "Talk", w którym Toscani jest dyrektorem artystycznym.
Na siedmiu stronach ukażą się zdjęcia skazanych, z ich nazwiskami i podpisem
"United Colors of Benetton". Całość będzie mieć formę broszury, z portretami
skazanych i wywiadami z nimi. Otrzymają ją wszyscy prenumeratorzy pisma.
"Celem kampanii jest wywołanie dyskusji na temat kary śmierci, z pominięciem
rozważań społecznych, politycznych, prawnych czy moralnych" - wyjaśnia
amerykańskie biuro reklamy Benettona. Kampania potrwa cały rok w głównych
gazetach i psmach Europy i Azji.
(AFP)
Za wydaniem papierowym dziennika "Rzeczpospolita"
Czy nigdy liberałom moralnym nie zadrży ręka,
kiedy spotykają się oko w oko z odpowiedzialnością? Czy zrobią naprawdę
wszystko, by swoje zboczenia jak najszerzej rozpowszechnić wśród inych
ludzi?
Jak widać z całego świata - tzw. milenijna pluskwa nie dokonała prawie
żadnych poważnych spustoszeń pośród systemów komputerowych. Ale my stawiamy
pytanie: ile wydano pieniędzy podatników na całą tę zabawę informatyków?
Szacunki z "The Washington Times" wynoszą ponad 200 mld $!! Trzeba przyznać,
że była to jedna z najlepiej przeprowadzonych kampanii reklamowych pewnej
grupy zawodowej!
Straceni w 1998 r. w USA przebywali w celach śmierci zaledwie 90 dni
krócej niż skazańcy, których pozbawiono życia rok wcześniej - podaje raport
urzędu statystyki przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
Według najnowszych danych 68 osób straconych w 1998 r. spędziło w celach
śmierci przeciętnie 10 lat i 10 miesięcy. Ich oczekiwania na egzekucję
było zaledwie o trzy miesiące krótsze niż 74 straconych w 1997 r. Zwolennicy
kary śmierci opowiadają się za przyspieszeniem procesu apelacji.
Z papierowego wydania dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 24-26.12.19999
r.
Wiadomości z UPR
Podczas trwającej cały dzień konferencji właściwie wszyscy paneliści
oraz dyskutanci (AWS", UW, PSL, SLD), z wyjątkiem oczywiście UPR, starali
się uzasadnić pogląd, że partie polityczne powinny być finansowane z budżetu
państwa. Poseł L. Dorn przedstawił, opracowany w sejmowej komisji pod jego
przewodnictwem, projekt zmian w ustawie o partiach politycznych i ich finansowaniu.
Przedstawiający stanowisko SLD poseł L. Nikolski praktycznie w całości
poparł proponowane zmiany, które sprowadzają się do tworzenia możliwości
finansowania partii z budżetu oraz drobiazgowego kontrolowania każdej złotówki
przechodzącej przez partyjne konta. Niezależnie od tego czy pochodzi z
darowizn od osób prywatnych, czy z budżetu. Bardzo duży nacisk położono
w ustawie wyznaczanie różnego rodzaju limitów finansowych, których partie
nie mogą przekroczyć, finansując swoje kampanie. Jednocześnie właściwie
wszyscy zauważali, że skontrolowanie czy limity nie zostały przekroczone,
jest w praktyce niemożliwe.
Autorzy ustawy oraz ich poprawni politycznie zwolennicy bardzo ubolewali,
że na razie społeczeństwo jest za mało dojrzałe, aby zgodziło się na całkowite
finansowanie partii z budżetu. W wystąpieniach pojawiała się jednak wiara,
iż przyjdzie czas, gdy naród do tego dojrzeje.
UPR wierzy, że naród rzeczywiście dojrzeje i pogoni tych cwaniaków,
którzy chcą żyć cudzym kosztem.
Wiceprezes UPR Leszek Samborski ustosunkowując się do przedstawionego
projektu ustawy oraz całości konferencji, powiedział:
Nie znam stanowiska posła Dorna i pozostałych autorów projektu ustawy
do kwestii wejścia Polski do UE. Po zapoznaniu się z projektem ustawy stwierdzam,
że są oni w awangardzie postępu i takie osiągniecie UE jak np. ustalenie
właściwej krzywizny banana jest niczym w porównaniu z tym co pan Dorn i
jego koledzy zawarli w przedstawionej ustawie.
Komentowanie poszczególnych zapisów ustawy jest bez sensu, bo jest
ona nikomu niepotrzebnym kawałem ciężkiej roboty przeprowadzonej zgodnie
z zasadą ustaloną przez założyciela UPR Stefana Kisielewskiego; "Socjalizm
to jest taki ustrój, który tworzy trudności nie znane w żadnym innym systemie
tylko po to, by je potem bohatersko pokonywać".
Ta konferencja oraz omawiany na niej projekt ustawy są, co mnie niezmiernie
cieszy, jawnym dowodem na to, że kierownictwa partii parlamentarnych zorientowały
się, że potencjalni darczyńcy nie dadzą im tyle pieniędzy, co w poprzednich
wyborach, bo po owocach ich już poznali. Stąd teraz te limity".
Poseł SLD, L. Nikolski odpowiedział na to: Nam jeszcze dają".
No cóż, zobaczymy jak długo?