| Nowa ankieta ASME po zwycięstwie kandydata sanatorów z PiS - obecnie prezydenta-elekta Lecha Kaczyńskiego Wysłane poniedziałek, 24, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |

| Czy w następnym parlamencie reprezentanci koalicji POPiS będą zachowywać się odpowiedzialnie: Trybunał Stanu dla tow. Kwaśniewskiego, zniesienie immunitetu poselskiego dla łamiących prawo i naznaczonych wyrokami posłów - Łukasz Perzyna stawia pytania na przyszłość Wysłane piątek, 21, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Czy w następnym parlamencie reprezentanci koalicji POPiS będą zachowywać się odpowiedzialnie: Trybunał Stanu dla tow. Kwaśniewskiego, zniesienie immunitetu poselskiego dla łamiących prawo i naznaczonych wyrokami posłów - Łukasz Perzyna stawia pytania na przyszłość Wysłane piątek, 21, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
"W mediach słyszymy często o brutalizacji kampanii wyborczej, o nieczystych chwytach - tak jakby chciały obrzydzić Polakom wybory, paradoksalnie towarzysz temu utyskiwania na niską frekwencję. To jednak tow.tow. Kwaśniewski oraz Cimoszewicz przyjęli terminarz, w którym Polacy musza głosować co dwa tygodnie. Jednak teraz miedzy elektoratami obu kandydatów nie było widać szczególnej wrogości, w przeciwieństwie do wyborów z 1990 roku, kiedy zwolennicy Lecha Wałęsy i Tadeusza Mazowieckiego kłócili się miedzy sobą nawet w rodzinach i nie podawali sobie rąk" - Łukasz Perzyny, publicysta "Tygodnika Solidarność" po raz ostatni przed II turą wyborów prezydenckich komentuje wydarzenia z łączki politycznej "regionu polskiego UE".| Teresa Bochwic - "III Rzeczpospolita w odcinkach", uczestniczka wielu inicjatyw opozycyjnych w środkach medialnych: tygodniki "Spotkania", "CZAS Polski", dziennik "Nowy Świat" - o swojej najnowszej książce analizującej 16 lat "przemian ustrojowych" Wysłane piątek, 21, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Teresa Bochwic - "III Rzeczpospolita w odcinkach", uczestniczka wielu inicjatyw opozycyjnych w środkach medialnych: tygodniki "Spotkania", "CZAS Polski", dziennik "Nowy Świat" - o swojej najnowszej książce analizującej 16 lat "przemian ustrojowych" Wysłane piątek, 21, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
"Teresa Bochwic - Autorki nie musimy przedstawiać, ale co możemy powiedzieć o tej książce - "III Rzeczpospolita w odcinkach"? - redaktor Bogdan Krawczyk zaanonsował Gościa TV ASME.| Żałoba w sztabie kandydata na prezydenta RP Donalda Tuska - znany przedsiębiorca, założyciel firmy Optimus Roman Kluska poparł kandydata Kaczyńskiego Wysłane czwartek, 20, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Teresa Bochwic - DZIENNIK 1991, czyli jak hartowała się PRL-bis (materiał do przedwyborczych analiz) Wysłane czwartek, 20, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Spotkanie w redakcji dziennika "Rzeczpospolita": kolejne wyrazy poparcia dla JOW - prof. Jerzy Przystawa Wysłane czwartek, 20, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Szanowni Państwo
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW Transparency International Polska na pierwszym miejscy w trosce o uzdrowienie "polskiego regionu UE" stawia - wprowadzenie Jednomadatowych Okręgów Wyborczych! Wysłane środa, 19, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| W poniedziałek nastąpi bolesny powrót do rzeczywistości, jaką znamy od 16 lat - TV-felieton Stanisława Michalkiewicza Wysłane wtorek, 18, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | W poniedziałek nastąpi bolesny powrót do rzeczywistości, jaką znamy od 16 lat - TV-felieton Stanisława Michalkiewicza Wysłane wtorek, 18, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
"Kampani prezydencka zbliża się nieubłaganie ku końcowi, ku uldze obu kandydatów, którzy niewątpliwe przeklinają dzień, w którym zgodzili się na kandydowanie. Ostatni obaj zostali zresztą zdemaskowani. Donald Tusk jak wiadomo - przedstawiał się jako liberał. Jeśli ktoś się tego obawiał - to już nie musi, bo poparł Go tow. Marek Borowski, który swego czasu dokonał rozłamu w »ezelde", pod pretekstem, że »Miller i s-ka« są za mało lewicowi, i ześlizgują się w otchłań »liberalnego eksperymentu«. A więc skadziś się dowiedział, że ten »liberalizm« pana Tuska to jest tak dla picu, a chodzi, żeby "wypić i zakąsić" i ratować układ okrągłostołowy". Tuska popiera również »razwiedka«, Salon ze wszystkimi »salonowcami«, »wachowszczyzna« wraz z p. Wałęsą i Jego wszystkimi przyjaciółmi" - Stanisław Michalkiewicz komentuje mijający tydzień.| "Kat Suwalszczyzny" znów przed sądem - Tadeusz M. Płużański Wysłane wtorek, 18, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Aleksander Omiljanowicz, były ubecki "kat Suwalszczyzny", a potem wzięty autor książek (napisał ich około 30) o II wojnie światowej, ponad rok temu został skazany na 4,5 roku więzienia za znęcanie się nad członkami niepodległościowego podziemia, co jest kwalifikowane jako zbrodnia przeciwko ludzkości. Wyrok odsiaduje w więzieniu w Białymstoku. Tymczasem Instytut Pamięci Narodowej postawił mu nowe zarzuty. Krajowy Zjazd Ruchu Obywatelskiego JOW - 5 XI 2005 WROCŁAW Wysłane wtorek, 18, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Scripta volant? - prof. Jerzy Przystawa Wysłane wtorek, 18, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Za niepamiętnych czasów I Rzeczypospolitej przodkowie nasi rozumieli, że dla prawidłowej budowy państwa najważniejsza jest jakość stanowionych praw, regulujących życie państwowe i społeczne. Dlatego tu, nad Wisłą, powstały kodyfikacje prawne, do których przez stulecia dochodzić musiały inne narody, to tutaj, na trzy wieki przed Monteskiuszem, wprowadzono monteskiuszowski podział władz, to tu Kodeks Napoleoński wymyślono na trzy wieki przed Napoleonem, to tu po raz pierwszy w świecie wprowadzone wolną elekcję i powszechne wybory prezydenckie (choć tamtego prezydenta nazywano królem). Ci dawni Polacy, Polscy prawodawcy i legislatorzy, nie bali się na polskim tronie ani Niemca, ani Francuza, ani Węgra, ani Szweda, ponieważ rozumieli i w to wierzyli, że najważniejsze są prawa, a złożona przysięga stanowi gwarancję ich respektowania i nienaruszalności.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Pan Andrzej wskaże prezydenta - Stanisław Michalkiewicz Wysłane wtorek, 18, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
"Klasa polityczna w Polsce kompletnie się zdyskredytowała, torując drogę niepohamowanemu populizmowi" - napisała niemiecka gazeta "Berliner Zeitung", komentując pierwszą turę wyborów prezydenckich w naszym kraju. Trudno nie zgodzić się z tą oceną, jeśli wziąć pod uwagę zarówno wyniki wyborów parlamentarnych, jak i rezultaty pierwszej tury wyborów prezydenckich. W moim przekonaniu prawdziwym zwycięzcą i jednych, i drugich został niewątpliwie pan Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony. Może się uważać i powinien być uważany za prawdziwego zwycięzcę co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, w odróżnieniu od ugrupowań, które uzyskały najwyższe wyniki w tych wyborach, Samoobrona nie jest na polskiej scenie politycznej efemerydą. Udowodniła to po raz kolejny, bo i w wyborach w roku 2001 i w wyborach tegorocznych. Warto zwrócić uwagę, że spośród obecnych ugrupowań parlamentarnych najdłużej istniejącą partią jest PSL. Zaraz po nim - Samoobrona, bo już SLD, jako partia polityczna o tej nazwie, jest od Samoobrony młodszy. Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość i ze względu na swój rodowód, i ze względu na swoje ideologie, bardziej przypominają partie jednorazowego użytku, której najlepszym przykładem była Akcja Wyborcza "Solidarność". Akcja Wyborcza "Solidarność" była nawet pomyślana jako bezideowa partia władzy, swego rodzaju wspólnota rozbójnicza, której celem był podział zdobytych na "państwie", czyli współobywatelach łupów, dzięki którym mogłaby zrównać się z inną wspólnotą rozbójniczą, czyli Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Taki był prawdziwy cel utworzenia AW"S", chociaż, ma się rozumieć, nie wypadało o tym głośno mówić. Głośno wypadało odwoływać się do patriotyzmu i chrześcijańskich wartości, na co dało się nabrać również wielu przedstawicieli duchowieństwa, zwłaszcza tych, co wiedzę o świecie, gospodarce i polityce czerpią bardziej z natchnienia Ducha Świętego niż z gruntownej znajomości rzeczy. Warto zwrócić uwagę, że znaczna część obecnych wyborczych zwycięzców w tamtej wspólnocie rozbójniczej uczestniczyła, chociaż dzisiaj nie lubi, gdy im o tym przypominać. Drugi powód, jeszcze ważniejszy od pierwszego, to ten, że panu Andrzejowi udało się przekonać prawie wszystkich swoich politycznych konkurentów do schlebiania ignorancji tzw. ludzi prostych i podtrzymywania w nich przekonania, że "państwo" posiada "skarb", czyli jakieś niezmierzone bogactwa, które trzeba tylko sprawiedliwie rozdzielić między ludzi i wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Żeby było jasne, dotyczy to również Platformy Obywatelskiej, a w każdym razie tych, którzy obecnie tę efemeryczną formację tworzą. Przedtem bowiem uczestniczyli oni - jak np. Stefan Niesiołowski - w AW"S" albo - jak Donald Tusk - w Unii Wolności, która, jako partia wielokrotnie rządząca i jako środowisko opiniotwórcze, uczyniła wszystko, co tylko można było uczynić, dla recydywy socjalizmu w Polsce. Nie tylko sama nie zdobyła się na radykalną zmianę modelu państwa wtedy, gdy była ona jeszcze możliwa, tzn. przed 1993 rokiem, kiedy władzę przejęła koalicja SLD-PSL, ale również, poprzez mobilizację chóru wpływowych półgłówków, stanowiących jej polityczne zaplecze, zablokowała nawet samą taką możliwość. Czyniła tak z poczucia lojalności wobec swoich partnerów od "okrągłego stołu", dla których zapomniała o lojalności wobec narodu, do którego odwoływała się w wyborach. W rezultacie w samym centrum politycznej sceny rozparł się dzisiaj pan Andrzej, uboczny produkt arogancji Unii Wolności, który - trzeba to wyraźnie powiedzieć - wyznaczy Polsce następnego prezydenta, bo to jego poparcie może przesądzić o zwycięstwie jednego bądź drugiego. Czego za to poparcie zażąda i jaka cenę w efekcie Polska będzie musiała zapłacić - tego jeszcze nie wiemy, ale jedno jest wysoce prawdopodobne - może to Polskę kosztować jeszcze więcej niż dwie kadencje Aleksandra Kwaśniewskiego.| Dla kogo pracował Jacek Kurski i dlaczego padło oświadczenie "Nie wiedziałem!" jednego z kandydatów do najwyższego urzędu w "polskim regionie UE"? - TV-felieton Łukasza Perzyny Wysłane sobota, 15, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Dla kogo pracował Jacek Kurski i dlaczego padło oświadczenie "Nie wiedziałem!" jednego z kandydatów do najwyższego urzędu w "polskim regionie UE"? - TV-felieton Łukasza Perzyny Wysłane sobota, 15, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
"Czym różnią się kandydaci w II turze wyborów prezydenckich? Można powiedzieć, że to widać na pierwszy rzut oka. W USA z analiz wypadało jednoznacznie, że w wyborach od 1900 aż do 1968 wygrywał kandydat wyższy, wyższy wzrostem po prostu. W Polsce przełożyło się to na specyficzne zachowania pretendentów: Lech Kaczyński zachowywał się jak challenger, jak ten, który atakuje I miejsce, a nie je broni. Teraz widać, jak bardzo zatarły się różnego gatunku podziały, jak bardzo wykreowane wizerunki kandydatów nie przystają do ich elektoratów i poczucia rzeczywistości. Kandydatem Polski zamożnej, Polski, która daje sobie radę, jest Donald Tusk, wicemarszałek Sejmu, polityk, który nie przejmował się specjalnie polityką, który swój wizerunek budował na piłce nożnej, i to On uzyskuje wśród bezrobotnych 38% głosów w I turze. Lech Kaczyński przedstawia się jako kandydat »Polski solidarnej«. Jego przeciwnicy jednak zaznaczają, że solidarność to specyficzna - gdyż bogatsi będą musieli się podzielić swoim bogactwem z uboższymi. Kaczyński jednak przegrał w »ośrodkach >Solidarności<«, w których opór przeciw komunistycznej dyktaturze był najsilniejszy i najbardziej zdecydowany: Gdańsku, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie. W czterech z sześciu śląskich okręgów wyborczych wygrał Tusk. Oznacza to, że jednak ktoś z tych symbolicznych "górników" musiał poprzeć tego kandydata, a nie Kaczyńskiego, który w kampanii podkreślał bardzo mocno, że górnictwo jest silnym i dochodowym przemysłem i trzeba tworzyć tam miejsca pracy" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i ASME komentuje przedostatni tydzień przedwyborczy kampanii prezydenckiej.| Bo ludzie są biedni... - Krzysztof Mazur Wysłane piątek, 14, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Mediopiryna wszczepienna Wysłane piątek, 14, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Świat ma oszaleć. Dlaczego? Bo to łatwe, miłe i przyjemne. Dla kogo? Aaaa... A to spiżem brzmiące, groźnie wymawiane pytanie ma stanowić "argument refleksyjny", samym sobą utrącający dalszą dyskusję przez oczywiste konotacje z czasem "odwetowców z Bonn i... won!" i imputowanie zadającemu je infantylizm, nieznajomość historii PRL-u tudzież jej wyparcie i skłonności do mordobicia.| Utrata przez Rosję całego Północnego Kaukazu jest konsekwencją kompromitacji systemu rosyjskiego militarnego ucisku i rusyfikacji - Antoni Zambrowski o akcji terrorystów muzułmańskich w Nalczyku Wysłane piątek, 14, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |