"Może niektórzy z księży i palili, ale na pewno się nie zaciągali"! - oświadcza JE biskup Pieronek - Stanisław Michalkiewicz o długiej tradycji "tradytorów" i "donatystów" w Kościele powszechnym Wysłane wtorek, 21, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Historia się powtarza, przeważnie jako farsa oczywiście, warto więc cofnąć się głęboko, aż do czasów starożytnych i przypomnieć sobie, jak to w czasach niedługich po Chrystusie, na początku IV wieku Kościół został rozdarty na dwie frakcje - na tle »lustracyjnym«, jak byśmy dzisiaj to określili - na frakcję »donatystów« i »antydonastystów«. Wtedy to cesarz Dioklecjan u schyłku swego panowania wydał aż cztery edykty przeciw chrześcijanom, a chodziło o to, by zabierać, głównie prezbiterom, egzemplarze Nowego Testamentu. Wielu z nich przypłaciło swój opór męczeństwem, ale byli tacy, którzy się ulękli pogróżek i tortur, i Pismo Święte oddali, i takich nazywano »tradytorami«. Za następnego cesarza Konstantyna Wielkiego, jeszcze przed Edyktem Mediolańskim, rozpoczęły się spory, co zrobić z z tymi, co się »tradowali«, czy powinni mieć takie same prawa, jak wszyscy inni" - Stanisław Michalkiewicz pochyla się nad najnowszymi enuncjacjami wysokich hierarchów Kościoła katolickiego.| Poczytaj Mamie o SLD: My z "ezelde", my z "ezelde", reakcji (prawnej) nie boim siem! ... bo to tylko Kronika nasza Towarzy-&-ska: dla posłanki minionej Szynalskiej dwa lata (jak dla siostry... w zawiasach), a dla towarzysza URZĘDUJĄCEGO prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego Matusewicza nieprawomocny przecież zakaz pełnienia "funkci" na pięć lat (no i 4 lata na koszt podatników...) Wysłane poniedziałek, 20, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
|
Także: |
| Hercklekoty i zimne poty - Stanisław Michalkiewicz Wysłane poniedziałek, 20, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Praca posła ciężka, szczera. Z rana poseł się ubiera; fagas listy mu otwiera, on tymczasem się wybiera... do Puchera". Na samą myśl, że tak dobrze zapowiadająca się "ciężka i szczera" praca dla Polski może gwałtownie się zakończyć, wielu posłów dostawało tzw. hercklekotów i budziło się w środku nocy w kałuży zimnego potu. Z tego punktu widzenia nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że rozwiązanie Sejmu nie byłoby zgodne z interesem ukochanej ojczyzny. Z drugiej jednak strony każdy objaw stabilizacji politycznego zaplecza rządu przyprawiał o takie same hercklekoty wszystkich pieszczochów układu "okrągłego stołu", a już specjalnie - razwiedkę i jej konfidentów, uplasowanych w bezpiecznych, ekologicznych niszach, wydrążonych w tym celu w organizmie państwowym. Toteż kiedy podpisany został Pakt Stabilizacyjny między rządzącym PiS-em, Samoobroną i LPR, nie tylko zatwardziałe w swojej twardej opozycyjności Platforma Obywatelska i SLD, ale również Salon i autorytety moralne ze wszystkich stajni zawyły jednym głosem, jakby już gilotyna obcinała im ogony. W ostatniej chwili uruchomiona została drażliwość sędziowska, a nawet profesorowie prawa w specjalnym oświadczeniu zarzucili ministrowi Ziobro nawrót do czasów PRL. Do końca nie wiadomo, czy była to krytyka, czy pochwała, bo wielu sygnatariuszów protestu za pierwszej komuny miało niepowtarzalny okres dobrego fartu. Np. prof. Wiesław Skrzydło, jako ofiara komunistycznego reżimu, w okresie stanu wojennego został nawet zmuszony do zostania I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Lublinie! Któż lepiej od takiego specjalisty może wiedzieć, co przypomina czasy PRL, a co nie? O wolny rynek w polityce polskiej - prof. Jerzy Przystawa Wysłane poniedziałek, 20, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
O, Polsko! Póki Ty duszę anielską
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Kosztowna filozofia kosztów - Krzysztof Mazur Wysłane poniedziałek, 20, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| CZARNA LISTA "GAZETY WYBORCZEJ" - Antoni Zambrowski Wysłane niedziela, 19, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
We wtorkowym numerze "GW" z dnia 7 lutego br. w artykule "Czarne listy o. Rydzyka" opisana została w słowach pełnych obywatelskiego niepokoju prelekcja prof. Jerzego Roberta Nowaka w wypełnionej sali domu kultury w podwarszawskim Pruszkowie. Obok zdjęcia prof. J. R. Nowaka "GW" zamieszcza króciutką jego notkę biograficzną, pełną przeinaczeń. Gwoli ścisłości przytaczam ją w całości: "Jerzy Robert Nowak. Autor ponad 40 książek i 1,4 tys. publikacji prasowych. W obszernej nocie biograficznej umieszczonej w internecie nie podaje niewygodnego faktu ze swego życiorysu - pod koniec lat 80. był we władzach krajowych Stronnictwa Demokratycznego, satelickiej partii PZPR.| Kto ma tworzyć politykę zagraniczną w czasie rządów PiS? - Łukasz Perzyna o zdumiewającej uległości Braci Kaczyńskich w stosunku do ministra zagranicznego Stefana Mellera Wysłane sobota, 18, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Kto ma tworzyć politykę zagraniczną w czasie rządów PiS? - Łukasz Perzyna o zdumiewającej uległości Braci Kaczyńskich w stosunku do ministra zagranicznego Stefana Mellera Wysłane sobota, 18, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Rządu Kazimierza Marcinkiewicza nie stworzyli aparatczycy PiS, znalazło się w nim miejsce dla ludzi zupełnie nie identyfikowanych z tym ugrupowaniem. Minister Religa był nawet kontrkandydatem w wyborach prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego. Jedną z takich postaci, obcych zapleczu Braci Kaczyńskich, okazał się Stefan Meller. »Minister zagraniczny« nie cieszył się specjalną estymą środowisk byłych ZChN i Porozumienia Centrum, wypominano mu różne sprawy, także i to, że był w rządzie SLD, zaś syn jest naczelnym redaktorem miesięcznika erotycznego, »demoralizującego polską młodzież«" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje umiejętnie rozegraną przez ministra zagranicznego Stefana Mellera akcję samoobrony własnego dobrego imienia. | Jak obywatelom RP zabrać pieniądze na brakujące "becikowe" 11 miliardów zł za pomocą akcyzy - Wojciech Popiela, prezes UPR, o wynikach "studniówki" premiera Marcinkiewicza Wysłane środa, 15, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Jak obywatelom RP zabrać pieniądze na brakujące "becikowe" 11 miliardów zł za pomocą akcyzy - Wojciech Popiela, prezes UPR, o wynikach "studniówki" premiera Marcinkiewicza Wysłane środa, 15, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Rozpoczęły się zimowe Igrzyska w Turynie, natomiast w Polsce mamy najwyraźniej igrzyska bardzo gorące, wręcz upalne - w poniedziałek Polska »wybuchła«, po czym zaraz się zmroziła - pan Prezydent miał rozwiązać parlament. Jak Państwo przesłuchają media - okaże się, że wszyscy zaczęli mówić o »zagrożeniu nowymi wyborami«, a dawniej mówiono, że jest to »święto demokracji«. Okazuje się, że demokracja niesie ze sobą zagrożenia, od czasu kiedy PiS może wnieść w nią nieco swoich rozwiązań" - Wojciech Popiela, prezes Unii Polityki Realnej, podsumowuje dokonania "100 dni" rządu PiS pod wezwaniem pana Marcinkiewicza.| Mistrz zagrań taktycznych Jarosław Kaczyński intrygował, intrygował, aż - przeintrygował - Stanisław Michalkiewicz o efektach "paragrafu 22" w postaci dodanego załącznika 4a do Paktu Stabilizacyjnego, zawartego pomiędzy PiS a LPR i Samoobroną Wysłane wtorek, 14, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Mistrz zagrań taktycznych Jarosław Kaczyński intrygował, intrygował, aż - przeintrygował - Stanisław Michalkiewicz o efektach "paragrafu 22" w postaci dodanego załącznika 4a do Paktu Stabilizacyjnego, zawartego pomiędzy PiS a LPR i Samoobroną Wysłane wtorek, 14, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Zainscenizowane przedstawienie pod tytułem »Ratowanie Rzeczypospolitej« właśnie się zakończyło patetycznym wystąpieniem pana Prezydenta w postaci oświadczenia, że »Sejmu nie będzie rozwiązywał w obliczu umocnienia się Paktu Stabilizacyjnego«. Przypomnę, że »umocnienie Rzeczypospolitej« polegało na dopisaniu aneksu w postaci punktu 4a do punktu 4. Chodzi o to, że we wszystkich możliwych materiach, jeśli ma być wprowadzona jakaś ustawa - może być ona wprowadzona jedynie za zgodą WSZYSTKICH TRZECH uczestników Paktu, czyli jest to powrót zasady liberum veto, co oznacza, że zwycięzcą tego zamieszania wychodzi tow. Andrzej Lepper, gdyż bez Jego zgody niczego w państwie nie można zrobić" - Stanisław Michalkiewicz komentuje wydarzenia medialno-polityczne wczorajszego "orędziowego poniedziałku".| Sztuka medialno-polityczna "Orędzie Prezydenta do PT Członków Rady Stabilizacyjnej" - wrażenia młodszego stopniem Bywalca Wysłane wtorek, 14, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
W poniedziałek wieczorem telewizja, za przeproszeniem - publiczna, czyli TVP1 zwykła nadawać dla zanikającej ponoć, bardziej wyrobionej widowni, Teatr TV, a wczoraj miała jak raz być emitowana sztuka o samobójcach z polskiej japiszonerii, co być może miało być znaczącym sygnałem i wyrazem stanu ducha żurnalistów i oficerów frontu ideologicznego zatrudnionych nieustannie i już wielopokoleniowo przy warszawskiej ulicy Woronicza. Aliści wypadki na scenach teatralnych, niekoniecznie zaludnionych przez absolwentów PWST, biegną znowu szybko, więc tytuł zdjęto z wirtualnego afisza i zaciekawionej publiczności zaserwowano obraz zatytułowany "Orędzie Prezydenta RP do Narodu". Dla wielu obserwatorów życia robaczkowego tzw. warszawski było to frapujące wydarzenie.| Mistrz zagrań taktycznych Jarosław Kaczyński zrobił, co chciał z koalicjantami - Janusz Korwin-Mikke o "orędziowych" wydarzeniach medialnych Wysłane wtorek, 14, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Mistrz zagrań taktycznych Jarosław Kaczyński zrobił, co chciał z koalicjantami - Janusz Korwin-Mikke o "orędziowych" wydarzeniach medialnych Wysłane wtorek, 14, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Jak wszystkim, którzy mnie słuchają, ale i innym - Jarosław Kaczyński jest mistrzem od zagrań taktycznym i właściwie nie powinno się dziwić, że ludzie dają się mu nabierać, bo przecież jest dobrym pokerzystą. Było zupełnie oczywiste, że w interesie PiS nie było robienie ponownych wyborów: PiS ma idealną sytuację, rządzi, jak chce, koalicjanci mu się ścielą do stóp, jak będzie chciał zrobić coś bardziej wolnorynkowego - to Platforma też czeka. Nawet nie mają odpowiedniej liczby swoich ludzi do obsadzenia wszystkich urzędów" - Janusz Korwin-Mikke komentuje medialno-polityczne zamieszanie z poniedziałku.| Manewry pozorantów - Stanisław Michalkiewicz Wysłane poniedziałek, 13, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Od momentu parafowania Paktu Stabilizacyjnego, walka o wolność słowa w Polsce zaostrza się, niczym walka klasowa w Sowietach za Stalina. "Niezależni dziennikarze", którzy dotychczas dopuszczali się rażącej stronniczości, nagle zaczęli drapować się w płaszcze Konrada. Jak dotąd nikomu nie udało się przelicytować red. Gaudena z "Rzeczpospolitej", który zamieścił karykatury Mahometa. "Gazeta Wyborcza" bardzo go za to piórem red. Marcina Bosackiego chwali, powołując się na opinię Orwella, że wolność słowa obejmuje również swobodę mówienia rzeczy nieprzyjemnych dla innych. To oczywiście prawda, ale problem jest w tym, że i red. Bosacki i "Gazeta Wyborcza" i red. Gauden nie są w swojej zapamiętałości szczerzy. Podobnie jak wtórujący im Aleksander Smolar, narzekający na "terror", wprowadzany przez wyznawców islamu. Ale przecież nie tylko wyznawcy islamu wprowadzają terror w zakresie swobody wypowiedzi. Znacznie wcześniej i jeszcze bardziej dotkliwy terror wprowadzili wyznawcy judaizmu i menażerowie holokaustowej industrii. Przecież to nie "islamiści" założyli w Wiedniu centralę policji myśli, która monitoruje i represjonuje w Europie wszystkie wypowiedzi nieprzyjemne dla Żydów czy Izraela. To nie muzułmanie grozili Marlonowi Brando, czy szczuli na Mela Gibsona. Czyż "Gazeta Wyborcza" nie wyrażała aprobaty dla penalizacji tzw. kłamstwa oświęcimskiego? Nie wzięła udziału w nagonce na dra Dariusza Ratajczaka? Czyż to nie ona właśnie w zaciekłej, rzec by można - zoologicznej nietolerancji dla wszelkich wypowiedzi "antysemickich" nie da się wyprzedzić nikomu? Gdyby "Gazeta Wyborcza" opublikowała, dajmy na to, jakieś złośliwe karykatury Mojżesza, skrytykowała represje stosowane wobec historyków-rewizjonistów Holokaustu, zażądała zlikwidowania wiedeńskiego gestapo i zaczęła wykazywać tolerancję wobec antysemityzmu, to jej walka o wolność słowa wyglądałaby bardziej wiarygodnie. W przeciwnym razie mogą zrodzić się podejrzenia, że z tymi karykaturami Mahometa w gazetach dla Europejczyków nie tyle chodzi o manifestowanie wolności słowa, co raczej o sprowokowanie narodów muzułmańskich do antyeuropejskich wystąpień, by dzięki temu rządy państw europejskich łatwiej dały się namówić do wzięcia udziału w montowanym przez rząd izraelski najeździe na Iran. Jeśli ktoś uważa, że taka podejrzliwość jest przesadna, to niech przypomni sobie kryzys sueski z roku 1956.| Nie pozwól, aby z Nich żartowano - Krystyna Greń Wysłane niedziela, 12, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| UPRzejmy punkt widzenia (6) - Wojciech Popiela Wysłane niedziela, 12, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Ludzie dzielą się na kapitalistów i socjalistów. Jedni i drudzy potrzebują pieniędzy. Różnią ich tylko metody zdobywania. Jeżeli kapitalista potrzebuje pieniędzy, ostro zabiera się do pracy. Jeżeli socjalista potrzebuje pieniędzy, rzuca robotę i innych namawia, by poszli w jego ślady. (...) W naszym społeczeństwie wszystko stoi na głowie. U nas też każdy potrzebuje forsy, jednak powszechnie uważa się, że nie uchodzi rozmawiać o pieniądzach, a robić je - to przestępstwo" (Wiktor Suworow, "Akwarium").| Rok psa Leppera - Krzysztof Mazur Wysłane sobota, 11, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pokerowa zagrywka Jarosława Kaczyńskiego zablokowała "histeryczne pojednanie się" Różowych i Czerwonych - Łukasz Perzyna o nieznanym sondażu z czasu zawarcie "paktu stabilizacyjnego" Wysłane sobota, 11, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |