| Baloniki demokratyczne - Janusz Sanocki Wysłane niedziela, 4, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Konwencje wyborcze amerykańskich partii zawsze budziły mój podziw. Bynajmniej nie za baloniki i rozmach. Poprzedzał je bowiem mozolny proces prawyborów - czyli wyłaniania najlepszego kandydata na prezydenta, w drodze odwołania się do społeczeństwa. W otwartym konkursie jakim są prawdziwe prawybory, zawsze startuje wielu kandydatów. Każdy z nich ma jakiś dorobek, społeczne oparcie i własny program. Z otwartego konkursu wielu programów, ale także i osobowości, wyborcy danej partii swobodnie opowiadają się - kto w ich mniemaniu najlepiej zrealizuje cele ichniej, amerykańskiej prawicy (Republikanie) czy lewicy (Demokraci).
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| NIEODPOWIEDZIALNA FEMINISTKA - Antoni Zambrowski Wysłane sobota, 3, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Znana dziennikarka telewizyjna Kazimiera Szczuka (po polsku powinno być Szczukówna, gdyż Szczuka - to nazwisko jej ojca, znanego warszawskiego adwokata) udzieliła ostatnio wywiadu amerykańskiemu dziennikowi "New York Times". Oświadczyła w nim, że padła ofiarą nagonki w polskich mediach, ponieważ jest Żydówką. Jak podaje dziennik "Życie Warszawy", rewelacje Szczukówny o polskim antysemityzmie przedrukował natychmiast inny poczytny dziennik nowojorski "International Herald Tribune". | Stanisław Remuszko, znany dziennikarz niezależny, zaprasza do wyrażenia swojego poparcia dla księdza Isakowicza-Zaleskiego Wysłane sobota, 3, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Dlaczego teraz znaleźli się "przyjaciele Kościoła" opowiadający się za lustracją, choć niedawno byli jej przeciwnikami? - Łukasz Perzyna o zamknięciu ust księdzu Isakowiczowi-Zaleskiemu Wysłane sobota, 3, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Dlaczego teraz znaleźli się "przyjaciele Kościoła" opowiadający się za lustracją, choć niedawno byli jej przeciwnikami? - Łukasz Perzyna o zamknięciu ust księdzu Isakowiczowi-Zaleskiemu Wysłane sobota, 3, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Kościół polski znalazł się w godzinie próby. Oczywiście decyzja księdza kardynała Dziwisza, zakazująca ujawniania księży-agentów w kościele krakowskim - znalazła wsparcie u prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zapowiedział zbadanie przez służby specjalne, dlaczego ta kwestia znalazła się w ogniu publicznej dyskusji akurat przy okazji pielgrzymki Ojca Świętego Benedykta XVI do Polski. Dwa wielkie autorytety polskie wsparły się wzajem, co wpływa na ocenę przez Polaków tego problemu, ale nie ulega wątpliwości, że Kościół staje w obliczu bardzo poważnego sporu, który nie jest tylko jego sporem wewnętrznym i który posłuży z pewnością do podziału jego dotychczasowych przyjaciół - na prawdziwych i fałszywych" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje decyzję kardynała Dziwisza o zabronieniu ujawnienia listy 28 agentów SB w kościele krakowskim i wsparciu go przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.| ZBRODNIA KATYŃSKA - DO DZIŚ NIE ROZLICZONA - TADEUSZ M. PŁUŻAŃSKI Wysłane piątek, 2, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
66 lat temu, na mocy rozkazu z 5 marca 1940 roku, podpisanego m.in. przez Stalina i Mołotowa, NKWD zamordowało wiosną 1940 r. ok. 22 tys. polskich oficerów, policjantów, lekarzy, profesorów i duchownych, wziętych do niewoli po napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. Wśród nich 15 tys. stanowili oficerowie z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Rozstrzeliwano ich - strzałem w tył głowy - w kwietniu i maju 1940 roku w Katyniu, Charkowie i w Kalininie (dziś - Twer). Zamordowano także ponad 7 tys. cywilnych Polaków, przetrzymywanych w 1940 r. w więzieniach na zachodniej Ukrainie i Białorusi. Ich szczątków dotąd nie odnaleziono.| TRZYMAĆ SIĘ PRAWDY I NIE STRZELAĆ DO SWOICH - Antoni Zambrowski Wysłane piątek, 2, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Przeczytałem na łamach ASME artykuł Stanisława Michalkiewicza pod tytułem "Fejginięta znowu smrodzą?". Przyznam, że z niejakim smutkiem. Uważam swego przyjaciela Stanisława za jednego z najlepszych w Polsce felietonistów, co nie oznacza, że wszystkie jego artykuły budzą we mnie taki sam entuzjazm. W przeszłości kilkakrotnie polemizowałem z nim na łamach "Najwyższego CZASU!" lub ASME. Gdy ostatnio zorganizowano nań nagonkę za jego głośny felieton radiowy na falach radia Maryja, wyraziłem z nim swą solidarność, wypowiedzianą otwarcie w mym felietonie telewizyjnym w ASME. Przede wszystkim potępiam próby zamykania jemu i nam wszystkim ust w imię poprawności politycznej przez urzędowych głosicieli tolerancji. Zwłaszcza poprzez prokuraturę. Już kiedyś przed laty na łamach "Tygodnika Solidarność" w artykule w obronie księdza prałata Henryka Jankowskiego tłumaczyłem im, że tolerancja niczym kij - musi mieć dwa końce.| TOMASZ WOŁEK MYLI GAZETY - Antoni Zambrowski Wysłane czwartek, 1, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
W poranku radia TOK FM, w programie red. Jacka Żakowskiego wszyscy biorący w nim udział dziennikarze czyli on sam, Tomasz Lis oraz Tomasz Wołek zgodnie krytykowali prowadzoną przez "Prawo i Sprawiedliwość" politykę. Taka to jest wywodząca się jeszcze z PRL forma dyskusji, w której wszyscy dyskutanci mówią to samo. Ponieważ działo się to przed kilkoma tygodniami, kiedy Liga Polskich Rodzin pod przewodem Romana Giertycha nie dojrzała jeszcze do poparcia rządu premiera Kazimierza Marcinkiewicza, zaś dialog z PiS-em prowadzili rozłamowcy z posłem Bogusławem Kowalskim na czele, ten ostatni stał się celem ataku red. Tomasza Wołka. Określił on Bogusława Kowalskiego jako wojującego antysemitę stojącego na czele antysemickiego pisma. Tym pismem miała być według red. Wołka "Nasza Polska" i jej antysemicki kurs miał budzić zastrzeżenia nawet członków jej rady programowej. Jednym z nich był - według red. T. Wołka - obecny marszałek Sejmu Marek Jurek, który - aby wyrazić swą niezgodę na antysemicki kurs tygodnika - demonstracyjnie opuścił radę programową pisma i odmówił wszelkiej z nim współpracy. | Nie tylko Kościół mamy budować na skale, wybór ordynacji do wyborów samorządowych dający możliwość głosowania na LUDZI, nie partie - jest też fundamentem - prezes UPR Wojciech Popiela o ostatnich wydarzeniach politycznych, w których postawy etyczne widoczne są najjaskrawiej Wysłane czwartek, 1, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Nie tylko Kościół mamy budować na skale, wybór ordynacji do wyborów samorządowych dający możliwość głosowania na LUDZI, nie partie - jest też fundamentem - prezes UPR Wojciech Popiela o ostatnich wydarzeniach politycznych, w których postawy etyczne widoczne są najjaskrawiej Wysłane czwartek, 1, czerwca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Minęła właśnie wizyta Jego Świątobliwości Benedykta XIV. Zwrócił On podczas wystąpienia w Auschwitz uwagę na fakt, że demokracja to ustrój niebezpieczny. Mogą dojść do władzy luzie, którzy czczymi obietnicami o dobrobycie i rozdawnictwem omamią wyborców tak, że ci zagłosują na nich, a skutki tego będą tragiczne. Przy tej okazji warto zauważyć, że rozpoczęła się kolejna dyskusja nad ordynacją wyborczą do samorządów - padła propozycja ze strony Samoobrony o przywróceniu dawnej ordynacji, »proporcjonalnej«, by zlikwidować obecnie istniejącą - większościową, która dała antypartyjniackie wyniki w ostatnich wyborach samorządowych. Tow. Lepper powiedział że teraz pod rządami tej większościowej ordynacji »do Sejmu dostaliby się ludzie przypadkowi, bo ludzie by głosowali nie na partie, tylko na jakiegoś człowieka«. To kuriozalne stwierdzenie pokazuje stan frustracji Samoobrony, obawiającej się, że w jesiennych wyborach nie odniesie ona większych efektów" - Prezes UPR Wojciech Popiela komentuje ważną, i trochę zaniedbaną (może celowo?) przez merdia "majnstrimowe" arycyważną dla kolejnych rozstrzygnięć politycznych sprawę.| Dialog przenosi się na ulicę - Krzysztof Mazur Wysłane wtorek, 30, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| NIEMCY, UKRAINA, BIAŁORUŚ, ROSJA: Nasi odwieczni sąsiedzi, z którymi dzielimy różne części terytoriów obecnej i przyszłej Unii Europejskiej... Wysłane wtorek, 30, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Belkę zawsze lepiej dostrzec w oku bliźniego, a zagubioną igłę warto szukać w stogu siana sąsiada - bezpieczniej wszak niż w swoim, też łatwopalnym, ale to nie nasze zabudowania mogą zgorzeć od wysokiej temperatury wywołanej "gniewem międzynarodowej społeczności i jej opinii". Dlatego nie dziwi nikogo kolejne doniesienie - tym razem z neogaullistowskiego dziennika "Le Monde" w 24.05.2005, cytowane obficie przez lokalne "polskiego regionu UE" merdia mainstreamowe - w tej roli występuje tym razem "walterowski" vel "wejchertowski" Onet, które pod tytułem "Polscy nacjonaliści u władzy" uświadamia swoich odbiorców, jakimi to straszliwymi nietolerancjuszami okazali się znowu Polacy, którzy powinni byli dziękować i jeszcze raz, i jeszcze wiele razy - tylko i wyłącznie dziękować światłym Europejsczykom za przygarniecie ich do hajlafowego klubu przez stojących wyżej na szczeblach drabiny postępu obywateli Nowej, Wspaniałej Europy. Nie zaś - dawać posłuch wrażym podszeptom dobywającym się z kruchty toruńskiego rozgłośni. Francuska gazeta zwraca uwagę na największe zagrożenie dobywające się z dymiących czerepów przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej, o których tak m.in pisze: "(...) wymienia wartości uznawane przez jego ugrupowanie za nadrzędne. Są to: rodzina, tradycja i wiara katolicka. Deklaruje poparcie dla silnego państwa, krytykuje »niemoralną« pomoc dla bezrobotnych, przytacza argumenty na rzecz wprowadzenia ulg podatkowych dla rodzin wielodzietnych. Gdy rozmowa schodzi na sprawy europejskie, poseł przybiera ostrzejszy ton: »Jesteśmy zdecydowanie przeciwni przyjęciu traktatu konstytucyjnego i wejściu Polski do strefy euro - mówi. - Te działania godzą w naszą niepodległość« (...)". | Teczki Służby Bezpieczeństwa PRL dzielą duchownych polskiego kościoła, "naziści" to nie Niemcy i zwycięstwo Parad Schumańskiego Komsomołu nad problemtyczną pobożnością młodzieży - Stanisław Michalkiewicz o kontrowersjach interpretacyjnych nad minioną pielgrzymką Ojca Świętego Benedykta XVI do Polski Wysłane poniedziałek, 29, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Teczki Służby Bezpieczeństwa PRL dzielą duchownych polskiego kościoła, "naziści" to nie Niemcy i zwycięstwo Parad Schumańskiego Komsomołu nad problemtyczną pobożnością młodzieży - Stanisław Michalkiewicz o kontrowersjach interpretacyjnych nad minioną pielgrzymką Ojca Świętego Benedykta XVI do Polski Wysłane poniedziałek, 29, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Zakończyła się pielgrzymka Benedykta XVI do Polski, trwa powolny bolesny powrót do rzeczywistości i już mamy pierwsze kontrowersje co do interpretacji tej wizyty i jej »momentu kulminacyjnego«. Pan redaktor Kamil Durczok z TVN uważa, że był nim przemówienie Papieża w obozie koncentracyjnym w Brzezince, natomiast kardynał Anioł Sodano uważa, że było nim spotkanie Papieża z młodzieżą na Błoniach krakowskich. Chociaż mamy do czynienia z ewidentną kontrowersją, to obaj adwersarze mają rację! Zgodność racji wynika stąd, że mamy do czynienia w pierwszym przypadku z podejściem politycznym, a nawet - państwowym, za w drugim - z podejściem politycznym ale - kościelnym. Rację ma pan redaktor Durczok, gdyż przemówienie z Brzezince zawierało wyjaśnienie, że autorami zbrodni byli »naziści«, którzy najpierw podbili naród niemiecki, dlatego Niemcy stają się też »ofiarami« nazizmu, i dlatego natychmiast zapaliła się tęcza nad tym przemówieniem. Wynika z tego, że Ojciec Święty jest wytrawnym dyplomatą" - Stanisław Michalkiewicz omawia najważniejsze wyniki świeżo minionej pielgrzymki zwierzchnika Kościoła katolickiego do Polski.| Nowy kształt dialogu - Stanisław Michalkiewicz Wysłane poniedziałek, 29, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Nad Polską zbierają się czarne chmury. Ujawnienie przez doktora Witkowskiego materiałów wskazujących, że ks. Michał Czajkowski był wieloletnim, tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, zbulwersowało opinię publiczną. Według ujawnionych rewelacji, ks. Czajkowski miał szpiegować m.in. ks. Jerzego Popiełuszkę, a jego oficerem prowadzącym miał być sam płk Adam Pietruszka. Ale nie tylko konfidencka ranga ks. Czajkowskiego robi takie wrażenie na publiczności. Duchowny ten uchodził bowiem również za autorytet moralny, podobnie, jak w swoim czasie red. Lesław Maleszka z "Gazety Wyborczej", ale oczywiście znacznie większego kalibru. Ciężaru gatunkowego dodawała księdzu Czajkowskiemu funkcja współprzewodniczącego Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, która wśród rozlicznych chwalebnych czynności zajmuje się również sławnym "dialogiem z judaizmem". Czy w tej sytuacji "dialog" nie ucierpi? Być może nie, bo ks. Czajkowski wprawdzie zrezygnował z funkcji asystenta kościelnego miesięcznika "Więź", ale nic nie wiemy, by zrezygnował z współprzewodniczenia wspomnianej Radzie. Zresztą trudno byłoby zapewne znaleźć tak na poczekaniu na to miejsce konfidenta tak wysokiej rangi, a kandydatura kogoś pośledniejszego mogłaby zostać odczytana jako objaw lekceważenia. Nie jest zatem wykluczone, że ks. Czajkowski będzie nadal dźwigał ten krzyż (felieton był pisany, kiedy jeszcze ks. Czajkowski nie ujawnił swej rezygnacji z tego stanowiska - przyp. ASME). Zresztą wygląda na to, że nie będzie osamotniony. W charakterze Szymonów Cyrenejczyków już zgłosili się JE ks bp Tadeusz Pieronek i JE ks. abp Józef Życiński. Pierwszy skarcił doktora Witkowskiego, że popełnił "czyn nieetyczny", zaś drugi skrytykował go za podgryzanie fundamentów europejskiej cywilizacji, która wspiera się na domniemaniu niewinności. Obalenie takiego domniemania nie jest sprawą prostą; bo jeśli ktoś nawet palił, to przecież mógł się nie zaciągać, a jeśli nawet przez brak roztropności od czasu do czasu się tam i zaciągnął, to przecież wcale nie musiał mieć na myśli niczego złego. "Nieetyczni" są tylko ludzie, którzy takie informacje ujawniają i dla nich nie będzie żadnej litości ani na tym, ani nawet na tamtym świecie. Konfidenci na przykład prześlizną się przez bramę Niebios bez trudu; wystarczy, że jeden z drugim po trzykroć zapieje i skonfundowany św. Piotr natychmiast mu otworzy. No, a co będzie miał na swoje usprawiedliwienie doktor Witkowski? Nic zgoła, poza prawdą, ale przecież nic tak nie gorszy, jak prawda i w Niebie też już znają to przysłowie.| Sennik sfer rządowych - Krzysztof Mazur Wysłane niedziela, 28, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| UPRzejmy punkt widzenia (16) - Wojciech Popiela Wysłane niedziela, 28, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Zanim powrócę do Rzymu, by kontynuować moją posługę, kieruję do was wszystkich tę zachętę, nawiązując do słów wypowiedzianych na tym miejscu przez Jana Pawła II w 1979 roku: Musicie być mocni, drodzy Bracia i Siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów".| Zera tylko z tyłu - Janusz Sanocki Wysłane niedziela, 28, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Andrzej Lepper - lider partii, która w swoim programie zapisała poparcie dla wyborów bezpośrednich i Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, złożył propozycję zmiany sposobu wyboru wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, wycofania się z wyborów bezpośrednich i powrotu do wyboru burmistrza przez rady gmin. JOW - owszem znajduje się w programie Samoobrony, ale kto by tam poważnie traktował partyjne programy? Program programem, a interes interesem.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| UKŁAD krzepnie - czyli JOW są już bezpiecznym rozwiązaniem - Łukasz Perzyna o możliwym powrocie największych partii do idei zmiany ordynacji wyborczej na jednomandatową Wysłane sobota, 27, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() UKŁAD krzepnie - czyli JOW są już bezpiecznym rozwiązaniem - Łukasz Perzyna o możliwym powrocie największych partii do idei zmiany ordynacji wyborczej na jednomandatową Wysłane sobota, 27, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Zwycięzcy jesiennych wyborów uchwalają strategiczne dla siebie projekty, po ustawie o CBA pojawiła się ustawa o likwidacji WSI i powołaniu wojskowego wywiadu oraz kontrwywiadu, komunistyczny Stirlitz zaśnie, opijając utratę swojej tożsamości 30 września, i obudzi się 1 października jako James Bond normalnego, demokratycznego państwa. Rządzącym wydaje się daleko być do propagandy sukcesu, bo jednak cena tej większości, dzięki której udaje sie takie ustawy uchwalać - wydaje się niewspółmiernie wysoka. O IV Rzeczpospolitej z nutą złośliwą mówiono też nie tak dawno na kongresie PO, choć to właśnie temu pojęciu nadał szeroki rezonans społeczny jej obecny poseł »socjologiczny« Paweł Śpiewak. Francja zmieniała nazwy swoich republik wraz ze zmianami konstytucji, jednak RP nie może teraz zmienić swojej konstytucji - bo jak to mogłoby wyglądać z udziałem tow. Andrzeja Leppera? Poprawia się jednak wizerunek w sondażach zarówno dla władzy, jaki i dla opozycji, czego nie było nigdy dotąd" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje najnowsze wyniki badań "opinii publicznej" tzw. sondażowni, które wskazują na stabilizację jej nastrojów i - co najciekawsze - wzrost zarówno dla ugrupowania rządzącego PiS oraz opozycji - Platformy Obywatelskiej.