| Wiktor Poliszczuk, jako Ukrainiec, szczególnie trafnie pokazuje nam, żebyśmy nie nadskakiwali ich ruchowi nacjonalistycznemu - część II nagrania TV ASME z uroczystości wręczenia nagrody im. Józefa Mackiewicza Wysłane środa, 22, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Wiktor Poliszczuk, jako Ukrainiec, szczególnie trafnie pokazuje nam, żebyśmy nie nadskakiwali ich ruchowi nacjonalistycznemu - część II nagrania TV ASME z uroczystości wręczenia nagrody im. Józefa Mackiewicza Wysłane środa, 22, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Książka Wiktora Poliszczuka nosi tytuł »Gorzka prawda«, jak tytuł już wskazuje - jej tematem jest sama prawda. »Jedynie prawda jest ciekawa« - ale najwyraźniej nie dla wszystkich, niektórzy wolą dużo poświęcić, by się jej nie dowiedzieć, i to jest przyczyną goryczy, o której mowa w tytule książki. Gorycz ta jest podwójna: Wiktor Poliszczuk jest Ukraińcem i pisze o Ukraińcach. Pisze o ukraińskim ruchu nacjonalistycznym, ukazuje prawdę w popularny sposób, penetrując w sposób benedyktyński archiwa zachodnie, rosyjskie, niemieckie - po to, by się tej prawdy dokopać. Nikt jednak nie jest zainteresowany w ujawnieniu i spopularyzowaniu tej prawdy, a wręcz przeciwnie: wielu chciałoby ją ukryć w ramach swoiście pojmowanej racji stanu i poprawności politycznej" - Stanisław Michalkiewicz wygłasza laudację II wyróżnienia Nagrody im. Józefa Mackiewicza - książki "Gorzka prawda".| Teologia drugiej tury - Krzysztof Mazur Wysłane wtorek, 21, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Arogancki szowinizm - Stanisław Michalkiewicz Wysłane poniedziałek, 20, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Ledwo tylko przy placu Na Rozdrożu w Warszawie stanął pomnik Romana Dmowskiego, zaraz został oprotestowany przez różne osobistości, m.in. przez panią dr Alinę Całą i Marka Edelmana. Pani dr Cała jest pracownikiem naukowym Żydowskiego Instytutu Historycznego, gdzie specjalizuje się w "socjologii stosowanej etnicznej", cokolwiek by to miało znaczyć, no a pan dr Edelman jest, jak wiadomo, bohaterem i w ogóle. Ich protest przeciwko pomnikowi Romana Dmowskiego uzasadniony był tym, że Dmowski był nacjonalistą i - jakże by inaczej - antysemitą. Czyżby uważali, że na przywilej posiadania pomnika w Warszawie zasługują tylko internacjonaliści i filosemici? Nie wiem, jak "socjologia stosowana etniczna" definiuje internacjonalizm, ale pewne światło rzuca na ten problem znana anegdotka o Czechosłowaku. Czech nazywa się, dajmy na to, Kohout. Słowak z kolei - Jablonsky. A jak nazywa się Czechosłowak? Najprędzej będzie nazywał się Cymerman. Jeśli tak, to internacjonalistów na pomniki na pewno nam nie zabraknie, chociaż być może dzisiaj nie ma ich aż tak wielu, jak, dajmy na to, w czasach stalinowskich. Wtedy w samym tylko Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego internacjonaliści mieli wyraźną nadreprezentację, podobnie zresztą, jak i w innych organach, powiedzmy, "siłowych". Właśnie obejrzałem w TV Puls program o sądowym morderstwie na generale Emilu Fieldorfie "Nilu", w którym maczała palce m.in. pani prokurator Graff. Czy to jest jakaś rodzina pani dr Agnieszki Graff, tresującej tubylcze kobiety do internacjonalistycznego feminizmu, czy tylko przypadkowa zbieżność nazwisk, bez dziedziczenia poczucia misji? Informacja Biura Krajowego Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW o wójtach, burmistrzach i prezydentach miast - Patronach Honorowych Ruchu w I turze wyborów samorządowych 2006 Wysłane poniedziałek, 20, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| PiS-urzędolimy samoobronnie, czyli "tanie państwo" w oparach wigilijnych świec i przy łagodnych partyjnych rewelersach Wysłane poniedziałek, 20, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Nadchodzi Koniec! Wielka Strata, makabryczny Wstrząs i Ruina niemal Wszystkiego. Posady się chwieją (dosłownie) i fundamenty obsuwają, ziemia drży (od plotek), chmury się zbierają, nawałnica nadchodzi, a strumyki już przestały szemrzeć. Niestety - to nie będzie Koniec Ostateczny, a jedynie - akcja "Rotacja 2007", zaplanowana przez strategów ugrupowania Populizm i Socjalizm, które w swym zeszłorocznym programie wyborczym miało punkt o "tanim państwie" z pomysłami propagandowymi o zmniejszeniu liczebności biurokratów w naszym "regionie UE". Do akcji rotacji włącza się z zachwytem i uniesieniem koalicyjna Samoobrona (już urzędników).| Histeryczne handełesy warszawskie Wysłane poniedziałek, 20, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
I jak tu nie wierzyć w Opatrzność, co nad nami czuwa i delikatnie wspiera w dobrym kierunku? Wszystko wraca w stare, dobrze znane sprzed kilkudziesięciu lat koleiny: prorokowany przez nie tylko znanych z naszych "łamów" ASME - Antysocjalistycznego Mazowsza sąsiadów-publicystów Stanisława Michalkiewicza i Antoniego Zambrowskiego "Histeryczny", tj. historyczny sojusz "puławian" i natolińczyków vel "natolinerów" - "różowych" z "czerwonymi" sięgnął korzeni i spod nich dał się słyszeć kolejny głos - tym razem tow. Marka Borowskiego - wzywający do "zawarcia sojuszy". Chodziło oczywiście o "niewzruszimyj" sojusz już nie chłopsko-robotniczy, ale tym razem "byznesowo"-wykstałceńczy absolwentów WUML i WSNS przy KC PZPR, z których rekrutują się wątłe szeregi "nowych yntelygentów" z "tęczowej" koalicji SLD-SDPL-UP-PD-ałów w trwających drugoturowo wyborach samorządowych w Warszawie.| Kto wykazał sie większą roztropnością w analizie wyników wyborów samorządowych - Jarosław Kaczyński czy Donald Tusk? - Łukasza Perzyna o konsekwencjach powyborczych medialnych wypowiedzi liderów PiS i PO Wysłane piątek, 17, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Kto wykazał sie większą roztropnością w analizie wyników wyborów samorządowych - Jarosław Kaczyński czy Donald Tusk? - Łukasza Perzyna o konsekwencjach powyborczych medialnych wypowiedzi liderów PiS i PO Wysłane piątek, 17, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Obywatele po raz kolejny okazali się mądrzejsi od polityków, a także od wielu ekspertów, którzy prognozowali, że wobec wielu fatalnych zjawisk w polskiej polityce, a więc: w wyniku ujawnień »taśm Begerowej«, od oskarżeń posłów od pedofilię - całego złowrogiego folkloru politycznego - obywatele mogą nie pójść do wyborów, a frekwencja może sięgnąć zaledwie 20%. Sięgnęła nawet 45%, okazało się, że więcej ludzi poszło do wyborów samorządowych niż na ubiegłoroczne wybory parlamentarne. I to jest logiczne: poziom polityki samorządowej jest daleko wyższy niż parlamentarnej, chociaż startowali i wygrywali nawet ci prezydencji, którzy zarządzali miastami z aresztanckich cel" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, analizuje skutki działalności medialno-propagandowej największych ugrupowań na scenie politycznej "polskiego regionu UE".| KONTROWERSJE WOKÓŁ PAŹDZIERNIKA 1956 - Antoni Zambrowski Wysłane piątek, 17, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Mimo upływu lat wydarzenia związane z Październikiem 1956 w Polsce i na Węgrzech budzą emocje. Czytelnik "Gazety Polskiej", pan Marek Karpisiak z Gdańska po przeczytaniu mego artykułu "Jak Jugosławia ratowała byt państwowy Polski" przysłał gniewny list, w którym porusza wiele spraw nie związanych z omawianym przeze mnie tematem. Z braku miejsca pominę je milczeniem, choć nie uchylam się od polemiki. Tu ograniczę się do odpowiedzi, co by było - gdyby komuniści chińscy i jugosłowiańscy nie poparli domagających się większej niezależności od Kremla komunistów polskich w chwili marszu sowieckich kolumn pancernych na Warszawę. Otóż przywódcy "puławian" zawiśliby, jak węgierscy komuniści Imre Nagy, Pal Maleter i towarzysze na szubienicy, ich zwolennicy w partii, a zwłaszcza spoza niej, (szczególnie z AK-owską przeszłością) poszliby masowo do więzień lub pod mur. Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński nie wróciłby do Warszawy, Kościół poddany byłby kolejnym represjom. Przeżylibyśmy następną klęskę narodową, okupioną krwią, gdyż sowiecka inwazja napotkałaby jeszcze większy opór niż na Węgrzech. Emigracja londyńska protestowałaby przeciwko represjom w Polsce, ale Polakom by nie była w stanie pomóc.Zostań donatorem naszych publicystów: |
![]() "My nie obrażamy się na warszawiaków - protestujemy przeciw robieniu sobie cyrku przez publiczną TVP za pieniądze podatników - materiał z "debaty" w ośrodku warszawskim TVP WOT sprzed I tury wyborów prezydenckich Wysłane czwartek, 16, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Protestujemy przeciw metodom telewizji publicznej, która wmawia Państwu, że jesteśmy »mniej poważnymi« kandydatami do urzędu prezydenckiego Warszawy, tworząc drugą ligę kandydatów - mówił przedstawiciel kandydata Marka Całki, byłego burmistrza z ramienia SLD w dzielnicy Warszawa - Bemowo. Polska kontra Partie Polityczne - 6:1 w I rundzie - prof. Jerzy Przystawa Wysłane czwartek, 16, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Bezbronne, manipulowane, oszukiwane, ogłupiane sondażami i atakami mediów, ogołocone z elit społeczeństwo polskie, już w I rundzie wyborów samorządowych 2006 pokazało swoim partyjnym okupantom "gest Kozakiewicza". Oczywiście "niezależne media", jak zawsze , karmią nas papką, z której wynikać ma coś dokładnie przeciwnego, że owszem, jak najbardziej, partie polityczne - w szczególności te, które na to zasługują - wybory wszędzie, jak należy, wygrały i teraz już tylko pozostaje im "sprawiedliwy i godny" podział łupów. Pokazują nam nieustannie słupki, z których wynikać ma to, czego rządzący sobie życzą, na dowód czego pokazują nam miny zadowolonych z siebie polityków, dla których teraz jedynym zmartwieniem jest jak się najlepiej ułożyć w koalicyjnych przetargach. Jednakże z danych już opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą wynika obraz całkiem inny. W najbardziej istotnej części samorządowego konkursu wyborczego, w zmaganiach o to, kto będzie naprawdę rządził polskimi gminami, a więc w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - partie polityczne poniosły sromotną porażkę, jeszcze głębszą i poważniejszą niż w wyborach roku 2002.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Janusz Krasiński: "Przed agonią" - Nagroda im Józefa Mackiewicza AD 2006 Wysłane czwartek, 16, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Janusz Krasiński: "Przed agonią" - Nagroda im Józefa Mackiewicza AD 2006 Wysłane czwartek, 16, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Od pięciu lat za wybitne osiągnięcia prozatorskie jest przyznawana Nagroda im. Józefa Mackiewicza z dewizą słynnego pisarza Prawicy "Tylko prawda jest ciekawa". Od pięciu lat TV ASME towarzyszy uroczystości wręczenia Nagrody, tak stało się i w tym roku, przekazujemy Państwu część pierwszą pełnej relacji z wydarzenia w Domu Literatury w Warszawie. tegoroczną Nagrodę odebrał Janusz Krasiński za powieść "Przed agonią", utwór zamykający autobiograficzną tetralogię, rozpoczętą tomem "Na stracenie", i kontynuowaną tomami "Twarzą do ściany" oraz "Niemoc". | Dorzynki w Bagdadzie - Stanisław Michalkiewicz Wysłane wtorek, 14, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny! Ta przestroga anonimowych militarystów nabiera szczególnej aktualności w momencie, gdy uprzytomnimy sobie, że zapowiadany "wieczny pokój" będzie regulowany przez ideologię politycznej poprawności. Na samą myśl o tym przenika nas bojaźń i drżenie, a jeśli nie przenika, to tylko dlatego, że nie zdajemy sobie sprawy, czym to pachnie. Oto niezawisły trybunał w Bagdadzie skazał Saddama Husajna na karę śmierci. Gdyby ten sąd nie był niezawisły, mielibyśmy do czynienia z ostentacyjnym przypadkiem morderstwa sądowego w wykonaniu jakichś poprzebieranych w togi agentów. Ponieważ jednak zarówno prezydent Bush, jak i osobistości kierujące Unią Europejską, a także minister obrony Radosław Sikorski uznali wyrok za "sprawiedliwy", to znaczy, że o żadnym morderstwie sądowym nie ma tutaj mowy, a w takim razie bagdadzki trybunał musimy uznać za niezawisły tak samo, jak, dajmy na to, polski Trybunał Konstytucyjny. Oczywiście cieszymy się z tego ogromnie, bo nie ma nic gorszego, jak zawisłe trybunały. Radości naszej nie mąci nawet niewątpliwy drobiazg, że straszliwy Saddam Husjan został skazany nie za przygotowanie unicestwienia świata materialnego za pomocą broni masowej zagłady, tylko za - trzymajcie mnie! - sprawstwo kierownicze w zabójstwie 148 szyitów w 1982 roku!| Świętowanie zadekretowane - Krzysztof Mazur Wysłane poniedziałek, 13, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Polityka "telewizyjna" nie sprawdza się - wyborcy wolą reprezentantów "małych ojczyzn" - Łukasz Perzyna o wyborach samorządowych Wysłane piątek, 10, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Polityka "telewizyjna" nie sprawdza się - wyborcy wolą reprezentantów "małych ojczyzn" - Łukasz Perzyna o wyborach samorządowych Wysłane piątek, 10, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Niedawny sondaż GfK Polonia, z którego wynika, że 68% Polaków zamierza zagłosować w wyborach samorządowych - nie budzi wielkiego zaufania, gdyż pamiętamy wybory »europejskie«, w których zagłosowało 20% wyborców. Ska bierze się ta mnogość deklaracji o udziale w wyborach? Pewnie ze słabości polityki »telewizyjnej«, parlamentarnej, polityki w skali makro, która na co dzień oglądamy. Politycy oto bowiem spierają się, kto w jakiej formie ma wziąć udział w składaniu wieńców przy Grobie Nieznanego Żołnierza - to spór w zasadzie typowy, bo gorszący, bo tak naprawdę o nic, nie przystający do powagi święta narodowego" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, analizuje ostatnie chwile w maratonie przedwyborczym. O władzę nad władzą - prof. Jerzy Przystawa Wysłane piątek, 10, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Co miał na myśli słynny hiszpański socjolog i filozof Jose Ortega y Gasset, kiedy w książce "Bunt mas" stwierdzał, że ze wszystkich spraw najważniejszych dla demokracji, pierwsze miejsce zajmuje procedura wyborcza? Dlaczego uważał, że wszystkie inne rozstrzygnięcia mają znaczenie drugorzędne i jeśli ta procedura jest odpowiednia, i właściwa, to wszystko działa jak należy, a kiedy jest zła, to wszystko się wali, choćby wszystko inne działo bez zarzutu ("Bunt mas", MUZA SA, Warszawa 2006, str. 175 - 176)?
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Na fundamencie zabobonu - Stanisław Michalkiewicz Wysłane piątek, 10, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Każdy ma swoją żabę, co przed nim ucieka i swojego zająca, którego się boi" - ironizował Adam Mickiewicz, pocieszając tchórzów, że "cały świat na tchórzu stoi". Tak mogło być w zamierzchłej przeszłości, kiedy to - jak zauważył Boy-Żeleński - "ludzie mniej mieli kultury, lecz byli szczersi", ale teraz żadnych tchórzów, ma się rozumieć, nie ma. Co najwyżej, w pewnych sytuacjach przeważa rozsądek, wspomagany tolerancją albo jeszcze lepiej - polityczna poprawnością. Tak, czy owak, każda epoka ma swoje przesądy i tematy tabu. Na przykład za komuny można było krytykować różne "bolączki" które miały to do siebie, że zdarzały się "tu i ówdzie", w czym stawały się podobne do "niedociągnięć", które były widoczne tylko na świetlanym tle "osiągnięć" i "dociągnięć". Za nic w świecie nie wolno było natomiast podważać ustroju socjalistycznego, który był najlepszy na świecie oraz sojuszy, ze Związkiem Radzieckim na czele. Najtwardszym jądrem ustroju socjalistycznego była przewodnia rola partii, która też nie podlegała dyskusji, podobnie jak kiedyś przekonanie, że Ziemia jest płaska.