| Zadowolenie Jarosława Kaczyńskiego, panika Donalda Tuska - Łukasz Perzyna o wynikach wyborów samorządowych w Warszawie Wysłane niedziela, 3, grudnia 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Zadowolenie Jarosława Kaczyńskiego, panika Donalda Tuska - Łukasz Perzyna o wynikach wyborów samorządowych w Warszawie Wysłane niedziela, 3, grudnia 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Jarosław Kaczyński wcale nie sprawiał zasmuconego porażką kandydata PiS w Warszawie. Dlaczego w taki sposób, ze stoickim spokojem, czołowy gracz polskiej polityki przyjmuje rezultat wyborów w stolicy? Sądzę, że to dlatego, że w taki sposób były premier Marcinkiewicz staje się po prostu petentem, w kolejce do stanowiska, może rządowego, może będzie to stanowisko ministra gospodarki... Kazimierz Marcinkiewicz jako zwycięzca wyborów warszawskich byłby naturalnym kandydatem - w przyszłości - do schedy po Jarosławie Kaczyńskim, jeśli temu by się kiedyś nie powiodło. Byłby zagrożeniem, alternatywą, potencjalnym sukcesorem, przegrany - jest po prostu klientem" - Lukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, analizuje wyniki wyborów samorządowych w stolicy naszego "regionu UE".| Niech PiS zacznie walczyć z rzeczywistym zagrożeniem RP: biurokracją - Wojciech Popiela, prezes UNII POLITYKI REALNEJ o próbie stworzenia nowego wizerunku medialnego lewicy narodowej vel "patriotycznej" Wysłane piątek, 1, grudnia 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Niech PiS zacznie walczyć z rzeczywistym zagrożeniem RP: biurokracją - Wojciech Popiela, prezes UNII POLITYKI REALNEJ o próbie stworzenia nowego wizerunku medialnego lewicy narodowej vel "patriotycznej" Wysłane piątek, 1, grudnia 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Chodzą pogłoski, Szanowni Państwo, że organizacje feministyczne złożą wniosek o wycofanie reprezentacji siatkarzy Polski z mistrzostw - chodzi o to, by wyrównać szansę sekcji żeńskiej z sekcją męską, która odpadła z kretesem, ale chyba panie, które lubią wysokich mężczyzn, zaprotestują, bądźmy więc dobrej myśli - ale to są wiadomości dobre, są też inne. Zakończyły się wybory samorządowe, można więc kreślić już jakieś scenariusze, a nawet te z gatunki S-F. Jan Maria Władysław Rokita mógłby wyjść z Platformy z taką dużą liczbą posłów, by móc stworzyć z PiS tzw. mały PO-PIS. PiS będzie mogło wyrugować z koalicji LPR, by ta zniknęła do cna, a Samoobronę pozostawić przy sobie, by przeciwstawić drugiej stronie - czyli Platformie z PSL i »LiD«-em, jak nazywa sie kolejne wcielenie Polskiej Zjednoczonej partii Robotniczej. Pan Marcinkiewicz być może wejdzie do rządu, być może nie - uważając, że posada nie jest odpowiednia do Jego aspiracji" - Wojciech Popiela, prezes UPR, komentuje najnowsze wydarzenia na scenie politycznej "regionu polskiego UE".| Nieugięty policjant Rzeczypospolitej - Tadeusz M. Płużański Wysłane piątek, 1, grudnia 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Major Bolesław Kontrym "Żmudzin" to postać prawie dziś zapomniana. Tymczasem ten oficer Policji Państwowej w II RP to symbol pokolenia, które oddało życie za Ojczyznę. Kawaler Krzyża Orderu Virtuti Militari, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych został aresztowany przez UB 13 października 1948 r. Po czterech latach ciężkiego śledztwa, wyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z 26 czerwca 1952 r. został skazany na karę śmierci. 2 lub 20 stycznia 1953 r. stracony. Pochowany potajemnie w nieznanym miejscu.| FOZZ, Informacja Wojskowa i inne tabu - wystąpienie prof. Mirosława Dakowskiego w Klubie Politycznym Centrali Unii Polityki Realnej Wysłane czwartek, 30, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() FOZZ, Informacja Wojskowa i inne tabu - wystąpienie prof. Mirosława Dakowskiego w Klubie Politycznym Centrali Unii Polityki Realnej Wysłane czwartek, 30, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Jest bardzo dużo tabu, czyli rzeczy, o których nie wolno było mówić w warszawskich salonach, a także w mediach. FOZZ jest jedną z nich, dotyczy to także tych gazet, które mienią się nazwą »patriotycznych«. Najpierw należy powiedzieć o »Pierwszym FOZZ-ie«, których powstał w 1985 roku, o nim praktycznie nie wiemy nic. »Drugi FOZZ« powstał bodajże w 1988 r. Sprawa została ujawniona w okolicy lat 1989-90 z powodu kontroli wewnętrznej w Ministerstwie Finansów, a chodziło o brak księgi należności i zobowiązań i państwa polskiego. Czy ktokolwiek kto prowadzi działalność gospodarczą - może sobie ją wyobrazić bez księgi rozliczeń? Kiedy ta sprawa została ujawniona - a wiedział o niej od samego początku guru polskich bankowców Leszek Balcerowicz - zajmowało się nią na początku PÓŁ prokuratora, czyli jeden prokurator na pół etatu, Wtedy już domyśliliśmy się, że za nią stoją służby specjalne. Na początku żurnaliści jeszcze nie wiedzieli, że nie można było o tym mówić. Po kolejnym nagraniu w TVP u pani Jaworowicz powiedziano nam, że »no, nie można dalej nagrywać, bo >Miecio< powiedział, że pana nie można puszczać«. Oczywiście chodzi o ówczesnego »kapciowego« z kancelarii prezydenta" - profesor Mirosław Dakowski, współautor pierwszej publikacji, książki "Via bank i FOZZ" napisanej razem z prof. Jerzym Przystawą, opowiada o początkach "burakowego kapitalizmu" tzw. PRL-bis vel III RP.| Socjaliści internacjonalni nadal nie lubią symboli pobratymców "narodowych" z NSDAP - Stanisław Michalkiewicz o konsekwencjach złożonego przez władze SLD wniosku o delegalizację Młodzieży Wszechpolskiej Wysłane środa, 29, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Socjaliści internacjonalni nadal nie lubią symboli pobratymców "narodowych" z NSDAP - Stanisław Michalkiewicz o konsekwencjach złożonego przez władze SLD wniosku o delegalizację Młodzieży Wszechpolskiej Wysłane środa, 29, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych i przekazanie raportu do Sejmu oraz możliwość jego opublikowania wprowadzają pewną nerwowość w polskie życie partyjne. Nie minęła jeszcze burza w szklance wody po niefortunnym poparciu pana posła Rokity w Krakowie kandydatury pan profesora Terleckiego, a tu już wybuchła kolejna, bo jakiś prowokator przekazał »Der Dziennikowi« materiały sprzed dwóch lat o spotkaniu młodzieżowym, na którym to spotkaniu młodzi ludzie weselili się na tle flagi Rzeszy Niemieckiej, która to flaga została określone w publicystyce nie wiedzieć czemu »faszystowską«, no i były zapalone pochodnie w kształcie starożytnego znaku ognia, prasłowiańskiego i indoeuropejskiego, żeby była ścisłość. Banda nieuków, tworzącą »klasę intelektualistów i autorytetów moralnych«, również określa ten znak mianem »nazistowskiego«, ale był on znany w czasach, kiedy Słowianom i innym plemionom jeszcze się o nazizmie nie śniło, a został m.in. pokazany w swej oryginalnej formie w powieści Ignacego Kraszewskiego "Stara Baśń". Warto, by »autorytety moralne« o tym pamiętały, bo zdradzanie się z taką ignorancją jest cokolwiek kompromitujące, także dla »elit politycznych«. Nie wiadomo też, dlaczego ci młodzi ludzie zostali uznali za przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej" - Stanisław Michalkiewicz komentuje najnowsze wydarzenie z merdialnej wojny propagandowej.| Przestańcie traktować górników jak bydło, zacznijcie - jak ludzi! - Janusz Korwin-Mikke o medialnej histerycznej otoczce towarzyszącej katastrofie w Rudzie Śląskiej Wysłane środa, 29, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Przestańcie traktować górników jak bydło, zacznijcie - jak ludzi! - Janusz Korwin-Mikke o medialnej histerycznej otoczce towarzyszącej katastrofie w Rudzie Śląskiej Wysłane środa, 29, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"W ubiegłym roku mieliśmy zawalenie się dachu w hali w Gorzowie, teraz mamy katastrofę w kopalni »Halemba«, chcę z tego powodu powiedzieć parę mocnych słów. To co publikuje prasa, pokazuje dobitnie charakter takich wydarzeń. Przede wszystkim mówmy o skali. Rocznie ginie na drogach 5600 osób, tygodniowo ginie 100 - w ciągu tych dwóch dni, co zginęli górnicy w »Halembie« - zginęło może i 30 osób. Pytanie, dlaczego nikt się nie zajmuje tymi, co zginęli na drogach - odpowiedź jest prosta: bo pan premier i pan prezydent musieliby przyjechać do rodzin tych trzydziestu ofiar osobno - tu mają wszystkie trupy w jednym miejscu. Przyjedzie cała telewizja, pokażą pana premiera i pana prezydenta. Sam widziałem skierowany list do prasy, rozsyłany faksem o tym, że przyjedzie taki to a taki minister i będzie składał podpis w księdze kondolencyjnej i prosi prasę, by przyjechała. To jest oburzające! Banda harpii robi sobie kosztem zabitych górników reklamę" - Janusz Korwin-Mikke opisuje medialną histerię, której byliśmy świadkami w związku niedawną katastrofą w kopalni w Rudzie Śląskiej. Po co nam II tura? - prof. Jerzy Przystawa Wysłane środa, 29, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Wielki poeta rosyjski Osip Mandelsztam uciekając przed aresztowaniem, powiedział zdanie, które przeszło do historii: "jesteśmy w łapach humanistów". "Humaniści" tym się przede wszystkim cechują, że będąc w posiadaniu wiedzy tajemnej, niedostępnej reszcie gatunku ludzkiego, z pogardą i wyższością traktują wszelkie wyliczenia (no, może oprócz zamawianych sondaży" opinii publicznej) i wymowa liczb, na ogół, do nich wcale nie przemawia. Po najnowszych wyborach samorządowych, zasiadają przed kamerami telewizyjnymi i mikrofonami liczne grona "humanistów" i przestawiając różne słupki na mapie Polski, dywagują o tym, która z wiodących sił politycznych jaką uzyskała przewagę nad inną, kto te wybory wygrał, a kto, w każdym razie nie przegrał i co ma z tego wynikać. W tych konkluzjach, rzecz jasna - jak to humaniści - nieraz znacznie się różnią - mamy dzisiaj wolność słowa i pluralizm, więc co dla jednego jest lewe, to drugiego prawe, albo w ogóle niskie lub wręcz wysokie. Wiemy więc, na przykład, że wybory samorządowe w Polsce wygrała Platforma Obywatelska, ale wiemy też, że Prawo i Sprawiedliwość na pewno nie przegrało, czyli - raczej wygrało, że SLD odbił się od dna i odniósł wielki sukces, a największy sukces (no, może nie aż największy, ale większy od innych) odniósł PSL, a koalicjanci też, tu i ówdzie, mają się czym pochwalić.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW Informacja Biura Krajowego Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW o wójtach, burmistrzach i prezydentach miast - Patronach Honorowych Ruchu po II turze wyborów samorządowych 2006 Wysłane środa, 29, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Szczypiorszczyzna - Stanisław Michalkiewicz Wysłane wtorek, 28, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Wiadomo, że de mortuis nihil, nisi bene (o zmarłych nic, albo dobrze), ale od każdej zasady są wyjątki, zatem w przypadku znanego literata Andrzeja Szczypiorskiego taki wyjątek można uczynić. Najpierw członek ZMP i PZPR, od połowy lat 50. - konfident UB ps. Mirek, w latach 70. podłącza się do "demokratycznej opozycji" i zaczyna "działać na rzecz pojednania polsko-niemieckiego" to znaczy - pisać dla Niemców, jaka to wstrętna jest Polska i jacy głupi są Polacy, za co zachwyceni Niemcy płacą naszemu ubekowi żywym złotem. W stanie wojennym, kiedy to forsa z Zachodu zaczęła płynąc za pośrednictwem Kościoła, Andrzej Szczypiorski się nawrócił, a nawet podobno ochrzcił, ale znajomi twierdzą, że chrzest mu się nie przyjął. W 1989 roku razwiedka zrobiła go senatorem u Tadeusza Mazowieckiego, a potem poprzez różne swoje agendy futrowała go nagrodami. Naświnił, naświnił i umarł.| Czas na otrzeźwienie - Krzysztof Mazur Wysłane wtorek, 28, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Przynajmniej jednak znacząca postać dla przyszłej sceny politycznej w Polsce wyłoni się z wyborów samorządowych w Warszawie - Łukasz Perzyna o drugiej turze wyborów prezydenckich w Warszawie Wysłane sobota, 25, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz |![]() Przynajmniej jednak znacząca postać dla przyszłej sceny politycznej w Polsce wyłoni się z wyborów samorządowych w Warszawie - Łukasz Perzyna o drugiej turze wyborów prezydenckich w Warszawie Wysłane sobota, 25, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Pierwsza tura wyborów samorządowych była swego rodzaju świętem demokracji, skoro okazało się, że to właśnie samorządowcy zdołali przekonać do udziału w wyborach i do siebie większą część wyborców niż zawodowi politycy rywalizujący o mandaty parlamentarne przed rokiem. W drugiej turze tego święta demokracji już nie będzie. Opinia o tym, że kto wygrywa wybory w Warszawie - ten wygrywa je w całym kraju - może być prawdziwa ze względu na poprzedni wynik Lecha Kaczyńskiego, który uczynił z tego stanowiska trampolinę do prezydentury Rzeczypospolitej" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, analizuje możliwe rozstrzygnięcia ostatecznej rundy walki o władzę w stolicy. Status quo na całe zło? - Jerzy Przystawa Wysłane piątek, 24, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Na podstronie witryny internetowej Polskiego Radia ukazał się tekst Piotra Cybuli zatytułowany "Proporcjonalne status quo", który jest komentarzem do wcześniejszych tekstów na tej stronie, promujących idę JOW, w szczególności do artykułu Konrada Turzyńskiego "Lek na rządowe kryzysy". Tekst ten wymaga odpowiedzi, ponieważ zawiera wiele stwierdzeń bałamutnych i nieprawdziwych, natomiast Polskie Radio ma odgrywać również rolę edukacyjną i nie jest dobrze, kiedy fałszywe i nieuprawnione opinie pozostają nieskorygowane.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Optymizm wbrew statystykom - Krzysztof Mazur Wysłane czwartek, 23, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
| Stolica województwa | Wynik procentowy w 2006 | Liczba list | Wynik procentowy w 2002 | Liczba list |
| Warszawa | 2,38 | wszystkie | 3,5 | wszystkie |
| Toruń | 1,6 | wszystkie | 1,53 | wszystkie |
| Poznań | 1,56 | wszystkie | 2,21 | wszystkie |
| Szczecin | 1,51 | wszystkie | 2,1 | wszystkie |
| Łódź | 1,3 | wszystkie | 2,18 | wszystkie |
| Gdańsk | 1,24 | wszystkie | 2,65 | wszystkie |
| Opole | 1,19 | wszystkie | 2,36 | wszystkie |
| Katowice | 1,17 | wszystkie | 2,06 | wszystkie |
| Wrocław | 1,14 | 4 na 5 | 2,15 | wszystkie |
| Kraków | 1,04 | 4 na 6 | 2,87 | wszystkie |
| Zielona Góra | 0,89 | 3 na 5 | 1,67 | wszystkie |
| Lublin | 0,66 | 3 na 5 | 1,52 | wszystkie |
| Białystok | 0,64 | wszystkie | 0,49 | 3 na 5 |
| Olsztyn | 0,21 | 1 na 5 | 2,15 | wszystkie |
| Kielce | 0,14 | 1 na 5 | 1,68 | wszystkie |
Kandydat Marcinkiewicz - Bolszewia ma się mieć dobrze Wysłane czwartek, 23, listopada 2006 przez Krzysztof Pawlak |
Tu już nie ma - i być nie może żadnych wątpliwości. Choć w wyniku tragedii w kopalni w Rudzie Śląskiej przedwyborcza kampania propagandowa w mediach elektronicznych została wczoraj wstrzymana, to na ulicach stolicy wciąż straszą upiorne fizjonomie dwojga kandydatów, którzy przeszli do dogrywki II tury wyborów samorządowych. Sztaby obojga pretendentów wybierały tła i anturaże swoich klientów, by przedstawiać swoich pupilów w jak najbardziej korzystnym świetle. "Fachowcy" pracujący dla kandydata Marcinkiewicza wybrali na okrasę Jego wizerunku warszawski "pałac" imienia Stalina - widomy znak panowania sowieckiego nad podbitą w 1939 i 1944 latach Rzecząpospolitą. Nigdy nie miałem złudzeń co do umiejętności "markietingiarskich" bardzo ograniczonych w swych talentach tzw. fachowców z kręgu ugrupowania Populizm i Socjalizm - ale to rzeczywiście przeszło moje oczekiwania. W głównych serwisach informacyjnych polskiej części internetu pojawiły się wczoraj ogłoszenia reklamowe KW PiS, na których kandydat Marcinkiewicz ukazany był w szerokim uśmiechu jako pierwszoplanowy obiekt - drugim był "pałac" imienia Stalina. Na planie banneru nie było nic innego. Jedynie tragiczne wydarzenia na Śląsku i ogłoszona żałoba narodowa oraz idące za nią decyzje obu sztabów wyborczych w Warszawie o wstrzymaniu agresywnej kampanii przedwyborczej uchroniły (?) odbiorców tych serwisów przed widoczkiem pełnego szczęścia BM (być może) Prezydenta Warszawy, któremu - należy się domyślać - rozkoszy dostarcza "azjatycki pal".
Mianujący się "genetycznymi spadkobiercami" tradycji niepodległościowej, Powstania Warszawskiego, rozstrzeliwanych i mordowanych po cichu przez UB-eckich i NKWD-owskich bandytów działaczy niepodległościowych w latach od lat 40. do 60. ubiegłego wieku - na swój wizerunek dają symbol "szpala Stalina" wbitego z całkowicie przemyślanym zamysłem w samo centrum krnąbrnej i niegdyś zwycięskiej z Moskalami Rzeczypospolitej jako "ostateczny krok" zwycięstwa pochodu Moskali (białych czy czerwonych - wszystko jedno...) na kolejnym etapie podboju Europy.