| W perspektywie kolejnych wyborów prezydenckich można prognozować, że wygra je ten, kto wykaże się większą siłą spokoju - Łukasz Perzyna o przygotowaniach trup aktorskich do kolejnego aktu dramatu Wysłane wtorek, 11, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | W perspektywie kolejnych wyborów prezydenckich można prognozować, że wygra je ten, kto wykaże się większą siłą spokoju - Łukasz Perzyna o przygotowaniach trup aktorskich do kolejnego aktu dramatu Wysłane poniedziałek, 10, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
"Zaczęła się seria »spotkań na szczycie«. Rozmawiali teraz premier Tusk z prezydentem Kaczyńskim - o polityce zagranicznej, na następny tydzień zapowiedziano jeszcze jedno spotkanie, bo trzeba się »konsultować« przy okazji aktu podpisania Traktatu Reformującego. Co charakterystyczne - w samym »przezwyciężeniu różnic« dotyczących polityki międzynarodowej dowiedzieliśmy się najmniej - tam, gdzie była różnica, tam pozostała: zarówno wcześniej w wypowiedziach Lecha Kaczyńskiego pojawiała się tendencja, by jak najdłużej pozostawiać wojska polskie w Iraku, a jednocześnie element obrazy na Donalda Tuska - że bez porozumienia z Nim, z Prezydentem RP, chce wycofać wojska jak najwcześniej, już w przyszłym roku. Po co w takim razie ta rozmowa się odbyła? Polską polityką, jak i francuską, zaczyna rządzić termin »kohabitacja«" - Łukasz Perzyna, komentator polityczny "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, analizuje wydarzenia z zeszłego i obecnego tygodnia - na scenach teatru politycznego "polskiego regionu UE".| Edmund Kwasek - krwawy oprawca z Kielc i Mokotowa oraz Miedzeszyna - Tadeusz M. Płużański Wysłane poniedziałek, 10, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Z dokumentów wynika, że 30 października 1948 r. śledczy kapitan (później major) Edmund Kwasek wydał postanowienie o wszczęciu śledztwa przeciwko Bolesławowi Kontrymowi "Żmudzinowi", oficerowi Policji Państwowej II RP, majorowi WP, żołnierzowi AK, cichociemnemu. Celem śledztwa było "przyznanie się" zatrzymanego do rzekomych przestępstw popełnionych w latach 1923 - 1944. Bezpieka chciała przede wszystkim, aby wydał polskich wywiadowców działających w Komunistycznej Partii Polski do 1939 r.| Dokładnie 4/5 tego, co obiecywała Platforma Obywatelska przed wyborami, idzie w przeciwnym kierunku - Janusz Korwin-Mikke o scenariuszach następnych tygodni zaprojektowanych dla tzw. polskiej sceny politycznej UE Wysłane niedziela, 9, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Dokładnie 4/5 tego, co obiecywała Platforma Obywatelska przed wyborami, idzie w przeciwnym kierunku - Janusz Korwin-Mikke o scenariuszach następnych tygodni zaprojektowanych dla tzw. polskiej sceny politycznej UE Wysłane niedziela, 9, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
"Najciekawszym elementem współczesnej rozgrywki politycznej jest coś, na co mało zwracają uwagę komentatorzy polityczni - czyli rozgrywki w PiS. Otóż nie wiem, czy państwo zauważyli, że PiS nie może zablokować weta pana prezydenta, ale może zablokować zmianę konstytucji, czyli przyjęcie Traktatu Konstytucyjnego, obecnie ukrywającego się pod nazwą Traktatu Reformującego. W związku z czym, z PiS można wyrwać 12 posłów i wtedy na przykład można uchwalić, że przyjmuje się Kartę Praw Podstawowych - tak się składa, że panowie posłowie: Kazimierz Ujazdowski, Ludwik Dorn i Paweł Zalewski są typowymi »wykształciuchami« - więc gdyby za nimi poszli inni »ynteligenccy« posłowie PiS w liczbie dziewięciu - to wtedy PiS straciłby swój jedyny silny element i musiałby zawrzeć ponowny sojusz z LiD-em. Pamiętacie Państwo, jak PiS zaczął rozmowy z LiD-em przed wyborami w Brukseli o taktyce w parlamencie lokalnym w Polsce - np. o zawetowaniu bonu oświatowego? Teraz mówi się o tzw. Protokole Brytyjskim - to nie jest to samo, co karta Praw Podstawowych - czegoś, co Polska NIE MA PRAWA PODPISAĆ!" - jedne z założycieli Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke, komentuje ciekawe wydarzenia na tzw scenie politycznej "polskiego regionu UE".| Gomułka wyparł się tej zbrodni - Antoni Zambrowski Wysłane poniedziałek, 3, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Wspomnienia Bohdana Urbankowskiego o wydarzeniach marcowych 1968 roku na Uniwersytecie Warszawskim mają ten wyjątkowy walor, że są to relacje autentycznego i czynnego uczestnika. Moje relacje nie mają tego waloru, gdyż do owych wydarzeń zostałem przyciągnięty za włosy przez partyjno-esbecki sztab, który kierował tłumieniem studenckich protestów przeciwko zdjęciu dramatu narodowego Adama Mickiewicza ze sceny Teatru Narodowego. Na ich zlecenie zostałem przez partyjne oraz PAX-owskie środki przekazu "mianowany" jednym z przywódców "Ruchu 8 marca" obok Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego oraz Adama Michnika. Chodziło o uwikłanie mego ojca Romana Zambrowskiego w tę historię jako rzekomego przywódcy antysocjalistycznej opozycji. Stąd ten opisywany przez B. Urbankowskiego pisk jakiegoś ubola "Chcemy Zambrowskiego!", w sytuacji gdy sam Zambrowski niczego tu nie chciał.Zostań donatorem naszych publicystów: |
| "Mamy piękne przyodziewy / wyszywamy burki / wszyscyśmy europejskie syny / i europejskie córki!" - Stanisław Michalkiewicz o nowej, zapewne pięknej i świeckiej tradycji Święta 13 Grudnia Wysłane poniedziałek, 3, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | "Mamy piękne przyodziewy / wyszywamy burki / wszyscyśmy europejskie syny / i europejskie córki!" - Stanisław Michalkiewicz o nowej, zapewne pięknej i świeckiej tradycji Święta 13 Grudnia Wysłane poniedziałek, 3, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
"Sytuacja jest poważna - mamy »straszliwą wojnę na górze«: minister Sikorski nie skorzystał z zaproszenia pana prezydenta na spotkanie, o które zresztą wcześniej prosił. Ekskluzował się jakimś posiedzeniem nieformalnym rządu, podobno nawet ta jego nieobecność była konsultowana z premierem Tuskiem. Obawiam się o przyszłość pana ministra! Niezależnie od dwóch kaftanów bezpieczeństwa, jakie zostały mu zainstalowane w ministerstwie: jeden to »mafia Drogiego Bronisława« w MSZ-ecie, drugi to »pełnomocnik ds. sytuacji nadzwyczajnych« w osobie stojącego nad grobem pana Bartoszewskiego, najwyraźniej pan premier używa pana ministra do drażnienia pana prezydenta. To oczywiście ministra Sikorskiego bardzo szybko moralnie zużyje i wtedy »drogi Bronisław« niewątpliwie zaproponuje na ministra Spraw Zagranicznych jakiegoś swojego faworyta - z całą pewnością z szeregów »starych fachowców«. Kraj dostanie wtedy na przeczyszczenie" - Stanisław Michalkiewcz, znakomity publicysta prawicowy i stały współpracownik naszej witryny, komentuje najnowsze pląsy na scenie teatru politycznego "polskiego regionu UE".| Jeśli nie będziemy mieli pierwszoplanowych polityków w obozie rządzącym i w opozycji, to 70% Polaków może rychło zmienić swoje preferencje polityczne - Łukasz Perzyna o marnej kondycji polskiej sceny politycznej Wysłane poniedziałek, 3, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Jeśli nie będziemy mieli pierwszoplanowych polityków w obozie rządzącym i w opozycji, to 70% Polaków może rychło zmienić swoje preferencje polityczne - Łukasz Perzyna o marnej kondycji polskiej sceny politycznej Wysłane poniedziałek, 3, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
"W wyborach parlamentarnych dwa lata temu w sumie 50% Polaków poparło dwie główne siły zapowiadające zawiązanie koalicji PO-PiS. Na PO padło 24%, na PiS - 27%, ta różnica okazała się stanowiąca dla tego, kto miał formować rząd, no i koalicja nie powstała. Nie tylko niedawne wyborcy, sprzed miesiąca, przyniosły zmianę porządku, kolejności, mówiąc językiem torów wyścigowych, ale i znaczącą zmianę proporcji: PO ze swoimi 41% głosów poparcia to rekord w demokratycznych wyborach, z drugiej strony PiS ze swoimi 32% to również wynik 5 milionów głosów, lepszy niż w poprzednich wyborach, choć dla nich były to jednak wybory przegrane. Jednym słowem, sumując: prawie ¾ Polaków poparło Platformę lub PiS. Potwierdzają to ostatnie sondaże" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje wydarzenia polityczne z minionego tygodnia. | Prokurenci liberalizmu - Krzysztof Mazur Wysłane poniedziałek, 3, grudnia 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Zwodnicze referendum rumuńskie - Nazar Bojko i Jerzy Przystawa Wysłane poniedziałek, 26, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Pierwszy raz widziałem polityków wzywających obywateli do bojkotu udziału w głosowaniu. Do tej pory zawsze tłumaczyli nam, że "udział w głosowaniu powszechnym jest świętym obowiązkiem obywatela" - tak Trãian Bãsescu podsumował, ok. godziny 22. czasu rumuńskiego, 25 listopada 2007, wyniki zakończonego przed chwilą głosowania w referendum narodowym, w którym Rumuni odpowiadali na pytanie: "Czy jesteś za tym, żeby w najbliższych wyborach parlamentarnych każdego posła i senatora wybierano w okręgu jednomandatowym, w dwóch turach". Pytanie postawione prosto i jasno, odpowiedź też była prosta: "Da" lub "Nu" - tak lub nie. I 89,1% głosujących odpowiedziało na pytanie swego prezydenta "DA". Jedynie 10,2% było przeciw. Według danych, jakie do tej pory napłynęły do Biroul Electoral Central - Centralnego Biura Wyborczego - do referendum stanęło ok. 34% uprawnionych do głosowania, co oznacza, że "DA" powiedziało 30% całej populacji wyborców, a więc ok. 5,5 miliona. Gdyby do referendum poszło o 20% więcej i wszyscy oni głosowali "Nu", to referendum byłoby wygrane. Jednakże nie poszli - referendum jest nieważne, co będzie teraz z ordynacją wyborczą - tego nikt nie wie. Klasa polityczna triumfuje: wymanewrowali swego prezydenta, zmanipulowali opinię publiczną, zbojkotowali referendum, zatrzymali Rumunów w domach. Miotła, którą prezentowany jest tu i tam Bãsescu, na wymiecie klasy próżniaczej. "Hai la curaţenie!" - "Chodźmy posprzątać!" - woła Prezydent z nielicznych bilbordów. Tym razem jeszcze nie posprząta.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW Relacja prof. Andrzeja Czachora z II Pikiety Solidarności z Rumunią przed Referendum o JOW oraz list skierowany do prezydium sejmu Wysłane poniedziałek, 26, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Wóz przed koniem - Krzysztof Mazur Wysłane poniedziałek, 26, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| "Hepi birzdej tu juuuu" - łabędzi śpiew dla premiera Donalda Tuska? - Łukasz Perzyna o zawirowaniach powyborczych w środowiskach dwóch głównych ośrodków politycznych "polskiego regionu UE" Wysłane piątek, 23, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz| "Hepi birzdej tu juuuu" - łabędzi śpiew dla premiera Donalda Tuska? - Łukasz Perzyna o zawirowaniach powyborczych w środowiskach dwóch głównych ośrodków politycznych "polskiego regionu UE" Wysłane piątek, 23, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
"Iwabradyna. Komu coś mówi nazwa tego tajemniczego specyfiku? Komu coś mówi nazwa firmy farmaceutycznej Servier? To przecież czarna magia, fantasmagoria, ale w polskim życiu politycznym mamy kolejną aferę, tym istotniejszą, że ma ona miejsce w dotychczasowym obozie tropicieli afer. Sprawę Bolesława Piechy, jego kłamstwa, że nie spotkał się w knajpie z przedstawicielem firmy farmaceutycznej, można ujmować w kilku aspektach. Fatum, jakie ciąży nad lekarzami, zasłużonymi dyrektorami szpitali, którzy jak tylko biorą się za politykę, jak tylko zostają ministrami - przestają być lokalnymi autorytetami zaskarbiającymi sobie wdzięczność pacjentów, a stają się cynicznymi kapitalistami. Pamiętamy, że kiedy SLD sięgnął po dyrektora warszawskiego szpitala na Banacha, Mariusza Łapińskiego - miał on wyśmienitą opinię. Kiedy kończył swoja pracę ministerialną - miał opinię jak najgorszą wśród funkcjonariuszy rządu tow. Leszka Millera. Z Bolesławem Piechą ma rzecz się podobnie" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje najnowsze wydarzenia ze scen polskiego teatru politycznego.| U schyłku niepodległości Rzeczypospolitej mamy dwuwładzę - Stanisław Michalkiewicz o ostatnich wydarzeniach na scenie teatru politycznego Wysłane czwartek, 22, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | U schyłku niepodległości Rzeczypospolitej mamy dwuwładzę - Stanisław Michalkiewicz o ostatnich wydarzeniach na scenie teatru politycznego Wysłane czwartek, 22, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
"Korzystając z okazji, chciałbym odpowiedzieć na publikację pana Antoniego Zambrowskiego, który delikatnie skarcił mnie za niewłaściwy stosunek do kwestii polsko-ukraińskiej, że przesadzam z wpływami banderowców i charakterem ideologii Dymitra Doncowa. Być może tak jest, ale gdyby to Antoni Zambrowski stał na czele banderowców, to może bym się z tymi wszystkimi zarzutami zgodził. Problem jest w tym, że tak nie jest, kolega Zambrowski ma dobre chęci, ale one nie wystarczą, by zmienić charakter ideologii nacjonalistów ukraińskich... Jak powiedział pewien wolarz do cesarza Wespazjana: wilk zmienia tylko skórę, lecz nie obyczaje. Ale wróćmy do sceny politycznej: dzieją sie rzeczy radosne, został ustanowiony przez pana premiera Tuska Dzień Radości Narodowej, nawet nie tylko dzień, ale może i cały tydzień, miesiąc, a może i nawet cały rok radości - tym bardziej, że można domyślić się, że za czasów premierostwa pana Kaczyńskiego polska reprezentacja nie tylko nie strzeliłaby Belgom goli, tylko ze wstydu strzeliłaby ze trzy samobójcze gole, by, że tak powiem - podkreślić swój stosunek do »faszystowskiego rządu«" - Stanisław Michalkiewicz, jeden z najwybitniejszych publicystów prawicowych i stały współpracownik witryny ASME, komentuje najnowsze wydarzenie "polskiego regionu UE". Pikieta wahadłowa JOW - 22 XI, godz. 12.00 ul. Szopena w Warszawie Wysłane wtorek, 20, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Aktualizacja Witryny Kary Śmierci Wysłane poniedziałek, 19, listopada 2007 przez Krzysztof Pawlak |