marca 24, 2010 - kwietnia 10, 2010

Film z miejsca katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku

Wysłane sobota, 10, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- W Smoleńsku zginęła dzisiaj elita państwowa i administracyjna Rzeczypospolitej Polskiej

Film prawdopodobnie został nakręcony przez ekipę TVP (materiał nie ma znaków stacji, ale widać reportera Kraśkę).




W Smoleńsku zginęła dzisiaj elita państwowa i administracyjna Rzeczypospolitej Polskiej

Wysłane sobota, 10, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Rozbił się samolot z Lechem Kaczyńskim na pokładzie - 87 osób zginęło

wp.pl | aktualizowane 5 minut temu

W Smoleńsku rozbił się samolot prezydenta Lecha Kaczyńskiego Tupolew 154-M. - Przy podchodzeniu do lądowania samolot najprawdopodobniej zahaczył o drzewo. Pożar jest już ugaszony - powiedział Paszkowski. Gubernator okręgu smoleńskiego podał, że wszyscy pasażerowi zginęli

Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski powiedział w TVN24, że na pokładzie byli m.in prezydent Kaczyński z małżonką, szef IPN, NBP, wicemarszałek sejmu Jerzy Szmajdziński, ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, Władysław Stasiak, Aleksander Szczygło, Paweł Wypych, szef Sztabu Generalnego WP Franciszek Gągor, posłowie Przemysław Gosiewski, Zbigniew Wasserman, rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, wiceminister MSZ Andrzej Kremer, prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek

Lech Kaczyński leciał na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rozbil-sie-samolot-z-Lechem-Kaczynskim-na-pokladzie---87-osob-zginelo,wid,12158322,wiadomosc.html

WIECZNE ODPOCZYWANIE RACZ IM DAĆ PANIE






O godzinie 10.44 PR III Trójka podało, że na pokładzie samolotu prezydenckiego były aż 132 (sto trzydzieści dwie osoby). Na miejscu kaźni polskich oficerów w Katyniu trwa msza za ofiary katastrofy samolotu prezydenckiego. Na uroczystości 70. rocznicy tej zbrodni lecieli pasażerowie prezydenckiego samolotu.

Dziennik "Rzeczpospolita" podał listę (niepełną) pasażerów tego lotu:

"Lista pasażerów

Pan Lech KACZYŃSKI Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Pani Maria KACZYŃSKA Małżonka Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

DELEGACJA OFICJALNA

1. Pan Ryszard KACZOROWSKI b. Prezydent RP na Uchodźctwie

2. Pan Krzysztof PUTRA Wicemarszałek Sejmu RP

3. Pan Jerzy SZMAJDZIŃSKI Wicemarszałek Sejmu RP

4. Pani Krystyna BOCHENEK Wicemarszałek Senatu RP

5. Pan Jerzy BAHR Ambasador RP w Federacji Rosyjskiej

6. Pan Władysław STASIAK Szef Kancelarii Prezydenta RP

7. Pan Aleksander SZCZYGŁO Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego

8. Pan Jacek SASIN Sekretarz Stanu, Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP

9. Pan Paweł WYPYCH Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP

10. Pan Mariusz HANDZLIK Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP

11. Pan Andrzej KREMER Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

12. Pan Stanisław KOMOROWSKI Podsekretarz Stanu w MON

13. Pan Tomasz MERTA Podsekretarz Stanu w MKiDN

14. Gen. Franciszek GĄGOR Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

15. Pan Andrzej PRZEWOŹNIK Sekretarz ROPWiM

16. Pan Maciej PŁAŻYŃSKI Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”

17. Pan Mariusz KAZANA Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego MSZ

PRZEDSTAWICIELE PARLAMENTU RP

1. Pan Leszek DEPTUŁA Poseł na Sejm RP

2. Pan Grzegorz DOLNIAK Poseł na Sejm RP 3. Pani Grażyna GĘSICKA Poseł na Sejm RP

4. Pan Przemysław GOSIEWSKI Poseł na Sejm RP

5. Pan Sebastian KARPINIUK Poseł na Sejm RP

6. Pani Izabela JARUGA-NOWACKA Poseł na Sejm RP

7. Pan Zbigniew WASSERMANN Poseł na Sejm RP

8. Pani Aleksandra NATALLI – ŚWIAT Poseł na Sejm RP

10. Pan Arkadiusz RYBICKI Poseł na Sejm RP

11. Pani Jolanta SZYMANEK-DERESZ Poseł na Sejm RP

12. Pan Wiesław WODA Poseł na Sejm RP

13. Pan Edward WOJTAS Poseł na Sejm RP

14. Pani Janina FETLIŃSKA Senator RP

15. Pan Stanisław ZAJĄC Senator RP

OSOBY TOWARZYSZĄCE

1. Pan Janusz KOCHANOWSKI Rzecznik Praw Obywatelskich

2. Pan Sławomir SKRZYPEK Prezes Narodowego Banku Polskiego

3. Pan Janusz KURTYKA Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

4. Pan Janusz KRUPSKI Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

PRZEDSTAWICIELE KOŚCIOŁÓW I WYZNAŃ RELIGIJNYCH

1. Ks. Bp. gen. dyw. Tadeusz PŁOSKI Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego

2. Abp gen. bryg. Miron CHODAKOWSKI Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego

3. Ks. płk Adam PILCH Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe 4. Ks. ppłk Jan OSIŃSKI Ordynariat Polowy Wojska Polskiego

PRZEDSTAWICIELE RODZIN KATYŃSKICH I INNYCH STOWARZYSZEŃ

1. Pan Edward DUCHNOWSKI Sekretarz Generalny Związku Sybiraków

2. Ks. prałat Bronisław GOSTOMSKI

3. Ks. Józef JONIEC Prezes Stowarzyszenia Parafiada

4. Ks. Zdzisław KRÓL Kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007 5. Ks. Andrzej KWAŚNIK Kapelan Federacji Rodzin Katyńskich

6. Pan Tadeusz LUTOBORSKI

7. Pani Bożena ŁOJEK Prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej

8. Pan Stefan MELAK Prezes Komitetu Katyńskiego

9. Pan Stanisław MIKKE Wiceprzewodniczący ROPWiM

10. Pani Bronisława ORAWIEC-LOFFLER

11. Pani Katarzyna PISKORSKA

12. Pan Andrzej SARIUSZ-SKĄPSKI Prezes Federacji Rodzin Katyńskich

13. Pan Wojciech SEWERYN

14. Pan Leszek SOLSKI

15. Pani Teresa WALEWSKA-PRZYJAŁKOWSKA Fundacja "Golgota Wschodu"

16. Pani Gabriela ZYCH

17. Pani Ewa BĄKOWSKA, wnuczka Gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego

18. Pani Maria BOROWSKA

19. Pan Bartosz BOROWSKI

20. Pan Dariusz MALINOWSKI

PRZEDSTAWICIELE SIŁ ZBROJNYCH RP

1. Gen. broni Bronisław KWIATKOWSKI, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP

2. Gen. broni pil. Andrzej BŁASIK, Dowódca Sił Powietrznych RP

3. Gen. dyw. Tadeusz BUK, Dowódca Wojsk Lądowych RP

4. Gen. dyw. Włodzimierz POTASIŃSKI, Dowódca Wojsk Specjalnych RP

5. Wiceadmirał Andrzej KARWETA, Dowódca Marynarki Wojennej RP

6. Gen. bryg. Kazimierz GILARSKI, Dowódca Garnizonu Warszawa".




Materiały prasowe i komunikaty z witryn sieciowych na temat katastrofy w Smoleńsku


Sikorski: premier płakał, gdy się dowiedział

Premier płakał, gdy się dowiedział o katastrofie prezydenckiego samolotu - powiedział w Radiu Zet szef MSZ Radosław Sikorski.

- Było moim strasznym, smutnym obowiązkiem poinformowanie o tym premiera, marszałka Sejmu i Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Sikorski. - Tak jak pani, premier płakał, gdy się dowiedział - powiedział minister do prowadzącej rozmowę.

Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski poinformował, że najprawdopodobniej nikt nie przeżył katastrofy prezydenckiego samolotu.

http://wiadomosci.onet.pl/2153177,11,sikorski_premier_plakal__gdy_sie_dowiedzial,item.html




Komorowski przejmuje obowiązki prezydenta

PAP, POg/10:35

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski wraca Trójmiasta do Warszawy - poinformowała kancelaria marszałka.
Według konstytucji z chwilą śmierci prezydenta RP jego obowiązki wykonuje marszałek Sejmu.


Samolot z polskim prezydentem na pokładzie rozbił się w rejonie Pieczerska w czasie podejścia do lądowania na lotnisku wojskowym Siewiernyj. Samolot runął ok. 2 km od pasa startowego. Najprawdopodobniej nikt nie przeżył katastrofy.

http://wiadomosci.onet.pl/2153170,11,komorowski_przejmuje_obowiazki_prezydenta,item.html




Największa tragedia w historii. Prezydent Lech Kaczyński i dziesiątki najważniejszych osób w państwie nie żyją

To największa tragedia w historii Polski. Prezydent Polski Lech Kaczyński wraz ze 132 osobami zginęli w katastrofie samolotu Tupolew 154M. Na pokładzie były najważniejsze osoby w państwie. Do katastrofy doszło o godzinie o 8.56 czasu polskiego na lotnisku wojskowym w Smoleńsku.


Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski potwierdził, że rozbiła się maszyna Tupolew 154M, a nie jak wcześniej podawano JAK40. Na pokładzie był prezydent Polski Lech Kaczyński z małżonką oraz z polską delegacją, między innymi z Jerzym Szmajdzińskim. Gubernator okręgu smoleńskiego przekazał informację, że nikt nie przeżył katastrofy.

Przed lotniskiem obecni są polscy dziennikarze. Nie zostali dopuszczeni do miejsca katastrofy. Na miejscu pracują służby ratownicze. Nad lotniskiem wciąż unosi się mgła.

Według Paszkowskiego samolot zahaczył o drzewa. Prezydent wraz z polską delegacją leciał do Katynia na 70. rocznicę zbrodni katyńskiej.

Według wstępnych informacji samolot miał problemy z lądowaniem. Na lotnisku panowała totalna mgła, samolot który podchodził do lądowania, nie wylądował. Piloci dodali "gazu", aby wyprowadzić samolot z podejścia do lądowania, po czym kontakt z samolotem się urwał. Naoczni świadkowie katastrofy potwierdzają dużą eksplozję. W pobliskim lesie leżą części rozbitej maszyny.

http://wiadomosci.onet.pl/2153166,11,najwieksza_tragedia_w_historii_prezydent_lech_kaczynski_i_dziesiatki_najwazniejszych_osob_w_panstwie_nie_zyja,item.html




Rosja powołuje specjalną komisję ds. katastrofy

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn katastrofy polskiego samolotu.
Będzie jej przewodniczył premier Rosji Władimir Putin.


Prezydent Rosji wysłał także na miejsce wypadku ministra do spraw nadzwyczajnych Siergieja Szojgu.

Do katastrofy prezydenckiego samolotu TU-154 doszło dwa kilometry do Smoleńska, przed lotniskiem wojskowym w miejscowości Pieczersk.

http://wiadomosci.onet.pl/2153165,12,rosja_powoluje_specjalna_komisje_ds_katastrofy,item.html




Premier zwołuje nadzwyczajne posiedzenie RM
Pog/10:14

Premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Wszyscy ministrowie są w drodze do Warszawy.


- Trwa ściąganie wszystkich pracowników rządu i wszystkich ministrów. Liczymy, że popołudniu odbędzie się już posiedzenie rządu poświęcone tej wielkiej tragedii - powiedział Paweł Graś w TVN24. Dodał, że marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, teraz najważniejsza osoba w państwie, jest w kontakcie z premierem. - Ustalamy szczegóły. W tej chwili dla wszystkich to jest potężny szok - dodał.

http://wiadomosci.onet.pl/2153164,11,premier_zwoluje_nadzwyczajne_posiedzenie_rm,item.html




Podajemy linki do dwóch miejsc sieciowych, rosyjskiego i brytyjskiego, które relacjonują dzisiejszą katastrofę:

http://www.vesti.ru/videos?vid=onair

http://www.vesti.ru/videos?vid=267034&p=1&sort=1

В крушении Ту-154 погибла политическая элита Польши

http://news.bbc.co.uk/2/hi/in_depth/8612825.stm

Polish President Lech Kaczynski 'in plane crash'




Płoną znicze, flaga opuszczona do połowy

Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie zbierają się mieszkańcy stolicy. Przynoszą bukiety kwiatów i wieńce. Flaga na Pałacu została opuszczona do połowy.


Setki osób gromadzą się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie na wiadomość o śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie samolotu w Smoleńsku.

Mieszkańcy stolicy przynoszą bukiety kwiatów, wielu modli się w ciszy i skupieniu.

Samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się podczas lądowania na lotnisku wojskowym w Smoleńsku.

http://wiadomosci.onet.pl/2153175,11,plona_znicze__flaga_opuszczona_do_polowy,item.html




Rosja: przyczyną katastrofy był błąd załogi

Według wstępnych danych, przyczyną tragedii Tu-154, na pokładzie którego zginął polski prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, był błąd załogi – informuje RIA Novosti, powołując się na informatora w siłowych strukturach władzy federalnej okręgu Smoleńskiego.

- Podobno przyczyną wypadku był błąd załogi podczas manewru lądowania – powiedział.

Śledztwem dochodzeniowym w Smoleńsku będzie przewodniczył osobiście Prokurator Generalny Rosji.

- Według wstępnych danych, samolot z prezydentem Polski na pokładzie rozbił się w sobotę w rejonie Smoleńska, zaczepiwszy skrzydłem o wierzchołki drzew podczas lądowania przy tragicznej widoczności, którą ograniczała gęsta mgła – powiedział rzecznik Prokuratury Generalnej Rosji Marina Gridneva.

- Dochodzeniem w tej sprawie kieruje osobiście Prokurator Generalny Rosji Jurij Czajka. Jak poinformował Prokurator na miejsce wyjechał już jego zastępca Włodzimierz Malinowski, a także zespół śledczych z kryminalnego komitetu prokuratury Rosji – dodała rzecznik rosyjskiej prokuratury.

http://wiadomosci.onet.pl/2153182,12,rosja_przyczyna_katastrofy_byl_blad_zalogi,item.html





Pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych, były cztery próby podejścia

Polski samolot prezydencki Tu-154 rozbił się w czasie czwartego podejścia do lądowania na lotnisku Siewiernyj koło Smoleńska - poinformowała telewizja Wiesti-24.

Do katastrofy doszło w warunkach gęstej mgły - przekazała stacja.

Według Wiesti-24, wcześniej pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych - w Mińsku lub Moskwie.

http://wiadomosci.onet.pl/2153181,12,pilotowi_proponowano_ladowanie_na_lotniskach_zastepczych__byly_cztery_proby_podejscia,item.html




Największa tragedia w historii. Prezydent Lech Kaczyński i dziesiątki najważniejszych osób w państwie nie żyją

To największa tragedia w historii Polski. Zginęli Prezydent Polski Lech Kaczyński z małżonką i 86 osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie. - W tej chwili trwa weryfikacja listy pasażerów, ale najprawdopodobniej na pokładzie było w sumie 88 osób - powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Do katastrofy doszło o godzinie o 8.56 czasu polskiego na lotnisku wojskowym w Smoleńsku.


Przed lotniskiem obecni są polscy dziennikarze. Nie zostali dopuszczeni do miejsca katastrofy. Na miejscu pracują służby ratownicze. Nad lotniskiem wciąż unosi się mgła.

Według Paszkowskiego samolot zahaczył o drzewa. Prezydent wraz z polską delegacją leciał do Katynia na 70. rocznicę zbrodni katyńskiej.

Według wstępnych informacji samolot miał problemy z lądowaniem. Na lotnisku panowała totalna mgła, samolot który podchodził do lądowania, nie wylądował. Piloci dodali "gazu", aby wyprowadzić samolot z podejścia do lądowania, po czym kontakt z samolotem się urwał. Naoczni świadkowie katastrofy potwierdzają dużą eksplozję. W pobliskim lesie leżą części rozbitej maszyny.

http://wiadomosci.onet.pl/2153183,11,najwieksza_tragedia_w_historii_prezydent_lech_kaczynski_i_dziesiatki_najwazniejszych_osob_w_panstwie_nie_zyja,item.html




Warszawiacy gromadzą się przed Pałacem Prezydenckim
eb 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 12:08

Setki osób gromadzą się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie na wiadomość o śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie samolotu w Smoleńsku


Flaga państwowa na pałacu została opuszczona do połowy masztu.

Mieszkańcy stolicy przynoszą bukiety kwiatów, wielu modli się w ciszy i skupieniu.

W Katedrze Polowej WP w Warszawie o godz. 18.00 odbędzie się msza święta w intencji wszystkich ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku.

Samolot z polskim prezydentem na pokładzie rozbił się w rejonie Pieczerska w czasie podejścia do lądowania na lotnisku wojskowym Siewiernyj. Samolot runął ok. 2 km od pasa startowego. Najprawdopodobniej nikt nie przeżył katastrofy.

http://www.rp.pl/artykul/2,459543_Warszawiacy_gromadza_sie_przed_Palacem_Prezydenckim.html




Pełna lista ofiar prezydenckiego samolotu

Poniżej przedstawiamy listę osób, które były na pokładzie rozbitego w Smoleńsku samolotu TU-154.

Wśród pasażerów prezydenckiego samolotu TU-154, który rozbił się w Smoleńsku, znajdowali się::

Prezydent RP Lech Kaczyński

Maria Kaczyńska


Ostatni Prezydent RP Na Obczyźnie Ryszard Kaczorowski

Jerzy Szmajdziński

Aleksander Szczygło

Paweł Wypych

Mariusz Handzlik

Andrzej Kremer

Franciszek Gągor

Andrzej Przewoźnik

Grzegorz Dolniak

Przemysław Gosiewski

Zbigniew Wassermann

Janusz Kochanowski

Sławomir Skrzypek

Janusz Kurtyka

Krzysztof Putra

Ks. bp. gen. dyw. Tadeusz Płoski

Krystyna Bochenek

Jerzy Bahr

Tomasz Merta

Maciej Płażyński

Mariusz Kazana

Leszek Deptuła

Grażyna Gęsicka

Sebastian Karpiniuk

Izabela Jaruga-Nowacka

Aleksandra Natalli-Świat

Arkadiusz Rybicki

Jolanta Szymanek-Deresz

Wiesław Woda

Edward Wojtas

Janina Fetlińska

Stanisław Zając

Janusz Krupski

Ks. bp. gen. dyw. Tadeusz Płoski

Abp gen. bryg. Miron Chodakowski

Ks. płk Adam Pilch

Edward Duchnowski

Ks. prałat Bronisław Gostomski

Ks. Józef Joniec

Ks. Zdzisław Król

Andrzej Kwaśnik

Tadeusz Lutoborski

Bożena Łojek

Stefan Melak

Pan Stanisław Mikke

Bronisława Orawiec-Loffler

Katarzyna Piskorska

Andrzej Sariusz-Skąpski

Wojciech Serweryn

Leszek Solski

Teresa Walewska-Przyjałowska

Gabriela Zych

Ewa Bąkowska

Maria Borowska

Bartosz Borowski

Dariusz Malinowski

Gen. broni Bronisław Kwiatkowski

Gen. broni pil. Andrzej Błąsik

Gen. dyw. Tadeusz BUK

Gen. dyw. Włodzimierz Potasiński

Wiceadmirał Andrzej Karweta

Gen. bryg. Kazimierz Gilarski

Anna Walentynowicz

(pp, neska)

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pelna-lista-ofiar-prezydenckiego-samolotu,wid,12158365,wiadomosc.html?ticaid=19f6c




Nie żyje prezydencka para, politycy, żołnierze, przedstawiciele rodzin katyńskich
Piotr Zychowicz , ika , ww 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 12:47

Samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się, podchodząc do lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Nikt z 88 pasażerów nie przeżył katastrofy.


Obowiązki prezydenta przejął marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

Tupolewowi nie udało się wylądować na lotnisku wojskowym. Wokół lotniska była bardzo gęsta mgła. Samolot prawdopodobnie zahaczył lewym skrzydłem o drzewa - donosi ze Smoleńska korespondent "Rz" Piotr Zychowicz. Według Wiesti-24, wcześniej pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych - w Mińsku lub Moskwie.

- Na pokładzie znajdowało się najprawdopodobniej 88 osób, miało być ich 89, ale jedna nie stawiła się na lotnisku przed odlotem - powiedział dziennikarzom rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

Według niepotwierdzonych doniesień uratować mogły się trzy osoby - nie znamy ich personaliów. Uratować ich miały służby ratunkowe.

Informacja o katastrofie została przekazana prezydentowi Rosji Dmitrijowi Miedwiediewowi, który natychmiast skierował na miejsce szefa resortu sytuacji nadzwyczajnych Siergieja Szojgu. Powołał też specjalną komisję do wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragedii. Na jej przewodniczącego wyznaczył premiera Władimira Putina.

Wszczęto też polskie śledztwo.

Problem z ustaleniem nazwisk ofiar

Nie wiadomo dokładnie kto znajdował się na pokładzie prezydenckiego samolotu. - Niektóre osoby, jakie były na liście osób jakie miały lecieć na uroczystości nie znalazły się na pokładzie samolotu. Nie poleciała m.in. pani minister Małgorzata Bochenek oraz pan minister Maciej Łopiński - mówi "Rz" Witold Waszczykowski, wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Według na razie nieoficjalnych informacji wśród ofiar tragedii są obok prezydenta Lecha Kaczyńskiego: minister Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta RP, minister Paweł Wypych, minister Jacek Handzlik i minister Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

- Nie mówimy jeszcze o nich jako tych, którzy zginęli, ale ich los jest nieznany - zaznacza Waszczykowski.

Na pokładzie prezydenckiego samolotu był również rzecznik praw obywatelskich dr Janusz Kochanowski- potwierdza w rozmowie z "Rz" rzeczniczka RPO Marta Kukowska. Oficjalnie nie mamy informacji o jego losie. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy strona rosyjska poinformowała już jednak nieoficjalnie biuro RPO o śmierci dr Kochanowskiego.

Na pokładzie samolotu też szef IPN Janusz Kurtyka, wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński i najbliżsi prezydenccy ministrowie. Na pokładzie był też rektor UKSW ks. Prof. Ryszard Rumianek.

Nie znaleziono czarnych skrzynek

Przyczyną katastrofy mógł być błąd załogi - poinformowała agencja RIA-Nowosti, powołując się na źródło w strukturach siłowych Centralnego Okręgu Federalnego Rosji. "Prawdopodobną przyczyną katastrofy był błąd załogi w czasie manewru lądowania" - przekazał rozmówca agencji.

Według władz Smoleńska na razie nie odnaleziono "czarnych skrzynek" prezydenckiego Tupolewa.

- Na miejscu katastrofy pracują śledczy. Trwa ustalanie liczby zabitych i poszkodowanych - powiedział przedstawiciel prokuratury.

- Z Moskwy skierowano najbardziej doświadczonych śledczych, w tym pracowników moskiewskiego Międzyregionalnego Zarządu Śledczego ds. Transportu, którzy mają duże doświadczenie w badaniu przyczyn katastrof lotniczych - powiedział przedstawiciel rosyjskiej prokuratury.

Według zarządu śledczego prokuratury obwodu smoleńskiego rozpatrywane są trzy powody katastrofy samolotu: złe warunki atmosferyczne, tzw. czynnik ludzki i awaria samolotu.



Tupolew (Tu – 154 M Lux), którym leciała polska delegacja to 20- letnia maszyna (rocznik 1990/91r.). Takich maszyn Flota 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego ma tylko dwa. Samolot Tu-154 zabiera na pokład 4 osobową załogę oraz 180 pasażerów.

Izabela Kacprzak

Port Siewiernyj

Port lotniczy Siewiernyj usytuowany jest 3 km na północ od stacji kolejowej Smoleńsk. Jest lotniskiem wojskowo-cywilnym. Jego pas startowy liczy 2500 metrów. Jest przystosowany do obsługi samolotów klasy A, B, C, D, i E.

Do 2009 roku stacjonował tam 103. pułk wojskowego lotnictwa transportowego Rosji. W październiku jednostka ta została rozformowana.

Oprócz maszyn wojskowych bazują tam samoloty doświadczalne zakładów lotniczych w Smoleńsku.

http://www.rp.pl/artykul/2,459498_Nie_zyje_prezydencka_para__politycy__zolnierze.html




"Bezprecedensowy kryzys w polskim państwie"

Z Katyniem kojarzyć się będą teraz dwa dramaty: poza zamordowaniem polskich oficerów przez radzieckie władze w 1940 r., także katastrofa samolotu, w której zginął prezydent Lech Kaczyński - pisze w sobotę na stronach internetowych belgijski dziennik "Le Soir".


Zdaniem komentatora gazety Jurka Kuczkiewicza, katastrofa, w której poza prezydencką parą zginęli inni przedstawiciele polskich władz, oznacza "bezprecedensowy kryzys w polskim państwie".

Prezydent leciał na obchody 70. rocznicy mordu w Katyniu.

"Katyń, gdzie 70 lat temu 20 tys. polskich oficerów zostało zamordowanych na rozkaz Stalina, był kojarzony z jednym z największych dramatów polskiej historii: teraz będzie kojarzony z dwoma" - pisze autor komentarza. Podkreśla symboliczny wymiar katastrofy na lotnisku nieopodal Smoleńska, w której zginęli także udający się na uroczystości przedstawiciele rodzin i organizacji katyńskich.

Zaznaczając, że na pokładzie samolotu zginęli wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, prezes NBP i "niemal cały sztab generalny Wojska Polskiego", Kuczkiewicz podkreśla, że "katastrofa zamienia się natychmiast w bezprecedensowy kryzys w polskim państwie".

"Uprawnienia zmarłego prezydenta powinny być szybko przejęte, jak chce konstytucja, przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Premier Donald Tusk (...) zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów w celu podjęcia pilnych środków niezbędnych w tej całkowicie bezprecedensowej sytuacji" - podkreśla Kuczkiewicz.

Jego zdaniem, "o ile te straty ludzkie nie zagrażają w żaden sposób dobremu funkcjonowaniu na szczytach władzy, ponieważ rząd jest w staniu działać, a druga osoba w państwie (premier) żyje i może przejąć stery, sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana w armii: poza szefem sztabu generalnego generałem Franciszkiem Gągorem, na pokładzie samolotu, który rozbił się w Rosji, zginęło wielu dowódców poszczególnych rodzajów sił zbrojnych".

http://wiadomosci.onet.pl/2153216,12,item.html




Warszawiacy w żałobie
ar , ikr , ng , rbi 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 13:55

Znicze zapłonęły pod Pałacem Prezydenckim. Setki osób zebrały się na Krakowskim Przedmieściu.


W kierunku Krakowskiego Przedmieścia ciągną tłumy warszawiaków. Na Nowy Świat wyszły kwiaciarki. Kupowane są głównie białe i czerwone tulipany.

Pod Pałacem Prezydenckim przybywa zniczy. Ludzie milczą. Płaczą. Stoją i wpatrują się w zadumie w płomienie. Na ziemi leży mnóstwo kwiatów. W pewnym momencie ciszę przerywa przeraźliwy krzyk starszej kobiety: - Boże jaka tragedia, Boże, to nie powinno się stać!

Tomasz Michalski przyszedł zapalić znicz. - Nie byłem fanem prezydenta Kaczyńskiego i jego poglądów, ale śmierć człowieka a szczególnie prezydenta kraju jest takim momentem, że trzeba tu przyjść i oddać mu hołd - mówi.

Hanna Kosińska wyszła z domu pod Pałac, bo, jak mówi, nie mogła uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. - Musiałam być z ludźmi w tej tragicznej chwili - stwierdza.

- Tu powinni być dzisiaj wszyscy Polacy - mówiła do radiowych mikrofonów inna warszawianka. - Potrzebujemy ciszy.

Wśród zniczy przed Pałacem Prezydenckim ktoś postawił zdjęcie prezydenckiej pary. I odręczny napis pod nim: "Żegnajcie, zostaniecie w naszej pamięci na zawsze".

Flaga narodowa na Pałacu Prezydenckim została opuszczona do połowy. Żałobę narodową może ogłosić dopiero marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Na pobliskim hotelu Bristol zawieszono dwie czarne flagi. Podobne wiszą na wielu autobusach i taksówkach.

Wkrótce urząd miasta wyda komunikat o żałobie w stolicy.

- Odwołujemy wszystkie imprezy organizowane przez miasto - mówi rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

- Prezydent apeluje też do instytucji prywatnych, kin, teatrów, klubów, niezależnych od urzędu o odwoływanie imprez - dodał.

Na godzinę 20 warszawiacy skrzykują się spontanicznie, za pośrednictwem Internetu, na wspólne zapalanie zniczy na Krakowskim Przedmieściu.

http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/464970_Warszawiacy_w_zalobie.html




Kondolencje ze świata: to "tragiczne godziny"

Minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle przekazał w sobotę kondolencje szefowi polskiej dyplomacji Radosławowi Sikorskiemu oraz ambasadorowi Polski w Niemczech Markowi Prawdzie w związku z tragiczną śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie prezydenckiego samolotu.


- Cały niemiecki naród jest w żałobie z polskim narodem. Chcemy przekazać Polakom, że jesteśmy z nimi - oświadczył Westerwelle.

Przebywający z wizytą w Republice Południowej Afryki minister rozmawiał w sobotę telefonicznie z Sikorskim i Prawdą.

Jak podała agencja dpa, w związku z tragedią Westerwelle odwołał zaplanowaną na sobotę wizytę na nowym stadionie w Kapsztadzie, wybudowanym na tegoroczne piłkarskie mistrzostwa świata w RPA.

Uzgodnił on też z kanclerz Angelą Merkel, że nie przerwie swej podróży po krajach afrykańskich, i zgodnie z planem uda się do Dżibuti, ostatniego państwa na trasie wizyty szefa niemieckiej dyplomacji.

Wcześniej w rozmowie z prasą Westerwelle powiedział, że jest głęboko zszokowany śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To "tragiczne godziny" dla sąsiedniego narodu - oświadczył.

Niemcy głęboko łączą się w tej godzinie z Polakami - dodał. Zaznaczył, że poznał prezydenta Kaczyńskiego jako mądrego i energicznego partnera do rozmów i również osobiście mocno odczuwa jego śmierć.

Wraz z Kaczyńskim i innymi ofiarami tej tragicznej katastrofy także cała Europa straciła osobowości, na których można było polegać "kiedy było trzeba" - oświadczył szef niemieckiego MSZ.

Kondolencje ministra spraw zagranicznych Włoch

Minister spraw zagranicznych Włoch Franco Frattini złożył kondolencje w związku z katastrofą polskiego samolotu prezydenckiego.

Mówiąc o głębokim bólu z powodu tragedii szef włoskiej dyplomacji, cytowany przez agencję Ansa podkreślił: "Wyrażam szczególną bliskość z najbliższymi prezydenta Kaczyńskiego, instytucjami i narodem polskim, z którym Włochy związane są uczuciami głębokiej przyjaźni".

- Składam najszczersze i najgłębsze kondolencje - mówił minister Franco Frattini.

Kondolence z Litwy

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite złożyła najgłębsze kondolencje narodowi polskiemu z powodu katastrofy.

Z kolei, były litewski prezydent Valdas Adamkus przypomniał, że Lech Kaczyński był związany z narodem litewskim i opowiadał się za silnym strategicznym partnerstwem polsko-litewskim.

- Żywił sympatię do Litwinów, i nasze relacje były wspaniałe - powiedział Adamkus.

Agencja BNS przypomina, że prezydent Kaczyński w czwartek był z wizytą na Litwie.

Merkel wstrząśnięta katastrofą samolotu

Kanclerz Niemiec Angela Merkel przekazała premierowi Donaldowi Tuskowi kondolencje w związku z katastrofą polskiego samolotu pod Smoleńskiem.

W opublikowanym przez biuro informacyjne rządu piśmie kondolencyjnym kanclerz napisała, że wiadomość "o tej strasznej katastrofie" przyjęła z "z wielkim przerażeniem i smutkiem". "Życzę Panu, wszystkim krewnym ofiar oraz wszystkim Polakom otuchy i siły" - dodała Merkel.

"Całe Niemcy ze współczuciem i solidarnie stoją w tej trudnej godzinie po stronie Pana i Polski" - napisała.

Wcześniej w sobotę na marginesie wizyty w dowództwie operacyjnym Bundeswehry w Poczdamie Merkel powiedziała dziennikarzom, że jest "do głębi wstrząśnięta" katastrofą polskiego samolotu specjalnego oraz śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Na godz. 14.30 zapowiedziano spotkanie z prasą, na którym Merkel ma wydać oświadczenie w sprawie tragedii.

Także inni niemieccy politycy są wstrząśnięci katastrofą polskiego samolotu prezydenckiego i śmiercią Lecha Kaczyńskiego.

"To narodowa katastrofa dla naszych sąsiadów" - powiedziała szefowa frakcji liberalnej partii FDP w Bundestagu Birgit Homburger, cytowana przez agencję dpa. "W tej trudnej chwili my, Niemcy czujemy się szczególnie związani z Polakami jako przyjaciele, sąsiedzi i Europejczycy" - dodała.

Przewodniczący frakcji Zielonych Renate Kuenast i Juergen Trittin wyrazili "głęboki smutek i przerażenie" z powodu śmierci Lecha Kaczyńskiego. "Wyrażamy współczucie dla jego krewnych oraz rodzin pozostałych ofiar tego tragicznej katastrofy" - oświadczyli Zieloni.

Fischer zasmucony śmiercią Lecha Kaczyńskiego

Prezydent Austrii Heinz Fischer jest "głęboko wstrząśnięty" śmiercią Lecha Kaczyńskiego - informuje agencja APA. Fischer złożył wyrazy współczucia rodzinie Kaczyńskich, bliskim ofiar i całemu narodowi polskiemu.

W oświadczeniu Fischera przypomniano, że austriacki prezydent wielokrotnie spotykał się z Lechem Kaczyńskim. Do następnego spotkania miało dojść w połowie maja w Warszawie, gdzie mieli zebrać się prezydenci krajów Europy Środkowej.

"Był jak Richard Nixon polskiej polityki"

- Był jak Richard Nixon polskiej polityki. Posiadał niesamowitą energię – opowiada o zmarłym tragicznie prezydencie Polski Lechu Kaczyńskim komentator stacji Russia Today Peter Lavelle. Dodał także, że w trakcie 12 lat jakie spędził w Polsce oglądał wiele razy, jak Lech Kaczyński zmieniał stanowisko w sprawach kluczowych, ale zawsze pozostawał rasowym politykiem. Określił także mianem osoby, która zawsze wytyczyła ścieżkę dla nowych idei, które nie zawsze były popularne.

- Obecnie osoby tego typu określa się terminem "mavercik", czyli osoba nieszablonowa, prawdziwy indywidualista – zaznaczył. Jednocześnie Peter Lavelle bardzo szczerze wypowiadał się na temat jego roli w polityce zagranicznej Polski, podkreślając, że w przeciwieństwie do premiera Donalda Tuska, był on zwolennikiem ostrzejszej polityki wobec Rosji.

Kondolencje frakcji Konserwatystów i Reformatorów

Frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS w Parlamencie Europejskim, złożyła kondolencje z powodu tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki oraz wielu przedstawicieli władz w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

"Polski naród stracił wielkiego człowieka, który odegrał zasadniczą rolę w historii narodu, pomagając położyć kres ciemnym czasom komunizmu. Opłakując jego śmierć, czcimy jego znaczące osiągnięcia w służbie narodu" - napisali w oświadczeniu czołowi eurodeputowani frakcji EKR: Brytyjczyk Timothy Kirkhope i Czech Jan Zahradil.

"Jesteśmy głęboko wstrząśnięci i zasmuceni. Naszymi myślami i modlitwami jesteśmy z rodziną prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz rodzinami tych, którzy byli na pokładzie samolotu, a także Polakami pogrążonymi w żałobie po śmierci tak wielu urzędników państwowych" - podkreślili w oświadczeniu.

Kondolencje płynące z Rosji

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przesłał na ręce marszałka Sejmu RP Bronisława Komorowskiego kondolencje w związku z katastrofą lotniczą.

Z kolei premier Władimir Putin przekazał wyrazy współczucia premierowi RP Donaldowi Tuskowi.

"Moje myśli są dziś z nimi"

Sekretarz generalny NATO Andres Fogh Rasmussen złożył kondolencje z powodu śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sobotę w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem.

- W imieniu całego NATO i moim osobiście, wyrażam moje głębokie kondolencje narodowi polskiemu, rodzinie prezydenta oraz rodzinom tych, którzy zginęli w tym straszliwym wypadku. To tragedia dla nich i dla Polski. Moje myśli są dziś z nimi - oświadczył sekretarz generalny NATO.

Berlusconi: wielka żałoba ogarnęła Polskę

Premier Włoch Silvio Berlusconi powiedział, że Polskę ogarnęła wielka żałoba.

Szef rządu podczas spotkania z przedsiębiorcami w Parmie na północy Włoch oświadczył: "Zaprzyjaźniony kraj ogarnęła wielka żałoba, do której przyłączamy się całym sercem".

Następnie premier Berlusconi ogłosił na forum przedsiębiorców wiadomość o katastrofie prezydenckiego samolotu i śmierci prezydenta Kaczyńskiego.

- Polska to kraj-przyjaciel - podkreślił włoski premier, cytowany przez Ansę.

"To bardzo czarny dzień dla Polski"

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown powiedział, że cały świat jest pogrążony w smutku z powodu śmierci polskiego prezydenta, jego małżonki i wszystkich, którzy im towarzyszyli.

BBC podkreśla, że brytyjski premier przerwał kampanię wyborczą, którą prowadzi tego dnia w Szkocji, by złożyć hołd prezydentowi Polski.

Przywódca brytyjskich konserwatystów David Cameron mówił o "bardzo czarnym dniu dla Polski". Lecha Kaczyńskiego nazwał "bardzo odważnym polskim patriotą", podkreślając jego zasługi dla wolności, wierność przekonaniom i wielką wiarę, jaką pokładał w swoim kraju.

Schultz składa kondolencje

Szef frakcji europejskich socjalistów w Parlamencie Europejskim Martin Schulz złożył w sobotę kondolencje Polsce na wieść o katastrofie samolotu prezydenckiego, zwracając uwagę, że na pokładzie był m.in. wicemarszałek Sejmu, polityk SLD Jerzy Szmajdziński.

"W imieniu grupy Socjalistów i Demokratów składam moje kondolencje narodowi polskiemu oraz rządowi z powodu tej strasznej tragedii. Wyrażamy wyrazy współczucia rodzinom licznych ofiar, wśród których jest także członek naszej rodziny politycznej Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu, były minister obrony i nasz kandydat w wyborach prezydenckich" - oświadczył Martin Schulz w komunikacie prasowym.

"Będzie nam ich wszystkich brakować. To bardzo smutny dzień dla Polski" - podkreślił Schulz.

Kondolencje frakcji chadeckiej w PE

Joseph Daul, lider największej, chadeckiej frakcji EPL w Parlamencie Europejskim, złożył kondolencje narodowi polskiemu po katastrofie lotniczej w Rosji, w której zginął prezydent Lech Kaczyński. Wyrazy ubolewania przekazał także polskim eurodeputowanym.

"Tragiczna śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego żony Marii Kaczyńskiej oraz wielu wysokich przedstawicieli władz jest wielką stratą dla Polski. Wyrażam szczere kondolencje polskiemu narodowi, premierowi Donaldowi Tuskowi i moim polskim kolegom - posłom do Parlamentu Europejskiego" - oświadczył Daul w komunikacie prasowym.

Daul przekazał wyrazy współczucia Jackowi Saryusz-Wolskiemu, który jest szefem wchodzącego w skład frakcji chadeckiej klubu PO-PSL.

"Przekazujemy szczere kondolencje rodzinom wszystkich, których to dotknęło" - dodał Daul, mówiąc o "niewyobrażalnej tragedii", jaką jest śmierć czołowych osobistości w państwie i Wojsku Polskim, które leciały na obchody 70. rocznicy mordu w Katyniu.

Premier Szwecji: to wielka katastrofa dla naszego sąsiada

Premier Szwecji Fredrik Reinfeldt poinformował, że z przerażeniem przyjął informację o śmierci prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki i licznej delegacji w katastrofie prezydenckiego samolotu. "To wielka katastrofa dla naszego sąsiada" - napisał w oświadczeniu.

"Nasze myśli są teraz z rodziną i przyjaciółmi ofiar oraz z całym polskim narodem" - napisał premier Szwecji. Oświadczenie Reinfeldta ukazało się na oficjalnej stronie szwedzkiego rządu.

"Straciłem prawdziwego przyjaciela"

Katastrofa lotnicza polskiego samolotu prezydenckiego i śmierć Lecha Kaczyńskiego zszokowała prezydenta Czech Vaclava Klausa. - To ogromna tragedia i wielka strata - powiedział Klaus, który Kaczyńskiego uważał za bliskiego przyjaciela.

- Tragiczna śmierć polskiego prezydenta, jego małżonki i innych osób jest okrutnym wydarzeniem, które mną wstrząsnęło, zszokowało mnie, zasmuciło i dotknęło osobiście - mówił czeski przywódca. Powiedział, że Lech Kaczyński był wielką osobowością, synem polskiego ludu i nieprzeciętnym człowiekiem.

Jak podkreślił, Lech Kaczyński wiele zrobił dla stosunków polsko-czeskich i w czasie kadencji prezydenckiej najczęściej odwiedzał Czechy.

- Straciłem prawdziwego przyjaciela - dodał Klaus.

Gaszparovicz ze smutkiem przyjął wieść o tragedii

Prezydent Słowacji Ivan Gaszparovicz z głębokim smutkiem przyjął wiadomość o katastrofie polskiego samolotu rządowego pod Smoleńskiem, w której wraz z żoną i wieloma urzędnikami państwowymi zginął prezydent RP Lech Kaczyński.

Jak poinformował rzecznik kancelarii prezydenckiej w Bratysławie, Gaszparovicz uważał Kaczyńskiego za osobistego przyjaciela i przyjaciela Słowacji.

"W tych chwilach, które wstrząsnęły całym polskim narodem i rodzinami w żałobie, wyrażamy najgłębsze kondolencje pogrążonej w smutku i bratniej Polsce" - brzmiało oświadczenie prezydenta, przesłane marszałkowi Sejmu Bronisławowi Komorowskiemu.

Kondolencje na ręce ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego złożył też szef słowackiej dyplomacji Miroslav Lajczak.

"To ogromna tragedia, która dotknęła nas wszystkich. Zapewniam Pana, że Słowacja, jako sąsiad i dobry przyjaciel, w tych trudnych chwilach stoi przy Polsce i zrobi wszystko, co możliwe, aby złagodzić skutki tego tragicznego wypadku" - powiedział Lajczak.

http://wiadomosci.onet.pl/2153194,11,kondolencje_ze_swiata_to_tragiczne_godziny,item.html




Ogromna tragedia polskiej armii, śmierć wielu dowódców; "to oznacza ścięcie głowy"

Katastrofa prezydenckiego samolotu to wielki cios także dla polskiej armii. Zginęli w niej najwyżsi rangą dowódcy polskich sił zbrojnych.


- Na pokładzie samolotu byli najwyżsi dowódcy polskiego wojska, w tym szef sztabu generalnego oraz dowódcy poszczególnych rodzajów sił zbrojnych – powiedział Tomas Valasek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa Światowego w Brukseli. – Jeśli potwierdza się te informacje, to oznacza to w praktyce ścięcie głowy polskiej armii – ocenił ekspert.

Na liście członków delegacji lecącej na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej był szef Sztabu Generalnego WP gen. Franciszek Gągor. Jego I zastępcą jest gen. broni Mieczysław Stachowiak.

Prezydenckim samolotem leciał dowódca Wojsk Lądowych gen. broni Tadeusz Buk. Jego I zastępcą i szefem sztabu wojsk lądowych jest gen. dyw. Edward Gruszka.

Na liście znalazł się także dowódca Sił Powietrznych gen. broni Andrzej Błasik. Jego I zastępcą i szefem sztabu sił powietrznych jest gen. dyw. Krzysztof Załęski.

Na pokładzie prezydenckiego samolotu był dowódca Wojsk Specjalnych gen. dyw. Włodzimierz Potasiński. Jego zastępcą i szefem sztabu jest gen. bryg. Marek Olbrycht.

Do Katynia udawał się również dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych gen. Bronisław Kwiatkowski. Jego I zastępcą i szefem sztabu jest gen. dyw. Sławomir Dygnatowski

http://wiadomosci.onet.pl/2153265,441,item.html




Smoleńsk: przepychanki dziennikarzy z milicją

Nie ma dostępu do wraku samolotu, którym oficjalna polska delegacja z na czele z prezydentem Lechem Kaczyńskim leciała na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Resztki maszyny leżą w lasku oddzielającym pas startowy od lokalnej drogi.


Teren wokół katastrofy jest ogrodzony. W miejscach, którymi można byłoby dość do wraku ustawieni są funkcjonariusze milicji. Porządku pilnuje też ochrona lotniska.

Dziennikarze relacjonujący tragedię zgromadzili się przed boczną bramą lotniska. Co pewien czas przejeżdżają samochody wojskowe i karetki.

Krótko po katastrofie doszło do przepychanek dziennikarzy z funkcjonariuszami, którzy nie chcieli ich dopuścić do miejsca, z którego byłoby widać wrak samolotu.

Ulice w Smoleńsku były rano zablokowane; do lotniska byli dopuszczani tylko funkcjonariusze publiczni i media.

Po południu na miejsce wokół katastrofy przyjechały koparki i ciężarówki, które sprzątają góry śmieci zalegające przy ogrodzeniu lotniska. W metalowe pręty bramy ktoś włożył cztery czerwone i białe goździki.

http://wiadomosci.onet.pl/2153248,12,smolensk_przepychanki_dziennikarzy_z_milicja,item.html




Kondolencje od Prezesa Unii Polityki Realnej Stanisław Żółtka

Wyrażamy ubolewanie i żal z powodu tragedii i straty, która dotknęła wszystkich Polaków w smoleńskiej katastrofie. Przekazujemy nasze serdeczne współczucie rodzinom ofiar.

W imieniu Unii Polityki Realnej
Stanisław Żółtek
Prezes UPR





RIA Nowosti: Znaleziono ciało Lecha Kaczyńskiego
rian.ru/PAP, TSz/16:10

Ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w wypadku lotniczym pod Smoleńskiem, zostało znalezione na miejscu katastrofy - podaje agencja RIA Nowosti.


Według wstępnych danych, na miejscu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem znaleziono ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego – podała agencja RIA Nowosti, powołując się na źródło w służbach porządkowych obwodu smoleńskiego, które pracują na miejscu tragedii.

- Dla zidentyfikowania wielu ofiar będą niezbędne dodatkowe ekspertyzy, w tym także badania DNA – powiedział rozmówca agencji.

Samolot Tu-154 z prezydentem na pokładzie runął podczas lądowania na lotnisku pod Smoleńskiem. Na pokładzie było 97 osób, łącznie z członkami załogi.

http://wiadomosci.onet.pl/2153293,12,ria_nowosti_znaleziono_cialo_lecha_kaczynskiego,item.html




Odnaleziono obie czarne skrzynki Tu-154
rian.ru/TVN24/PAP, TSz/PKo/13:46

Obie czarne skrzynki polskiego samolotu, który rozbił się w sobotę pod Smoleńskiem, zostały odnalezione - poinformował dziennikarzy szef rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Siergiej Szojgu. Rozpoczęto ich ekspertyzę.


- Odnaleziono skrzynki. Samolot został całkowicie zniszczony. Około 500 metrów od sztabu operacyjnego znajduje się skrzydło samolotu - powiedział Szojgu. - Trajektoria lotu samolotu świadczy o tym, że odchylenie od pasa startowego nastąpiło nie tylko w poziomie, ale także w pionie, na odległość nie mniejszą niż 150 metrów - dodał szef resortu.

- Ciała ofiar są zbierane i umieszczane w trumnach i myślę, że w ciągu najbliższych dwóch godzin zostaną wysłane do Moskwy. Był pożar, ale został on szybko ugaszony - dodał rosyjski minister. Podkreślił, że już w niedzielę będzie można dokonywać identyfikacji ciał.

Szojgu poinformował, że strona rosyjska pracuje nad tym, aby rodziny ofiar mogły dostać się do Moskwy na identyfikację ciał. Pierwsze ciała - mówił - zostaną przeniesione do trumien w sobotę po południu. Podkreślił, że samolot, którym leciała m.in. prezydencka para, rozbił się podczas drugiego podejścia do lądowania. Zaznaczył, że wówczas nad lotniskiem była wielka mgła.

Według najnowszych danych rosyjskiego resortu ds. kryzysowych, w katastrofie zginęło 97 osób.

Polski Tu-154 z delegacją rządową na pokładzie rozbił się w sobotę rano pod Smoleńskiem w czasie podejścia do lądowania. Przedstawiciele polskich władz mieli wziąć udział w obchodach 70. rocznicy masakry katyńskiej.

W katastrofie samolotu pod Smoleńskiem zginął prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka Maria oraz ponad 90 innych osób, które leciały na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

http://wiadomosci.onet.pl/2153241,11,odnaleziono_obie_czarne_skrzynki_tu-154,item.html




Tygodniowa żałoba narodowa
ika 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 14:52

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zaapelował do Polaków, by nie było w tym trudnym dla nas czasie podziałów na prawicę, lewicę. By wszyscy byli razem. Jutro w południe dwiema minutami ciszy zostaną uczczone ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu - ogłosił premier.


To jest czas ponad podziałami - powiedział marszałek. - W obliczu tej ogromnej narodowej tragedii jesteśmy wszyscy razem, nie ma podziałów, nie ma różnic - powiedział marszałek.

- Jesteśmy razem w wyrazach współczucia kierowanych do rodzin osób, które zginęły koło lotniska w Smoleńsku" - mówił wzruszony Komorowski.

Zgodnie z 131 art. Konstytucji RP, obowiązki prezydenta przejmuje marszałek Sejmu. Bronisław Komorowski obowiązki przejął i ogłosił tygodniową żałobę narodową po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii i ponad 80 innych osób, w tym przedstawicieli parlamentu, urzędów państwowych, wojska i Rodzin Katyńskich, którzy zginęli w katastrofie samolotowej.

P.o. prezydenta apeluje też, by Polacy przeżywali żałobę w ludzkim, zwyczajnym wymiarze. - Bądźmy "razem, bez różnic".

http://www.rp.pl/artykul/2,459584_Tygodniowa_zaloba_narodowa.html




Polska składa hołd; cały kraj pokrył się flagami
Marzena Suchan, LI, Onet.pl/PAP/10.04.2010 15:02

Przed pałacem prezydenckim setki Polaków ustawiają znicze i przynoszą kwiaty. Nie każdy z nas może się tam dzisiaj udać. Możemy natomiast uczcić pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz jego małżonki Marii Kaczyńskiej i wszystkich ofiar tragedii lotniczej wywieszając flagi narodowe z czarnym kirem na oknach naszych domów.


Do Polski napływają kondolencje od głów państw z całego świata.

Pokażmy, że w chwili tragedii narodowej potrafimy być razem; że potrafimy zatrzymać się bez względu na wiek, poglądy polityczne, religię i miejsce zamieszkania - oddać hołd ofiarom tragedii - najważniejszym osobom w Polsce.

Niech każdy z nas wywiesi na swoim oknie narodową flagę z czarnym kirem. To ważna chwila dla naszego kraju. Pokażmy, że potrafimy być solidarni i jednoczyć się w żałobie z bliskimi ofiar.

Tysiące osób zgromadziły się przed Pałacem Prezydenckim. Na chodniku zapalono tysiące zniczy, z minuty na minutę przybywało też wiązanek kwiatów. Przed budynkiem kwiaty składali też politycy. Wielu mieszkańców Warszawy przyniosło flagi państwowe. Wśród tłumu są dziesiątki dziennikarzy z kraju i zagranicy. W podcieniu Pałacu Prezydenckiego wystawiane zostały księgi kondolencyjne. Do księgi można było się wpisywać w sobotę do godz. 18, w niedzielę będzie można to uczynić w godz. 10 - 18. Wczoraj przed godz. 22 na placu Piłsudskiego pojawił się marszałek sejmu Bronisław Komorowski, który przejął obowiązki prezydenta RP. - W tym kryzysie próbujemy znaleźć jakiś sposób na funkcjonowanie. Dziękuję wszystkim, którzy się tu zebrali - mówił.

W Sopocie - mieście, w którym przez wiele lat mieszkał wraz z małżonką prezydent Lech Kaczyński - ogłoszono żałobę. Przed domem, w którym mieszkali Maria i Lech Kaczyńscy w Sopocie przy ul. Armii Krajowej, płonie kilkadziesiąt zniczy, leżą wiązanki kwiatów. Przez cały czas kolejne osoby podjeżdżają lub podchodzą i w ciszy oddają hołd zmarłej tragicznie parze prezydenckiej. W Katedrze Oliwskiej w Gdańsku w sobotę o godz. 21 odprawiono mszę święta w intencji ofiar katastrofy. W Gdańsku także w niedzielę o godz. 12 w Bazylice Mariackiej będzie odprawiona msza święta w intencji ofiar katastrofy.

Kibice Gryfa Słupsk uczcili zmarłych katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Około 200 fanów wspólnie modliło się za zmarłych Polaków. Pojawiły się transparenty z deklaracjami pamięci o tragedii.

Tysiące łodzian w całkowitym milczeniu przeszło ulicą Piotrkowską w żałobnym marszu, oddając hołd ofiarom katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Marsz wyruszył o godz. 20 z placu Wolności. Większość uczestników niosła ze sobą świece, niektórzy mieli też przewiązane kirem zdjęcia prezydenckiej pary.

Łódzka Caritas odwołała galę, którą z okazji 20-lecia swojego istnienia zaplanowała na poniedziałek. Nie odbędzie się też zaplanowany na niedzielę zjazd regionalnej Platformy Obywatelskiej z województwa łódzkiego, podczas którego miano wybierać nowego przewodniczącego partii w regionie.

Wczoraj w Bazylice NMP w Białymstoku o godz. 18.00 odbyła się Msza Święta Żałobna w intencji ofiar katastrofy, koncelebrowana przez arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego. Dzisiaj od godz. 15.00 do 20.00 od godz. 8.00 do 20.00 oraz do końca żałoby narodowej w godzinach pracy Urzędu Miasta wszyscy mieszkańcy miasta mogą złożyć wyrazy współczucia w księdze kondolencyjnej, która wyłożona będzie w westybulu Pałacyku Gościnnego Branickich.

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie odwołał wczorajsze i dzisiejsze zajęcia. Do 4.00 nad ranem lublinianie wpisywali się do księgi kondolencyjnej w Urzędzie Miasta Lublin. Zaraz po jej wyłożeniu w głównej sali ratusza ustawiła się kolejka osób, które chcą w ten sposób wyrazić solidarność z rodzinami tragicznie zmarłych. Wartę honorową pełnią miejscy strażnicy. Przed ratuszem płoną lampki ustawione przez mieszkańców Lublina.

Dziś o godzinie 10:00 w sali sesyjnej Rady Miasta Szczecin odbędzie się specjalna sesja Rady zwołana w związku z tragiczną katastrofą samolotu Prezydenta RP w okolicach Smoleńska. Wczoraj zgodnie z decyzją metropolity o godzinie 21 we wszystkich szczecińskich kościołach rozbrzmiały dzwony. Przez najbliższy miesiąc w szczecińskiej katedrze będzie codziennie o godz. 18 odprawiana msza w intencji tych, którzy zginęli w katastrofie. W szczecińskiej bazylice archikatedralnej o godz. 18 metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga będzie przewodniczył mszy w intencji ofiar katastrofy.

W szczecińskim urzędzie miasta wyłożono księgę kondolencyjną. Flagi na urzędach i instytucjach zostały opuszczone do połowy. Odwołane zostały wszystkie miejskie imprezy kulturalne i sportowe zaplanowane na weekend. Nie odbędzie się m.in. zaplanowany na niedzielę samochodowy Rajd Magnolii.

Flagi narodowe z żałobnym kirem zawisły także na budynkach użyteczności publicznej w Małopolsce. W urzędach wystawiane są księgi kondolencyjne. W związku z żałobą narodową odwoływane są imprezy zaplanowane na najbliższe dni.

Księga kondolencyjna została wystawiona we wspólnej siedzibie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie. Do podobnych ksiąg mieszkańcy mogą się wpisywać także m.in. w krakowskim i tarnowskim magistracie.

W sobotę o. godz. 17.30 w Katedrze Wawelskiej metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz odprawił mszę świętą w intencji ofiar katastrofy. Wierni modlili się też podczas nabożeństwa żałobnego w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie ściągają pielgrzymi na niedzielne Święto Miłosierdzia Bożego.

W kaplicy Wieczystej Adoracji łagiewnickiego sanktuarium modlono się w intencji ofiar katastrofy, ich bliskich i całej ojczyzny. W Krakowie znicze w intencji ofiar można składać przy Krzyżu Katyńskim na placu u stóp Wzgórza Wawelskiego.

W Krakowie został odwołany m.in. wieczorny koncert "Missa Pacis", który w ramach obchodów 5. rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II miał się odbyć w bazylice Ojców Franciszkanów.

Tysiące kielczan modliło się dziś w intencji ofiar katastrofy lotniczej. Mszy św. przewodniczyli kieleccy biskupi. - Boże Ojcze, czy chciałeś nami wstrząsnąć? - pytał w homilii ks. bp Kazimierz Ryczan. - Mieli modlić się w intencji pomorodwanych 70 lat temu w Katyniu. Dziś już są razem w Domu Ojca - mówił ordynariusz kielecki.Modlitwy żałobne z udziałem kieleckich biskupów zaplanowano na niedzielę. W kościołach zostanie także odczytany komunikat biskupa.

Na godzinę 18 w Olsztynie jest przewidziana msza w intencji ofiar katastrofy. Wszystkie imprezy zostały odwołane. OKS Stomil Olsztyn zorganizował marsz milczenia poświęcony pamięci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

W poniedziałek od godziny 12.00 w ratuszu w Lesznie wyłożona zostanie Księga Kondolencyjna. Będzie w niej można wyrazić swój żal i ból oraz oddać cześć ofiarom tragedii.

Uroczysta msza św. w intencji ofiar tragedii w Smoleńsku i za Polskę została odprawiona przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej. Przeor Jasnej Góry ojciec Roman Majewski przypomniał słowa ks. Jerzego Popiełuszki, że „nie jesteśmy narodem tylko na dziś, jesteśmy narodem, który ma przekazać w daleką przyszłość moce nagromadzone przez całe tysiąclecie”. Po nadejściu do Częstochowy informacji o katastrofie od godziny 10.20 przez pół godziny biły jasnogórskie dzwony. Wiernych i pielgrzymów zebranych przed Cudownym Obrazem o katastrofie poinformował przeor .

- Wielkim bólem okryła nas wiadomość o śmierci prezydenta Rzeczypospolitej pana Lecha Kaczyńskiego, biskupa polowego gen. Tadeusza Płoskiego, wielu posłów zginęło, duchowieństwo katolickie i prawosławne, szef BBN-u, szef Banku Polskiego - podczas lądowania na lotnisku w Smoleńsku - powiedział łamiącym się głosem.

W Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim wyłożona została księga kondolencyjna. W związku z katastrofą prezydenckiego samolotu, w Poznaniu odwołane zostały wszystkie imprezy miejskie.

O godz. 14 w kościele św. Wojciecha na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu odprawiono mszę św. celebrowaną przez bp. Marka Jędraszewskiego w intencji ofiar katastrofy. W intencji zmarłych modlił się też metropolita poznański abp Stanisława Gądeckiego, wiceprzewodniczącego KEP. Jak powiedział, ofiara życia jest najwyższą wartością służby państwu.

http://wiadomosci.onet.pl/2153246,11,item.html




"Dla tych, którzy zginęli. Katyń 2"
Piotr Zychowicz 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 16:46

W momencie, gdy samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się przed lotniskiem w Smoleńsku, w oddalonym o kilkanaście kilometrów Katyniu szykowano się do rozpoczęcia uroczystości 70. rocznicy wymordowania polskich oficerów przez sowietów


Na cmentarzu łopotały biało-czerwone flagi, na przybycie głowy państwa czekała kompania reprezentacyjna wojska polskiego. Kilkuset przedstawicieli Rodzin Katyńskich składało kwiaty pod tabliczkami z nazwiskami ojców.

Już kilkanaście minut po wypadku rozniosła się informacja, że z prezydenckim samolotem stało się coś złego. Zapanowała nerwowość, wreszcie na mównicę wyszedł minister Jacek Sasin. - Mówił krótko. Że samolot uległ katastrofie, że wygląda to, że wszyscy nie żyją. Coś ścisnęło mnie za gardło. Spojrzałem na ludzi obok. Zbledli. Nie dowierzali. Czy to jakiś żart? - relacjonuje obecny na uroczystościach Krzysztof Sikora, przewodniczący sejmiku Kujawsko-Pomorskiego.

Natychmiast flagi ściągnięto do połowy masztów i rozpoczęto msze za dusze zabitych. Miejsce prezydenta pozostało wolne. Przy jego krześle położono wieniec, który miał zostać złożony pod monumentem poświęconym rozstrzelanym oficerom. - To jakaś makabra. Brzmi to tak surrealistycznie. Taka katastrofa. I to tutaj - w miejscu kaźni naszych ojców? Smoleńsk staje się jakimś straszliwym, traumatycznym miejscem dla narodu polskiego - mówił Jan Felicki, syn zamordowanego w Katyniu porucznika Stanisława Felickiego.

Członkowie Rodzin Katyńskich ułożyli ze zniczy krzyż z napisem: „Dla tych, którzy zginęli. Katyń 2”. Wiele kobiet płakało. - Dla naszego narodu to tragedia o wiele większa, niż katastrofa na Gibraltarze i śmierć generała Sikorskiego. Tam zginęło kilka osób, tu podobno ponad 130. Lech Kaczyński jest już drugim prezydentem RP, który zginął tragicznie. W 1923 roku zastrzelono Gabriela Narutowicza. Co za nieszczęśliwy urząd - dodał Felicki.

Poruszeni byli harcerze, urzędnicy, żołnierze i Polacy mieszkający w Rosji, którzy przybyli do Katynia, aby wspólnie z prezydentem pomodlić się za dusze zamordowanych oficerów. - Tymczasem okazało się, że musieliśmy się modlić również za duszę prezydenta i innych zabitych. Ich rodziny są teraz w tragicznej sytuacji. Przeżywają wielkie nieszczęście. Nie Bóg ma ich w opiece - mówił ksiądz Mirosław Meizner.

Pociągiem specjalnym z Rodzinami Katyńskimi do Smoleńska przybyło kilkudziesięciu posłów i senatorów z PiS. Byli zszokowani. Na pokładzie Tupolewa był nie tylko prezydent, ale wielu ich partyjnych kolegów - Wasserman, Gosiewski, Putra, Natalli-Świat, Gęsicka.

- Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci. Zginęli nasi przyjaciele, wieloletni współpracownicy, godni ludzie. Jesteśmy z rodzinami. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć – mówił poseł Suski. – Wie pan, cały czas mam nadzieję, że się obudzę w pociągu jadącym do Smoleńska. Że to wszystko jest tylko złym snem - dodał.

Posłowie PiS mieli kontakt z Jarosławem Kaczyńskim. - Zginął jego ukochany brat. Zginęła bratowa. To dla niego wielki, osobisty dramat - powiedział poseł Suski.

Po odprawieniu mszy za dusze zabitych w katastrofie, uroczystości katyńskie zostały natychmiast zakończone. Wstrząśnięci uczestnicy w milczeniu wsiedli do podstawionych autokarów i pojechali na dworzec. Pociąg wyruszył natychmiast, kilka godzin przed zaplanowanym wyjazdem. – Chcemy jak najszybciej znaleźć się w domu, w Polsce – mówili przedstawiciele Rodzin Katyńskich.

Piotr Zychowicz z Katynia

Ośmiostronicowe bezpłatne specjalne wydanie „Rzeczpospolitej” poświęcone tragedii w Smoleńsku będzie dziś rozdawane przez harcerzy w najważniejszych punktach Warszawy od godziny 18.

Jutro, tj. w niedzielę, specjalne 16-stronicowe wydanie będzie dostępne w wielu miastach Polski.





Prokuratorzy lecą do Smoleńska
Mariusz Goss , Łukasz Zalesiński 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 15:55

Prokuratorzy wojskowi płk Zbigniew Rzepa, płk Ireneusz Szeląg, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski po południu wylecą do Smoleńska zbadać szczątki prezydenckiego samolotu. - Mają doświadczenie w prowadzeniu trudnych śledztw - zapewnił „Rz” minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski


Wojskowi prokuratorzy właśnie wylatują do Smoleńska. Będą działać w ramach umowy o międzynarodowej pomocy prawnej. - Kiedy dotrzemy na miejsce, w Rosji będzie już późny wieczór. Pracę rozpoczniemy jeszcze dziś, na dobre ruszymy jednak pewnie dopiero jutro - mówi płk Zbigniew Rzepa, jeden ze śledczych. Na razie nie wiadomo, jak długo prokuratorzy zostaną w Rosji. Śledztwo w sprawie katastrofy wszczęła już Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Wraz z nimi udadzą się eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Zgodnie z poleceniem premiera Donalda Tuska oddano im do dyspozycji samolot rządowy.

- Otrzymaliśmy zgodę na prowadzenie czynności śledczych na terenie Rosji - poinformował minister Kwiatkowski. - Nie wiemy jeszcze czy wraz z miejscowymi prokuratorami powołamy komisję mieszaną czy będziemy działać oddzielnie.

Przedstawiciele rządu rozmawiają o szczegółach przedsięwzięcia z gubernatorem obwodu smoleńskiego Siergiejem Morozowem.

Polskie śledztwo w sprawie katastrofy zostało wszczęte przed południem. Na terenie bazy lotniczej zabezpieczono paliwo, którym zatankowano samolot prezydencki, zabezpieczono dokumenty z przeglądów oraz dotyczące pracy obsługi maszyny.

Prokurator Generalny Andrzej Seremet na wniosek ministra sprawiedliwości szefem pięcioosobowego zespołu śledczych mianował naczelnego prokuratora wojskowego Krzysztofa Parulskiego, który będzie koordynował pracę w Warszawie. Ekspertom lotniczym przewodzi Edmund Klich, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

http://www.rp.pl/artykul/459524_Prokuratorzy_leca_do_Smolenska.html




Katastrofa samolotu z Prezydentem RP
Sobota, 10 kwietnia 2010


Rządowy samolot z Prezydentem Lechem Kaczyńskim, Marią Kaczyńską oraz polską delegacją na uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej, rozbił się przy lądowaniu na lotnisku w Smoleńsku. Ciągle czekamy na potwierdzone informacje o liczbie ofiar.

Głęboko wierzymy, że nie są prawdziwe nieoficjalne informacje o tym, że nikt z obecnych na pokładzie nie przeżył. Gdy tylko dostaniemy potwierdzone dane o liczbie ofiar i poszkodowanych, poinformujemy o nich na stronie.

O godzinie 19. w Katedrze Św. Jana na Starym Mieście w Warszawie przy ul. Świętojańskiej 8 arcybiskup Kazimierz Nycz odprawi mszę żałobną w intencji ofiar katastrofy.

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,1334,katastrofa-samolotu-z-prezydentem-rp.html




Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie...



10 kwietnia 2010 roku, w drodze na uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej zginął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, Małżonka Prezydenta Maria Kaczyńska oraz członkowie polskiej delegacji i załoga samolotu. Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie!

...przeleciał ptak przepływa obłok

upada liść kiełkuje ślaz

i cisza jest na wysokościach

i dymi mgłą katyński las...


Zbigniew Herbert "Guziki"



http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,1335,wieczny-odpoczynek-racz-im-dac-panie-.html




"Takiego dramatu świat nie widział; państwo polskie musi i będzie funkcjonować"
TVN24/PAP, Pog/14:23

- Zginęła para prezydencka, zginęli szefowie ważnych instytucji państwowych, parlamentarzyści, dowódcy sił zbrojnych, księża, załoga, wicemarszałkowie, liderzy partii politycznych. Takiego dramatu współczesny świat nie widział - powiedział premier Donald Tusk na krótkiej konferencji poświęconej tragicznej katastrofie nad Smoleńskiem, w której zginął między innymi prezydent Lech Kaczyński.


- Zginęli także dla wielu z nas przyjaciele i znajomi. Ale największą tragedią jest to, co przeżywają dzisiaj rodziny, najbliżsi tych, którzy zginęli nad Smoleńskiem. Składam najgłębsze wyrazy żalu i współczucia rodzinie tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego: jego córce, matce, wnuczce, bratu, a także rodzinom wszystkich tych, którzy tam zginęli - mówił Donald Tusk.

Premier powiedział, że pierwsi z kondolencjami zadzwonili prezydent Rosji Miedwiediew i premier Putin. Z całego świata płyną kondolencje. Rząd na specjalnym posiedzeniu Rady Ministrów zarządził na jutro na godz. 12 dwie minuty ciszy. Podobnie uczczony będzie dzień uroczystości pogrzebowych.

- Ta tragedia dotyka także mnie osobiście, ale jako szef rządu muszę podjąć działania dotyczące śledztwa i opieki nad rodzinami zmarłych. Chcę zapewnić, że podlegli mi urzędnicy będą pracowali 24 godzinę na dobę. Wiem, że nie ugasimy tym bólu, sam czuję go mocno, ale państwo polskie musi funkcjonować i będzie funkcjonować - mówił premier.

- Chciałem w imieniu wszystkich Polaków złożyć najgłębsze wyrazy współczucia i kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego córce, matce, wnuczkom, bratu, a także rodzinom wszystkich, którzy tam zginęli - oświadczył premier.

- Udam się do Smoleńska jeszcze dzisiaj, nie wykluczone, że po powrocie odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Ministrów. Chciałbym zaapelować do Polaków, aby wszystkie nasze zachowania były odpowiednie do żałoby. Będę opinię publiczną informował o wszystkim, w tym o przebiegu śledztwa i zapewnianiu pomocy rodzinom tragicznie zmarłych - zapewnił premier.

- W niedzielę w południe dwiema minutami ciszy zostaną uczczone ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu - o tej decyzji rządu poinformował premier Donald Tusk po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów. Szef rządu udaje się jeszcze dziś do Smoleńska.

Premier zapewnił, że podległe mu urzędy i urzędnicy będą pracowali 24 godziny na dobę, aby "konsekwencje tej tragedii dla rodzin, dla najbliższych były najmniejsze z możliwych".

Tusk zapewnił też, że jest w stałym kontakcie z władzami Rosji.

http://wiadomosci.onet.pl/2153259,11,takiego_dramatu_swiat_nie_widzial_panstwo_polskie_musi_i_bedzie_funkcjonowac,item.html




Rodziny Katyńskie wracają
Mariusz Goss 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 16:04

Z powodu katastrofy w Smoleńsku rodziny katyńskie wyruszyły w drogę powrotną do Polski o prawie pięć godzin wcześniej niż zakładano.


Obchody 70. rocznicy mordu na polskich oficerach po informacji o śmierci pary prezydenckiej i towarzyszących im osób ograniczyły się do mszy świętej. - O tragedii dowiedzieliśmy się na kilka minut przed rozpoczęciem uroczystości - mówi "Rz" Krzysztof Dudek, dyrektor Narodowego Centrum Kultury. - Dla wszystkich nas informacja była szokująca.

Zdecydowano się na wcześniejszy powrót do Polski. Uczestnicy uroczystości szybko zjedli obiad i pośpieszyli na dworzec. Rosyjscy kolejarze wcześniej podstawili specjalny pociąg, którym wraz z rodzinami katyńskimi na obchody przyjechali żołnierze Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, harcerze, zaproszeni goście i 60 parlamentarzystów PiS. - Mieliśmy wyjechać o godz. 16 czasu miejscowego (godz. 14 czasu polskiego - red.), ale nie zdołaliśmy wszyscy wsiąść - mówi komendant pociągu kapitan Damian Matysiak. - Ruszyliśmy ze Smoleńska z 20 minutowym opóźnieniem. Do Warszawy dotrzemy na pomiędzy godz. 6 i 7 rano w niedzielę.

http://www.rp.pl/artykul/459562_Rodziny_Katynskie_wracaja_.html




"Załoga kilkakrotnie zignorowała polecenia"
PAP/gazeta.ru/TVN24, POg, MK, GH, PKo, TSz/17:13

Załoga samolotu, którym leciała polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, kilkakrotnie nie wykonała poleceń kontrolera lotów na lotnisku w Smoleńsku - powiedział zastępca szefa sztabu rosyjskich sił powietrznych generał Aleksandr Aloszyn.


Generał powiedział dziennikarzom, że gdy załoga nie wykonała polecenia kontrolera lotów, kilkakrotnie nakazano jej skierowanie maszyny na lotnisko zapasowe.

- Mimo to załoga wciąż obniżała lot, co, niestety, zakończyło się tragicznie - powiedział Aloszyn.

"Pilot był w bardzo trudnej sytuacji"

- To jakaś zupełnie wyjątkowa sytuacja. Bardzo często w złych warunkach nie podchodzi się w ogóle do lądowania, tylko leci na inne lotnisko. Drugie podejście już jest bardzo rzadko spotykane, ale cztery? Chyba tylko na wojnie - mówił w TVN24 dr Tomasz Szulc z Politechniki Warszawskiej.

- Pilot był w bardzo trudnej sytuacji, bo z jednej strony miał na pokładzie tyle ważnych osób, a z drugiej przecież zależało mu na tym, aby wszystkich tych ludzi dowieźć bez spóźnienia na taką uroczystość - mówił specjalista w zakresie lotnictwa.

Tymczasem źródła wojskowe, na które powołuje się gazeta.pl podają, że 15 minut przed lądowaniem prezydenta służby kontrolne lotniska zabroniły lądować wojskowemu Iłowi-76.

Według telewizji Wiesti-24, wcześniej pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych - w Mińsku lub Moskwie.

Jak podaje internetowy serwis gazeta.ru dyspozytor zasugerował pilotowi Tu 154, aby lądował w Mińsku, oddalonemu o 200 kilometrów od Smoleńska. Lecz pierwszy pilot podjął decyzję o kontynuowaniu lotu, pomimo złych warunków pogodowych.

http://wiadomosci.onet.pl/2153299,11,zaloga_kilkakrotnie_zignorowala_polecenia,item.html




W niedzielę będą zamknięte centra handlowe i hipermarkety

Ze względu na katastrofę lotniczą w niedzielę centra handlowe i hipermarkety w całej Polsce będą zamknięte - poinformowała w sobotę PAP dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych Anna Szmeja Kroplewska.


"W związku z tragedią w Smoleńsku i śmiercią Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego oraz najważniejszych osób w Polsce, podjęliśmy decyzję, że wszystkie centra handlowe, zrzeszone w Polskiej Radzie Centrów Handlowych, będą w niedzielę 11 kwietnia zamknięte" - powiedziała Anna Szmeja Kroplewska.

Wyjaśniła, że Rada skupia deweloperów, zarządców centrów handlowych i sklepy z całej Polski, więc centra handlowe będą zamknięte w całym kraju. "Dotyczy to też wszystkich centrów handlowych w Warszawie, jak Arkadia i Złote Tarasy" - dodała.

Dyrektor powiedziała, że handlu nie będzie w niedzielę także w wielkopowierzchniowych sklepach spożywczych, zrzeszonych w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, takich jak np. Carrefour, Tesco czy Selgros. "Handlu nie będzie w naszych placówkach i z nami zaprzyjaźnionych" - powiedziała.

Sklepy należące do największych sieci handlowych w Polsce będą także w niedzielę zamknięte na znak żałoby - poinformowała Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD).

"W obliczu tragedii narodowej zarządy firm Auchan, Carrefour, E.Leclerc, JMD Polska (Biedronka), Kaufland, Lidl, Metro Group /Real, Makro Cash&Carry, Media Markt, Saturn/, Pepco, Schiever, Selgros Cash&Carry, Tesco, Żabka Polska, skupionych w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji podjęły decyzję o zamknięciu swoich placówek w niedzielę 11 kwietnia 2010 roku" - poinformował w komunikacie przekazanym PAP Andrzej Faliński, dyrektor POHiD.

"Podejmując tę decyzję zarządy firm członkowskich POHiD chcą, aby dzień ten został przeznaczony przez nas wszystkich na chwile zadumy i refleksji. Zarządy sieci handlowych wyrażają najgłębszy szacunek dla ofiar katastrofy samolotu oraz kierują wyrazy szczerego współczucia ku ich rodzinom i przyjaciołom" - dodał Faliński.

http://biznes.onet.pl/w-niedziele-beda-zamkniete-centra-handlowe-i-hiper,18490,3206479,1,news-detal




Film z miejsca katastrofy samolotu prezydenckiego w Smolensku








Dziennikarze też mieli kłopoty z samolotem
PAP, POg/17:48

Dziennikarze, którzy towarzyszą prezydentowi w oficjalnych delegacjach zazwyczaj lecą wraz z nim tym samym samolotem. Tym razem, na uroczystości katyńskie polecieli inną maszyną, Jak-iem 40. I także mieli kłopoty z samolotem.


W sobotę rano krótko po tym jak dziennikarze wsiedli do rządowego Jak-a 40, obsługa maszyny poinformowała, że z powodu usterki lot nią nie będzie możliwy. Pilot poprosił o pozostanie samolocie do czasu przygotowania drugiego stojącego obok Jak-a. Po około 10 minutach podróż mogła się rozpocząć.

Wspólny lot z prezydentem samolotem Tu-154 nie był możliwy ze względu na liczebność delegacji, która miała wziąć udział w uroczystościach w Katyniu.

Zabezpieczający podróże osób pełniących najwyższe funkcje w państwie pułk specjalny dysponuje jednym pozostałym Tu-154, który obecnie przechodzi remont, czterema mniejszymi samolotami pasażerskimi Jak-40, trzema M-28 Bryza oraz śmigłowcami: sześcioma typu Mi-8, pięcioma Sokołami i jednym śmigłowcem Bell-412.

http://wiadomosci.onet.pl/2153280,12,dziennikarze_tez_mieli_klopoty_z_samolotem,item.html




Miedwiediew ogłosił żałobę. Wystąpił z odezwą
ŁC/15:53

Prezydent Dmitrij Miedwiediew ogłosił 12 kwietnia dniem żałoby narodowej w Rosji w związku z katastrofą lotniczą koło Smoleńska. Prezydent poinformował o tym osobiście w odezwie do narodu polskiego.


Miedwiediew przekazał Polakom najgłębsze wyrazy współczucia. - Drodzy przyjaciele, obywatele Polski. Wszyscy ubolewamy nad tragicznym zdarzeniem do jakiego doszło. Obiecuję, że wszystkie fakty dotyczące wypadku zostaną wyjaśnione razem z polską stroną. Wyrażam najgłębsze kondolencje dla Polaków w imieniu wszystkich Rosjan. Ogłaszam także, że 12 kwietnia będzie dniem żałoby w Rosji – powiedział Miedwiediew.

Prezydent zapewnił, że wszystkie okoliczności tragedii zostaną wnikliwie wyjaśnione przy współpracy ze stroną polską.

http://wiadomosci.onet.pl/2153292,12,miedwiediew_oglosil_zalobe_wystapil_z_odezwa,item.html




Marszałek Sejmu głową państwa
Marek Domagalski , Tomasz Pietryga 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 17:40

Wybory prezydenckie jeszcze przed wakacjami


Bronisław Komorowski przejął formalnie prawie wszystkie obowiązki tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Konstytucjonaliści zgodnie jednak wskazują, że powinien korzystać z nich tylko w razie konieczności.

Wszystkie decyzje, które mogą poczekać, powinien odłożyć do wyborów nowego prezydenta, co nastąpi zapewne jeszcze przed wakacjami. Wszak nie ma on tak szerokiej demokratycznej legitymacji jak prezydent.

Katastrofa: procedury prawne

Jakkolwiek by to zabrzmiało, na takie tragedie jak śmierć głowy państwa, nie mówiąc o innych urzędnikach państwowych, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest przygotowana. Oczywiście życie pokaże, czy te prawne ramy sprawdzą się w działaniu.

Niestety, ten test państwo przejdzie w skrajnie trudnej sytuacji, bo życie straciło wielu szefów kluczowych instytucji: prezesi Narodowego Banku Polskiego i Instytutu Pamięci Narodowej, rzecznik praw obywatelskich, ale też prawie całe najwyższe dowództwo Wojska Polskiego.

Zacznijmy od głowy państwa: w razie śmierci prezydenta RP jego obowiązki przejmuje tymczasowo, do czasu wyboru nowego prezydenta, marszałek Sejmu. Gdyby nie mógł wykonywać tych obowiązków, przejmuje je marszałek Senatu. Z tym że marszałek nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu (art. 131 Konstytucji RP). Poza tym ma pełne obowiązki prezydenta. To logiczne, gdyż nigdy nie wiadomo, które uprawnienie trzeba będzie wykorzystać w praktyce.

Tu powstaje jednak zagadnienie: czy marszałek ma korzystać z wszystkich uprawnień prezydenta, dokonywać awansów na wszystkie wakujące stanowiska, czy w pełni korzystać, czy też nie korzystać z weta itd. Zdaniem prof. Piotra Winczorka, konstytucjonalisty, marszałek winien się ograniczać do niezbędnych decyzji.

Na inne stanowiska – szefów IPN, NBP oraz rzecznika praw obywatelskich – będą musiały być wybrane nowe osoby na pełne kadencje (nie na czas dokończenia przerwanych).

I tak, prezes NBP powoływany jest na wniosek prezydenta przez Sejm. W obecnej sytuacji obowiązki głowy państwa pełni marszałek Sejmu – to on będzie mógł wnioskować o powołanie na to stanowisko lub poczekać, aż decyzje w tej sprawie podejmie nowo wybrany prezydent.

Jeśli idzie o wybór rzecznika praw obywatelskich, to decyzje podejmuje uchwałą Sejm za zgodą Senatu. Prezes IPN jest natomiast wybierany na wniosek Kolegium IPN przez Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję.

Wiesław Johann, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, uważa, że obowiązki szefa NBP powinien pełnić jego zastępca aż do czasu wybrania nowego prezydenta, który wskaże osobę na to stanowisko. Podobnie w przypadku rzecznika praw obywatelskich i prezesa IPN – obowiązki powinni pełnić zastępcy. – Szybkie powoływanie nowych osób na te stanowiska byłoby daleko idącą polityczną niezręcznością – uważa sędzia Johann.

Głosowanie w czerwcu?

Jedną z pierwszych decyzji marszałka Komorowskiego będzie zarządzenie wyborów prezydenckich. Będą to wybory przyspieszone.

Zgodnie z konstytucją w razie „opróżnienia urzędu prezydenta”, co oczywiście następuje w wypadku jego śmierci, marszałek Sejmu zarządza wybory – nie później niż w ciągu 14 dni po opróżnieniu urzędu. Datę wyborów wyznacza zaś na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów. Zatem łatwo przewidzieć, że wybory muszą się odbyć jeszcze w czerwcu, zapewne w połowie tego miesiąca.

Jeżeli chodzi o parlamentarzystów, to (zgodnie z ordynacją wyborczą do Sejmu i Senatu) w razie śmierci posła mandat obejmuje kolejny kandydat z tej samej listy okręgowej (a więc tego samego ugrupowania), który w wyborach otrzymał kolejno największą liczbę głosów.

Procedura obejmowania mandatu może jednak potrwać pewien czas.

W przypadku śmierci senatora prezydent (teraz marszałek Sejmu) zarządza wybory uzupełniające na wygasłe mandaty.

—bork

Co mówi Konstytucja RP

"Art. 131 ust. 2:

Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie:

1) śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej"

"Art. 131 ust. 3:

Jeżeli Marszałek Sejmu nie może wykonywać obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej, obowiązki te przejmuje Marszałek Senatu."

"Art. 131 ust. 4:

Osoba wykonująca obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu."

Art. 128 ust. 2:

"Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu (...) w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów."

http://www.rp.pl/artykul/4,459646_Marszalek_Sejmu_glowa_panstwa_.html




Samolot runął we mgle
Justyna Prus , Piotr Zychowicz 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 18:05

10.56, sobota, czasu moskiewskiego. Kilkaset metrów do pasa lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem. Czas i miejsce największej tragedii w historii współczesnej Polski


- Usłyszałem silnik i wyszedłem na zewnątrz, żeby zobaczyć samolot podchodzący do lądowania. To był rządowy tupolew w biało-czerwonych barwach. Na ogonie szachownica. Zdziwiło mnie jednak, że maszyna jest pochylona o 40 stopni. Samolot szedł za nisko. Nagle jednym skrzydłem uderzył w ziemię. Huk, eksplozja i pożar. Rozbił się - relacjonował Sławomir Wiśniewski, pracownik TVP, który akurat był w położonym obok lotniska hotelu Nowyj.

Jak powiedzieli przybyli na miejsce smoleńscy oficjele, samolot z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej miał kłopoty z wylądowaniem z powodu zalegającej na lotnisku mgły. Wieża radziła pilotom, żeby zrezygnowali i wylądowali na lotnisku w Mińsku na Białorusi, gdzie panowały lepsze warunki atmosferyczne. - Załoga podjęła decyzję o lądowaniu w Smoleńsku. Po zatoczeniu kilku kół maszyna skierowała się na pas startowy - mówił lokalny urzędnik Andriej Jewsiejenkow.

- Wszędzie walały się szczątki samolotu. Silnik, kawałki kadłuba. Niektóre części płonęły. Dym - mówił Wiśniewski. Wkrótce na miejsce dotarli strażacy. Rozpoczęła się akcja ratunkowa. Gdy po kilkunastu minutach na pogrążone we mgle smoleńskie lotnisko wojskowe przybyli dziennikarze „Rz”, minęła nas kawalkada zjeżdżających z pasa startowego karetek. Jechały powoli, bez włączonych sygnałów. Tak nie wozi się żywych ludzi.

Miejsce katastrofy znajdowało się na oddalonym od wjazdu na lotnisko końcu pasa startowego. Można je było zobaczyć z daleka, z położonego na zewnątrz wojskowej bazy lotniczej komisu samochodowego. W oddali, między drzewami, widać było szczątki kadłuba. Biało-czerwone. Dostępu do miejsca bronili przybyli natychmiast na miejsce funkcjonariusze OMON. Część miała długą broń.

Wkrótce okazało się, że jeden z milicjantów był świadkiem wypadku. Miał służbę przy płocie lotniska. - Maszynie zabrakło może 200 metrów do pasa startowego. Coś było nie tak. Dwa razy wznosiła się i opadała. Tak jakby miała kłopoty z utrzymaniem kursu. Zeszła za nisko. Skrzydłami zaczęła ścinać wierzchołki drzewa. Potem uderzyła w ziemię - relacjonuje. Gdy rozmawiamy, mniej więcej godzinę po katastrofie, wychodzi słońce. Mgły już nie ma. Prezydent przyleciał za wcześnie.

Już po południu znaleziono pierwszą czarną skrzynkę z rozbitego samolotu. Przyczyny katastrofy zbadają specjalne komisje Polski i Rosji. Rosyjski prezydent zapowiedział ścisłą współpracę z Polakami. Na miejsce katastrofy wyruszył premier Rosji Władimir Putin. Również szef polskiego rządu Donald Tusk zapowiedział, że jedzie do Smoleńska.

Do zbadania szczątków samolotu wyznaczono prokuratorów wojskowych, płk. Zbigniewa Rzepę i płk. Ireneusza Szeląga, którzy w sobotę mieli wylecieć do Rosji. - Mają doświadczenie w prowadzeniu trudnych śledztw - zapewnił „Rz” minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

- Otrzymaliśmy zgodę na prowadzenie czynności śledczych na terenie Rosji - poinformował minister Kwiatkowski. - Nie wiemy jeszcze, czy wraz z miejscowymi prokuratorami powołamy komisję mieszaną, czy będziemy działać oddzielnie.

Polskie śledztwo w sprawie katastrofy zostało wszczęte przed południem. Na terenie bazy lotniczej zabezpieczono paliwo, którym zatankowano samolot prezydencki, zabezpieczono dokumenty z przeglądów oraz dotyczące pracy obsługi maszyny.

Prokurator generalny Andrzej Seremet na wniosek ministra sprawiedliwości szefem pięcioosobowego zespołu śledczych mianował naczelnego prokuratora wojskowego Krzysztofa Parulskiego, który będzie koordynował pracę w Warszawie.

Na czele rosyjskich śledczych stanął prokurator generalny Jurij Czajka.

— wsp. ma. go., d. z.

http://www.rp.pl/artykul/2,459652_Samolot_runal_we_mgle.html




Flagi UE opuszczone do połowy masztu
PAP, TSz/18:18

Na znak żałoby po katastrofie samolotu prezydenckiego, w której zginął Lech Kaczyński i towarzyszące mu osoby, decyzją szefa KE Jose Barroso flagi Unii Europejskiej przed Komisją Europejską w Brukseli zostały w sobotę opuszczone do połowy.


- Jose Barroso zdecydował o opuszczeniu na znak żałoby flag Unii Europejskiej przed główną siedzibą Komisji Europejskiej. To symboliczny gest, którym Komisja Europejska chce się połączyć w bólu i cierpieniu z Polakami - powiedział wiceszef gabinetu komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego, Piotr Serafin.

27 flag Unii Europejskiej przed KE zostało opuszczonych dokładnie o godzinie 17.30 do odwołania.

Podobnie, jak poinformowała PAP rzeczniczka przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka Inga Rosińska, do połowy została opuszczona flaga Polski oraz flaga Unii Europejskiej przed europarlamentem w Brukseli.

W sobotę kondolencje i wyrazy poparcia dla Polski z powodu tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego składali szefowie najważniejszych unijnych instytucji.

Jose Barroso podkreślił, że Lech Kaczyński był prawdziwym polskim patriotą, jednocześnie oddanym UE. "Współpracowałem bardzo blisko z prezydentem Kaczyńskim w duchu lojalności i darzyłem go szacunkiem jako prawdziwego polskiego patriotę, który jednocześnie był bardzo oddany Unii Europejskiej, a także takim wartościom jak wolność i solidarność" - oświadczył Barroso.

Wyrazy wsparcia dla Polaków w imieniu Unii Europejskiej w tych bolesnych okolicznościach złożył też przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. "Polska straciła wielkiego patriotę i głowę państwa. Jego politycznym zobowiązaniem była służba polskiemu narodowi" - podkreślił Van Rompuy.

Kondolencje na ręce premiera Polski oraz marszałków Sejmu i Senatu złożył też Jerzy Buzek, w imieniu całego europarlamentu. - To niewyobrażalna katastrofa w skali Europy. Nigdy jeszcze nie zginęło tak wiele osób pełniących najwyższe funkcje w Polsce, wybranych przez obywateli jednego z państw Europy, według reguł demokracji. Pełnili służbę w imieniu obywateli - podkreślił. Osobne kondolencje złożyli w imieniu europosłów szefowie grup i partii politycznych.

Specjalne oświadczenie wydała też wiceprzewodnicząca KE, szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton oraz komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski.

- W tragicznej godzinie dla mojego kraju łączę się w bólu z rodzinami ofiar i wszystkimi pogrążonymi w żałobie. Dzisiaj odeszli od nas prezydent Lech Kaczyński i wielu innych patriotów z heroicznego pokolenia "Solidarności". Odeszli moi przyjaciele..." - oświadczył Janusz Lewandowski.

W Brukseli o godz. 20 w kościele dominikanów w dzielnicy europejskiej odbędzie się msza żałobna w intencji ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego. Kolejna zostanie odprawiona w niedzielę po południu w głównym kościele brukselskiej Polonii, Notre-Dame de la Chapelle.

Pod polską ambasadą w Brukseli od godzin porannych gromadzili się pogrążeni w smutku Polacy.

http://wiadomosci.onet.pl/2153322,12,flagi_ue_opuszczone_do_polowy_masztu,item.html




Rosyjskie władze: wydobyto wszystkie ciała
rian.ru/PAP, TSz/19:45

Rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu poinformował, że wydobyto ciała wszystkich 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Rosyjscy śledczy będą prowadzić oględziny miejsca katastrofy samolotu przez całą noc - poinformowała Natalia Chomutowa z pionu śledczego prokuratury rosyjskiej.


Rozpoczął się transport ciał ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem. Zostaną przetransportowane śmigłowcami do Moskwy, gdzie mają zostać zidentyfikowane - potwierdziła rosyjska minister zdrowia Tatiana Golikowa. Do tych czynności wyznaczono 30 ekspertów medycyny sądowej. Rosyjscy specjaliści spodziewają się, że potrwa to kilka dni.

Rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu powiedział, że dla ustalenia tożsamości wielu zabitych konieczne będą dodatkowe ekspertyzy, w tym badania DNA. Szojgu podkreślił, że już w niedzielę będzie można dokonywać ich identyfikacji.

Moskwa, poinformował Szojgu, jest gotowa, aby przyjąć krewnych i bliskich ofiar i wszystkich członków polskiej delegacji. Premier Rosji Władimir Putin oświadczył, że rodzinom ofiar, które przylecą do Moskwy na identyfikację swoich bliskich, należy udzielić wszelkiej możliwej pomocy, w tym psychologicznej. Poinformował też, iż wszystkie wydatki związane z ich pobytem w stolicy Rosji pokryją moskiewskie władze.

Wcześniej agencja RIA Nowosti informowała, że według wstępnych danych uzyskanych od przedstawiciela rosyjskich sił bezpieczeństwa, pracujących na miejscu tragedii, odnaleziono ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Ciała ofiar zostaną przewiezione na lotnisko Domodiedowo, 70 km na południowy zachód od Moskwy.

http://wiadomosci.onet.pl/2153354,12,rosyjskie_wladze_wydobyto_wszystkie_ciala,item.html




Jest potwierdzenie. Załoga lądowała wbrew poleceniom
rian.ru, ŁC/20:07

Zapisy z rozmów z załogą samolotu, którym leciała polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, potwierdzają, że Tu-154 lądował na lotnisku w Smoleńsku wbrew zaleceniom kontrolera lotów - poinformował przedstawiciel rosyjskiej Prokuratury Generalnej Aleksandr Bastrykin podczas spotkania z premierem Władimirem Putinem.


Bastrykin dodał, że odnaleziono już wszystkie ciała ofiar katastrofy, a na miejscu ciągle pracuje 60 śledczych.

Minister transportu Rosji Igor Lewitin powiedział agencji Interfax, że pilot samolotu sam podjął decyzję dotyczącą lądowania, choć warunki pogodowe były bardzo trudne. Widoczność była ograniczona do 400 metrów, a granica bezpieczeństwa na tym lotnisku wynosi 1000 metrów - poinformował Lewitin.

Wcześniej generał Aleksandr Aloszyn powiedział, że gdy załoga nie wykonała polecenia kontrolera lotów, kilkakrotnie nakazano jej skierowanie maszyny na lotnisko zapasowe. - Mimo to załoga wciąż obniżała lot, co, niestety, zakończyło się tragicznie - stwierdził Aloszyn.

- Samolot Tu-154M z prezydentem Polski na pokładzie w odległości 50 km wszedł do strefy i przez szefa lotów został poinformowany o złych warunkach atmosferycznych w rejonie planowanego lądowania. Zarekomendowano mu, by udał się na lotnisko zapasowe. Załoga podjęła decyzję, że wykona podejście do lądowania, a później zdecyduje, czy lądować, czy też lecieć na lotnisko zapasowe - relacjonował Aloszyn. - Nie jest to sprzeczne z międzynarodową praktyką. Ostateczną decyzję o lądowaniu bądź udaniu się na lotnisko zapasowe podejmuje kapitan samolotu - dodał.

http://wiadomosci.onet.pl/2153361,12,jest_potwierdzenie_zaloga_ladowala_wbrew_poleceniom,item.html




Jarosław Kaczyński zidentyfikował ciało brata
PAP, TSz/10.04.2010 22:18

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, który przybył w sobotę wieczorem na miejsce katastrofy samolotu TU-154 do Smoleńska, zidentyfikował zwłoki prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii Kaczyńskiej.


Poinformował o tym poseł PiS Maks Kraczkowski, który razem z J. Kaczyńskim i przedstawicielami władz partii udał się na miejsce tragedii.

Jarosław Kaczyński wyjechał już ze Smoleńska do Witebska, skąd odleci do Polski.

http://wiadomosci.onet.pl/2153397,12,jaroslaw_kaczynski_zidentyfikowal_cialo_brata,item.html




Polskę czekają ogromne zmiany po katastrofie
PAP, mkw/10.04.2010 21:26

Po katastrofie w Smoleńsku Polskę czekają wybory prezydenckie, trzy uzupełniające wybory do Senatu, wejście do Sejmu nowych 15 posłów, wybór przez Sejm prezesów NBP, IPN, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz powołanie dowódców armii.


Władzę w kraju sprawuje Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który zgodnie z Konstytucją RP wykonuje czynności prezydenta. Zapowiedział już, że "w przewidzianym terminie" rozpisze przedterminowe wybory. Konstytucja mówi, że musi to uczynić w terminie 14 dni.

Komorowski, który jest teraz głową państwa i Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ma prawo wyznaczyć nowych dowódców sił zbrojnych - Szefa Sztabu WP, dowódcę wojsk lądowych, wojsk powietrznych, marynarki wojennej, sił specjalnych i Dowódcę Operacyjnego Sił Zbrojnych - wszyscy bowiem zginęli w katastrofie samolotu rządowego Tu-154 z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Tymczasowo funkcje dowódców armii pełnią ich pierwsi zastępcy.

W trzech okręgach wyborczych - katowickim, płockim i krośnieńskim muszą się odbyć uzupełniające wybory do Senatu. W katastrofie zginęli bowiem: wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek i senatorowie: Janina Fetlińska oraz Stanisław Zając. Ordynacja wyborcza nie przewiduje uzupełniających wyborów do Sejmu - miejsce posłów - ofiar katastrofy zajmą kolejne osoby z list wyborczych. Zginęli: wicemarszałkowie Sejmu Krzysztof Putra (PiS) i Jerzy Szmajdziński (Lewica) oraz posłowie: Leszek Deptuła (PSL), Grzegorz Dolniak (PO), Grażyna Gęsicka i Przemysław Gosiewski (PiS), Izabela Jaruga-Nowacka (Lewica), Sebastian Karpiniuk (PO), Aleksandra Natalli-Świat (PiS), Maciej Płażyński (PiS), Arkadiusz Rybicki (PO), Jolanta Szymanek-Deresz (Lewica), Zbigniew Wassermann (PiS), Wiesław Woda (PSL) i Edward Wojtas (PSL).

Po śmierci Janusza Kochanowskiego Sejm musi wybrać nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Odbywa się to w formie uchwały za zgodą Senatu. Stosowny wniosek składa Marszałek Sejmu albo grupa 35 posłów. Kadencja Rzecznika trwa 5 lat i liczona jest od dnia złożenia ślubowania przed Sejmem. RPO ma dwóch zastępców - obecnie są nimi Stanisław Trociuk i prof. Marek Zubik. To oni do czasu wyboru RPO będą wykonywać jego funkcje.

Po śmierci prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka obowiązki prezesa sprawuje pierwszy zastępca prezesa Piotr Wiesiołek. Na poniedziałek zaplanowane jest posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zwołane jeszcze przez prezesa Sławomira Skrzypka - prezes NBP przewodniczy Radzie. Wiceprezes NBP nie może zwoływać kolejnych posiedzeń RPP, takie uprawnienia ma tylko prezes. Nowego prezesa powinien "bez zbędnej zwłoki" powołać marszałek Bronisław Komorowski, wykonujący obowiązki prezydenta.

Śmierć prezesa IPN Janusza Kurtyki nie grozi zatrzymaniem prac Instytutu. IPN ma dwoje wiceprezesów, choć ustawa o IPN nie reguluje sposobu postępowania po śmierci prezesa. Teoretycznie kolegium IPN może teraz rozpisać konkurs na nowego prezesa, choć niedawno uchwalona nowelizacja ustawy o IPN - dopiero co wysłana prezydentowi - tego nie przewiduje. Nowa ustawa zmienia zasady wyboru prezesa - powoływać ma go zwykłą większością Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Rady Instytutu Pamięci, która zgłasza kandydata spoza swego grona (według dzisiejszej ustawy prezesa powołuje Sejm większością 3/5 głosów). By rozpisać konkurs na prezesa, Rada musiałaby najpierw zostać powołana, a może to zająć wiele czasu.

Specjalny zjazd adwokatury powinien wybrać nowego prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, który zastąpi kolejną ofiarę katastrofy prezydenckiego samolotu, mec. Joannę Agacką-Indecką. Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego musi też wybrać nowego prezesa - w katastrofie zginął bowiem prezes Piotr Nurowski. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego musi też wybrać nowego rektora - na pokładzie był bowiem rektor UKSW ks. prof. Ryszard Rumianek.

Do obsady pozostają też funkcje szefa Urzędu ds. Kombatantów, sekretarza Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, szefów ordynariatów polowych WP - katolickiego, prawosławnego i ewangelickiego, kapituły orderu Virtuti Militari, związków kombatanckich, w tym Światowego Związku Żołnierzy AK.

http://wiadomosci.onet.pl/2153367,11,polske_czekaja_ogromne_zmiany_po_katastrofie,item.html




Premier Donald Tusk wrócił z miejsca katastrofy
PAP, PKo/01:34

Premier Donald Tusk powrócił w niedzielę rano po godz. 1. ze Smoleńska, gdzie przebywał na miejscu katastrofy, w której zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński.


Premier odwołał wizyty w Waszyngtonie i w Kanadzie, planowane na przyszły tydzień - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu.

W poniedziałek szef zamierzał się udać z wizytą do - między innymi - Waszyngtonu, gdzie miał wziąć udział w szczycie nuklearnym.

Szef polskiego rządu rozmawiał z premierem Władimirem Putinem; obaj premierzy złożyli kwiaty na miejscu tragedii.

Prezydencki samolot Tu-154 z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się o godz. 8.56 w rejonie Pieczerska w czasie podejścia do lądowania na lotnisku wojskowym Siewiernyj. Samolot runął ok. 2 km od pasa startowego. Prezydentowi towarzyszyła licząca kilkadziesiąt osób delegacja, nikt nie przeżył.

http://wiadomosci.onet.pl/2153433,11,premier_donald_tusk_wrocil_z_miejsca_katastrofy,item.html




Świadek katastrofy: były dwie eksplozje
cbc.ca/kyivpost.com, PH/10.04.2010 22:59

Z relacji świadków katastrofy prezydenckiego samolotu wynika, że maszyna zahaczyła o drzewa w odległości około 500 metrów od lotniska, po czym rozbiła się o ziemię. W katastrofie śmierć poniosło 96 osób.


- Samolot, zanim się rozbił, przechylił się – powiedział jeden ze świadków kanałowi Rassija-24. Jak dodał, doszło do dwóch eksplozji, gdy samolot uderzył w ziemię. Kolejny świadek powiedział, że prezydencki samolot uderzył w drzewa, po czym spadł na ziemię i rozbił się.

W katastrofie koło Smoleńska zginął prezydent RP Lech Kaczyński, jego żona Maria Kaczyńska i towarzysząca im delegacja – parlamentarzyści, czołowi politycy, przedstawiciele wojska i duchowieństwa. Wszyscy lecieli na uroczystości związane z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej.

http://wiadomosci.onet.pl/2153407,12,swiadek_katastrofy_byly_dwie_eksplozje,item.html




Brazylia ogłasza trzydniową żałobę narodową
PAP, ŁC/10.04.2010 23:28

Rząd Brazylii ogłosił trzydniową oficjalną żałobę z powodu tragicznej śmierci prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.


W depeszy do pełniącego obowiązki prezydenta, marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i premiera Donalda Tuska prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva złożył na ich ręce "szczere i braterskie kondolencje dla narodu polskiego w imieniu narodu i rządu brazylijskiego oraz swoim własnym".

Szef brazylijskiej dyplomacji Celso Amorim, w depeszy do polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego wyraził w tych trudnych chwilach solidarność Brazylii z Polską. Polska - podkreślił minister Amorim - jest "krajem, z którym jesteśmy związani poprzez wielką społeczność imigrantów oraz przyjaźń i współpracę".

Na przełomie XIX i XX wieku Brazylia zaoferowała imigrantom z Polski korzystne warunki osiedlenia się. Ocenia się, że w tym największym kraju Ameryki Łacińskiej żyje około 100 tys. Polaków.

http://wiadomosci.onet.pl/2153416,12,brazylia_oglasza_trzydniowa_zalobe_narodowa,item.html




Opracował:
Krzysztof Pawlak


"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 4) Wysłane piątek, 9, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 1)

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

Przedstawiamy Państwu zapis IV części konferencji przygotowanej przez Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego", która odbyła się w dniach 5 - 6 marca 2010 r. w Suchej Beskidzkiej. Mają Państwo możliwość zapoznania się z "backgroundem" sceny politycznej w Polsce, który będzie miał w najbliższych dniach spore znaczenie w trakcie nadchodzących tegorocznych wyborów samorządowych, prezydenckich, jak i - przyszłorocznych - parlamentarnych. W wyniku tej konferencji Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW "mainstreamowe", mające swoje reprezentacje w spetryfikowanym w wyniku ustawy (pomysłu posła PiS Ludwika Dorna) o partiach politycznych (finansowane z budżetu państwa polskiego, czyli - z naszych, podatników pieniędzy!) systemie parlamentarnym partie polityczne PO, PiS i PSL w ostatnich dniach sformułowały kontrpropozycję "JOW w wyborach do Senatu", co jest - uważane przez działaczy Ruchu na rzecz JOW - za tylko próbę zamieszania na scenie politycznej.

Propozycja "wyborów w systemie większościowym do Senatu RP" jest jedynie powtórzeniem medialnej akcji zagłuszania środowiska Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW, prowadzonej przez towarzysza "prezydenta wszystkich UB-eków" Aleksandra Kwaśniewskiego z roku 2004. Wtedy wypowiedział się jeden z założycieli i liderów Ruchu JOW Janusz Sanocki, którego wypowiedź przywołujemy, a z całością omówienia ówczesnej akcji dezinformacyjnej można zapoznać się w naszym serwisie, na podstronie "Ochłap "JOW do Senatu" - odrzucony przez liderów Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych":

"Drodzy woJOWnicy!

Dzieje się zgodnie z naszymi przewidywaniami. ONI uznali, że wprowadzą nas w błąd, rzucając ochłap w postaci JOW do Senatu. Oczywiście wiemy, że w końcu oddadzą wszystko. Bądźmy jednak przygotowani na to, żeby nie dać się zwieść propagandzie, która będzie towarzyszyć wprowadzeniu JOW w wyborach senackich. Będzie ona polegała na twierdzeniu, że »mamy już JOW«. Nas interesuje izba niższa parlamentu i jeszcze przed wyborami powinniśmy wywalczyć JOW w wyborach do sejmu. Z dyskusji zresztą widać, jak ONI boją się JOW w wyborach do Sejmu! To jest dla nas wskazówka, w który punkt uderzać konsekwentnie. Potwierdza to naszą diagnozę, że nie Senat, nie samorządy, ale JOW w wyborach do Sejmu stanowi jądro systemu i tu należy dokonać zmian. Inne zmiany mają charakter pozornych lub cząstkowych. (...)".

Obecna akcja dywersyjna i dezinformacyjna 3 partii parlamentarnych (PO, PiS i PSL) została wywołana przez zintensyfikowane działania Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW, m.in. także w wyniku zwołania konferencji "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" w Suchej Beskidzkiej, jak również przez ujawnienie w filmie dziennikarza stacji telewizyjnej TVN "Władcy marionetek", w którym została ujawniony skandal związany ze zniszczeniem podpisów pod akcją referendalną "4 x TAK", o czym traktuje strona Ruchu JOW

Za podstroną Witryny Ruchu JOW na ten temat:

"Rok 2010 jest rokiem wyborów prezydenckich i wyborów samorządowych. Będzie też rokiem dyskusji konstytucyjnej, ponieważ partie zapowiedziały zamiar zmiany zapisów obowiązującej Konstytucji, a nawet wystąpiły już z gotowymi projektami. Dyskusja ta nie ominie kwestii ordynacji wyborczej, albowiem rysuje się konsens pomiędzy »Platformą Obywatelską« i »Prawem i Sprawiedliwością« w tej materii. Wbrew swoim dotychczasowym deklaracjom programowym zarówno sam Premier, jak i wielu polityków jego partii głosi teraz poparcie dla projektu tzw. ordynacji mieszanej, a program ordynacji mieszanej już ponad 5 lat temu przygotował PiS. Partie ignorują propozycje i głosy obywatelskie, w szczególności podpisy ok. miliona obywateli zebrane pod wnioskami o referendum w sprawie ordynacji wyborczej do Sejmu. Politycy nadal uważają, że o tym, jak się ich wybiera decydować mają prawo oni sami, a nie ci, którzy ich wybierają. Zignorowane zostało Stanowisko przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Związku Miast Polskich w marcu 2009. Zza politycznych kulis dochodzą głosy o zamiarze wycofania się nawet z bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Uważamy, że na środowiskach samorządowych i akademickich ciąży szczególny obowiązek zdecydowanego zabrania głosu w tych sprawach, a prezydencka kampania wyborcza stwarza okazję, żeby głos ten był bardziej słyszalny. Chcielibyśmy, aby na planowanej konferencji przygotowane zostało stanowisko w sprawie ordynacji wyborczej, które zostanie przedstawione wszystkim kandydatom do Urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej. Zwrócimy się również do innych środowisk, aby wypowiedziały się na ten temat, gdyż sprawa procedury wyborczej nie może być wyłącznością polityków, a o tym, jak ma się wybierać decydować winni, w pierwszym rzędzie ci, którzy wybierają i w imieniu których sprawuje się władzę".

W Konferencji wzięli m.in. udział:
Dr Wojciech Błasiak, ekonomista - socjolog, nauczyciel akademicki w Małopolskiej Wyższej Szkole Zawodowej, Kraków, poseł II Kadencji;

Dr Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy;

Prof. Krzysztof Cena, em. profesor Uniwersytetu Murdoch, Australia;

Prof. Andrzej Czachor, IEA POLATOM Warszawa, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW", fundator Fundacji im. J.Madisona "JOW";

Dr Jarosław Flis, politolog, Uniwersytet Jagielloński;

Prof. Antoni Z. Kamiński, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa;

Mgr inż. Wojciech Kaźmierczak, doktorant, Politechnika Wrocławska, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Prof. Tomasz Kaźmierski, Uniwersytet Southampton, Anglia;

Prof. Bernard Owen, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Mgr inż. Andrzej Pająk, starosta suski;

Prof. Jerzy Przystawa, em. profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Dr Marcin Skubiszewski, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Prezydent Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa;

Prezydent Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia;

Krzysztof Pawlak, redaktor naczelny serwisu ASME.

Cześć 4. nagrania zawiera materiał z panelu "Perspektywy ruchu społecznego na rzecz reformy systemu wyborczego", w którym wzięli udział m.in. prezydent Oświęcimia, p. Janusz Marszałek, starosta suski, p. Andrzej Pająk i zastępca prezydenta Mysłowic, p. Tadeusz Chowaniak. W ramach tego panelu odbyła się żywa dyskusja między teoretykami, praktykami z Ruchu na rzecz JOW a przybyłymi na konferencję samorządowcami.

Nagranie trwa ponad 40 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja o doskonałej jakości, bez uciążliwości reklam.



Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 4) Wysłane piątek, 9, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA!!! Plik o ciężarze 228 MB!











"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3) Wysłane piątek, 9, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

- Widzę podstawową zaletę JOW: konieczność stałej współpracy posła z wyborcą, który będzie kontrolował, czy jego reprezentant dba o najpierw państwo, potem o drogę przed domem - prezydent Poznania Ryszard Grobelny

- Mamy podstawy i uzasadnienie, żeby domagać się bezpośrednich wyborów i idących za tym uprawnień, marszałków, starostów, prezydentów miast, burmistrzów, wójtów oraz radnych wszystkich szczebli wojewódzkich - prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki

- Jednomandatowe okręgi wyborcze - tak powinien wyglądać dobór tych, którzy będą decydować w naszym imieniu o losach samorządowych bądź państwowych - prezydent Torunia Michał Zaleski

Przedstawiamy Państwu zapis III części konferencji przygotowanej przez Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego", która odbyła się w dniach 5 - 6 marca 2010 r. w Suchej Beskidzkiej. Mają Państwo możliwość zapoznania się z "backgroundem" sceny politycznej w Polsce, który będzie miał w najbliższych dniach spore znaczenie w trakcie nadchodzących tegorocznych wyborów samorządowych, prezydenckich, jak i - przyszłorocznych - parlamentarnych. W wyniku tej konferencji Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW "mainstreamowe", mające swoje reprezentacje w spetryfikowanym w wyniku ustawy (pomysłu posła PiS Ludwika Dorna) o partiach politycznych (finansowane z budżetu państwa polskiego, czyli - z naszych, podatników pieniędzy!) systemie parlamentarnym partie polityczne PO, PiS i PSL w ostatnich dniach sformułowały kontrpropozycję "JOW w wyborach do Senatu", co jest - uważane przez działaczy Ruchu na rzecz JOW - za tylko próbę zamieszania na scenie politycznej.

Propozycja "wyborów w systemie większościowym do Senatu RP" jest jedynie powtórzeniem medialnej akcji zagłuszania środowiska Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW, prowadzonej przez towarzysza "prezydenta wszystkich UB-eków" Aleksandra Kwaśniewskiego z roku 2004. Wtedy wypowiedział się jeden z założycieli i liderów Ruchu JOW Janusz Sanocki, którego wypowiedź przywołujemy, a z całością omówienia ówczesnej akcji dezinformacyjnej można zapoznać się w naszym serwisie, na podstronie "Ochłap "JOW do Senatu" - odrzucony przez liderów Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych":

"Drodzy woJOWnicy!

Dzieje się zgodnie z naszymi przewidywaniami. ONI uznali, że wprowadzą nas w błąd, rzucając ochłap w postaci JOW do Senatu. Oczywiście wiemy, że w końcu oddadzą wszystko. Bądźmy jednak przygotowani na to, żeby nie dać się zwieść propagandzie, która będzie towarzyszyć wprowadzeniu JOW w wyborach senackich. Będzie ona polegała na twierdzeniu, że »mamy już JOW«. Nas interesuje izba niższa parlamentu i jeszcze przed wyborami powinniśmy wywalczyć JOW w wyborach do sejmu. Z dyskusji zresztą widać, jak ONI boją się JOW w wyborach do Sejmu! To jest dla nas wskazówka, w który punkt uderzać konsekwentnie. Potwierdza to naszą diagnozę, że nie Senat, nie samorządy, ale JOW w wyborach do Sejmu stanowi jądro systemu i tu należy dokonać zmian. Inne zmiany mają charakter pozornych lub cząstkowych. (...)".

Obecna akcja dywersyjna i dezinformacyjna 3 partii parlamentarnych (PO, PiS i PSL) została wywołana przez zintensyfikowane działania Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW, m.in. także w wyniku zwołania konferencji "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" w Suchej Beskidzkiej, jak również przez ujawnienie w filmie dziennikarza stacji telewizyjnej TVN "Władcy marionetek", w którym została ujawniony skandal związany ze zniszczeniem podpisów pod akcją referendalną "4 x TAK", o czym traktuje strona Ruchu JOW

Za podstroną Witryny Ruchu JOW na ten temat:

"Rok 2010 jest rokiem wyborów prezydenckich i wyborów samorządowych. Będzie też rokiem dyskusji konstytucyjnej, ponieważ partie zapowiedziały zamiar zmiany zapisów obowiązującej Konstytucji, a nawet wystąpiły już z gotowymi projektami. Dyskusja ta nie ominie kwestii ordynacji wyborczej, albowiem rysuje się konsens pomiędzy »Platformą Obywatelską« i »Prawem i Sprawiedliwością« w tej materii. Wbrew swoim dotychczasowym deklaracjom programowym zarówno sam Premier, jak i wielu polityków jego partii głosi teraz poparcie dla projektu tzw. ordynacji mieszanej, a program ordynacji mieszanej już ponad 5 lat temu przygotował PiS. Partie ignorują propozycje i głosy obywatelskie, w szczególności podpisy ok. miliona obywateli zebrane pod wnioskami o referendum w sprawie ordynacji wyborczej do Sejmu. Politycy nadal uważają, że o tym, jak się ich wybiera decydować mają prawo oni sami, a nie ci, którzy ich wybierają. Zignorowane zostało Stanowisko przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Związku Miast Polskich w marcu 2009. Zza politycznych kulis dochodzą głosy o zamiarze wycofania się nawet z bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Uważamy, że na środowiskach samorządowych i akademickich ciąży szczególny obowiązek zdecydowanego zabrania głosu w tych sprawach, a prezydencka kampania wyborcza stwarza okazję, żeby głos ten był bardziej słyszalny. Chcielibyśmy, aby na planowanej konferencji przygotowane zostało stanowisko w sprawie ordynacji wyborczej, które zostanie przedstawione wszystkim kandydatom do Urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej. Zwrócimy się również do innych środowisk, aby wypowiedziały się na ten temat, gdyż sprawa procedury wyborczej nie może być wyłącznością polityków, a o tym, jak ma się wybierać decydować winni, w pierwszym rzędzie ci, którzy wybierają i w imieniu których sprawuje się władzę".

W Konferencji wzięli m.in. udział:
Dr Wojciech Błasiak, ekonomista - socjolog, nauczyciel akademicki w Małopolskiej Wyższej Szkole Zawodowej, Kraków, poseł II Kadencji;

Dr Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy;

Prof. Krzysztof Cena, em. profesor Uniwersytetu Murdoch, Australia;

Prof. Andrzej Czachor, IEA POLATOM Warszawa, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW", fundator Fundacji im. J.Madisona "JOW";

Dr Jarosław Flis, politolog, Uniwersytet Jagielloński;

Prof. Antoni Z. Kamiński, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa;

Mgr inż. Wojciech Kaźmierczak, doktorant, Politechnika Wrocławska, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Prof. Tomasz Kaźmierski, Uniwersytet Southampton, Anglia;

Prof. Bernard Owen, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Mgr inż. Andrzej Pająk, starosta suski;

Prof. Jerzy Przystawa, em. profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Dr Marcin Skubiszewski, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Prezydent Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa;

Prezydent Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia;

Krzysztof Pawlak, redaktor naczelny serwisu ASME.

Cześć 3. nagrania zawiera materiał z panelu "Doświadczenie dwu ostatnich kadencji samorządowych", w którym wzięli udział m.in. prezydent Zamościa, p. Marcin Zamojski, starosta suski, p.Andrzej Pająk i prezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, p. Konrad Rytel.

Nagranie trwa ponad 1 godzinę. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja o doskonałej jakości, bez uciążliwości reklam.



Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


W "Gazecie Wyborczej" nie można splunąć, by nie trafić na jakiegoś stalinowca, więc Rosjanie wykorzystują rocznicę mordu Polaków w Katyniu jako środek ofensywy dyplomatycznej i stąd zasada symetrii pokazująca, że Niemcy nie mogą być większym przyjacielem Polski niż Rosja - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach z minionych dni Wysłane czwartek, 8, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- Interes sitwy oraz wpływów zagranicznych, czy interes nas wszystkich i naszego państwa? - Stanisław Michalkiewicz o powodach kryzysu politycznego oraz ekonomicznego w województwie polskim UE

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- II Debata studencka "Polska a waluta euro" - Warszawa 19.01.2009 z udziałem Stanisława Michalkiewicza

- Cykl "Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo Rosyjskie wracają do gry" - Stanisław Michalkiewicz o pomyśle, powstawaniu, konsekwencjach rozwoju Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, czyli Unii Europejskiej

"Proszę Państwa, niech na całym świecie wojna - »byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna...«! No, ale ten spokój kiedyś musi się skończyć i właśnie jest pora, by wyjść z nirwany świątecznej, w jakiej cała Polska się pogrąża z okazji Świąt Bożego Narodzenia, których wyższość nad świętami wielkanocnymi została już dawno naukowo udowodniona przez kolegę śp. Jana Stanisławskiego. Ale nie o tym chciałem mówić, my tu w nirwanie się pogrążamy, a tu Starsi i Mądrzejsi nie mogą wytrzymać - po pierwsze: Jezusowi - że zmartwychwstał, a po drugie: Benedyktowi XVI, a nawet (!) Janowi Pawłowi II (który był ulubieńcem Starszych i Mądrzejszych skądinąd), że - tolerował jeden i drugi (podobno) - »pedofilię«! Takie są konsekwencje wydania przez Benedykta XVI dekretu o heroiczności cnót Papieża Piusa XII, którego Starsi i Mądrzejsi upatrzyli sobie na (teraz) moralnego, a w perspektywie - na Głównego Winowajcę Holokaustu. Ta ofensywa propagandowa to drobiazg, bo mamy też do czynienia z... ofensywą dyplomatyczną. Oto odbyły się uroczystości w 70. rocznicę zamordowania polskich oficerów w Katyniu" - Stanisław Michalkiewicz,stały współpracownik serwisu ASME, komentuje wydarzenia ze scen teatrów politycznych w "polskim województwie UE" i zagranicznych.

Do Katynia przyjechał premier Włodzimierz Putin - a na jego zaproszenie - również premier Donald Tusk. Do niedawna rosyjska wersja oficjalna była taka, że tego morderstwa dopuścili się... Niemcy. A właściwie - gdzieżby tam Niemcy! Jacy tam Niemcy?! "Naziści" się tego dopuścili, "źli naziści"! Tę wersję bardzo aktywnie wspierał generał-premier LWP i PRL, tow. Wojciech Jaruzelski, czego dzisiaj taktownie michnikowszczyzna Mu tego nie wypomina. Ta ofensywa dyplomatyczna nie rozpoczęła się dzisiaj: już od "konfliktu gruzińskiego" Rosjanie pokazali, że potrafią nakreślić granicę, od której już "No pasaran!, "Ani kroku w tył!" - jak mówił towarzysz Stalin. Elementem tej ofensywy dyplomatycznej są wybory ukraińskie, w których zwyciężył kandydat prorosyjski Wiktor Janukowycz. Widać, że Rosjanie się już dogadują, nawet gesty uprzejmości poniekąd pod adresem polskim wykonują: rewizja decyzji prezydenta Juszczenki o przyznaniu tytułu "Bohatera Ukrainy" Stepanowi Banderze... W Kijowie ma się odbyć stosowna konferencja, na którą został zaproszony ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski jako reprezentant środowisk kresowych. Już Mu "Gazeta Wyborcza" wypomina, że "będzie tam siedział obok stalinowca"! Ach, ale od kiedy to obecność stalinowców Michnikoidów tak razi? Przecież oni wszyscy z Niego, z towarzysza Stalina, jak nie w pierwszym to w drugim, a nawet - w trzecim pokoleniu! - uśmiecha się Stanisław Michalkiewicz.
Jeśli więc ktoś ma jakieś pretensje obecnie do Niemców, to je zachowuje dla siebie, bo wiadomo od kilku lat, że nic nam Niemcy złego przecież nie uczynili, jeśli coś nam złego uczynili - to byli to "źli naziści", którzy stanowią naród wymarły na skutek Globalnego Ocieplenia. Jak "wiadomo" - Niemcy pierwsze padły ofiarą "złych nazistów", podobnie jak Rosja pierwsza padła ofiarą "złych stalinowców", co stanowi o "bezwinie" "dobrych Niemców", podobnie jak "dobrych Rosjan". Włodzimierz Putin oparł swoją politykę historyczną na tej tezie - tak samo jak kanclerka Merkel - trudno, by było inaczej: "strategiczne partnerstwo" Niemiec i Rosji tego wymaga, więc obchody 70. rocznicy mordu na Polakach z Katynia, Miednoje, Tweru, Ostaszkowa i innych obozów oraz miejsc kaźni połączone zostały z egzekwiami ku czci rosyjskich ofiar Wielkiej Czystki z lat 30. ub. wieku. W ten sposób - jednym susem - Putin wprowadził Rosjan do pierwszego szeregu ofiar stalinizmu i komunizmu. Nawiasem mówiąc - w przypadku Rosji jest to nawet słuszniejsze niż w przypadku Niemiec, w końcu Rosjanie ugięli się przed komunizmem po długich latach wojny domowej, w odróżnieniu od Niemców, którzy się specjalnie przed "złym nazizmem" nie uginali... - przypomina znane fakty publicysta.
Gdy my się tu jednamy, po świecie przeciągają "straszliwe przeciągi". W Kirgistanie rozgorzały krwawe walki "o demokrację". Jak demokracja jest zagrożona - to nie ma żartów! Krew się leje po ulicach i podobno zginął nawet szef ichniejszego MSW. A wszystko dlatego, że władze Kirgistanu wymówiły Amerykanom bazę wojskową, największą bazę wojskową, jaką USA miały na Środkowym Wschodzie... Przedtem demokracja nie była zagrożona, bo - jak mało kto pamięta - w 2005 roku miała miejsce w Kirgistanie "rewolucja tulipanów", która "zbiegła się" z "pomarańczową rewolucją" i innymi, które doprowadziły do wprowadzenia "demokracji" w kilku państwach, wprawdzie demokracji trochę ułomnych, ale zawsze. A teraz - kiedy Rosjanie jakąś "ofensywę dyplomatyczną" tam wszczęli i tamtejsze władze wypowiedziały Amerykanom tę bazę wojskową, co zapewne sprawia jakieś trudności w sytuacji odgrażającego się cały czas prezydenta Iranu Achmadineżada... - kreśli scenariusz wydarzeń w odległym od "naszej polskiej wsi spokojnej" Stanisław Michalkiewicz.

Nagranie trwa ponad 14 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


W "Gazecie Wyborczej" nie można splunąć, by nie trafić na jakiegoś stalinowca, więc Rosjanie wykorzystują rocznicę mordu Polaków w Katyniu jako środek ofensywy dyplomatycznej i stąd zasada symetrii pokazująca, że Niemcy nie mogą być większym przyjacielem Polski niż Rosja - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach z minionych dni Wysłane czwartek, 8, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |













"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3) Wysłane wtorek, 6, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA! Ciężar pliku - 330 MB!












Apolityczny IPN, posady dla swoich - Tadeusz M. Płużański Wysłane piątek, 2, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania związane z IPN:

- "Jak obaliłem komunę" - spotkanie promocyjne najnowszej książki Jana Pietrzaka w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa

- SB wobec księży w czasach PRL - wykład prof. Jana Żaryna i ks. Stanisława Małkowskiego w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- SB wobec księży w czasach PRL - wykład prof. Jana Żaryna i ks. Stanisława Małkowskiego w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- Grupy Oporu "Solidarni" - konferencja naukowa IPN oraz Muzeum Historii Polski w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa - cz. 1

- Recital Jana Pietrzaka w lokalu Stowarzyszenia Wolnego Słowa z okazji Dni Wolnego Słowa 13-14.06.2009 r.

- Czy potrzebny jest IPN? Czy wizerunek Lecha Wałęsy powinien być pod szczególną ochroną? - dyskusja w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa z udziałem Janusza Kurtyki, prezesa IPN i prof. Andrzeja Paczkowskiego, przewodniczącego Kolegium IPN

- Materiały IPN jako źródło historii Polski? - dyskusja w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa z udziałem posła Andrzeja Czumy

- Ludzie Roku "Niezależnej Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej" - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski oraz Janusz Kurtyka, prezes IPN

Platforma z PSL i SLD znowelizowały ustawę o IPN. Przy takiej większości parlamentarnej ewentualne weto prezydenta nie będzie skuteczne. Decyzją polityków Instytut będzie teraz (od końca roku, kiedy kończy się kadencja prezesa Janusza Kurtyki) apolityczny. Apolityczność ma polegać na większym uzależnieniu od premiera i jego kancelarii.

Do tej pory do wyboru prezesa IPN potrzebne było szerokie porozumienie partii w parlamencie, czyli 3/5 poselskich głosów. Teraz będzie on wybierany zwykłą większością, i taką samą większością odwoływany. Czyli jego funkcja będzie uzależniona tylko i wyłącznie od rządzącej koalicji (opozycja zostanie pozbawiona prawa decydowania), a więc znów od premiera. A jak wiadomo - premier jest w Polsce funkcja apolityczną.
Gdy osoba prezesa IPN przestanie się podobać Donaldowi Tuskowi, np. gdy IPN wyda jakąś nieprawomyślną książkę (á la Gontarczyk, Cenckiewicz czy Zyzak; prof. Andrzej Paczkowski, członek Kolegium IPN nie ma wątpliwości: - Ta nowelizacja to skutek wydania przez IPN książki Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza "SB a Lech Wałęsa") lub ujawni przeszłość jakiegoś prominentnego działacza PO (á la sypanie przez Niesiołowskiego kolegów w esbeckim śledztwie), jego dni będą policzone. Usunięcie ze stanowiska będzie mogło nastąpić praktycznie natychmiast.
Pod ochroną znajdzie się nie tylko Lech Wałęsa, ale wszyscy pozostali prezydenci RP (oczywiście z wyjątkiem Kaczyńskiego). Znikną publikacje o agentach "Bolku", "Wolskim" (w tym o zwerbowaniu Jaruzelskiego do Informacji Wojskowej przez Kiszczaka) i "Znaku" (dla przypomnienia: Michał Boni). Ale polityka apolitycznego premiera jest konsekwentna - nie toleruje urzędników państwowych, którzy nie są mu podlegli i posłuszni. Janusz Kurtyka podzieli więc los Mariusza Kamińskiego.
To nie koniec planowanej apolityczności Instytutu. Zamiast dzisiejszego politycznie wyłanianego Kolegium IPN prezesowi będzie doradzała apolityczna Rada. Kto ją wskaże? Niezależne (a jakże...) placówki naukowe, Krajowa Rada Sądownictwa i Krajowa Rada Prokuratorów. W tych szacownych gremiach nikt oczywiście nie ma poglądów politycznych i wszyscy są gorącymi zwolennikami lustracji (pokazali to w 2007 r., ostro protestując przeciwko ujawnianiu agentów w swoim gronie). Aby jeszcze bardziej wzmocnić pozycję przyszłego prezesa IPN, zwiększono kompetencje Rady w stosunku do Kolegium - będzie mogła torpedować działania niepokornego prezesa, a nawet doprowadzić do jego odwołania.

Kolejna sprawa

Samego kandydata na prezesa IPN zaproponują niezależne (czytaj: apolityczne) środowiska historyków z największych polskich uczelni. Jak to ładnie, a przede wszystkim - poważnie brzmi. Aby podkreślić ich apolityczność, osoby te nie będą musiały podlegać lustracji. Można się spodziewać, że do władzy wrócą znani z lustracyjnego radykalizmu naukowcy á la Andrzej Friszke (który po utrąceniu jego kandydatury na kolejną kadencję w Kolegium IPN prowadzi z tą instytucję prywatną wojnę; Friszke to zatwardziały okragłostołowiec, U...D-ek, a następnie platformers, wbrew dokumentom powątpiewał np. w prawdziwość współpracy Boniego z SB, a w swojej ostatniej książce "Anatomia buntu" podzielił byłych opozycjonistów na złych: Macierewicz i dobry: Michnik).
W nowelizacji ustawy są też inne "utrudnienia", tym razem dla osób ubiegających się o publiczne urzędy (prezydenta, posła, senatora, burmistrza, wójta czy radnego). Na ich karierę wreszcie nie będzie wpływać przeszłość ani jakieś tam procesy lustracyjne. Jeżeli ktoś był TW, będzie mógł obejrzeć swoje akta w IPN. Do tej pory osoba, która składała oświadczenie lustracyjne, nie wiedziała, co na jej temat zachowało się w archiwach. Teraz, dysponując taką wiedzą, spokojnie opracuje strategię wobec "bezprawnych ataków krwiożerczych lustratorów". Dostęp każdego obywatela do własnej teczki to chyba najważniejsza zmiana w znowelizowanej ustawie. Teraz w IPN na wgląd do materiałów czeka się około miesiąca, ale prawo do tego mają tylko poszkodowani. Po nowym roku ten czas znacznie się wydłuży. Obym się mylił, ale ten powszechny dostęp do akt może spowodować, że w praktyce tego dostępu nie będzie miał nikt.
Jedynym chyba plusem ustawy jest forma udostępniania dokumentów. Teraz inwigilowani przez specsłużby PRL od razu będą mogli poznać dane osób, które donosiły na nich SB (do tej pory wiedzę taką uzyskiwali dopiero po złożeniu odpowiedniego wniosku o odczernienie nazwisk kapusiów).
Kto będzie nowym, po Januszu Kurtyce, prezesem IPN? Mówi się, że Aleksander Hall, który ostatnio dwukrotnie przegrał wybory, startując oczywiście z list PO (do parlamentu krajowego, a następnie europejskiego). Czyli idealny "kandydat apolityczny". To świetna kandydatura również dlatego, że od lat nie jest "zagospodarowany". Trzeba mu wreszcie znaleźć jakieś bardziej intratne zajęcie niż uczenie w szkole. Przecież nie może być gorszy od swojej żony - ministerki edukacji. Tak samo jak znaleziono je JK Bieleckiemu, który po odejściu z prezesury PeKaO SA został bez przydziału. I kompetencje wcale nie są tu najważniejsze - przewodniczącym Rady Gospodarczej przy premierze można zostać bez wykształcenia ekonomicznego, chyba że uznać za takie studia na Wydziale Ekonomiki Transportu Wodnego Uniwersytetu Gdańskiego.

Tadeusz M. Płużański

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.


Senat, cyberbaby polskiej demokracji - prof. Jerzy Przystawa Wysłane czwartek, 1, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Jednomandatowe okręgi wyborcze: ja to przerabiałem, kiedy mieszkałem w Anglii i wiem, jak to znakomicie funkcjonuje - publicysta wysoko nakładowych dzienników ogólnopolskich Maciej Rybiński

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

- Widzę podstawową zaletę JOW: konieczność stałej współpracy posła z wyborcą, który będzie kontrolował, czy jego reprezentant dba o najpierw państwo, potem o drogę przed domem - prezydent Poznania Ryszard Grobelny

- Mamy podstawy i uzasadnienie, żeby domagać się bezpośrednich wyborów i idących za tym uprawnień, marszałków, starostów, prezydentów miast, burmistrzów, wójtów oraz radnych wszystkich szczebli wojewódzkich - prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki

- Jednomandatowe okręgi wyborcze - tak powinien wyglądać dobór tych, którzy będą decydować w naszym imieniu o losach samorządowych bądź państwowych - prezydent Torunia Michał Zaleski

Już minął tydzień, a ja wciąż do siebie przyjść nie mogę po oświadczeniu Grzegorza Schetyny, że oto Platforma Obywatelska, aby wyjść naprzeciw społecznym oczekiwaniom i swoim postulatom programowym, kieruje do Laski Marszałkowskiej projekt ustawy wprowadzającej jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW) w wyborach do Senatu! Więc wreszcie, nareszcie, będą jednak zapowiadane od dawne w Polsce okręgi jednomandatowe, wreszcie nareszcie Platforma zrealizuje swoje uroczyste zobowiązania, w szczególności te potwierdzone niemal milionem podpisów pod wnioskiem o referendum "4 razy TAK"!? Tam przecież było i o Senacie, i o JOW, więc w tak krótkim czasie spełnione będą aż dwa postulaty! A i na Sejm przyjdzie czas niebawem, jak mówi Schetyna, tylko Platforma zmieni Konstytucję i stanie się to wszystko o czym marzyliśmy!

Tego samego dnia, obok oświadczenia Schetyny, dzienniki telewizyjne wszystkich stacji, pokazały nam genialne osiągnięcie polskich studentów i informatyków na światową skalę: cyber-baby, które jest różowiutkie jak nowo narodzone dziecko, fika nóżkami, woła "Mamo!", siusia i można je spokojnie karmić, przewijać i myć pupkę, a piękne, młode, przyszłe mamy spacerują po studiach telewizyjnych i lulają je na niedoszłych jeszcze matczynych rączkach, a would-be fathers z wdziękiem je przewijają. I zaraz to cyberbaby, które płacze i drze się, niczym najbardziej autentyczny niemowlak, zostanie wykorzystane we wszystkich wyższych szkołach rodzenia, przewijania i lulania! Bo my jesteśmy społeczeństwem na rozwoju i wszystkiego się z zapałem uczymy, a teraz w szczególności - jak być mamą i tatą, a nawet przewijać dzieci. Jak demokracji.
21 lat, cóż to jest? Taka Ameryka uczy się już dobrze ponad 200 a i tak jeszcze nie umie, chociaż dzisiaj już podobno nie biją tam Murzynów. I właśnie dlatego najstarsza w polskim Sejmie partia demokratyczna, z tradycjami sięgającymi XIX wieku - Polskie Stronnictwo Ludowe Pawlaka/Mikołajczyka, zapowiedziało zaraz, że JOW do Senatu to znakomity TEST dla polskiej demokracji. Na tym przykładzie przekonamy się czy system, jaki Amerykanie, Brytyjczycy, Kanadyjczycy testują u siebie od XVIII wieku, ma szansę przyjąć się w warunkach polskich. Ludowcy zawsze byli ostrożni. Nie darmo nasz Sejm jest przy Wiejskiej, a wchodzimy tam, witani postacią Wincentego Witosa, który już przed wojną testował, jak w Polsce sprawdza się system list partyjnych. Ale II Rzeczpospolita, która istniała tylko 20 lat, a ludowcy byli przy władzy raptem jakieś trzy razy, to za mało. A po wojnie Mikołajczyk też testował, a nawet w referendum ludowym "3 razy TAK" domagał się zniesienia Senatu. W tę samą stronę poszli inicjatorzy niedoszłego referendum "4 razy TAK", gdzie też chcieli zniesienia Senatu, więc teraz, w ramach testowania "ludowcy" są za Senatem i za JOW. "Dwa w jednym". Jak testować, to testować na całej linii!
Bo trzeba nam wiedzieć, że ten cały "Senat" narzucili nam w Magdalence komuniści, a ludowców tam mało było. I do tego Senatu nie było list partyjnych, co się bardzo nie podobało naszym solidarnościowym opozycjonistom wolnościowym, a racja po ich stronie była słuszna, bo do Senatu dostał się okropny Stokłosa. A potem jeszcze Aleksander Kwaśniewski, wykorzystując prawem kaduka zdobytą posadę prezydenta, usiłował nam narzucić JOW w wyborach do Senatu i taki projekt ustawy złożył w Sejmie w 2004 roku. Ale potem jakoś się zniechęcił i nie doprowadził sprawy do końca. Tym bardziej, że nasi przyjaciele ludu zebrali ponad 750 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum, żeby tego Senatu w ogóle nie było, aczkolwiek JOW jak najbardziej. No, ale potem przyszły czasy rządów brzydkiego PiS-u z jeszcze brzydszymi ludowcami od Leppera i te podpisy wzięli, i zniszczyli, i prysł piękny sen o JOW bez żadnego Senatu. Dlatego teraz Schetyna może nam przedstawić całkiem nowe rozwiązanie polityczne, "dwa w jednym", czyli JOW w Senacie. Projekt jest wierną kopią projektu Kwaśniewskiego, ale ponieważ to było dawno, a poza tym nie ma tzw. kontynuacji, zatem wszystko jest w porządku, komuniści nigdy nie dbali o copyrights, więc dobrze im tak.
I tak oto będziemy mogli testować Senat - cyberbaby polskiej demokracji. Ponosimy na rączkach, nauczymy się przewijać i podcierać pupkę. Do pełnego sukcesu droga daleka: już można je karmić, ale jeszcze nie robi kupki. Jak poćwiczymy i protestujemy - to niebawem będzie też pachniało jak należy!

Niestety, na tym świecie pełnym niedobrych ludzi nie brakuje takich, którzy przewidują, że na tym zapachu się to skończy. Biedna Polsko!

Jerzy Przystawa

PS. Zapraszam do podpisywania naszego protestu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na www.jow.pl

Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


W imię "terroryzmu" zabijani są jedynie "bandyci", a ja zgadzam się z kampanią "Tęsknię za tobą, Żydzie"! - Stanisław Michalkiewicz na Wielkanoc nie tylko dla mieszkańców "województwa polskiego UE" Wysłane czwartek, 1, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- Interes sitwy oraz wpływów zagranicznych, czy interes nas wszystkich i naszego państwa? - Stanisław Michalkiewicz o powodach kryzysu politycznego oraz ekonomicznego w województwie polskim UE

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- II Debata studencka "Polska a waluta euro" - Warszawa 19.01.2009 z udziałem Stanisława Michalkiewicza

- Cykl "Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo Rosyjskie wracają do gry" - Stanisław Michalkiewicz o pomyśle, powstawaniu, konsekwencjach rozwoju Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, czyli Unii Europejskiej

"Proszę Państwa, dwa zamachy w moskiewskim metrze, które prawdopodobnie dokonały dwie kaukaskie szahidki-samobójczynie, skłaniają nas do bliższego przyjrzenia się zjawisku, potocznie nazwanego terroryzmem i jako takie też powszechnie jest potępiane. Nawiązuje tutaj do rozmowy, jaką przez półtora tygodniem przeprowadziłem z pewnym Rosjaninem, a jej przedmiotem było uczestnictwo Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim. W pewnym momencie Rosjanina coś w mojej wypowiedzi zirytowało i zapytał, ilu żołnierzy liczy polska armia. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że niecałe 100 tysięcy, na co on odpowiedział tak: »A armia rosyjska w Czeczenii zabiła 280 tysięcy bandytów!«. Ta statystyka miała mnie zapewne trochę przygnębić i pokazać dysproporcje między możliwościami rosyjskimi a naszymi... Odpowiedziałem mu, że zabijanie »bandytów« zawsze wychodziło Rosjanom nieźle, inne sprawy - gorzej, więc nabrali w tym wprawy i właśnie dlatego chcemy mieć gdzie uciekać i stąd nasze przywiązanie do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na tym przykładzie chcę pokazać, że pojęcie »terroryzm« nie obejmuje działalności podejmowanej przez państwo, nawet jeśli polega ona na zabijaniu ludzi oczywiście określanych jako »bandytów«"... - Stanisław Michalkiewicz, stały współpracownik serwisu ASME, komentuje wydarzenia z minionego tygodnia w "województwie polskim UE" i poza jego granicami.

Obecnie określenie "terroryzm" zostało zarezerwowane dla zabijania ludzi, które jest podejmowane przez podmioty nie będące państwami. Jest też strategią, która ma na celu obejście przewagi militarnej i ekonomicznej, jaką mają państwa nad tymi podmiotami, które państwami nie są. Olbrzymie zbrojne środki materialne, jakie zgromadziły państwa: łodzie podwodne, międzykontynentalna broń jądrowa, samoloty odrzutowe - w zetknięciu z metodami terrorystów stają się bezużyteczne. Terroryści zyskują też przewagę zaskoczenia i zmuszają służby państwowe do pilnowania właściwie wszystkiego, co prowadzi do ich rozproszenia. No i mają nieprzeciętny wpływ na tzw. opinię publiczną, zwłaszcza w państwach, w których ta opinia istnieje. Jest to dość tania w dodatku strategia. Przypomnieć warto w tym momencie zamachy na pociągi wokół Madrytu i późniejszą wynikłą z nich zmianę rządu na socjalistyczny i wycofanie się wojsk Hiszpanii z Iraku. Ile by trzeba było wydać pieniędzy, by osiągnąć ten efekt w sposób "demokratyczny" czy militarny, związany jeszcze ze stratami?! Co prawda wszyscy czekamy z niepokojem na wybuch III wojny światowej, ale chciałby w ten sposób zwrócić uwagę, że ta III wojna światowa już trwa, jesteśmy w jej toku, tyle że z uwagi na ową ogromną różnicę potencjałów jest ona prowadzona według odmiennej strategii - mówi Stanisław Michalkiewicz.
Walka z terroryzmem zmusza władze państw, w których dokonywane są zamachy, do systematycznego ograniczania wolności swoich obywateli, a więc tego, co przesądza o sile tych państw. Dlatego narzucona nam strategia terroryzmu została zaprojektowana przez wcale zdolnych i nie w ciemię bitych ludzi! Strategia ta jest obliczona na cele krótko i długoterminowe. A kiedy tak się zastanawiamy nad różnymi aspektami sytuacji międzynarodowej przez Wielkanocą, wypada odnotować jeszcze jedną rzecz: w ileż to zasadzek obfituje tzw. dialog z judaizmem! - uśmiecha się publicysta.
Jak wiadomo trwa on między Kościołem katolickim, a szczególnie między Kościołem w Polsce, który urządza tu różne Dni Judaizmu, nawet Tygodnie, w przyszłości - może jeszcze Miesiące albo Kwartał? Jednak tak naprawdę nie wiadomo, na czym on polega. Ze strony Kościoła - wiadomo: rządzi nim Papież, Roma locuta, causa finita! Zaś ze strony judaizmu - nikt nie wie, do kogo należy ostatnie słowo, bo co rabin, to odmienny judaizm, rabin rabinowi równy, więc prawdopodobnie nie można poczynić tam żadnych ustaleń. Wygląda na to, że jedynym zobowiązanym w tym "dialogu" pozostaje Kościół katolicki, więc jest to zabawa niesłychanie lekkomyślna z jego strony. I mamy właśnie znakomity przykład tej lekkomyślności: przed kilkunastoma miesiącami papież Benedykt XVI zdjął ekskomunikę z tzw. lefebrystów, czyli zwolenników tradycyjnej liturgii, którzy też kwestionują niektóre ustalenia II Soboru Watykańskiego. Ten gest wywołał ogromną wściekłość ze strony postępactwa i natychmiast odezwały się nożyce: jeden z tych biskupów "tradycjonalistycznych", biskup Foley został oskarżony o "negowanie Holokaustu". Choć może i by się na tym skończyła kolejna nagonka na Kościół, ale zdarzyła się jeszcze większa "zbrodnia": Benedykt XVI wydał edykt o "heroiczności cnót" papieża Piusa XII, co jest wstępem do beatyfikacji i w perspektywie - kanonizacji. Tymczasem całkiem niedawno papież Pius XII został przez Sanhedryn wytypowany za "głównego winowajcę Holokaustu", bo Niemców w nieskończoność nie będzie można obwiniać za tę zbrodnię, zwłaszcza że wykazuję pewne oznaki zniecierpliwienia, przecież dostarczyli już tyle pieniędzy i łodzi podwodnych... A kogoś odpowiedzialnego na wieki religia Holokaustu wymaga - i któż lepiej się nadaje na takiego, jak nie papież sprawujący swoją funkcję tempore criminis? No i cały lewacki i postępacki światek potępia teraz papieża Benedykta XVI za "tolerowanie pedofilii i molestowania seksualnego". Cóż można w takim razie powiedzieć? "Kto z chamem pije, ten potem z nim pod płotem leży"! - więc lepiej może, byśmy się z Żydami kochali na odległość, dlatego zgadzam się z "wymownymi Francuzami", że "lepiej tęsknić niż nie tęsknić wcale". Tęskni ten, kto czegoś już nie ma, jak ma - to już nie tęskni... Dlatego trzeba się słuchać "starszych i mądrzejszych - w tym przypadku "Francuzów wymownych" - szczególnie przed świętami Wielkiej Nocy, kiedy to czytany jest fragment Ewangelii św. Mateusza o tym jak to arcykapłani wysłuchawszy meldunku żołnierza o tym, że Jezus zmartwychwstał, dali im sporą sumę pieniędzy, żeby rozgłaszali inną wersję: o wykradzeniu zwłok - przypomina tak bliski i jednocześnie odległe fakty Stanisław Michalkiewicz.

Nagranie trwa ponad 17 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


W imię "terroryzmu" zabijani są jedynie "bandyci", a ja zgadzam się z kampanią "Tęsknię za tobą, Żydzie"! - Stanisław Michalkiewicz na Wielkanoc nie tylko dla mieszkańców "województwa polskiego UE" Wysłane czwartek, 1, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA - plik o ciężarze 229 MB!












Komuniści - antysemici - Tadeusz M. Płużański Wysłane czwartek, 1, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nierówność prof. Jasiewicza: Od (żydowskiej) afirmacji do kolaboracji - Tadeusz M. Płużański

O książce prof. Krzysztofa Jasiewicza "Rzeczywistość sowiecka 1939 - 1941 w świadectwach polskich Żydów", w której postawił skrajnie antysalonową tezę o powszechnej kolaboracji Żydów z Sowietami, pisaliśmy już na łamach ASME. Na łamach "Rzeczpospolitej" z prof. Jasiewiczem polemizował prof. Antony Polonsky. A my odniesiemy się teraz do tez Polonsky'ego.

Polonsky wyraził zdumienie tezami Jasiewicza tym bardziej, że go zna, że to jego kolega po historycznym fachu. Zdziwienie Polonsky'ego było jeszcze większe, gdyż - jak podkreślił - Jasiewicz jest "autorem znakomitej książki "Pierwsi po diable" (2001), w której w przekonujący sposób udowodnił, że kolaboracja Żydów ze Związkiem Sowieckim na Kresach w latach 1939 - 1941 była zjawiskiem marginalnym". Jakże podobnie zabrzmiał inny polemista profesora - dziennikarz "Gazety Wyborczej" Adam Leszczyński w tekście "Zrozumiały odwet na Żydach": "Prof. Krzysztof Jasiewicz, znany specjalista od historii Kresów w czasie II wojny światowej, wydał książkę przygnębiającą i przykrą. (...) Takie nagromadzenie antysemickich klisz zapakowanych w pseudonaukową oprawę (...) jest tym bardziej przygnębiające, że w poprzednich książkach Jasiewicza go nie było". Leszczyński aspiruje do roli jednej z dziennikarek, zwanej "Stokrotką": "Postawmy więc kropkę nad i: to zła książka. Nie ze względu na temat, ale na niegodną uczonego metodę". Ale z tego Jasiewicza niegodziwiec. Kiedyś był filo-, a teraz stał się anty-Gazetowo-Wyborczy. Musi ponieść karę. Gdyby wcześniej popierał Wałęsę, można by mu jeszcze wybaczyć. Ale popełnił grzech śmiertelny - ośmielił się napisać prawdę o Żydach. Panie profesorze, ostrzegaliśmy! A Leszczyński? Po prostu ściemnia, bo o temat tu właśnie chodzi, a dokładnie o niewłaściwe podejście do niego.

Sowieci alternatywą

Ale wróćmy do Polonsky'ego, który konstatuje, że Jasiewicz "zmienił swoje poglądy o 180 stopni. (...) Stara się udowodnić [oczywiście tylko stara się, ale tego nie robi - TMP], że kolaboracja Żydów z Sowietami była znaczna". Dalej Polonsky przyznaje: "Rzeczywiście część polskich Żydów z zadowoleniem przyjęła wkroczenie Sowietów na Kresy. Tego nikt rozsądny nie neguje. Jasiewicz, potępiając tych ludzi, wydaje się jednak nie dostrzegać, jakie były przyczyny tego zjawiska. A były one niezwykle złożone. (...) Należy pamiętać, że po rozpadzie państwa polskiego alternatywą dla Sowietów byli Niemcy. A więc rozwiązanie dla Żydów znacznie bardziej niebezpieczne. Poza tym członkowie tej społeczności żywili silny uraz do Polski z powodu traktowania, jakiego zaznali w drugiej połowie lat 30." A więc antysemityzmu.
"Rzeczpospolita" przedstawiła Antony'ego Polonsky'ego jako jednego z najwybitniejszych znawców historii polskich Żydów na świecie. Profesora Oksfordu i uczelni amerykańskich, który "zasiada w kolegium redakcyjnym periodyku »Polin«, najważniejszego anglojęzycznego pisma naukowego poświęconego dziejom polskich Żydów". Dodajmy, że w Polsce ukazała się jego książka "Stosunki polsko-żydowskie od 1984 roku: refleksje uczestnika". Polonsky brał również udział w wielu konferencjach naukowych w Polsce, organizowanych m.in. przez IPN.

Nie ma żydowskich historyków

Teraz fragment bardzo ciekawy, odnoszący się do Kresów: "Był to teren należący przez 120 lat do Rosji i Austrii. Dla wielu Żydów istniejąca zaledwie 20 lat niepodległa Polska - tak cenna dla Polaków - była więc zaledwie epizodem. Gdy II Rzeczpospolita upadła, dążenia obu narodów zaczęły się drastycznie rozmijać. Polacy działali na rzecz restytucji swojego kraju w granicach sprzed 1939 roku, Żydzi uznali, że należy się porozumieć z nową władzą". Prof. Polonsky chyba nie przeczytał żadnej książki o wielowiekowym, dobrym (na ogół) współistnieniu Polaków i Żydów oraz pozytywnej (przeważnie) percepcji tej wspólnej historii przez oba narody. Wystarczy poczytać Szewacha Weissa. Ale poważniej: Gdzie się podział Kazimierz Wielki? Legionista polski Berek Joselewicz? Wielcy kompozytorzy, pisarze? Czuli się Rosjanami, Austriakami? A nawet zwykli sklepikarze, handlarze, którzy przez stulecia robili biznesy z polskimi chłopami?
I dalej: "Żydzi bardzo szybko pozbyli się wszelkich złudzeń wobec "sowieckiego raju". I było to rozczarowanie bardzo bolesne. Sam Jasiewicz pisze, że część z nich padła ofiarą sowieckich represji. Żydzi stanowili jedną czwartą wywiezionych podczas wielkich deportacji z Kresów".
A więc ten "sowiecki raj" wcale nie był dla Żydów lepszą alternatywą. Pan profesor zapomina jednak o rzeczy najważniejszej. I nie o złudzenia tu chodzi, ale o fakty. A są one takie: komunizm od początku był antysemicki. W teorii (Żyd Marks nie cierpiał Żydów; lewica czerpała przecież z Oświecenia i jej filozofów - w dużej mierze antysemitów), co przekładało się na praktykę (prześladowania, pogromy). Czystkom wymierzonym w Żydów patronował Lenin, a potem Stalin. Polonsky powinien chyba jednak się douczyć. Szczególnie, że pisze dalej: "Jasiewicz zdaje się nie dostrzegać faktu, że system sowiecki od swojego zarania opierał się na najgorszych ludzkich cechach, grał na ludzkich słabościach i najniższych instynktach. (...) Właśnie to, a nie jakieś prosowieckie skłonności Żydów, było przyczyną masowych denuncjacji na Kresach". Te najgorsze cechy, słabości i instynkty to właśnie m.in. podjudzanie do nienawiści klasowej, ale i narodowej - do Polaków, Ukraińców, Gruzinów, Żydów.
"W wywiadzie udzielonym przez Jasiewicza budzi sprzeciw atak, jaki przypuścił na tak zwanych żydowskich historyków". Polonsky przyznaje, że dostało mu się za to, że uznał pojęcie żydokomuny za antysemicki stereotyp. Taki pogląd wyraził m.in. w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" sprzed półtora roku. Powiedział wtedy: "To antysemickie hasło o bardzo starych korzeniach. Jego ślad pojawił się już w »Nie-Boskiej komedii« Krasińskiego, który opisał Żydów jako typowych rewolucjonistów". Zaprawdę, argument godny historyka. A może samo pojęcie antysemityzm to też polski, a nie wczesnochrześcijański (jeśli nie egipski) wymysł? Ale szukajmy pozytywów - Polonsky słyszał o Krasińskim, czyli słyszał cokolwiek o polskiej kulturze, kulturze ziemi, na której mieszkali i tworzyli też Żydzi. W końcu jest "jednym z najwybitniejszych znawców historii polskich Żydów na świecie". A tak na marginesie, ciekawe, dlaczego żydowski historyk odcina się od swojej żydowskości? Czy np. jakiś polski historyk nazwałby się "tak zwanym"?
Wracając do wywiadu. Dziennikarz pyta, dlaczego zatem Żydzi wiązali się z ruchem komunistycznym? Polonsky nie ma wątpliwości: bo nie integrowali się z Polakami - przyczyn tego stanu rzeczy już nie poznamy, ale za to receptę - miał nią być socjalizm, a w końcu komunizm. W latach 1917 - 1919 doszły do tego pogromy ludności żydowskiej organizowane przez "białych" Rosjan i Ukraińców, a bolszewicy sprzeciwiali się antysemityzmowi. A więc wróciliśmy do punktu wyjścia. Nasza historia zatoczyła koło. Dalej właściwie czytać już nie warto - znów mamy "przedwojenny polski antysemityzm", "sowiecką alternatywę" i w końcu rozczarowanie. Jakie to proste. Najnowsze dzieje Żydów w pigułce świetnego naukowca.

Antysemickie nonsensy

W swoim ostatnim tekście Polonsky umniejsza znaczenie podawanych przez Jasiewicza faktów o nadreprezentacji Żydów w NKWD w latach 30. Nazywa to "antysemickim nonsensem", gdyż "Żydzi nie tworzyli tam żadnej żydowskiej konspiracji, nie knuli żydowskich spisków. Byli po prostu komunistami, a ich korzenie etniczne nie miały większego znaczenia". Można znowu dodać - nie ma historyków żydowskich, są po prostu historycy.
Kolejna sprawa. "Jasiewicz twierdzi, że Żydzi »starają się zamknąć usta innym historykom za pomocą straszaka antysemityzmu«. To niesprawiedliwe oskarżenie. Osobiście staram się unikać terminu »antysemityzm«. Jest on bowiem problematyczny i mało precyzyjny. Są przecież rozmaite formy niechęci wobec Żydów: religijna, kulturowa, polityczna czy ekonomiczna. Nie można tego wszystkiego wrzucać do jednego worka". A przed chwilą Polonsky rozprawiał się z "antysemickimi nonsensami" Jasiewicza.
W wywiadzie dla "Rz" Polonsky postawił jeszcze kilka ciekawych tez: "W 1945 roku naprawdę wielu Polaków poparło nowy porządek. Choćby Miłosz, który uważał, że rząd emigracyjny zbankrutował. Wielu ludzi uznało, że powstanie warszawskie było aktem zbrodniczym, że trzeba teraz budować nową Polskę. Wszystko to jest trudne do zaakceptowania dla wielu Polaków, którym łatwo dziś powiedzieć, że to Żydzi utrwalali w Polsce komunizm". Z tymi nonsensami i dziwacznymi zbitkami pojęciowymi trudno w ogóle polemizować. Choć oddać prof. Polonsky'emu trzeba, że bywa staranny i dociekliwy. Zgadza się np. z prof. Paczkowskim, że 29 proc. kadry kierowniczej UB stanowili Żydzi, a wcześniej, jeszcze w czasie wojny, odpowiadają za zbrodnie na Polakach w Koniuchach i Nalibokach. I wspomina Icchaka Arada, "który służył w sowieckiej partyzantce, a później był werbowany do NKWD".

Przeciąć pępowinę

Wróćmy do wspomnianego na początku tekstu w "Gazecie Wyborczej": dla Adama Leszczyńskiego relacje, które publikuje prof. Jasiewicz, są "wstrząsające" - Żydzi, którym udało się uciec z sowieckiego "raju" razem z Armią Andersa, dziwnie jednomyślnie i jednoznacznie opowiadają o wszechobecnym antysemityzmie. No bo jak to? Przecież antysemiccy byli tylko naziści i... Polacy? A do tego jeszcze ta najgorsza i niewybaczalna teza - powszechna kolaboracja Żydów z Sowietami, którą Jasiewicz - analizując sytuację na kresach II RP - nazywa po imieniu: zdradą państwa polskiego, zdradą zbrodniczą.
Leszczyński nazywa to oczywiście oskarżeniem. Tylko o co? O antysemityzm? Nie wprost, ale o uleganie antysemickim stereotypom, o stosowanie antysemickich klisz, dalej stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej i podwójnych standardów (ma to obrazować takie oto stwierdzenie, opatrzone jeszcze komentarzem: "Zapamiętaj! Kiedy Żyd mówi o wspólnym cierpieniu, pewnie kłamie; kiedy Polak mówi o Żydach-kolaborantach - mówi prawdę". O co chodzi Leszczyńskiemu, trudno pojąć?). Dalej są arcyciekawe wywody w stylu Polonsky'ego: czy o wszystkich Żydach na pewno można mówić, że byli Żydami (bo może komunistami bez pochodzenia; czy takie samo podejście ma np. do ofiar Jedwabnego, może nie wszystkie żydowskie ofiary były Żydami?).
A co Jasiewicz sądzi o artykule Leszczyńskiego? "Nie chcę rozmawiać na temat artykułu, który ukazał się na temat mojej książki w "Gazecie". Napisał go człowiek spoza branży, a jego forma była mało elegancka. Tekst został napisany przy pomocy języka konfrontacji, bez próby najmniejszej refleksji nad racjami drugiej strony. To modelowy przykład postawy, która uniemożliwia rzeczowy dialog".
Prof. Jasiewicz najwyraźniej definitywnie postanowił przeciąć pępowinę łączącą go drzewiej z salonem "Wyborczej".

Gorzej niż
wszystkie przekleństwa


Jasiewicz chętniej odnosił się do tez Antony'ego Polonsky'ego. "Pamiętajmy, że mówimy o 17 września 1939 roku. Trzecia Rzesza już wówczas pokazała swoje antysemickie oblicze, ale eksterminacja narodu żydowskiego w fabrykach śmierci zaczęła się dopiero później. Żydzi z Kresów w 1939 roku nie stali więc przed alternatywą: bolszewizm albo komory gazowe. Zresztą, i tu dotykamy bardzo drastycznej sprawy, odnotowano przypadki, że Żydzi w 1939 roku witali entuzjastycznie także jednostki Wehrmachtu. Choćby w Białymstoku czy okolicach Dobromila".
A teraz drugi powód, dla którego Żydzi mieli kolaborować z Sowietami, czyli przedwojenny antysemityzm. Jasiewicz: "Teza, że to prześladowania, jakich Żydzi mieli zaznać w II RP, skłoniły ich do kolaboracji z sowieckim okupantem, jest trudna do obrony. W 1915 roku, gdy na teren zaboru rosyjskiego wkroczyły wojska niemieckie, a potem w 1920 roku, gdy na teren Polski wkroczyły wojska bolszewickie, Żydzi również witali najeźdźców chlebem i solą. (...) Sytuacja na Kresach w 1920 roku była dokładnie taka sama jak w 1939 roku. Większość Żydów odniosła się do sprawy polskiej z całkowitą obojętnością, a część cechowała nawet otwarta wrogość. Tego nie da się wytłumaczyć groźbą Hitlera czy prześladowaniami zaznanymi od Polski, która w 1920 roku przecież dopiero powstawała. Żydzi mówili, że II RP była dla nich jak macocha. Ale jeżeli weźmiemy pod uwagę wrogą postawę, jaką zajęli w momencie, gdy to państwo powstawało, wszelkie oczekiwania pod jego adresem należy uznać za niedorzeczne".
Pytanie dziennikarza: "Prof. Polonsky miał panu za złe, że oskarżył pan żydowskich historyków o to, że piszą według nakreślonych z góry schematów". Jasiewicz: "Wystarczy zajrzeć do ich książek. Oni wszyscy piszą tak samo. Czy widział pan kiedyś historyka żydowskiego, który powiedziałby, że Holokaust nie był całkowicie wyjątkowy? Że inne ludobójstwa dokonywane na innych narodach były równie okropne? Że inni ludzie byli takimi samymi ofiarami jak Żydzi?".
I na koniec znów antysemityzm. Co sądzi o nim Jasiewicz - naukowiec, profesor? "Wystarczy, że ktoś tylko wypowie uwagę krytyczną na temat zachowań jakichś Żydów na przestrzeni dziejów, już zasłużył na to miano. Nie dziwię się, że w tej sytuacji historycy boją się zajmować pewnymi trudnymi tematami. Wszystkie przekleństwa istniejące w języku polskim razem wzięte nie odpowiadają bowiem upokorzeniu, jakiego zaznaje kulturalny człowiek, gdy mu ktoś powie »jesteś antysemitą«".

Tadeusz M. Płużański

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.


"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2) Wysłane poniedziałek, 29, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

- Widzę podstawową zaletę JOW: konieczność stałej współpracy posła z wyborcą, który będzie kontrolował, czy jego reprezentant dba o najpierw państwo, potem o drogę przed domem - prezydent Poznania Ryszard Grobelny

- Mamy podstawy i uzasadnienie, żeby domagać się bezpośrednich wyborów i idących za tym uprawnień, marszałków, starostów, prezydentów miast, burmistrzów, wójtów oraz radnych wszystkich szczebli wojewódzkich - prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki

- Jednomandatowe okręgi wyborcze - tak powinien wyglądać dobór tych, którzy będą decydować w naszym imieniu o losach samorządowych bądź państwowych - prezydent Torunia Michał Zaleski

Przedstawiamy Państwu zapis II części konferencji przygotowanej przez Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego", która odbyła się w dniach 5 - 6 marca 2010 r. w Suchej Beskidzkiej. Mają Państwo możliwość zapoznania sie z "backgroundem" sceny politycznej w Polsce, który będzie miał w najbliższych dniach spore znaczenie w trakcie nadchodzących tegorocznych wyborów samorządowych, prezydenckich, jak i - przyszłorocznych - parlamentarnych. W wyniku tej konferencji Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW "mainstreamowe", mające swoje reprezentacje w spetryfikowanym w wyniku ustawy (pomysłu posła PiS Ludwika Dorna) o partiach politycznych (finansowane z budżetu państwa polskiego, czyli - z naszych, podatników pieniędzy!) systemie parlamentarnym partie polityczne PO, PiS i PSL w ostatnich dniach sformułowały kontrpropozycję "JOW w wyborach do Senatu", co jest - uważane przez działaczy Ruchu na rzecz JOW - za tylko próbę zamieszania na scenie politycznej.

Propozycja "wyborów w systemie większościowym do Senatu RP" jest jedynie powtórzeniem medialnej akcji zagłuszania środowiska Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW, prowadzonej przez towarzysza "prezydenta wszystkich UB-eków" Aleksandra Kwaśniewskiego z roku 2004. Wtedy wypowiedział się jeden z założycieli i liderów Ruchu JOW Janusz Sanocki, którego wypowiedź przywołujemy, a z całością omówienia ówczesnej akcji dezinformacyjnej można zapoznać się w naszym serwisie, na podstronie "Ochłap "JOW do Senatu" - odrzucony przez liderów Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych":

"Drodzy woJOWnicy!

Dzieje się zgodnie z naszymi przewidywaniami. ONI uznali, że wprowadzą nas w błąd, rzucając ochłap w postaci JOW do Senatu. Oczywiście wiemy, że w końcu oddadzą wszystko. Bądźmy jednak przygotowani na to, żeby nie dać się zwieść propagandzie, która będzie towarzyszyć wprowadzeniu JOW w wyborach senackich. Będzie ona polegała na twierdzeniu, że »mamy już JOW«. Nas interesuje izba niższa parlamentu i jeszcze przed wyborami powinniśmy wywalczyć JOW w wyborach do sejmu. Z dyskusji zresztą widać, jak ONI boją się JOW w wyborach do Sejmu! To jest dla nas wskazówka, w który punkt uderzać konsekwentnie. Potwierdza to naszą diagnozę, że nie Senat, nie samorządy, ale JOW w wyborach do Sejmu stanowi jądro systemu i tu należy dokonać zmian. Inne zmiany mają charakter pozornych lub cząstkowych. (...)".

Obecna akcja dywersyjna i dezinformacyjna 3 partii parlamentarnych (PO, PiS i PSL) została wywołana przez zintensyfikowane działania Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW, m.in. także w wyniku zwołania konferencji "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" w Suchej Beskidzkiej, jak również przez ujawnienie w filmie dziennikarza stacji telewizyjnej TVN "Władcy marionetek", w którym została ujawniony skandal związany ze zniszczeniem podpisów pod akcją referendalną "4 x TAK", o czym traktuje strona Ruchu JOW

Za podstroną Witryny Ruchu JOW na ten temat:

"Rok 2010 jest rokiem wyborów prezydenckich i wyborów samorządowych. Będzie też rokiem dyskusji konstytucyjnej, ponieważ partie zapowiedziały zamiar zmiany zapisów obowiązującej Konstytucji, a nawet wystąpiły już z gotowymi projektami. Dyskusja ta nie ominie kwestii ordynacji wyborczej, albowiem rysuje się konsens pomiędzy »Platformą Obywatelską« i »Prawem i Sprawiedliwością« w tej materii. Wbrew swoim dotychczasowym deklaracjom programowym zarówno sam Premier, jak i wielu polityków jego partii głosi teraz poparcie dla projektu tzw. ordynacji mieszanej, a program ordynacji mieszanej już ponad 5 lat temu przygotował PiS. Partie ignorują propozycje i głosy obywatelskie, w szczególności podpisy ok. miliona obywateli zebrane pod wnioskami o referendum w sprawie ordynacji wyborczej do Sejmu. Politycy nadal uważają, że o tym, jak się ich wybiera decydować mają prawo oni sami, a nie ci, którzy ich wybierają. Zignorowane zostało Stanowisko przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Związku Miast Polskich w marcu 2009. Zza politycznych kulis dochodzą głosy o zamiarze wycofania się nawet z bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Uważamy, że na środowiskach samorządowych i akademickich ciąży szczególny obowiązek zdecydowanego zabrania głosu w tych sprawach, a prezydencka kampania wyborcza stwarza okazję, żeby głos ten był bardziej słyszalny. Chcielibyśmy, aby na planowanej konferencji przygotowane zostało stanowisko w sprawie ordynacji wyborczej, które zostanie przedstawione wszystkim kandydatom do Urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej. Zwrócimy się również do innych środowisk, aby wypowiedziały się na ten temat, gdyż sprawa procedury wyborczej nie może być wyłącznością polityków, a o tym, jak ma się wybierać decydować winni, w pierwszym rzędzie ci, którzy wybierają i w imieniu których sprawuje się władzę".

W Konferencji wzięli m.in. udział:
Dr Wojciech Błasiak, ekonomista - socjolog, nauczyciel akademicki w Małopolskiej Wyższej Szkole Zawodowej, Kraków, poseł II Kadencji;

Dr Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy;

Prof. Krzysztof Cena, em. profesor Uniwersytetu Murdoch, Australia;

Prof. Andrzej Czachor, IEA POLATOM Warszawa, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW", fundator Fundacji im. J.Madisona "JOW";

Dr Jarosław Flis, politolog, Uniwersytet Jagielloński;

Prof. Antoni Z. Kamiński, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa;

Mgr inż. Wojciech Kaźmierczak, doktorant, Politechnika Wrocławska, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Prof. Tomasz Kaźmierski, Uniwersytet Southampton, Anglia;

Prof. Bernard Owen, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Mgr inż. Andrzej Pająk, starosta suski;

Prof. Jerzy Przystawa, em. profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Dr Marcin Skubiszewski, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Prezydent Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa;

Prezydent Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia;

Krzysztof Pawlak, redaktor naczelny serwisu ASME.

Nagranie trwa prawie 1 godzinę. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja o doskonałej jakości, bez uciążliwości reklam.



Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2) Wysłane poniedziałek, 29, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA!!! Plik o ciężarze 313 MB!












"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2) Wysłane poniedziałek, 29, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA!!! Plik o ciężarze 313 MB!












"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 1) Wysłane niedziela, 28, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

- Widzę podstawową zaletę JOW: konieczność stałej współpracy posła z wyborcą, który będzie kontrolował, czy jego reprezentant dba o najpierw państwo, potem o drogę przed domem - prezydent Poznania Ryszard Grobelny

- Mamy podstawy i uzasadnienie, żeby domagać się bezpośrednich wyborów i idących za tym uprawnień, marszałków, starostów, prezydentów miast, burmistrzów, wójtów oraz radnych wszystkich szczebli wojewódzkich - prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki

- Jednomandatowe okręgi wyborcze - tak powinien wyglądać dobór tych, którzy będą decydować w naszym imieniu o losach samorządowych bądź państwowych - prezydent Torunia Michał Zaleski

Przedstawiamy Państwu zapis I części konferencji przygotowanej przez Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych "Poseł z każdego powiatu” - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego", która odbyła się w dniach 5 - 6 marca 2010 r. w Suchej Beskidzkiej.

Za podstroną Witryny Ruchu JOW na ten temat:

"Rok 2010 jest rokiem wyborów prezydenckich i wyborów samorządowych. Będzie też rokiem dyskusji konstytucyjnej, ponieważ partie zapowiedziały zamiar zmiany zapisów obowiązującej Konstytucji, a nawet wystąpiły już z gotowymi projektami. Dyskusja ta nie ominie kwestii ordynacji wyborczej, albowiem rysuje się konsens pomiędzy »Platformą Obywatelską« i »Prawem i Sprawiedliwością« w tej materii. Wbrew swoim dotychczasowym deklaracjom programowym zarówno sam Premier, jak i wielu polityków jego partii głosi teraz poparcie dla projektu tzw. ordynacji mieszanej, a program ordynacji mieszanej już ponad 5 lat temu przygotował PiS. Partie ignorują propozycje i głosy obywatelskie, w szczególności podpisy ok. miliona obywateli zebrane pod wnioskami o referendum w sprawie ordynacji wyborczej do Sejmu. Politycy nadal uważają, że o tym, jak się ich wybiera decydować mają prawo oni sami, a nie ci, którzy ich wybierają. Zignorowane zostało Stanowisko przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Związku Miast Polskich w marcu 2009. Zza politycznych kulis dochodzą głosy o zamiarze wycofania się nawet z bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Uważamy, że na środowiskach samorządowych i akademickich ciąży szczególny obowiązek zdecydowanego zabrania głosu w tych sprawach, a prezydencka kampania wyborcza stwarza okazję, żeby głos ten był bardziej słyszalny. Chcielibyśmy, aby na planowanej konferencji przygotowane zostało stanowisko w sprawie ordynacji wyborczej, które zostanie przedstawione wszystkim kandydatom do Urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej. Zwrócimy się również do innych środowisk, aby wypowiedziały się na ten temat, gdyż sprawa procedury wyborczej nie może być wyłącznością polityków, a o tym, jak ma się wybierać decydować winni, w pierwszym rzędzie ci, którzy wybierają i w imieniu których sprawuje się władzę".

W Konferencji wzięli m.in. udział:
Dr Wojciech Błasiak, ekonomista - socjolog, nauczyciel akademicki w Małopolskiej Wyższej Szkole Zawodowej, Kraków, poseł II Kadencji;

Dr Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy;

Prof. Krzysztof Cena, em. profesor Uniwersytetu Murdoch, Australia;

Prof. Andrzej Czachor, IEA POLATOM Warszawa, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW", fundator Fundacji im. J.Madisona "JOW";

Dr Jarosław Flis, politolog, Uniwersytet Jagielloński;

Prof. Antoni Z. Kamiński, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa;

Mgr inż. Wojciech Kaźmierczak, doktorant, Politechnika Wrocławska, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Prof. Tomasz Kaźmierski, Uniwersytet Southampton, Anglia;

Prof. Bernard Owen, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Mgr inż. Andrzej Pająk, starosta suski;

Prof. Jerzy Przystawa, em. profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW";

Dr Marcin Skubiszewski, Centrum Badań Porównawczych Systemów Wyborczych, Uniwersytet Paryski, Francja;

Prezydent Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa;

Prezydent Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia.

Krzysztof Pawlak, redaktor naczelny serwisu ASME.

Nagranie trwa prawie 1,5 godziny. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja o doskonałej jakości, bez uciążliwości reklam.



Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


"Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW (część 1) Wysłane niedziela, 28, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA! Plik o ciężarze 463 MB!












Słodkie tajemnice Gangu Czworga - prof. Jerzy Przystawa Wysłane niedziela, 28, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Jednomandatowe okręgi wyborcze: ja to przerabiałem, kiedy mieszkałem w Anglii i wiem, jak to znakomicie funkcjonuje - publicysta wysoko nakładowych dzienników ogólnopolskich Maciej Rybiński

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

- Widzę podstawową zaletę JOW: konieczność stałej współpracy posła z wyborcą, który będzie kontrolował, czy jego reprezentant dba o najpierw państwo, potem o drogę przed domem - prezydent Poznania Ryszard Grobelny

- Mamy podstawy i uzasadnienie, żeby domagać się bezpośrednich wyborów i idących za tym uprawnień, marszałków, starostów, prezydentów miast, burmistrzów, wójtów oraz radnych wszystkich szczebli wojewódzkich - prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki

- Jednomandatowe okręgi wyborcze - tak powinien wyglądać dobór tych, którzy będą decydować w naszym imieniu o losach samorządowych bądź państwowych - prezydent Torunia Michał Zaleski

Obiega Polskę hiobowa wieść, że w najnowszym spektaklu politycznym PO, zapowiadanym z wielkim hałasem pod dostojną nazwą "prawybory prezydenckie", wzięła udział mniej niż połowa członków partii. Głowią się teraz medialni mądrale, co by też taki dziwny wynik mógł znaczyć? Czy to już rozpad Platformy, czy może statystyki nieprecyzyjne, czy jaki inny dopust Boży?

Wygląda bowiem na to, że członkowie PO też ludzie i nie lubią, jak się ich oszukuje i robi w balona, nawet gdy tak postępuje ich ukochany wódz. Film Sekielskiego "Władcy marionetek" pokazał, jak wysiłek tysięcy członków PO został wyrzucony do kosza na śmieci, a przecież oni dzielnie stali i zbierali te podpisy po całych dniach. Naturalnie, żaden partyjny logik takiego wniosku wyciągnąć nie pozwoli, ale kto wie, kto wie? Od czasu wielkiej partii Lenina/Stalina trochę się pozmieniało i teraz już nie zawsze partyjne szeregi gotowe są zmieniać zdanie na każde skinienie Wodza.
Aby zatrzeć fatalne wrażenie i wywietrzyć smród po tym "największym projekcie politycznym w historii III RP" Grzegorz Schetyna ogłosił, że Platforma występuje "z całkiem nowym projektem", który naprawi naszą ułomną demokrację: okręgi jednomandatowe w wyborach do Senatu! Akcję można było szybko przeprowadzić, bo ten "całkiem nowy i oryginalny" projekt leżał od SZEŚCIU lat gotowy w Archiwum Sejmu, złożony tam jeszcze przez samego Aleksandra Kwaśniewskiego! Pamiętamy przecież, jak Aleksander Kwaśniewski, równie wielki zwolennik JOW jak Donald Tusk, obiecał nam JOW w wyborach do Senatu i byłby pewnie słowa dotrzymał, tylko przeszkodził mu w tym koniec kadencji. Sprawy potoczyły się niekorzystnie, bo ani Jarosław, ani Lech sympatii do JOW nigdy nie wykazywali. Dopiero całkiem ostatnio, parę tygodni temu PiS przedstawił swój projekt nowej konstytucji i mogliśmy się z niego dowiedzieć, że "PiS wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym i będzie zabiegał o JOW w wyborach do... Senatu".

Po tej deklaracji Platformy sprawa JOW stała się kilkudniowym tematem komentarzy i dywagacji radiowo-telewizyjnych. Naturalnie, te rozmowy odbywają się między swymi, "głupia publika" do tych "debat" dopuszczania nie jest i ma tylko "łykać".

W czwartek, 25 marca, przed mikrofonami "Jedynki" zasiedli senator Mariusz Witczak (PO) i posłowie Eugeniusz Grzeszczak (PSL), Wojciech Szarama (PiS) oraz Jarosław Matwiejuk (Lewica). Dyrygentem koncertu był dziennikarz Paweł Wojewódka. (Zob. http://www.polskieradio.pl/jedynka/publicystyka/artykul149972.html)

Platforma: Okręgi jednomandatowe to jest najbardziej demokratyczny sposób wyboru swoich reprezentantów, jasny, czytelny dla wyborców, społecznie pożądany.

Lewica: Nic podobnego. Ten pomysł wpisuje się niestety w trwający prawie 20 lat scenariusz, scenariusz, który można określić tak krótko, że partie, które rządzą, zbliżając się do okresu wyborów, próbują tak zmienić ordynację wyborczą, żeby to było dla partii rządzącej korzystnie, ale to jest pewna negatywna praktyka.

Prawo i Sprawiedliwość: To jest wyraz skrajnego koniunkturalizmu ze strony Platformy Obywatelskiej. Społeczeństwo nie poprze takiego pomysłu, bo Polacy lubią, kiedy władza jest troszeczkę rozdzielona i nie zgodzą się w żaden sposób na monopol jednej partii politycznej.

Kiedy tak wypowiadają się "zwolennicy" JOW, to co mówi "przeciwnik", który od zawsze stanowczo przeciwstawiał się takiej propozycji, czyli sławetni dziedzice tradycji Stanisława Mikołajczyka?

PSL: My jako Polskie Stronnictwo będziemy popierać. Będziemy popierać dlatego, że warto właśnie to hasło okręgów jednomandatowych wytestować.

"Zwolennicy", albo raczej "byli zwolennicy", których senator Witczak określa ładnym terminem "koalicja opozycyjna", nie dają za wygraną i podchwytliwie przepytują "byłego przeciwnika":

PiS: Czy są okręgi, w których Platforma nie wystawi kandydata na senatora i poprze kandydata PSL-u, czy takie rozmowy były prowadzone przez kierownictwo waszych partii?

To jest, naturalnie, cios poniżej pasa, więc Senator od odpowiedzi się uchyla. Ale nasza "opozycja koalicyjna" nie jest malowana, nie ustępuje i dalej drąży temat:

"Ja tutaj przepraszam za ten taki wtręt, zadałem obu panom pytanie, czy były rozmowy koalicyjne na temat takiej sytuacji, że w jakimś okręgu wyborczym Platforma nie wystawia swojego kandydata i oficjalnie wspiera kandydata PSL-u. Odpowiedzi na to...".

Senator Witczak: To będzie nasza słodka tajemnica, panie pośle!

Z tą słodyczą, Panowie Cukiermistrze, nie należy przesadzać. Za dużo tej "słodkości" i waszym własnym ludziom te potrawy zaczną wychodzić nosem. Może te "prawybory" to taki sygnał ostrzegawczy? Akronim "PO" coraz więcej Polaków interpretuje jako "Partia Oszustów". Może - skoro już testujecie tę demokrację na wszystkie strony - warto spróbować, raz dla odmiany, mówić prawdę i zachowywać się przyzwoicie? By posłużyć się cytatem z klasyka: "Może to coś da, kto wie?".

Jerzy Przystawa

PS. Zapraszam do dalszego podpisywania Skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na zniszczenie podpisów pod wnioskiem o referendum obywatelskie: www.jow.pl.

Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


Platformerskie i PRL-owskie "Teleecho" w BUW-ie, a USA też robią milowe kroki na drodze do biurokratycznego socjalizmu - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach z desek teatru politycznego nie tylko z "województwa polskiego UE" Wysłane środa, 24, marca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- Interes sitwy oraz wpływów zagranicznych, czy interes nas wszystkich i naszego państwa? - Stanisław Michalkiewicz o powodach kryzysu politycznego oraz ekonomicznego w województwie polskim UE

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- II Debata studencka "Polska a waluta euro" - Warszawa 19.01.2009 z udziałem Stanisława Michalkiewicza

- Cykl "Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo Rosyjskie wracają do gry" - Stanisław Michalkiewicz o pomyśle, powstawaniu, konsekwencjach rozwoju Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, czyli Unii Europejskiej

"Proszę Państwa, wydawało się, że »świat wstrzymał oddech«, kiedy w niedzielę w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się wiekopomna »debata« między ministrem Sikorskim a marszałkiem Komorowskim. Okazało się jednak, że bardzo przypominała ona audycję z zamierzchłych czasów PRL-u, prowadzoną przez panią Irenę Dziedzic - »Teleecho«. Polegała ona na tym, że pani Dziedzic zapraszała do studia telewizyjnego zasłużonych dla Partii albo i nawet dla Polski ludzi i przeprowadzała z nimi wywiady. Ale żeby »wszystko było, jak należy«, przygotowywała im jednocześnie pytania, jak i odpowiedzi. Przypytywani musieli się uczyć tych odpowiedzi na pamięć, czasami nie umieli opanować swych roli, co wywoływało niezamierzony efekt komiczny. Sztuczność tej sytuacji biła w oczy. No i repetycję z »Teleecha« mieliśmy przy okazji tej »debaty«: zauważyłem, że pan Komorowski czytał z kartki, a i podobno tak samo czynił pan Sikorski" - Stanisław Michalkiewicz, stały współpracownik naszej witryny ASME, komentuje najnowsze wydarzenia ze scen teatru politycznego w kraju i za granicą.

Ciekawe za to jest, KTO jest tym "starszym i mądrzejszym", którego słuchają się panowie Komorowski i Sikorski, czytając przez niego napisane dla siebie odpowiedzi? Zresztą - jak obaj się słuchają tego samego - to co to za różnica, który z nich zostanie "kandydatem na kandydata"? Świat więc nie wstrzymał na tym partyjnym spotkaniem w bibliotece oddechu i przeszedł nad nim do porządku dziennego - bez słowa - wzrusza ramionami Stanisław Michalkiewicz.
Tymczasem dopiero teraz - na naszych oczach - sprawdza się Teoria Konwergencji. Młodszym moim odbiorcom muszę przypomnieć, że jest to teoria wymyślona jeszcze w latach 60. XX wieku przez profesora Zbigniewa Brzezińskiego, późniejszego doradcę prezydenta USA Jimmiego Cartera. W największym skrócie i uproszczeniu sprowadzała się do tego, że walczące ze sobą mocarstwa USA i ZSRS, zwarte w uścisku - w miarę tej walki coraz bardziej będą się do siebie upodabniać. Dopiero teraz widać, że Teoria Konwergencji jednak działa! Rosja - jakkolwiek by na nią nie patrzeć, wydaje się, że jest uodporniona na recydywę komunizmu i raczej powraca do wypróbowanego w tamtych stronach systemu autorytarnego - w polityce, przy prawie pełnej swobodzie we działalności gospodarczej. Natomiast Stany Zjednoczone uczyniły na naszych oczach milowy krok na drodze do socjalizmu. Kolejny milowy krok, bo jest on trzeci. Pierwszym był "New Deal", czyli Nowy Ład prezydenta Roosevelta jeszcze w latach 30. ub. wieku, drugim milowym krokiem była seria programów socjalnych "Wielkie Społeczeństwo" w 1965 roku zainicjowana przez prezydenta Lyndona Johnsona. Obecnym trzecim milowym krokiem jest uchwalona właśnie niewielką przewagą ustawa o ochronie zdrowia, przeforsowana przez prezydenta Baracka Husseina Obamę. Wejście w życie tej ustawy będzie kosztowało bilion dolarów rocznie (!). W 30 lat po wprowadzeniu drugiego milowego kroku na drodze socjalizmu w USA profesor Walter Williams policzył, że do biednych, czyli adresatów tych programów trafiło tylko 28% środków finansowych, zaś 72% zostało przechwycone przez biurokrację, która nimi zarządzał. Profesor Williams obrazowo też podał, nie wymieniając kwoty, że za wszystkie wydane pieniądze w ramach akcji "Wielkie Społeczeństwo" przez rząd amerykański można by za nie kupić majątek trwały 500 (pięciuset!) największych przedsiębiorstw amerykańskich i całą ziemię uprawną w Stanach Zjednoczonych. Nie - "lub", tylko "i" właśnie! To pokazuje między innymi przyczyny, przez które Stany Zjednoczone weszły w fazę tak ostrego kryzysu ekonomicznego. Teraz BILION dolarów pochłonie ustawa przeforsowana przez prezydenta Obamę, a oczywiście zostaną wydrenowane z kieszeni podatników. Proszę zwrócić uwagę, że coraz większą władzę nad ludźmi dostaje w swoje łapy biurokracja: to ona teraz będzie decydować, kogo i jakimi specyfikami można będzie leczyć, jakie procedury stosować. Nie tylko więc coraz większe bogactwo jest przechwytywane przez biurokratyczne aparaty (które w innych okolicznościach wcale nie byłyby potrzebne!) , ale i przechwytują one coraz więcej wolności obywatelskiej> Przecież zupełnie inna jest sytuacja pacjenta, który jest ubezpieczony z własnej woli i przychodzi do lecznicy, gdzie dostaje za swoje pieniądze umówione usługi, a pacjenta, który jest leczony za pieniądze będące w dyspozycji biurokracji i musi wypraszać każdorazowo swoje świadczenie. Krótko mówiąc: pieniądze, które wcześniej zostały mu odebrane musi właśnie wypraszać. Na tym właśnie polega socjalizm, podobno administracja amerykańska jest sprawniejsza od naszej, co więc dopiero musi się dziać u nas! Dlatego z Business Centre Clubu dobiegają gniewne pomruki, że "w przypadku, gdyby państwo zostało dotknięte kryzysem, rząd powinien zostać prawnie upoważniony do redukcji WSZYSTKICH emerytur". Widać więc jasno, że ustawa deubekizacyjna, na podstawie której UB-ecy cywilni (Bo wojskowi już nie! Na to się "niezawisły" Trybunał już nie odważył...) zostali pozbawieni części świadczeń emerytalnych - była tylko programem pilotażowym, który miał przetrzeć "szybką ścieżkę" redukcji zobowiązań państwa wobec wszystkich swoich obywateli... - konstatuje publicysta.

Nagranie trwa ponad 18 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME