listopada 7, 2011 - listopada 27, 2011

Niech pan Kaczyński wstąpi do Kongresu Nowej Prawicy i razem z nami walczy o referendum w sprawie kary śmierci - Janusz Korwin-Mikke o niedawnej referendalnej inicjatywie Prawa i Sprawiedliwości nad przywróceniem kary głównej w Polsce Wysłane niedziela, 27, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












"Bestie" na Targach Książki Historycznej na Zamku Królewskim w Warszawie! Wysłane piątek, 25, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Jerzy Kędziora - sadysta z bezpieki - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (10) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (9) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (8) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (7) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (6) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (5) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (4) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (3) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (2) - Tadeusz M. Płużański

- Mordercy narodu polskiego - Tadeusz M. Płużański

- "Generał smród" skazany - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

"Bestie" w Warszawie na Targach Książki Historycznej na Zamku Królewskim w Warszawie - kolejna promocja książki Tadeusza M. Płużańskiego!

Podczas XX Targów Książki Historycznej na Zamku Królewskim w Warszawie (Arkady Kubickiego) w dniu 26 listopada 2011 r. (sobota) między godz. 13.00 a 14.30 na stoisku Glaukopisu (numer 76) Tadeusz M. Płużański będzie podpisywał swoją książkę: "Bestie. Nieukarani mordercy Polaków. Reporterskie śledztwo o ludziach, którzy w czasach komunizmu mordowali polskich patriotów, za co nigdy nie zostali ukarani".

Zapraszamy!

Zapraszamy do zapoznania się z częścią zapisu TV ASME z pierwszej promocji książki Tadeusza M. Płużańskiego.

Nagranie trwa ponad 6 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości.




Co wynika z lekcji senackich wyborów 2011? - prof. Jerzy Przystawa Wysłane piątek, 25, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 4)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 1)

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

Otwarty wróg

W wywiadzie z Jarosławem Kaczyńskim, jaki ukazał się 14 listopada 2011 w "Naszym Dzienniku", prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział, expressis verbis, że "system jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) nie mieści się w ramach demokracji, bo prowadzi do faktycznego pozbawienia praw politycznych 20 albo i 30 procent społeczeństwa". W ten sposób jakby potwierdził przesłanie śp. Lecha Kaczyńskiego, że "system JOW nie ma nic wspólnego z demokracją" i który nas zapewnił że "nawet gdyby mój brat Jarosław przyszedł i na kolanach błagał mnie o JOW, to się nie ugnę". Tymi wypowiedziami Bracia Kaczyńscy postawili przed wszystkim Polakami zagadkę: jaką to demokrację mają oni na myśli, skoro nie mieści się w niej ani Wielka Brytania, ani Stany Zjednoczone, ani Kanada, ani nawet Australia czy Francja? We wszystkich tych krajach bowiem (ale i wielu innych) JOW stanowią fundament systemu wyborczego i obywatele tych krajów odejścia od tego systemu nie wyobrażają sobie, czego dowiodły najlepiej referenda w sprawie systemu wyborczego w Kanadzie, a przede wszystkim referendum 5 maja 2011 w Zjednoczonym Królestwie. Tak się bowiem składa, że pomimo najróżniejszych uzasadnionych pretensji, jakie Polacy zgłosić by mogli pod adresem "naszych sojuszników Amerykanów i Anglików", kraje te uważane są za przodujące kraje demokratyczne. Jeśli, dodatkowo, weźmiemy pod uwagę, że wśród pierwszych 100 uniwersytetów na świecie, ponad 90% stanowią uniwersytety amerykańskie i brytyjskie, że podobnie jest w statystyce przyznawanych Nagród Nobla i wszelkich innych prestiżowych wyróżnień, że podobnie jest w statystyce światowej wynalazczości - to naprawdę trudno przeciętnemu Polakowi uwierzyć, że kraje te zamieszkują ludzie, którzy nie mają pojęcia o demokracji i po naukę koniecznie powinni się udać nad Wisłę.

W każdym razie, na dobro Jarosława Kaczyńskiego zaliczyć wypada fakt, że swojej niechęci do JOW nie ukrywa, mówi o niej otwarcie, nie ukrywa nawet tego, że w gruncie rzeczy obawia się on, iż system JOW mógłby de facto doprowadzić do marginalizacji jego partii i zepchnąć ją ze sceny politycznej. Na ile te obawy są uzasadnione, to inna sprawa.

I fałszywy przyjaciel

W przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego, jego główny przeciwnik polityczny, Donald Tusk, w wystąpieniach publicznych zaklina się, że nie marzy on bardziej o niczym, jak o najszybszym wprowadzeniu JOW w wyborach do Sejmu. Nie może jednak swego marzenia zrealizować, gdyż "wszyscy są przeciwko niemu": zarówno "opozycja", jak PiS i SLD, jak i jego koalicjant PSL. Podobnie wypowiada się Prezydent Bronisław Komorowski. Okazuje się, że nawet posiadanie w rękach rządu, prezydentury, posad marszałków Sejmu i Senatu oraz bezwzględnej większości w Senacie to za mało, żeby przybliżyć się do realizacji tych szczytnych zamiarów. Nawet zebranie prawie miliona podpisów obywatelskich pod wnioskiem o referendum w tej sprawie - przyczyniło się jedynie do zgromadzenia nadmiaru makulatury w piwnicach sejmowych i podpisy te można było co najwyżej wykorzystać na podpałkę.

W tej sytuacji pewne poruszenie wywołało niespodziewane wprowadzenie do Kodeksu Wyborczego JOW w wyborach do Senatu. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku nie było o tym mowy, a oto, ku zaskoczeniu wszystkich, w styczniu uchwalona została nowa ustawa i JOW w jednej turze w wyborach do Senatu zostały wprowadzone. Jest rzeczą ciekawą, że wprowadzenie tej ustawy nie zostało poprzedzone żadną otwartą debatą publiczną, a w szczególności nigdy w tej sprawie nie udzielono głosu w mediach publicznych żadnemu przedstawicielowi Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, który od 20 lat wędruje po Polsce, gromadząc poparcie dla tego rozwiązania ustrojowego. Nasuwa się więc nieodparte podejrzenie, że wprowadzenie JOW w wyborach do Senatu to raczej sprytny zabieg socjotechniczny, aniżeli oczekiwany "krok w dobrym kierunku", a celem tego zabiegu jest przekonanie Polaków, że nie ma się czego spodziewać po wprowadzeniu JOW w wyborach do Sejmu, bo "tak czy owak, zawsze Nowak". W tym wszystkim nigdy i nigdzie nie eksponuje się faktu, że w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, jakie już trzykrotnie miały miejsce w latach 2002, 2006 i 2010, aż 80% mandatów otrzymali kandydaci nie rekomendowani przez parlamentarne partie polityczne. Taki wynik, to zmora, która musi po nocach spać nie dawać liderom tych partii, ponieważ pokazuje on, że w JOW nie tylko Jarosław Kaczyński ma prawo obawiać się marginalizacji, ale dokładnie takie same powody mają wszyscy pozostali Wielcy Liderzy Partii Politycznych.

Czy ta socjotechnika była skuteczna?

Jeśli za miarę skuteczności przyjąć odgłosy medialne i wypowiedzi ulubionych komentatorów, to socjotechnikom wypada pogratulować. "Runął mit jednomandatowych okręgów wyborczych", "Koniec legendy JOW", "Entuzjaści JOW powinni zamilknąć co najmniej na pół wieku" - woła główny dzisiaj komentator polityczny, dr Rafał Chwedoruk z UW. Ten sam Chwedoruk, który przed wyborami wieszczył, że w JOW do Senatu mandaty kupią sobie bogacze, oligarchowie, różne "Stokłosy". Ponieważ to się jakoś nie sprawdziło, to dzisiaj grozi, że "gdyby zastosować je także w wyborach do Sejmu, wyborca PO z okolic Łomży nigdy by się nie doczekał swojego przedstawiciela w parlamencie - analogicznie wyborca PiS z warszawskiego Ursynowa" i wraca do standardowego bełkotu polskich politologów na temat JOW o straszliwym gerrymanderingu, o niesprawiedliwości jaka od dziesięcioleci spotyka liberałów w Wielkiej Brytanii i kończy jak prawdziwy bliźniak Jarosława Kaczyńskiego: "wprowadzenie JOW-ów do Sejmu mogłoby być końcem realnej demokracji w Polsce". Natomiast przedstawicielom Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW żadne medium, publiczne czy prywatne, udzielić głosu nie zamierza. A przecież chętnie podjęlibyśmy polemikę z tymi wieszczami demokratycznej katastrofy w wyniku wprowadzenia JOW w wyborach do Sejmu.

JOW-y JOW-om nie równe

W różnych krajach świata funkcjonują różne ordynacje wyborcze z JOW i nie są to tylko różnice jakichś drugorzędnych przepisów ordynacyjnych. Są JOW-y w W. Brytanii, Kanadzie czy USA, a inne we Francji, a zupełnie inne w Australii i dlatego w W. Brytanii nawet przeprowadzono 5 maja 2011 referendum z pytaniem czy Brytyjczycy chcą takie JOW, jak do tej pory, czy raczej takie, jakie obowiązują w Australii? A już zupełnie inne obowiązują np. w Korei Północnej, ale o tych mówić nie będziemy. Ruch Obywatelski na rzecz JOW domaga się wprowadzenia JOW opartych o następujące zasady: (1) równość wszystkich obywateli w całym procesie wyborczym; (2) swobodne, równe dla wszystkich prawo do kandydowania; (3) małe, ok. 60-tysięczne okręgi wyborcze; (4) wybory w jednej turze, (5) zamiast zbierania podpisów poparcia niewielka kaucja, np. 2-3 tysiące PNL. Takie są podstawowe zasady wyborów w W. Brytanii i, w wyniku wieloletniej dyskusji, uznaliśmy je za optymalne i taki sposób wyborów popularyzujemy i popieramy.

Wybory do Senatu 2011

Spełniają tylko jeden z tych warunków: odbywały się w jednej turze i mandat uzyskiwał ten kandydat, który uzyskał najwięcej głosów. Brytyjczycy nazywają tę zasadę Firt Past The Post - Pierwszy Na Mecie. Pod każdym innym względem wybory te leżą daleko od brytyjskiego wzoru.

Po pierwsze: za duże okręgi wyborcze

Podstawowym parametrem ordynacji z JOW jest wielkość okręgu wyborczego. Wybory wygrywają w nich ludzie znani wyborcom z dobrej strony. Wyborcy muszą więc mieć możliwość poznania kandydatów i rozróżnienia ich między sobą. W Wielkiej Brytanii w jednym okręgu wyborczym mieszka, średnio, 95 tysięcy osób. W Polsce, dzieląc liczbę mieszkańców przez 100 otrzymujemy 380 tysięcy, a zatem okręg wyborczy w wyborach do Senatu jest ponad cztery razy większy niż w Wielkiej Brytanii. To oznacza, że kandydatom w Polsce jest co najmniej cztery razy trudniej dać się poznać niż kandydatom w W. Brytanii i, odpowiednio, wyborcy mają wielokrotnie trudniejsze zadanie przy poszukiwaniu właściwego kandydata.

Po drugie: wielokrotne pogwałcenie fundamentalnej zasady równości

Fundamentem demokracji jest równość obywateli wobec prawa i musi to być równość w całym procesie wyborczym, a nie tylko sprowadzać się do tego, że każdy wyborca ma taki sam głos. Tę zasadę równości wielokrotnie naruszają zapisy Kodeksu Wyborczego i procedury zastosowane w ostatnich wyborach.

Najpierw, rażąco nierówne są okręgi wyborcze. I tak okręg nr 61, w którym wybierano Włodzimierza Cimoszewicza, ma 176 tysięcy wyborców, a okręg nr 30, z którego pochodzi senator Andrzej Pająk - 513 tys. To oznacza trzykrotną różnicę wielkości! Przeciwnicy JOW nieustannie podnoszą zarzut tzw. gerrymanderingu, a więc manipulowania granicami okręgów wyborczych odpowiednio do partyjnych interesów. Jak można określić takie ustalanie granic okręgów wyborczych, żeby jeden okręg był trzy razy większy od innego?

Następnie, równość kandydatów naruszają przepisy finansowe. Kodeks przewiduje, że kandydat do Senatu może wydać na kampanię wyborczą na jednego wyborcę nie więcej niż 18 groszy (art. 259.). Jednakże partyjne komitety wyborcze, które prowadzą równolegle kampanię wyborczą do Sejmu, mogą wydać na jednego wyborcę 82 + 18 gr, czyli ponad pięciokrotnie więcej.

Po trzecie: zasadę równości gwałci konieczność tworzenia komitetów wyborczych wyborców, gdyż zgłoszenie kandydata musi być poprzedzone utworzeniem komitetu wyborczego, które, z kolei, musi być poparte tysiącem podpisów wyborców. Od tego obowiązku zwolnione są partie polityczne. Jaskrawym przykładem tego naruszenia zasady równości była kwestia komitetu wyborczego "Nowego Ekranu", który nawet zebrał, w odpowiednim czasie, właściwą liczbę podpisów, ale jego rejestracji odmówiła Państwowa Komisja Wyborcza. Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił uchwałę PKW i nakazał zarejestrowanie komitetu, jednakże ta procedura praktycznie uniemożliwiła temu komitetowi zebranie podpisów poparcia kandydatów i dokonanie ich rejestracji w określonym czasie.

Wszystko to jest najzupełniej zbędne: w Wielkiej Brytanii, Kanadzie czy USA gdzie nie ma potrzeby powoływania jakichkolwiek komitetów wyborczych, kandydaci mają prawo zgłaszać się samodzielnie, bez jakichkolwiek pośredników. Wystarcza im 10 (DZIESIĘĆ, a nie 2 tysiące!) podpisów poparcia i wpłacenie niewielkiej kaucji, która jest zwracana, gdy kandydat zdobędzie np. 3% głosów wyborców.

Po czwarte: nierówność szans wprowadzały przepisy o czasie trwania kampanii wyborczej. Komitety wyborcze wyborców mogą zbierać podpisy, gromadzić pieniądze i prowadzić kampanię dopiero z chwilą zarejestrowania, co, w warunkach ostatnich wyborów pozostawiało im niecały miesiąc. Od tych wymogów zwolnione były partie polityczne, które prowadziły swoją kampanię od wielu miesięcy, z udziałem środków masowego przekazu.

Propagandziści partyjnictwa, jak Chwedoruk czy Leski, leją krokodyle łzy nad "upadkiem mitu JOW", bo JOW-y, ich zdaniem się nie sprawdziły, a niezależni kandydaci nie dali rady przełamać partyjnego betonu. W warunkach stworzonych w roku 2011 dokonanie takiej sztuki graniczyło z cudem, nie ma więc dziwnego, że tylko jeden kandydat, Jarosław Obremski z Wrocławia, potrafił się przez tę zaporę przedrzeć. Pezetpeerowskie skamieliny, w osobach Borowskiego, Cimoszewicza i Kutza, jako przykłady "senatorów niezależnych" nadają się tylko do skeczów kabaretowych. I nie chodzi tu tylko o ich żywą i czerwoną (także parlamentarną) przeszłość, ale także o fakt, że wszędzie tam, gdzie ci panowie kandydowali ani PO, ani SLD nie wystawiły partyjnych kontrkandydatów, a więc, de facto, obie te partie udzieliły im poparcia.

Przesłanie pozytywne wyborów senackich 2011

Pomimo tych wszystkich wad, które powodują, iż tegoroczne wybory do Senatu nie mogą być pozytywnym przykładem zasady wyborów w JOW, to odsłoniły one częściowo pewne ważne aspekty takiego systemu wyborczego;

Po pierwsze, pokazały one, że to KANDYDAT ma być znany wyborcom, a nie jego promotor czy promotorzy! Boleśnie przekonali się o tym prezydenci wielkich miast, którym się wydawało, że skoro oni są znani i sami swobodnie wygrywają wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych, to wystarczy jak teraz wskażą swoich kandydatów na senatorów, żeby zapewnić im zwycięstwo. Innymi słowy doszli do przekonania, że los na tyle pogrubił im ich palce wskazujące, że okażą się grubsze od palców Tuska, Kaczyńskiego, Pawlaka czy Napieralskiego. Wybory pokazały, że te rachuby są błędne. Jedyny zwycięski prezydencki kandydat, Jarosław Obremski, zapewne i bez poparcia Rafała Dutkiewicza wygrałby wybory, ponieważ jest osobą we Wrocławiu znaną, stale obecną w mediach, zasiadającą we władzach Miasta nieprzerwanie od roku 1990 (członek Zarządu, przewodniczący Rady Miejskiej, wiceprezydent), w dodatku z ładną kartą opozycyjnej przeszłości w czasach studenckich. Inni kandydaci, w opisanych wyżej warunkach, nie byli w stanie przebić się przez partyjny walec wyborczy. Zwycięstwo Jarosława Obremskiego to jest także sukces JOW, bo w warunkach partyjnej ordynacji wyborczej do Sejmu nic podobnego nie mogłoby mieć miejsca.

Po drugie, wybory do Senatu ujawniły ważną właściwość JOW, która zasadniczo różni je od wyborów na listy partyjne: wybory w JOW są mechanizmem integrującym ludzi o podobnych poglądach. Znakomitym przykładem są właśnie wybory Cimoszewicza, Borowskiego i Kutza, gdzie wszystkie partie się połączyły, nie wystawiając swoich kandydatów i kandydaci PiS, nawet tacy jak Zbigniew Romaszewski, nie mieli szans. PiS, jako, de facto, jedyna partia opozycyjna, wygrywał najczęściej tam, gdzie PO, PSL i SLD się podzieliły, wystawiając swoich kandydatów i konkurując ze sobą, co zwiększało szanse kandydatów Prawa i Sprawiedliwości.

Po trzecie, wybory do Senatu obaliły tezę tych wszystkich proroków anty-JOW, że wybory w JOW oznaczają rozdrobienie parlamentu, że wprowadzają jakieś "wolne elektrony" od Sasa do Lasa, wśród których nie będzie możliwe sensowne procedowanie i podejmowanie uchwał większością głosów.

Podsumowując:

Jeśli chcemy, żeby wybory do Senatu przypominały prawdziwe wybory w JOW, to trzeba: (1) oddzielić wybory do Senatu od wyborów do Sejmu; (2) dać wszystkim wyborcom swobodne prawo kandydowania, bez konieczności zbierania tysięcy podpisów; (3) zlikwidować komitety wyborcze; (4) zrównać liczbowo okręgi wyborcze; (5) zapewnić wszystkim kandydatom jednakowe warunki dostępu do środków przekazu i zasady finansowania.


Jerzy Przystawa

Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


Jarosław Kaczyński stręczył Anszluss Polski przez UE, a teraz wzywa do tworzenia grup oporu przed nią? - Stanisław Michalkiewicz o niuansach życia robaczkowego "jelit" polskich kabaretów politykierskich Wysłane środa, 23, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- "Współczesne formy niewolnictwa" - wykład Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania w warszawskiej Jazzowni Liberalnej 22.07.2011

- Piknik Kongresu Nowej Prawicy w Skorzęcinie - ognisko ze Stanisławem Michalkiewiczem

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 3.)

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 2.)

- ANTYPOLONIZM - wykład Stanisława Michalkiewicza w "Klubie Inteligencji Polskiej" przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego 07.02.2011 r. (2)

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

"Proszę Państwa, sytuacja polityczną się ustabilizowała: w związku z tym możemy oddać się refleksjom nad przemysłem rozrywkowym. Właśnie mamy dwie imprezy - po pierwsze, w Alejach Ujazdowskich w Warszawie został odsłonięty pomnik prezydenta Ronalda Reagana, przy odsłonięciu byli obecni »byli ludzie«, bo żaden z »aktualnych ludzi« się nie pofatygował z wyjątkiem wicepremiera Waldemara Pawlak: były prezydent Lech Wałęsa, asystował mu były premier Tadeusz Mazowiecki... Pan prezydent Komorowski wysłał tylko pana Jacka Michałowskiego, żeby ten odczytał zdawkowy list. Zwraca uwagę nieobecność przedstawicieli Lewicy, zarówno starej, jak i nowej. Pokazuje to, że »transformacja - transformacją, ale MY jesteśmy po właściwej stronie!«"... - Stanisław Michalkiewicz, wyśmienity komentator życia robaczkowego polskich ruchów i bezruchów politykierskich, pochyla się nad ostatnimi wydarzeniami na ulicach i we wnętrzach kazamatów "polskiego regionu UE".

Nie przybyli nawet ci z reprezentantów Lewicy, którzy - jak się mówi na warszawskiej ulicy - w swoim czasie "przewerbowali się do Amerykanów". Dla jednego z nich - walczący obecnie o przywództwo w Sojuszu Lewicy Demokratycznej - rzeczywiście raczej nie byłoby wskazane afiszowanie się teraz z prezydentem Reaganem. A gdyby w Warszawie odsłaniano pomnik Leonida Breżniewa? Zjawili by się wszyscy! I reprezentanci SLD i przedstawiciele Nowej Lewicy, i przedstawiciele Wojskowych Służb Informacyjnych, i przedstawiciele Służby Bezpieczeństwa, nawet sam "generał LWP" Jaruzelski zwlókłby się z - gdyby się na nim znajdował - łoża śmierci, nie mówiąc już o innych "człowiekach honoru"... A gdyby tak w Warszawie odsłaniano pomnik SAMEMU JOZEFU WISSARIONOWICZU STALINU??? Na tę uroczystość pofatygowałby się nawet sam poseł Palikot na czele swojego Parku Jurajskiego i Gabinetu Osobliwości! - uśmiecha się publicysta.
Zaledwie jeden dzień po odsłonięciu przez byłego prezydenta Wałęsę pomnika prezydenta Reagana rozpoczął się festiwal pani Danuty Wałęsowej, której napisaną przez pana Adamowicza "autobiografię" "media głównego nurtu" głośno teraz lansują. Pani Danuta dostąpiła nawet zaszczytu audiencji u samego pana redaktora Tomasza Lisa, także u samej "Stokrotki", pani Olejnik, która pragnie ostatnio grzać się w cieple "prawdziwych autorytetów moralnych" po podmuchach smrodliwych, jakie z redakcji "Faktów i Mitów" na nią i jej rodzinę dmuchają. Pan Adamowicz rzucił pewne światło na powód, dla jakiego w ogóle ta "autobiografia" doznała takiego lansu przez Siły Wyższe, które zawiadują "mediami głównego nurtu": otóż zaczął ją spisywać mniej więcej przed dwoma laty, a więc w czasie, kiedy ukazała się słynna książka magistra Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie - "Lech Wałęsa. Idea i historia". Książka, która została potępiona zwłaszcza przez tych, którzy tej książki nie tylko nie czytali, ale nawet nie chcieli dotykać jej przez papierek, by się "nie strefić"... - przypomina fakty Stanisław Michalkiewicz.
Poza naszym nieszczęśliwym krajem warto zauważyć, że w Hiszpanii sromotną klęskę poniosła Partia Socjalistyczna pana Zapatero ("Szewca"), powraca do władzy Partia ludowa, co do złudzenia przypomina sytuację opisaną przez pozbawionego złudzeń biskupa Ignacego Krasickiego w bajce o wole - ministrze... Penie też na spełnienie się przepowiedni zawartej w tej bajce (o powrocie woła - ministra...) liczy pan Jarosław Kaczyński, wyruszając w objazd po Polsce, by tworzyć Grupy Oporu przeciw III Rzeczypospolitej, a głównie - przeciwko "okupacji Polski ze strony Unii Europejskiej". Tak, tej samej UE, o której pamiętają żyjący jeszcze ludzie, jak to Jarosław Kaczyński stręczył nam Aszluss Polski przez UE w 2003 roku i jak głosował 1 kwietnia 2088 roku, wbrew nawet woli części członków swojej partii - za upoważnieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego... - znowu przywołuje fakty nasz komentator.

Nagranie trwa ponad 10 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna PEŁNA wersja w najlepszej jakości.




Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Jarosław Kaczyński stręczył Anszluss Polski przez UE, a teraz wzywa do tworzenia grup oporu przed nią? - Stanisław Michalkiewicz o niuansach życia robaczkowego "jelit" polskich kabaretów politykierskich Wysłane wtorek, 22, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












"Bestie" w Warszawie - kolejna promocja książki Tadeusza M. Płużańskiego! Wysłane poniedziałek, 21, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Jerzy Kędziora - sadysta z bezpieki - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (10) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (9) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (8) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (7) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (6) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (5) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (4) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (3) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (2) - Tadeusz M. Płużański

- Mordercy narodu polskiego - Tadeusz M. Płużański

- "Generał smród" skazany - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

"Bestie" w Warszawie - kolejna promocja książki Tadeusza M. Płużańskiego!

"Bestie. Nieukarani mordercy Polaków to reporterskie śledztwo o ludziach, którzy w czasach komunizmu mordowali polskich patriotów, za co nigdy nie zostali ukarani". Z autorem – Tadeuszem M. Płużańskim - będzie się można spotkać w najbliższy czwartek (24 listopada) w Warszawie.

W ściganiu tytułowych bestii III RP stosuje podwójną miarę. Skazuje brutalnych śledczych (nielicznych zresztą), a z drugiej strony jest wyjątkowo pobłażliwa dla sędziów i prokuratorów czasów komunizmu. Jaki jest tego powód?

Są dwa podstawowe - trwająca do dziś solidarność zawodowa ludzi w togach (np. stalinowskiego sędziego Stefana Michnika ma nadal chronić immunitet sędziowski) i wadliwe prawo. Po pierwsze, daje ono sądom dużą dowolność w orzekaniu na korzyść komunistycznych oprawców. Po drugie - i najważniejsze - nie potrafi uznać, że zbrodniarzem nie jest tylko ten, który strzela w tył głowy, nie tylko ten, który bije, kopie i topi w wannie. Pozbawić kogoś życia można było również na drodze - wydawałoby się legalnej - procedury sądowej. Za stalinowskie zbrodnie tak samo odpowiedzialna jest np. prokuratorka Helena Wolińska, która - można by powiedzieć - "tylko" wydawała nakazy aresztowania. Ale w efekcie - jako jeden z trybów aparatu represji - przyczyniła się do stracenia bohatera Polski Podziemnej - gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" i prześladowania innych.

Prawo wolnej Polski musi zatem przyjąć zasadę, że cały powojenny system był zbudowany na bezprawiu. Dopiero zagłębiając się w te mroczne czasy, widzimy, jak ta machina zbrodni działała. Widzimy np., że często granice między bandytą w mundurze "oficera" bezpieczeństwa z pistoletem i pałką, i tym w mundurze sędziego czy prokuratora wojskowego z długopisem i plikiem akt - zacierały się i ci sami oprawcy występowali w kilku rolach na raz. Wacław Krzyżanowski np. najpierw prowadził śledztwo, a potem oskarżał przed sądem. Niektórzy sędziowie - jak w sprawach z udziałem Wacława Langego - zabijali (dosłownie) skazanych na sali sądowej. Niektórzy śledczy - jak Tadeusz Szymański czy Mieczysław Wybraniec - wykonywali wyroki.

Kto zatem był bardziej okrutny - czy śledczy, który katował, czy prokurator, który na tej podstawie oskarżał, czy sędzia, który orzekał? Wszyscy byli katami i tak powinni być traktowani przez sądy Rzeczpospolitej. Ale klimat polityczny znów nie sprzyja rozliczaniu komunistycznych zbrodni, i znów zwyciężają głosy broniące dawny układ, w stylu: "W SB pracowało wielu porządnych ludzi". O wielu takich "porządnych ludziach" traktuje książka "Bestie. Mordercy Polaków".

Spotkanie z Tadeuszem M. Płużańskim odbędzie się 24 listopada (czwartek) o godzinie 18.00 w restauracji Jazzownia Liberalna (ul. Jezuicka 1/3 przy Rynku Starego Miasta w Warszawie). Zapraszamy!

Zapraszamy do zapoznania się z częścią zapisu TV ASME z pierwszej promocji książki Tadeusza M. Płużańskiego.

Nagranie trwa ponad 6 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości.




Białe kominiarki delegatów policyjnych na Marszu Niepodległości i "pobożny minister sprawiedliwy" u premiera Tuska - Stanisław Michalkiewicz o najnowszych wydarzeniach na trotuarach przed i w środku obiektów teatralnych "polskiej polityki" Wysłane piątek, 18, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- "Współczesne formy niewolnictwa" - wykład Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania w warszawskiej Jazzowni Liberalnej 22.07.2011

- Piknik Kongresu Nowej Prawicy w Skorzęcinie - ognisko ze Stanisławem Michalkiewiczem

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 3.)

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 2.)

- ANTYPOLONIZM - wykład Stanisława Michalkiewicza w "Klubie Inteligencji Polskiej" przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego 07.02.2011 r. (2)

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

"Proszę Państwa, nasz nieszczęśliwy kraj żyje jeszcze echami Marszu Niepodległości i kontrmanifestacji zorganizowanej przez Lewiznę. Marsz Niepodległości udał się nad podziw znakomicie, ale oczywiście »media głównego nurtu« zupełnie go nie pokazały, tak samo jak w 1979 roku nie pokazywały tłumów, które przychodziły na spotkania z Janem Pawłem II, tylko pokazywały jakieś grupki zakonnic, jakieś pojedyncze, starsze kobiety, jakichś księży - tych tłumów nie było widać, tak samo było teraz. W »telewizjach głównego nurtu« tamtejsi konfidenci pokazywali burdę na placu Konstytucji, gdzie kordon policyjny odgradzał »Kolorową Niepodległą« od »straszliwych faszystów«, którzy »podnoszą głowę«. Po raz pierwszy zdarzyło się, że »antyfaszyści« sprowadzili sobie posiłki z Niemiec, tamtejszych faszystów, no i mamy dowód namacalny, że serdeczne porozumienie Niemców z żydami jest faktem! Warto zwrócić uwagę na wypowiedź pana Seweryna Blumsztajna, jednego z inspiratorów lewackiej kontrmanifestacji, u którego szczerość znacznie wyprzedza inne zalety intelektualne, że »Kolorowa Niepodległa« się jednak udała, a który powiedział, iż »dzięki sprawnej i zdecydowanej akcji policji obroniliśmy Marszałkowską«!" - Stanisław Michalkiewicz komentuje dla TVASME najnowsze wydarzenia z trotuarów i scen aktorskiego teatru politycznego "polskiego regionu UE", jakim już od wielu lat jest Polska.

Ta deklaracja stoi w jawnej sprzeczności z deklaracjami rzecznika Policji, że "Policja zachowała bezstronność w tej sprawie". Nie tylko dlatego, że ostentacyjnie nie zauważała najbardziej aktywnych uczestników zajść, którzy - w moim przekonaniu - byli zapewne delegowany na tę manifestację policyjnymi, albo też jakimiś innymi - konfidentami, podobnie jak byli delegowani na Krakowskim Przedmieściu delegowani ci alfąchy "z byczymi karkami" wobec "obrońców krzyża". Wielu naocznych świadków potwierdza, że na placu Konstytucji część tych "ścierających się z policjantami" była ubrana w jednakowe, białe kominiarki. Przypomina mi to sytuacją z czasów wojny, kiedy to Niemcy wysyłali do Anglii swoich agentów, młodych ludzi, którzy w Anglii studiowali, znali nawet językowe slangi środowiskowe, obyczaje angielskie, mieli angielskie ubrania, ale... systematyczność niemiecka sprawiła, że kupili im wszystkim jednakowe nesesery, więc jak wpadł pierwszy taki agent...! - uśmiecha się publicysta.
Celem tej operacji było przygotowanie opinii publicznej na drastyczne ograniczenie praw obywatelskich w związku z nadchodzącym kryzysem. Ale także wydarzeniem było podanie składu marionetkowego rządu tubylczego przez premiera Tuska. Nie ma tutaj rewelacji, widać, że jest kontynuacja. Nowością jest powierzenie "pobożnemu posłowi Gowinowi" Ministerstwa Sprawiedliwości. Ta nominacja pokazuje, że pan Donald Tusk troszeczkę czuje się zaniepokojony krnąbrnością i zuchwałością posła Palikota i Jego Gabinetu Osobliwości, i w związku z tym chce skaptować do swojego rządu przynajmniej tę część katolickiej opinii, która nazywa się "kościołem otwartym" bądź "łagiewnickim". Najważniejsze jest to, że ministrem od finansów po staremu pozostaje pan Wincent Rostowski, więc może nie będzie dobrze - ale za to będzie wesoło, bo jest znany z "kreatywnej księgowości", podobnie jak rabin z żydowskiej anegdotki o hodowcy kur... - znowu się uśmiecha Stanisław Michalkiewicz.

Nagranie trwa prawie 10 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna PEŁNA wersja w najlepszej jakości.



Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Białe kominiarki delegatów policyjnych na Marszu Niepodległości i "pobożny minister sprawiedliwy" u premiera Tuska - Stanisław Michalkiewicz o najnowszych wydarzeniach na trotuarach przed i w środku obiektów teatralnych "polskiej polityki" Wysłane piątek, 18, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |













Marsz Niepodległości AD 2011 - jak wyglądał naprawdę... Wysłane piątek, 18, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Marsz Niepodległości AD 2011 - jak wyglądał naprawdę... Wysłane piątek, 18, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Stop bezprawiu ZUS! - III manifestacja przedsiębiorców oraz Kongresu Nowej Prawicy

- Kongres Nowej Prawicy popiera jedno działanie rządu PO-PSL: NIE dla walki z emisją CO2

- Przedsiębiorcy pikietowali przed Sejmem przeciwko bezprawnym działaniom ZUS

- Pikieta antypodatkowa Oddziału Warszawskiego Kongresu Nowej Prawicy na pl. Zamkowym, 25 czerwca

- Wiec Kongresu Nowej Prawicy w Koninie: Robert Maurer i Janusz Korwin-Mikke wzywają do walki z eurosocjalizmem

- Prawdziwe Becikowe, czyli 20 tys. zł długu na początek - warszawska pikieta Kongresu Nowej Prawicy na Dzień Dziecka

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

Pełny zapis przeprowadzonego w dniu 11.11.2011 r. Marszu Niepodległości...






Nagranie trwa ponad 30 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja relacji w najlepszej jakości.




"Krytyka Polityczna" to ośrodek, w którym będą się tworzyć polskie "Czerwone Brygady"! Kto wspiera ich w obozie władzy? - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy Wysłane środa, 16, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












"Krytyka Polityczna" to ośrodek, w którym będą się tworzyć polskie "Czerwone Brygady"! Kto wspiera ich w obozie władzy? - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy Wysłane środa, 16, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Stop bezprawiu ZUS! - III manifestacja przedsiębiorców oraz Kongresu Nowej Prawicy

- Kongres Nowej Prawicy popiera jedno działanie rządu PO-PSL: NIE dla walki z emisją CO2

- Przedsiębiorcy pikietowali przed Sejmem przeciwko bezprawnym działaniom ZUS

- Pikieta antypodatkowa Oddziału Warszawskiego Kongresu Nowej Prawicy na pl. Zamkowym, 25 czerwca

- Wiec Kongresu Nowej Prawicy w Koninie: Robert Maurer i Janusz Korwin-Mikke wzywają do walki z eurosocjalizmem

- Prawdziwe Becikowe, czyli 20 tys. zł długu na początek - warszawska pikieta Kongresu Nowej Prawicy na Dzień Dziecka

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

Składamy do prokuratury dwa zawiadomienia: jedno o prowokowanie przez Policję zamieszek na placu Konstytucji w czasie marszu Niepodległości, drugie w sprawie środowiska tzw. Krytyki Politycznej – mówił prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke podczas dzisiejsze konferencji prasowej.

Zupełnie nie wiem, dlaczego Policja odcięła nas na placu od reszty manifestantów i jakiś cham w mundurze aspiranta policji krzyczał do mnie "W żadnym marszu nie pójdziesz!". Nie wszyscy się przebiliśmy przez szpaler policyjny, niektórzy z nas musieli dołączyć do Marszu okrężnymi drogami... Pytam się, PO CO policja prowokowała ludzi do takich zachowań, chcemy, by prokuratura wyjaśniła, kto wydał taki rozkaz? - mówił prezes KNP.
Drugie doniesienie tyczy działalności "Krytyki Politycznej". My z "Krytyką" jesteśmy na pieńku, nie dalej jak tydzień temu napisałem artykuł, w którym tłumaczyłem, że mamy ogromną nadprodukcję ludzi z wyższym wykształceniem, którzy nie mają zajęci i grozi to powtórzeniem się "Czerwonych Brygad" z Włoszech. I rzeczywiście – "Krytyka Polityczna" – wymieniłem "Krytykę" jako ośrodek, w którym te "Czerwone Brygady" będą się tworzyły – dokładnie to robi! Ponieważ brakowało zalążka, jądra zamieszek – ściągnęła sobie 113 czy 93 (różne są oceny) faszystów z Niemiec i ci faszyści przyszli z pałkami, które zostały znalezione w lokalu "Krytyki Politycznej", tłuc legalnych manifestantów. Domagamy się od prokuratury, by sprawdziła bilingi działaczy "Krytyki Politycznej", sprawdziła powiązania tych ludzi z Niemcami – jakim prawem ściąga się ludzi, by bili prawicowych manifestantów?! Jużnie będę nawet mówił, że to "Niemcy bili Polaków"... - mówił Janusz Korwin-Mikke.
Zdecydowanie odcinamy się od medialnych doniesień, jakoby uczestnicy Marszu byli prowodyrami wydarzeń, które Państwo mieliście okazję widzieć w mediach. Jest nam bardzo przykro, że pokazane ostały akty wandalizmu, akty terroru, a nie pokazano idących normalnie ludzi, którzy świętowali Święto Niepodległości! 20.000 osób, które cieszyły się tym dniem! Pokazane zostały w mediach palone radiowozy, niszczone wozy transmisyjne, a nie pokazano tych, którzy przyszli świętować ten dzień. Uważamy to za jawne przekłamanie i odcinamy się od tych ludzi, który byli prowodyrami zamieszek. Ludzie Prawicy, którzy naprawdę chcą zmienić ten kraj na lepsze, są z natury ludźmi spokojnymi, którzy nie używają siły, bowiem argumenty, jak wolny rynek, jak wolność obywatelska – nie są argumentami, które wymagają siły. Siła leży w samym słowie i w prawdzie, która jest w nim zawarta... - mówił prezes Oddziału Warszawskiego KNP Olaf Wojak.
W aparacie władzy są ludzie, którzy już jawnie chcą dokonać lewicowego przewrotu! - ostrzegał prezes Kongresu Nowej Prawicy.

Nagranie trwa prawie 19 minut. W Klubie TV ASME - będzie dostępna pełna wersja relacji w najlepszej jakości.




Zamieszki chuligańskie nie miały nic wspólnego z samym warszawskim Marszem Niepodległości i jego ideą! Wysłane poniedziałek, 14, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Stop bezprawiu ZUS! - III manifestacja przedsiębiorców oraz Kongresu Nowej Prawicy

- Kongres Nowej Prawicy popiera jedno działanie rządu PO-PSL: NIE dla walki z emisją CO2

- Przedsiębiorcy pikietowali przed Sejmem przeciwko bezprawnym działaniom ZUS

- Pikieta antypodatkowa Oddziału Warszawskiego Kongresu Nowej Prawicy na pl. Zamkowym, 25 czerwca

- Wiec Kongresu Nowej Prawicy w Koninie: Robert Maurer i Janusz Korwin-Mikke wzywają do walki z eurosocjalizmem

- Prawdziwe Becikowe, czyli 20 tys. zł długu na początek - warszawska pikieta Kongresu Nowej Prawicy na Dzień Dziecka

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

W trakcie formowania się kolumny marszowej warszawskiego Marszu Niepodległości doszło do zamieszek na placu Konstytucji.

Zapraszamy Państwa do zapoznania się z drugą częścią nagrania TVASME z warszawskiego Marszu Niepodległości, za pomocą której można przekonać się, że zamieszki wywołane przez przybyłych do stolicy chuliganów nie miały nic wspólnego z samym Marszem i jego ideą!

Nagranie trwa prawie 6 minut. W Klubie TV ASME - będzie dostępna pełna wersja relacji w najlepszej jakości.




Druga część relacji TVASME z Marszu Niepodległości AD 2011 Wysłane poniedziałek, 14, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |











Kongres Nowej Prawicy jedyną zorganizowaną siłą polityczną podczas Marszu Niepodległości AD 2011! Wysłane sobota, 12, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Stop bezprawiu ZUS! - III manifestacja przedsiębiorców oraz Kongresu Nowej Prawicy

- Kongres Nowej Prawicy popiera jedno działanie rządu PO-PSL: NIE dla walki z emisją CO2

- Przedsiębiorcy pikietowali przed Sejmem przeciwko bezprawnym działaniom ZUS

- Pikieta antypodatkowa Oddziału Warszawskiego Kongresu Nowej Prawicy na pl. Zamkowym, 25 czerwca

- Wiec Kongresu Nowej Prawicy w Koninie: Robert Maurer i Janusz Korwin-Mikke wzywają do walki z eurosocjalizmem

- Prawdziwe Becikowe, czyli 20 tys. zł długu na początek - warszawska pikieta Kongresu Nowej Prawicy na Dzień Dziecka

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

W tegorocznym Marszu Niepodległości Członkowie oraz sympatycy Kongresu Nowej Prawicy zaprezentowali się jako jedyna zorganizowana siła polityczna prezentująca swój udział podczas obchodów Narodowego Dnia Niepodległości!

Zapraszamy Państwa do zapoznania się z pierwszą częścią nagrania TVASME z wczorajszego Marszu Niepodległości.

Nagranie trwa ponad 8 minut. W Klubie TV ASME - będzie dostępna pełna wersja relacji w najlepszej jakości.




Kongres Nowej Prawicy jedyną zorganizowaną siłą polityczną podczas Marszu Niepodległości AD 2011! Wysłane sobota, 12, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |











Spotkanie z Tadeuszem M. Płużańskim, autorem książki "Bestie. Nieukarani mordercy Polaków. Reporterskie śledztwo o ludziach, którzy w czasach komunizmu mordowali polskich patriotów, za co nigdy nie zostali ukarani" Wysłane piątek, 11, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Jerzy Kędziora - sadysta z bezpieki - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (10) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (9) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (8) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (7) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (6) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (5) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (4) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (3) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (2) - Tadeusz M. Płużański

- Mordercy narodu polskiego - Tadeusz M. Płużański

- "Generał smród" skazany - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

Tadeusz Płużański we Wrocławiu!

"Bestie"
- zapis osobistego śledztwa, kilkunastu lat pracy; to historyczny, reporterski akt oskarżenia wobec tytułowych bestii – ludzi dożywających wśród nas spokojnej starości jako szanowani obywatele; katów odwracających role sprzed lat. Książka przybliża sylwetki bezpośrednich oprawców oraz ich moco- i zleceniodawców. Poznajemy morderców Generała "Nila", Rotmistrza Pileckiego, "Warszyca" i tysięcy innych - często bezimiennych - bohaterów. Tak się złożyło, że owi specjaliści od skracania życiorysów sami mieli najczęściej długie biografie.
Tytuł warto polecić szczególnie tym, którzy łatwo dają dziś wiarę, że PRL tworzyli jacyś zabłąkani idealiści, że to też był nasz własny kraj, tylko taki trochę inny - wręcz śmieszny. To lektura dla tych co za przejaw choroby psychicznej uważają zajmowanie się przeszłością albo zadawanie trudnych pytań jakimś starcom.

Z książki wyłania się obraz współczesnej walki o świadomość historyczną Polaków. Autor pomaga nam ustawić należyte proporcje - to właśnie

AMNEZJA JEST CHOROBĄ,

a amnezja zbiorowa jest ciężką niemocą społeczeństwa, na co poruszającym dowodem jest właśnie książka Tadeusza Płużańskiego.



"(...) Lekturze książki "Bestie" towarzyszy rozpacz - przedstawione jest w niej morze ludzkiej krzywdy, bezprawia, równocześnie gniewu. Jak to możliwe, że za rozliczenia zabrano się tak późno i to w trybie praktycznie uniemożliwiającym wydanie sprawiedliwego wyroku? Na dobrych posadach, ciepłych emeryturach lub emigracji większość zbrodniarzy doczekała późnego wieku i zmarła, nie doświadczywszy żadnej, nawet najmniejszej kary za swoje zbrodnie. Jedyna pociecha, że dzięki książce pozostaną na stale w Panteonie Narodowej Hańby!"
- Marcin Wolski

Autor - Tadeusz M. Płużański - historyk, specjalista od powojennej historii Polski, publicysta, szef działu Opinie "Super Expressu". Publikuje m.in. w "Najwyższym Czasie!", "Gazecie Polskiej", "Naszej Polsce". Od lat związany z "Biuletynem Informacyjnym" Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Spotkajmy się z Autorem w sobotę, 12.11.2011 r, o godz. 15:30, w kawiarni duszpasterstwa oo. franciszkanów przy ul. Oficerskiej. W trakcie spotkania będzie można nabyć książkę, jak i towarzyszącą jej płytę DVD!


Zapraszamy do zapoznania się z częścią zapisu TV ASME z pierwszej promocji książki Tadeusza M. Płużańskiego.

Nagranie trwa ponad 6 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości.







Stukot młotka zbijającego trumnę przy paroksyzmach sejmowych - Stanisław Michalkiewicz w komentarzu do ostatnich parodii parlamentarno-politycznych Wysłane czwartek, 10, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- "Współczesne formy niewolnictwa" - wykład Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania w warszawskiej Jazzowni Liberalnej 22.07.2011

- Piknik Kongresu Nowej Prawicy w Skorzęcinie - ognisko ze Stanisławem Michalkiewiczem

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 3.)

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 2.)

- ANTYPOLONIZM - wykład Stanisława Michalkiewicza w "Klubie Inteligencji Polskiej" przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego 07.02.2011 r. (2)

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

"Proszę Państwa, wreszcie ukonstytuował się nowo wybrany Sejm, czemu towarzyszyły paroksyzmy - jak zwykle. Między innymi paroksyzmy towarzyszyły wyborowi marszałka i wicemarszałków sejmu. Marszałkiem została pani Kopacz - jak jest, każdy widzi. Jednym z wicemarszałków został pan Cezary Grabarczyk, co pokazuje, że »premieru Tusku« polecono przeprowadzić roszadę: tych, co byli w rządzie - dać na sejm, tych, co byli w sejmie, pewnie da na rząd. Niejasne są jedynie losy byłego marszałka sejmu, pana Schetyny. Jego porażka i dosyć twarde stanowiska pana premiera wobec prezydenta Komorowskiego pokazuje, że wojskowa razwiedka musiała ponieść jakieś prestiżowe straty czy jakieś inne, polityczne" - Stanisław Michalkiewicz, komentator życia teatru politycznego "polskiego regionu UE", pochyla się z troską nad nowymi układami pomiędzy koteriami w trupach aktorskich.

Te paroksyzmy były niczym w porównaniu do batalii, jaka rozegrała się przy wyborze pani Nowickiej. Wanda Nowicka kandydowała do stanowiska wicemarszałkini sejmu z ramienia Ruchu Palikota. W pierwszym głosowaniu jej kandydatura nie przeszła, dopiero pod koniec dnia "premieru Tusku" udało się przekonać posłów PO, w tym i posła Niesiołowskiego, który zaraz po wyborach powiedział, że "Janusz Palikot powinien zostać w sejmie izolowany" - do głosowania na panią Nowicką. Nie wiem, jakiej perswazji użył wobec pana Niesiołowskiego pan premier, ale widać była ona i wystarczająca dla byłego wicemarszałka, pewnie by i poparł nawet kandydaturę Romana Kotlinowskiego, a może i by wyparł się samego Pana Jezusa... Czego wszak nie robi się dla Polski! Dla Polski - wszystko! A więc i to... "Pobożny poseł" Gowin z PO zaś nie wziął udziału w głosowaniu, może spędził czas tego paroksyzmu w kaplicy na modlitwach o pomyślność Polski? - zastanawia się publicysta.
W Dniu Niepodległości szykuje się w Warszawie Marsz Niepodległości, warszawska gmina żydowska stwierdziła, że nie weźmie udziału w "blokadzie marszu". Ciekaw jestem, jak się zachowa kierownictwo "Gazety Wyborczej" i pan Seweryn Blumsztajn? Czy podporządkują się zaleceniom gminy żydowskiej? - stawia ważkie pytania Stanisław Michalkiewicz.
Warto zwrócić uwagę na koincydencję. Tego samego dnia, kiedy konstytuował się nasz parlament, nasi Umiłowani Przywódcy wybierali sobie marszałka i wicemarszałków - w Niemczech odbyło się uruchomienie Gazociągu Północnego z udziałem reprezentantów Niemiec, Rosji, Francji i Holandii. Przy tej okazji pani Aniela Merkel powiedziała, że ów gazociąg oprócz wymiaru gospodarczego będzie miał również wymiar symboliczny - symbolizuje trwałość i siłę strategicznego partnerstwa niemiecko-rosyjskiego. Były minister obrony w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, w czasie kiedy należał jeszcze do innej "watahy", Radosław Sikorski określił porozumienie niemiecko-rosyjskie w sprawie budowy Gazociągu Północnego "odmianą porozumienia Ribbentrop - Mołotow". Scenariusz "okrążania Polski" jest cały czas realizowany... Kiedy w 1762 roku w Rykach umierał kasztelan krakowski Stanisław Poniatowski, ojciec naszego ostatniego króla, wsłuchiwał się w stukot młotka ciesielskiego, którym w pokoju nad nim rzemieślnik zbijał dla niego trumnę - wybór tych marszałków i wicemarszałków możemy więc ocenić już we właściwych proporcjach - konstatuje nasz współpracownik.

Nagranie trwa ponad 8 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości.



Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Stukot młotka zbijającego trumnę przy paroksyzmach sejmowych - Stanisław Michalkiewicz w komentarzu do ostatnich parodii parlamentarno-politycznych Wysłane czwartek, 10, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Powtórka z Jedwabnego - Antoni Zambrowski Wysłane poniedziałek, 7, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Zajrzyj także:

- Pomnik dla bohaterów - Antoni Zambrowski

- Skrzywdzone miasteczko - Antoni Zambrowski

- Jedwabny mord, jedwabne śledztwo - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

- Inaczej niż w Jedwabnem - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

- Geszefty wokół Jedwabnego - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

Prezydent Bronisław Komorowski zarządził nam powtórkę z Jedwabnego, organizując w 70. rocznicę mordu na tamtejszych Żydach uroczystości w miasteczku. Jego oświadczenie odczytał w jego imieniu były premier Tadeusz Mazowiecki. Sprawa ta nasuwa szereg refleksji.

Rozumiem, że prezydent Komorowski mógł się czuć zobligowany do ponownego przeproszenia Żydów przykładem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który za pierwszym razem w 2001 roku przybył do Jedwabnego osobiście i w asyście byłego premiera Leszka Millera. Raz stworzony precedens - jego zdaniem - obowiązuje. Przypomnijmy, że wtedy Polaków w całym kraju rządzący w środkach przekazu postkomuniści poddali ostrej obróbce medialnej. Jak opowiadał mi wtedy śp. prof. Tomasz Strzembosz, młoda dziennikarka radiowa wyznała mu, iż w jej firmie obowiązywała zasada "codziennie coś o Jedwabnem".
Prezydent Aleksander Kwaśniewski przepraszał Żydów za incydent, jakich w czasie letniej ofensywy Wehrmachtu w 1941 roku było wiele. Niektóre z tych wypadków były co do liczby ofiar żydowskich wręcz nieporównywalne do mordu w Jedwabnem. Tak dla przykładu, w Kownie litewscy nacjonaliści zorganizowali powstanie przeciwko cofającym się z Litwy jednostkom Armii Czerwonej, uwieńczony straszliwym pogromem miejscowych Żydów. Również we Lwowie ukraińscy nacjonaliści zorganizowali wielodniowy pogrom miejscowych Żydów po ucieczce Sowietów. Podobnie było w Besarabii po wkroczeniu tam rumuńskich jednostek wojskowych. Są to fakty znane powszechnie przed opublikowaniem "rewelacji" Jana Tomasza Grossa o Jedwabnem. Tymczasem Aleksander Kwaśniewski zorganizował obchody w Jedwabnem w 2001 roku w taki sposób, jak gdyby Jedwabne było jedynym miejscem w Europie, w którym w owym czasie zamordowano Żydów. Co więcej, jak podkreślał wtedy prof. Tomasz Strzembosz, organizując obchody w Jedwabnem, pominięto zupełnie fakt, że w tym samym mniej więcej czasie Niemcy spalili w Białymstoku w synagodze znacznie większą liczbę miejscowych Żydów. Rocznicę ich męczeńskiej śmierci pominięto milczeniem. Czyżby nie zasługiwali oni na pamięć?!
Prezydent Bronisław Komorowski poszedł w ślady Aleksandra Kwaśniewskiego. Jego inicjatywa uczczenia pomordowanych Żydów została w dodatku źle przygotowana, o czym świadczy bojkot obchodów przez mieszkańców Jedwabnego. Gdyby organizatorzy obchodów nie pomijali milczeniem zasług mieszkańców Jedwabnego dla polskiego ruchu oporu przeciwko Sowietom i Niemcom, gdyby obchody pamięci jedwabińskich Żydów nie były jedynymi obchodami organizowanymi przez władze centralne w tym bohaterskim miasteczku, odbiór inicjatyw centralnych wśród miejscowej społeczności byłby inny. A tak mieliśmy to, co mieliśmy. I kraj, który - okupowany przez hitlerowskiego okupanta - stworzył swe własne Państwo Podziemne i w ramach jego struktur specjalną komórkę dla ratowania Żydów - "Żegotę", jest przez własnych prezydentów - Kwaśniewskiego i Komorowskiego stawiany przed europejskim pręgierzem jako sprawca mordu na kilkuset Żydach. Coś tu chyba jest nie po kolei.

Antoni Zambrowski

Zostań donatorem naszych publicystów:
Jeśli satysfakcjonuje Cię publicystyka Antoniego Zambrowskiego - możesz wesprzeć Naszego Autora datkiem.
Konto:
61 1240 1040 1111 0010 0042 5486
Bank PeKaO SA III O. w Warszawie
SWIFT/BIC - PKOPPLPW



Publicystyka Antoniego Zambrowskiego na ASME