listopada 27, 2011 - grudnia 16, 2011

"Niezachwiany patriotyzm" tow. generała LWP Jaruzelskiego wspierany przez Salon i Ałtorytety Moralne, ale przed Świętami Bożego Narodzenia prokurator Seremet i premier Waldemar Pawlak szkolą "torturantów" i wykonawców kary śmierci nie tylko na karpiach - Stanisław Michalkiewicz o ciekawostkach czasów współczesnych i ostatecznych Wysłane piątek, 16, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- "Współczesne formy niewolnictwa" - wykład Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania w warszawskiej Jazzowni Liberalnej 22.07.2011

- Piknik Kongresu Nowej Prawicy w Skorzęcinie - ognisko ze Stanisławem Michalkiewiczem

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 3.)

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 2.)

- ANTYPOLONIZM - wykład Stanisława Michalkiewicza w "Klubie Inteligencji Polskiej" przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego 07.02.2011 r. (2)

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

"Proszę Państwa, minęła 30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w 1981 roku. Z tej okazji wytworzyła się już »nowa świecka tradycja«, że towarzysz generał Jaruzelski powiada »Ja, ludu kochany, jestem niewinny, bo wybrałem >>mniejsze zło<< i gdybym miał wybrać jeszcze raz, to też bym wybrał >>mniejsze zło<<«... »Mniejsze zło« to jest już właściwie prawie że dobro, w związku z czym towarzysz generał jest już czczony przez cały Salon i Ałtorytety Moralne, w czym upatruję pewną ciągłość i pewną konieczność. Salon i Ałtorytety Moralne są zmuszone do żyrowania każdego kłamstwa tow. generał Jaruzelskiego, dlatego że gdyby tego nie robiły, podważyłoby to moralne podstawy »umowy >>okrągłego stołu<<«. Jak wiadomo - tą podstawą była kłamliwa, ale jakże »moralna« teza do dzisiejszego dnia podtrzymywana, że »patrioci« z »razwiedki« wojskowej porozumieli się z »patriotami« z »lewicy laickiej« i z tej sodomii niewinnej narodziła się III Rzeczypospolita..." - Stanisław Michalkiewicz, publicysta i analityk robaczkowej sceny tzw polskiej polityki, omawia najnowsze wydarzenia dane do wiary przez media "mainstreamowe" w ostatnich dniach.

W związku z tym żadna z cegiełek z tej konstrukcji nie może wypaść i jedna z tych cegiełek jest konieczność żyrowania "niezachwianego patriotyzmu" towarzysza "generała LWP" Jaruzelskiego. Obie strony są więc na siebie skazane i mają obowiązek krytykować zdanie wszystkich innych, którzy mają zdanie przeciwne. A tu zdarzyło się "świętokradztwo", czyli "obraza" dokonana przez reżysera Grzegorza Brauna i reportera Jana Pospieszalskiego na osobie śp. Bronisława Geremka. Został pokazany dokument pochodzący z akt NRD-owskiej służby bezpieczeństwa StaSi, wskazujący na to, że profesor Geremek w rozmowie z tow. Stanisławem Cioskiem już w 1981 roku zapowiadał to, co się zresztą później stało: "zreorganizowanie "Solidarności" "od góry do dołu", a nie jak było wcześniej - "od dołu do góry"... - przypomina publicysta.
Dzisiaj z kolei w Sejmie awantura: premier Tusk zaprezentował pomysł przekazania przez nasz nieszczęśliwy kraj w charakterze "zrzutki" w Międzynarodowego Funduszu Walutowego części rezerw Narodowego Banku Polskiego . Mówi się o transferze od 6 do nawet 17 miliardów euro! Wielka Brytania nie chce przekazać nic, Szwedzi się wahają, Czesi się wahają, Węgrzy się wahają - a MY oczywiście chcemy być w w samym centrum wydarzeń, a za takie "uczestnictwo" trzeba "zapłacić i odsiedzieć", jak mówił pewien adwokat swemu klientowi, dla którego "wygrał" proces... Jednak uchwalenie takiego transferu wymaga trybu 90. Konstytucji i ustawy w Sejmie, a połączone kluby folksdojczów, czyli Platforma Obywatelska, klub PSL, klub SLD i Park Jurajski posła Palikota nie dysponują większością 2/3 potrzebną do przeprowadzenia takiej ustawy - zauważa nasz współpracownik.
Przed Świętami z zagadkowym ostrzeżeniem wystąpił prokurator generalny. p. Andrzej Seremet. Przypomniał podległym sobie prokuratorom, że nie wolno "osobom nieupoważnionym" zabijać sobie karpi przed Wigilią. Taki zabójca karpi musi mieć co najmniej wykształcenie zawodowe i "specjalne przeszkolenie"! A gdzie można odbyć takie przeszkolenie? Jakie szkoły kształcą zbójców karpi i zabójców w ogóle? Pewne światło na to rzuca informacja znajdująca się na stronach internetowych Ministerstwa Gospodarki, podległego premierowi Waldemarowi Pawlakowi. Jest tam "wydział zezwoleń", który się reklamuje, że do jego zadań należy m.in. "udzielanie zezwoleń na przywóz, wywóz i udzielanie pomocy technicznej w obrocie towarowym towarów służących do wykonywania kary śmierci lub tortur"! A więc w Polsce takie towary są "w obrocie"! Idąc dalej - być może są w Polsce tajne szkoły szkolące "torturantów", tajne - bo formalnie w Polsce kara śmierci jest przecież zakazana... - uśmiecha się Stanisław Michalkiewicz.

Nagranie trwa prawie 12 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna PEŁNA wersja w najlepszej jakości.



Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


"Niezachwiany patriotyzm" tow. generała LWP Jaruzelskiego wspierany przez Salon i Ałtorytety Moralne, ale przed Świętami Bożego Narodzenia prokurator Seremt i premier Waldemar Pawlak szkolą "torturantów" i wykonawców kary śmierci nie tylko na karpiach - Stanisław Michalkiewicz o ciekawostkach czasów współczesnych i ostatecznych Wysłane czwartek, 15, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |













"Opluskwianie" ubeka - Tadeusz M. Płużański Wysłane czwartek, 15, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Jerzy Kędziora - sadysta z bezpieki - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (10) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (9) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (8) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (7) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (6) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (5) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (4) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (3) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (2) - Tadeusz M. Płużański

- Mordercy narodu polskiego - Tadeusz M. Płużański

- "Generał smród" skazany - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

Starszy pan lubi spotykać się z młodzieżą, promując swoją książkę o mordercach z OUN-UPA na Wołyniu. Prowadzi też bloga i aktywnie uczestniczy w dyskusjach na forach - głównie kresowych, obok takich osób jak ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski czy Ewa Siemaszko. Ale ów kresowy autorytet i literat Łukasz Kuźmicz to ta sama osoba, co Łukasz K., były szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Jarosławiu. Rzeszowski IPN właśnie oskarżył go o popełnienie 197 zbrodni komunistycznych. Tylu zarzutów nie miał dotąd żaden ubek.

Łukasz Kuźmicz podpisuje się pod apelami do parlamentu i rządu, np. w imieniu środowisk kresowych do ministra sprawiedliwości protestując przeciwko wybielaniu w Polsce ukraińskich nacjonalistów: "Gdy ponad dwadzieścia lat temu rozpoczęły się w Polsce przemiany ustrojowe, nasze społeczeństwo żywiło nadzieję, że uda się wreszcie przerwać zmowę milczenia i odsłonić prawdę o ludobójstwie dokonanym przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińską Powstańczą Armię na obywatelach II Rzeczypospolitej...".
Więcej, Kuźmicz domaga się kary dla zbrodniarzy: "Działająca w ramach IPN Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, prawdziwych zbrodniarzy z OUN-UPA wybiela i umarza śledztwa, prowadzi natomiast setki spraw wydumanych o nieistniejącej komunie i zbrodniarzach komunistycznych, a często przeciwko tym, którzy walczyli z OUN-UPA".
Kuźmicz stosuje podwójną miarę: żąda rozliczenia zbrodni ukraińskich, a nie ruszania komunistycznych ("»funkcjonariuszem państwa komunistycznego« nie byłem, bo nie było takiego państwa w Polsce"). Nie robi tego bezinteresownie. Cel jest jasny: odwrócić uwagę od własnych przestępstw, do których rzecz jasna nie przyznaje się. "Wyjaśnienia złożone w toku przesłuchania przez Łukasza K. pozostają wyraźnej sprzeczności ze zgromadzonym obszernym i spójnym materiałem dowodowym zawartych w 46 tomach akt głównych śledztwa" - napisał prokurator rzeszowskiego IPN.

Prześladował setki osób

Akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi K. trafił do sądu w Jarosławiu. Zdaniem prokuratury, znęcał się fizycznie i psychicznie nad więźniami, a na stosowanie tortur pozwalał także podwładnym. Czyli - ubecki standard. Ale liczba poszkodowanych - tych ustalonych - nie jest już standardowa. To setki osób.
O jakie konkretnie zbrodnie komunistyczne, będące jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości chodzi? To bezprawne - bez żadnych podstaw - pozbawianie wolności, a potem przetrzymywanie bez postanowienia o tymczasowym aresztowaniu - do 14 dni i dłużej. To trwające często przez kilka dni i nocy przesłuchania prowadzone przez zmieniających się funkcjonariuszy (tzw. konwejer). To znieważanie wulgarnymi i obraźliwymi słowami, obrażanie godności osobistej zatrzymanych, grożenie śmiercią. To rażenie prądem, zamykanie w karcerze. Zmuszanie do robienia przysiadów, skakania w pozycji kucznej (tzw. żabki), siedzenia na nodze od taboretu. W końcu bicie, również taboretem, kopanie i wykręcanie palców u rąk i nóg.
Łukasz K. chciał w ten sposób nie tylko zmusić aresztowanych do przyznania się do winy, ale także - jak czytamy w akcie oskarżenia - wywrzeć wpływ na sposób głosowania w referendum w 1946 r., i w wyborach do Sejmu rok później. Od rodzin - które też prześladował - chciał wydobyć dokumenty potwierdzające "przestępczą", czyli niepodległościową działalność ich synów i mężów. Taryfy ulgowej nie stosował nawet wobec nieletnich - IPN potwierdził zatrzymanie kilkorga z nich.
Ofiary Kuźmicza były więzione w ciemnych, wilgotnych i nie ogrzewanych celach, spały na betonowej podłodze bez okrycia, możliwości skorzystania z toalety i łaźni. Celowo wydzielano im zmniejszone racje żywnościowe. Taki los spotkał m.in. "podejrzanych o przynależność" do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wymienionych przestępstw Łukasz K. dopuścił się od 11 maja 1946 r. do marca 1948 r.

Jaruzelski w mikroskali

A kim jest Łukasz Kuźmicz? Jako bloger określa swoją branżę: "Wymiar sprawiedliwości lub Bezpieczeństwo", a wśród zainteresowań wymienia: "wędkarstwo, historia, polityka". Ulubione książki to... jego własne. Na stronie jednej z nich - o zbrodniach UPA przedstawił swój życiorys: "Mjr Łukasz Kuźmicz, urodził się 18.04.1925 r. we wsi Kuśniszcze II, pow. Luboml na Wołyniu, gdzie mieszkał do 1943 roku. Po zamordowaniu przez UPA w dniach 29 i 30 sierpnia 1943 r. w sąsiednich wsiach i okolicach 15 tys. Polaków i po napaści na jego dom, wraz z rodziną przeszedł późnej całą gehennę zbrodniczej działalności UPA. W 1944 r. w składzie jednostek II Armii WP, przybył do Rzeszowa, gdzie formowała się 10. Dywizja Piechoty WP. Z 2 zap. pp, w którym przebywał, skierowany został do Resortu Bezpieczeństwa Publicznego".


O tym, że w styczniu 1947 r. ten wiejski chłopak był już szefem UB w Jarosławiu w stopniu porucznika - już na swojej stronie nie napisał. Kuźmicz to taki Jaruzelski w mikroskali. Lansuje swoją wersję historii, a to, że jest sprzeczna z faktami - kogo to interesuje? Zainteresowało prokuratora IPN Mirosława Puzanowskiego. No, takiej zniewagi ubek nie mógł odpuścić. Zarzucił prokuratorowi kłamstwa, nieuctwo i niskie pobudki, pisząc m.in.: "Z tytułu pełnionych w Rzeszowie i w województwie podkarpackim różnych funkcji zawodowych i społecznych jestem osobą znaną, a postawione zarzuty podważają moje dobre imię".
Bo przecież bohaterstwo Kuźmicza jest namacalne, co skrzętnie wyliczył na swojej stronie: "Autor książki odznaczony jest: Krzyżem Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi - dwukrotnie, srebrnym medalem Zasłużony na Polu Chwały - dwukrotnie, Medalem Zwycięstwa i Wolności oraz wieloma innymi odznaczeniami państwowymi".
W jego dobre imię wieżą zresztą inni. Na jednym z blogów czytamy wpis: "Mieszkam w Jarosławiu od lat i znałem Pana Kuźmicza. To był wyjątkowo mądry i wspaniały oficer. W tym czasie wydał wszystkim myśliwym w Jarosławiu zezwolenia na broń i chodził z nami na polowania. W innych rejonach nie wydawali tak szybko zezwoleń na broń. Zawsze Pana Kuźmicza mile wspominam i życzę mu długich lat życia. Wspaniały człowiek..."

Urzędnik państwowy

Zadałem sobie trud i przeczytałem wersję "wspaniałego człowieka". Oto najlepsze fragmenty: "W PUBP w Jarosławiu była stołówka dla własnych 25 pracowników (razem z kucharkami i sprzątaczkami), prowadzona na bazie ich własnych deputatów, które otrzymywały w naturze. Jeżeli jakaś jedna czy dwie osoby były zatrzymane przypadkowo na 48 godzin, to korzystały z posiłków stołówki, ale na dalszą metę było to niemożliwe i nikogo dłużej nie trzymano".
"Piwnic nie było w budynku, a były podpiwniczenia. (...) nie było też w podpiwniczeniach PUBP w Jarosławiu żadnego zmyślonego karceru, a pomieszczenie, w którym sprzątaczki trzymały wiadra, miotły, pojemniki na węgiel, szufle i inne przedmioty do codziennego sprzątania wszystkich pomieszczeń w budynku i ogrzewania ich piecami kaflowymi, w których palili".
Za książką Zbigniewa Nawrockiego "Zamiast wolności. UB na Rzeszowszczyźnie 1944 - 1949", Kuźmicz podaje (choć innym razem - gdy jest mu to wygodne - tego historyka opluwa): "Celem akcji [Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - TMP] wobec rozszerzającego się terroru UB [w innej wersji Kuźmicz fragment o terrorze wyciął - TMP], było wywarcie presji psychicznej na najbardziej aktywnych funkcjonariuszy UB, MO i członków PPR oraz zastraszenie drogą oskarżeń, pogróżek i fikcyjnych wyroków śmierci".
A teraz sam Kuźmicz: "Te wyroki śmierci - jak pisze się teraz - nie były fikcyjne. W PUBP w Jarosławiu w latach 1944 - 1947 zamordowano aż 18 funkcjonariuszy. Nie byli to agenci z Moskwy, ani komuniści czy działacze, a po prostu wiejska młodzież, która należała do ZMW RP "Wici", Stronnictwa Ludowego, BCh i PPR - synowie okolicznej biedoty wiejskiej, której nowy ustrój dawał szansę awansu społecznego do oświaty i lepszego życia. Za to byli zabijani, tam gdzie łatwo można było ich zabić: w szpitalu, w domu a nawet w zakładzie fryzjerskim". A więc za powojenny terror odpowiedzialny był WiN, który obrzydzał, a nawet mordował "niewinnych przedstawicieli ludowej władzy". Taka jest wersja Kuźmicza, jakże podobna do tłumaczeń innych ubeków. Ale Kuźmicz jest bardziej wyrafinowany: "Prokurator IPN powinien oskarżyć najpierw Prezydenta USA, Premiera Wielkiej Brytanii i Premierów tych wielkich mocarstw o powołanie państwa komunistycznego (choć nie ma nawet takich dokumentów i faktów), a dopiero po udowodnieniu tym osobom (włącznie ze Stanisławem Mikołajczykiem i Wincentym Witosem) oskarżyć Łukasza Kuźmicza, który został jedynie zatrudniony do jednego z urzędów tworzonych w warunkach wojennych przez ten rząd. (...) Ja oskarżony jestem za prace w urzędzie państwowym w latach 1946 r. - 1948 r.".

Budujmy lepszą przyszłość

Dalej jest o "opluskwianiu": "Propaganda opluskwiania rozpoczęta przez "WiN" w 1946 roku, trwa do dziś, bo publicznie rozpowszechnia się w różnych publikacjach nienawiść do każdego kto był funkcjonariuszem UB. W szkołach podstawowych i gimnazjach, naucza się młodzież pogardy i nienawiści do funkcjonariuszy UB, SB i MO, według zmyślonych scenariuszy, opracowanych w siedzibach IPN. (...) A czymże innym jak nie opluskwianiem byłych funkcjonariuszy UB i SB były publiczne wystawy TWARZE BEZPIEKI. Czymże innym jak nie wyrokami było obniżenie do minimum emerytur, a potem wytaczanie spraw karnych i wtrącanie do więzienia na podstawie sfałszowanych materiałów jak TE [przeciwko Kuźmiczowi - TMP].
Pod tekstem Kuźmicza czytamy wzruszający, patriotyczny komentarz: "Wielu naszych pradziadów, dziadów i ojców walczyło o wolność Polski i wielu z nich za tą wolność oddało życie - za wolność i demokrację! (...) Czy warto było? Czy oni na pewno marzyli o takiej wolności, gdzie bezkarnie i bezwstydnie można obrzucać błotem innego człowieka. (...) Nasuwa się pytanie, czy nie miał przypadkiem racji były poseł Drzewiecki mówiąc: "Polska to ... dziki kraj..."?
Ale Kuźmicz jest dobrej myśli: "Całe szczęście dla Polski, że w Sądach zasiadają wykształceni prawnicy, którzy szanują prawo, nim się posługują i nie zajmują się takimi paszkwilami jak pozbawieni rozsądku, a zacietrzewieni, przypadkowi amatorzy historii i prawa". I kończy: "Pamiętając o tragicznej przeszłości, budujmy lepszą przyszłość - dla następnych pokoleń". Oczywiście pamiętając o zbrodniach OUN-UPA, a zapominając o tych autorstwa UB, czy Informacji Wojskowej.

Tadeusz M. Płużański

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.

"Warszawska Inwazja Niepodległości" - VI zarząd WiN? - wiec "Nowego Ekranu" w 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego przez juntę komunistyczną pod wodzą tow. "generała LWP" Wojciecha Jaruzelskiego Wysłane wtorek, 13, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania związane z IPN:

- Grupy Oporu "Solidarni" - konferencja naukowa IPN oraz Muzeum Historii Polski w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa - cz. 1

- Recital Jana Pietrzaka w lokalu Stowarzyszenia Wolnego Słowa z okazji Dni Wolnego Słowa 13-14.06.2009 r.

- Czy potrzebny jest IPN? Czy wizerunek Lecha Wałęsy powinien być pod szczególną ochroną? - dyskusja w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa z udziałem Janusza Kurtyki, prezesa IPN i prof. Andrzeja Paczkowskiego, przewodniczącego Kolegium IPN

- Materiały IPN jako źródło historii Polski? - dyskusja w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa z udziałem posła Andrzeja Czumy

Ludzie Roku "Niezależnej Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej" - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski oraz Janusz Kurtyka, prezes IPN

W przeddzień 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojny jaruzelsko-polskiej, czyli stanu wojennego wywołanego przez juntę komunistyczną pod wodzą towarzysza I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, ówczesnego premiera kolaboranckiego, marionetkowego rządu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, okupowanej przez sowieckie wojska, przewodniczącego niekonstytucyjnego ciała administracyjnego pod nazwą Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, "generała LWP" Wojciecha Jaruzelskiego - tzw. redakcja "Nowego Ekranu", witryny społecznościowej skupiającej kilkudziesięciu blogerów, zorganizowała "ogólnie narodowy" wiec pod hasłem "Warszawska Inwazja Niepodległości", na który zaprosiła przedstawicieli znakomitych i znaczących ruchów politycznych tzw. prawicy: KPN - Obóz Patriotyczny, Prawica Rzeczypospolitej, klub doktora Józwiaka używający nazwy Unia Polityki Realnej, Obóz Narodowo-Radykalny, Narodowe Odrodzenie Polski, Młodzież Wszechpolska.

Na wiecu stawili się niemal w komplecie wszyscy przedstawiciele zaproszonych struktur politycznych: cała KPN - Obóz Patriotyczny - p. Adam Słomka, cała Prawica Rzeczypospolitej: pp. Artur Zawisza oraz Marin Piłka, był obecny prezes Zarządu Głównego Młodzieży Wszechpolskiej, p. Roman Winnicki, której niemal wszyscy członkowie z całej Polski stanowili znakomitą liczbę uczestników wiecu "VI Zarządu »WIN«", dali się też dostrzec niemal wszyscy działacze tzw. Ruchu Wolności (trzech niosło swój transparent, w tym prezes tego znamienitego ciała parapolitycznego!). Był także obecny p. Romuald Szeremietiew, przewodniczący znamienitej i zapoznanej w całym kraju Formacji Niepodległościowej!

Jak podał do wiary (wspierający więc "NE" z całych swych medialnych sił) portal Onet: "Ok. 300 osób, w tym działacze ugrupowań prawicowych, dzisiaj po godz. 22 wyruszyło z pl. Konstytucji w Warszawie przed dom gen. Wojciecha Jaruzelskiego". Wielce życzliwy pomysłowi wiecu zorganizowanego przez "redakcję" "Nowego Ekranu" i biznesmena p. Ryszarda Oparę portal Onet, stanowiący część konglomeratu medialnego firmy ITI, założonej swego czasu (lata 80. ubiegłego wieku) w Luksemburgu za pomocą osadzonego przez władze PRL i działającego tam Banku Handlowego - nie mógł podać już większej liczby uczestników zgromadzenia, by nie narazić się na drwiny z rażąco i ewidentnie odbiegającej od rzeczywistości relacji z imprezy, która natychmiast doznała konfrontacji z relacjami innych serwisów informacyjnych. Warto w tym miejscu przypomnieć, że firma ITI pozwała w procesie cywilnym naszego współpracownika Stanisława Michalkiewicza o "naruszenie dóbr osobistych" najprawdopodobniej z powodu (pozwany do dziś nie zna konkretnej podstawy zarzutów!) fragmentu tekstu jednego ze swoich felietonów, w którym nazwał firmę ITI "telewizyjną ekspozyturą Wojskowych Służb Informacyjnych". Witryna społecznościowa "Nowy Ekran" (przezywana przez niechętnych jej środowisku internautów "Nowym Jekranem") skupiała u samego swego początku istnienia "zmuszonych własnym talentem" rozpisywaczy/grafomanów na wszelkie tematy z głównym uwzględnieniem tematu "zamachu smoleńskiego", którzy nie znaleźli uznania nawet wśród twardego jądra Prawa i Sprawiedliwości w swym dziele egzegezy "morderstwa tusko-putińskiego". Z czasem (w roku 2010) została "zagospodarowana" przez "biznesmena z Australii", p. Ryszarda Oparę, absolwenta Wojskowej Akademii Medycznej z miasta Łódź, który przez wiele lat pobytu na piątym kontynencie doszedł w wyniku fachowych działań biznesowych w połączeniu z byłymi obywatelami tego państwa, którzy przez pewien czas musieli się schronić na terytorium RP przed działaniami prokuratury australijskiej, do poważanego majątku, który cały czas pozostaje w jego zarządzie. P. Ryszard Opara bywał wielokrotnie pomówiony przez niektórych zawistnych internautów o "kontakty" z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, co w połączeniu z informacją, że "redakcja" "Nowego Ekranu" działa w budynku pozostającym w posiadaniu przez warszawską Garnizonową Administrację Mieszkań wcale nie musi prowadzić do daleko idących wniosków, które jednak są niestety formułowane przez "zawistną konkurencję", jak określają swoich przeciwników sami "nowoekranowcy".
Wiec "Nowego Ekranu" został zgłoszony do władz miejskich Warszawy z powiadomieniem o "kilkutysięcznym udziale uczestników", jednak odzew Polaków i warszawiaków nie poszedł po myśli organizatorów - jak wcześniej przytoczyliśmy podaną do wiary przez wielce życzliwy PT Organizatorom portal informacyjny Onet informację - ponoć było ich aż 300, jednak nasza relacja telewizyjna nie pozwala na poważniejsze obliczenia przekraczające liczbę 200 (dwustu) osób podczas wiecu, jak i również późniejszego "marszu w odwiedziny" agenta nota bene Wojskowych Służb Informacyjnych o pseudonimie "Wolski", czyli tow. Wojciecha Jaruzelskiego.

Zapraszamy do zapoznania się z relacją TV ASME z tego wydarzenia.

Nagranie trwa ponad 8 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja bez uciążliwości opisowych.




Co komu zostało z tych lat? - prof. Jerzy Przystawa Wysłane wtorek, 13, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 4)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 1)

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

Dwa dni przed 30. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego stałem na przystanku obok Pasażu Handlowego na placu Grunwaldzkim we Wrocławiu, kiedy z piskiem opon i fasonem przejechało koło mnie nowiutkie maserati, a za kierownicą zobaczyłem mojego dobrego znajomego sprzed 30 lat, największego polityka Dolnego Śląska (a może i całej Polski?), legendę "Solidarności" Władysława Frasyniuka. I jakoś tak, od razu, przypomniała mi się znana opowieść, jak to w przygotowaniach do "okrągłego stołu", przed pałacykiem na Foksal oczekiwali na przyjazd księdza prymasa Stanisław Ciosek i Lech Wałęsa. Po chwili podjechał błyszczący mercedes z kardynałem Glempem. Widząc podziw malujący się na twarzy Wałęsy, dowcipny Ciosek zagadał: "Jeśli się porozumiemy, to wkrótce wszyscy będziemy jeździli takimi samochodami".

Jak mówią Włosi - Se non e vero, e ben trovato - jeśli nawet to nieprawda, to dobrze powiedziane. Maserati Frasyniuka to tylko jeden z rozlicznych dowodów, że "pójście razem" naprawdę się opłaciło, a proroctwo sekretarza KC Stanisława Cioska spełniło się w pełni. Może nawet za bardzo.

Popatrzmy na skład ludzi, których gen. Kiszczak zaprosił do Magdalenki na poufne rozmowy, jakie miały rozstrzygnąć o losie Polski na pokolenia: Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Mieczysław Gil, Lech Kaczyński, Jacek Kuroń, Władysław Liwak, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Merkel, Adam Michnik, Alojzy Pietrzyk, Edward Radziewicz, Henryk Sienkiewicz, Andrzej Stelmachowski, Witold Trzeciakowski i Lech Wałęsa. Razem 16 panów ("parytet" panów i pań wtedy jeszcze nikomu nie przychodził do głowy!), a wśród nich (aż!) czterech członków władz krajowych zdelegalizowanego NSZZ "Solidarność" (Bujak, Frasyniuk, Merkel i Wałęsa). Poza laureatem Nagrody Nobla Lechem Wałęsą i dwoma znakomitymi profesorami, Stelmachowskim i Trzeciakowskim, wszyscy pozostali to prawdziwi gołodupcy, którzy pomarzyć mogli co najwyżej o "Polonezie" z drugiej ręki.

Od Magdalenki los się do nich uśmiechał i zgotował im wszystkim zawrotne kariery w stylu prawdziwie amerykańskim, w których mercedes z kierowcą to jedynie drobny szczegół. Z tych "Szesnastu Wspaniałych" tylko Lech Wałęsa i Edward Radziewicz nie dostąpili zaszczytu piastowania mandatu posła lub senatora, ale może żaden z nich nie ma podstaw, żeby się uważać za pokrzywdzonego. Wszyscy pozostali sprawowali mandaty poselskie lub senatorskie po kilka razy. Sześciu zostało dodatkowo ministrami, jeden premierem. Najwięcej godności i zaszczytów spadło na barki Lecha Kaczyńskiego, bo poza posłowaniem i senatorowaniem, był jeszcze prezesem Najwyższej Izby Kontroli, dwukrotnie ministrem, prezydentem Warszawy i prezydentem RP wreszcie.

Los zabrał z tego padołu Bronisława Geremka i Lecha Kaczyńskiego, ale pozostali "magdalenkowicze" mają się dobrze, a może nawet lepiej. Mają więc powody do satysfakcji, deal ze Stanisławem Cioskiem and Co. udał się całkiem, całkiem. A Polska? A "Solidarność"? A "Ursus", którego interesów miał bronić Zbigniew Bujak? A Pafawag, Dolmel, Archimedes, Hutmen, FAT czy Fadroma, które udzielały schronienia i opieki Frasyniukowi? A Stocznia Gdańska - kolebka "Solidarności"? A Huta im. Lenina, która wypromowała Gila? A kopalnie?

30 lat temu, nad rankiem 15 grudnia, razem z Frasyniukiem, Piniorem, Bednarzem i Labudziną opuszczałem chyłkiem Pafawag, którego bramy akurat forsowało ZOMO. Wyprowadzano nas przez ogródki działkowe i podzielono na dwie grupy. Frasyniuk z Piniorem i Bednarzem poszli w jedną stronę i z Pafawagu przerzucono ich do Dolmelu, a potem dalej, do FAT-u i Hutmenu, bo wszystkie te zakłady tworzyły dość zwarte, fabryczne miasto. Ja z Barbarą Labudziną odczekaliśmy do końca godziny policyjnej i wyruszyliśmy w miasto w poszukiwaniu kryjówki dla RKS. Ksiądz Biskup Adam Dyczkowski przebrał mnie w swoją kurtkę i czapkę i skierował do ks. dr. Franciszka Głodzia, proboszcza kościoła św. Elżbiety przy ul. Grabiszyńskiej, gdzie na wieży kościelnej zainstalowaliśmy pierwszą podziemną siedzibę Zarządu Regionu "Dolny Śląsk". I tak zaczęła się romantyczna przygoda walki podziemnej.

Ten romantyzm, z upływem miesięcy i lat płowiał i blakł. Rozchodziły się podziemne drogi, nad czym nieustannie pracowała Służba Bezpieczeństwa, ale największych spustoszeń dokonywała głupota, brak wyobraźni, dyscypliny i prostych zasad moralnych. To długa i patetyczna historia. Z Władysławem Frasyniukiem spotkałem się ponownie jesienią 1988, gdy Lech Wałęsa, z jego i innych pomocą, już zakładał nową "Solidarność", kasował podziemne struktury i tworzył swoje. Było to spotkanie negocjacyjno-koncyliacyjne między "starym", podziemnym RKS, a nowym, już prawie naziemnym, RKW. Byłem oszołomiony zmianami, jakie zaszły w tym kiedyś prostolinijnym, sympatycznym młodzieńcu. W pewnym momencie tych negocjacji nie wytrzymałem i krzyknąłem: "Człowieku! Opanuj się! Coś ty z siebie zrobił? A raczej co myśmy z ciebie zrobili...?".

W kwietniu 1989 r., już po rejestracji nowego związku zawodowego pod starą nazwą, uczestniczyłem w wielkim zebraniu "Solidarności" na Politechnice Wrocławskiej, z udziałem Władysława Frasyniuka i szefa podziemnego RKS Marka Muszyńskiego. W swoim wystąpieniu powiedziałem: "Apeluję do Władysława Frasyniuka, żeby się zreflektował, bo działając tak, jak działa może i zyska fotel posła czy senatora, ale straci cały szacunek i uznanie rodaków, które swoją dotychczasową walką zyskał".

Nie poszło tak prosto. Na wiosnę 1991, jako radny Rady Miejskiej Wrocławia ośmieliłem się publicznie wystąpić z wnioskiem o odwołanie radnego Frasyniuka (jednocześnie sprawującego mandat posła) z funkcji delegata Rady do Sejmiku Wojewódzkiego, a to na tej podstawie, że radny Frasyniuk opuścił już kolejnych 10 sesji Rady Miejskiej. Uznałem więc, że Frasyniuk tak specjalnie tym, co robi Rada się nie przejmuje, nie widziałem więc, dlaczego miałby ją reprezentować? Za tę moją bezczelność zostałem poddany nieledwie orwellowskiej "godzinie nienawiści", a moi koledzy - radni, po kolei, wstawali i bezlitośnie dawali odpór, nawet twierdząc, że aby dobrze reprezentować Radę, wcale nie potrzeba uczestniczyć w jej pracach! Szczególnie utkwiło mi w pamięci wystąpienie pewnego mojego akademickiego kolegi, który wołał z trybuny: "Postawa radnego Przystawy budzi we mnie wstręt i obrzydzenie moralne. Jak można krytykować takiego człowieka? A pan co zrobił dla miasta, że ma pan czelność tak się wypowiadać?".

No, to się już zmieniło. Wątpię czy znajdzie się dzisiaj jakieś oficjalne, czy nieoficjalne gremium, w którym nawet ostra i surowa krytyka Władysława Frasyniuka byłaby uznana za coś niewłaściwego. Dzisiaj został mu już tylko nowy maserati.

I, obawiam się, nie pomoże mu w tym najnowsze wydarzenie filmowe, obraz Waldemara Krzystka "80 milionów". Recenzent miesięcznika "Kino", ks. Andrzej Luter, napisał: "Wielką siłą filmu Krzystka jest prawda, z jaką przedstawia tamte czasy". W książce Chestertona jest anegdota o proboszczu na kolacji u biskupa, któremu podano jajko nie całkiem nadające się do spożycia. "Księże Proboszczu, czyżby jajeczko było niedobre? Ależ owszem, Ekscelencjo, jest dobre, jest miejscami dobre". I tak jest z historią opowiedzianą przez Waldemara Krzystka. Historia powoli odsłania swoje kulisy. Wczorajsi bohaterowie nie zawsze przy tym zyskują blasku.

Zatrzymałem się tutaj nad postacią wybitnego koryfeusza przemian ustrojowych, bo przypadkowo tak się składa, że jestem także świadkiem historii oraz świadkiem działań i zdarzeń, o których ogólnie niewiele wiadomo. Mam takie nieodparte wrażenie, że zdrapanie lukrowanej polewy z publicznie sprzedawanych pozostałych figur "Wspaniałej Szesnastki" mogłoby wielu z nas głęboko rozczarować.

30 lat po 13 Grudnia Polsce potrzebny jest dostęp do prawdy nie lukrowanej, nie rocznicowej, nie bohaterskiej, nie protakiej i nie prosiakiej. Potrzebna nam jest trzeźwe spojrzenie na ludzi i ich czyny, przede wszystkim tych ludzi, którym chcemy powierzyć losy naszej Ojczyzny. Potrzebne nam są jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu.

12 grudnia 2011 r.
Jerzy Przystawa


Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


Fragmenty koncertu zespołu "Kryzys" zorganizowanego z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w PRL Wysłane wtorek, 13, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Odkrycie planety Kepler, podobnej ponoć do Ziemi, na czasie: będzie się gdzie ewakuować przed "ratowaniem strefy euro"! - Stanisław Michalkiewicz o zjawiskach na niebie i na ziemi, o których filozofom... i tak dalej Wysłane czwartek, 8, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- "Współczesne formy niewolnictwa" - wykład Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania w warszawskiej Jazzowni Liberalnej 22.07.2011

- Piknik Kongresu Nowej Prawicy w Skorzęcinie - ognisko ze Stanisławem Michalkiewiczem

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 3.)

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 2.)

- ANTYPOLONIZM - wykład Stanisława Michalkiewicza w "Klubie Inteligencji Polskiej" przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego 07.02.2011 r. (2)

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

"Proszę Państwa, żyją jeszcze ludzie pamiętający, że strefa euro miała być »absolutnie odporna na kryzysy« - to zresztą był główny argument przemawiający za wejściem Polski do unii walutowej! Jednak wiadomo, że ta unia walutowa jest bardziej przedsięwzięciem politycznym niż ekonomicznym. A tymczasem - co się narobiło! Kryzys wybuchł i nie za bardzo wiadomo, co z nim zrobić - właśnie w strefie euro... Chińczycy nie chcą dać pieniędzy, arabscy nafciarze nie chcą dać pieniędzy, proponuje się, że receptą na ów kryzys ma być »dalsze pogłębianie integracji«, czyli - »panie szerzej, a panowie głębiej«"! - Stanisław Michalkiewicz, zawołany i pełen ożywczych spostrzeżeń analityk niuansów gier wystawianych na deskach teatrów politykierskich nie tylko w "polskim regionie UE", omawia najnowsze wydarzenia.

Pewne rozwiązanie tego kryzysu zasugerował pan minister zagraniczny Sikorski - choć nie do końca można być pewnym, czy to on sam jest autorem tego rozwiązania, czy też były ambasador Wielkiej Brytanii w Warszawie, który "jest podejrzewany" o związki z razwiedką brytyjską? Nie wiadomo jednak, skąd wziąć forsę, nawet gdyby "integracja" się "pogłębiła i poszerzyła", najpewniej forsa zostanie "wzięta" z obrabowania podatników nie tylko ze strefy euro, ale także z tych krajów, które leżą poza nią. Pewnie dlatego wszyscy mądrale w telewizorze przekonują nas, że powinniśmy się dla ratowania strefy euro - "poświęcać"... No, wiadomo! Po to w końca ta strefa euro powstała, byśmy się poświęcali! - uśmiecha się publicysta.
Ale nie ma takiej sytuacji, z której nie można by znaleźć wyjścia. Oto NASA w samą porę znalazła planetę, nazwaną już Kepler, na której temperatura osiąga miłe 22 stopnie Celsjusza, choć nie wiemy czy jest to planeta gazowa, czy skalista. W ogóle bardzo mało wiemy o tej planecie, poza jednym: NIE MA NA NIEJ KRYZYSU FINANSOWEGO! Być może na planecie Kepler jest nawet życie, być może właśnie stamtąd dostaniemy pieniądze na "ratowanie strefy euro"? Niektórzy w Europie grożą wojnami, jeśli nie uda się "ratowanie strefy euro", choć to dziwne: na wszystkich pochodach "szumańskiego komsomołu, jakie odbywały się w Europie, słyszeliśmy zapewnienia, że "wszyscy ludzie będą braćmi!"? Wygląda na to, że będą braćmi - jak dostaną pieniądze! Daleko nie szukając - naród polski "musi" się pojednać z Żydami, ale nie może się to obejść bez uregulowania haraczy finansowych... - przypomina Stanisław Michalkiewicz.
Tymczasem "wielkie święto u Gucia" - rząd wymęczył budżet na przyszły rok. Są w nim zaskakujące parametry: że np. deficyt budżetowy nie przekroczy 35 miliardów złotych na rok. Byłoby to piękne, ale czy prawdziwe? Bo oto jeszcze nie skończył się ten rok, a koszty OBSŁUGI deficytu budżetowego przekroczyły 40 miliardów złotych, chociaż miały ponoć nie przekroczyć 38 miliardów... Sam dług publiczny przekroczył na 6 grudnia, na Mikołaja - 907 miliardów złotych i powiększa się z szybkością większą niż dotychczas - dochodzącą do 10.000 zł na SEKUNDĘ... - przypomina nasz współpracownik.

Nagranie trwa ponad 8 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna PEŁNA wersja w najlepszej jakości.




Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Odkrycie planety Kepler, podobnej ponoć do Ziemi, na czasie: będzie się gdzie ewakuować przed "ratowaniem strefy euro"! - Stanisław Michalkiewicz o zjawiskach na niebie i na ziemi, o których filozofom... i tak dalej Wysłane czwartek, 8, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Import jest ważniejszy niż eksport! Co zresztą dla budżetu państwa nie ma znaczenia - Janusz Korwin-Mikke o podstawowych pojęciach ekonomicznych Wysłane środa, 7, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Wykład "Prawem i Lewem" Janusza Korwin-Mikkego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 06.04.2011

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- Wykład "Wizja Polski" Janusza Korwin-Mikkego podczas Warsztatów Analiz Socjologicznych Instytutu Socjologicznego Uniwersytetu Warszawskiego - 01.12.2010

- Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. (pilot)

"Bardzo wiele osób mówi o imporcie i eksporcie, przy czym - co jest zadziwiające - ludzie, co jest normalne w gospodarce - nie mają o tym zielonego pojęcia. Co innego jest eksport z kraju, a co innego - deficyt budżetowy. Kraj może dużo eksportować, a jednocześnie mieć ogromny deficyt budżetowy! Deficyt jest państwowy, a eksportują na ogół prywatne firmy, z budżetem mają niewiele, oczywiście jakiś podatek od dóbr eksportowanych istnieje, ale od importowanych też istnieje. Natomiast pokutuje przekonanie, wzięte ze szkoły Keitha Galbraitha, że celem państwa jest wspomaganie eksportu, dochodzi nawet do tego, że niektóre państwa dopłacają do eksportu! Jest taka teza, że państwo jest wtedy potężne, kiedy dużo eksportuje, więc - dopłacają do tych, co eksportują" - Janusz Korwin-Mikke w kolejnym odcinku swojego wideoblogu zajmuje się mitami ekonomicznymi.

Tymczasem celem gospodarki, w sposób jak najbardziej oczywisty - jest import! Eksportujemy po to, by zdobyć pieniądze, za które coś kupimy za granicą. Eksport jest smutną koniecznością jedynie. Jeszcze to Fryderyk Bastiat kiedyś wspominał - już lat temu 150 mówiło się, że "bilans handlowy" może być dodatni lub ujemny - "Kupuję coś we Francji za 100 tysięcy franków, może być węgiel, wywożę to do Ameryki, sprzedaję za 200 tysięcy, za te 200 tysięcy kupuję coś w Ameryce, przywożę do Francji i sprzedaję za 300 tysięcy. To bilans handlowy Francji jest ujemny!. Eksport za 100, import - za 300! Minu. Natomiast jeśli kupię coś za 100 tysięcy, zawiozę do Ameryki, sprzedam, kupię coś i to coś mi zatonie na Atlantyku - aaaa, to wtedy bilans jest dodatni!". Otóż ludzie, którzy uważają, że jest dobrze, jak eksport jest większy niż import - mają po prostu nie po kolei w głowie! - zauważa prezes Kongresu Nowej Prawicy, partii będącej kontynuacją Unii Polityki Realnej.

Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem TV ASME.

Nagranie trwa ponad 6 minut.



Nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem


Import jest ważniejszy niż eksport! Co zresztą dla budżetu państwa nie ma znaczenia - Janusz Korwin-Mikke o podstawowych pojęciach ekonomicznych Wysłane środa, 7, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Kongres Nowej Prawicy stanowczo protestuje przeciw oddawaniu polskiej autonomii (suwerenność politycy POPiSLDPSL już dawno wyprzedali)! - manifestacja KNP przed siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wysłane wtorek, 6, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Kongres Nowej Prawicy stanowczo protestuje przeciw oddawaniu polskiej autonomii (suwerenność politycy POPiSLDPSL już dawno wyprzedali)! - manifestacja KNP przed siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wysłane poniedziałek, 5, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Stop bezprawiu ZUS! - III manifestacja przedsiębiorców oraz Kongresu Nowej Prawicy

- Kongres Nowej Prawicy popiera jedno działanie rządu PO-PSL: NIE dla walki z emisją CO2

- Przedsiębiorcy pikietowali przed Sejmem przeciwko bezprawnym działaniom ZUS

- Pikieta antypodatkowa Oddziału Warszawskiego Kongresu Nowej Prawicy na pl. Zamkowym, 25 czerwca

- Wiec Kongresu Nowej Prawicy w Koninie: Robert Maurer i Janusz Korwin-Mikke wzywają do walki z eurosocjalizmem

- Prawdziwe Becikowe, czyli 20 tys. zł długu na początek - warszawska pikieta Kongresu Nowej Prawicy na Dzień Dziecka

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

Protestujemy przeciw temu, co się dzieje w naszym kraju, co się dzieje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, przeciw stanowisku naszego ministra Sikorskiego i jego decyzjom o dalszych losach Polski! Nie zgadzamy się z tym, by Polska nie była dalej naszym krajem! - Odział Stołeczny Kongresu Nowej Prawicy 5 grudnia 2011 r. przygotował pikietę protestacyjną przed gmachem MSZ.

To jest ściągnięte ze strony internetowej MSZ-u przemówienie naszego ministra, JE Radosława Sikorskiego. Jak łatwo zobaczyć - część z Państwa to już zapewne zna - te przemówienie zostało napisane przez byłego ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce, pana Karola Crawforda. W ogóle nie zostało napisane przez naszego ministra! Powiedzmy sobie jasno: od dwóch lat, od 1 grudnia 2009 roku nie jesteśmy już suwerennym państwem. Jesteśmy tylko eurostanem, jednym ze stanów Zjednoczonej Unii Europejskiej. Nic dziwnego, że przemówienia naszych ministrów piszą obcy - rozumiem, że w porozumieniu z panią baronową Aschton, które jest w tej chwili ministerką spraw zagranicznych UE. Nawet z błędami ortograficznymi, tak że nie jest to czynione nazbyt starannie! - mówił Janusz Korwin-Mikke, prezes i jeden z założycieli Unii Polityki Realnej, której kontynuacją jest Kongres Nowej Prawicy, któremu też przewodzi.
Czy Państwo może zastanawiali się ostatnio nad tym, kto obecnie rządzi Unią Europejską? Czy to rządzą politycy, czy może rządzą służby specjalne, czy to może rządzą legendarne, mityczne "rynki finansowe"? Otóż nie, Unią Europejską teraz, w grudniu 2011 roku rządzi - strach! To jest strach skorumpowanej, nieudolnej klasy politycznej, która boi się własnych społeczeństw! Nieudolni, skorumpowani politycy boją się tego, że społeczeństwa nie dadzą się dłużej oszukiwać. Politycy są przerażeni, ponieważ ich ukochane dziecko, ich dojna krowa w postaci Unii Europejskiej - sypie się! Sypie się w gruzy. Ta chora, nieszczęsna koncepcja, którą Margaret Thatcher nazywała "utopijnym pomysłem", "pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów" - sypie się właśnie w gruzy! A razem z tą koncepcją sypie się dobrobyt polityków, którzy z niej żyją... - mówił członek Oddziału Stołecznego KNP, mecenas Jacek Wilk.
Nie lubię mówić "a nie mówiłem?", bo to oznacza, że straciliśmy czas! Właściwie nic nie powinno nas już zdziwić, bo to, co mamy dzisiaj, to tylko efekt działań z 2007 roku i późniejszych lat. Jakoś nie zauważyliśmy, że politycy są coraz bardziej bezczelni: fundują nam nie tylko głupie decyzje, ale "na bezczelnego" fundują je w dziwnych dniach, w dziwne rocznice. 13 grudnia - podpisanie Traktatu z Lizbony, 1 maja - wprowadzenie do Unii Europejskiej... Ta ich miłość do socjalistycznych rocznic jest przerażająca... - zwracał uwagę wiceprezes Kongresu Nowej Prawicy Grzegorz Burchert.
Dla nas najważniesze jest to, abyśmy mogli żyć w kraju, za który ginęli nasi dziadowie. Pamiętajmy, ile było krwi przelanej, ile było cierpienia za to, abyśmy mogli być tu, gdzie jesteśmy, abyśmy mogli tu protestować przeciw temu, byśmy tworzyli "europejski twór". Pamiętajmy, żebyśmy walczyli o naszą wolność, aby Polska była NASZYM krajem! - kończył pikietę, podsumowując wystąpienia Olaf Wojak, prezes Oddziału Stołecznego KNP i organizator pikiety.

Nagranie trwa prawie 13 minut. W Klubie TV ASME - będzie dostępna pełna wersja relacji w najlepszej jakości.




"Bestie" w Nidzicy i w Warce - kolejne spotkania z Tadeuszem M. Płużańskim Wysłane poniedziałek, 5, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Jerzy Kędziora - sadysta z bezpieki - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (10) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (9) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (8) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (7) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (6) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (5) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie, (4) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (3) - Tadeusz M. Płużański

- Bestie (2) - Tadeusz M. Płużański

- Mordercy narodu polskiego - Tadeusz M. Płużański

- "Generał smród" skazany - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego

"Bestie. Nieukarani mordercy Polaków. Reporterskie śledztwo o ludziach, którzy w czasach komunizmu mordowali polskich patriotów, za co nigdy nie zostali ukarani" - kolejne spotkania z Tadeuszem M. Płużańskim. Autor w tym tygodniu zawita do Nidzicy i Warki.

Praca Tadeusza M. Płużańskiego jest gigantycznym kompendium wiedzy o terrorze komunistycznym w latach powojennych, o próbach oddania sądowej sprawiedliwości oprawcom po 1989 roku, oraz o trudnej drodze prawdy o tamtych czasach do szerszej świadomości Polaków w III RP - pisze we wstępie do książki "Bestie. Mordercy Polaków" Jerzy Zalewski, reżyser, producent filmowy, autor m.in. filmów "Obywatel poeta" (o Zbigniewie Herbercie), "Tata Kazika" (o Stanisławie Staszewskim) czy ostatnio "Elegia na śmierć "Roja" (o żołnierzu wyklętym Mieczysławie Dziemieszkiewiczu).
- Zastanawiać może tytuł książki - "Bestie. Mordercy Polaków" - jednoznaczny i "prosto z mostu". Jakże jednak nie eksponować tej jednoznacznej oceny, skoro na przykład jeszcze w 1999 roku prezydent Kwaśniewski odznaczył Supruniuka, kata Rzeszowszczyzny, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w roku 2003 Krzyżem Oficerskim tego orderu jeszcze innego komunistycznego oprawcę? Jak widać w III RP odróżnienie kata od osoby zasłużonej dla Polski nie jest wcale oczywiste - pisze dalej w swojej recenzji Zalewski. - Kolejne rozdziały książki zbudowane są najczęściej wokół postaci najbardziej "zasłużonych" utrwalaczy władzy ludowej. To oficerowie śledczy UB, sędziowie wydający wyroki śmierci, prokuratorzy. Autor, jak pisze we wstępie, nie przedstawia ich portretów, by ich "zrozumieć", czy przeniknąć ich motywy, gdyż to prawo oprawcom nie przysługuje. Po prostu wymierza im historyczną sprawiedliwość, bo sprawiedliwości sądowej, z powodu śmierci winowajców lub opieszałego działania sądów III RP wymierzyć się w większości nie udało. Ale i przeprowadzone do końca procesy rzetelnie opisuje.

Najbliższe spotkania z Tadeuszem M. Płużańskim:

Nidzica - 8 grudnia, godz. 18, Hotel "Kamiński", Pl. Wolności 4. Spotkanie uświetni swoimi piosenkami bard Paweł Piekarczyk.

Warka - 9 grudnia, godz. 18, Centrum Sportu i Rekreacji, ul. Warszawska 45


Zapraszamy!

Zapraszamy również do zapoznania się z częścią zapisu TV ASME z pierwszej promocji książki Tadeusza M. Płużańskiego.

Nagranie trwa ponad 6 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości.




Protokół nr 6 można w każdej chwili wymówić, bo nie jest to dokument UE! - Janusz Korwin-Mikke o niuansach związanych z przywróceniem kary śmierci w Polsce Wysłane poniedziałek, 5, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Protokół nr 6 można w każdej chwili wymówić, bo nie jest to dokument UE! - Janusz Korwin-Mikke o niuansach związanych z przywróceniem kary śmierci w Polsce Wysłane niedziela, 4, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Wykład "Prawem i Lewem" Janusza Korwin-Mikkego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 06.04.2011

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- Wykład "Wizja Polski" Janusza Korwin-Mikkego podczas Warsztatów Analiz Socjologicznych Instytutu Socjologicznego Uniwersytetu Warszawskiego - 01.12.2010

- Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. (pilot)

"Pan Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczpospolitej, napisał w »Rzeczpospolitej« artykuł na tema kary śmierci. Zdezawuował, niemalże wyśmiał tezę Wcz. Jarosława Kaczyńskiego, który chce wrócić do koncepcji przywrócenia kary śmierci. Pan Jurek ma oczywiście rację, że te działanie PiS jest czysto koniunkturalne, że ponieważ 80% ludzi jest ZA KS, a tylko 18% PRZECIW, więc Jarosław Kaczyński chce »chwycić wiatr w żagle«, chce zebrać ten wiatr panu Ziobrze, który idzie na tym, że był »surowym ministrem sprawiedliwości«, co jest też oczywiste. I oczywiste jest też to, że Jarosław Kaczyński nie robił NIC w tej sprawie, kiedy śp. Lech Kaczyński był ministrem Sprawiedliwości - palcem nie kiwnął, by przywrócić karę śmierci! Kiedy sytuacja była wręcz wymarzona: PiS miał większość w Sejmie, miał makabryczną większość w Senacie, miał prezydenta i miał - sprzyjający Trybunał Konstytucyjny - p. Kaczyński palcem właśnie nie kiwnął, by KS przywrócić! Zresztą - podpisał Traktat Lizboński..." - Janusz Korwin-Mikke w kolejnym odcinku swojego wideoblogu, koncentruje się na znanej od tygodnia próbie prezesa Prawa i Sprawiedliwości zwrócenia uwagi mediów na swoją formację.

Jarosław Kaczyński jest takim samym jak ci z PO - "unioeuropejczykiem", tylko odgrywa inną rolę! Jest - takim narzekaczem... A sprawa kary śmierci nie jest sprawą polityczną - tylko sprawą moralną! Słowa samego Pana Boga, zapisane tuż po Dziesięciu Przykazaniach są jasne: "A gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie, zasadziwszy się podstępem - zabił, i od ołtarza mego go weźmiesz, i zabijesz"... Dyskusja z Panem Bogiem jest trudna, z punktu widzenia katolika, chrześcijanina, muzułmanina, żyda - wszystkie te wyznania kierują się Pismem Świętym. Chodzi o rzecz praktyczną: dlaczego Bracia Kaczyńscy nic w tej sprawie nie zrobili? Dlaczego WTEDY mówili, że NIE MOŻNA, a teraz jeden z nich mówi, że można? Otóż: Polska nie jest krajem suwerennym, w tej chwili jesteśmy eurostanem, tak jak w Stanach Zjednoczonych, ALE jest wyraźnie powiedziane (w Traktacie Lizbońskim), że w sprawach moralności, obyczajów poszczególne eurostany mają autonomię! Pełną autonomię - żeby być ścisłym. Storpedował podpisanie Protokołu nr 6 Rady Europy, kiedy byłem w Sejmie, ale później zostało to jednak przez Sejm przyjęte. Oczywiście - w każdej chwili można się wycofać z tego protokołu, bo - NIE JEST TO PROTOKÓŁ UNII EUROPEJSKIEJ! Jest to protokół Rady Europy, ciała nieformalnego, mającego znaczenie doradcze, moralne, nie jakiekolwiek decyzyjne... - mówi Janusz Korwin-Mikke, prezes i jeden z założycieli Unii Polityki Realnej oraz prezes i założyciel Kongresu Nowej Prawicy, który jest obecną kontynuacją UPR.

Zapraszamy do zapoznania się ze nagraniem TV ASME.

Nagranie trwa ponad 5 minut.




Nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem





"Kara śmierci. Gdzie się podziało 140.000 podpisów?!" - briefing prasowy prezesa Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego Wysłane piątek, 2, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Wykład "Prawem i Lewem" Janusza Korwin-Mikkego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 06.04.2011

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- Wykład "Wizja Polski" Janusza Korwin-Mikkego podczas Warsztatów Analiz Socjologicznych Instytutu Socjologicznego Uniwersytetu Warszawskiego - 01.12.2010

- Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. (pilot)

"Kara śmierci. Gdzie się podziało 140.000 podpisów?!" - pod takim tytułem odbył się briefing prasowy prezesa Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego 01.12.2011 r. Prezes konserwatywno-liberalnej partii KNP przypomniał fakt złożenia ponad 140.000 podpisów pod projektem obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do przywrócenia w katalogu kar zasadniczych przewidzianych w kodeksie karnym - kary śmierci z roku 1999. Prezes Janusz Korwin-Mikke zapowiedział zwrócenie się do organów polskiego parlamentu z przypomnieniem o złożonym projekcie.

Zapraszamy do zapoznania się ze nagraniem TV ASME.

Nagranie trwa ponad 11 minut.





Nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem


Program minimum? A może najpierw pierwszy krok? - prof. Jerzy Przystawa Wysłane czwartek, 1, grudnia 2011 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 4)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 1)

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

Wybitni eksperci Centrum im. Adama Smitha (CAS) Cezary Kaźmierczak i Andrzej Sadowski, przedstawili na łamach "Rzeczpospolitej" (30.11.2011) swoją wizję niezbędnych zmian ustrojowych "bez których nie da się uwolnić potencjału naszego kraju". Ta "minimalna zmiana", to jednak całościowa reforma ustroju politycznego, a więc napisanie zupełnie nowej konstytucji, która wprowadziłaby (1) system prezydencki; (2) wybory w okręgach jednomandatowych; (3) zasadniczą zmianę procesu legislacyjnego i (4) radykalną reformę sądownictwa.

Propozycja pp. Sadowskiego i Kaźmierczaka jest imponująca swoim rozmachem i zakresem, szczególnie na tle dyskusji i argumentów, jakie nieustannie wysuwane są przeciwko postulatowi Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Postulat nasz bowiem wielokrotnie oceniany był przez wybitnych ekspertów, jako postulat utopijny, ponieważ - ich zdaniem - nie do zrealizowania bez poprawki do Konstytucji i usunięcia z niej w art. 96. zapisu o proporcjonalności wyborów do Sejmu. Poprawienie natomiast Konstytucji, tylko w tym jednym punkcie, jest mrzonką, ponieważ partyjne koterie, które wypełniają kolejne polskie parlamenty, nigdy na to się nie zgodzą. Dlatego też wielu ludzi nam życzliwych, jak, między innymi, eksperci CAS, uważają, że koniecznie trzeba pójść dalej i oprócz JOW w wyborach do Sejmu zażądać od razu wielu innych zasadniczych zmian - vide program minimum Kaźmierczaka i Sadowskiego. W krytyce postulatu Ruchu JOW pojawia się też zarzut, że "JOW w wyborach do Sejmu to nie jest panaceum", pomimo że Ruch nigdy swego postulatu za żadne panaceum nie uważał, a jedynie za miejsce, od którego należy zacząć poważną reformę państwa polskiego. Wygląda więc na to, że poszukiwanym "panaceum" to powinno być coś na wzór Programu Minimum ekspertów CAS.

Ruch JOW na początek naprawy państwa domaga się reformy systemu wyborczego na wzór Wielkiej Brytanii, a więc kraju, w którym, naszym zdaniem, postulowany przez nas system wyborczy sprawuje się optymalnie. Uważamy bowiem, że demokracji nie trzeba na nowo wymyślać, że w świecie jest wystarczająco wiele dobrych przykładów rozwiązań ustrojowych, które z powodzeniem mogłyby być zastosowane w Polsce. Jak dotąd pomysły ustrojowe naszych rodzimych twórców demokracji przyniosły skutki raczej opłakane. Podobnie, jak sądzę, zdają się myśleć i eksperci CAS, i dowodem jest ich artykuł w "Rzeczpospolitej".

I tu zaczynają się nasze drogi rozchodzić. Na jakim bowiem sprawdzonym przykładzie chcą wzorować postulowany ustrój RP pp. Kaźmierczak i Sadowski? Postulują system prezydencki, więc chyba na Stanach Zjednoczonych, bo poza Stanami trudno jest inny dobry przykład znaleźć. Jednakże w USA prezydent nie jest wybierany w głosowaniu powszechnym, ale metodą pośrednią. K i S postulują też, żeby to tylko rząd, a wiec prezydencka administracja miała prawo inicjatywy ustawodawczej, a Izba Poselska mogła tylko proponowane prawo przyjąć lub odrzucić. No, to jest bardzo poważna różnica: w USA administracja nie posiada inicjatywy ustawodawczej, władza wykonawcza jest konstytucyjnie ściśle oddzielona od władzy ustawodawczej. Od początków parlamentaryzmu, tak w Polsce, jak w Zjednoczonym Królestwie czy gdzie indziej, jego sens polegał na tym, że miało to być ciało ustawodawcze, tworzące i zatwierdzające prawo. Koncepcja specjalistów z CAS wydaje się w istotny sposób od tej tradycji odchodzić.

Następnie Autorzy postulują wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu. To bardzo ważny postulat i zgodny z tym, co Ruch JOW głosi od bez mała 20 lat. Jednakże Ruch nasz wyraźnie określa, o jakie JOW nam chodzi. A co mają na myśli Kaźmierczak i Sadowski? JOW, jak w W. Brytanii czy Kanadzie, czy może tak jak we Francji, czy nawet w Australii? W W. Brytanii dopiero co przeprowadzono referendum państwowe, w którym wyborcy mieli się wypowiedzieć czy chcą "starego" systemu brytyjskiego, FPTP, czy też bardziej wyrafinowanego systemu australijskiego AV? Skoro poważny kraj urządza w tej sprawie referendum, to może jednak nie jest to bagatelna sprawa, lecz coś nad czym wypada się poważnie zastanowić?

Metodę brytyjską, częściowo, zastosowano w Polsce w ostatnich wyborach do Senatu. To zastosowanie jest jak odbicie w krzywym zwierciadle, szereg ważnych elementów tej procedury daleko odbiega od brytyjskiej praktyki wyborczej. Czy Autorzy tekstu aprobują JOW z takimi deformacjami? Czy też wszystko jedno, jakie są elementy i parametry ordynacji (np. wielkość okręgów wyborczych, komitety wyborcze, wymogi rejestracyjne), a więc: jak zwał, tak zwał - byle JOW w tytule miał?

Sprawę reformy systemu sądownictwa pominę, bo to temat - rzeka. Tak się przy tym składa, że tam gdzie są JOW, to z reguły mamy sądy przysięgłych, ale eksperci CAS o tym nie piszą.

"Polska", - piszą Autorzy - "jeśli nie chce stoczyć się do »drugiego świata«, ugrzęznąć w stagnacji, musi wprowadzić proste, przejrzyste i łatwo egzekwowalne prawo. Resztę załatwią obywatele. Będzie to jednak niemożliwe, jeśli nie zmienimy chorego systemu politycznego, niefunkcjonującego wymiaru sprawiedliwości i nie pozbawimy biurokracji władzy, przeprowadzając deregulację".

Wszystko racja, ale warto się umówić od czego zacząć? "Wprowadzić proste, przejrzyste i łatwo egzekwowalne prawo" może tylko Izba Ustawodawcza, a więc jakość tej Izby jest sednem sprawy. Biurokracja, deregulacja i wymiar sprawiedliwości to są wszystko pochodne tego jaki jest Ustawodawca. Może więc spróbujmy postawić najpierw pierwszy krok.

Jerzy Przystawa

Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


Impotent Jarosław Kaczyński mówi o karze śmierci jak recenzent, zaś minister zagraniczny Sikorski został księdzem-patriotą oraz wygodną pufą dla Niemców - Stanisław Michalkiewicz o ostatnich dniach niepodległości Polski Wysłane środa, 30, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- "Współczesne formy niewolnictwa" - wykład Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania w warszawskiej Jazzowni Liberalnej 22.07.2011

- Piknik Kongresu Nowej Prawicy w Skorzęcinie - ognisko ze Stanisławem Michalkiewiczem

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 3.)

- Jaka przyszłość czeka Polskę? - dyskusja Stanisława Michalkiewicza z Jerzym Robertem Nowakiem i Rafałem Ziemkiewiczem pod patronatem posła na sejm RP z ramienia PiS Artura Górskiego (część 2.)

- ANTYPOLONIZM - wykład Stanisława Michalkiewicza w "Klubie Inteligencji Polskiej" przy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego 07.02.2011 r. (2)

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

"Proszę Państwa, afera pana generała Gromosława C. po opuszczeniu przez niego aresztu za kaucją - ucichła jakby ręką odjął, żaden z licznych »dziennikarzy śledczych«, przecież bardzo licznych, co to »każdy grzech palcem wytkną«, »święte pieczęcie złamią«, »powyskrobują« - w ogóle sprawą pana generała C. się nie interesuje! Widocznie skądś wiedzą, że »mają zakazane«! Ale ponieważ »natura nie znosi próżni« - mamy natychmiast dwa inne, szalenie frapujące tematy: pan prezes Jarosław Kaczyński oświadczył, że Prawo i Sprawiedliwość będzie się domagało przywrócenia kary śmierci! Oczywiście - domaganie się tego nie jest zabronione! Domagać się każdy może wszystkiego, ale czy to będzie skuteczne - to jest całkiem inna sprawa... To jest już pewna prawidłowość, że politycy, którzy wtedy, kiedy mogą coś rzeczywiście zrobić - tego nie robią, natomiast jak już nie mogą zrobić nic, to opowiadają, »co oni by nie mogliby zrobić, gdyby...«, chociaż już nic nie mogą! To jest tak mniej więcej, jak z krytykami, recenzentami: recenzent przypomina impotenta - doskonale wie, jak... ale sam tego nie robi!" - Stanisław Michalkiewicz, przyzwoity i wnikliwy komentator życia teatralnego polskiej i nie tylko - sceny aktorsko-politykierskiej, opisuje wydarzenia bulwarowe oraz kuluarowe mające wpływ na mediorzeczywistość przekazywaną nam wszystkim do wierzenia.

Prawo i Sprawiedliwość oczywiście nie ma wymaganej większości w sejmie, by znowelizować kodeks karny, ale nikt na tę okoliczność nie zwraca uwagi. Z oburzeniem na tę propozycję zareagowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, kolaborująca z wiedeńską centralą wiadomego Gestapo, zabrali głos przedstawiciele Episkopatu: JE ksiądz arcybiskup Józef Michalik oraz JE ksiądz kardynał Kazimierz Nycz. Ksiądz Michalik zwrócił uwagę, że Katechizm Kościoła Katolickiego zasadniczo nie jest przeciwko karze śmierci, choć opatruje ją licznymi warunkami, natomiast ksiądz kardynał Nycz poszedł krok dalej, stwierdzając, że kościół katolicki jest karze śmierci przeciwny! Nie śmiem... nawet przez myśl mi nie przejdzie, że Jego Eminencja nie zna Katechizmu Kościoła Katolickiego w tej przynajmniej kwestii, ale muszą być jakieś przyczyny tego dysonansu poznawczego! Być może jedną z tych przyczyn jest chęć akomodowania się do politycznej poprawności, która jest forsowana przez Unię Europejską, rozdzielająca pewne łaski - na pewno nie tak wartościowe jak łaski niebieskie - ale w dobie kryzysu takimi "gorszymi" łaskami pogardzić nie można i stąd być może bierze się ów dysonans poznawczy... - uśmiecha się publicysta.
Przeciwko karze śmierci wypowiedział się również towarzysz poseł Kalisz, który zaznaczył, że "wszystkie cywilizowane narody u siebie karę śmierci zlikwidowały". Pewnie nie słyszał o Stanach Zjednoczonych, bo zbyt wiele od naszych Umiłowanych Przywódców wymagać nie można - jak już usłyszał o Związku Radzieckim, to już Mu wystarczy! Znajomość kręgu krajów cywilizowanych towarzysza posła jest taka, "jakimi tępymi zatacza oczy", by użyć cytatu z wieszcza narodowego... Ale mamy nową "aferę", która znakomicie może "przykryć" aferę z panem generałem Gromosławem C.: wystąpienie pana ministra Radosława Sikorskiego w Niemczech. Otóż pan minister Zagraniczny opowiedział się za przekształceniem Unii Europejskiej w federację! Oznaczałoby to, że Rzeczpospolita Polska wyraziła gotowość formalnej rezygnacji z niepodległości państwowej... Rzeczywiście - z chwilą ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego Polska wyrzekła się niepodległości de facto, ale zrzeczenie się de jure byłoby krokiem dodatkowym, który by te wyrzeczenie się niepodległości potwierdzał! Rozległ się niesamowity klangor: pan prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział "podjęcie próby postawienia pana Radosława Sikorskiego przed Trybunałem Stanu", ale oczywiście ta "próba" na pewno się nie powiedzie, gdyż Trybunał Stanu nie po to został powołany, bo robić komuś krzywdę, tylko po to, żeby BYŁ! - mówi były sędzia Trybunału Stanu Stanisław Michalkiewicz.
Otwartą kwestią pozostaje sprawa, z JAKIEGO mandatu minister Sikorski wygłosił tę śmiałą tezę o federacyjnej strukturze Unii Europejskiej? Takiego upoważnienia nie udzielił mu Sejm RP! Podejrzewam, że wystąpienie ministra Sikorskiego może świadczyć o tym, że swoją kompetencję w tym zakresie czerpie z nadania... Sił Wyższych... - zauważa Stanisław Michalkiewicz.

Nagranie trwa prawie 12 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna PEŁNA wersja w najlepszej jakości.



Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Impotent Jarosław Kaczyński jak recenzent mówi o karze śmierci, zaś minister zagraniczny Sikorski jest księdzem-patriotą oraz wygodną pufą dla Niemców - Stanisław Michalkiewicz o ostatnich dniach niepodległości Polski Wysłane środa, 30, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |













Niech pan Kaczyński wstąpi do Kongresu Nowej Prawicy i razem z nami walczy o referendum w sprawie kary śmierci - Janusz Korwin-Mikke o niedawnej referendalnej inicjatywie Prawa i Sprawiedliwości nad przywróceniem kary głównej w Polsce Wysłane niedziela, 27, listopada 2011 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem oraz Stanisławem Michalkiewiczem:

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Kongres Nowej Prawicy Mieczysława Burcherta - 25.05.2011 r.

- Pikieta antypodatkowa Kongresu Nowej Prawicy w Warszawie 23.05.2011

- Kongres Nowej Prawicy - przemarsz uczestników Kongresu ulicami Warszawy oraz więc kończący przemarsz pod kolumną króla Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Stanisława Michalkiewicza, publicysty oraz ideologa środowiska konserwatywnych liberałów

- Kongres Nowej Prawicy - wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, prezesa partii UPR-WiP

- Wykład "Prawem i Lewem" Janusza Korwin-Mikkego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 06.04.2011

- Pikieta w obronie oskarżonego o spalenie tzw. flagi Unii Europejskiej wiceprezesa partii Wolność i Praworządność Mieczysława Burcherta

- Pikieta antypodatkowa przed sejmem z udziałem Janusza Korwin-Mikkego oraz Stanisława Michalkiewicza - 25.01.2011

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- Wykład "Wizja Polski" Janusza Korwin-Mikkego podczas Warsztatów Analiz Socjologicznych Instytutu Socjologicznego Uniwersytetu Warszawskiego - 01.12.2010

- Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. (pilot)

"Można wyrazić zdziwienie, że śp. Lech Kaczyński, jak był ministrem Sprawiedliwości, nic nie zrobił w sprawie kary śmierci, ale co więcej - Wielce Czcigodny Jarosław Kaczyński był premierem, Jego brat był prezydentem, miał większość w sejmie, miał większość w senacie i mógł przeprowadzić referendum w tej sprawie. Szkoda, że tak późno się obudził! Mam nadzieję, że wstąpi teraz do Kongresu Nowej Prawicy i będzie to kontynuował..." - Janusz Korwin-Mikke, prezes Kongresu Nowej Prawicy, kontynuacji Unii Polityki Realnej, odpowiadał na pytanie TVASME o refleksję nad zgłoszoną przez przedstawicieli partii Prawo i Sprawiedliwość inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie przywrócenia wykonywania kary śmierci w Polsce.

Przypominam, że myśmy zebrali 140.000 podpisów pod projektem takiej ustawy, który sejm gdzieś wrzucił do szuflady i podejrzewam, że teraz już wziął go na przemiał, jak również kilka innych zbiorów podpisów. To jest skandal - zmarnowanie woli ludzi! 70% Polaków jest ZA karą śmierci. Więc ci "demokraci" powinni to zrobić! Ja nie jestem żadnym demokratą, dla mnie nie jest to żaden argument, ale dla demokratów powinien to być argument... - mówił prezes KNP.

Nowo tworząca się partia Solidarna Polska jest inną formacją niż PiS, szczerze mówiąc - na ile znam program Wielce Czcigodnego Jarosława Kaczyńskiego - wolę jego od pana Zbigniewa Ziobry, członka unioparlamentu, którego uważam za niedouczonego prawnika i byłoby niebezpieczne powierzanie Mu rządów. Jarosław Kaczyński jest politykiem starej daty, wie co to jest prawo, wie, co to jest konserwatyzm, nie wie, co to jest liberalizm i nie docenia tego rzeczywiście, wiedział, co robi, odsyłając pana Ziobrę do Brukseli, niestety - ten wrócił.

W unioparlamencie oczywiście nie jest to do przeforsowania, choć nie ma żadnych poważnych argumentów za zniesieniem kary śmierci, choć są bardzo silne za jej przywróceniem. Przypominam, że Związek Sowiecki dwa razy znosił karę śmierci i dwa razy ją przywracał! Stany Zjednoczone w swoim czasie ją zawiesiły, ale teraz po kolei stany ją przywracają - chyba już 38 stanów przywróciło karę śmierci. Zresztą - gdyby ibn Laden wpadł w ręce Amerykanów i nie miałby podlegać karze śmierci - to by się w głowach Amerykanów nie mieściło! - zauważa Janusz Korwin-Mikke.

Gdyby Kongres Nowej Prawicy doszedł do władzy, oczywiście przywrócilibyśmy karę śmierci, za co na pewno by nas chcieli wyrzucić z Unii Europejskiej, ale to chyba jest teraz bardzo trudne! Ale myślę, że do tego czasu ta Unii zdąży się rozwalić sama... Unia już straciła zęby, wydawała się być bardzo niebezpieczna dwa lata temu, a w tej chwili jest zajęta wewnętrznymi sporami, walką o uratowanie swojej biurokracji, walką o uratowanie eurostrefy, nie mają już czasu na żadne groźne dla cywilizacji działania... - mówi polityk partii konserwatywno-liberalnej.

Zapraszamy do zapoznania się ze nagraniem TV ASME.

Nagranie trwa ponad 5 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna wersja w najlepszej jakości.



Nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem