lipca 11, 2010 - sierpnia 11, 2010

"Noc polityki krzyżowej" - pilot filmu TVASME o nocy konfrontacji "obrońców pomnika śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego" ze zwolennikami przeniesienia "krzyża smoleńskiego" do kościoła pw. św. Anny w Warszawie Wysłane środa, 11, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Zapraszamy Państwa do zapoznania się z pilotem filmu "Noc polityki krzyżowej", reportażem z nocy 09/10.08.2010 r. z okolic Pałacu Prezydenckiego (zwanego też Namiestnikowskim), kiedy to odbyła się demonstracja (zwołana przez jej organizatora Dominika Tarasa poprzez jeden z portali społecznościowych) zwolenników wykonania ustaleń między Kurią metropolitarną, fundatorami tzw. krzyża smoleńskiego z ZHR, Kancelarią Prezydenta RP (dysponentem terenu) i władzami miasta stołecznego Warszawy o przeniesieniu upamiętniającego tragiczną śmierć ofiar katastrofy delegacji prezydenckiej do Katynia w dniu 10 kwietnia br. Kontrdemonstrację w tym samym terminie i miejscu przeprowadzili zwolennicy pozostawienia "krzyża smoleńskiego" do czasu otrzymania "państwowych gwarancji na piśmie" w sprawie ufundowania i umieszczenia przez Pałacem Prezydenckim jakiejś formy upamiętniającej ofiary katastrofy".

Warszawska ulica Krakowskie Przedmieście, eksponowany turystycznie trakt - wizytówka stolicy - stała się miejscem konfrontacji dwóch środowisk: przeciwników prowadzenia "polityki krzyżowej", od kilku tygodni rozgrywanej przez partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska, oraz jej zwolenników - używania symbolu religii chrześcijańskiej w sporze politycznym. Spowodowało to aktywizację sporych grup społecznych do publicznej, ulicznej emanacji swych emocji oraz chęć uczestnictwa setek "bezstronnych gapiów", traktujących nocne demonstracje polityczne jako uliczne, ludyczne igrzyska. Choć organizator/organizatorzy zalegalizowanej przez władze miejskie demonstracji zapewniali o jej pokojowym przebiegu - przy nielimitowanym i łatwym w okolicy dostępnie do używek doszło do podniesienia atmosfery wiecu politycznego do granic bezpieczeństwa (mimo stałej obecności służb porządkowych), a nawet do groźnych, fizycznych starć jego uczestników. Stopień agresji tłumu był na warszawskich ulicach nie notowany od czasów starć antykomunistycznych manifestantów z oddziałami komunistycznej formacji pacyfikacyjnej ZOMO w latach 80. ubiegłego wieku.

W filmie pokazujemy również opisywany w mediach incydent kierowania gróźb karalnych do osoby znanego dziennikarza telewizyjnego, który podczas demonstracji zbierał materiały do swojego reportażu. "Zarzut kierowania gróźb karalnych usłyszał dzisiaj ostatni z ośmiu mężczyzn zatrzymanych po manifestacji przed Pałacem Prezydenckim, która odbyła się w nocy z poniedziałku na wtorek. Grozi mu do dwóch lat więzienia. Jak poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji Maciej Karczyński, pijany mężczyzna wdał się w utarczkę słowną z jednym z dziennikarzy. W pewnym momencie emocje wzięły górę, zaczął mu grozić" - podał serwis witryny Onet.pl

Nagranie trwa ponad 8 min. W Klubie TV ASME - jest dostępna wersja w najlepszej jakości.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


"Noc polityki krzyżowej" - pilot filmu TVASME o nocy konfrontacji "obrońców pomnika śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego" ze zwolennikami przeniesienia "krzyża smoleńskiego" do kościoła pw. św. Anny w Warszawie Wysłane środa, 11, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |











Pikieta przed Ambasadą rosyjską w 2. rocznicę wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej Wysłane poniedziałek, 9, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

W 2. rocznicę wybuchu rosyjsko-gruzińskiej wojny o separatystyczną prowincję Osetia Południowa przed Ambasadą rosyjską w Warszawie odbyła się pikieta środowiska "Solidarni z Gruzją".

Przedstawiamy Państwu relację z tego wydarzenia.

Nagranie trwa ponad 6 min. W Klubie TV ASME - jest dostępna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Pikieta przed Ambasadą rosyjską w 2. rocznicę wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej Wysłane poniedziałek, 9, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Jarosław Kaczyński znowu nieoczekiwanym sojusznikiem tow. Napieralskiego i zapateryzmu - Stanisław Michalkiewicz o drodze do piekła wybrukowanej dobrymi chęciami Wysłane piątek, 6, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na temat "wojny krzyżowej":

- Polityczna awantura wokół "krzyża smoleńskiego" przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie - dzień drugi konfliktu


Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- Interes sitwy oraz wpływów zagranicznych, czy interes nas wszystkich i naszego państwa? - Stanisław Michalkiewicz o powodach kryzysu politycznego oraz ekonomicznego w województwie polskim UE

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- - II Debata studencka "Polska a waluta euro" - Warszawa 19.01.2009 z udziałem Stanisława Michalkiewicza

- Cykl "Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo Rosyjskie wracają do gry" - Stanisław Michalkiewicz o pomyśle, powstawaniu, konsekwencjach rozwoju Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, czyli Unii Europejskiej

"Proszę Państwa, na pewno pamiętają Państwo takie buńczuczne odgrażania się niektórych kościelnych zwolenników Anszlussu Polski do Unii Europejskiej, że między innymi po to Polska ma się przyłączyć do UE, żeby »ewangelizować zlaicyzowaną Europę Zachodnią«. Wkrótce po tym w 2005 roku nastąpiła seria kompromatów związanych z hierarchami, podejrzewanymi, że »bez swojej wiedzy i zgody« zostali Tajnymi Współpracownikami PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa, co z pewnością musiało zmniejszyć atrakcyjność misji ewangelizacyjnej polskiego Kościoła w oczach zachodniej Europy. A zmierza ona w kierunku swoistego zapateryzmu, to znaczy - zepchnięcia związków wyznaniowych w ogóle, a Kościoła katolickiego w szczególności, do roli organizacji socjalno-charytatywnej. Tę linię polityczną wskazał expressis verbis prezydent Francji Mikołaj Sarkozy, który powiedział, że jeśli Kościół zgodzi się na taką rolę, to nawet będzie mógł być finansowany z budżetu, bo w ten sposób nie będzie już zagrozić laickości Republiki" - Stanisław Michalkiewicz, komentator polityczny witryny ASME - Antysocjalistycznego Mazowsza, analizuje ostatnie wydarzenia sztuki na scenach teatrzyku politycznego, granej nie tylko przez polską trupę objazdową.

Na tym tle dopiero mogę skomentować "wojnę krzyżową", jaka toczy się na chodniku przez Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie. Zaczęła się ona od tego, że prezydent-elekt Bronisław Komorowski wyraził życzenie usunięcia "krzyża smoleńskiego" sprzed Pałacu - być może dlatego, że przeszkadzałby w zwyczajowej już uroczystości zapalania świeczek menorowych w Pałacu Prezydenckim z czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Piłeczkę skwapliwie przyjął Jarosław Kaczyński, oświadczając, że krzyż ma pozostać aż do momentu, kiedy stanie tam pomnik upamiętniający jego brata - prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pozostałe ofiary katastrofy w Smoleńsku. Czyli obecność tego krzyża została ustawiona politycznie jako jeden z warunków kultu prezydenta Kaczyńskiego, jaki forsuje jego brat Jarosław. Jest on potrzebny Prawu i Sprawiedliwości do osiągnięcia sukcesu w wyborach samorządowych i przyszłorocznych - parlamentarnych. Kościół dał się schwytać w pułapkę, przyjmując zaproszenie do rokowań ze strony pana Michałowskiego z Kancelarii Prezydenta RP. Kiedy miała 3 sierpnia dojść do skutku ceremonia "usuwania krzyża", zebrany tłum gawiedzi "przybrał groźną postawę" i szeregowi księża (żaden z hierarchów nie chciał firmować swoją osobą tej "uroczystości") z parafii św. Anny zrejterowali na oczach całej Polski, co raczej nie przyniosło chluby Kościołowi. Przeciąganie tej "wojny krzyżowej" jest na rękę nie tylko tubylczej razwiedce, ale i władzom UE, które są zainteresowane w osłabieniu politycznej siły Kościoła w Polsce. Sojusz Lewicy Demokratycznej zapowiedział już swoje wystąpienia zmierzające w kierunku laicyzacji życia publicznego w Polsce, ale widać, że będzie chciał też doprowadzić do usunięcia kapelanów i symboli katolickich ze szkół i innych instytucji publicznych. A to już miałoby poważne konsekwencje finansowe dla Kościoła. Z tego widać, że dalsze krzewienie kultu prezydenta Lecha Kaczyńskiego może drożej kosztować niż się komukolwiek wydawało. Tego typu środki zastępcze odwracające uwagę publiczności od np. zapowiedzianej przez rząd Platformy Obywatelskiej podwyżki podatków, mogą być dobrym dla niej środkiem odurzającym, a SLD zyskał dogodną pozycję wyjściową dla forsowania zapateryzmu w Polsce. Czyli - znowu Jarosław Kaczyński okazał się nieoczekiwanym sojusznikiem towarzysza Napieralskiego - uśmiecha się publicysta.

Nagranie trwa prawie 11 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Jarosław Kaczyński znowu nieoczekiwanym sojusznikiem tow. Napieralskiego i zapateryzmu - Stanisław Michalkiewicz o drodze do piekła wybrukowanej dobrymi chęciami Wysłane piątek, 6, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Polityczna awantura wokół "krzyża smoleńskiego" przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie - dzień drugi konfliktu Wysłane czwartek, 5, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |











Polityczna awantura wokół "krzyża smoleńskiego" przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie - dzień drugi konfliktu Wysłane czwartek, 5, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Tzw. krzyż smoleński (lub "prezydencki") ustawiony w dniach żałoby po ofiarach katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku przez harcerzy ZHR na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego wzbudza olbrzymie społeczne emocje, podsycane przez propagandystów partyjnych obu dominujących w życiu "polskiego regionu UE" ugrupowań - Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Swoją kartę antykatolickiej tożsamości usiłuje też ugrać post-PZPR-owskie środowisko skupione w partii Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Na 3 sierpnia została zapowiedziana uroczystość przenosin tzw. krzyża smoleńskiego sprzed Pałacu Prezydenckiego w Warszawie do pobliskiego kościoła pw. św. Anny, skąd miał zostać zabrany przez uczestników warszawskiej pielgrzymki akademickiej do sanktuarium jasnogórskiego. Źle skoordynowana i nadzorowana akcja nie wypaliła - agresywny tłum "obrońców krzyża" uniemożliwił kapłanom przybyłym z tej parafii dostęp do jego okolic, a zgromadzony tłum obrzucał delegację harcerzy z ZHR i ZHP drobnymi monetami, wyzywając ich od zdrajców, atakując jednocześnie ochraniających procesję strażników miejskich i wyzywając ich od "gestapowców" i "zomowców". W skandującym imię prezesa ugrupowania PiS Jarosława Kaczyńskiego tłumie byli obecni posłowie PiS - Stanisław Pięta i Jolanta Szczypińska.

Sposobność do zareklamowania się przy okazji tej awantury wykorzystali reprezentanci środowiska postkomunistycznego - w jednym z kanałów państwowej stacji telewizyjnej, w której współrządzą razem z przedstawicielami lewicowo-"patriotycznej" partii PiS, jako pierwszy oficjalny komentarz partyjny została zaprezentowana konferencja sejmowego klubu SLD, w którym zostało użyte sformułowanie "wojna religijna": "PiS i PO wykorzystywały symbole religijne dla profitów politycznych. To wszystko przerodziło się w wojnę religijną - ocenił (tow.) Jerzy Wenderlich" (relacja serwisu Onet).

"- To nie jest wojna o krzyż, tylko wojna krzyżem. Do tej pory celował w niej PiS, teraz włącza się SLD - komentuje podobnie Jarosław Gowin z PO. (...) - A SLD wykorzystuje po prostu sposobność do pokazania swego światopoglądu - dodaje nasz rozmówca. Przypomnijmy - komitet polityczny PiS w poniedziałek ogłosił, że krzyż powinien pod Pałacem zostać do czasu upamiętnienia ofiar tragedii smoleńskiej" - podaje dzisiaj w swoim serwisie dziennik "Gazeta Wyborcza". Na 10 sierpnia postkomunistyczny SLD zwołuje wiec na warszawskim pl. Konstytucji "w obronie konstytucji" i "za świeckością państwa". Jak widać, od czasu niedawno minionej kampanii prezydenckiej - działania obu partii postsolidarnościowych" prowadzą do wyraźnego wzmocnienia trzeciej parlamentarnej siły politycznej "polskiego regionu UE".

Do dzisiaj nie został zrealizowany postulat zgromadzonych wokół "krzyża prezydenckiego" jego "obrońców"- przekazania przez przedstawicieli administracji państwowej im oficjalnego dokumentu ("z pieczątkami!" - jak sami podkreślają), w którym zostałaby zawarowana data zastąpienia pamiątkowego krzyża "godnym pomnikiem lub tablicą" upamiętniającymi ofiary katastrofy z śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele.

W dzisiejszym wystąpieniu do uczestników akademickiej pielgrzymki, która miała nieść "krzyż smoleński" na Jasną Górę arcybiskup metropolita warszawski Kazimierz Nycz powiedział: "Nie wolno używać krzyża do tego, by dzielić ludzi, (...) by w jakimś sensie wyznaczać przestrzenie i tereny »to jest moje, a to nie jest moje«. Nie wolno wreszcie używać krzyża do tego, by w jakimś sensie swoje ludzkie, nieraz pokrętne cele, osiągać przy pomocy Chrystusowego Krzyża". W natychmiast nagłośnionych relacjach radiowych komentarze "czuwających przy krzyżu" jego obrońców wskazywały, że będą się oni podporządkowywać temu i innym zaleceniom kapłanów katolickich.

Zdroworozsądkową ocenę obecnych wydarzeń zawarł w swojej wypowiedzi dla dziennika "Rzeczpospolita" socjolog z Uniwersytetu Szczecińskiego, p. Maciej Kowalewski: "Obrońcom krzyża zaciąganie warty wydaje się koniecznością. Jest realizacją potrzeby przynależności do grupy i możliwością zamanifestowania inności czy nawet wykluczenia. Mobilizują się w obronie pewnej wizji świata, sprawy, która wymaga poświęceń. Widzowie natomiast chcą uczestniczyć w tworzeniu historii, być świadkiem czegoś, co będzie długo wspominane".

Przedstawiamy Państwu reportaż z wczorajszych wydarzeń sprzed Pałacu Prezydenckiego - okiem kamery TVASME.

Nagranie trwa ponad 16 min. W Klubie TV ASME - jest dostępna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Co ma Polska do Grecji a Grecja do Polski? - prof. Jerzy Przystawa Wysłane poniedziałek, 2, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na ten temat:

- Nagrania JOW TV i TV ASME

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 4)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 3)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 2)

- "Poseł z każdego powiatu - propozycje i perspektywy reformy prawa wyborczego" - konferencja Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW w Suchej Beskidzkiej (część 1)

- I Debata Ustrojowa - dyskusja pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego o wprowadzeniu ordynacji JOW w wyborach parlamentarnych w Polsce - część III z udziałem publicystów największych tytułów prasowych Polski

- System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski

- W partiokracji wyborca nie ma nic do powiedzenia, system JOW tworzy relację między wyborcą a posłem - prezydent Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski

- Obecny system polityczny i metoda wyboru do niego przedstawicieli obywateli Rzeczypospolitej jest systemem fasadowym. Potrzebne są teraz tak duże zmiany, jak te z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski

- Prezydent RP z wielkim szacunkiem podchodzi do ludzi, którzy troszczą się o nasz kraj - IV Marsz woJOWników na Warszawę w relacji JOW TV cz. II

- IV Marsz woJOWników na Warszawę - w relacji JOW TV

- W europejskich państwach, gdzie jest ordynacja proporcjonalna, partie polityczne realizują interes swoich przywódców, a przywódcy są zblatowani z establiszmentem - Rafał Ziemkiewicz, publicysta prawicowy

- W Polsce nadszedł czas, byśmy rządzili się tak, jak wymaga tego demokracja i system gospodarki rynkowej, czyli - jednomandatowe okręgi wyborcze - Prezes Zarządu Business Centre Club Marek Goliszewski

Katastrofa Smoleńska wywołała erupcję tekstów i komentarzy na temat stanu państwa polskiego i odpowiedzialności polityków. Aczkolwiek kwestia bezpośrednich przyczyn katastrofy podzieliła Polskę na dwa wrogie obozy, organicznie niejako związane z bezwzględnie ze sobą konkurującymi PiS i PO, to po obu stronach nie brak głosów wskazujących, jako na źródło i niejako praprzyczynę tragedii, opłakany stan głównych instytucji państwa. Państwo polskie nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków, a w tym konkretnym przypadku z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa swemu prezydentowi i najwyższym dostojnikom państwa.

Z przykrością stwierdzam, że ta burzliwa dyskusja, przy całej swojej gwałtowności i kontrowersyjności, spolaryzowała się wzdłuż osi partyjnej PiS-PO, spersonifikowanej przez osoby Janusza Palikota i Antoniego Marciewicza i ani rusz nie jest w stanie od tej osi się oderwać, spojrzeć na sprawy państwa pod innym kątem i z głębszej perspektywy. Dobrze ilustruje to artykuł Igora Jankego w Rzeczpospolitej z dnia 28 lipca pt. "Jeszcze słabsza Polska", przeniesiony potem na portal internetowy Salon24 pod jeszcze bardziej wymownym tytułem "Do następnej katastrofy". Pod tekstem tym od razu pojawiło się 345 komentarzy, co samo w sobie oddaje temperaturę dyskusji. "Państwo źle działa" - woła Janke - "zabrnęliśmy w ślepy zaułek... potrzebujemy zmiany jakości życia publicznego (...) marna, pusta polityka, niekończące się wojny o nic, głupie media, niesprawne urzędy, otępiali urzędnicy, brak zasad i procedur - wszystko to razem wzięte doprowadziło prezydencki samolot do katastrofy". Do tej tonacji i wokół tej osi kręcą się autorzy ponad 300 komentarzy. I dlatego, pomimo, że zgadzam się z taką oceną stanu państwa, uważam, że ten kierunek dyskusji prowadzi donikąd, pomija sprawy daleko ważniejsze niż sama Katastrofa Smoleńska, a w diagnozie sytuacji i postulatach naprawy nie porusza, a nawet nie dotyka spraw najważniejszych. Dużo głębszą i poważniejszą analizę, chyba jako jedyny w tej burzy krytyki, przedstawił socjolog i ekonomista Wojciech Błasiak w tekścieOdpowiedzialność za stan państwa, który jednakże nie przebił się ani do opiniotwórczej "Rzeczpospospolitej", ani do żadnych innych popularnych periodyków, a znaleźć go można tylko na niszowych portalach jak www.jow.pl czy www.prawica.net. W swojej publicystyce Błasiak często powtarza, że "najważniejsze jest to, o czym się milczy" i ta opinia znajduje pełne uzasadnienie w dyskusji o stanie państwa, jaka się toczy po wyborach prezydenckich w Polsce.

Na przykład w mediach wiele miejsca poświęcono wydarzeniom w Grecji, która znalazła się na krawędzi bankructwa państwowego i cała Unia musiała ruszyć z finansową pomocą. Nasi politycy i wynajęci komentatorzy uspokajają Polaków, że "nam Grecja nie grozi", że stan naszych finansów jest dużo lepszy, a nawet jesteśmy czempionem Europy, jako państwo, które jakoby najlepiej poradziło sobie z kryzysem gospodarczym, a nawet ponoć kryzysem tym wcale nie zostało dotknięte. W czerwcowym numerze specjalistycznego periodyku "Pioneer" wypowiada się popularny telewizyjny profesor Witold Orłowski w tekście "Co ma wspólnego Polska z Grecją?" i wywodzi, że wprawdzie, owszem, powinniśmy się niepokoić, ale nie za bardzo, bo jednak od Grecji dzieli nas dużo lepsza - choć ogólnie nie najlepsza! - wielkość długu publicznego w relacji do PKB. I tu Profesor publikuje pocieszającą tabelkę, z której wynika, że nasza kondycja finansowa jest dużo lepsza nie tylko od Grecji, ale i takich potęg jak Japonia, USA, Wielka Brytania czy Niemcy, choć na przykład Czesi już mają się trochę gorzej.

I takie to uspokajające bajeczki opowiadają nam na dobranoc wybitni rządowi profesorowie i komentatorzy. Inaczej sprawy wyglądają w oczach komentatorów i profesorów nie rządowych. Np. "New York Times" opublikował dane opracowane przez profesora J. Gokhale'a z waszyngtońskiego Instytutu Cato, z których wynika obraz nieco mniej różowy! Przedstawiona tam tabela długu publicznego wszystkich państw UE w relacji do ich PKB, pokazuje, że na czele tej procesji zadłużonych państw jest bezapelacyjnie Polska, gdyż jej długofalowy dług publiczny wynosi 1550,4% PKB! Jest to zadłużenie prawie dwukrotnie większe (w relacji do PKB) niż zadłużenie Grecji, dla której odpowiednia wartość wynosi "tylko" 875,2%. Pomiędzy Polską a Grecją jest tylko Słowacja z długiem równym 1149,1% PKB. Do poziomu Grecji zbliża się niebezpiecznie Słowenia, której zadłużenie wynosi 758,5% PKB.

Tak więc, zdaniem wybitnych amerykańskich ekonomistów, dług publiczny państwa polskiego przekracza 15-krotnie wielkość rocznego produktu krajowego brutto. Czy te przerażające dane są wiarygodne? Przecież nasi wybitni ekonomiści nic nam o tym nie mówią? Niewątpliwie Szkoła Biznesu Politechniki Warszawskiej, w której pracuje prof. Orłowski, to ważna instytucja naukowa, ale Instytut Cato, to - niestety - najwyższa ranga światowa i z tego Instytutu wywodzą się tacy laureaci Nagrody Nobla z ekonomii jak Friedrich von Hayek, Milton Friedman, James M. Buchanan, czy Vernon L. Smith. Oczywiście, nie można wierzyć we wszystko, co piszą w gazetach, nawet w "New York Times", ale nie widać powodu dla którego profesor Jagadeesh Gokhale miałby dezinformować amerykańskiego czytelnika w sprawie polskiego zadłużenia?

Ten niewyobrażalny dług państwa polskiego sumuje w sobie niejako 20 lat złego rządzenia, niegospodarności, wszystkie afery i przekręty, wszelkie meandry polskich finansów i decyzji gospodarczych i politycznych podejmowanych przez te lata. Jest to kumulacja i zwieńczenie niekompetencji elit nami rządzących.

Dlaczego, za jakie grzechy Pan Bóg pokarał nas takimi elitami? Odpowiedzi na to pytanie udziela w swoim tekście Wojciech Błasiak: to nie Pan Bóg, to nie trzęsienia ziemi i plagi egipskie - to szkodliwa, korupcjogenna selekcja negatywna elit politycznych znana pod nazwą "proporcjonalna ordynacja wyborcza do Sejmu". To jest mechanizm, który z wyborów na wybory doprowadza do władzy ludzi co raz mniej kompetentnych, mniej odpowiedzialnych, mniej nadających się do rządzenia państwem. Debata nad stanem państwa polskiego bez uwzględnienia tego fundamentalnego tematu będzie zawsze debatą pozorną, z której nic sensownego wyniknąć nie może. Czas najwyższy, żeby ta prawda dotarła wreszcie do polskich inteligentów naprawdę zatroskanych opłakanym stanem naszego państwa.

Jerzy Przystawa

Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


"Debaty średniowieczne" - Pierwsze Spotkanie - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. Wysłane niedziela, 1, sierpnia 2010 przez Krzysztof Pawlak

Najnowsze nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem:

- Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. (pilot)

- W Stanach Zjednoczonych nie było żadnych inkubatorów przedsiębiorczości, bo po prostu nie trzeba było walczyć z systemem - Janusz Korwin-Mikke na konferencji Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości na Politechnice Warszawskiej

- Wykład "Co to jest kapitalizm?" Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego na Politechnice Częstochowskiej 10.06.2010

- Wiec wyborczy Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego w Warszawie 17.06.2010

- Wiec wyborczy Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego w Krakowie 12.06.2010

- Debata "prezydencka" 8 z 10 kandydatów na Uniwersytecie Warszawskim 09.06.2010, zwycięzca: Janusz Korwin-Mikke!

- Chciałbym, żeby opłacało się być uczciwym człowiekiem! - spotkanie Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego z wyborcami i sympatykami w Rzeszowie 01.06.2010

- Debata prezydencka Kandydatów na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikke oraz Andrzeja "MUSTA" Olechowskiego na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego 02.06.2010

- "Pomoc rodzinie" dzisiaj polega na tym, że zabiera się rodzinie 1000 złotych, 500 daje się urzędnikom, 200 się marnuje, a 300 daje się rodzinie z wielkim wrzaskiem, że "Państwo wam pomogło!" - Kandydat na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikke podczas Marszu Dla Życia i Rodziny 30.05.2010

Przedstawiamy Państwu nagranie pierwszego spotkania Janusza Korwin-Mikkego z turystami przybyłymi na pola Grunwaldu i zainteresowanymi ofertą politycznego "Miasteczka Janusza Korwin-Mikkego", utworzonego przez przedstawicieli partii Wolność i Praworządność pod hasłem "Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu". Obóz chorągwi polskich konserwatywnych liberałów został rozłożony przy pomniku Bitwy Grunwaldzkiej z okazji tegorocznej, 600. rocznicy zwycięstwa wojsk Korony i Litwy nad Zakonem Krzyżackim. Niestety - mimo zapewnień organizatora o profesjonalnym przygotowaniu sprzętu nagłośniowego, efekty amatorskiego podejścia do urządzania imprez masowych będą musieli Państwo sami wysłuchać.

Nagranie trwa ponad 1 godzinę.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl





"Debaty średniowieczne" - Pierwsze Spotkanie - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. Wysłane sobota, 31, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz | UWAGA! Plik o wadze 896 MB!!! Przepraszamy za jakość dźwięku nagrania: niestety - mimo zapewnień organizatora o profesjonalnym przygotowaniu sprzętu nagłośniowego, efekty amatorskiego podejścia do urządzania imprez masowych będą musieli Państwo sami wysłuchać.


Koniec Polski wraz z wyaresztowaniem się nawzajem mężyków stanu - Stanisław Michalkiewicz o nadchodzących "biblijnych znakach" nadchodzącego Nowego Wspaniałego Świata Wysłane czwartek, 29, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- Interes sitwy oraz wpływów zagranicznych, czy interes nas wszystkich i naszego państwa? - Stanisław Michalkiewicz o powodach kryzysu politycznego oraz ekonomicznego w województwie polskim UE

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- II Debata studencka "Polska a waluta euro" - Warszawa 19.01.2009 z udziałem Stanisława Michalkiewicza

- Cykl "Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo Rosyjskie wracają do gry" - Stanisław Michalkiewicz o pomyśle, powstawaniu, konsekwencjach rozwoju Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, czyli Unii Europejskiej

"Proszę Państwa, na pewno każdy z was choć raz w życiu się zastanawiał, jak będzie wyglądał koniec świat. W Piśmie Świętym Nowego Testamentu jest taki opis, przestroga, że koniec świata poprzedzony będzie znakami, że Słońce się zaćmi, że Księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy spadać będą, ludzie będą miotać się bezradni wśród szumu i nawałności morskiej, a więc - że koniec świata będzie się odbywał w okolicznościach wyjątkowo dramatycznych. Z kolei Czesław Miłosz, który oczywiście jest mniej wiarygodny od Pisma Świętego, twierdzi w jednym ze swoich wierszy, że koniec świata zacznie się w sposób niezauważalny, że wszystko będzie tak jak dotąd, a potem będzie już za późno... Jest więc problem, w jaki sposób ten świat się skończy - by się do niego przygotować. A skoro nie wiemy, w jaki sposób skończy się świat, to co dopiero wiedzieć, w jaki sposób skończy się Polska? Ostatni tydzień wskazuje na to, że Polska skończy się w taki sposób, że wszyscy się na wzajem wyaresztują" - Stanisław Michalkiewicz, komentator polityczny witryny ASME - Antysocjalistycznego Mazowsza, pochyla się z uwagą nad ostatnimi wydarzeniami na deskach teatru politykierskiego "polskiego regionu UE".

Na tym tle wyłania się problem: kto tych wszystkich dostojników, dygnitarzy, mężyków stanu i "piastujących zewnętrzne znamiona władzy" - będzie pilnował? Z opisu "polskiego piekła" wiemy, że kiedy jeden chce wystawić głowę ponad gotującą się smołę - inni natychmiast trzymają go i ściągają za kostki, by nie wyróżniał się ponad swoje otoczenie. Skąd ten pomysł, że Polska się zakończy takim pokazem? Zaczęły działać "sejmowe komisje śledcze", narzucając stachanowskie tempo, w jednej to nawet poseł Sekuła sporządził raport, zanim wysłuchał wszystkich świadków! Czyli - nie było żadnej "afery hazardowej", bo pan poseł Sekuła z PO już wiedział, że jej nie było, z kolei komisja sejmowa ds. kanonizacji tow. Barbary Blidy przesłuchała samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że "nie problemu Blidy, jest problem hazardu!", co przypomina "dialog" tow. Gomułki z kanclerzem Adenauerem... A tu poseł PO Palikot wznosi oskarżenia o szerzenie nienawiści rasowej w związku z "obroną krzyża" - widać, że jego oficer prowadzący nadał mu kierunek włączenie się do "głównego nurtu" - czyli wszyscy o wszystko się powyaresztowują. Dodatkowo mamy "niezależne śledztwo" prowadzone przez Prokuratora Generalnego Seremeta w sprawie katastrofy smoleńskiej - prokuratorzy dostali właśnie taśmy z nagraniami z kabiny pilotów, na których procent szumów sięga aż 30% - n tyle zezwoliła generalina Anodina. Za czasów Stalina procent szumów nie przekraczał 1% - ale teraz tubylcze razwiedki mają większą autonomię - konstatuje Stanisław Michalkiewicz.
Tymczasem w kraju trwają przygotowania do Sierpnia, który oprócz tego, że jest "miesiącem trzeźwości" z czasów komuny, to jest czasem szczególnym, bo ma w sobie kilka rocznic: wybuchu Powstania Warszawskiego (co nie sprzyja pojednaniu polsko-rosyjskiemu ani polsko-niemieckiemu), rozpoczęcia strajku w Stoczni Gdańskiej, potem Bitwy Warszawskiej z roku 1920, wreszcie - podpisania Porozumień Gdańskich przez Lecha Wałęsę. Warto odnotować między tymi rocznicami dwa wydarzenia: 3 sierpnia nastąpi inauguracja święta - "usunięcia krzyża świętego" sprzed Pałacu Namiestnikowskiego, który zostanie przeniesiony do parafii św. Anny, by doznać pokutniczej peregrynacji do Jasnej Góry oraz - 6 sierpnia ceremonia krzywoprzysięstwa prezydenta Bronisława Komorowskiego, który będzie przysięgał bronienia niepodległości Rzeczypospolitej. Ta jednak się skończyła 1 grudnia zeszłego roku w momencie wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego, co zresztą popierał również śp. Prezydent Lecha Kaczyński... - przypomina znane fakty publicysta.

Nagranie trwa ponad 11 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Koniec Polski wraz z wyaresztowaniem się nawzajem mężyków stanu - Stanisław Michalkiewicz o nadchodzących "biblijnych znakach" nadchodzącego Nowego Wspaniałego Świata Wysłane czwartek, 29, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Wielka Victoria pod Kłuszynem - Antoni Zambrowski Wysłane sobota, 24, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Na temat:

- Kłuszyn 1610 - chwała oręża polskiego Rzeczpospolitej Obojga Narodów

4 lipca - to dla całego świata amerykańskie święto. Stany Zjednoczone obchodzą tego dnia Dzień Niepodległości. A dla Polaków - od chwili odzyskania niepodległości naszego państwa to również ważna data w kalendarzu. Przed 400 laty tego dnia polskie oddziały pod dowództwem Stanisława Żółkiewskiego - w owym czasie hetmana polnego koronnego - rozgromiły pod rosyjską wsią Kłuszynem przeważające siły moskiewskie, wspierane przez szwedzkich najemników.

Casus belli


Powodem do wojny pomiędzy Polską a państwem moskiewskim był pakt zawarty przez cara Wasyla Szujskiego z królem Szwecji Karolem IX w należącym do Szwecji fińskim mieście Wyborgu. Szwedzi mieli pomóc carowi w jego walce o tron moskiewski przeciwko Samozwańcowi Łże-Dymitrowi, w zamian Moskwa miała wesprzeć Szwedów w ich sporze z Polską o Inflanty. Pochodzący ze szwedzkiej dynastii Wazów król Zygmunt III potratował ów pakt jako casus belli i we wrześniu 1609 roku wyruszył z wojskiem pod Smoleńsk. Rozpoczęło się oblężenie twierdzy przewidziane na długie miesiące.
Wojna z Polską paradoksalnie ulżyła carowi Wasylowi, gdyż w obozie tuszyńskiego rywala było wielu żądnych przygód poddanych króla Zygmunta, którzy spod Moskwy podążyli pod Smoleńsk. Dotychczas położony w podmoskiewskim Tuszynie obóz Łże-Dymitra stanowił coś na kształt drugiej konkurencyjnej stolicy z własną radą bojarską. W marcu 1610 roku dwudziestokilkuletni krewniak cara Michaił Skopin-Szujski, wspierany przez szwedzkich najemników, przyszedł Moskwie z odsieczą. Pobił on wojsko Samozwańca i 12 marca odbył tryumfalny wjazd do Moskwy. Ponieważ na dworze moskiewskim tradycyjnie nie znano uczucia wdzięczności, po miesiącu fetowania bohatera i zbawcy otruto go podczas uczty na Kremlu. Car wolał nie mieć konkurenta o zdolnościach dowódczych. Na odsiecz Smoleńskowi wysłano więc carskiego brata Dymitra, bieglejszego w dworskich intrygach niż w potrzebach wojennych. W czerwcu w Możajsku Dymitr Szujski zgromadził około 30 tysięcy żołnierzy moskiewskich oraz 8 tysięcy najemników szwedzkich.

Powstrzymać moskiewską odsiecz

Koncentrację sił moskiewskich od strony polskiej osłaniał oddział liczący 5 - 6 tys. żołnierzy stacjonujący w miejscowości Cariowo Zajmiście. Na ich czele stali Grigorij Wołujew oraz Fiodor Jeleckij. Najpilniejszym zadaniem Polaków w tej sytuacji była odsiecz dla garnizonu polskiego w Białej pod dowództwem Aleksandra Gosiewskiego. Zadanie powstrzymania Moskali król Zygmunt III powierzył hetmanowi polnemu koronnemu Stanisławowi Żołkiewskiemu, który odznaczył się już pod Byczyną na Śląsku w roku 1588 w walce z wojskiem habsburskiego pretendenta do tronu polskiego arcyksięcia Maksymiliana. Otrzymał wtedy ciężki postrzał w nogę. Rana dokuczała mu z latami coraz bardziej, więc idąc na Moskala spod Smoleńska, nie był w stanie dosiąść konia i z konieczności używał kolaski. Poprowadził też nader skromne siły, gdyż miał wtedy pod komendą zaledwie 2 tysiące jazdy, tysiąc piechoty oraz kilka lekkich dział. Wojsko maszerowało nie szczędząc swych sił, mimo fatalnych dróg - w dodatku rozmiękczonych przez obfite deszcze - pokonując po 20 kilometrów dziennie. Już 14 czerwca dotarło pod Białą, zaś 24 czerwca zaatakowało obóz moskiewski pod Cariowo Zajmiście. Tam do wojska prowadzonego przez hetmana dołączyli Polacy dowodzeni przez Aleksandra Zborowskiego służący dotychczas Dymitrowi Samozwańcowi. Dzięki temu siły hetmana wzrosły do 10 tysięcy żołnierzy. Nie dorównywało to liczebnie wojsku moskiewskiemu, które pod Dymitrem Szujskim wyruszyło na odsiecz obozowi moskiewskiemu.

Nadzieja w męstwie, ratunek w zwycięstwie

Hetman nie uląkł się znacznie liczniejszego nieprzyjaciela i wyruszył mu na spotkanie, pozostawiając niewielki oddział do pozorowania dalszego oblężenia moskiewskiego obozu. Liczył ten oddział 700 szabel, 800 piechurów oraz 3 tysiące zaporoskich Kozaków, którzy mieli za zadania skuteczne wiązanie sił broniących się Moskali. Wymarsz hetman zarządził na porę tuż przed zachodem słońca. Wojsko miało do pokonania dystans około 20 kilometrów w przeciągu 8 godzin. Chodziło o zaskoczenie Moskali niespodziewanym atakiem. Dla większej sprawności przemarszu hetman nakazał pozostawienie taborów w dawnym obozie.
Po dotarciu na miejsce hetman nakazał kozakom spalenie wsi Priecistoje, odgradzającej od pozycji nieprzyjaciela oraz rozebranie drewnianego płotu. Obudzeni pożarem Moskale odpędzili Kozaków i ustawili się w szyk bojowy. Osobno ustawili się szwedzcy najemnicy, wśród których było wielu Niemców oraz Francuzów. Wówczas hetman Żółkiewski rzucił do ataku jazdę Aleksandra Zborowskiego. Dawni żołnierze Samozwańca dobrze znali moskiewskie sposoby walki oraz mieli swoje porachunki z wojskiem Szujskiego. Na poprzedzającej ten rozkaz naradzie hetman powiedział swym pułkownikom: "Nadzieja w męstwie, ratunek w zwycięstwie. Czyńcie swoją powinność". Później kapelan pułkowy ks. prałat Kulesza pobłogosławił żołnierzy i husaria z impetem ruszyła do natarcia.
Po wielu zażartych atakach ostatecznie udało się wyprzeć z pola zarówno Moskali, jak i Szwedów, którzy zamknęli się w swych umocnionych obozach. Wówczas hetman Żółkiewski obiecał Szwedom wypłacenie zaległego żołdu, jeśli przejdą na służbę króla polskiego. Mimo apeli ich dowódcy de la Gardiego Szwedzi w swej masie zmienili front i w dodatku splądrowali swój obóz. Gdy Moskale ujrzeli zdradę swego sojusznika, porzucili swój obóz i rzucili się do ucieczki. Ścigała ich tylko część Polaków, gdyż wielu skusiły skarby pozostawione w obozie moskiewskim. Dymitr Szujski umykał tak rączo, że padł pod nim koń i część drogi do Możajska musiał przebyć pieszo.
Na polu walki padło 2 tysiące Moskali oraz 700 najemników szwedzkich. Polskie straty wynosiły 200 zabitych i drugie tyle rannych. Dla polskiej jazdy wielkim ciosem była również strata około tysiąca koni, które padły ofiarą straceńczych szarż.

Wielka wiktoria

Niemniej była to wielka wiktoria oręża polskiego, największa odniesiona w licznych w naszych dziejach zmaganiach z Moskwą aż do cudu nad Wisłą w 1920 roku. W tym roku obchodziliśmy 400. rocznicę tego zwycięstwa.
Na wieść o wielkiej klęsce pod Kłuszynem w Moskwie nastąpił bunt, w wyniku którego został obalony car Wasyl Szujski. 17 lipca został on zmuszony do zrzeczenia się tronu i dla większej pewności zmuszony do wstąpienia do klasztoru. Na czele państwa stała siedmioosobowa Duma Bojarska, która podjęła rokowania z hetmanem Żółkiewskim o osadzeniu na tronie moskiewskim małoletniego syna królewskiego Władysława. Sprawa upadła wskutek sprzeciwu króla Zygmunta III. Liczni historycy mają do niego żal, insynuując, iż wolał on zatrzymać koronę Monomacha dla siebie. Można jednak przypuścić, że król Zygmunt bał się wysyłać swego pierworodnego do Moskwy, gdzie zgładzono okrutnie już tylu władców. Inni historycy mieli mu za złe, że wolał zdobywać dla Polski Smoleńsk, niż szukać moskiewskich gruszek na wierzbie. Tak czy owak Żółkiewskiemu stojącemu zbrojnym obozem pod Moskwą bojarzy przekazali "do rąk własnych" rodzinę Szujskich: ekscara wyciągniętego z klasztoru oraz jego brata Dymitra wraz z małżonką. Na polecenie króla hetman odbył tryumfalny wjazd do Warszawy, przedstawił królowi i Sejmowi braci Szujskich jako polskich jeńców, rozwinął zdobyczne sztandary. Szujscy zmarli w polskiej niewoli, ale według rosyjskiego podręcznika historii w 1635 roku ich zwłoki zostały zwrócone Moskwie i pochowane w jednym z prawosławnych kościołów na Kremlu. Do Moskwy powrócił żywy najmłodszy z braci Szujskich Iwan.
Ponieważ obyczaje w Rzeczypospolitej były odmienne niż w Moskwie, hetmana Żółkiewskiego nie otruto, lecz z czasem awansowano na hetmana wielkiego koronnego. Swój długi żywot zakończył on jako bohater, ginąc w walce z Turkami pod Cecorą. Jego potomek hetman Jan Sobieski został wybrany królem i wsławił się inną wielką wiktorią podczas odsieczy wiedeńskiej.

Antoni Zambrowski

Zostań donatorem naszych publicystów:
Jeśli satysfakcjonuje Cię publicystyka Antoniego Zambrowskiego - możesz wesprzeć Naszego Autora datkiem.
Konto:
61 1240 1040 1111 0010 0042 5486
Bank PeKaO SA III O. w Warszawie
SWIFT/BIC - PKOPPLPW



Publicystyka Antoniego Zambrowskiego na ASME


Piękna "wojna o pokój" na symbole: PO nie będzie "dorzynać watahy", a kult prezydenta Lecha Kaczyńskiego lepszy niż kult świętych Kościoła? - Stanisław Michalkiewicz o dławiących rozum wydarzeniach na polskiej scenie teatru politykierskiego Wysłane sobota, 24, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |









Piękna "wojna o pokój" na symbole: PO nie będzie "dorzynać watahy", a kult prezydenta Lecha Kaczyńskiego lepszy niż kult świętych Kościoła? - Stanisław Michalkiewicz o dławiących rozum wydarzeniach na polskiej scenie teatru politykierskiego Wysłane sobota, 24, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:

- Interes sitwy oraz wpływów zagranicznych, czy interes nas wszystkich i naszego państwa? - Stanisław Michalkiewicz o powodach kryzysu politycznego oraz ekonomicznego w województwie polskim UE

- Happening partii Wolność i Praworządność - "Ostatni dzień palenia flagi UE!" - Warszawa 30.11.2009

- Stanisław Michalkiewicz opuszcza Unię Polityki Realnej

- "Polska wobec kryzysu gospodarczego" - wykład Stanisława Michalkiewicza w narodowym Klubie Nowogrodzka 44

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 2)

- Prawica po eurowyborach - debata w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa (cz. 1)

- "Okrągły stół" i jego konsekwencja: III RP - dyskusja z udziałem Stanisława Michalkiewicza i historyka IPN, prof. Antoniego Dudka

- II Debata studencka "Polska a waluta euro" - Warszawa 19.01.2009 z udziałem Stanisława Michalkiewicza

- Cykl "Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo Rosyjskie wracają do gry" - Stanisław Michalkiewicz o pomyśle, powstawaniu, konsekwencjach rozwoju Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, czyli Unii Europejskiej

"Proszę Państwa, po mnie samym widać, że kanikuły w całej pełni, ale nie tylko pod względem temperatury mamy gorące lato! Mamy je gorące w znaczeniu politycznym, a to za sprawą »wojny o pokój«, jaka rozgorzała pomiędzy obozem »zdrady i zaprzaństwa« a obozem »płomiennych obrońców interesu narodowego«. Pierwszym sygnałem tej wojny było oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, że jeżeli prezydent-elekt Bronisław Komorowski rzeczywiście chce usunąć sprzed Pałacu Namiestnikowskiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, »to pokaże, kim jest naprawdę!«. Pan Komorowski nie jest teraz ani prezydentem, ani marszałkiem sejmu, ani nawet »pełniącym obowiązki«, nawet nie jest posłem, więc schował się w mysią dziurę i nie wydaje żadnych oświadczeń. Natomiast ze strony obozu »zdrady i zaprzaństwa« popłynęły płomienne apele, by ten krzyż przenieść na przykład do Świątyni Opatrzności Narodowej, która staje się już chyba taką graciarnią, gdzie wszystko można sprzątać... Ze strony przedstawicieli warszawskiej kurii metropolitalnej poszły oświadczenia, że Kościół nie jest stroną w tej sprawie, bo rzeczywiście właścicielem terenu, na którym stoi ów krzyż jest Skarb Państwa, umieszczony tam przez harcerzy ZHR, a administratorem terenu jest Kancelaria Prezydenta RP. A wokół krzyża pojawiły się »spontaniczne szeregi obrońców«, co oczywiście wróży kłopoty" - Stanisław Michalkiewicz, komentator polityczny witryny ASME - Antysocjalistycznego Mazowsza, komentuje najświeższe wydarzenia na froncie walki scenicznej i teatralnej w kręgach politycznych "polskiego regionu UE".

Ale w ostatnich dniach zostało zawarte porozumienie między wymienionymi już stronami a księdzem-rektorem akademickiego kościoła św. Anny, że krzyż ów zostanie tam umieszczony, uprzednio biorąc udział w pielgrzymce akademickiej do sanktuarium częstochowskiego. To pokazuje, że Jarosław Kaczyński chyba nadmiernie rozszerzył front "wojny o pokój", angażując w ten sposób Kościół w ten konflikt i przypierając biskupa Nycza i innych biskupów do ściany. Dobrze byłoby, by go skrócił, w czym pomoże mu powołanie parlamentarnego zespołu wyjaśniającego katastrofę smoleńską, pod przewodnictwem posła Antoniego Macierewicza. Ów zespół jest co prawda trochę groteskowy, bo nie ma uprawnień nawet komisji śledczej, więc jedynie co może, to markować prowadzenie jakiegoś dochodzenia, groźnie kiwając palcem w bucie, ale może próbować zrobić jedną rzecz. Mianowicie - poinformować opinię publiczną o zachowaniu polskiego rządu, a w szczególności Ministerstwa Spraw Zagranicznych w czasie przygotowań prezydenta Kaczyńskiego i jego świty do wyprawy do Katynia. Bo z tego co wiem, to działania MSZ-u i rządu pana premiera Tuska balansowały na pograniczy legalności, a może nawet ją przekraczały i to w porozumieniu z Rosjanami - mówi Stanisław Michalkiewicz.
Ujawnienie tych działań przez zespół posła Macierewicza mogłoby spowodować skierowanie wniosku o postawienie przed Trybunał Stanu trzech osób: pana premiera Donalda Tuska, pana ministra zagranicznego Radosława Sikorskiego i pana ministra Tomasza Arabskiego. Choć wiemy, że Trybunał Konstytucyjny nigdy nikogo jeszcze nie krzywdził, to byłaby bardzo dobra lekcja dla urzędników, którzy żrą chleb Rzeczypospolitej, a nie służą swojemu państwu, tylko partii albo Bóg wie komu - konstatuje publicysta.
Inną sprawą jest tworzenie się porozumienia pomiędzy obozem "zdrady i zaprzaństwa" a obozem "płomiennych obrońców interesu narodowego" na kanwie wiarygodności oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego o zakończeniu "wojny polsko-polskiej", co było kontynuacją zeszłorocznego oświadczenia prezesa PiS-u w Krakowie o zaprzestaniu walki z "Układem", co do istnienia którego sam zainteresowany przestał być pewien. PO ma po prostu wybór: albo zostałaby (po "dorżnięciu watahy" do końca) sam na sam z "razwiedką" i Sojuszem Lewicy Demokratycznej, albo zostawi ochłapy istnienia PiS-owi, by zachować pole manewru.

Nagranie trwa ponad 15 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.



Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 18.07.2010 r. (pilot) Wysłane wtorek, 20, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Inne nagrania TV ASME z Januszem Korwin-Mikkem:

- W Stanach Zjednoczonych nie było żadnych inkubatorów przedsiębiorczości, bo po prostu nie trzeba było walczyć z systemem - Janusz Korwin-Mikke na konferencji Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości na Politechnice Warszawskiej

- Wykład "Co to jest kapitalizm?" Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego na Politechnice Częstochowskiej 10.06.2010

- Wiec wyborczy Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego w Warszawie 17.06.2010

- Wiec wyborczy Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego w Krakowie 12.06.2010

- Debata "prezydencka" 8 z 10 kandydatów na Uniwersytecie Warszawskim 09.06.2010, zwycięzca: Janusz Korwin-Mikke!

- Chciałbym, żeby opłacało się być uczciwym człowiekiem! - spotkanie Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikkego z wyborcami i sympatykami w Rzeszowie 01.06.2010

- Debata prezydencka Kandydatów na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikke oraz Andrzeja "MUSTA" Olechowskiego na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego 02.06.2010

- "Pomoc rodzinie" dzisiaj polega na tym, że zabiera się rodzinie 1000 złotych, 500 daje się urzędnikom, 200 się marnuje, a 300 daje się rodzinie z wielkim wrzaskiem, że "Państwo wam pomogło!" - Kandydat na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikke podczas Marszu Dla Życia i Rodziny 30.05.2010

- Na armię 50% więcej pieniędzy, a nie wydawać na zasiłki dla bezrobotnych! - briefing prasowy Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikke przed Muzeum Wojska Polskiego 29.05.2010

Przedstawiamy Państwu pilota filmu "Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu", utworzonego z nagrań dokonanych podczas pobytu lidera polskiej prawicy w "miasteczku Korwin-Mikkego". Obóz chorągwi polskich konserwatywnych liberałów został rozłożony przy pomniku Bitwy Grunwaldzkiej z okazji tegorocznej, 600. rocznicy zwycięstwa wojsk Korony i Litwy nad Zakonem Krzyżackim.



Nagranie trwa ponad 2 minuty.
















Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl


Michał Tadeusz Falzmann, 18 lipca - prof. Jerzy Przystawa Wysłane środa, 14, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

Panie! Jeżeli zamkniesz słuch narodu,
Na próżno człowiek swe głosy natęża:
Choćby miał siłę i odwagę męża,
Z niemiłowania umrze tak jak z głodu

Próżno na ręce rękawice kładnie
I jako szermierz wystąpi zapaśnie:
Lica mu wyschną i oko zagaśnie,
Sprzepaści się pierś i głos w nią zapadnie.


W najbliższą niedzielę, 18 lipca, minie 19 lat od śmierci Michała Falzmanna, który całą swoją energię, zapał, wiedzę i talent, wszystkie swoje młode siły zaangażował, aby zaalarmować Polaków o sprawie systematycznego i systemowego rabunku finansów Państwa Polskiego pod przykrywką Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. W książce "Via bank i FOZZ", wydanej po Jego śmierci, napisaliśmy:

"Jakaż to patetyczna sytuacja! Przestępcy, którzy narazili kraj na miliardy dolarów strat, niektórzy znani już z imienia, nazwiska i adresu, swobodnie chodzą po Warszawie, autorytety moralne i eksperci Wolnej Polski udają głuchych i niekompetentnych, a człowiek, który to wszystko odkrył i ujawnił, bezsilny, zawieszony w czynnościach służbowych, miota się po "korytarzach władzy" (UOP, Prokuratura, Kancelaria Prezydenta..), po "świątyniach mądrości" (biblioteki, eksperci) i w tym wielkim, 40-milionowym kraju, gdzie tylu uczonych, polityków, mężów stanu, autorytetów moralnych - nie może znaleźć żadnej pomocy, żadnego wsparcia. Jest tu wszystko naraz: i Kafka, i Mrożek, i tragedia antyczna!

Minęło 19 lat i o sprawie FOZZ wiemy nie wiele więcej, niż wiedzieliśmy wtedy. Ludzie, których palcem wskazywał Falzmann, z mało znaczącymi wyjątkami, mają się dobrze, niektórzy nawet jeszcze lepiej. Wszystko, co odkrył i ujawnił Michał, pozostało w mocy. Przykrył je tylko kurz zapomnienia i niewiary.

Zapraszam wszystkich, którzy pamiętają, żeby przyszli w niedzielę, 18 lipca, na godzinę 17-tą, zapalić wspólnie znicz na mogile Michała Tadeusza Falzmanna, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Najlepsze wejście od IV Bramy, kwatera 113 w V rzędzie. Będzie też możliwość wpisania się do Księgi Pamiątkowej.

Nasz Wieszcz zostawił nam przecież nadzieję:

Ale komu ty twoje namaszczenie
Włożysz na czoło, ten bez żadnej pracy.
W powietrzu twoim jak powietrzni ptacy
Pływa, a święte karmią go promienie

J. Słowacki: "Panie! Jeśli zamkniesz..."

Jerzy Przystawa

Publicystyka prof. Jerzego Przystawy na ASME.

Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW


Spotkanie Janusza Korwin-Mikkego z mieszkańcami Stalowej Woli z 31.05.2010 r. Wysłane poniedziałek, 12, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

| Pobierz |












Kłuszyn 1610 - chwała oręża polskiego Rzeczpospolitej Obojga Narodów Wysłane niedziela, 11, lipca 2010 przez Krzysztof Pawlak

04.07.2010 r. w 400. rocznicę zwycięskiej dla wojsk Rzeczypospolitej Obojga Narodów pod dowództwem hetmana Stanisława Żółkiewskiego bitwy pod Kłuszynem - w Warszawie, na łęgach żoliborskich została przeprowadzona jej rekonstrukcja.

Za Wikipedią:
"Bitwa stoczona została między wojskami polskimi pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego (6556 kawalerii - w tym 5556 husarii, 200 piechoty), a armią rosyjską pod dowództwem kniazia Dymitra Szujskiego (ok. 35 000 wojsk rosyjsko-szwedzkich) oraz szwedzkich posiłków dowodzonych przez Jakuba Pontussona De la Gardie.

Atak wojsk Żółkiewskiego rozbił wojska moskiewskie, a następnie skłonił do zaprzestania walki cudzoziemców posiłkujących Szujskiego. Bitwa zakończyła się paniczną ucieczką Szujskiego i ocalałych Rosjan. Pociągnęło to za sobą kapitulację zablokowanej armii Grzegorza Wałujewa w Carewie Zajmiszczu (ok. 8000 ludzi).

W obliczu klęski bojarzy zdetronizowali cara Wasyla Szujskiego i obwołali carem królewicza polskiego Władysława, a Żółkiewski wkroczył do Moskwy. Według innych danych wojska Rzeczypospolitej liczyły 3900 kawalerii, 400 spieszonych Kozaków, 200 piechurów więc 4500 żołnierzy a wojska wrogie liczyły 25 000 żołnierzy i 20 000 uzbrojonych chłopów".

04.07.2010 r. w Warszawie została przeprowadzona prezentacja husarzy z różnych okresów (XVI- XVIII w.), obóz historyczny grup rekonstrukcyjnych przy polu bitwy, można było zwiedzać miasteczko edukacyjno-historyczne przy polu bitwy, a sama inscenizacja bitwy pod Kłuszynem, w której wzięła udział największa współcześnie liczba husarzy [około 80], do 50 konnych po stronie moskiewskiej i cudzoziemskiej zgromadziła tysięczne tłumy widzów, którzy mieli szalenie rzadką okazję zetknięcia się "na żywo" z powiewem historii w autentycznych realiach. Narracji widowiska znakomicie dokonał znany aktor Olgierd Łukaszewicz.

Nagranie trwa ponad 30 min. W Klubie TV ASME - jest dostępna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.




Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
wykop.pl