Akcja "blokowania warchoła Andrzeja Leppera"
na Nowym Świecie w dniu 18 marca 1999 r.

Jak dotąd była to największa demonstracja przeprowadzona przez Okręg Mazowiecki UPR, przy niewielkiej pomocy władz Oddziału Stołecznego. Większość jej uczestników stanowili młodzi ludzie, którzy odpowiedzieli na nasz apel kolportowany przy uczelniach warszawskich i w prasie...



 

Kliknij, aby powiększyć
Tak to się zaczęło - nasz znany z poprzedniej akcji przy Prokuraturze Apelacyjnej, 120-metrowy transparent podziwiali warszawiacy przy ul. Wareckiej...
Kliknij, aby powiększyć
Jak zwykle byliśmy pionierami różnych typów działań... Później się okazało, że niektórzy osobnicy biorący udział w naszej demonstracji byli wyznawcami zupełnie innych idei - jedna z planszy została "wypożyczona" przez młodzież związaną z bagienkiem Unii Wolności - to już pewnie ostatnie chwile dogorywającej mutacji socjalistów, skoro muszą się oni chwytać takich pomysłów "zabezpieczania" sprzętu partyjnego. Nasza tablica była wykorzystywana przez nich podczas ichnich pikietek "w obronie...".
Kliknij, aby powiększyć
Prezes Janusz Korwin-Mikke zaczął rozgrzewać warszawiaków do odpowiedniego przyjęcia warchoła Andrzeja Leppera...
Kliknij, aby powiększyć
...i przystąpił do walki na decybele z wyjącym z wciekłości przwWÓDCĄ "Samoobrony".
Kliknij, aby powiększyć
Zaczęliśmy pokazywać, na co są skazani ci, którzy z premedytacją łamia prawo. Dołaczyli się do nas spontanicznie lub nie okolicznie gapie. Niektórzy z nich może musieli, wykonując rozkazy...
Kliknij, aby powiększyć
Apele Prezesa nie zostały nawet wysłuchane, tłum nawet nie wiedział jak reagować na takiego człowieka, który specjalnie przyszedł, by tłumaczyć mu, dlaczego są tak oszukiwani... Funkcyjni zaczęli rzucać jajkami...
Kliknij, aby powiększyć
Policjanci, przeczuwając, co się święci, chcieli usunąć nas, zanim dojdzie do konfrontacji wręcz...
Kliknij, aby powiększyć
Ale czy ktokolwiek umie zapanować nad prowokowanym nieustannie przez lewaków tłumem?
Kliknij, aby powiększyć
Zaczęło być miejscami naprawdę gorąco, wiec postanowiłem o zakończeniu naszej kontrmanifestacji...
Kliknij, aby powiększyć
Choć czasami nawet konserwatystów mogły ponieść nerwy w obliczu (jak się później okazało - wynajętych z PPS-u kreatur) podpitych, agresywnych lewaków...
Kliknij, aby powiększyć
Fotoreporterzy ze zdwojoną mocą przystąpili do wykonywania obowiązków...
Kliknij, aby powiększyć
To niecodzienne zdjęcie pokazuje z jaką energią trzeba było przystępować do gaszenia emocji wśród nacierającej tłuszczy...
Zostało wykorzystane przez "Życie Warszawy" do ilustracji nastrojów przybyszy w Stolicy na pierwszej stronie, hi, hi..
Kliknij, aby powiększyć
Prezes głosem wołającego na puszczy przypominał, kto jest prawdziwym winowajcą gniewu zdesperowanych ludzi - horrendlane podatki, ukryte na przykład w paliwie...
Kliknij, aby powiększyć
Ale podpita masa nie słuchała, wyładowując swą frustrację za pomocą nabiału i podrobów (a nawet kamieni i metalowych rurek) na osobach z balkonu, co z lubością było filmowane przez ekipy TV zza pleców Prezesa.
Chyba tak źle nie jest z tą naszą wsią, jak chciałby to przedstawić warchoł Lepper...
Kliknij, aby powiększyć
Kiedy tłum nasycił się żądzą niszczenia, można było zobaczyć taki pobojowisko. Czyszczenie elewacji, szyb i wnętrz pokojów trwało pięć godzin. Czego nie zużyto na tym budynku, pozostawiono na murach URM-u lub zeżarto we własnym zakresie...
Kliknij, aby powiększyć
Rozproszeni, ale nieugięci, rozwinęlimy transparent pod balkonem. Niektórzy z tłuszczy umiejący czytać zaczęli się mu przypatrywać, kiwając ze zrozumieniem głowami...

Po tej kontrmanifestacji tzw. ośrodki badania opini publiczej zaczęły uwzględniać UPR w swoich ankietach, na początek proponując nam próg 3-4%...

Relacje prasowe: "Życie Warszawy"