Zobaczyć stokrotkowe łzy Moniki Olejnik czy zapuchniętego od żalu redaktora Lisa, to jak Neapol - "zobaczyć i umrzeć", ale najważniejsze będzie to, czy do wyborów prezydenckich stanie w szranki z Bronisławem Komorowskim Jarosław Kaczyński - Stanisław Michalkiewicz o konsekwencjach tragicznych wydarzeń z minionych dni Wysłane czwartek, 15, kwietnia 2010 przez Krzysztof Pawlak
Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:
"Proszę Państwa, tej wiosny mamy żałobę znacznie dłuższą niż przed pięcioma laty, kiedy to umarł Jan Paweł II. Ale nic dziwnego, skoro nie tylko Prezydent zginął w katastrofie lotniczej, ale także również żona i 94 inne osoby, łącznie z załogą samolotu, stewardesami, oficerami ochrony i przede wszystkim: ministrami, posłami, senatorami, dwóch wicemarszałków Sejmu, generalicja, całe dowództwo wojska Polskiego, przedstawiciele wyższego duchowieństwa - słowem: jakby ktoś krwawą ręką przeciągnął po samej wierchuszce Polski i starł przynajmniej pół głowy naszemu państwu. Zostało co prawda pół głowy, ale dobrze to nie wygląda. Żeby to lepiej zrozumieć, trzeba zacząć od początku, co nam pozwoli ogarnąć całość i wyciągną odpowiednie wnioski. Nie tylko zresztą natury politycznej, ale także natury, powiedzmy - metafizycznej. Odpowiedź na to wszystko jest aż natrętna. Otóż wszystko zaczęło się 7 kwietnia, kiedy to w Katyniu odbyła się uroczystość podwójna, zorganizowana przez rząd Federacji Rosyjskiej w obecności premiera Putina, który zaprosił na tę uroczystość polskiego premiera Donalda Tuska - ale w charakterze gościa, bo sam był jej gospodarzem. Połączona uroczystość 70. rocznicy wymordowania polskich oficerów w Katyniu przez NKWD z uroczystością oddania hołdu rosyjskim ofiarom Wielkiej Czystki z lat 30. ub. wieku. Ale ta druga data akurat wcale nie była ani okrągła, ani specjalnie nie przypadała na konkretny termin" - Stanisław Michalkiewicz, stały współpracownik naszego serwisu ASME, komentuje doniosłe i tragiczne dla polskiego narodu wydarzenie z ostatnich dni.
Była to operacja rosyjskiej polityki historycznej, nosząca w tym kontekście znamiona intrygi. Premier Putin wykorzystał powszechnie znany antagonizm pomiędzy premierem Tuskiem a prezydentem Kaczyńskim, bo doskonale zdawał sobie sprawę, że na 10 kwietnia zostały zaplanowane polskie uroczystości z udziałem Prezydenta RP, w których to Lecha Kaczyński będzie gospodarzem miejsca uroczystości. Natychmiast więc odezwały się nożyce w postaci Adama Michnika, który nakazał Polakom "wdzięczność wobec przyjaciół Moskali". Nie powiedział jedynie, za co mielibyśmy wyrazić tę wdzięczność... Czy za uroczystość z 7 kwietnia, czy za działanie NKWD sprzed 70 laty, bez których ta rosyjska uroczystość nawet nie mogłaby mieć miejsca? Ale skoro się te rosyjskie uroczystości już odbyły - udany przebieg polskich uroczystości nie był potrzebny ani premierowi Putinowi, ani premierowi Tuskowi. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że obaj mieli zamiar zabić polskiego prezydenta, po prostu - to, żeby te polskie uroczystości się nie udały, żeby prezydent Kaczyński się skompromitował - ta myśl chyba nie była im obca. I tak się WSZYSTKO złożyło, by ten zamiar się akurat zrealizował! Nawet to, że akurat, jakby na zamówienie - w momencie lądowania samolotu prezydenckiego zebrała się nad smoleńskim wojskowym lotniskiem Siewiernoje mgła, choć kiedy lądował 45 minut wcześniej samolot z dziennikarzami - jej nie było, a w relacjach telewizyjnych z późniejszych minut też jej tak mocno nie widzieliśmy... - zastanawia się Stanisław Michalkewicz. Gdyby jednak pilot prezydenckiego samolotu zdecydował się posłuchać zaleceń wieży lotniska wojskowego w Smoleńsku i odleciał albo do Mińska, albo do Moskwy - z racji odległości tych miast od Smoleńska z całą pewnością prezydent Kaczyński gdy już by w sobotę wytrzasnął skądś samochody do transportu z powrotem do Katynia - zapadłby już wieczór i uroczystość spaliłaby na panewce i prezydent Kaczyński zostałby skompromitowany i ośmieszony jako "nieudacznik". Tymczasem prezydencki samolot próbował wylądować na lotnisku Siewiernoje i rozbił się. Więc - wszyscy chcieli dobrze, a poszło... za dobrze. I nikt tego się nie spodziewał, dlatego nastąpiła taka konsternacja zarówno po stronie polskiej, jak i rosyjskiej, która zachowuje się aż z naddatkiem spolegliwie, jakby chcąc zatrzeć jakieś niemiłe wrażenie, chociaż oczywiście żadnego niemiłego wrażenia być nie może. W myśl paragrafów Konstytucji obowiązki Prezydenta RP przejął Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który dość gorliwie zaczął je spełniać. Przede wszystkim - mianował p.o. szefa Kancelarii Prezydenta RP i szefa Biura Bezpieczeństwa narodowego, w sejfach której to instytucji spoczywają dokumenty z raportu o rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych, znane jako "aneks" do tego raportu. Ponoć jest w nich trochę ciekawych wzmianek o samym panu marszałku. Inną sprawą jest ogłoszenie terminu wyborów prezydenckich. Pan marszałek Komorowski, jako jeden z kandydatów matu ciekawą sytuację: dwóch kandydatów zginęło w katastrofie, trzeci się pospiesznie wycofał, widząc, że wchodzimy w etap "dożynania watah" (pan Nałęcz), a reszcie może zabraknąć czasu, by poradzić sobie ze zbiórką wymaganych przepisami 100 tysięcy podpisów poparcia. Pytanie jednak główne jest: KOGO wystawi Prawo i Sprawiedliwość? Wszystkie znaki na niebie i ziemi - w moim przekonaniu - wskazują na jego prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Mógłby wykorzystać widok pogrążonej we stokrotkowych łzach Moniki Olejnik czy zapuchniętego od płaczu redaktora Lisa (Zobaczyć to - i umrzeć! Niczym - Neapol...), gdyby nie to, że już zdołał "zaplątać się we własne nogi". Chodzi o sprawę pochówku pana prezydenta i jego małżonki na Wawelu. Tak czy inaczej – najwyraźniej pan prezes Kaczyński nie chciał storpedować tego pomysłu, choć przecież mógł. Na koniec wreszcie trzeba wspomnieć o tym znaku, którego wszyscy tak wyglądają w tej tragicznej historii... - podsumowuje Stanisław Michalkiewicz.
Nagranie trwa ponad 18 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.
Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
Wszystkie
nagrania publikowane na witrynie ASME pozostają
w wyłącznych prawach ich właścicieli - producentów
i nie mogą być powielane, dystrybuowane, przetwarzane
w fragmentach lub całości bez uprzedniej zgody
Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012
Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012
Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012
W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012
Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012
Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012