"Wojna polsko-białoruska" terapią odreagowania naszych mężyków stanu na "współdecydowanie" o polskich sprawach w ramach UE- Stanisław Michalkiewicz o najnowszych wydarzeniach w nie tylko w "województwie polskim UE" Wysłane środa, 17, lutego 2010 przez Krzysztof Pawlak
Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:
"Proszę Państwa, jak to zauważył kiedyś wybitny reżyder filmowy Alfred Hitchcock - konstrukcja filmu sensacyjnego polega na tym, że najpierw wybucha bomba atomowa, a potem napięcie rośnie... I właśnie według takiego scenariusza rozwija się nasz konflikt z Białorusią, a właściwie - ze »znienawidzonym prezydentem Łukaszenką«. Wypada więc przypomnieć, od czego się to zaczęło. A zaczęło się od tego, że wiosną 2005 Kondoliza Rice przyjechała do Wilna już po zwycięstwie "pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie... Wcześniej była »rewolucja róż« w Gruzji, gdzie wymieniono starego komucha, prezydenta Edwarda Szewardnadzego na amerykańskiego protegowanego Michała Saakaszwiliego. Podobnie było na Ukrainie, a USA zakładały, że na Białorusi wybuchnie »rewolucja błękitna« (nawet kolor już znano!) i tego wileńskiego rozkazu Kondolizy wysłuchał ówczesny minister zagraniczny RP Adam Rotfeld i wykonał go jak potrafił - to znaczy poderwał do boju Związek Polaków na Białorusi" - Stanisław Michalkiewicz, stały współpracownik naszej witryny Antysocjalistycznego Mazowsza, komentuje wydarzenia ze scen teatru politycznego w Polsce i za granicą.
Owa i ówczesna europejska polityka Stanów Zjednoczonych torpedowania "strategicznego partnerstwa" pomiędzy Niemcami a Rosją w zasadzie była zgodna z naszym interesem państwowym, ale problem polegał na tym, że na Białorusi właściwie nie było żadnej opozycji, bo Łukaszenka trzymał wszystko mocno w garści. Związek Polaków na Białorusi musiał więc pełnić rolę jedynej opozycji przeciw "znienawidzonemu Łukaszence, co było błędem potrójnym. Ułatwiło Łukaszence przedstawienie wszelkiej "opozycji" jako zagranicznej agentury, po drugie Polska została zmuszona do zwalczania powołanego przez "Znienawidzonego prezydenta Łukaszenkę" drugiego Związku Polaków Na Białorusi, co zaczęło na arenie międzynarodowej przekraczać granice śmieszności. Następstwem tych dwóch błędów było zniwelowanie polskich wpływów na Białorusi do gołej ziemi. A to wychodziło na przeciw oczekiwaniom "strategicznych partnerów", którym "Polska wpływowa" jest niepotrzebna i to właśnie się udało panu ministrowi Rotfeldowi zrobić. Tę sytuację odziedziczył minister zagraniczny Radosław Sikorski, który teraz chce koniecznie zostać prezydentem RP, choć nawet "ałtorytet" Jacek Żakowski mu to odradzał. W dodatku pan Jarosław Kaczyński ujawnił, że przydarzył mu się jakiś "casus paskudeus", ale jaki - tego nie może ujawnić do końca, bo to "tajemnica państwowa". W obliczu takich "zastawek" musiał udowodnić, że nie gorzej dba o polskie interesy państwowe niż prezydent Lech Kaczyński, który znany jest z tego, że z "dbałości o polski interes narodowy" ratyfikował Traktat Lizboński czy bezmyślnie żyrował wszystkie posunięcia ukraińskiego prezydenta Juszczenki, co się skończyło "puszczeniem wiatru" Mu w nos i uznaniem banderowców za kombatantów Ukrainy. Skończyło się to zaaresztowaniem na pięć dni kilkudziesięciu działaczy ZPB i wymierzeniem grzywny miliona białoruskich rubli (około 400 dolarów) pani Andżelice Borys, przewodniczącej Związku. Jak widać - te represje nie były szczególnie dotkliwe, przypuszczam, że pani Andżelika dostaje znacznie większą subwencję z polskiego MSZ, ale są uciążliwe i podobne do tych, jakie stosowała PRL-owska Służba Bezpieczeństwa w latach 70. ub. wieku w stosunku do działaczy opozycyjnych - mówi Stanisław Michalkiewicz. Ale o to właśnie Polska traci moralne prawo do potępiania takich działań na Białorusi, bo w naszym kraju reżyser Grzegorz Braun, twórca filmu "Towarzysz Generał" o generale LWP, tow. Wojciechu Jaruzelskim, został pociągnięty przed sąd za "czynną napaść na policjantów", co jest znaną z czasów komuny w Polsce szykaną. Widać więc, że "wraca nowe" w Polsce i traci ona moralne prawo do krytykowania "znienawidzonego prezydenta Łukaszenki". "Wojna" polsko-białoruska przestała - po 17 września ub. roku, kiedy to prezydent Obama dał do zrozumienia, że USA mają swoje interesy gdzie indziej, np. w Iranie - służyć jakiemukolwiek celowi politycznemu. Ma walor jedynie terapeutyczny. Służy polepszeniu samopoczucia naszych mężyków stanu, którzy już wiedzą, że nic nie znaczą na świecie i kiedy np. spotykają się z prezydentem Sarkozym czy "naszą złotą panią Anielą" - muszą się czołgać przed nimi. Muszą więc to jakoś odreagowywać. Byłoby to i może zabawne, gdyby nie to, że skrupia się na Bogu ducha winnych Polakach na Białorusi, którym jedyne co można przypisać to to, że tam mieszkają. A "Znienawidzony prezydent Łuakszenka" doskonale wie, że Polacy mogą co najwyżej groźnie kiwać palcem w bucie, bo i tak ważne decyzje zapadają w ustaleniach między czekistą Putinem a "naszą złotą panią Anielą"... - sarkastycznie podsumowuje całą sytuację komentator. Tak właśnie wygląda zapowiedziane przez doktora Olechowskiego na pamiętnej konferencji Forum Dialogu w Pałacu imienia Józefa Stalina w Warszawie, kiedy to nam stręczył Unię Europejską, "współdecydowanie" o naszych losach w ramach UE, ponoć lepsze niż pełne samostanowienie - kończy TV-felieton Stanisław Michalkiewicz.
Nagranie trwa ponad 18 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna wersja w najlepszej jakości bez uciążliwości reklam.
Zapraszamy do podbijania naszego materiału na witrynie Wykop.pl:
Wszystkie
nagrania publikowane na witrynie ASME pozostają
w wyłącznych prawach ich właścicieli - producentów
i nie mogą być powielane, dystrybuowane, przetwarzane
w fragmentach lub całości bez uprzedniej zgody
Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012
Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012
Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012
W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012
Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012
Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012