| Ćwiczenia przeciw Zachodowi - Antoni Zambrowski Wysłane niedziela, 25, października 2009 przez Krzysztof Pawlak |
Siły zbrojne ZbiR, czyli Związku Białorusi i Rosji przeprowadziły we wrześniu wspólne ćwiczenia wojskowe lądowe, powietrzne i morskie pod kryptonimem "Zapad 2009". W ćwiczeniach udział brało 12,6 tys. żołnierzy, z czego siły zbrojne Białorusi reprezentowało 6,5 tys. osób, siły zbrojne Rosji - około 6 tys. osób. 30 osób przybyło z Kazachstanu, związanego ze ZBiR umowami sojuszniczymi. Udział w manewrach wzięli jako naczelni wodzowie swych sił zbrojnych prezydenci Rosji Dmitrij Miedwiediew oraz Białorusi Aleksander Łukaszenka.Prezydent Miedwiediew najpierw obserwował w okolicach Bałtijska (w rosyjskiej części Prus Wschodnich) ćwiczenia rosyjskiej floty z trzech mórz: Bałtyku, Morza Czarnego oraz Północnego. Przećwiczono m.in. desant z morza na miejscową plażę, co zgodnie ze scenariuszem ćwiczeń miało być elementem walk w obronie wybrzeża. Następnie obydwaj prezydenci zgodnie obserwowali działania bojowe w okolicach Brześcia, polegające na odpieraniu ataku nieprzyjaciela prowadzonego z kierunku zachodniego.
Polscy obserwatorzy jednomyślnie komentują, że rosyjsko-białoruskie sztaby ćwiczą wojnę z NATO, w pierwszym rzędzie z Polską. Prezydent Białorusi Łukaszenka demonstruje w ten sposób swą wierność sojuszowi z Rosją. Opozycja niepodległościowo-demokratyczna na Białorusi ma zupełnie odmienne odczucia i nie kryje oburzenia. Jak donosi z Grodna Andrzej Poczobut - wiceprzewodniczący Białoruskiego Frontu Narodowego Igar Lalkou oświadczył mu: "Niepokoi nas nagłe zjawienie się dużej liczby żołnierzy oraz zacieśnienie współpracy wojskowej z Rosją. To jest szkodliwe dla Białorusi". By wyrazić swą dezaprobatę, dwaj białoruscy działacze opozycyjni Jewgienij Afnagel (koordynator kampanii obywatelskiej Europejska Białoruś) oraz Dmitrij Daszkiewicz (przewodniczący organizacji społecznej "Małady Front") wspólnie wystosowali list otwarty do prezydenta Miedwiediewa o następującej treści:
"Szanowny Dmitrij Anatoljewicz!
Dziś na terenie naszego kraju odbywają się ćwiczenia wojskowe "Zachód - 2009". Bierze w nich udział ponad 6000 rosyjskich żołnierzy. Po raz pierwszy w dziejach niepodległej Białorusi w jej granicach znajduje się taka liczba obcych żołnierzy. Jako główny cel ćwiczeń ogłoszono przygotowania do odparcia ewentualnej zbrojnej agresji z Zachodu.
Naszym zdaniem obecność takiej liczby żołnierzy rosyjskich na terenie Białorusi jest niedopuszczalna i może stanowić zagrożenie niepodległości naszego kraju.
W swych przemówieniach często mówi pan o tym, że pana celem jest zbudowanie nowej Rosji. Również przestrzega pan przed powtarzaniem tragicznych błędów przeszłości. Mimo to postrzegamy, że polityka Rosji wobec naszego kraju nie ulega zmianom na przestrzeni wielu stuleci.
Ani rosyjscy carowie, ani bolszewicy nie traktowali naszego kraju jako niepodległe państwo, nie szanowali jego tradycji oraz suwerenności. Pana poprzednik na urzędzie prezydenta FR proponował włączenie Białorusi w skład Rosji.
Niestety, kontynuację takiej polityki obserwujemy i dziś. W swym artykule »Rosjo, naprzód!« pan pisze o problemach, z jakimi musi się konfrontować pana kraj. To są trwające od stuleci zacofanie gospodarcze, chroniczna korupcja, alkoholizm, niekonkurencyjność rosyjskich towarów na światowym rynku. Co roku kurczy się liczba mieszkańców Rosji. Praktycznie w każdym regionie istnieje mnóstwo problemów - od zalegania z wypłatą wynagrodzeń oraz emerytur do konfliktów na tle etnicznym.
W tych warunkach pan uważa za celowe marnowanie ogromnych środków na przeprowadzenie bezsensownych z wojskowego punktu widzenia ćwiczeń oraz poparcie dyktatury na Białorusi. Naszym zdaniem, naszym krajom zagraża nie mityczna agresja z Zachodu, lecz realny kryzys gospodarczy, w warunkach którego nie warto marnować pieniędzy na podobne przedsięwzięcia. Wprowadzenie rosyjskich jednostek na teren naszego kraju wobec wyżej wymienionych wewnętrznych trudności Rosji jest błędem, który może doprowadzić do nieprzewidywalnych następstw.
My, Białorusini, jesteśmy narodem cierpliwym i przyjaznym, który z szacunkiem traktuje wszystkich swych sąsiadów. Jednocześnie kochamy swą wolność i jesteśmy gotowi jej bronić.
Niech pan nie budzi w Białorusinach partyzantów, Dmitrij Anatoljewicz!
Wzywamy pana, by pan traktował z szacunkiem nasz kraj i jego naród oraz jego prawa, by budował pan stosunki z Białorusią jako neutralnym i niezależnym państwem europejskim.
Ma pan rzeczywiście możliwości zbudowania nowej, wolnej, kwitnącej i silnej Rosji. Ale to będzie możliwe tylko wówczas, gdy pana kraj zrezygnuje z ambicji imperialnych i przestanie zagrażać swym sąsiadom".
Tyle napisali białoruscy opozycjoniści. Nie pozostaje nam nic innego, jak poprzeć gorąco ich apel.
Antoni ZambrowskiZostań donatorem naszych publicystów: Jeśli satysfakcjonuje Cię publicystyka Antoniego Zambrowskiego - możesz wesprzeć Naszego Autora datkiem. Konto: 61 1240 1040 1111 0010 0042 5486 Bank PeKaO SA III O. w Warszawie SWIFT/BIC - PKOPPLPW |
Publicystyka Antoniego Zambrowskiego na ASME
UWAGA:
System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!
Chcesz
się zarejestrować? Tutaj
Zapomniane
hasło? Tutaj
Komentarze
pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze
za nie odpowiedzialności.
powrót
do strony głównej ASME