Niecała prawda, a właściwie paszkwil dr Całej powinien skłonić nas do refleksji:
Czy Żydowski Instytut Historyczny powinien nadal funkcjonować
Polacy wymordowali 3 mln swoich obywateli? - Tadeusz M. Płużański
Wysłane wtorek, 9, czerwca 2009 przez Krzysztof Pawlak

Od dwóch tygodni oglądamy nowy serial nienawiści. Nosi tytuł: "Nienawiść wobec Polski, Polaków i polskich bohaterów". Szczególnie boli to, że jest to wspólna produkcja niemiecko-polska. Ze strony niemieckiej projektowi patronuje tygodnik "Der Spiegel", Polskę reprezentuje placówka badawcza ŻIH (to instytucja państwowa, na którą płacimy podatki, czyli wszyscy zrzuciliśmy się na ten serial). W roli schwartz-charakterów obsadzono Polaków, którzy w czasach najcięższej próby - niemieckiej okupacji - mieli w sobie tyle odwagi, aby ratować swoich sąsiadów - Żydów.

Prócz narodu polskiego na ławie oskarżonych autorzy posadzili polskie instytucje czasów okupacji - Polskie Państwo Podziemne i jego siłę zbrojną - Armię Krajową, rząd polski w Londynie, a nawet Żegotę. Rada Pomocy Żydom też ma być odpowiedzialna za Holokaust. Oskarżonym sprzed wojny jest polski Kościół.
Serial oglądamy przy milczeniu "Gazety Wyborczej", chyba szczerze zdziwionej, że tym razem to nie ona wiedzie prym w opluwaniu (z wyjątkiem wypowiedzi dr. Dariusza Libionki, pracownika państwowego muzeum na Majdanku, który przekonuje, że nic się nie stało; jego pensję też pokrywamy). Larum nie podnosi również Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, w innych przypadkach bardzo wrażliwa na każdy przypadek "języka nienawiści". Przede wszystkim na obrzucanie błotem swoich obywateli nie reaguje w ogóle polski rząd.
Przy okazji, nikt nie zastanowił się, czy Żydowski Instytut Historyczny - instytucja, która oskarża Polaków o wybicie Żydów - powinna nadal funkcjonować. Przecież wystarczy, gdy jakikolwiek pracownik pokrewnej placówki - Instytutu Pamięci Narodowej napisze jakąś nieprawomyślną książkę albo nawet powie coś, co nie spodoba się salonowi, od razu mamy apele w stylu: "Zlikwidować IPN!", "Odwołać jego prezesa!". A teraz, co? Nic. Tym razem nie było żadnej ogólnopolskiej debaty. Może czas ją zacząć?

"Niemcy tylko
stworzyli warunki"


Ale po kolei. Zaczęło się od "Der Spiegel", którego dziennikarze postawili tezę, że Holokaust był projektem ogólnoeuropejskim ("Europejscy pomocnicy Hitlera"). Że Niemcy dokonali rzezi Żydów przy udziale innych narodów. Więcej: sami nie daliby rady. Takiego "spojrzenia" na historię jeszcze nie było. Wcześniej podbitej przez Niemców Europie zarzucano co najwyżej bierność wobec zagłady. "Spiegel" sprzedaje nam najwyższej próby rewizjonizm, ale dobrze - spróbujmy wziąć poprawkę, że to przecież Niemcy, którzy starają się podzielić z innymi swoją winą.
Potem jednak był artykuł w "Rzeczpospolitej" (dlaczego właśnie tam?) pt. "Polacy jako naród nie zdali egzaminu" autorstwa dr Aliny Całej, przedstawionej jako pracownica Żydowskiego Instytutu Historycznego, specjalistka od antysemityzmu, a do tego działaczka feministyczna i niedoszła kandydatka "Zielonych" do samorządu.
Dr Cała świetnie wpisała się w artykuł niemieckiego tygodnika i... poszła jeszcze dalej. Według niej, Niemcy tylko stworzyli warunki do mordowania Żydów, zaś Polacy z nich ochoczo korzystali. Pokoleniu Polaków żyjących w latach 1939-45 postawiła najcięższe zarzuty: już nie tylko kolaboracji z Niemcami, ale odpowiedzialności za śmierć wszystkich - 3 milionów polskich Żydów. Dopisek, że jest to odpowiedzialność "w pewnym sensie", nie ma w tym kontekście większego znaczenia. To nic innego, jak próba obarczania wszystkich Polaków już nie tyle współ-, ale pełną winą za Holokaust. Bo jak inaczej rozumieć główną tezę dr Całej, że Niemcy stworzyli tylko warunki...? Tak więc Polacy wymordowali 3 mln Żydów. Oczywiście nikt nie będzie wchodził w takie "drobiazgi", że w praktyce oznacza to, że jedni Polacy wymordowali innych Polaków - z tą różnicą, że pochodzenia żydowskiego. Sami sobie zgotowaliśmy taki los, pozbawiając się 3 mln własnych obywateli.
W odpowiedzi na paszkwile, Maria Fieldorf-Czarska, córka dowódcy Kedywu KG AK, powieszonego przez komunistów w 1953 r., napisała "list do dr Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego": "Ze zdumieniem stwierdziłam, że jedyna różnica między spieglowskimi specjalistami od zamazywania odpowiedzialności Niemców za zbrodnie na obywatelach Polski narodowości żydowskiej a Panią polega na tym, że Pani robi to z większą złością wobec Polaków i jeszcze bardziej niesprawiedliwie niż Niemcy".

Przodownicy
antysemityzmu


Pracownica ŻIH nie tylko oskarża Polaków. Jako badaczka szuka też przyczyn naszej winy za Holokaust i... bez problemu je znajduje. Winny jest oczywiście polski przedwojenny antysemityzm.
Całej celnie odpowiedział na to w jednym z wywiadów historyk, prof. Andrzej Paczkowski. "Można przyjąć takie założenie, że gdyby każdy z 20 milionów Polaków pomagał Żydom się ukrywać, to może by ich ukryli. Taka hipoteza jest oczywiście czysto teoretyczna, bo w praktyce jest to niemożliwe. Niemcy wymordowali też bardzo wielu Polaków, którzy nie byli bronieni przez swoich rodaków. Nie było tak, że gdy złapano generała Grota-Roweckiego, Warszawa wyszła na ulicę i protestowała. Po prostu przyjęto to do wiadomości, no bo co można było zrobić? Takie absolutyzowanie jakiejś możliwej postawy i przenoszenie wzorów tych, którzy rzeczywiście ratowali Żydów z narażeniem własnego życia, na całą dużą społeczność jest z punktu widzenia historycznego i socjologicznego nieuprawnione".
Według Całej, nośnikiem polskiego antysemityzmu był w dużej mierze polski Kościół katolicki. Tylko, czy można mówić, że w okupowanym kraju taki kościół w ogóle istniał? Przecież był on jednym z głównych celów eksterminacji, dokonywanej przez Niemców na polskim narodzie, przede wszystkim inteligencji (patrz niżej: akcja AB). W wielu regionach Polski Niemcy całkowicie pozbyli się polskich księży. W sumie zamordowali ich ponad tysiąc.
Mimo to wśród tych represjonowanych - należało by ich nazwać zgodnie z wykładnią dr Całej - przodowników antysemityzmu, można znaleźć wiele postaw heroicznych. Można - jeśli ktoś chce szukać. To np. ksiądz prałat Marceli Godlewski, proboszcz parafii Wszystkich Świętych w Warszawie, który - dodać trzeba - fanem Żydów nie był, ale w czasie okupacji z wielkim poświęceniem ich ratował. O tym niestety "zapomniała" dr Alina Cała.

Jaka jest prawda?

Spróbujmy przeanalizować, o czym jeszcze "zapominała" pracownica ŻIH - prócz głównej oczywistej prawdy, że masowego wymordowania Żydów dokonali sami Niemcy. Weźmy takich szmalcowników. Kłamstwem byłoby twierdzenie, że nie istnieli. Niektórzy Polacy wykorzystywali fakt, że Niemcy wywieźli Żydów i plądrowali ich opuszczone domy (takie przypadki zdarzają się na całym świecie, również w dzisiejszej w Polsce, np. podczas powodzi). Ale przecież nie była to żadna zorganizowana, narodowa postawa, jak tego chce dr Cała, ale kryminalny margines, który jest przecież w każdym społeczeństwie. Czy takie męty mogą dawać świadectwo o całej zbiorowości? Tak samo jak grupa zwyrodnialców z Jedwabnego nie może świadczyć o tym, że pod niemieckim przymusem zachowali by się tak wszyscy Polacy. Bo nie zachowali się!
Większość Polaków potępiała jakąkolwiek formę współpracy z Niemcami, w tym wydawanie Żydów. A Polskie Państwo Podziemne wydawanie Żydów uznało za przestępstwo. Groziła za to tylko jedna kara - kara śmierci. W Biuletynach Armii Krajowej regularnie ogłaszano wykonywanie wyroków na szmalcownikach.
Dr Alina Cała "zapomniała" o sprawie najważniejszej. O tym, że od września 1939 r. Polska była okupowanym krajem, w którym to nie Polacy sprawowali władzę.
Maria Fieldorf: "Cóż to za chora sytuacja, w której Polacy, pierwszy naród, który mimo słabszych sił chciał przeciwstawić się Hitlerowi, są dziś opisywani jako współdziałający ręka w rękę z nazistami? Jako nie tylko wspólnicy, ale wręcz wykonawcy niemieckich planów zagłady?".
Druga fundamentalna kwestia - w okupowanej Polsce nie było nie tylko zorganizowanego szmalcownictwa, ale przede wszystkim zorganizowanego antysemityzmu. To były działania jednostek, różnych grup sąsiedzkich, ale nie partii politycznych (nawet tych, które przed wojną głosiły ekonomiczny bojkot żydowskiego handlu) czy instytucji państwowych. Nie było żadnej polskiej organizacji, która by wspomagała Niemców albo nawoływała do tego, żeby ich wspomagać.

Dwie kary śmierci

Dr Cała "zapomniała" również o tym, że polski antysemityzm nigdy nie miał charakteru ludobójczego. Ludobójstwo - i to nie tylko wobec Żydów, to był wyłączny pomysł Niemców. W niemieckim planie zagłady byliśmy na drugim miejscu. Przecież nas też mordowano w obozach koncentracyjnych (na terenach II RP Niemcy stworzyli je z myślą o Polakach, ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej przyszło później), też ustawiano w kolejkach do komór gazowych. Przecież była akcja AB (niem. Außerordentliche Befriedungsaktion), która pochłonęła 80 tys. polskiej inteligencji - więcej ofiar niż Katyń. Bo gdyby uznać, że było inaczej, że np. do KL Auschwitz (nie mylić z "polskim obozem oświęcimskim"), trafiali wyłącznie Żydzi, co w takim razie robił w nim rotmistrz Witold Pilecki albo np. Władysław Bartoszewski? A ci Polacy, którzy zostali tam na zawsze?
I jeszcze jedna podstawowa sprawa - za pomoc Żydowi w Polsce niemiecki okupant przewidział jedną karę - karę śmierci. A jednak Polacy, nie pomni tej groźby, ratowali Żydów. W zestawieniu z tym, że szmalcownictwo karaliśmy śmiercią, sprawa powinna być oczywista. A jednak nie, dr Cała pisze, że polski naród nie zdał egzaminu z moralności. A może zdali go Rumuni, Francuzi czy Holendrzy, których urzędnicy przygotowywali dla Niemców spisy Żydów do wywiezienia?

Rodzinę Ulmów
zamordowali Polacy?


Córka gen. "Nila" przywołuje 6 tys. polskich "sprawiedliwych wśród narodów świata" - 6 tys. tych, którzy uratowali cały świat, w tym beatyfikowaną właśnie rodzinę Ulmów (małżeństwo i siedmioro ich dzieci), zamordowaną 24 marca 1944 r. w Markowej za ukrywanie Żydów. Przez kogo? Przez swoich polskich sąsiadów? Polskich pomocników Hitlera? Nie, przez Niemców.
Maria Fieldorf przypomina sędziów i prokuratorów odpowiedzialnych za powojenny mord sądowy na jej ojcu - wszystkich pochodzenia żydowskiego i pyta w jednym z wywiadów: "Jak to zabrzmi, gdy powiem, że mojego ojca zamordowali Żydzi? Uogólnienie, czy historyczny fakt?".
W liście do dr Całej pisze dalej: "Różne osoby chciały już zrobić ze mnie antysemitkę. Antysemityzm zarzucił mi Ryszard Bugajski, reżyser filmu o moim ojcu. Nawet »Pasja« doczekała się oskarżeń o antysemityzm. Taką łatkę łatwo przykleić, ciężko z tym dyskutować".
Dopytywana przez dziennikarzy, Maria Fieldorf mówi: "Od lat mam wielu przyjaciół narodowości żydowskiej, i także oni wiedzą, że w każdym narodzie zdarzają się zarówno ludzie porządni, jak i kanalie. Opowieści o losach więziennych ojca dotarły wszak do mojej matki z ust rabina, towarzysza z celi. Nie przyszli do nas do domu jako pierwsi Polacy, ale przyszedł Żyd. Później przyszedł Ukrainiec. Postawy ludzkie są różne, dlatego nie wolno stosować uogólnień. Skąd więc u pani dr Całej taka łatwość? Tak postępuje historyk, który powinien opierać się tylko na prawdzie?".

Posadźmy Żydom drzewka

Do tekstu "Polacy jako naród nie zdali egzaminu" odniósł się też mjr dr Jerzy Woźniak, żołnierz AK i WiN, były kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych: "Alina Cała obraża pamięć Polaków, którzy zginęli za niesienie pomocy Żydom i obraża ich potomków, którzy mają prawo być dumni z postawy przodków. Nie można »tak po prostu« obrażać narodu i tych wszystkich, którzy osobiście ponieśli najwyższą ofiarę ratując Żydów. Nie można »tak po prostu« - jak zrobili to Adam Michnik i Michał Cichy w 50. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego - wypisywać, że Armia Krajowa mordowała Żydów".
Na koniec, żeby wnieść nutkę optymizmu. List do pracownicy ŻIH Maria Fieldorf kończy apelem: "Zorganizujmy wspólnie - Polacy oraz Żydowski Instytut Historyczny - akcję upamiętniania Żydów, którzy z narażeniem życia ratowali Polaków z rąk NKWD-UB i KGB-SB w latach 1939 - 1989, szczególnie w okresie okrutnej sowieckiej okupacji Kresów oraz w pierwszym dziesięcioleciu po wojnie. Mam nadzieję, że teren niezbędny do sadzenia drzew upamiętniających szlachetne czyny zostanie udostępniony przez odpowiednie władze. Szlachetność i odwaga ludzka winny być zauważone i nagrodzone nie tylko przez Izrael, ale i przez Polskę. Pani, jako Żydówka z polskim obywatelstwem, na pewno to rozumie".

Tadeusz M. Płużański

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.


UWAGA: System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Chcesz się zarejestrować? Tutaj

Zapomniane hasło? Tutaj

Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME

Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012

Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012

Publicystyka

Mazowsze

TV-felietony

"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012

Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012

Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012

W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012

Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012

Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012

Krakowscy eksperci na usługach Bonnie i Clyde'a w eksporcie-imporcie polsko-izraelskim - Stanisław Michalkiewicz o najnowszym scenariuszu polityczno-bezpieczniackim - środa, 18, stycznia 2012

"Marycha" na zagrychę od państwa - jeden krzak z VAT-em i akcyzą! - Bartłomiej Bodio, poseł z Ruchu Palikota objaśnia najważniejszy punkt programu wyborczego swojej formacji - poniedziałek, 16, stycznia 2012

Jesteśmy otwarci światopoglądowo, a to do czego dążymy, to jest neutralność światopoglądowa i to są podstawy Europy, a nie "wartości chrześcijańskie"!- Bartłomiej Bodio, poseł z Ruchu Palikota objaśnia ideologię swojej formacji - poniedziałek, 16, stycznia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 2006