Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Ryszard Bugajski opluł córkę Augusta Emila Fieldorfa "Nila"
Czy generał Fieldorf był antysemitą? - Tadeusz M. Płużański
Wysłane poniedziałek, 27, kwietnia 2009 przez Krzysztof Pawlak

Inne artykuły na ten temat:

- Po 1948 roku zamordowanych w więzieniu mokotowskim w Warszawie grzebano potajemnie na Powązkach Wiemy, gdzie spoczywa generał Fieldorf - Tadeusz M. Płużański

- Bohater Polski Podziemnej Generał August Emil Fieldorf: miejsce pogrzebania nieznane, mordercy nieosądzeni - Tadeusz M. Płużański

- Mordercy generała Fieldorfa - atykuł Tadeusza M. Płużańskiego

"Generał Nil" opowiadający losy Augusta Emila Fieldorfa ściąga do kin tłumy. I bardzo dobrze, bo to produkcja ważna, potrzebna. Maria Fieldorf-Czarska publicznie wyraża radość, że wreszcie, po 20 latach wolnej Polski, powstał fabularny film o jej Ojcu, bohaterze Polski Podziemnej.

Choć córka generała ma uwagi do kilku rażących błędów scenariusza, mówi o nich subtelnie, aby nie zagłuszyć tej wielkiej dla niej chwili. Tymczasem w "Gazecie Wyborczej" reżyser Ryszard Bugajski przeprasza... Marię Fieldorf-Czarską. Za co? O co w tym wszystkim chodzi? - spyta ktoś, kto nie śledzi losów rodziny Fieldorfa, a z drugiej strony kariery Bugajskiego.

Pranie antysemickich brudów

Dwa dni przed premierą "Generała Nila" w "Gazecie Wyborczej" ukazał się wywiad z Bugajskim. W jednym z pytań dziennikarz postanowił podrążyć sprawę uwag Marii Fieldorf-Czarskiej: "W swoim liście córka generała zacytowała opinię producenta filmu, którego zdaniem jest pan uparty i niełatwo z panem negocjować. Na jakie ustępstwa pan się nie chciał zgodzić?".
I tu pada odpowiedź reżysera, odpowiedź, która zwala z nóg: "Skoro wyciąga pan te sprawy, to pierzmy te brudy. Pani Fieldorf-Czarska w filmie dokumentalnym Aliny Czerniakowskiej o jej ojcu mówi, że generał Fieldorf by żył, gdyby Polską nie rządziła wtedy mafia żydowska. Nie podejmuję się polemizować z antysemitami".
Koniec, kropka. Najwyraźniej w pełni usatysfakcjonowany odpowiedzią dziennikarz nie ciągnie tematu. Jak gdyby nigdy nic, przechodzi do innych kwestii. A szkoda. Bo następne pytanie nasuwa się samo. Mogłoby brzmieć tak: "Skoro Maria Fieldorf-Czarska jest antysemitką, to może jej rodzice też byli antysemitami, a mówiąc wprost - Generał Nil był antysemitą? Czy nie jest tak, że antysemityzm wysysa się z mlekiem? Szczególnie wśród Polaków, u których przed wojną wychowanie przez rodziców miało znaczenie kluczowe? - powinien spytać dziennikarz "Wyborczej".
A dalej: Dlaczego zrobił pan film o Generale-antysemicie? Może powinien nosić tytuł: "Generał Nil antysemita"? Ale przecież taka osoba to materiał na antybohatera? A skoro zrobił pan film o antysemicie, to może sam pan nim jest, tylko ukrytym. Proszę odpowiedzieć na pytanie: czy jest pan antysemitą? Proszę się przyznać! - takich podstawowych przecież pytań w bardzo skrupulatnej w tej materii gazecie wyjątkowo nie znajdziemy.

"Niech to osądzą Czytelnicy"

Oburzona Maria Fieldorf-Czarska napisała list otwarty "do Pana Ryszarda Bugajskiego". Czytamy w nim: "W tym wywiadzie nie tylko nałożył Pan na mnie pieczęć antysemitki, z którą się nie polemizuje, ale też - dla poparcia tej opinii - sfałszował Pan moją wypowiedź sprzed kilku lat dla filmu dokumentalnego Aliny Czerniakowskiej "W sprawie generała Fieldorfa Nila". Naruszył Pan drastycznie moje dobra osobiste przez sugerowanie Czytelnikowi, że posługuję się tak prymitywnym językiem i że prowadzę jakąś bliżej nieokreśloną walkę z Żydami. Obraził Pan także panią Alinę Czerniakowską, wybitną polską dokumentalistkę, i moich licznych przyjaciół, wśród których są osoby o różnym pochodzeniu, także narodowości żydowskiej. (...) Jednocześnie wyrażam głęboki smutek, że reżyser bardzo dobrego w swej wymowie ideowej filmu zachowuje się poza kamerą w tak niegodny sposób".
To właśnie za ten tekst Bugajski przepraszał, za pośrednictwem "Gazety Wyborczej":
"Przepraszam panią Marię Fieldorf-Czarską, że nie zacytowałem dosłownie jej wypowiedzi w filmie Aliny Czerniakowskiej »On wierzył w Polskę«. Nie dopisała mi wtedy pamięć. Chcę to teraz sprostować".
I reżyser prostuje: "Pani Fieldorf-Czarska powiedziała w tym filmie: »Przeważnie to byli sędziowie i prokuratorzy pochodzenia żydowskiego. Więc właściwie ja twierdzę, że gdyby mój ojciec był Żydem i Polacy by go tak skazali, to Polacy byliby już dawno osądzeni. A ponieważ jest odwrotnie, to niestety mamy to, co mamy«. Istotnie, sens jej wypowiedzi jest nieco inny, niż ja imputowałem. Przykro mi z tego powodu. Jeszcze raz przepraszam ją oraz autorkę filmu, panią Alinę Czerniakowską". - przepraszał Bugajski.
Przepraszał, ale zaraz dodawał: "A czy ta wypowiedź pani Fieldorf-Czarskiej ma zabarwienie antysemickie? Niech to osądzą Czytelnicy".
Córka generała już wszak dosłownie antysemitką nie jest, ale jej wypowiedzi mają taki charakter (zabarwienie). Czy jest w tym jakaś różnica? Bo jeśli wypowiedzi są zabarwione antysemityzmem, to ich autor jest przecież antysemitą.
Antysemityzm Marii Fieldorf-Czarskiej mają "osądzić" czytelnicy "Gazety Wyborczej". I "osądzą": tak, oczywiście jest antysemitką. Ale już czytelnicy innych gazet mogą mieć na ten temat inny pogląd.
Liczy się jednak wyrażony publicznie zarzut. A zarzut to najcięższy - taki, którym niszczy się ludzi. Ulubiony przez "Wyborczą" - wielokrotnie już używała go do pognębienia tych, którzy myślą inaczej.

Wymowa ideowa

Czy Ryszard Bugajski przeprosił Marię Fieldorf-Czarską? Przecież zarzutu o antysemityzm nie odwołał. Ośmielam się twierdzić, że nie przeprosił, bo nie miał takiego zamiaru. Jego celem było zniszczenie córki generała za to, że ośmieliła się mieć uwagi do jego scenariusza. Jednak opluwając Marię Fiedorf-Czarską - opluł też generała "Nila".
Generał "Nil" antysemitą nie był. Tak wynika z wszystkich dostępnych dokumentów na jego temat. Smutną prawdą jest natomiast to, że większość osób, które dokonały na nim mordu, było pochodzenia żydowskiego.
Z wypowiedzi Marii Fieldorf-Czarskiej w filmie Aliny Czerniakowskiej Bugajski sprytnie wyciął cały początek. Brzmi on tak: "Dla mnie to jest niepojęte. Człowieka powieszono, ale winnych nie ma. Śledczy żyją i ta pani prokurator też żyje, nie mówię już o tych, którzy umarli". Ale Bugajski, tak jak "Wyborcza" ścigać żyjących oprawców przecież nie zamierza. Choć, gdyby wszyscy byli Polakami...
Żeby schować trochę podstawową, antysemicką kwestię, reżyser skończył swoje "przeprosiny" słowami: "Swoją drogą miło mi, że pani Fieldorf-Czarska w swym liście pisze, iż uważa mój film za bardzo dobry w swej wymowie ideowej".
Po serii wypowiedzi Ryszard Bugajskiego Czytelnik powinien osądzić, czy jego film może mieć dobrą "wymowę ideową".

Tadeusz M. Płużański

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.


Komentarz (0)

Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Demokracja grecko-belgijsko-polska - prof. Jerzy Przystawa - czwartek, 10, maja 2012

Mazowsze

TV-felietony

Deregulacja dla prawie wszystkich zawodów! - Janusz Korwin-Mikke o pomyśle ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina podczas konferencji prasowej przed MS 21.05.2012 - poniedziałek, 21, maja 2012

Sprawiedliwość a sprawiedliwość społeczna - Janusz Korwin-Mikke o różnicach między tymi pojęciami - sobota, 19, maja 2012

Epidemia praworządności w naszym nieszczęśliwym kraju, choć NATO ma nas w... - Stanisław Michalkiewicz o kolejnych objawach recydywy czasów stanisławowskich w obecnej PRL-bis - piątek, 18, maja 2012

Boją się, że przykład Tymoszenko będzie zaraźliwy! - Janusz Korwin-Mikke o machlojkach urzędników rządzących w UE i w Berlinie, Warszawie, Paryżu, Rzymie... - czwartek, 17, maja 2012

Janusz Korwin-Mikke z kibicami przed meczem Polska - Niemcy na PGE Arena w Gdańsku 06.09.2011 - wtorek, 15, maja 2012

"Osób rządzących nie można sądzić w procesie karnym!" - Stanisław Michalkiewicz o dewiacjach u niektórych polityków nie tylko z "polskiego regionu UE" - piątek, 11, maja 2012

Niewidzialna ręka ryku i widzialna łapa rządu - Janusz Korwin-Mikke o szkodach, jakie czynią ingerencje biurokratów w życie gospodarcze - czwartek, 10, maja 2012

Nie mieszać sportu z polityką! - Janusz Korwin-Mikke o planowanych protestach w czasie EURO 2012 - nagranie z "miasteczka protestu" związku zawodowego "Solidarność" - środa, 9, maja 2012

Prąd z atomu w każdym domu! - pikieta fundacji "Volenti non fit iniuria" oraz Kongresu Nowej Prawicy "wsparta" przez Zielonych 2004 - poniedziałek, 7, maja 2012

Czekamy na mężów stanu razem z biskupem Józefem Michalikiem - Stanisław Michalkiewicz o przejściu recydyw saskiej w stan recydywy stanisławowskiej - niedziela, 6, maja 2012

Chcą być bydlętami u żłoba - dlatego nie głosują na KNP/UPR! - ostatnia cześć nagrania spotkania Janusza Korwin-Mikkego w Nowym Dworze Mazowieckim z jego mieszkańcami i sympatykami liberalnego konserwatyzmu - sobota, 5, maja 2012

EURO 2012: Mieszanie sportu z polityką to powrót do komuny! - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy z udziałem jego prezesa Janusza Korwin-Mikkego - piątek, 4, maja 2012

Polska to bogaty kraj: dołożymy 8 miliardów do Euro 2012, dokładamy miliard do produkcji jajek z powodu "regulacji unijnych" - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - czwartek, 3, maja 2012

90% posłom nawet bym nie powierzył ułożenia regulaminu PGR-ów - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - środa, 2, maja 2012

Problem nie w tym, że urzędnicy kradną, ale że marnują pieniądze! - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - wtorek, 1, maja 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008