Tam gdzie nie ma naszych polityków, wszystko działa jak najlepiej - Stanisław Michalkiewicz o rozlicznych "sukcesach" ekipy rządzącej PO i opozycyjnej PiS Wysłane piątek, 10, kwietnia 2009 przez Krzysztof Pawlak
Inne nagrania TV ASME ze Stanisławem Michalkiewiczem:
"Proszę Państwa, mamy już Wielki Tydzień, właściwie już nawet Triduum Paschalne, i to składa do porównań: czy można odnieść wydarzenia, które 2000 lat temu miały miejsce, a wiec: aresztowanie, proces, egzekucja, pogrzeb Pana Jezusa - czy to można odnieść do jakiś wydarzeń aktualnych? Znajdujemy przynajmniej jeden taki punkt odniesienia, może nawet dwa - w postaci nagonki, jaka z niezwykłą koordynacją prowadzona jest na Instytut Pamięci Narodowej, a do której pretekstem stała się książka pana Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie. O takich wstydliwych zakątkach z młodości naszego byłego prezydenta państwa. Najpierw podniósł się głośny klangor, że ta książka zawiera jakieś banialuki, ale dziennikarze bydgoskiej »Gazety Pomorskiej« poszli tym tropem i okazało się, ze wszystkie informacje, a przynajmniej te, które ci dziennikarze sprawdzili - o nieślubnym dziecku byłego prezydenta, o sikaniu do kropielnicy - znakomicie się potwierdziły" - Stanisław Michalkiewicz, publicysta pism prawicowych i stały współpracownik naszej witryny ASME, komentuje natłok przedświątecznych rewelacji ze scen teatrów politycznych, krajowych jak i zagranicznych.
Koordynacja nagonki na IPN jest imponująca, co wskazuje, że zajmują się nią pierwszorzędni fachowcy, no, a takich "pierwszorzędnych fachowców" to można tylko w jednym miejscu znaleźć - mianowicie w razwiedce. I już jesteśmy na właściwym tropie! Druga sprawa to to, że książkę pana Zyzaka przypisano natychmiast Instytutowi Pamięci Narodowej. A jest tylko jedno iunctum pomiędzy panem Zyzakiem a IPN-em: mianowicie to, że pan Lasota, pracownik krakowskiej delegatury IPN, pana Pawła Zyzaka przyjął do pracy. Czy zatem przyjęcie pana Zyzaka przez pana Lasotę do tej pracy było przypadkowe, czy też było świadomą prowokacją - to będzie jednak wymagało wyjaśnienia - jeśli oczywiście IPN nie zostanie "obezwładniony", bo usiłowania idą w kierunku likwidacji pionu śledczego IPN i w związku z tym przekazania całej dokumentacji prokuraturze. Mówi się przy tym o "otwarciu archiwów", ale to "otwarcie" dokonywało by się przez ich zamknięcie, bo z "niezawisłej" i "niezależnej" prokuratury to się już niczego nie wydobędzie. A mogą w niej wystąpić jeszcze inne kataklizmy, jak to było z materiałami z zabójstwa Krzysztofa Olewnika, że "jakieś gówna się tam wyleją". A gówien w prokuraturach jest całe mnóstwo, więc w każdej chwili może być katastrofa - zastanawia się prawicowy publicysta. Program przywrócenia pełnej kontroli nad kartotekami z obydwu stron "umowy okrągłego stołu", czyli razwiedki z "generałem MO", tow. Kiszczakiem jako jej najbardziej reprezentatywną postacią i tzw. żydokomuny, której najwybitniejszą postacią był "drogi Bronisław", czyli tow. PZPR, profesor Bronisław Geremek - jest tylko wstępem pełnej operacji i już widać gołym okiem, że Platforma Obywatelska i jej szef Donald Tusk są tylko instrumentami, które mają utorować drogę. Drogę do przejęcia pełni władzy - nad całym państwem, tak jak to "generał MO" Czesław Kiszczak uzgodnił z "drogim Bronisławem" przy "okrągłym stole". Jak zwykle "druga strona" - jeśli w ogóle można mówić o "drugiej stronie", bo to nie jest wcale takie oczywiste, ale roboczo zagłuszmy, że istnieje "druga strona", którą usiłuje reprezentować pan prezydent Kaczyński - zareagowała z opóźnieniem i z safandulstwem. Pan prezydent udekorował kierownictwo IPN medalami i wysokimi odznaczeniami państwowymi, co oczywiście spowodowało reakcję - najbardziej nagłośniona została reakcja dziennikarki "Gazety Wyborczej", ale trzeba mieć nadzieję, że jak razwiedka wróci do pełni władzy, to pani Milewicz zostanie nagrodzona w dwójnasób - może nawet dwoma orderami? - snuje rozważania Stanisław Michalkiewicz. Druga część tego misternego planu razwiedki polega na przejęciu kontroli nad wszystkimi elektronicznymi mediami w naszym "regionie europejskim UE", przede wszystkim - nad państwową stacją telewizyjną. Do pewnego momentu prezes TVP wywodzący się z Ligi Polskich Rodzin był tolerowany przez środowisko "Gazety Wyborczej", czyli żydowską gazetę dla Polaków, Ale od pewnego czasu tolerowany już nie jest i "byłego neonazistę" (już "były", choć "neo-"!) bardzo tam już tępią: pan reżyser Krzysztof Krauze wezwał do bojkotu TVP, a całe stado "autorytetów moralnych" protestuje i domaga się jego ustąpienia, i tak dalej... Doświadczenie minionego dwudziestolecia pokazało, że utrata pełnego panowania "w eterze" jest porównywana do utraty przewagi w panowaniu w powietrzu podczas działań wojennych. Wniosek jest prosty: jest już przygotowywana ustawa medialna, która ma przywrócić ręczne sterowanie w mediach i wprowadzenie cenzury w postaci Rady Programowej, która będzie oceniała programy "w eterze" i wydawała wnioski o cofnięcie licencji, co będzie dotyczyć też rozgłośni radiowych. To wszystko jest przygrywką do utworzenia "alternatywy politycznej", która się jeszcze nie pojawiła, ale której zarysy już widać. Myślę, że pan premier Tusk zaczyna czuć pismo nosem, bo jak wszystko będzie gotowe, to Platforma Obywatelska przestanie być potrzebna i wtedy pan premier dostanie potężnego kopniaka w tyłek tak, że będzie dobrze, jak nie wyląduje w kryminale. To był jeden aspekt tych dni - ten wewnętrzny, natomiast "z zewnątrz" - przeżyliśmy coś, co nie wiadomo czym jest: sukcesem czy porażką. Otóż pan minister zagraniczny Radek Sikorski nie został pierwszym sekretarzem NATO. Jak wiadomo - klęska jest sierotą, sukces miałby siedmiu ojców, więc premier Tusk z panem prezydentem przerzucają sie nawzajem odpowiedzialnością. Według informacji, jaki mi przekazał Tajny Współpracownik z Departamentu Stanu, ani pan prezydent, ani pan premier nie ponoszą w tym dziele żadnej winy, najbardziej zaszkodził sobie sam pan minister Sikorski - ujawnia Stanisław Michalkiewicz. Amerykańscy rozmówcy nie lubią po prostu zbyt częstych wolt politycznych, które są przypadłością naszego ministra zagranicznego, i zrodziło się w ich umysłach oraz sercach straszliwe podejrzenie, że panu ministrowi Sikorskiemu nie można dać żadnej poważnej posady, bo co byłoby, gdyby mu przedstawiła jakąś atrakcyjną propozycję Al Kaida? "Mniejszym złem" był więc pan premier Anders Fogh Rasmussen. Ale odnieśliśmy też niewątpliwy sukces w polityce zagranicznej - mianowicie pan prezydent Barack Obama dopuścił w Pradze przed swe oblicze zarówno pana premiera Tuska, jak i pana prezydenta Kaczyńskiego. Pan premier był tak uszczęśliwiony z tego wydarzenia, że utracił poczucie rzeczywistości i powiedział, że Polska aspiruje do roli współlidera (wraz ze Stanami Zjednoczonymi) w sprawie walki z "globalnym ociepleniem". Zaś pan prezydent po spełnieniu świątecznych życzeń dla naszych wojaków w Afganistanie oświadczył, że zwiększymy "obecność wojskową" w tym kraju, gdzie jak nikt inny - potrafimy zabijać "po bożemu" Afgańczyków. Mamy tam wszak naszych kapelanów, a więc na pewno zabijamy ich "po bożemu" i lege artis. Jedno jest pewne: żadnych obietnic pan prezydent Obama nam nie złożył, nawet w sprawie "tarczy obronnej" - mówi Stanisław Michalkiewicz. Jedno jest też pewne: tam, gdzie nie mogą nic zrobić nasi politycy, czyli w zakresie działania Pana Boga, a więc: pogody, zmian klimatu, następstwa pór roku, pory dnia (po nocy przychodzi dzień), prawo grawitacji nadal działa, prawa ekonomiczne też działają - a więc: Allleluja! I - do przodu! - podsumowuje przedświąteczny felieton Stanisław Michalkiewicz.
Nagranie trwa prawie 20 minut. W Klubie TV ASME - jest dostępna pełna wersja bez uciążliwości reklam.
Wszystkie
nagrania publikowane na witrynie ASME pozostają
w wyłącznych prawach ich właścicieli - producentów
i nie mogą być powielane, dystrybuowane, przetwarzane
w fragmentach lub całości bez uprzedniej zgody
Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012
Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012
Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012
W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012
Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012
Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012
Krakowscy eksperci na usługach Bonnie i Clyde'a w eksporcie-imporcie polsko-izraelskim - Stanisław Michalkiewicz o najnowszym scenariuszu polityczno-bezpieczniackim - środa, 18, stycznia 2012