Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Ryszard Siwiec wciąż nieobecny w mediach - Antoni Zambrowski Wysłane czwartek, 4, września 2008 przez Krzysztof Pawlak



Na ten temat:

UROCZYSTE OBCHODY ROCZNICY CAŁOPALENIA - Antoni Zambrowski

CZEŚĆ I PAMIĘĆ - 36. rocznica całopalenia Ryszarda Siwca - artykuł Antoniego Zambrowskiego

W sierpniu obchodziliśmy 40. rocznicę zbrojnego najazdu państw Układu Warszawskiego ze Związkiem Sowieckim na czele na bratnią Czechosłowację, która ośmieliła się wtedy bez uzgodnienia z Kremlem wdrażać program reform demokratycznych i rynkowych.

Z inicjatywy Władysława Gomułki i Waltera Ulbrichta - partyjnych przywódców PRL i NRD Leonid Brieżniew wysłał swoje wojsko, by zaprowadzić porządki w kraju rządzonym przez komunistów. Była to ingerencja w sprawy wewnętrzne bratniego kraju idąca znacznie dalej niż w przypadku rewolucji węgierskiej w listopadzie 1956 roku. Tam premier Imre Nagy - wieloletni działacz komunistyczny - utworzył rząd koalicyjny z udziałem tzw. stronnictw burżuazyjnych, czyli od komunistów niezależnych i jednocześnie ogłosił wystąpienie Węgier z Układu Warszawskiego. Tu komuniści panowali nad sytuacją w kraju, narazili się natomiast Moskwie, likwidując cenzurę prewencyjną środków przekazu. Armii Sowieckiej towarzyszyły jednostki Ludowego Wojska Polskiego, na czele którego wskutek wydarzeń marcowych właśnie stanął cieszący się względami sowieckich towarzyszy gen. Wojciech Jaruzelski.
Nie popisał się wtedy ówczesny prezydent USA Lyndon B. Johnson, który zaakceptował sowiecką interwencję zbrojną. Zapytany przez ambasadora sowieckiego, czy Stany Zjednoczone respektują porozumienia jałtańskie, odpowiedział, że tak. A mógł powołać się na porozumienia zawarte w sprawie stacjonowania wojsk sojuszniczych w Czechach, zawarte w tymże 1945 roku, na mocy którego wojska sowieckie oraz amerykańskie wspólnie opuściły Czechosłowację. Wystarczyłoby zagrozić, że w przypadku wkroczenia wojsk sowieckich do Czechosłowacji jednostki amerykańskie powrócą na pozycje zajmowane w maju 1945 roku, by sowieckim marszałkom wywierającym presję na Leonida Brieżniewa przeszła ochota do zbrojnej interwencji w cudze sprawy.
W obronie honoru Polaków, sponiewieranego przez Gomułkę i Jaruzelskiego, zaprotestował skromny urzędnik z Przemyśla, dawny żołnierz Armii Krajowej Ryszard Siwiec. Podczas uroczystości dożynkowych 8 września na Stadionie X-lecia na warszawskiej Pradze, których gospodarzem był Władysław Gomułka, na oczach tysięcznych tłumów oblał się on na trybunie łatwopalnym rozpuszczalnikiem i podpalił, krzycząc o swym proteście. Ugaszony przez funkcjonariuszy SB, zmarł w męczarniach po czterech dniach w Szpitalu Praskim (dziś pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego), odizolowany przez SB od całego świata.
Ryszard Siwiec działał w pojedynkę i w obawie przed aresztem prewencyjnym SB nikogo nie wtajemniczył w swe plany. Wskutek tego nikt z działających w stolicy uczestników opozycji demokratycznej, protestującej w miarę swych skromnych sił przeciwko najazdowi na bratni kraj, nie miał pojęcia, o co mu chodziło (po wyjściu z więzienia rozmawiałem z warszawskim socjologiem Jackiem Tarkowskim - autorem znanego protest-songu o polskich czołgach w Hradcu Kralove, który opowiedział mi o całopaleniu na stadionie i nieznanych motywach tego czynu). Czescy studenci Jan Palach oraz Jan Zajic mieli oparcie w opozycyjnej grupie młodzieżowej, dzięki czemu ich ofiara z życia w proteście przeciwko sowieckiej okupacji w styczniu 1969 roku została natychmiast nagłośniona w światowych środkach przekazu.
Mimo to samotny protest śp. Ryszarda Siwca nie poszedł na marne. Prawda o jego ofierze pomału przedostała się do solidarnościowych pism drugiego obiegu, m.in. dzięki staraniom jego syna Wita Siwca oraz krakowskiego działacza opozycyjnego Adama Macedońskiego. Dowiedzieliśmy się, że w pociągu do Warszawy napisał w liście do żony: "(...) Jestem pewien, że dla tej chwili żyłem 60 lat. Wybacz, nie można było inaczej. Po to, by nie zginęła prawda, człowieczeństwo, wolność ginę, a to mniejsze zło, niż śmierć milionów (...)". Już po odzyskaniu przez Polskę niepodległości staraniami redakcji "Tygodnika Solidarność" w bramie stadionu X-lecia wmurowano tablicę ku jego czci. Pracownicy ambasad Czech i Słowacji mają w zwyczaju składanie wieńców pod tą tablicą w kolejne rocznice sowieckiego najazdu na ich kraje.
W 2001 roku prezydent Czech Vaclav Havel przyznał pośmiertnie Ryszardowi Siwcowi order Tomasza Masaryka I stopnia. Z kolei 4 września 2006 roku w dniu święta narodowego Słowacji jej ambasador w Warszawie Frantiszek Rużiczka przekazał na ręce syna Wita nadany pośmiertnie Order Białego Podwójnego Krzyża.
Prezydent Lech Wałęsa jakoś nie spamiętał sprawy Ryszarda Siwca mimo zabiegów redakcji "Tygodnika Solidarność" oraz władz regionu Mazowsza NSZZ "Solidarność". Z kolei po odznaczeniu go przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej rodzina odmówiła przyjęcia odznaczenia. Jej motywy wyjaśniła wdowa w tych słowach:
"W odpowiedzi na nadesłaną informację o przyznaniu odznaczenia mojemu mężowi Ryszardowi Siwcowi przez Prezydenta RP na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej w 35. rocznicę tragicznej śmierci, uprzejmie informuję Pana Przewodniczącego, że nie przyjmę żadnego odznaczenia.
Cały tragizm tej męczeńskiej śmierci, jaka dokonała się publicznie na stadionie Dziesięciolecia w Warszawie w 1968 roku, [był] protestem przeciwko ówczesnej władzy komunistycznej na to co naprawdę dzieje się we Wschodniej Europie pod panowaniem komunistów.
Powodów odmowy odznaczenia jest co najmniej kilka. Po pierwsze: zupełnie inną wymowę miałoby przyznanie tego odznaczenia 14 lat temu, kiedy Polsce kolejny już raz udało się wyzwolić spod okupacji sowieckiej. A inną ma teraz, kiedy te same siły komunistyczne rządzą Polską, niszczą ją i codziennie upokarzają Naród Polski - nie mniej niż w tamtych czasach.
Po drugie: Instytut Pamięci Narodowej, powołany do ścigania zbrodni dokonanych na Narodzie Polskim zarówno w czasie drugiej wojny światowej, jak i w okresie panowania komunizmu, nie potrafi do tej pory ich rozliczyć. A toczące się sprawy są kolejno jedna za drugą umarzane. Nie zawahał się natomiast oskarżyć własnego Narodu o nie popełnione zbrodnie na Żydach w Jedwabnem mimo że dowody o tym fakcie świadczą inaczej.
Po trzecie: przypuszczamy, że gest przyznania tego odznaczenia przez obecnie rządzącą ekipę potrzebny był raczej do podreperowania prestiżu kompletnie skompromitowanego rządu. Mamy jednak nadzieję, że nadejdą takie czasy, że będziemy mogli odebrać odznaczenie z godniejszych rąk. Maria Siwiec".
A zatem pani Siwcowa nie chciała otrzymać odznaczenia z rąk Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Leszka Millera i w dodatku z nadania ówczesnego prezesa IPN Kieresa.

W "Gazecie Polskiej" nr 34 z 20 sierpnia br ukazał się mój powyższy artykuł, poświęcony śp. Ryszardowi Siwcowi - ostatnie zdanie artykułu oraz jego tytuł sugerowały, że czyn naszego bohatera został nagrodzony pośmiertnie przez Czechy i Słowację, ale nie przez prezydenta RP. Rzecz w tym, że rodzina Ryszarda Siwca z przytoczonych w artykule względów odmówiła przyjęcia Krzyża Komandorskiego Orderu Polonia Restituta z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Kancelaria Prezydenta RP nadesłała do redakcji sprostowanie, że rodzina Ryszarda Siwca odebrała wysokie odznaczenie w dniu 11 listopada 2007 roku. Wyrażając satysfakcję z tego faktu, przepraszam wszystkie osoby zainteresowane za wprowadzenie w błąd w tej sprawie. Nie zadzwoniłem do Kancelarii Prezydenta RP w tej sprawie, gdyż byłem przekonany, że wręczenie odznaczenia rodzinie śp. Ryszarda Siwca zostałoby odnotowane w środkach powszechnego przekazu. Nie przyszło mi do głowy, że Ryszard Siwiec nadal jest nieobecny w naszych mediach. I to był mój błąd, za który przepraszam.

Antoni Zambrowski

Zostań donatorem naszych publicystów:
Jeśli satysfakcjonuje Cię publicystyka Antoniego Zambrowskiego - możesz wesprzeć Naszego Autora datkiem.
Konto:
61 1240 1040 1111 0010 0042 5486
Bank PeKaO SA III O. w Warszawie
SWIFT/BIC - PKOPPLPW



Publicystyka Antoniego Zambrowskiego na ASME






Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Mazowsze

TV-felietony

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008