Publicystyka
Antysocjalistycznego Mazowsza
| Jak haruje unioposeł Czarnecki - Krzysztof Mazur Wysłane czwartek, 20, września 2007 przez Krzysztof Pawlak |
Ktoś kto myślałby, że życie posła - a szczególnie unioposła - jest łatwym sposobem na życie i wydzieranie pieniędzy od podatników, powinien koniecznie zajrzeć na blog Ryszarda Czarneckiego, który ostatnio wyręcza PiS-owskich spin-doctorów w przypinaniu łatek i wbijaniu szpileczek politycznej konkurencji. Życie posła Czarneckiego to niesamowita harówa, z której poseł zdaje sobie doskonale sprawę i dzieli się swoim bólem życia z czytelnikami wspomnianego dobra ogólnonarodowego, jak sam niegdyś określił swój internetowy pamiętnik.Wydaje się, że najbardziej męcząca w pracy posła jest jednak konieczność dzielenia się swoją fizjonomią i fonią z odbiorcami medialnych przekaziorów. Bo ledwo poseł skończy oglądać mecz piłkarskich, co czyni niejako z powodów czysto zawodowych, a nie dla przyjemności, a już upomina się o niego telewizja. "Wystąpiłem dziś w szeregu programach w tv i radiu, w różnym składzie politycznym. O 10-ej tradycyjnie sobotnie »Śniadanie w Trójce. Zestaw »śniadaniowy«: Szmajdziński, Zdrojewski, ja (cała 3 z Wrocławia) oraz Bielan, Jakubiak z Kancelarii Prezydenta i Pawłowski...". Dzień poseł ma tak zajęty, że gdyby nie gotowanie na plaży podczas programu TVN-u lub śniadania w Trójce, Czarnecki musiałby umrzeć z głodu, przywalony ciężarem problemów polskiej piłki nożnej. Pisze zresztą o tym sam "Analizując swój rozkład dnia widzę, że coraz więcej spotkań i wydarzeń medialnych ma charakter nie tyle polityczny, co piłkarski. Znak czasu". Stąd też jak nie konferencja prasowa z Jerzym Engelem i Janem Tomaszewskim, to znowu 1,5 godziny na czacie w "Życiu Warszawy", ledwo skończy się czat, a już czeka "rozmowa z prezesem jednej z największych polskich firm o możliwości sponsorowania polskiej piłki", a po rozmowie - oczywiście na kolację - występ w TVN24. Czasami po drodze uda się jeszcze załapać na rozmowę z Szymonem Majewskim organizującym swoje skecze pod budynkiem parlamentu, a potem znowu day by day: pot, krew i łzy. Aby nie być gołosłownym - cytaty ze wspomnień samego posła: "W czasie weekendu obejrzałem »na żywo« 3 mecze Ekstraklasy: w Warszawie, Płocku i Łodzi. W sumie 5 bramek, świetny, finezyjny GKS Bełchatów, solidny, rozsądny w grze Groclin, skuteczny, gdy chodzi o punkty, ale nie gdy chodzi o bramki Kolporter" lub z tej samej beczki "Poranek w Warszawie, potem pociąg do Krakowa (obserwowanie budzącej się mazowieckiej i małopolskiej wiosny za oknami to duża sprawa), a tam m.in. konferencja prasowa na temat sytuacji w PZPN". Same bilety na środki lokomocji, którymi posługuje się poseł, muszą podatnika nieźle kosztować, ale co to znaczy przy poświęceniu tak ważnej osoby i ważnych interesach, które wtedy dla nas załatwia? Ot, chociażby fragment tego mandatu drogi: "Bruksela - Warszawa - Szczecin, czyli marszruta na dziś. »Po drodze« dwa spotkania w stolicy. Na Zachodnim Pomorzu konferencja prasowa (piłkarska).W samolotach lektura gazet. Czwartek o świcie jechałem z miejscowości Pobierowo (100 km od Szczecina, 100 km od Koszalina) na lotnisko w podszczecińskim Goleniowie...". Cały dramatyzm sytuacji unioposła najlepiej oddaje następujący fragment jego zapisków: "Bruksela - Warszawa - Płock - Warszawa. Samolot, samochód. Spotkania. Dziennikarze. Tematy...". Jakie tematy, niestety poseł nie podaje, ale rozumie się, że muszą to być bardzo, bardzo ważne tematy. W każdym razie poseł jest zawsze najlepiej poinformowany i zna się na ludziach, czego dowodzi fragment wspomnień z wiosny bieżącego roku: "Popieram protestujących policjantów! Nie dlatego, żebym miał coś do ministra Kaczmarka - Boże broń! Spodobała mi się po prostu forma ich protestu...". Do ministra Kaczmarka poseł nie miał nic, nawet gdy ten w szatni piłkarskiego stadionu opowiadał Olejniczakowi o śledztwie w sprawie szwajcarskich kont. W końcu polska piłka jest ważniejsza od jakichś kont i w dodatku szwajcarskich. Najważniejsze, że w końcu zauważył, że było w tej sprawie coś podejrzanego. Ale najbardziej wykańczające są prace obserwatorów z ramienia parlamentu europejskiego podczas wyborów lub konferencji w krajach uznawanych za egzotyczne. "8 dni w podróży, z czego 5 na Timorze Leste - to najkrótsze statystyczne podsumowanie tego wyjazdu, drugiego już w tym roku - po Mauretanii - w charakterze obserwatora wyborów z ramienia PE". Jak wykańczające może być jeżdżenie po piskach pustyni, świadczą wspomnienia z Mauretanii: "Fenomenem Mauretanii jest niebo nocą. Można położyć się na pustyni czy gdziekolwiek i godzinami (jeśli przesadzam, to niewiele) patrzeć na gwiazdy, które wydają się być na wyciągnięcie ręki...". Po takim fragmencie aż prosi się, aby to Czarneckiemu przypisać słynne stwierdzenie: "Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie". Tylko wyjątkowo podczas tej poselskiej harówy zdarza się, by poseł oderwał się od swojej misji, przypominając sobie spełniane właśnie marzenia dzieciństwa: "Wyprawa na Przylądek Dobrej Nadziei. Ten słynny, znany z lekcji geografii w szkole, z książek przygodowych, tak daleki w dzieciństwie, że aż nierealny. Dziś staje się rzeczywistością". Ale to tylko chwilowy przerywnik i już trzeba wracać do znoju poselskich obowiązków, jak np. wypełniane na misji w RPA: "To kraj urzekającej przyrody, krajobrazów, klimatu. Ale ja byłem w Kapsztadzie - mieście bardzo europejskim, z dużą ilością białej ludności - więc nie do końca reprezentatywnym". Jest jednakże przynajmniej jedna pożyteczna rzecz wiążąca się z tymi egzotycznymi wyjazdami. Poseł wspomina, że "Dzisiaj ostatnia już, trzecia szczepionka przed wyjazdem do Mauretanii (jako obserwator wyborów z ramienia Parlamentu Europejskiego). Ma działać… 25 lat, a więc do emerytury". I teraz już wiemy, pan poseł nie rzuci tej harówy i nie zostawi nas na łasce bezwzględnego świata. Skoro już się zaszczepił i to od razu na 25 lat, to na pewno nie dopuści, aby wytworzone przez jego organizm bezcenne przeciwciała siedziały w nim bezużytecznie. Pan poseł na pewno podejmie na nowo trud budowania nowego, lepszego świata, wolnego od wojen i głodu, a że taka szczepionka może się przydać również prezesowi PZPN-u, to miejmy nadzieję, że i na tym stołku wkrótce zobaczymy osobę odpowiednio uodpornioną. Dobrze, że ktoś taki jest i tak ciężko pracuje, abyśmy my mogli cieszyć się swoją codzienną sielanką. Krzysztof MazurPublicystyka Krzysztofa Mazura na ASME
|
Wyszukiwarka
ASME
Wiadomości
z kraju
Publicystyka
Demokracja grecko-belgijsko-polska - prof. Jerzy Przystawa - czwartek, 10, maja 2012 |
Mazowsze
TV-felietony
Deregulacja dla prawie wszystkich zawodów! - Janusz Korwin-Mikke o pomyśle ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina podczas konferencji prasowej przed MS 21.05.2012 - poniedziałek, 21, maja 2012 |
Sprawiedliwość a sprawiedliwość społeczna - Janusz Korwin-Mikke o różnicach między tymi pojęciami - sobota, 19, maja 2012 |
Epidemia praworządności w naszym nieszczęśliwym kraju, choć NATO ma nas w... - Stanisław Michalkiewicz o kolejnych objawach recydywy czasów stanisławowskich w obecnej PRL-bis - piątek, 18, maja 2012 |
Boją się, że przykład Tymoszenko będzie zaraźliwy! - Janusz Korwin-Mikke o machlojkach urzędników rządzących w UE i w Berlinie, Warszawie, Paryżu, Rzymie... - czwartek, 17, maja 2012 |
Janusz Korwin-Mikke z kibicami przed meczem Polska - Niemcy na PGE Arena w Gdańsku 06.09.2011 - wtorek, 15, maja 2012 |
"Osób rządzących nie można sądzić w procesie karnym!" - Stanisław Michalkiewicz o dewiacjach u niektórych polityków nie tylko z "polskiego regionu UE" - piątek, 11, maja 2012 |
Niewidzialna ręka ryku i widzialna łapa rządu - Janusz Korwin-Mikke o szkodach, jakie czynią ingerencje biurokratów w życie gospodarcze - czwartek, 10, maja 2012 |
Nie mieszać sportu z polityką! - Janusz Korwin-Mikke o planowanych protestach w czasie EURO 2012 - nagranie z "miasteczka protestu" związku zawodowego "Solidarność" - środa, 9, maja 2012 |
Prąd z atomu w każdym domu! - pikieta fundacji "Volenti non fit iniuria" oraz Kongresu Nowej Prawicy "wsparta" przez Zielonych 2004 - poniedziałek, 7, maja 2012 |
Czekamy na mężów stanu razem z biskupem Józefem Michalikiem - Stanisław Michalkiewicz o przejściu recydyw saskiej w stan recydywy stanisławowskiej - niedziela, 6, maja 2012 |
Chcą być bydlętami u żłoba - dlatego nie głosują na KNP/UPR! - ostatnia cześć nagrania spotkania Janusza Korwin-Mikkego w Nowym Dworze Mazowieckim z jego mieszkańcami i sympatykami liberalnego konserwatyzmu - sobota, 5, maja 2012 |
EURO 2012: Mieszanie sportu z polityką to powrót do komuny! - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy z udziałem jego prezesa Janusza Korwin-Mikkego - piątek, 4, maja 2012 |
Polska to bogaty kraj: dołożymy 8 miliardów do Euro 2012, dokładamy miliard do produkcji jajek z powodu "regulacji unijnych" - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - czwartek, 3, maja 2012 |
90% posłom nawet bym nie powierzył ułożenia regulaminu PGR-ów - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - środa, 2, maja 2012 |
Problem nie w tym, że urzędnicy kradną, ale że marnują pieniądze! - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - wtorek, 1, maja 2012 |
Zagranica
Notki
wydawnicze / Recenzje
Ciekawostki
o lewicy
PZPR
->SLD/SDPl
UP
Samoobrona
AW"S"
-> PO - PiS
Wiadomości
z UPR
ARCHIWUM
Stare
ARCHIWUM

|