Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Rodzi się fołksfront - Stanisław Michalkiewicz Wysłane piątek, 18, maja 2007 przez Krzysztof Pawlak

"Artilieristy! Stalin dał prikaz!" - tak zaczynała się jedna z wojskowych piosenek sowieckich. Kto wie, czy i ona nie weszła na stałe do skarbnicy polskiej tradycji narodowej, skoro przy okazji awantury wokół pomnika żołnierza Armii Czerwonej w Tallinie również w Polsce wybuchło tyle namiętności? Trudno się temu dziwić; również i u nas nie brakuje ludzi, którzy nie tylko dostawali "prikazy", jeśli nie bezpośrednio od Stalina, to od jego pomocników różnej rangi, ale i dochowali im wierności aż do dnia dzisiejszego. Skłania to do zastanowienia nad pojęciem tożsamości narodowej. Teoretycznie składa się na nią to wszystko, z czym wszyscy członkowie narodowej wspólnoty, a przynajmniej zdecydowana większość, się identyfikuje. Oznacza identyczne, a w każdym razie bardzo zbliżone rozumienie tych samych rzeczy, otaczanie szacunkiem tych samych wartości, zachowywanie pokoleniowej ciągłości i tak dalej. W takim jednak razie trzeba sobie szczerze i otwarcie powiedzieć, że tożsamość narodowa znajduje się u nas w głębokim kryzysie. Poza językiem mówionym trudno znaleźć cokolwiek wspólnego. Zewnętrznym wyrazem tego zamętu są sąsiadujące ze sobą święta 1 i 3 maja. Pierwsze nawiązuje do tradycji okupacyjnej, zwłaszcza że zostało na ziemiach polskich wprowadzone przez naszych okupantów: Adolfa Hitlera i Józefa Stalina, podczas gdy drugie - do tradycji niepodległościowej i patriotycznej. Wyznawcy Stalina przez długie dziesięciolecia tępili każdą próbę obchodzenia święta 3 maja, a i dzisiaj zachowali tyle wpływów, że swoim wiernopoddańczym odruchom Pawłowa potrafili nadać rangę święta państwowego. Innym przykładem tego zamętu jest reportaż Pawła Smoleńskiego w "Gazecie Wyborczej" z Uniwersytetu Gdańskiego, opowiadający, jak to "wszyscy" pracownicy naukowi w nastroju "euforii" poparli prof. Włodarskiego na stanowisku dziekana, chociaż przyznał się do współpracy z SB. Czy nie oznacza to przypadkiem całkowitego zerwania ciągłości już nawet nie tylko z polską, ale w ogóle - z cywilizacyjną tradycją, według której donosiciel nie miał zdolności honorowej? Można posługiwać się kanaliami - mawiał król pruski Fryderyk II - ale spoufalać się z nimi - nigdy! Nie tylko zresztą donosiciel. Karol Olgierd Borchardt wspomina, jak kapitan Mamert Stankiewicz zrugał swego podwładnego za czyn "nie licujący z godnością oficera", kiedy tamten przyznał się tylko do podsłuchiwania rozmów toczonych przez kolegów.
Czy w takim razie istnieje jeszcze coś takiego, jak naród polski - czy też jego pozostałości stanowią zaledwie nieznaczną mniejszość w tłumie różnych bastardów, niekoniecznie zrodzonych przez "diabła z parszywej suki" - jak podejrzewała stara Sobieska w "Placówce" Bolesława Prusa - ale którzy tak długo nadstawiali się a to Stalinowi, a to różnym jego pomocnikom i pogrobowcom, że w końcu bisurmaństwo stało się ich drugą, a właściwie - jedyną naturą? Wiele wskazuje na to, że taka jest przykra prawda, ale czyż nie lepiej stanąć na gruncie prawdy niż odurzać się złudzeniami, że "wszyscy Polacy to jedna rodzina"? Czyż nie słuszniej będzie przyjąć do wiadomości, że co najmniej połowę naszych współobywateli tworzą "ludzie sowieccy", którzy programowo odrzucili większość składników nie tylko polskiej tożsamości narodowej, ale i cywilizacji łacińskiej, zachowując z obydwu tylko zewnętrzne znamiona w postaci np. języka mówionego, którym jednak wyrażają już treści zasadniczo odmienne? Zresztą trudno, by było inaczej, skoro nad wyhodowaniem człowieka sowieckiego przez kilkadziesiąt lat pracowała żydokomuna najpierw w imperium stalinowskim, a obecnie kontynuuje te starania w Eurosojuzie?
Przeciwnicy "teorii spiskowej" i w ogóle "Jasnogród" bardzo się zawsze zżymał na określenie "żydokomuna" - że to niby niczego takiego nie ma, podobnie jak masonów i spisków. Oczywiście bywały wyjątki; kiedy np. Adam Michnik wykrył straszliwy spisek przeciwko Agorze, ogłoszona została dyspensa i przynajmniej w ten spisek można było wierzyć. Tymczasem żydokomuna nie tylko istniała, ale ma się całkiem dobrze również dzisiaj, a najbardziej wymownym tego świadectwem jest "plan polityczny" ogłoszony przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest to nic innego, jak stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront", jakie Ojciec Narodów nakazywał zawiązywać w latach 30., żeby "faszyzmowi" zrobić "no pasaran". Nawiasem mówiąc, dzisiaj "no pasaran" odgraża się również Sławomir Sierakowski, o którym przeciwnicy kolportują fałszywe pogłoski, że pochodzi od samego Wawrzyńca Berii. Wprawdzie z okularów i wścieklizny jest nawet podobny, ale to chyba niemożliwe? Więc Aleksander Kwaśniewski, wespół z byłym konfidentem "wywiadu gospodarczego" i innymi konfidentami, którzy później porobili błyskotliwe kariery, będzie "no pasaran" robił własną, powiedzmy, piersią straszliwemu "faszyzmowi", który wylągł się w Polsce i "zagraża demokracji". Stręczy się nawet na przewodniczącego rady programowej Lewicy i Demokratów, więc jeśli fołksfront ma dostarczyć pretekstu, by Eurosojuz udzielił Polsce bratniej pomocy, to również "ludzie rozumni" będą musieli ukorzyć przed nim swoje rozumy. I w tym nie będzie niczego nadzwyczajnego, bo przecież i kiedyś Ojciec Narodów "głupoty powagą najmądrzejszych wodził za łby".

Stanisław Michalkiewicz

Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012

Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012

Publicystyka

Sąd skazał krwawego ubeka Jerzego Kędziorę na 4 lata więzienia - Tadeusz M. Płużański - poniedziałek, 6, lutego 2012

Mazowsze

TV-felietony

Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012

Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012

"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012

Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012

Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012

W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012

Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012

Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008