Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

"Lody" przełamane? - Stanisław Michalkiewicz Wysłane wtorek, 27, marca 2007 przez Krzysztof Pawlak

Na marginesie raportu ambasadora informującego o deklaracji kanclerza Bismarcka, że zagraniczna podróż następcy tronu nie ma żadnego, ale to żadnego znaczenia politycznego, rosyjski cesarz Aleksander III napisał: "czto-to zatiewajet etot obier-skot, no czto imienno - nieizwiestno" (to ober-bydlę coś kombinuje, ale co konkretnie - nie wiadomo). Na szczęście dzisiaj już nie te czasy, czasy dyplomacji, co to służyła nie tyle wyrażaniu, co raczej ukrywaniu myśli. Dzisiaj wszystko jest jawne; co w sercu, to i na ustach. Nikt niczego nie kombinuje, a gdyby nawet i kombinował, to o wszystkim natychmiast szczerze informuje. Dlatego też jeszcze nie możemy przyjść do siebie po niezwykle szczodrym obsypaniu narodu polskiego i Polski komplementami przez panią Anielę Merkel, kanclerki Niemiec, która przybyła do Warszawy z wizytą mającą przełamać istniejące ponoć w stosunkach niemiecko-polskich "lody". Skąd te "lody" w sytuacji, gdy Niemcy nie tylko nas komplementują, ale w ogóle - gotowe są przychylić nam nieba?

Niemcy, jak wiadomo, przyjęły na siebie obowiązki naszego "adwokata" w Unii Europejskiej. Pozycja adwokata jest szczególna; bez względu na rezultat - on zawsze sprawę wygrywa. Stąd też czasami jest przekonany, że również i klient powinien podzielać jego dobre samopoczucie. "Wygrał pan sprawę; trzeba tylko zapłacić i odsiedzieć" - powiedział kiedyś pewien adwokat swemu klientowi. Zanim tedy Niemcy stały się naszym adwokatem, starały się zadbać o interes własny. Np. kanclerz Kohl podczas rozmów przygotowujących traktat "2 plus 4" tzn. RFN, NRD i czterech mocarstw okupacyjnych, forsował pogląd, iż umowy graniczne Polski z obydwoma państwami niemieckimi nie powinny być wiążące dla zjednoczonych Niemiec. Skończyło się na tym, iż traktat pokojowy, o którym wspominały postanowienia konferencji czterech mocarstw w Poczdamie, nie został podpisany, tylko podpisano traktat z listopada 1990 r. o potwierdzeniu istniejącej granicy polsko-niemieckiej, a następnie - w roku 1991 - traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Poza tymi ustaleniami pozostały kwestie roszczeń majątkowych osób prywatnych, które dzisiaj dają o sobie znać w postaci 22 pozwów złożonych w Strasburgu przez Powiernictwo Pruskie. Gdyby strasburski trybunał zaczął merytorycznie rozpatrywać chociaż jeden z nich, oznaczałoby to, że stosunki własnościowe na Ziemiach Zachodnich i Północnych zostały poddane arbitrażowi międzynarodowemu, tzn., że suwerenność Polski w tym zakresie została podważona. Wprawdzie pani Merkel została nagrodzona oklaskami przez słuchaczy jej wykładu na UW za stwierdzenie, iż niemiecki rząd działalności Powiernictwa Pruskiego "nie popiera", ale problem polega na tym, że takie poparcie nie jest Powiernictwu do niczego potrzebne, o ile oczywiście Trybunał w Strasburgu jest taki niezawisły, jak o nim mówią.
Z tego właśnie punktu widzenia warto wrócić uwagę na kontekst, a właściwie przyczynę komplementów, którymi tak szczodrze obsypała nas pani kanclerz Aniela Merkel. Jej uprzejmość była podyktowana intencją przekonania polskich dygnitarzy, by Polska przyjęła konstytucję Unii Europejskiej. Niemcy, które akurat Unii przewodniczą, uznały doprowadzenie do ratyfikacji traktatu konstytucyjnego za najważniejsze zadanie swojej prezydencji. Trudno inaczej, skoro Niemcy przez całe dziesięciolecia finansowały zabawę z europejską jedność. Z jakichś powodów musi być im ona szalenie potrzebna, no a skoro tak, to czyż Polska może długo się takiej potężnej potrzebie opierać? Z pewnością nie może, no i widać, jak słabość woli oporu objawia się w formułowaniu warunków kapitulacji. Jedni chcieliby, dajmy na to, by w "preambule" znalazło się "odniesienie do Boga", bo jużci - jest różnica, czy rezygnujemy z suwerenności państwowej byle jak, czy też - po Bożemu. Bo przyjęcie konstytucji UE oznacza właśnie formalną rezygnację z suwerenności państwowej. Oznajmia o tym art. 1. części I konstytucji UE, nawiasem mówiąc, tak samo prawdziwy, jak pierwsze słowa hymnu sowieckiego ("Niezłomny jest związek republik swobodnych, Ruś wielka na setki złączyła je lat. Nich żyje potężny jednością narodów, z ich woli zrodzony nasz kraj, Związek Rad"). Art. 1. powiada, że "zainspirowana wolą obywateli i państw Europy zbudowania wspólnej przyszłości, niniejsza Konstytucja ustanawia Unię Europejską, której..." i tak dalej. A przecież wiadomo, że "inspiracja" nie wyszła od żadnych "obywateli" ani "państw", bo "obywatele" w referendach tę inspirację odrzucili, a "państwa" mają wątpliwości czy powinny się zdegradować do roli prowincji - tylko od europejsów, zarówno z masońskich lóż Wielkiego Wschodu, jak i socjaldemokratycznej międzynarodówki, która wespół w Kremlem walczyłaby nadal z "amerykańskim imperializmem" - o czym pisał Włodzimierz Bukowski.
Poniedziałkowe (19 marca) niemieckie gazety cieszą się, że pani kanclerz "oczarowała" polskich dygnitarzy. Ano, nie przyszło jej to chyba specjalnie trudno; jak się kiedyś powiedziało "a", to jakże tu nie powiedzieć "b"? Ciekawe, że już przy "a" w PiS zaznaczyły się "różnice poglądów". Pewnie tak samo "zaznaczą się" przy powiedzeniu "b", ale ostateczna decyzja, z pewnością będzie pozytywna, bo podjęta "zgodnie z sumieniem". Co do tego żadnych wątpliwości mieć nie można, bo jak człowiek politykuje, to jego sumienie także.

Stanisław Michalkiewicz

Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012

Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012

Publicystyka

Sąd skazał krwawego ubeka Jerzego Kędziorę na 4 lata więzienia - Tadeusz M. Płużański - poniedziałek, 6, lutego 2012

Mazowsze

TV-felietony

Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012

Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012

"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012

Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012

Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012

W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012

Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012

Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008