Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Kompromis w służbie Bezpieczeństwa - Stanisław Michalkiewicz Wysłane poniedziałek, 19, marca 2007 przez Krzysztof Pawlak

"Panie Boże, jeśli jesteś, zbaw duszę moją, jeśli ją mam". Podobno tak właśnie modlił się francuski żołnierz w epoce rewolucji, która wstrząsnęła dotychczasowymi dogmatami, by na ich gruzach wznieść niewzruszalny dogmat kompromisu. Kult kompromisu jest następstwem podważenia chrześcijaństwa i ubóstwienia demokracji, a właściwie nie tyle demokracji, co Ludu, jako jedynego źródła Władzy i Prawa. Tak było w wieku XVIII, kiedy to filozofowie jeszcze naiwnie wierzyli w "dzikiego Hurona", którego, ma się rozumieć, nigdy nie widzieli na oczy, a ponieważ Lud był prawie tak samo obcy i nieznany, niczym Irokezi, więc łatwo było przypisać mu atrybuty boskie. Te naiwniactwa rozwiał Napoleon, przekonując, że umiejętnie grając na emocjach Ludu, można wyprowadzić go na zatracenie, a on, w entuzjastycznym zachwycie nawet tego nie zauważy. W XX wieku, po kompromitacji kultów ubóstwianych wodzów w osobach wybitnych przywódców socjalistycznych Adolfa Hitlera i Józefa Stalina (nawiasem mówiąc, ciekawe dlaczego Sławomir Sierakowski tak się w "Rzeczpospolitej" dystansuje od Hitlera; to przecież w końcu człowiek lewicy, która niezależnie od różnych "błędów i wypaczeń", przecież zawsze "dobrze chciała", a i teraz znowu chce jak najlepiej, nieprawdaż?) Te skompromitowane kulty pozbawiły również niewinności Lud, który w znacznej - ba - przeważającej części dał się "nadczłowiekom" uwieść. Ale dzisiejsze "nadczłowieki" też czegoś się od Stalina i Hitlera nauczyły - co mową wiązaną streścił Janusz Szpotański w "Carycy i zwierciadle": "Wot Gitler, kakoj to durak. On się przechwalał zbrodnią swoją. A mudriec, to by sdiełał tak: nu czto, że gdzieś koncłagry stoją? Nu czto, że dymią krematoria? Toż w nich przetapia się historia!". Dzisiejsze "nadczłowieki" Ludem w gruncie rzeczy gardzą i - opanowawszy wszystkie dziedziny kształtującego wyobraźnię Ludu przemysłu rozrywkowego, podsuwają mu co i rusz rozmaite makigigi. Zwrócił na to kiedyś uwagę Józef Mackiewicz, wspominając, jak to w dzieciństwie wielkie wrażenie zrobił na nim paryski dorożkarz, czytający na koźle gazetę. Jako dziecku szalenie mu zaimponował kulturą i światowością. Ale w wieku dojrzałym Mackiewicz bardziej cenił białoruskiego chłopa, który, zamiast gazetowymi rewelacjami, pasjonował się takimi oto głupstwami: czy, dajmy na to, jest Bóg? Gdzie jest prawda? I tak dalej. Dzisiaj pewnie takich chłopów nie ma nawet na Białorusi, bo przecież i tam mają telewizję, która bombarduje audytorium opisami "różnicy między przodkiem a tyłkiem" albo przedstawieniami "budowy cudnej tronu monarszego; jego poręczy słodkich i nóg sprawiedliwych". Zarówno tam, bowiem, jak i tu, gdzie z jednej strony "nadczłowieki" schlebiają Ludowi, ale z drugiej biją go pałami, polewają wodą, podglądają i podsłuchują, pozwalając mu, ma się rozumieć, wybrać sobie jak nie tego, to tamtego pałowacza i podglądacza, ale samej zasady pałowania i podglądania nie pozwalając mu zakwestionować. No a Lud, jak to Lud; też nie lubi być pałowany ani podglądany, więc pozostaje tylko wytłumaczyć mu, najlepiej od przedszkola, poprzez szkołę, uniwersytet i niezawodne media - że jedynym sposobem na uniknięcie tych przykrości jest kompromis.
Kompromis polega na tym, że każdy coś tam ustępuje ze swego poglądu gwoli społecznego pokoju. Na przykład, jedni są zwolennikami wolnego rynku, a drudzy - państwowego interwencjonizmu. Kompromis polega na tym, że, dajmy na to, rynek regulowany jest przy pomocy decyzji administracyjnych - co stanowiłoby jednostronne zwycięstwo interwencjonistów - gdyby nie to, że decyzje owe podejmowane są przy udziale korupcji, co wprowadza do systemu elementy wolnorynkowe, bo jużci - bardziej zainteresowany gotów jest wręczyć większą łapówkę. Gdyby takiego kompromisu nie było, zadowolona byłaby przynajmniej jedna strona, a tak, to nie jest zadowolony nikt. W ten oto sposób ludzie zostali zmuszeni do składania ofiar z tego, co świadczy o ich człowieczeństwie, tzn. ze swego rozumu - na ołtarzu bóstwa, któremu na imię Święty Spokój.
Kult Świętego Spokoju najwyraźniej wypiera religie tradycyjne, których przedstawiciele lękają się już nie Szatana, (w którego zresztą chyba nie bardzo wierzą, bo jakże tu wierzyć w byt nie poddający się głosowaniu?), ale oskarżenia o "ekstremizm" lub "fundamentalizm", kiedyś oznaczającego po prostu posiadanie wyraźnego poglądu i gotowości jego obrony. Ale po cóż bronić jakiegoś poglądu i po cóż w ogóle go posiadać, kiedy i jedno, i drugie nie sprzyja kompromisowi? Toteż w dzisiejszych czasach coraz częściej poglądy zastępowane są przez role, które Gombrowicz nazywał "gębami".
Ale Święty Spokój jest tylko bóstwem pośrednim, formą przejściową do bóstwa najwyższej rangi, któremu na imię Bezpieczeństwo. To jemu składamy ofiary z naszej Wolności, z naszej Autentyczności i naszego Rozumu na ołtarzu kompromisu, który - jak zresztą wszystko inne - pozostaje w służbie Bezpieczeństwa.

Stanisław Michalkiewicz

Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012

Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012

Publicystyka

Sąd skazał krwawego ubeka Jerzego Kędziorę na 4 lata więzienia - Tadeusz M. Płużański - poniedziałek, 6, lutego 2012

Mazowsze

TV-felietony

Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012

Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012

"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012

Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012

Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012

W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012

Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012

Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012

Krakowscy eksperci na usługach Bonnie i Clyde'a w eksporcie-imporcie polsko-izraelskim - Stanisław Michalkiewicz o najnowszym scenariuszu polityczno-bezpieczniackim - środa, 18, stycznia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008