Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Sybille demokratyczne - Krzysztof Mazur Wysłane wtorek, 23, stycznia 2007 przez Krzysztof Pawlak

Apokryficzne Księgi Sybillińskie przestrzegały, że nadejdą czasy, gdy "...świat ręką niewiasty rządzony we wszystkim stanie się jej posłuszny...". Amerykanie mają już kobietę-liderkę w Kongresie, a jak można było ostatnio usłyszeć, do wyścigu o Biały Dom zgłosiła się Hilary Clinton i nie jest powiedziane, że w razie jej nominacji republikańscy przeciwnicy nie wystawią Condolizzy. Niemcy mają już panią kanclerz, również we Francji coraz głośniej o damskiej pretendentce do prezydentury. Dlaczego my mielibyśmy być gorsi, stąd pewnie większość Warszawiaków nie czekając na dalszy zapewne geometryczny postęp Partii Kobiet i ewolucję Nelly Rokitowej wybrała na prezydencki urząd panią Hannę Gronkiewicz-Waltz, w końcu lepsze to niż nic? Niestety nawet ten wpisujący się w najnowsze światowe trendy wyraz demokratycznej woli ludu został zakwestionowany na skutek - jakby to ujął Tomasz H. Huxley - małego "złośliwego, wstrętnego fakciku" wynikającego z niepozornego prawnego kruczka.

"Dura lex, sed lex" - taką sentencją premier Kaczyński spuentował w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" możliwe rozwiązanie sprawy tych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którzy nie złożyli w ustawowym terminie wymaganych oświadczeń majątkowych. Ale w tym samym wywiadzie premier zasugerował również, że nie jest zwolennikiem rozpisywania kolejnych wyborów uzupełniających, stąd jeżeli prawnicy - jak się wyraził - znajdą jakieś satysfakcjonujące wyjście z tego problemu, zgodne z regułami "demokratycznego państwa prawa", to nowe wybory nie będą potrzebne. Niedawno w jednym ze swoich artykułów zatytułowanym "Demokratyczne państwo interpretacji prawa", omawiałem różne i oczywiście całkowicie rozbieżne opinie "wybitnych" prawników nt. tego, co mamy rozumieć pod pojęciem wyborów proporcjonalnych. Jak więc widać, owa demokracja interpretacyjna nie tylko nie jest hamowana, ale wprost przeciwnie - urasta do rangi niepisanej normy konstytucyjnej, bo jak inaczej rozumieć publiczne oświadczenie pierwszego ministra, że nie tyle ważna jest litera i duch prawa, ale jego interpretacja dokonana pod kątem konkretnego zamówienia?
Ten toczący się spór o warszawski ratusz - gdyż głównie o to chodzi i to budzi największe emocje - jest kolejnym przejawem politycznej tragifarsy i żadna ze stron nie wychodzi z niego wygrana. Nie ulega wątpliwości, że Hanna Gronkiewicz-Waltz może być w świetle prawa pozbawiona urzędu, gdyż oświadczenie majątkowe jej męża wpłynęło po wymaganym przepisami terminie. Na jej przykładzie potwierdza się zresztą stare powiedzenie, powtarzane w kręgach doświadczonych żon, że mężem i dziećmi to się raczej pochwalić w towarzystwie nie można. Ale widocznie pani Gronkiewicz-Waltz za dużo czasu przebywa w towarzystwie kobiet wyzwolonych i eleganckich kolegów z klubu PO, i tym samym nie miał jej kto owej maksymy przypominać. Tłumaczenia prezydentowej "w zawieszeniu" są dodatkowo tym śmieszniejsze, że przecież owo feralne dla niej prawo było chyba uchwalane w obecnym sejmie, w którym zasiadała do niedawna również pani Waltzowa i nawet jak głosowała przeciw, to mimo wszystko powinna wiedzieć, przeciw czemu głosowała i że to przeciw czemu głosowała zostało jednak uchwalone.
Drugą sprawą są rzeczywiście kretyńskie normy prawne, uchwalone w omawianych przepisach, gdyż jak wytłumaczyć, że sam radny, wójt lub prezydent ma dłuższy termin na złożenie stosownego oświadczenia niż jego małżonek, pomijając oczywiście fakt wyjątkowo krótkich terminów składania oświadczeń, jak i natychmiastowe sankcje w postaci utraty mandatu. Wydaje się, że w owych przepisach chodziło nie tyle o pozbawianie radnych, wójtów etc., mandatów, ale o złożenie przez nich stosownych oświadczeń i ich wyegzekwowanie. Powstaje jednakże pytanie, co nastąpiłoby w przypadku, gdyby dajmy na to jakiś burmistrz złożył w terminie wymagane oświadczenie i na podstawie owego oświadczenia możliwym byłoby udowodnienie owemu dygnitarzowi, dajmy na to, jakiegoś przekrętu. Otóż burmistrz mógłby nawet powędrować za kratki, jak to miało już wielokrotnie miejsce w różnych krajowych samorządach, ale wcale nie pozbawiałoby go demokratycznie zdobytej funkcji. Po prostu taki wójt lub burmistrz idąc śladem swoich niesławnych poprzedników - rządziłby urzędem z więziennej celi. Jak więc widać, nasi demokratycznie wybrani kretyni potrafili wypichcić przepisy pozbawiające kogoś urzędu z powodu jednodniowego opóźnienia w złożeniu oświadczenia majątkowego, ale nie potrafili zdobyć się na takie zmiany w ordynacji, które uniemożliwiałyby wybieranie na publiczne urzędy osób skazanych prawomocnym wyrokiem. Dlatego nie miał racji premier Kaczyński puentujący swoją wypowiedź jak to zostało przywołane na wstępie, gdyż dla opisywanego przypadku bardziej adekwatne było "stulta lex, sed lex", czyli "głupie prawo, ale prawo", bo faktycznie: jakie tam ono twarde, nie mówiąc już o sprawiedliwości! Swoją drogą PiS-owcy mają zapewne też niemały zgryz, gdyż powtórzenie wyborów w Warszawie i prawdopodobna powtórna wygrana "Bufetowej" mogłaby mocno nadwerężyć reputację partii i spowodować całkiem uzasadnione kpiny z rządu i jej liderów. Dlatego też jestem gotów założyć, że owi tajemniczy "prawnicy" (o ile wiadomo, premier jest też prawnikiem, a nawet doktorem prawa, a prezydent nawet profesorem), o których wspominał Kaczyński, znajdą jakąś interpretację utrzymaną w duchu "demokratycznego państwa prawa" i powtórzonych wyborów nie będzie. W ten sposób rządzący wyjdą z tego zamieszania nie tylko "z twarzą", ale nawet zyskają trochę punktów, gdyż mimowolnie powstanie wrażenie, że Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzyma prezydencki fotel praktycznie wyłącznie dzięki łaskawości braci Kaczyńskich. Czy jeszcze przed dwoma miesiącami ktoś mógłby przewidzieć taki obrót sprawy i czy nie świadczy to przypadkiem, że nasilenie dziwnych i trudno wytłumaczalnych zjawisk, o których mówią m.in. Księgi Sybillińskie - jest jakby coraz większe?

Krzysztof Mazur

Publicystyka Krzysztofa Mazura na ASME


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Demokracja grecko-belgijsko-polska - prof. Jerzy Przystawa - czwartek, 10, maja 2012

Mazowsze

TV-felietony

Deregulacja dla prawie wszystkich zawodów! - Janusz Korwin-Mikke o pomyśle ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina podczas konferencji prasowej przed MS 21.05.2012 - poniedziałek, 21, maja 2012

Sprawiedliwość a sprawiedliwość społeczna - Janusz Korwin-Mikke o różnicach między tymi pojęciami - sobota, 19, maja 2012

Epidemia praworządności w naszym nieszczęśliwym kraju, choć NATO ma nas w... - Stanisław Michalkiewicz o kolejnych objawach recydywy czasów stanisławowskich w obecnej PRL-bis - piątek, 18, maja 2012

Boją się, że przykład Tymoszenko będzie zaraźliwy! - Janusz Korwin-Mikke o machlojkach urzędników rządzących w UE i w Berlinie, Warszawie, Paryżu, Rzymie... - czwartek, 17, maja 2012

Janusz Korwin-Mikke z kibicami przed meczem Polska - Niemcy na PGE Arena w Gdańsku 06.09.2011 - wtorek, 15, maja 2012

"Osób rządzących nie można sądzić w procesie karnym!" - Stanisław Michalkiewicz o dewiacjach u niektórych polityków nie tylko z "polskiego regionu UE" - piątek, 11, maja 2012

Niewidzialna ręka ryku i widzialna łapa rządu - Janusz Korwin-Mikke o szkodach, jakie czynią ingerencje biurokratów w życie gospodarcze - czwartek, 10, maja 2012

Nie mieszać sportu z polityką! - Janusz Korwin-Mikke o planowanych protestach w czasie EURO 2012 - nagranie z "miasteczka protestu" związku zawodowego "Solidarność" - środa, 9, maja 2012

Prąd z atomu w każdym domu! - pikieta fundacji "Volenti non fit iniuria" oraz Kongresu Nowej Prawicy "wsparta" przez Zielonych 2004 - poniedziałek, 7, maja 2012

Czekamy na mężów stanu razem z biskupem Józefem Michalikiem - Stanisław Michalkiewicz o przejściu recydyw saskiej w stan recydywy stanisławowskiej - niedziela, 6, maja 2012

Chcą być bydlętami u żłoba - dlatego nie głosują na KNP/UPR! - ostatnia cześć nagrania spotkania Janusza Korwin-Mikkego w Nowym Dworze Mazowieckim z jego mieszkańcami i sympatykami liberalnego konserwatyzmu - sobota, 5, maja 2012

EURO 2012: Mieszanie sportu z polityką to powrót do komuny! - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy z udziałem jego prezesa Janusza Korwin-Mikkego - piątek, 4, maja 2012

Polska to bogaty kraj: dołożymy 8 miliardów do Euro 2012, dokładamy miliard do produkcji jajek z powodu "regulacji unijnych" - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - czwartek, 3, maja 2012

90% posłom nawet bym nie powierzył ułożenia regulaminu PGR-ów - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - środa, 2, maja 2012

Problem nie w tym, że urzędnicy kradną, ale że marnują pieniądze! - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - wtorek, 1, maja 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008