Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

55 lat temu komuniści zlikwidowali IV Zarząd Główny Zrzeszenia WiN
Bohaterowie na śmierć - TADEUSZ M. PŁUŻAŃSKI
Wysłane piątek, 26, maja 2006 przez Krzysztof Pawlak

Wyroki śmierci na twórcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - płk. Łukaszu Cieplińskim i jego sześciu współpracownikach były konsekwencją aresztowań przez bezpiekę w listopadzie 1947 roku. Razem z tragedią IV ZG skończyła się historia WiN jako organizacji o zasięgu ogólnopolskim. W miejsce tej największej niepodległościowej konspiracji antykomunistycznej w 1948 roku Urząd Bezpieczeństwa utworzył fikcyjną V Komendę Główną WiN w ramach prowokacyjnej operacji o kryptonimie "Cezary". Została ona ostatecznie zlikwidowana w 1952 roku. W terenie - do końca lat 50. działało jeszcze wiele poakowskich oddziałów - np. ROAK, KWP, Wileński Ośrodek Mobilizacyjny, ale nie obejmowały one swoim zasięgiem całego kraju, mając jedynie zasięg regionalny.

Po rozwiązaniu Armii Krajowej przez gen. Leopolda Okulickiego 19 stycznia 1945 roku zaczęto tworzyć ściśle zakonspirowane struktury do walki przeciwko nowej, sowieckiej okupacji. Najpierw powstała organizacja "Nie" ("Niepodległość"), następnie Delegatura Sił Zbrojnych (DSZ). Koncepcja przekształcenia organizacji wojskowej (DSZ) w zrzeszenie polityczne, nawiązujące do wzorów "Nie", pojawiła się wśród zakonspirowanych dowódców AK na przełomie maja i czerwca 1945 roku, kiedy na podstawie porozumień jałtańskich miał powstać Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.
2 września 1945 roku, z inicjatywy przywódców krajowej konspiracji poakowskiej, utworzono Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN - pełna nazwa: Ruch Oporu Bez Wojny i Dywersji Wolność i Niezawisłość). Na czele stanął płk dypl. Jan Rzepecki ps. Ożóg, Ślusarczyk.

OPÓR PRZECIWKO
SOWIETYZACJI POLSKI


Inicjatywa utworzenia nowej organizacji była reakcją na terror komunistycznej bezpieki i NKWD oraz wynikała z poczucia moralnej odpowiedzialności dowódców za trwających w konspiracji i w lesie żołnierzy AK. Zakładano, że będzie to działająca w konspiracji organizacja polityczna, stawiająca sobie za cel mobilizację społeczeństwa do zachowania niezłomnej postawy niepodległościowej przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.
Ideą WiN było doprowadzenie do wolnych wyborów w Polsce, gwarantowanych przez postanowienia jałtańskie. Wtedy żołnierze mieli bezpiecznie wrócić do domów.
"Rozładowanie lasów" napotykało jednak na szereg trudności. Komunistyczny terror zataczał coraz szersze kręgi. Ujawnionych w wyniku amnestii AK-owców "ludowa" władza aresztowała i skazywała na wieloletnie wyroki, często na karę śmierci. Dlatego też, w strukturach WiN, zwłaszcza w województwach wschodnich, działały wywodzące się z AK oddziały partyzanckie. Miały one silne oparcie w terenie, gdyż społeczeństwo dobrze wiedziało, że WiN-owcy kontynuują dzieło Armii Krajowej.
Mimo działania oddziałów zbrojnych, walczących z przedstawicielami nowej, "ludowej" władzy i likwidujących komunistycznych konfidentów i szpicli, Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość z założenia nie miało charakteru wojskowego, lecz cywilny i obywatelski. Celem była zatem nie walka zbrojna, lecz opór moralny przeciwko sowietyzacji Polski poprzez przestawienie działań na tory propagandy niepodległościowej, infiltrację komunistycznych struktur władzy oraz wywiad na rzecz Rządu RP na Wychodźstwie (choć organizacja nie miała charakteru rządowego, utrzymywała z rządem londyńskim kontakty kurierskie i korespondencyjne).
Przywódcy WiN stawali na czele oddziałów partyzanckich nie po to, żeby je prowadzić do boju, lecz bezpiecznie zdemobilizować i pomóc żołnierzom "urządzić się" w cywilu. Był to zatem kolejny etap procesu demontażu wojennej struktury organizacyjnej AK.
Wyrazem cywilnego charakteru organizacji była również przewidziana w regulaminie formalna obieralność władz, rezygnacja przez przywódców z używania stopni i tytułów wojskowych (m.in. rezygnacja z tytułu komendanta na rzecz prezesa odpowiednich szczebli), częściowa zmiana nazewnictwa wewnątrz organizacyjnego (choć utrzymano obszary i okręgi).

BEZPIEKA ROZBIJA WIN

Kolejne Zarządy Główne WiN były w latach 1945 - 1947 rozbijane przez bezpiekę. Już w listopadzie 1945 roku taki los spotkał I Zarząd Główny WiN, rozpracowany przez NKWD i UB. Przywódcy trafili do katowni bezpieki. Rzepecki, ulegając złudzeniu, że możliwe są pertraktacje z MBP, podjął w więzieniu decyzję o ujawnieniu organizacji w zamian za gwarancję nie represjonowania jej członków. W styczniu 1947 roku, w procesie I Zarządu Głównego WiN, płk Jan Rzepecki został skazany na karę ośmiu lat więzienia i był więziony, z przerwami, do 1955 roku. Pozostałym współtowarzyszom niedoli komunistyczny sąd wymierzył kary od dwóch do 12 lat więzienia, a jedna osoba dostała karę śmierci (wyroku nie wykonano). Zostali oni następnie ułaskawieni przez Bieruta.
Konspiracyjni przywódcy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość sprzeciwili się stanowisku płk. Rzepeckiego w kwestii ujawniania, gdyż zdawali sobie sprawę, że bezpieka nie będzie dotrzymywać swych obietnic. Dlatego postanowili kontynuować pracę niepodległościową.
Nowym przywódcą organizacji został płk Franciszek Niepokólczycki ps. Halny, dotychczasowy prezes Obszaru Południowego, który stanął na czele II ZG WiN, powołanego na przełomie 1945 i 1946 roku. "Halny" uznał zwierzchnictwo Rządu RP i zdecydował o rozszerzeniu działalności wywiadowczej dla potrzeb Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie.
Pod jego kierownictwem ugrupowanie osiągnęło apogeum swoich możliwości organizacyjnych - szacuje się, że jego stan liczebny wynosił ok. 20-30 tysięcy ludzi. WiN objął zasięgiem cały kraj i zdobył dominującą pozycję w polskim podziemiu. Kierownictwo WiN miało nawet nadzieję, że uda się zalegalizować Zrzeszenie, nadzieje jednak okazały się płonne. Zweryfikował je przebieg (powszechny terror) i wyniki sfałszowanego przez komunistów referendum w czerwcu 1946 roku. Wiadomo już było, że wbrew ustaleniom jałtańskim, tak samo będzie z planowanymi wyborami. Wobec zaistniałej sytuacji politycznej przywódcy WiN musieli zmienić taktykę. Po czerwcu 1946 roku położono nacisk na informowanie opinii światowej o sytuacji w Polsce.
W październiku 1946 roku Franciszek Niepokólczycki znalazł się w komunistycznym więzieniu. Podczas procesu, odbywającego się w dniach 11 sierpnia - 10 września 1947 roku w Krakowie został skazany, wraz z innymi przywódcami II ZG WiN i kilkoma działaczami Polskiego Stronnictwa Ludowego, na karę śmierci.
Rozbicie II Zarządu Głównego nie oznaczało końca Zrzeszenia WiN. Jesienią 1946 roku próbę odtworzenia ogólnopolskiej struktury WiN podjął ppłk Wincenty Kwieciński ("Głóg", "V-T"), prezes Obszaru Centralnego. Już w grudniu 1946 i w styczniu 1947 roku nastąpiły aresztowania. W procesach znów zapadły wyroki śmierci. Rozbicie III ZG WiN było fragmentem kampanii terroru przed sfałszowanymi przez komunistów wyborami do Sejmu (19 stycznia 1947 roku). Złowrogie żniwo bezpieki i brak reakcji Zachodu na oczywisty fakt fałszerstw wyborczych spowodowały, że Polacy przestali wierzyć w pokonanie komunistów i odsunięcie ich od siłą zdobytej władzy. Ułatwiło to rządzącym ogłoszenie sejmowej ustawy o amnestii 22 lutego 1947 roku, umożliwiającej też ujawnienie oddziałów partyzanckich. Do 25 kwietnia skorzystało z niej ok. 23 tys. członków WiN i innych organizacji, co oznaczało zakończenie działań partyzanckich i konspiracyjnych na masową skalę, a bezpiece ułatwiło infiltrację podziemia.

HEROIZM IV ZARZĄDU

Dramatyczną próbę odbudowania po raz kolejny rozbitego Zrzeszenia podjął płk Łukasz Ciepliński ps. Ostrowski, prezes Obszaru Południowego, stając w styczniu 1947 roku na czele IV Zarządu Głównego WiN. Decyzja była trudna z wielu powodów. Ciepliński zdawał sobie sprawę, że oczekiwany wybuch III wojny światowej raczej nie nastąpi i w tych warunkach dalsze pozostawanie w konspiracji jest problematyczne. Obawiał się ponadto prowokacji NKWD i UB, które chciały za wszelką cenę wniknąć do konspiracji niepodległościowej i przejąć jej kierownictwo. Uważał jednak - i traktował to jako obowiązek dowódcy - że musi chronić swoich żołnierzy. Zostali z nim ci, którzy odmówili skorzystania z upokarzającej amnestii, gdyż w przypadku ujawnienia groziło im więzienie i w najlepszym razie wyrok kilkunastu lat pozbawienia wolności. Za swój główny cel Ciepliński uznał ograniczenie walki zbrojnej i dalsze prowadzenie działalności propagandowej oraz wywiadowczej przez utrzymanie łączności z Zachodem, przede wszystkim z Rządem RP.
Prezesura Cieplińskiego była najbardziej heroicznym okresem w historii WiN. Coraz większe były represje wobec antykomunistycznego podziemia i jedynej legalnie działającej opozycyjnej partii - PSL. Komuniści zaczęli również likwidować PPS, aby wkrótce doprowadzić do połączenia podporządkowanych sobie socjalistów z PPR-em i stworzyć PZPR. W tych trudnych warunkach Cieplińskiemu udało się odtworzyć struktury WiN. Otwarto nowe szlaki przerzutowe na Zachód za pośrednictwem zagranicznych delegatur WiN (w Monachium, Paryżu, Londynie, Sztokholmie, Rzymie i USA).
Kierownictwo IV Zarządu WiN zostało aresztowane pod koniec września 1947 roku. Wszyscy przeszli okrutne śledztwo - prowadzone pod nadzorem NKWD, po którym większość została skazana na karę śmierci. Wyroki wykonano w piwnicy więzienia mokotowskiego strzałem w tył głowy 1 marca 1951 roku.

OPERACJA "CEZARY" -
UBECKA PROWOKACJA


Dramat WiN-owców nie zakończył się z rozbiciem IV Zarządu Głównego. Między grudniem 1947 roku a lutym 1948 roku bezpieka zmontowała tzw. V Komendę Główną WiN, która składała się z funkcjonariuszy lub agentów UB. Zdrajcą, który umożliwił prowokację, był Stefan Sieńko "Wiktor", "Tadeusz", kierownik Biura Studiów tego Zarządu, a jednocześnie agent UB, prawdopodobnie już od końca 1946 roku. Komunistom udało się to - czego obawiał się m.in. płk Łukasz Ciepliński - przechwycenie przez UB kierownictwa krajowego podziemia (bezpieka pozostawiła na wolności niektóre grupy, a nawet - poprzez Sieńkę - zakładała nowe) oraz kontrolowanie i inspirowanie Delegatury Zagranicznej WiN. Ofiarą operacyjnej gry bezpieki padło wielu niewinnych ludzi, którzy z patriotycznych pobudek angażowali się w działalność niepodległościową w latach 1948 - 1952. MBP i NKWD wykorzystało ich, aby następnie osądzić i skazać.

TADEUSZ M. PŁUŻAŃSKI

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012

Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012

Publicystyka

Mazowsze

TV-felietony

"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012

Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012

Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012

NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012

W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012

Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012

Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012

Krakowscy eksperci na usługach Bonnie i Clyde'a w eksporcie-imporcie polsko-izraelskim - Stanisław Michalkiewicz o najnowszym scenariuszu polityczno-bezpieczniackim - środa, 18, stycznia 2012

"Marycha" na zagrychę od państwa - jeden krzak z VAT-em i akcyzą! - Bartłomiej Bodio, poseł z Ruchu Palikota objaśnia najważniejszy punkt programu wyborczego swojej formacji - poniedziałek, 16, stycznia 2012

Jesteśmy otwarci światopoglądowo, a to do czego dążymy, to jest neutralność światopoglądowa i to są podstawy Europy, a nie "wartości chrześcijańskie"!- Bartłomiej Bodio, poseł z Ruchu Palikota objaśnia ideologię swojej formacji - poniedziałek, 16, stycznia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008