![]() Miloszević nie był bohaterem narodu serbskiego - Antoni Zambrowski o dramatycznych konsekwencjach wieloletnich rządów dyktatorskich towarzysza Slobodna Miloszevicia Wysłane czwartek, 13, kwietnia 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Środki przekazu doniosły, że były prezydent Jugosławii i Serbii, siedzący na ławie oskarżonych w Trybunale haskim - umarł śmiercią naturalną, a więc wszystkie podejrzenia, że »mu pomogli« - też umierają śmiercią naturalną. Za to ostatnio w tygodniku »Najwyższy CZAS!« jego wydawca Janusz Korwin-Mikke, znakomity nasz kolega, wystąpił w obronie Miloszevicia. To jest znana cecha dziennikarska JKM-a, że lubi występować z kontrowersyjnymi tezami, ale tu znowu mija się z prawdą" - Antoni Zambrowski, publicysta prawicowy, polemizuje z obroną Slobodana Miloszevicia przeprowadzoną przez JKM-a.| # 1 | |
| Użytkownik: | Anonim Niezarejestrowany |
| E-mail: | mficinski@verizon.net |
| Data: | wtorek, 18, kwietnia 2006 |
| ip: | 71.109.69.211 |
| Komentarz | |
| Panie Zambrowski!
Jest Pan bardzo niekonsekwentny! Ciagle stoi Pan po stronie bandytow albanskich, ktorych glownym przemyslem jest kontrola prostytutek w Europie Zachodniej. Jak Pan moze sugerowac, ze bombardowania Clintona na cywilne pociagi bylo slusznym celem. Stoi Pan na strazy obrony ludzi, ktorzy uwazani sa za kryminalistow. Nie znajac sprawy zapytalem Greka na temat konfliktu Clintona, ktory odpowiedzial, ze Albanczycy to kryminalisci. Niestety, jesli nie mozna prawnie ukarac czlowieka, nalezy uzyc do tego celu medycyny i trucizny. Teraz Miloszewicz jest wolny, tylko tacy jak Pan maja z tym problemy i pytam sie jeszcze raz po co Panu podejmowac ten temat i wyglupiac sie przed ludzmi. Jest tyle polskich tematow do godziwego roztrzasania, zajalby sie Pan sprawa na prawde polska i zostawil wolnego juz Miloszewicza w spokoju. Juz nikt nie wspomina Miloszewicza win, tylko Pan usiluje kogos usprawiedliwic. Przykro mi, Pan sie jednak z biegiem lat balamuci. |
|
UWAGA: System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!
Chcesz się zarejestrować? Tutaj
Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.