Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

Polecane serwisy

 

 

Polonia semper in statu primae aprilis? - Konrad Turzyński Wysłane sobota, 1, kwietnia 2006 przez Krzysztof Pawlak

Najpierw zastrzegam się: niniejszy tekst nie jest dowcipem primaaprilisowym (i w ogóle ma służyć zadumie, a nie rozśmieszaniu), chociaż jego treść może wydawać się zaskakująca, a jej związek z datą 1 kwietnia jest niewątpliwy.

Właśnie dzisiaj 1 kwietnia 2006 r. przypada "okrągła" 350. rocznica słynnych "ślubów lwowskich" króla Jana II Kazimierza Wazy, w których monarcha deklarował, zwracając się do Matki Bożej: "Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram". Formuła użyta przez monarchę nie odnosiła się tak po prostu (tylko) do Polski, ale do Rzeczypospolitej kilkorga narodów: "Królestwo moje Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie i Czernihowskie" (król nie przejmował się tym, że Inflanty i tzw. Prusy Książęce były zdominowane przez protestantyzm, od kultu maryjnego wszak bardzo daleki), toteż litanijne wezwanie "Królowo Polski!" powinno raczej brzmieć: "Królowo Polski, Litwy i Rusi!"). W tekście owych ślubów (rozpowszechnionym najbardziej chyba dzięki powieści "Potop" Henryka Sienkiewicza - w ślad za nią cytowałem) znajduje się obietnica zabiegów o to, aby rocznica tego zdarzenia stała się uroczystym świętem: "Będę się starał, aby rocznica w państwie mym odprawiała się solennie do skończenia świata". Ani ten monarcha (który potrzebował papieskiej dyspensy, zwalniającej go od ślubów zakonnych, aby mógł zostać królem, a potem... i tak abdykował), ani późniejsi przywódcy Polski nie okazali się skuteczni w tej mierze: kiedy wreszcie ustanowiono dla polskich katolików święto Matki Bożej Królowej Polski, zostało ono przypisane do daty trzeciego maja.

Ale również ta data jako rocznica uchwalenia pierwszej w Polsce (i w Europie) konstytucji o mało co nie byłaby przesunięta - podczas faktycznego obowiązywania Konstytucji Majowej rozważano ewentualność ustanowienia święta na jej cześć w dniu nie 3, lecz 8 maja, zapewne w związku z tym, że to jest liturgiczne wspomnienie św. Stanisława Biskupa, jednego z głównych patronów Polski i zarazem patrona ówczesnego króla Stanisława Augusta III Poniatowskiego. Swoją drogą, łączenie katolickiego święta z rocznicą uchwalenia konstytucji 3 maja też ma swój dziwny niuans: konstytucja z 1791 r. deklarowała zachowanie uprzywilejowanej pozycji wyznania katolickiego w Rzeczypospolitej, ale głównym twórcą tekstu "Ustawy Rządowej" był ks. Hugo Kołłątaj, o którym powiadano, że odprawił w życiu tylko jedną Mszę św. (prymicyjną); był bowiem raczej deistą niż katolikiem, a księdzem został dlatego, że w ówczesnym ustroju to był jedyna droga awansu społecznego dostępna dla osób nie legitymujących się pochodzeniem szlacheckim.

Z kolei dzień św. Stanisława jest celebrowany również wbrew katolickiemu zwyczajowi, który sugeruje, aby to przypadało w rocznicę śmierci, czyli "narodzin dla nieba" danej osoby, jak to ma miejsce np. w przypadku kultu św. Tomasza z Akwinu (7 marca) albo św. Maksymiliana Kolbego (14 sierpnia). Otóż biskup Stanisław ze Szczepanowa (zwany niekiedy "Stanisławem Szczepanowskim") został zabity 11 kwietnia (1079 r.), a nie 8 maja. Drugi polski święty o tym imieniu, św. Stanisław Kostka, miał już dwie daty w kalendarzu liturgicznym (jeszcze za czasów mojej młodości był to 13 listopada, ostatnio jego święto przypada 19 września), żadna z nich jednak nie jest rocznicą jego śmierci (umarł 14 sierpnia, tak samo jak św. Maksymilian Kolbe).

Jak powiadał telewizyjny komik "Zulu Gula" (Tadeusz Ross), "Polska to dziwny kraj"...

Toruń, 1 kwietnia 2006 r.

Konrad Turzyński

Publicystyka Konrada Turzyńskiego na ASME


UWAGA: System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Chcesz się zarejestrować? Tutaj

Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME