W szeregach tzw. ekspertów PiS są frustraci wyrządzający krzywdę jego wizerunkowi - Łukasz Perzyna o przyczynach zaskakującego stanowiska nowego RPO, DOKTORA Janusza Kochanowskiego w sprawie wypowiedzi swojego byłego doradcy Krzysztofa Orszagha Wysłane sobota, 4, marca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Bracia Kaczyńscy w swojej długiej drodze do władzy wielokrotnie posługiwali się formułą Frontu Obrony Przestępców, opisującej działania ich ideowych przeciwników. Przypisywali temu nurtowi, który dominował w polskiej nauce prawnej, w polskiej kryminologii, tendencje do usprawiedliwiania przestępcy, do czynienia takich osobników »ofiarą społeczeństwa«, ich usprawiedliwiania, szukania za wszelką cenę środków do resocjalizacji bandytów, która to resocjalizacja stawała się pojęciem magicznym, ważniejszym niż kara, niż zadośćuczynienie ofierze przestępstwa. Dojście do władzy Braci Kaczyńskich miało zmienić tę sytuację, dominację tego nurtu w polskim prawie trwale zakończyć. Tymczasem w ostatnich dniach mamy do czynienia z pewnego rodzaju niespodzianką. Zachowanie nowego Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego wobec Krzysztofa Orszagha stanowi właśnie dobitny wyraz, że to myślenie o przestępcach jako potrzebujących pomocy, ochrony, przywracania miejsca w społeczeństwie - trafiło także do obozu zwycięskiego w jesiennych wyborach, kompletnie wbrew oczekiwaniom obywateli, którzy głosowali na PiS, zupełnie swoją nadzieję i decyzję wywodząc z innych przesłanek" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje znaczące zeszłotygodniowe wydarzenie z rządzącego obozu ugrupowania PiS, stanowiące istotną przesłankę do poważnego zastanowienia się nad podtrzymywaniem dla niego zaufania.UWAGA: System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!
Chcesz się zarejestrować? Tutaj
Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.