Biesłań: spektakl na eksport - Krystyna Kurczab-Redlichowa o kulisach akcji terrorystycznych w Biesłaniu i wcześniejszym ataku terrorystycznym w Teatrze na Dubrowce podczas spektaklu "Nord-Ost" Wysłane środa, 1, marca 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Co było celem spektaklu w Biesłaniu? Efektem jego była zdecydowana wygrana prezydenta Putina w trzech płaszczyznach: udowodnił »bandytyzm« Czeczenów przed światem, pokazał, jak bardzo zdecydowanym jest i jakim odpowiednim wodzem państwa, nad którym doskonale panuje, i po trzecie: udało się mu wprowadzić mnóstwo antydemokratycznych zapisów w ustawodawstwie rosyjskim, dekretów wprowadzonych w następnych dniach, które zniwelowały »ustępstwa demokratyczne« z poprzedniego okresu, przede wszystkim - zlikwidował wybory samorządowe w Rosji, czyli przywrócił dawny zwyczaj przywożenia jedynie słusznego z pozycji Kremla »kandydata« do miejscowych władz. To były podstawowe wyniki akcji terrorystycznej w Biesłanie, która jak wiele innych tragedii na terenie imperium rosyjskiego - wpisuje się w działania jego służb specjalnych" - o podobieństwach w wydarzeniach w Moskwie: akcji w Teatrze na Dubrowce podczas przedstawienia sztuki "Nord-Ost" i akcji terrorystycznej w Biesłaniu opowiada znakomita, wieloletnia reporterka polskich stacji telewizyjnych w Rosji Krystyna Kurczab-Redlichowa, którą gości Antoni Zambrowski, współpracownik TV ASME.
Nikt bez specjalnych zezwoleń nie mógł przedostać się przez wielokrotne kontrole w Czeczenii i Północnej Osetii - a jednak oddział terrorystyczny zdołał spokojnie się przeprawić do Biesłania. Kto to umożliwił?
I podczas akcji w Teatrze na Dubrowce, i w czasie akcji w Biesłaniu władze państwowe zapewniały terrorystów, że "ma przyjechać ktoś ważny", w wyniku czego nastąpiło uspokojenie terrorystów, co umożliwiło wymordowanie sprawców-świadków aktów terrorystycznych tak, by nie było później możliwości skonfrontowania oficjalnych komunikatów strony rządowej z
Wersja z Biesłania była taka, że terrorysta w szkole został NAJPIERW zastrzelony przez snajpera rosyjskiego, a później nastąpił atak za pomocą granatników "Trzmiel", powodując straszliwy pożar w opanowanym przez terrorystów budynku szkolnym. Dopiero wtedy następuje szturm oddziałów FSB...
Zginęło 32 terrorystów, wszyscy świadkowie mówią, że oddział liczył ponad 50 osób. Zniknęli wszyscy członkowie doskonale posługujący się słowiańskim językiem, także kobieta, która wcale się nie zachowywała jak szahidka. Wśród terrorystów był człowiek, na którego zakładnikom nie pozwalano patrzeć, jego ciała nie było wśród znalezionych, zastrzelonych napastników. Pierwsze zeznania oficerów Specnazu dowodzą, że wśród pojmanych TRZECH napastników był Władymir Chodow. Ten człowiek zniknął. Ów wysłannik służb specjalnych Rosji do oddziałów Basajewa według oświadczeń władz państwowych Rosji - zginął. Inaczej twierdzi sam Basajew, który zapewnia, że Władymir Chodow jest nadal wśród jego ludzi i może być świadkiem w każdym śledztwie - także niezależnego, które ewentualnie może się rozegrać na forum międzynarodowym...
Wstrząsający i wyczerpujący opis wieloletniej, najnowszej walki Czeczenów o niepodległość - walki toczonej od wielu pokoleń, w okresie już ponad stu lat, w którą byli zaangażowani także przedstawiciele polskiego społeczeństwa od czasów zaboru rosyjskiego, dostarcza wywiad TV ASME przeprowadzony z panią Krystyną Kurczab-Redlichową.
Nagranie trwa ponad 51 minut (plik waży 183 MB) i jest dostępne w Sieci do 15 III 2006 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.
UWAGA:
System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!
Chcesz
się zarejestrować? Tutaj
Komentarze
pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.
powrót
do strony głównej ASME