"Może niektórzy z księży i palili, ale na pewno się nie zaciągali"! - oświadcza JE biskup Pieronek - Stanisław Michalkiewicz o długiej tradycji "tradytorów" i "donatystów" w Kościele powszechnym Wysłane wtorek, 21, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Historia się powtarza, przeważnie jako farsa oczywiście, warto więc cofnąć się głęboko, aż do czasów starożytnych i przypomnieć sobie, jak to w czasach niedługich po Chrystusie, na początku IV wieku Kościół został rozdarty na dwie frakcje - na tle »lustracyjnym«, jak byśmy dzisiaj to określili - na frakcję »donatystów« i »antydonastystów«. Wtedy to cesarz Dioklecjan u schyłku swego panowania wydał aż cztery edykty przeciw chrześcijanom, a chodziło o to, by zabierać, głównie prezbiterom, egzemplarze Nowego Testamentu. Wielu z nich przypłaciło swój opór męczeństwem, ale byli tacy, którzy się ulękli pogróżek i tortur, i Pismo Święte oddali, i takich nazywano »tradytorami«. Za następnego cesarza Konstantyna Wielkiego, jeszcze przed Edyktem Mediolańskim, rozpoczęły się spory, co zrobić z z tymi, co się »tradowali«, czy powinni mieć takie same prawa, jak wszyscy inni" - Stanisław Michalkiewicz pochyla się nad najnowszymi enuncjacjami wysokich hierarchów Kościoła katolickiego.
Ponieważ konflikt się nasilał, ci, którzy uważali, że "tradytorom" należy przebaczać, nie mieli innego wyjścia, tylko zaapelowali do Konstantyna, by użyczył swoich wojsk - do spacyfikowania "donatystów". Dzisiaj w Polsce jest nie inaczej: podobny problem występuje wśród prezebiterów, którzy są podejrzewani o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Żaden się nie przyznaje, bo takie hasło rzucił w listopadzie i grudniu 2004 roku JE arcybiskup Życiński, a chwilę później utworzył Komisję Prawdy i PO-jednania, która dłuuugie lata będzie oczywiście badać wszystkie te "przypadki", a jak będą one "badane", to oczywiście nikt oprócz Komisji do materiałów nie będzie miał dostępu.
Oto JE biskup Pieronek oświadcza dla tygodnika "OZON", że "niektórzy może i palili, ale na pewno się nie zaciągali"! "A w ogóle wszyscy palili" - oświadcza JE biskup Pieronek, ale Stanisław Michalkiewicz przypomina, że zna takich, którzy w ogóle nie palili...
Od razu zabiera głos redaktor Turnau, główny teolog "Gazety Wyborczej" - w końcu nikt tak się nie troszczy o Kościół katolicki, jak "GW"! - wystąpił do Episkopatu polskiego ze stanowczą petycją, by ten potępił "dziką lustrację". A wiadomo, że "dzika lustracja" tym różni się od "lustracji cywilizowanej", że w tej drugiej "tradytorzy", jako osoby z "towarzystwa" są oczyszczane z wszelkich podejrzeń.
Drugi temat felietonu Stanisława Michalkiewicza to sprawa skazania "kłamcy kryształowego" wczoraj w Austrii Dawida Irwinga, który w czasie trzech miesięcy pobytu na koszt podatników austriackich w zakładzie resocjalizacyjnym "zrozumiał swoją powinność" i złożył samokrytykę przed sądem. Ale władze austriackie i niemieckie z pełną atencją dbają o reputację swoich narodów, że są one odpowiedzialnymi mordercami oraz współpracownikami morderców Żydów!
Nagranie trwa ponad 8 minut i jest dostępne w Sieci do 10 III 2006 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.
UWAGA:
System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!
Chcesz
się zarejestrować? Tutaj
Komentarze
pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.
powrót
do strony głównej ASME