Zwasalizowani "kryminaliści" szpuntem stabilizacji w "IV Rzeczypospolitej" - Łukasz Perzyna o konsekwencjach zawarcia Paktu Stabilizacyjnego pomiędzy ugrupowaniami PiS, LPR a Samoobroną Wysłane sobota, 4, lutego 2006 przez Krzysztof Pawlak |
"Sukces w polityce nie polega na tym, by przeciwnika politycznego rozbić, wywołać u niego rozłam, doprowadzić do tego, by nie przekroczył progu 5-procentowego w wyborach - sztuką jest, by go zwasalizować, by stał się "»naszym« klientem. To się właśnie udało Jarosławowi Kaczyńskiemu. Kiedy ten manewr się zaczynał - wydawał się kolejnym fantomem polskiej polityki. Pakt Stabilizacyjny stał się faktem, został podpisanym po długich negocjacjach w czwartek 2 lutego. Ta umowa stabilizuje rząd Kazimierza Marcinkiewicza, a partnerzy PiS otrzymują jedynie prolongatę daty wyborów i przywilejów poselskich - na czas jednego roku" - Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, komentuje najbardziej doniosłe wydarzenie z początku lutego, które będzie miało największy wpływ na tegoroczne wydarzenia na scenie politycznej "polskiego regionu UE".
Wiadomo, że w przypadku jednej z zawartych przy tej okazji umów nie chodzi tu o rozliczenie komunizmu, ale raczej tego, co po nim pozostało - czyli zaplecza finansowego biznesowej korupcji, afer czasu "transformacji". Mnóstwo innych umów jest przyszykowanych "pod publiczkę" i zepchnięte do aneksu umowy stabilizacyjnej.
Jarosław Kaczyński nie daje swoim partnerom stanowisk rządowych - mówi się o jakichś miejscach w agencjach rządowych, jednocześnie przypomina się, że kandydaci muszą mieć czystą kartotekę w dziedzinie niekaralności.
Przy okazji podpisywania tej umowy zdarzył się kiks medialny, ponieważ dwukrotnie podpisywano tę umowę: najpierw przed kamerami TV TRWAM, która nieoczekiwanie doznała awansu do roli polskiej CNN, a później w miejscu pewnej inscenizacji przed pozostałymi dziennikarzami. Było to pewne kopnięcie wymierzone w odbiorców tych żurnalistów. Jarosław Kaczyński i tak miał na pieńku z pewnymi grupami dziennikarzy. Mieliśmy więc - i sukces, i błąd. Ale - jak mówili wysocy funkcjonariusze rządzącej formacji - było to świadome działanie, by odwrócić uwagę mediów od kłopotliwego faktu, że prezes PiS podpisuje umowę z Andrzejem Lepperem. Jeszcze niedawno Łukasz Perzyna przeprowadzał wywiad z JK, który wtedy oświadczał, że "kryminaliści prą do władzy" i miał wtedy na myśli właśnie Samoobronę...
Nagranie trwa ponad 13 minut i jest dostępne w Sieci do 18 II 2006 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.
UWAGA:
System komentatorski tylko dla zarejestrowanych użytkowników!
Chcesz
się zarejestrować? Tutaj
Komentarze
pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.
powrót
do strony głównej ASME