Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Józef Garliński (1913 - 2005)
W służbie prawdy - Tadeusz M. Płużański
Wysłane środa, 14, grudnia 2005 przez Krzysztof Pawlak

29 listopada 2005 r. zmarł w Londynie w wieku 92 lat prof. Józef Garliński, wybitny, choć w Polsce trochę niedoceniany emigracyjny pisarz i historyk. Swoje niespożyte siły poświęcał również szeroko pojętej działalności społecznej na rzecz Polonii. Zaraz po wojnie współtworzył m.in. słynny Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny Londynie, a później, przez lata, kierował Związkiem Pisarzy na Obczyźnie. Wszystko, co robił, było podporządkowane nadrzędnemu celowi - walce o dobre imię Polski na Zachodzie.

Prof. Garliński, inaczej niż większość polskiej zgnuśniałej i poprawnej politycznie społeczności w Wielkiej Brytanii, był znany z ostrych, niepopularnych sądów. Nie bał się prawdy. Ale należał w końcu do emigracji powojennej, wychowanej w II RP, jakże innej od tej późniejszej, pomarcowej, w dużej mierze rewizjonistyczno-internacjonalnej.

DWIE EMIGRACJE

Gdy przed kilkoma laty odwiedziłem go w jego skromnym domu w jednej z londyńskich dzielnic, mówił z oburzeniem o głośnej wówczas sprawie ekstradycji z Anglii (a dokładnie z odległego o 100 km. od Londynu Oksfordu) do Polski byłej stalinowskiej prokuratorki, płk Heleny Wolińskiej, żony profesora-rewizjonisty Włodzimierza Brusa, oskarżonej o bezprawne aresztowanie szefa Kedywu Komendy Głównej AK, gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila":
- Brytyjska prasa milczy o tym, ale Polska powinna naciskać na ekstradycję. Wolińską trzeba osądzić, ponieważ dopuściła się jednej z najobrzydliwszych zbrodni przeciwko Armii Krajowej. Od momentu aresztowania, aż po proces, przeciwko gen. Fieldorfowi nie znaleziono niczego obciążającego, wszystkie dowody winy zostały wymyślone. To było jedno wielkie kłamstwo. Gen. "Nil" prowadził najgorszy odcinek konspiracyjnej pracy - dywersję przeciw Niemcom. O likwidacji partyzantów radzieckich czy rosyjskich skoczków, o co go oskarżano, nie było nigdy mowy. Komuniści powiesili Fieldorfa, bo nienawidzili go, gdyż miał wielki autorytet wśród społeczeństwa, szczególnie młodzieży.
W czasie wojny Helena Wolińska (Fajga Mindla Danielak) była sekretarką i konkubiną szefa sztabu Armii Ludowej Franciszka Jóźwiaka. Po 1956 r. wróciła do przedwojennego męża, politruka z Armii Berlinga Beniamina Zylbelberga (późniejszego Włodzimierza Brusa).
Józef Garliński, jako szef Wydziału Bezpieczeństwa KG Armii Krajowej, był podwładnym gen. Fieldorfa. Po wojnie odnalazł poślubioną jeszcze w pierwszych dniach września 1939 r. żonę Eileen Short - Irlandkę, która całą okupację spędziła w Warszawie, służąc w AK i walcząc w Powstaniu. Oboje osiedli w Londynie. Wolińska z Brusem w latach 70. przyjechali do Oksfordu, aby zamieszkać w sąsiedztwie innego pomarcowego emigranta - prof.Leszka Kołakowskiego.

ENIGMA I AUSCHWITZ

Prof. Garliński znany był z tego, że ilekroć któreś z brytyjskich mediów zakłamywało historię, domagał się sprostowań. Za cel badań, a przede wszystkim za punkt honoru postawił sobie zgłębianie i upowszechnianie na Zachodzie wiedzy o polskiej historii, a szczególnie polskim wkładzie militarnym w zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej (książka "Poland in the Second World War"). W innej swojej słynnej książce "Intercept: Secrets of the Enigma War" (polskie wydanie pt. "Enigma") podkreślał, że rozpracowanie niemieckiej maszyny szyfrującej to sukces polskich kryptologów - Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego. Dodawał jednocześnie, że Polacy nie mogli wykorzystać zdobytych przez siebie informacji o Enigmie, Francuzi nie zdążyli tego zrobić, bo skapitulowali, zrobili to dopiero Brytyjczycy. W dążeniu do prawdy Garliński zawsze kierował się historycznym obiektywizmem.
Jednak najbardziej znana książka Garlińskiego to nowatorska "Fighting Auschwitz", która miała szereg wydań na Zachodzie - z czego pięć angielskich i jedno w niezależnym obiegu w Polsce ("Oświęcim Walczący"). Podstawą był doktorat z historii, obroniony na prestiżowej London School of Economics and Political Science. Garliński - więzień Auschwitz - opisał w niej prawie nieznany wówczas (połowa lat 70.) fenomen, jakim było stworzenie w tej hitlerowskiej fabryce śmierci, przez dobrowolnego więźnia obozu - rotmistrza Witolda Pileckiego, wielkiego i świetnie funkcjonującego ruchu oporu. Profesor oburzał się, że wszystkie zasługi Pileckiego przypisał sobie potem, w PRL-u, Józef Cyrankiewicz, którego przywieziono do Oświęcimia dwa lata później: - W maju 1943 r., razem z komunistami austriackimi, mało znany Cyrankiewicz stworzył "Kampfgruppe Auschwitz", ale nigdy nie weszła ona w skład organizacji Pileckiego. Kiedy w 1948 r. Pilecki stanął przed sądem, Cyrankiewicz nie pomógł mu, chociaż był premierem. Pomoc oznaczała narażenie się swoim mocodawcom, a Cyrankiewicz był koniunkturalistą, sprzedał PPS komunistom.
Przez lata Garliński był członkiem Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, w ramach której też walczył o prawdę o obozie.

"MUSZKIETEROWIE"

Józef Garliński urodził się w 1913 r. w Kijowie. Do Polski, wraz z rodziną, przesiedlił się w 1920 r. W 1934 r. zdał maturę w liceum w Kaliszu (w III RP został honorowym obywatelem miasta). W 1935 r. ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu (jej absolwentem był również rotmistrz Pilecki), a tuż przed wojną prawo na Uniwersytecie Warszawskim.
W kampanii wrześniowej 1939 r., jako podporucznik 1. Pułku Szwoleżerów, w ramach Warszawskiej Brygady Kawalerii, walczył pod Krasnoborem, Kowalowem i Suchowolą.
Po wejściu do struktur Polskiego Państwa Podziemnego, jako szef Wydziału Bezpieczeństwa KG AK, Garliński był związany z głęboko zakonspirowaną organizacją wywiadowczą "Muszkieterowie", do której wprowadził go przedwojenny znajomy, por. Czesław Szadkowski. Organizacja miała kontakty z internowanym w Rumunii marszałkiem Edwardem Śmigłym-Rydzem, któremu w październiku 1941 r. udało się wrócić do okupowanej Polski. W grudniu 1941 r. por. Szadkowski, na polecenie szefa "Muszkieterów", inż. Stefana Witkowskiego, przedostał się do armii Andersa na Wschodzie i przekazał rozkaz o podjęciu współpracy z Niemcami przeciwko Rosji. Po przybyciu do Andersa Szadkowski został skazany na karę śmierci za zdradę, ale puszczono go wolno. Z rozkazu AK został natomiast zastrzelony inż. Witkowski, jednak nie za tę sprawę, a za zamordowanie swojego podkomendnego (istnieją poszlaki wskazujące, że przy świadomości wysłannika wywiadu brytyjskiego!), kuriera na linii Warszawa - Budapeszt Włodzimierza Szyca, zresztą - śp. dziadka naszego kolegi redakcyjnego i wydawcy ASME Krzysztofa Pawlaka.
Kiedy kilka lat temu pojawiły się informacje, że podobny wyrok śmierci został wydany na Śmigłego-Rydza, prof. Garliński zaprotestował: - Takiego wyroku nie było. Była jedynie decyzja, żeby nie spotykać się z Rydzem i Grot-Rowecki, podkomendny Rydza z czasów legionowych, odmówił spotkania. To był element walki politycznej między gen. Sikorskim i sanatorami, którzy chcieli odebrać mu władzę. Istnieje relacja kobiety, u której Rydz mieszkał, że zmarł śmiercią naturalną, na zawał serca w 1941 r.
Odkłamywanie historii Polski przez prof. Garlińskiego, nie oznaczało, że był podatny na sensacje, nieudokumentowane informacje. Mówiąc o sukcesach polskiego wywiadu w II wojnie światowej, nigdy nie uważał - wbrew lansowanym, szczególnie w kraju, hurrapatriotycznym, niemal mesjańskim opiniom - że był on najlepszy na świecie. W sprawach wywiadu dla Garlińskiego najlepsi byli Brytyjczycy, a w myśleniu - najważniejszy, powtórzę - obiektywizm.

Z POLSKĄ HISTORIĄ PO CAŁYM ŚWIECIE

Józef Garliński został aresztowany w kwietniu 1943 r. Przeżył gehennę Pawiaka, Auschwitz i Neuenengamme, ale Niemcy do końca nie rozpoznali w nim oficera z dowództwa (i do tego wywiadu) AK.
Po wojnie, której koniec zastał go w Niemczech, razem z żoną emigrował do Wielkiej Brytanii. Poświęcił się działalności naukowej (a brytyjskie archiwa obfitują w polskie dokumenty) i społecznikowskiej. Od 1984 r. był profesorem zwyczajnym najnowszej historii Polski Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie. Wykładał na uniwersytetach i w ośrodkach polonijnych Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Francji, Norwegii, Danii, Szwecji i Włoch. W PRL-u jego liczne publikacje przedrukowywały podziemne wydawnictwa, m.in. "Przedświt" i "CDN".
Do Polski, pierwszy raz po wojnie, przyjechał najszybciej, jak to było możliwe, w 1990 r. W 1993 r. wydał dwutomowe, pełne interesujących szczegółów i dygresji (mimo wieku pamięć miał doskonałą) i oryginalnych analiz wspomnienia "Świat mojej pamięci".
Prof. Józef Garliński gromadził dokumenty polskiego rządu na emigracji z okresu II wojny światowej, które przekazywał następnie do Hoover Institute and Library na Uniwersytecie Stanforda (USA).
Jego wkład w badanie, odkłamywanie i upowszechnianie historii Polski na Zachodzie jest nie do przecenienia. Cześć Jego pamięci!

TADEUSZ M. PŁUŻAŃSKI

Publicystyka Tadeusza M. Płużańskiego na ASME.


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME