Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Druga liga - Krzysztof Mazur Wysłane środa, 30, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak

W związku z tym, że budowa stadionów i organizacja piłkarskich mistrzostw Europy znalazła się w exposé premiera, który w honorowaniu sportowców zaczął nawet konkurować z niedościgłym dotychczas w tej materii prezydentem Kwaśniewskim, zacząłem więcej niż dotychczas uwagi poświęcać informacjom z wymienionego obszaru zainteresowań i muszę przyznać, że natknąłem się na bardzo interesujący felieton red. Szczepłka pt. "Pokój przy windzie". Redaktor "Rz" opisuje w nim przypadek piłkarza Piechny, który mimo dużego talentu umiejscowionego w nogach miał tego pecha, że talent ten mógł rozwijać jedynie w Polsce gminnej, a po reformach Jerzego Buzka - nawet w powiatowej. Pewnej sławy dostąpił dopiero w wieku, który w wykonywanym przezeń fachu uchodzi za uprawniający do wcześniejszej emerytury. "Robi się wszystko, żeby pozostawić Piechnę w Polsce powiatowej, jako ciekawostkę. Zagrał w kadrze, w nagrodę za gole w lidze, a teraz niech wraca do siebie" - podsumowuje swoje rozważania redaktor Szczepłek i mimo woli ten komentarz zaczyna nabierać powoli uniwersalnej treści. Z równym powodzeniem komentarz ten dałby się zastosować w polityce, telewizji, prasie, życiu artystycznym, ministerialnych kancelariach i biurach urzędów, organach nadzorowanych przez państwo i samorządy spółek itp.
Sprawa nie jest nowa, gdyż już biblijny mędrzec wspominał, że "Jest zło - widziałem je pod słońcem, to błąd ze strony władcy: wynosi się głupotę na stanowiska wysokie, podczas gdy zdolni siedzą nisko. Widziałem sługi na koniach, a książąt kroczących, jak słudzy, pieszo". O ile jednakże mędrzec ów zauważał tylko, że nie zawsze najlepszy wygrywa, o tyle obecna sytuacja dotyczy przypadku, gdy zwykle najlepszy przegrywa, a jak twierdził Pareto - skutkiem zatrzymania procesu krążenia elit ma być nadejście nowoczesnych "barbarzyńców": "Jeżeli w społeczeństwach europejskich zmuszonych do kształtowania się zgodnie z pożądanym ideałem etycznym doszło do zahamowania selekcji, systematycznego faworyzowania słabych, zdeprawowanych leniwych, źle się adaptujących, "małych i pokornych", jak ich zwą nasi filantropi kosztem ludzi silnych, energicznych, którzy tworzą elitę, to nowy podbój dokonany przez nowoczesnych "barbarzyńców" nie będzie tak całkowicie niemożliwy". Jeden z takich rodzimych "barbarzyńców", chociaż trudno powiedzieć że nowoczesny, poseł Maksymiuk z Samoobrony przedstawił niedawno pomysł tej partii na przegonienie Chin pod względem tempa wzrostu gospodarczego. Idea tego pomysłu została osadzona na podstawowych warunkach perpetuum mobile, tzn. wywołujemy pierwotny impuls, co następnie samo z siebie wzbudza kolejne ruchy bez dostarczania procesowi innej energii z zewnątrz. Ten, kto myślałby, że owym pierwotnym impulsem byłoby uwolnienie ludzkiej energii, byłby w dużym błędzie: pierwotnym impulsem nowej polskiej gospodarki pod rządami Samoobrony byłoby minimum socjalne w kwocie 800 zł powodujące na początek konieczność dodrukowania dwudziestu kilku miliardów złotych. Ekspert Maksymiuk przewiduje, że skutkiem tego byłby wzrost inflacji do 7-8 procent rocznie, co oznacza, że wzrosłyby ceny i nominalny obrót, a wtedy Samoobrona dołożyłaby podatek obrotowy, który na skutek zwiększonego obrotu dostarczyłby budżetowi ok. 40 miliardów zł. Poseł Maksymiuk z I ligi sejmowej nie wspomniał, czy owe 40 miliardów posłużyłoby do podwyższenia minimum socjalnego, ale chyba tak, trudno wszak zrozumieć, jakim cudem wzrost cen o 7-8 procent zwiększyłby obrót w takim stopniu, by wpływy z 2-procentowego podatku obrotowego były dwukrotnie wyższe niż wydatki inicjujące wspomniany poziom inflacji?
Sytuacja jest o tyle komfortowa, że póki co poseł Maksymiuk dopiero aspiruje do rządzenia, ale do partii rządzącej należy m.in. poseł Cymański, który, jak się okazuje, wyspecjalizował się w tematyce becikowej i jest nawet w pewnym sensie ekspertem klubu od poczęć i rozwiązań. Jeżeli poseł Cymański jest najlepszym ekspertem PiS-u w tych sprawach, to jestem jak najgorszej myśli o naszej przyszłej kondycji demograficznej, bo co do kondycji intelektualnej, to można być pewnym już dzisiaj: wszak trzeba być wyjątkowo pokrzywdzonym na rozumie, by nie sprostać argumentacji pani poseł Jarugi-Nowackiej. Pomysł becikowego zgodnie poparły kluby LPR Samoobrony i PiS-u, i nie było dyskusji, by ktoś nie wskazywał na trudną sytuację młodych matek i socjalny charakter tego wydatku, a opozycja co najwyżej wskazywała na nieskuteczność tego rozdawnictwa w zwiększaniu prokreacji lub podnoszeniu poziomu życia młodych rodziców. Nikt natomiast nie zająknął się nawet słowem o źródle pochodzenia tych pieniędzy, które posłowie chcieliby przeznaczyć na zwiększenie zasiłku porodowego, a przecież - co sam niedawno na tych łamach podnosiłem - w tym transferowym mechanizmie jest zawarta odpowiedź na podstawowe pytanie o celowość takich wydatków. Podobnie wygląda dyskusja nad kształtem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, i obliczem telewizji publicznej. Padają opinie, że telewizja powinna być reżimowa, reżimowo-opozycyjna, sejmowo-senacka itp., zaś trzyosobowa KRRiTV wyłoni samotrzeć sejm, senat i prezydent, czyli będzie jak na początku lat 80., kiedy dekrety podpisywał premier Wojciech Jaruzelski, przy aprobacie Wojciecha Jaruzelskiego - I sekretarza PZPR i akceptacji ministra obrony narodowej - Wojciecha Jaruzelskiego. Oczywiście nikt podczas tych gorących debat nawet małym słowem nie wspomniał czy telewizja publiczna jest w ogóle potrzebna, nie mówiąc już o kilku kanałach tej telewizji.
Trudno się dziwić, że takie wydawałoby się podstawowe pytania nie padają na temat telewizji publicznej i w telewizji publicznej, wspomniana niemoc intelektualna na innych kanałach przestaje dziwić także, gdy zauważyć, że od kilkunastu lat w rodzimej polityczno-medialnej ekstraklasie występują zamiennie te same twarze, tak jak przez poselską izbę przewijają się zamiennie te same persony, także polityczną rzeczywistość ciągle komentują te same persony i ich naśladowcy. Co do niektórych to można nabrać przekonania, że mieszkają w budynkach telewizji i radia. Czasami zdarza się, że powołanie na jeden występ u Pospieszalskiego czy w jakimś autorskim programie emitowanym ok. godz. 1 w nocy dostaje publicysta lub polityk z ligi powiatowej, ale wszystko to na zasadzie, że powiedział, co chciał, udowodniliśmy, jacy jesteśmy tolerancyjni i otwarci, a teraz niech wraca do siebie...
Na tej samej zasadzie działa również premier Marcinkiewicz, który oznajmia, że podziwia premier Thacher, ale chciałby być polskim Tony Blairem, który zrozumiał "Tyranię status quo" Friedmana, ale robi wszystko, by wiele się zmieniło, aby wszystko zostało po staremu i który pozuje na liberała w otoczeniu doradców z CAS, ale teki rozdaje m.in. pani "minister financial times", której doktrynę ekonomiczną można streścić jako "szwarc, mydło i powidło", oraz specjalistom od dożywiania i becikowego.
"Rząd Marcinkiewicza nie zrobił na razie niczego gorszącego ani karygodnego" - takimi słowami za obronę premiera i jego urzędników zabrał się pierwszoligowy komentator Piotr Zaremba i słusznie uczynił, gdyż łatwiej bronić obecny rząd za to, czego nie zrobił niż za to, co zrobił, zwłaszcza, że do oceny wystarczyłaby pierwsza część cytowanej wypowiedzi, a mianowicie, że "Rząd Marcinkiewicza nie zrobił na razie niczego...". Problem tylko w tym, że niektórzy uczestnicy rozgrywek ligi powiatowej pamiętają jeszcze dowcip o Leninie, który malca tylko kopnął w d.... za to, że potrącił wodza rewolucji przy goleniu. A przecież miał brzytwę...

Krzysztof Mazur

Publicystyka Krzysztofa Mazura na ASME


Komentarz (0)

Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Demokracja grecko-belgijsko-polska - prof. Jerzy Przystawa - czwartek, 10, maja 2012

Mazowsze

TV-felietony

Boją się, że przykład Tymoszenko będzie zaraźliwy! - Janusz Korwin-Mikke o machlojkach urzędników rządzących w UE i w Berlinie, Warszawie, Paryżu, Rzymie... - czwartek, 17, maja 2012

Janusz Korwin-Mikke z kibicami przed meczem Polska - Niemcy na PGE Arena w Gdańsku 06.09.2011 - wtorek, 15, maja 2012

"Osób rządzących nie można sądzić w procesie karnym!" - Stanisław Michalkiewicz o dewiacjach u niektórych polityków nie tylko z "polskiego regionu UE" - piątek, 11, maja 2012

Niewidzialna ręka ryku i widzialna łapa rządu - Janusz Korwin-Mikke o szkodach, jakie czynią ingerencje biurokratów w życie gospodarcze - czwartek, 10, maja 2012

Nie mieszać sportu z polityką! - Janusz Korwin-Mikke o planowanych protestach w czasie EURO 2012 - nagranie z "miasteczka protestu" związku zawodowego "Solidarność" - środa, 9, maja 2012

Prąd z atomu w każdym domu! - pikieta fundacji "Volenti non fit iniuria" oraz Kongresu Nowej Prawicy "wsparta" przez Zielonych 2004 - poniedziałek, 7, maja 2012

Czekamy na mężów stanu razem z biskupem Józefem Michalikiem - Stanisław Michalkiewicz o przejściu recydyw saskiej w stan recydywy stanisławowskiej - niedziela, 6, maja 2012

Chcą być bydlętami u żłoba - dlatego nie głosują na KNP/UPR! - ostatnia cześć nagrania spotkania Janusza Korwin-Mikkego w Nowym Dworze Mazowieckim z jego mieszkańcami i sympatykami liberalnego konserwatyzmu - sobota, 5, maja 2012

EURO 2012: Mieszanie sportu z polityką to powrót do komuny! - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy z udziałem jego prezesa Janusza Korwin-Mikkego - piątek, 4, maja 2012

Polska to bogaty kraj: dołożymy 8 miliardów do Euro 2012, dokładamy miliard do produkcji jajek z powodu "regulacji unijnych" - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - czwartek, 3, maja 2012

90% posłom nawet bym nie powierzył ułożenia regulaminu PGR-ów - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - środa, 2, maja 2012

Problem nie w tym, że urzędnicy kradną, ale że marnują pieniądze! - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - wtorek, 1, maja 2012

Spotkanie prezesa Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego z sympatykami KNP w Nowym Dworze Mazowieckim - część 1 - poniedziałek, 30, kwietnia 2012

Bliskie spotkania z Jarosławem Kaczyńskim jak spotkania z jeżem - Stanisław Michalkiewicz nie tylko o efektach demonstracji w sprawie stacji TV TRWAM - piątek, 27, kwietnia 2012

Janusz Korwin-Mikke (KNP/UPR) vs Łukasz Abgarowicz (PO) - Emerytura 67 lat???" - debata w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej im. Alcide De Gasperi'ego w Józefowie - piątek, 27, kwietnia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008