Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Kto ma dojścia do "brukselskiego KC", ten żyje"! - Stanisław Michalkiewicz o systemie rozdziału konfiskowanych przez Związek Socjalistycznych Republik Europejskich (UE) pieniędzy w postaci "składek" Wysłane wtorek, 29, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak

"Wygląda na to, proszę Państwa, że demokracja została uratowana, i to ciekawa rzecz - przy pomocy homosiów, lesbijek i oczywiście - »pokolenia Jana Pawła II«, które zawsze jest chętne do obrony demokracji, zwłaszcza, kiedy impreza jest wesoła. Więc wszystko jest na dobrej drodze, »merdia« natychmiast zwróciły swoje zainteresowania ku stronie finansowej »naszego« udziału w Unii Europejskiej. Nad tym trochę dłużej się zatrzymam, gdyż Unia E. funkcjonuje zupełnie podobnie jak za czasów socjalistycznych, PRL czasu Hilarego Minca, kiedy żył »wielki nauczyciel postępowej ludzkości Józef Stalin«. Władza komunistyczna wtedy przejmowała, konfiskowała wszystkie dochody, później je po uważaniu rozdzielając, także do tych samych miejsc, z których wcześniej je skonfiskowała. Wtedy mało kto był dlatego zainteresowany w pomnażaniu swoich dochodów, natomiast oczywiście był zainteresowany w dostępie do »KC«, czyli Komitetu Centralnego. Jakiś sekretarz był tym więcej szanowany, im szersze miał "dojścia" do KC. Tak tych czynowników wtedy wybierano - pod kątem »dojścia« do KC. Skutki tego odczuwamy do dziś. Tak samo funkcjonuje właśnie Unia Europejska: każde państwo członkowskie wpłaca jakąś składkę, a później otrzymuje jakąś subwencję. No i każde z państw jest zainteresowane, by wpłacić jak najmniejszą składkę - a później - by otrzymać jak największą subwencję. I dlatego liczy się znowu »dojście do brukselskiego KC«. Odmiana jest taka, że wtedy komuniści konfiskowali wszystkie dochody - a UE »zarządza« zaledwie 2% PKB państw członkowskich" - Stanisław Michalkiewicz komentuje szerszy aspekt stosunków z kołchozie Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, jak konserwatywni liberałowie określają obecne Wspólnoty Europejskie (Unia Europejska formalnie nie istnieje!).

W tym kontekście należy rozpatrywać wysiłki, skądinąd szlachetne, premiera Marcinkiewicza, który kręci się teraz po "brukselskim KC", by uzyskać jak największe subwencje w latach 2007 - 2013. Oto rząd "polskiego opublikował oficjalne dane, że Polska umiała wykorzystać 2,3% z dotychczasowych preliminowanych kwot subwencji na lata 2004 - 2005. Dlaczego tak się dzieje? Można oczywiście zwalać winę na nieudolność polskiej administracji, co jest wysoce prawdopodobne, ale przed 3 laty padła odpowiedź komisarza Guntrama Verheugena na pytanie brytyjskiego ministra finansów, czy nie ma obawy, że w związku z przyjęciem nowych członków do UE zwiększy się składka płacona przez "stare" państwa członkowskie płacona do budżetu UE - tow. komisarz Verheugen odpowiedział, że nie takiej obawy, bo "subwencje dla nowych państw członkowskich zostaną obstawione takimi warunkami, że owe nowe państwa UE nie będą mogły ich wypełnić"...

Nagranie trwa ponad 9 minut i jest dostępne w Sieci do 13 XII 2005 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.




Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME