Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Komu wieje J.J. Wiatr, komu bije dzwon - depresyjne wiadomości ze sfer "Żydów" oraz "Chamów" Wysłane czwartek, 24, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak

Jeszcze przez pół dzisiejszego dnia informatory z triumfem obwieszczały, że ugrupowanie PiS nie spełniło kolejnego swojego przedwyborczego warunku, czyli obietnicy utworzenia komisji "Prawdy i Sprawiedliwości", najwyraźniej usiłując w ten sposób zrobić wodę z mózgu głosującym w trakcie minionych wyborów na tę formację ludziom, że niby to mają następny powód do jesienno-zimowej depresji okołopolitykierskiej.

Podwieczorne doniesienia zweryfikowały pokwikiwania środków masowego rażenia, wielce już przerażonych perspektywą przejęcia kontroli nad - przepraszam za wyrażenie - publicznymi mediami w postaci Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, sterowanych przez cały okres PRL i obecnej PRL-bis przez partyjno-ubeckie wielopokoleniowe rody, zagnieżdżone przy warszawskich ulicach Niepodległości, Woronicza i Jasnej. PiS ustami wymownego posła Gosiewskiego potwierdziło swój zamiar weryfikacji "dorobku" układu magdalenkowego - choć - co lekko zasmuca - jeszcze nie padł żaden termin zawiązania struktur parlamentarnych nakierowanych na wyjaśnienie wszelkich okoliczności towarzyszących umówionemu przy tzw. okrągłym stole okresowi przepoczwarzania się "pezetperii" w szczerych i nowoczesnych socjal-demokratów. Ponoć jest jeszcze problem umocowania konstytucyjnego takiej instytucji - ale... dla chcącego nigdy nie ma nic trudnego. Określenie jako "wybitnych specjalistów" zasiadających w tej formie struktury sprzątającej po półtoradekadowej obecności post(?)komunistów w życiu społecznym, politycznym i gospodarczym Polski ma wzbudzić medialne zaufanie na kredyt, ale jak będzie z tym w rzeczywistości - będziemy wszyscy tego świadkami. Trzeba niemniej od razu rozumieć, że każdy uczestnik tego ciała będzie musiał zaprezentować publicznie swój wyciąg z akt IPN-u, dowodzący nieskazitelnej lilijności w przeszłym okresie, prawda?
W tym samym mniej więcej czasie sieciowe publikatory przyniosły wiadomość o ponownym objęciu szefostwa wywiady cywilnego przez Zbigniewa Nowka, pułkownika zresztą. Witryna Onet przez kilka godzin nie mogła się otrząsnąć z wrażenia i zamieszczała w związku z tym tylko dwa zdania: tytuł o powołaniu nowego szefa AW i zdanie - KTO został powołany. Walterownia w szczękościsku - to była soczysta satysfakcja dla pewnej części komentatorów życia robaczkowego scen teatru "polskiego regionu UE".

Konkretne fakty. Delegowanie Piotra Naimskiego ponownie do struktury PGNiG było celnym strzałem. Układ "wiedeński", tak zasłużenie fetowany przez prawdziwych rozdających z mianowania moskiewskiego w najważniejszych, strategicznych dla niepodległości Rzeczypospolitej sferach gospodarczych, był jednym z największych zagrożeń dla jej bytu państwowego. Tu należą się gratulacje, niezależnie od widocznego uzależnienia, wyklętego przez ośrodki propagandy postępiackiej, "rasowego" związanego ze "śmiejącym się się oficerem Żaglem" i jego kamratem, synem J.J. Winda z warszowerskiego Instytutu Socjologii przy ulicy Karowej. Teraz Piotr Naimski... Towarzysz wielu biesiad "polskich czynowników" rodem z kamraterii kolaborantów sowieckich okupantów Polski, tow. Ałganow może w tej chwili jedynie marzyć o odwecie. Ale będzie miał przeciw sobie wielonarodowe związki "niezależnych inwestorów". Touche!.

Powiedzmy sobie szczerze - PiS ma wyjątkowy kredyt zaufania ze strony konserwatywnych liberałów, jeśli chodzi o prezentowany od dłuższego czasu zamiar rozliczenia się ze strukturami państwa bandyckiego, jakim jest obecna PRL-bis, będąca bękartem - no, może nie tak od razu: paktu monachijskiego, Platforma Obywatelska jeszcze dycha pełną piersią - "układu magdalenkowego", zawartego przy szczególnym nadzorze Kremla i innych Wysokich Układających Się Stron, pomiędzy "opozycją koncesjonowaną", zwaną potocznie "Żydami", a "Chamami" reprezentowanymi przez postmoczarowski odłam Służb Specjalnych PRL, zorganizowanych pod osławionym przewodnictwem tzw. generała Milicji Obywatelskiej Czesława Kiszczaka. Pomocna już stała się w tym dziele (obserwacja ruchu z rządowych i sejmowych serwerów) np. nasza ankieta (umieszczona na Stronie Głównej ASME, która niestety m.in. nie obejmuje afery związanej z wyprowadzeniem z ówczesnego Komitetu ds. Młodzieży 130 milionów dolarów. Kto nim wtedy zarządzał, Koteczku? Sprawa jeszcze jest nieprzedawniona!) dotycząca osławionych afer w wykonaniu znamienitych przedstawicieli kamraterii PPZR-owskiej. Sprawy gospodarcze w najbliższym okresie dwunastu miesięcy będą musiały zejść na plan dalszy, co by o nich nie usiłowały wykrzyczeć w niebogłosy związane z "lyberalnymi" środowiskami "ezelde" i szalupy ratunkowej post-UW-olskiej, Platformy O.

Macie niecały rok. Macie pewną grupę sprzyjającą wam w SS PRL-bis z przyczyn czysto pragmatycznych (!), więcej raczej wśród poza-miejskiej inżynierii ruchu drogowego niż tej przewerbowanej na stronę graną niegdyś przez aktora Stanisława Mikulskiego, bo tam "żelazo i miecz" nomen omen zostało tylko...

DO ROBOTY!

Krzysztof Pawlak


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME