| Teraz Wojciech Popiela - Janusz Korwin-Mikke Wysłane poniedziałek, 21, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Serię posiedzeń Władz UPR rozpoczęła Straż, która na wniosek Prezesa, podniosła do godności Członków-Sygnatariuszów kol.kol. Ireneusza Kaszę, Andrzeja Nelickiego, Macieja Sieranta, Stefana Kramarskiego, Wojciecha Popielę, dr. Jana Przybyła i usunęła z Partii trzech Członków z Gdańska, którzy samowolnie ogłosili start miejscowej UPR z list Ligi Polskich Rodzin - zresztą bez powodzenia.
Licznie obsadzony Konwentykl, na którym oczekiwano omówienia sytuacji po wyborach, rozpoczął się dość dziwnie: najpierw przez długi czas omawiano sprawy personalne ustępującego Przewodniczącego Rady Sygnatariuszów, potem zastanawiano się, czy aby jest to na pewno Konwentykl przed Konwentem (w sensie Statutu; na szczęście sondażowe głosowanie wykazało, że tylko jeden z Członków jest przeciwnego zdania; okazało się zresztą, że On tylko przekazywał wątpliwości rozsiewane w internecie!) i dopiero po dwóch godzinach (!) ustalono porządek obrad - nie przewidujący omówienia sytuacji po wyborach. Zamiast bicia piany Konwentykl zajął się konkretami: na wniosek Prezesa, kol. Jacka Boronia (który oświadczył, że jest nieuczciwością, że Sygnatariusze płacą tak małe składki - podczas gdy emeryci przesyłają na kampanię wyborczą po 17,50 zł ze słowami "W Was ostatnia nasza nadzieja!") oraz Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, kol. Jacka Majewskiego, uchwalił zalecenie "znacznego podniesienia składki" - i jednocześnie, by dać przykład, ustalił, że Członkowie-Sygnatariusze płacić będą PIĘĆ razy więcej niż wyniesie składka, jaką ustali Konwent!
Konwentykl formalnie przyjął projekty zmian w Statucie nie zarejestrowane przez poprzednie Władze - oraz kilka nowych. Następnie Konwentykl przyjął (zapowiadaną już przy wyborze) dymisję Prezesa - i przystąpił do wyborów Prezesa. Po wyrażeniu wątpliwości, czy podoła temu zadaniu (z uwagi na obowiązki zawodowe), zgodził się kandydować dotychczasowy wiceprezes, kol. Wojciech Popiela - i w tajnym głosowaniu padło na Niego ponad 3/4 głosów (mimo, że przewodniczący Sadu Naczelnego, kol. Paweł Nakonieczny, rozesłał list, że wystąpi z Partii, jeśli by kol. Popiela został Prezesem). Kol. Popiela doskonale zresztą wypadł w odpowiedziach na pytania Członków Konwentyklu i rozwiał chyba obawy niektórych Sygnatariuszów.
Następnie Konwentykl wybrał 6 Członków Rady Głównej. Zostali nimi kol.kol. Maciej Bojanowski (Wrocław), Grzegorz Grocki (Wielkopolska), Wojciech Grotecki (Warmia), Stefan Kramarski (Częstochowa), Mieczysław Targosz (Łódź), Andrzej Turczyn (Koszalin), spośród których mianował wiceprezesem kol. Bojanowskiego. Po czym wybrał Członkiem Komisji Rewizyjnej kol. Ireneusza Kaszę (tylko jednego - ponieważ teoretycznie obowiązywał stary Statut!)
Nazajutrz obradował Konwent, na który przyjechało 98 Delegatów (nie uznano mandatów części Delegatów, głownie z Mazowsza!). O dziwo: również tu nie było dyskusji o zaszłościach! Próby załatwiania spraw ambicjonalnych zostały przez kol. Wodnickiego ucięte krótkim: "A co to kogo obchodzi, czy kol. Żółtek był wtedy formalnie wiceprezesem - czy nie był? Załatwił co trzeba? Załatwił. Wystarczy!". Sędziowie SN, kol.kol. Wojciech Kosiba i Jacek Modzelewski wspierani przez kol. Elżbietę Marusikową poprowadzili obrady wyjątkowo sprawnie (jeśli pominąć moment, w którym dopuścili do głosowania nad tym, jak należy głosować - co wzbudziło okrzyki: "Znów jakaś demokracja?"; efekt tego głosowania był taki, że natychmiast zażądano jego reasumpcji, więc prowadzący czym prędzej wzięli sprawę w swoje ręce).
W dyskusji nad absolutorium dla ustępujących Władz spór toczył się między kol.kol. Bagińskim, Boroniem i Żółtkiem, w co czasem mieszał się JKM. Efekt był taki, że Członkowie, którzy ustąpili bądź zostali usunięci w czerwcu, nie otrzymali absolutorium (najgorzej został oceniony p. Stanisław Wojtera!), a wszyscy "nowi" otrzymali. W wyborach do nowej Rady Głównej pierwsze miejsca zajęli kol.kol.: Andrzej Jędrzejewski, Tomasz Skóra, Sławomir Sławski, Jarosław Szatan, Wojciech Wilkowski i Stanisław Żółtek, który został wybrany wiceprezesem (nikt nie zgodził się kontr-kandydować!).
W trakcie liczenia głosów trwała dyskusja nad Statutem. Krótka: niemal bez dyskusji przyjęto poprawki rekomendowane przez Konwentykl (większość zresztą była uchwalona przez poprzedni Konwent, tylko nie zarejestrowana w Sadzie z niedbalstwa "wojterowskiego" kierownictwa Partii), również bez dyskusji odrzucono pozostałe - nie dlatego, że były złe, lecz dlatego, że niedopracowane. Podkreślić tu trzeba niesamowitą wręcz dyscyplinę i powściągliwość Delegatów, którzy nie dali się wciągnąć w tradycyjne anty-arystokratyczne dyskusje. Gdy bardzo popularny Członek UPR nieoczekiwanie zażądał demokratyzacji przez statutową likwidację Konwentyklu, nie poparł Go z sali ani jeden głos!! (...)
Jest to część relacji z ostatnich wydarzeń w Unii Polityki Realnej pióra Janusza Korwin-Mikkego, jaka ukaże się w najnowszym wydaniu tygodnika "Najwyższy CZAS!".
Komentarze
pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.
powrót
do strony głównej ASME