Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Historia powtarza się farsą przy okazji "likwidacji Krajowej Rady Radia i Telewizji" - Łukasz Perzyna o realizacji zapewnień wyborczych PO i PiS o "przywróceniu mediów elektronicznych społeczeństwu" Wysłane sobota, 19, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak

"Zaczyna się kolejna w Polsce polityczna wojna o telewizję publiczną. Żadne to zaskoczenie, ponieważ jeszcze w momencie kiedy Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość - w tej właśnie kolejności, mając poparcie w sondażach, deklarowały mocną wolę współrządzenia, zmieniania układu politycznego i medialnego, w niemal jednobrzmiący sposób podkreślały zamiar likwidacji Krajowej Rady Radia i Telewizji. Wiadomo, że jest to pasożytnicze ciało mieszczące się w pałacyku przy warszawskiej ulicy Sobieskiego, który wcześniej był domem publicznym - później w nim funkcjonariusze SB robili wypisy z nasłuchu zachodnich stacji radiowych, z Monachium, Londynu czy Waszyngtonu. Teraz funkcjonariuszom KRRiTV żyło się w nim tak, że żyć a nie umierać - ich status materialny był powyżej statusu posła - wiadomo: posłów jest 460, urzędników KRRiTV - tylko dziewięcioro" - Łukasz Perzyna, publicysta ASME i "Tygodnika Solidarność" komentuje tegotygodniowe zawirowania wokół "porządkowania" przez "partie prawicowe" spraw medialnych w PRL-bis.

Teraz okazało się, że żeby zlikwidować KRRiTV - trzeba by zmienić Konstytucję RP, a niemały jeszcze wpływ mają przepisy Unii Europejskiej, które biurokratycznie stanowią, że musi istnieć regulator "ładu medialnego", żeby na przykład stacje nie zagłuszały się nawzajem. Dlatego zgłoszony w tym tygodniu pomysł PiS ma na celu "zmniejszenie" KRRiTV - do 3 osób, a w "opozycji" PO proponuje zmniejszenie do 5 osób. Czyli - niby "Państwo tanie i oszczędne". Nikt jednak już nie proponuje likwidacji KRRiTV. "Zmienić, bo nas dyskryminują" - takim wydaje się być program PiS. Z kolei działacze PO, jeszcze niedawno pryncypialnie chcący likwidować Radę - teraz głoszą, że nie pozwolą na zawłaszczanie "mediów publicznych", czyli wykonanie "skoku na media". Lecz wyobraźmy sobie scenariusz, który był spodziewany przy okazji minionych wyborów: że zwycięzcą jest PO. Wtedy to PO by ograniczyła KRRiTV do liczby 3 członków, a PiS - oponowałby, krzycząc o "zawłaszczaniu mediów".
Łukasz Perzyna wolałby po prostu - przywrócić telewizję społeczeństwu. Warto zastanowić się, czy TVP musi stawać się po każdych wyborach przedmiotem politycznych przetargów. PiS proponował podział TVP na dwa kanały - Pierwszy dla rządu, Drugi dla opozycji. Podobnie na przykład jest we Francji. Tylko że prywatne stacje w obecnej PRL-bis są średnio udanymi klonami państwowej telewizji. Stacje się niestety do siebie upodobniają: szef TVN Mariusz Walter uczestniczył w minionych zwycięskich sztabach SLD, a stacja Polsat Solorza-Żaka była nazywana "partią Polsatu". Kiedy dziś słyszymy, że w zamian za poparcie jakiś ugrupowań - pewnie tych samych, które wsparły rząd Kazimierza Marcinkiewicza - PiS miałby rozdawać "koalicjantom" z Samoobrony miejsca w radach nadzorczych w spółkach związanych z TVP - to znaczy, że historia powtarza się już - jak mawiał klasyk swojej quasi-religii marksistowskiej - farsą...

Nagranie trwa prawie 14 minut i jest dostępne w Sieci do 1 XII 2005 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.




# 1
Użytkownik: Anonymous Unregistered
E-mail: kontur@cc.uni.torun.pl
Data: niedziela, 20, listopada 2005
ip: 81.190.27.247
Komentarz
KRRiTV w pierwszych latach istnienia miała JEDNEGO etatowego pracownika (a raczej pracowniczkę). W kilka lat później czytałem w prasie, że ta liczba wzrosła podobno do ponad 200. Załogi etatowych pracowników w Kancelariach: Prezydenta, Senatu i Sejmu (ba, nawet z zwykłym starostwie powiatowym) są znacznie liczniejsze niż były w II RP. Mimo tak znacznego postępu techniki komunikacyjnej i biurowej w ciagu mininych 70 lat! Co dowodnie pokazuje, że postęp postępu jest szybszy niż postep techniki, przynajmniej w Polsce. "Co tam panie w polityce? Socjalizm trzyma się mocno?" -- można by zapytać, parafrazując pierwsze zdanie wielkiej literatury polskiej w XX wieku ("Wesele" Wyspiańskiego).

Konrad Turzyński


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME