Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Dobrze by było, gdybyśmy nie pamiętali nazwiska rządzącego premiera, ale żeby rząd swoją robotę wykonywał - Łukasz Perzyna o rządzie mniejszościowym Kazimierza Marcinkiewicza Wysłane wtorek, 15, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak

"Rząd Kazimierza Marcinkiewicza od początku był opisywany jako rząd mniejszościowy. I tu mamy pierwszy paradoks: ten rząd postępuje inaczej niż poprzedni rząd mniejszościowy post(?)komunisty Belki u uzyskał znakomity wynik arytmetyczny w głosowaniu sejmowym, które nastąpiło w wigilię święta narodowego, 11 listopada - ponad 40 głosów więcej niż było potrzebne do zwykłego »trwania« tego gabinetu. Jest to niebywałe zwycięstwo Kazimierza Marcinkiewicza. Ma stabilną większość za sobą. Parę dni później następuje deklaracja premiera, że nawet gdyby budżet nie został przegłosowany - to prezydent (już Kaczyński) nie musi wcale rozwiązywać tego rządu. Platforma Obywatelska upowszechnia na korytarzach sejmowych i w mediach tezę w związku z tym, że koalicjantem dla PiS stała się Samoobrona - ugrupowanie sytuujące się na marginesie życia politycznego Polski" - publicysta ASME i "Tygodnika Solidarność" Łukasz Perzyna komentuje wynik głosowania nad wotum zaufania dla rządu PiS.

Problem w tym, że jak dotąd w Polsce nieznane było pojęcie koalicji parlamentarnej. Dotąd były to zazwyczaj koalicje rządowe. Trzeba przypomnieć, że to funkcjonariusz PO Jan Maria Władysław Rokita wykreował swego czasu Samoobronę i jej lidera na głównego rywala i przeciwnika PO, tworząc podział na "barbarzyńców" i "złodziei" - żeby przypomnieć epitety, którymi obrzucali się wdzięcznie polityczni sparringpartnerzy. O problemach nocy wigilijnej święta 11 Listopada za parę miesięcy nikt nie będzie pamiętał. W demokracjach dawno okrzepłych jak duńska czy belgijska o sile danego rządu nie decyduje liczba głosów, którymi zdobyły władzę - tam nawet nie każdy mieszkaniec stolic, zapytany na ulicy, umie powiedzieć, jaki jest w danej chwili premier u władzy. Oby takim premierem stał się Kazimierz Marcinkiewicz...

Nagranie trwa 9 minut i jest dostępne w Sieci do 30 XI 2005 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.




Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME