Dobrze by było, gdybyśmy nie pamiętali nazwiska rządzącego premiera, ale żeby rząd swoją robotę wykonywał - Łukasz Perzyna o rządzie mniejszościowym Kazimierza Marcinkiewicza Wysłane wtorek, 15, listopada 2005 przez Krzysztof Pawlak |
"Rząd Kazimierza Marcinkiewicza od początku był opisywany jako rząd mniejszościowy. I tu mamy pierwszy paradoks: ten rząd postępuje inaczej niż poprzedni rząd mniejszościowy post(?)komunisty Belki u uzyskał znakomity wynik arytmetyczny w głosowaniu sejmowym, które nastąpiło w wigilię święta narodowego, 11 listopada - ponad 40 głosów więcej niż było potrzebne do zwykłego »trwania« tego gabinetu. Jest to niebywałe zwycięstwo Kazimierza Marcinkiewicza. Ma stabilną większość za sobą. Parę dni później następuje deklaracja premiera, że nawet gdyby budżet nie został przegłosowany - to prezydent (już Kaczyński) nie musi wcale rozwiązywać tego rządu. Platforma Obywatelska upowszechnia na korytarzach sejmowych i w mediach tezę w związku z tym, że koalicjantem dla PiS stała się Samoobrona - ugrupowanie sytuujące się na marginesie życia politycznego Polski" - publicysta ASME i "Tygodnika Solidarność" Łukasz Perzyna komentuje wynik głosowania nad wotum zaufania dla rządu PiS.Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.