Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Meisterstück Braci Kaczyńskich - nawet gdyby musieli z winy Platformersów utworzyć rząd mniejszościowy! - Łukasz Perzyna o możliwych rozwiązaniach patu gabinetowego niedoszłej koalicji PiS - PO Wysłane sobota, 29, października 2005 przez Krzysztof Pawlak

"Bracia Kaczyńscy, zwłaszcza Jarosław - od lat uchodzą za najlepszych analityków sceny społecznej. Gdy na początku lat 90. ostrzegali przed plagą zawłaszczania państwa i korupcji w Polsce, ówczesna rządząca Unia Demokratyczna odpierała zarzuty, odpowiadając, że »pewne patologie zwykły towarzyszyć rozwojowi kapitalizmu« i w miarę wzrostu dochodu narodowego będą zanikać. Afery - Orlenu, te wszystkie lokalne ośmiornice SLD-owskie, ze świętokrzyską i opolską na czele potwierdziły, że to Kaczyńscy mieli rację. Dziś stają wobec historycznej próby, która określi ich miejsce w życiu publicznym na wiele lat. Podwójne zwycięstwo wydaje się, że nie było oczekiwane przez Braci Kaczyńskich" - Łukasz Perzyna, publicysta naszej witryny oraz "Tygodnika Solidarność" zastanawia się nad rozwojem sytuacji na scenie politycznej "polskiego regionu UE" i przezwyciężeniem kryzysu niedoszłej koalicji PiS-PO.

Jarosław Kaczyński nie uzyskał 41% poparcia dla swojej listy, ale - 26% głosów, przecież - pierwszy wynik, ale po czterech tygodniach staliśmy się świadkami największego Jego sukcesu: w walce dwóch ludzi odwołujących się do tradycji solidarnościowej, niepodległej, patriotycznej, w wyborach już większościowych, Jego brat Lech uzyskał poparcie WIĘKSZOŚCI Polaków. Część tego poparcia została jednak roztrwoniona - bo niektóre sondaże dawały ponad 30% wynik i Platformie, i PiS-owi. To jest pierwsza poważna przesłanka dla Braci Kaczyńskich: zwykli Polacy chcieli obdarzyć zaufaniem OBA ugrupowania, które w przyszłości deklarowały zawiązanie koalicji.
Dzisiaj PiS ma Prezydenta RP, który w wigilię Wigilii obejmie Urząd. Ma też stolec premiera, Marszałkiem Sejmu jest członek PiS, Marszałkiem Senatu jest człowiek, który poparł kandydata Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. W tej kampanii padło hasło "Pełna Odpowiedzialność" ponoć miał je ukuć kardynał Henryk Gulbinowicz, ale - dla potrzeb Platformy Obywatelskiej, jako rozwinięcie skrótu PO. Z woli wyborców przekształciło się w krzywym zwierciadle - w hasło PiS, które "wzięło wszystko".
Dzisiaj wydaje się, że PiS zdecydowało się na rządy bez Platformy, ale doszło do tego w wyniku obstrukcji przedstawicieli "liberałów". Można sobie wyobrazić już czarny scenariusz dla ekipy PiS, biorąc pod uwagę komentarze dochodzące z łam prasy zachodniej, oczywiście głównie niemieckiej - Francuzi znacznie mniej się interesują tą częścią Europy, bardziej ich obchodzi Hiszpania, Portugalia czy Włochy, do których jeżdżą na wakacje. Już dzisiaj współpracownicy prezydenta-elekta mówią, że Lech Kaczyński będzie musiał intensywnie jeździć po stolicach Zachodniej Europy, by zatrzeć niechętne mu, panujące w lewicowych gabinetach "Ełropki" socjalistycznej nastroje. W krajowej dziedzinie będą zapewne musieli polegać na doraźnych sojuszach, ale przez to, że ugrupowania np. LPR czy Samoobrona są stosunkowo słabe - mogą uzyskiwać wymierne poparcie dla konkretnych projektów. A nawet w ten sposób mogą zostać zwolnieni z realizacji postulatów "socjalnych", którymi epatowali mniej wyrobiony elektorat w trakcie euforii kampanii wyborczej...

I w ten sposób może okazać się, że był to prawdziwy meisterstück Braci Kaczyńskich!

Nagranie trwa ponad 16 minut i jest dostępne w Sieci do 12 XI 2005 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.




Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME