Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Poczytaj Mamie o SLD:
My z "ezelde", my z "ezelde", reakcji (prawnej) nie boim siem!
...bo tow. specjalny Ungier M. nie zrobił w sumie nic, co byłoby naprzeciwko naszym celom (i naszych przyjaciół!), a chcom go nienawistniki zawiesić... na przyzakładowej tablicy chwały w prokuraturze!
Wysłane piątek, 28, października 2005 przez Krzysztof Pawlak

Cytat podstawowy: "Obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu" Józef Stalin (Np. Onet.pl)


Poczytaj Mamie o PZPR/SLD/SDPl: My z "ezelde", my z "ezelde", reakcji (prawnej) nie boim siem! ...bo jak się już podajemy do dymisji - to tylko ze względu na... nasze błendy w krzewieniu wartościów rodzinnych, np. ojcowskich - tow. specjalny Ungier M. winny zaniedbań w dozorze syna!
Nie jest to już sprawa pachnąca żywicą i nowością, dlatego wydawałoby się, że nie musimy poświęcać jej zbytniej uwagi. Zabawnym zbiegiem okoliczności była sporego zasięgu awaria energetyczna, która miała miejsce w Katowicach na kilka godzin przed posiedzeniem prokuratury w tym mieście, składającej akt oskarżenia wobec byłego bardzo bliskiego współpracownika lokatora Pałacu Namiestnikowskiego. Nie przeszkodziła jednak w pracach tego urzedu. Jest jednak specjalny aspekt dotyczący byłego "kapciowego" towarzysza prezydenta Olka "Disko Polo" Kwaśniewskiego, który dzięki nieustannej medialnej promocji w czasie sprawowania swojej funkcji może wciąż liczyć na doniosłe wyniki popularności w społeczeństwie PRL-bis. Towarzysz specjalny Marek U. (-ngier) był wyjątkowym zaufanym post(?)komunistycznego "prezia", posiadając uprawnienia wglądu do tajemnic państwowych, nad którymi konstytucyjną pieczę pełni urząd prezydencki, czyli - tajników operacji wojskowych służb operacyjnych. Proszę zwrócić uwagę - to tow. Ungier miał ten przywilej, nie tow. "prezio". Analogicznie było w przypadku tandemu "ałtoryteta moralnego", "prezia" Wałęsy - "kapciowego" Wachowskiego. Dlatego tak ważna jest dla obecnie formułującego się rządu zdominowanego (a może - autorskiego, mniejszościowego) przez polityków PiS przejęcie dostępu do archiwów WSI, która to służb specjalna jest w nieustającym ogniu (słusznej) krytyki od kilkunastu lat ze strony środowisk antykomunistycznych jako odpowiedzialna za niezliczoną już liczbę przestępstw popełnionych przez jej funkcjonariuszy w trakcie "przemian gospodarczych", poczynając na aferze FOZZ (kłaniają się tu pp. Przystawa i Dakowski z Ruchu Obywatelskiego n/rz. JOW), a kończąc na "zamieszaniu" z rurociągiem Brody - Płock i sprawie rurociągu jamalskiego. Najpierw zagrożenie pozycji, potem usunięcie tow. Ungiera z Pałacu Namiestnikowskiego na wiosnę tego roku w pewnym stopniu osłabiło kontrolę "obozu prezydenckiego" nad "wiejskimi" przedstawicielami "środowisk gospodarczych PRL-bis", co już istotnie zmieniło np. tok prac nad uzyskaniem w końcu przez Polskę tzw. niezależności energetycznej.
O kolejnej odsłonie w sprawie tow. specjalnego Ungiera oczywiście poinformowały m.in. serwisy WP i Onet.pl w dniu dzisiejszym:


"Marek Ungier oskarżony o ujawnienie tajemnicy i fałszywe zeznania

Były szef gabinetu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Marek Ungier odpowie przed sądem za ujawnienie tajemnicy państwowej oraz składanie fałszywych zeznań. Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko niemu - poinformował jej rzecznik Tomasz Tadla. Ungierowi grozi do pięciu lat więzienia.

Według prokuratury były szef gabinetu prezydenta miał ujawnić tajemnicę państwową, informując byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka o działaniach podjętych wobec niego przez służby specjalne w związku z rzekomym przyjęciem przez niego łapówki. Fałszywe zeznania miał złożyć w postępowaniu dotyczącym PKN Orlen.
Śledztwo przeciwko Ungierowi było konsekwencją spotkania znanego biznesmena Jana Kulczyka z Władimirem Ałganowem, rosyjskim szpiegiem w Wiedniu w lipcu 2003 r. Po powrocie do Polski Kulczyk miał poinformować szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego, że - według Ałganowa - były minister skarbu Wiesław Kaczmarek i były szef Nafty Polskiej Maciej Gierej przyjęli od Rosjan 5 mln dolarów łapówki za pomoc w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.
- Informacja ta - zdaniem szefa wywiadu - była na tyle istotna, że nadano jej klauzulę »ściśle tajne«. Zainicjował on działania służbowe w Agencji Wywiadu po to, żeby zweryfikować te informacje - powiedział Tadla.
(...) W czasie śledztwa katowicka prokuratura zbadała obieg dokumentów w Kancelarii Prezydenta i wyodrębniła grupę osób, które mogły mieć związek ze sprawą. Z jej ustaleń wynika, że z informacją tą zapoznał się Ungier, posiadający certyfikat bezpieczeństwa, dotyczący informacji niejawnych.
- Zapoznając się z tą informacją przekazał ją prezydentowi. Odbyło się to w ten sposób, że 5 sierpnia poleciał on do Juraty, gdzie Kwaśniewski spędzał urlop. Tego samego dnia wrócił do Warszawy. Następnie zadzwonił do Wiesława K. i zaprosił go na rozmowę. Ta rozmowa odbyła się w Pałacu Prezydenckim 7 sierpnia - powiedział Tadla. Właśnie w czasie tej rozmowy - zdaniem prokuratury - Ungier miał powiedzieć Kaczmarkowi, że w sprawie rzekomej łapówki prowadzone są działania przez służby specjalne.
- Jest to niewątpliwie naruszenie tajemnicy państwowej, dlatego że klauzula »ściśle tajne«, naniesiona na informację przekazaną przez Agencję Wywiadu, nie była bezcelowa. Była po to, by chronić tę informację w sposób najwyższy z możliwych przewidziany przez polskie prawo, tymczasem dowiedziały się o niej osoby nieuprawnione, przy czym osoba jak najbardziej zainteresowana tą sprawą - podkreślił Tadla. Dlatego prokuratura uznała, że Ugnier przekroczył swoje uprawnienia i zdradził tajemnicę państwową.
Drugi zarzut wobec Ungiera dotyczy składania fałszywych zeznań w innym prowadzonym przez katowicką prokuraturę śledztwie - w sprawie zatrzymania w 2002 r. ówczesnego szefa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego. Jest jednak także pośrednio związany z rzekomą łapówką. Będąc przesłuchiwany jako świadek w tej sprawie zeznał nieprawdę, że nic mu nie wiadomo na temat rzekomej łapówki oraz że nic nie wie na temat prowadzonego postępowania w tej sprawie - powiedział rzecznik prokuratury. (...)".


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME