Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

PGB WZYWA DO DEBATY I OCENY WIARYGODNOŚCI OŚRODKÓW BADANIA OPINII PUBLICZNEJ Wysłane czwartek, 27, października 2005 przez Krzysztof Pawlak

Największymi przegranymi minionych, tegorocznych podwójnych wyborów w Polsce okazały się. tzw. sondażownie. We wszystkich środowiskach, zarówno we zwycięskim ugrupowaniu PiS, jak i w przegranych pozostałych rozległy się głosy o kompletnym blamażu ośrodków prognozowania "pogody wyborczej", których szacunki zostały "przestrzelone" niekiedy o niemal kilkanaście punktów procentowych. Dla tej dość wpływowej wśród tzw. inteligencji grupy "pracowników umysłowych" rozpoczął się okres gorączkowych poszukiwań winnych tego stanu rzeczy, co zaowocowało m.in. wieloma, natychmiast transmitowanymi w środkach masowego rażenia, po kolejnych odsłonach wyników głosowań, "dyskusjami nad możliwymi błędami w aparaturze pomiarowej". Głosy dyżurnych "socjometrów", publikowane czy ukazywane na ekranach, najczęściej nic nikomu nie wyjaśniły, co pogłębiło tylko stan frustracji środowiska.
Inaczej podszedł do tego najbardziej od kilku lat wiarygodny ośrodek pomiarów społecznych, Polska Grupa Badawcza, zrzeszająca Biuro Badania Opinii i Rynku Estymator oraz Ośrodek Badań Wyborczych. Z ich inicjatywy wczoraj został wystosowany list do prezesa "publicznej" TVP o podjęcie konkretnych środków zaradczych nieubłaganemu dramatycznemu spadkowi zaufania do jakichkolwiek szacunków w orbicie badań politycznych, dokonywanych przez "sondażownie". Dalej już podajemy za witryną Polskiej Grupy Badawczej:


Polska Grupa Badawcza wzywa do publicznej debaty na temat roli i sposobów publikowania sondaży politycznych w kampanii wyborczej. PGB chce także obiektywnej oceny wiarygodności ośrodków badania opinii publicznej - poinformował w środę PAP Marcin Palade z PGB.
"Nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z kryzysem zaufania dla instytucji badawczych. Jeśli chcemy je odbudować, to powinna się odbyć publiczna debata na ten temat" - powiedział Palade.
PGB wystosowała w sprawie debaty list do prezesa TVP, jego kopie otrzymają także liderzy największych partii politycznych. Według założeń, w dyskusji mieliby wziąć udział politycy, socjologowie, politolodzy i przedstawiciele firm socjometrycznych. "Telewizja publiczna jest najlepszym miejscem na debatę. Jest to medium popularne i obdarzone największym zaufaniem społecznym" - dodał.
Szef PGB zaznaczył, że taka dyskusja zorganizowana w TVP dobrze wpisałby się także w misję telewizji, jaką jest informowanie społeczeństwa. "Telewizja szeroko prezentowała sondaże i teraz widzom należy się wyjaśnienie, dlaczego ich wyniki były tak mało precyzyjne" - podkreślił Palade.
Jak pokazały porównania przedwyborczych sondaży - zarówno parlamentarnych, jak i prezydenckich - prognozy większości ośrodków badawczych były dość dalekie od rzeczywistych rezultatów wyborów. Np. w drugiej turze wyborów prezydenckich ośrodki badawcze do ostatniej chwili wykazywały przewagę Donalda Tuska. Jedynym sondażem wskazującym na możliwe zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego był opublikowany w PAP w piątek przed wyborami sondaż PGB.
Wcześniej badania PGB zostały docenione przez Centrum im. Adama Smitha, które oceniało pracownie badawcze przy okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego. Centrum przeanalizowało wyniki sondaży przeprowadzanych w czerwcu 2004 przez 7 ośrodków badawczych. Po porównaniu ich z rzeczywistymi wynikami wyborów okazało się, że najprecyzyjniej przewidziała wyniki PGB.
Zdaniem dr. Jacka Chołoniewskiego - socjologa z PGB, takie wyraźne różnice między prognozami a wynikami w większości ośrodków wynikają w dużej mierze z metodologii badań. "To chyba głównie kwestia metodologii - my mamy inną niż reszta ośrodków. Jeśli wyniki są najbliższe rzeczywistości - to nasza metodologia jest chyba lepsza" - argumentował socjolog.
PGB przeprowadza swoje sondaże metodą wywiadu ulicznego, zaś większość ośrodków pyta swoich respondentów w domach lub przeprowadza ankiety telefoniczne. Metoda stosowana przez PGB, zdaniem Chołoniewskiego, zapewnia większą anonimowość respondentom. "Nasza metoda ma też swoje wady - ale przy sondażach politycznych lepiej pytać na ulicy niż mniej anonimowo w domu" - ocenił socjolog.
Dodatkowo, według Paladego, w Polsce ankiety przeprowadzane telefonicznie nie zapewniają reprezentatywności próby. "Europejskie Stowarzyszenie Badaczy Rynku i Opinii w swoich dokumentach zaleca, by sondaże telefoniczne przeprowadzano tam, gdzie nasycenie telefonami wynosi 85-90 na 100 dorosłych mieszkańców. W Polsce - uwzględniając telefonię stacjonarną i komórkową, wynosi ono około 73 na 100" - tłumaczył Palade.
Dodał, że przy sondażach telefonicznych wystąpi wyraźna nadreprezentacja wyborców zamożniejszych, lepiej wykształconych i mieszkających w dużych miastach. "To może wyjaśnić, dlaczego przecenione zostały wyniki Platformy Obywatelskiej i Tuska, mających najwięcej sympatyków właśnie wśród wykształconych mieszkańców miast" - podsumował.

Treść listu przedstawicieli PGB do prezesa TVP Jana Dworaka:

"Szanowny Panie Prezesie

W związku z kompromitującymi środowisko badawcze prognozami w zakończonych wyborach parlamentarnych i prezydenckich, które znacząco odbiegały od rzeczywistych wyników głosowań, apelujemy o niezwłoczne przeprowadzenie na antenie TVP publicznej debaty. Tematem przewodnim dyskusji z udziałem polityków, socjologów, politologów i przedstawicieli firm socjometrycznych powinna być rola i sposób prezentacji sondaży w mediach, a także obiektywna ocena wiarygodności ośrodków badawczych.
Z poważaniem
Jacek Chołoniewski Marcin Palade
Do wiadomości:
Pan Jarosław Kaczyński - Prezes PiS
Pan Donald Tusk - Przewodniczący PO
Pan Andrzej Lepper - Przewodniczący SRP
Pan Wojciech Olejniczak - Przewodniczący SLD
Pan Marek Kotlinowski - Przewodniczacy LPR
Pan Waldemar Pawlak - Prezes PSL
Pan Marek Borowski - Przewodniczący SDPL"


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME